Dodaj do ulubionych

Wrzesien-:)

01.09.18, 10:44
Moj ulubiony miesiac.Plany to-przezyc dzien za 30 zl.Tak wiem bedzie trudno,ale jakies wyzwanie trzeba podjac aby bylo ciekawiej.Nie sztuka woasc do sklepu i kupic byle co😜Trzymajcie kciuki
Edytor zaawansowany
  • mysz1978 01.09.18, 12:46
    30 dzien na jedna osobe?
    Podejmuje wyzwanie big_grin

    Wrzesien zapowiada sie srednio - wydatki "okoloszkolne" mam nadzieje, ze mnie nie zrujnuja... Oby nie bylo zadnych niespodziewanych
  • marcelina4 01.09.18, 18:21
    trzymam kciuki, fajne wyzwanie smile
    ja miałam takie piękne plany na wrzesień, a dzisiaj już się okazało że nic z tego, muszę wydac około tysiąca złotych na naprawę rodzinnego grobu, dzisiaj byłam na cmentarzu i okazało się, że naprawy nie da się dłużej odkładać, trzeba naprawić przed zimą, jeszcze nie znam dokładnego kosztorysu, oby koszty nie wzrosły
    ponadto buty dla córki i to ze dwie pary, składki szkolne i opłacenie basenu, słowem wydatki, wydatki
    będę bardzo szczęśliwa jak zamknę ten miesiąc na zero, bez sięgania po oszczędności
  • 098qwerty 01.09.18, 19:56
    Trzymam kciuki za wyzwanie smile
    My sierpień kończymy w 4 osobowym składzie smile ja po cc doszłam do siebie szybciej niż te kilka lat temu, mam też więcej energii smile
    Rachunki poza energią el. już popłaciłam. W tym m-cu czeka nas kosztowna naprawa auta (przeniesiona z poprzedniego m-ca), mam nadzieję że poza 2 tys. nie wyjdzie.
    Zapomniałam że przy noworodku idzie aż tyle pieluch, całe szczęście dziecie nauczyło się ssać pierś więc odpada zakup mleka (a to był największy wydatek przy starszym synu). Starszy syn obkupiony w ubrania sportowe do szkoły, jeszcze może z 1 spodnie jeansowe i 1 koszula elegancka na długi rękaw zostanie do kupienia we wrześniu żeby miał na dni galowe do szkoły. Poza wydatkami około noworodkowymi oraz tą naprawą auta mamy m-c jak każdy inny.
  • salamandra71 01.09.18, 21:17
    Gratulacje!!!Super że szybko dochodzisz do siebiesiebie☺
    Fakt pieluch przy takim maluchu idzie mnóstwo.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=2767795
  • liliawodna222 01.09.18, 23:57
    G R A T U L U J Ę !!!!!!

    smile smile smile
  • 098qwerty 02.09.18, 09:54
    Dziękuję smile
  • martini-7 02.09.18, 18:40
    Serdecznie gratuluję smile dużo zdrowia i radości smile

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • liliawodna222 02.09.18, 00:13
    Czekam na pensję, więc się wypowiem później. Generalnie jestem powakacyjnie spłukana uncertain
  • anapaa 04.09.18, 09:59
    Doskonale to znam, więc łączę się w bólu kiss
  • liliawodna222 02.09.18, 12:01
    Właśnie wróciliśmy z zakupów. Lodówka pusta, więc trzeba było kupić dosłownie wszystko. Wydaliśmy 250zł i w sumie zdziwiłam się, gdyż spodziewałam się znacznie wyższej kwoty.
    Chemii mam mnóstwo, bo niedawno zalała nas jakaś fala promocji i aż żal było nie skorzystać ( i piszę to ja - ponoć minimalistka wink ).
    Żarełko dla psicy kupione - starczy na 3 miesiące, fryzjer mój i córki zaliczony, ortodonta również (następna wizyta za pół roku, juhuu!), dentysta tez - tylko przegląd, na szczęście brak ubytków. Jeszcze okulista.
    Z planów (czyt. zachcianek big_grin ) ciuchowych - przydałby mi się jakiś płaszczyk jesienny i marzę o nowej czarnej torebce wink
  • gahanka101 02.09.18, 14:32
    Dzieki za kciuki😜Z chemi mam wszystko na caly miesiac.Jestem minimalistka,wiec wystarczaja tylko podstawowe produkty.Karma dla psow tez mam na ok 3miesiace.Wyjsdamy wszystkie zapasy,dokupie tylko chleb i owoce.Jak nie uda sie caly miesiac,to bede szczesliwa nawet jak 2 tyg.tak pociagne😂Aby nie kupowac bzdur,ale z tym nie mam problemu.Jestem dobrej mysli👍
  • tol8 02.09.18, 22:06
    Plany finansowe typu extra:
    - dokupić dzieciom półki nad biurka (300zł)
    - karma dla psa (140zl)
    - krótki urlop w Hiszpanii bez dzieci (opłacony)
    - zmieścić się z jedzeniem i chemią w 1100zł dla czwórki
    - dokupić kilof muszę, by skuć starą posadzkę w ogrodzie smile

    Nic więcej nie planuję.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • ametystowa.pani 02.09.18, 22:16
    zazdroszczę tego krótkiego urlopu w Hiszpanii i to bez dzieci....u mnie totalny dół finansowy po naszych wycieczkach i koloniach itd... Pensja męża mniejsza będzie a moja to zawsze nie powala.

    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
  • tol8 04.09.18, 18:18
    Z wakacji wróciliśmy 02 lipca. Już nawet ich nie pamiętam smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • austenka 03.09.18, 08:17
    Jak już wspomniałam w wątku sierpniowym wrzesień to kumulacja wydatków do domu odkladanych na potem ktore już dłużej czekać nie mogą. Dodatkowo opłacenie terapii dziecka, zajęć na basenie, małej wyprawki, moje włosy spalone wakacyjnym słońcem wolaja o fryzjera, zakupy ciuchowe dla dziecka, prezent do kupienia dla partnera. Pod lupę musze wziac wydatki na chemię domową bo z kwot jakie wydajemy co miesiac wychodzi ze się tę chemię chyba pijemy.
  • smiechupara 04.09.18, 07:36
    Optymistycznie odłożyłam większą kwotę z postanowieniem zmieszczenia się w mniejszej.Juz wypadł zakup odkurzacza i fotela do biurka,którego jakoś nie ujelam,a który faktycznie trzeba zmienić.Mam nadzieję ,że nic tego typu więcej nie wypadnie,to mam jeszcze szanse się zmieścićsmile
  • salamandra71 04.09.18, 18:45
    😎 o uzależnieniach należy rozmawiać otwarcie 😁,mam to samo 😁😁😁😁 z kosmetykami chyba zacznę pić wyjdzie taniej 😵😉

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=2767795
  • anapaa 04.09.18, 09:59
    Za 30 dyszki nie jest źle wink wystarczy zaplanować sensowny obiad na dwa dni, śniadanko i kolacja to z kanapek to tak naprawdę groszowe sprawy. wink Fajne wyzwanie!
  • umzak 06.09.18, 11:02
    Jeżeli to tylko na żywność to podejmuje wyzwanie. Na całokształt to się nie podejmuje, bo tylko do wczoraj wydałam już 3000 i to bez wydatków remontowych😭. Już ledwo zipię: finansowo, fizycznie i psychicznie. I trochę cieszę się, że partner znów w delegacji, bo trochę spowalnia tempo jak to nie ma.
  • gahanka101 06.09.18, 16:44
    Tak,Tylko jedzenie.Dzisiaj zrobilam kasze kuskus z warzywami.Pycha i tanio.A ciesze sie,bo nie lubie gotowac,ale widze,ze wyzwanie kreuje u mnie eksperymentowanie aby zmiescic sie w limicie😜
  • umzak 06.09.18, 22:08
    Wiesz , we wrzesniu gdy warzywa są tanie to dla mnie nie wyzwanie. Nie wiem ile u Ciebie osób, u mnie 3. Jajka mam swoje, ziemniaki, dynię i cukinię też, gruszki, jabłka, śliwki i winogrona z własnego ogrodu. Mnóstwo przetworów zrobionych latem ( dlatego latem wydatki w kategorii żywność mam ciut większe). Jak na razie we wrześniu wydałam na żywność 130 zl i oprócz pieczywa w tym tygodniu nic z żywności nie mam zamiaru już kupować. Dla równowagi , inne wydatki są dość przytłaczające.
  • umzak 06.09.18, 22:20
    Jednak muszę dokonać korekty. Placilam też obiady syna, więc w sumie do tej pory 230 na żywność poszło.
  • gahanka101 07.09.18, 07:53
    Super,ale dla mnie jest wyzwanie.Nie mam swoich jajek,gruszek,ziemniakow itp.Wiec zdecydowanie wiecej trzeba pokombinowac aby sie zmiescic w limicie.😜
  • umzak 07.09.18, 09:16
    Rozumiem, nie chciałam Ci rozwalić. Jeśli tak się stało wybacz. Mam teraz tyle innych wydatków, przy których żywność w tym miesiącu to akurat drobnostka. Łapię powoli doła i chyba wyszło że mnie co najgorsze.
  • gahanka101 07.09.18, 15:50
    eee wybaczam👍Powodzenia.Pogoda ladna,wiec glowa do gory prosze😜
  • chocolate-cakes 08.09.18, 09:40
    Jakoś leci...
    Mąż pod koniec lipca dostał umowę na czas nieokreślony i podwyżkę. A pod koniec sierpnia dowiedział się, że pracuje tylko do końca września, bo firma musi zwolnić kilka osób, w tym jego. Faktycznie od stycznia firma nie zarabiała tyle co w poprzednich latach. Fajnie, że mąż miał te ponad 10 miesięcy nowej pracy, po zwolnieniu z poprzedniego miejsca, gdzie przepracował prawie całe dorosłe życie. Jeszcze ma chyba miesiąc odprawy.
    Ja w nowej pracy czuję się rewelacyjnie. Dodatkową zaczynam od października.
    Na razie jestem nastawiona mimo wszystko optymistycznie, liczę na to, że mąż coś za kilka miesięcy znajdzie.
    Na szczęście mamy oszczędności.

    Kupiliśmy ostatnio kilka ciuchów na wyprzedaży w bardzo dobrych cenach.
    Na początku października jedziemy na weekend trochę odpocząć, mam zarezerwowany fajny hotel.
    Karma dla kotów kupiona, lodówka pełna, damy radę 😁
  • kamarow69 10.09.18, 08:54
    chocolate-cakes> Myślami jestem z Tobą. Mam nadzieję, że mąż szybko znajdzie nową pracę. Mocno trzymam kciuki. To musi być bardzo trudne dla niego po tylu latach musieć znowu odnaleźć się na rynku pracy. Dobrze, że ma w Tobie tak mocne wsparcie. Każdemu tylko życzyć tak ogarniętej połówki w trudnych chwilach smile
  • moja_codziennosc 10.09.18, 11:10
    Mąż chocolate nie ma trudnosci z odnalezieniem się na rynku pracy, oby tylko możliwości STABILNEJ pracy były.

    amarow69 napisał:

    > chocolate-cakes> Myślami jestem z Tobą. Mam nadzieję, że mąż szybko znajdzi
    > e nową pracę. Mocno trzymam kciuki. To musi być bardzo trudne dla niego po tylu
    > latach musieć znowu odnaleźć się na rynku pracy. Dobrze, że ma w Tobie tak moc
    > ne wsparcie. Każdemu tylko życzyć tak ogarniętej połówki w trudnych chwilach smile
    >
  • moja_codziennosc 10.09.18, 11:13
    Chocolate znajdzie na pewno coś szybko. Poradzicie sobie.
  • chocolate-cakes 10.09.18, 14:10
    Dziękuję 😁
    Na razie patrzę na wszystko z optymizmem.
  • chocolate-cakes 10.09.18, 14:16
    W sumie może i ma taki problem, sama nie wiem. To jest tak jak pracujesz ponad 25 w jednym miejscu, cenią cię, awansujesz itd, a potem są zwolnienia grupowe, tak to nazwijmy, choć to nie jest do końca to.
    Potem niecały rok innej pracy, całkiem ok, tylko firma ma problemy i muszą zwolnić kilka osób.
    Chyba jest łatwiej ludziom do 40, którzy co 5-10 lat zmieniają pracę.
    Sama wiem jak to jest pracować prawie 20 lat w jednym miejscu. Bardzo to odchorowałam ale teraz mam naprawdę super pracę.
  • moja_codziennosc 10.09.18, 22:51
    Chocolate twój mąż znalazł szybko nową pracę, mimo całego szoku po nagłym zwolnieniu. A to, że został zwolniony, to nie dlatego, ze się nie sprawdził, ale firma była zmuszona ciąć koszty - z tego co piszesz. Są ludzie co przez długie miesiące nie potrafią dojść do siebie po utracie pracy, w której spędzili dekady. Nie są w stanie przejrzeć ogłoszeń o pracę, wpadają w depresję, "przejadają" odprawy. Wszystko byłoby prostsze, gdyby ta obecna praca była pracą na dłużej, a tu kłoda pod nogi i trzeba szukać na nowo. Kiedyś wszystko się ułoży, a to - to taki trudny etap przejściowy.
  • liliawodna222 08.09.18, 11:08
    Jutro sklepy zamknięte, a więc dziś wybierzemy się na zakupy. Przewidziałam na ten cel 250zł.
    W tym tygodniu było zebranie w szkole córki i na dzień dobry poszło 400zł na wyjazd integracyjny, ale jestem jak najbardziej za. Wreszcie mamy listę podręczników do języków, więc jeszcze na to wydamy i to wszystko jak sądzę.
    A wczoraj zrobiłam sobie przyjemność i kupiłam sobie piękne kolczyki wink
    Aha, idziemy do kina wink Na MISZYN big_grin
  • jar_i_mir 11.09.18, 20:16
    Jedzenie teraz jest tak tanie, ze spokojnie można przeżyć dzień za 10zł i to nie ograniczając się zbytnio. W wersji oszczędnościowej uda się z tego jeszcze z 3 zł obciąć.
  • daga_1 12.09.18, 09:55
    Sprawdziłam, że najlepiej planować zakupy i gotowanie na dwa dni. Wtedy, to nie jest 30 zł tylko 60. Łatwiej zrobic zakupy.
  • moja_codziennosc 13.09.18, 13:58
    Wrzesień w pełni. Nie sądziłam, ze będzie aż tyle dużych wydatków: basen, urodziny, opłata za pewien kurs, mundurki do szkoły. Wyprawka dla pierwszaka mało kosztowała mimo wszystko (zeszyty, pomoce jak kredki, plasteliny). Na starsze dzieci na pewno idzie wiecej. Ale pieniadze wrześniowe topnieją a tu jeszcze nie połowa miesiąca. Myslalam, że duze wydatki za nami, ale jeszcze krzesło do biurka, ginekolog prywatnie, dentysta powinien być, goście na weekend i coś pewnie jeszcze wyskoczy. Pracuje nad tym, aby zmieścić się w limicie. Sprawdzam co tam można wyjeść z zamrażalnika i z suchych - naprawde odczuwam takie akcje, jeśli zanim zaplanuje posiłki sprawdze lodówkę i szafkę z suchymi.

    acha, pewnie jeszcze ubezpieczenie, składki jakieś wyskoczą
  • smiechupara 13.09.18, 17:49
    Wrzesień ciężki.Ja to nawet nie liczę,że nie ma połowy,tylko że jeszxze tylko dwa tygodnie.smilemam nadzieję,że moje odłożone w tym miesiącu pieniądze jakoś wytrwają.Ale dobra wiadomość,podwyżka w pracysmile
  • kamarow69 14.09.18, 08:35
    Gratuluję podwyżki smile
  • kamarow69 14.09.18, 08:38
    U nas wydatki pod kontrolą. Pierwsza klasa liceum i znowu opłacamy córce mpk i podręczniki. U niej w liceum koszt zamknie się w około 600 zł. Też macie takie koszty książek na tym etapie nauki? Dobrze, że nie ma już tyż wszystkich przyborów, które kupowało się od przedszkola. Jakieś zaszyty, segregatory, kalkulator (po musi być prymitywny smile), ale to pewnie ze 100 zł kosztowało.
  • chocolate-cakes 14.09.18, 12:29
    Tak, koszty podręczników są spore. Mam dzieci, akurat nigdy nie miały tak zwanych darmowych podręczników.
    W liceum to spore koszty.
  • chocolate-cakes 14.09.18, 12:29
    * mam dwoje dzieci
  • czarne-jagody 16.09.18, 14:55
    U nas na młodszą załapaliśmy się już na darmowe podręczniki, chociaż tyle bo nie dostajemy 500+, przy dwójce dzieci.
  • chocolate-cakes 16.09.18, 17:54
    My też nie mamy 500+ choć dzieci dwoje...
    A 300 zł raz jeden jedyny bo córka w klasie maturalnej.
    Takie życie smile
  • czarne-jagody 16.09.18, 20:10
    U nas też tylko 300 plus, młodsza jest w 5 klasie. Bardzo niesprawiedliwe jest wyłaczenie z programu 500+ dla rodzin z dwójką dzieci, kiedy musimy się na ten program składać.
  • liliawodna222 15.09.18, 11:29
    Kochani, już połowa miesiąca smile Właśnie wróciłam z rossmanna, w którym zostawiłam 105zł. Poza tym przed nami tygodniowe zakupy oraz obiecana pizza-gigant dla córy i jej kumpeli wink


  • austenka 15.09.18, 18:09
    Polowa miesiąca za mną. Mam nadzieje że druga połowa będzie tańsza. Właśnie siedzę nad wyliczeniem budżetu na drugą połowę miesiąca. Gdybym mocno zacisnęła pasa może udałoby się coś zaoszczędzić. Z wydatków w tym miesiacu najwieksze będą jeszcze- opłacenie zajęć dziecka i przyszło sobotnia wycieczka za miasto.
  • chocolate-cakes 16.09.18, 17:57
    Szykuje mi się od tego tygodnia trochę pracy dodatkowej za zupełnie niezłe wynagrodzenie. Pracuję na razie i tak, nawet z tym, dużo mniej niż ostatnio i dobrze mi z tym smile zdrowotnie i psychicznie. Dużo mniej czyli półtora etatu smile
  • moja_codziennosc 16.09.18, 18:50
    Dwa tygodnie do końca września. Po podliczeniu dużych wydatków, które nas czekają zostaje mało na życie. No chyba, ze jakieś wydatki przejdą na październik z braku czasu. Może tak byłoby lepiej zważywszy na to, ze wrzesień wyszedł baaardzo cieżki. Na razie walczę, aby zmieścić się w limicie.
  • smiechupara 17.09.18, 19:07
    Wrzesień złośliwiec wymyślił lakowanie zębów u dzieckawink
  • moja_codziennosc 17.09.18, 19:44
    Tak z ciekawości podliczyłam już wyprawke dla pierwszaka. I jednak to tylko takie wrazenie, ze mało wyszło. Wyszło na razie 425 zł.

    Plasteliny, bloki, teczki, oprawki na dwie ksiażki, farby itp: około 120zł, do tego mundurki, buty na gimastyke, składka klasowa semestralna, składka za świetlice, ubezpieczenie.

    Nie liczę w tym plecaka i piórnika. Pewnie jeszcze bedzie komitet rodzicielski. I nie liczę tych przedmiotów, które w domu mieliśmy i nie trzeba było kupować: nożyczki, klej, gumka, temperówka, bluzki i spodenki na gimnastykę.
  • liliawodna222 20.09.18, 23:10
    Jak Wam idzie? smile Ale ten miesiąc pędzi! Niedługo nowa pensja wink
  • kamarow69 21.09.18, 08:40
    U nas ciągle bez szleństw. Budżetu też nie przekroczyliśmy o dziwo. Pogoda jest, więc co weekend góry. Też mamy wrażenie, że ten miesiąc pędzi. Szkoła, dużo pracy, zaczęliśmy szukać architekta do zaprojektowania domu. Zbliża się ostatni kwartał i zaczynam powolutku myśleć o planach na 2019 rok. Chyba zmniejszymy liczbę większych wyjazdów ze względu na zbliżającą się budowę. Ale na razie to tak sobie wybiegam w przyszłość nieśmiało. Zobaczymy na koniec roku, co zdecydujemy. Póki co jeszcze w tym roku wyjazd do Rzymu i kupione bilty na ferie w przyszłym roku.
  • mama_dorota 21.09.18, 11:51
    kamarow69 napisał:

    > U nas ciągle bez szleństw. Budżetu też nie przekroczyliśmy o dziwo. Pogoda jest
    > , więc co weekend góry. Też mamy wrażenie, że ten miesiąc pędzi. Szkoła, dużo p
    > racy, zaczęliśmy szukać architekta do zaprojektowania domu. Zbliża się ostatni
    > kwartał i zaczynam powolutku myśleć o planach na 2019 rok. Chyba zmniejszymy li
    > czbę większych wyjazdów ze względu na zbliżającą się budowę. Ale na razie to ta
    > k sobie wybiegam w przyszłość nieśmiało. Zobaczymy na koniec roku, co zdecyduje
    > my. Póki co jeszcze w tym roku wyjazd do Rzymu i kupione bilty na ferie w przys
    > złym roku.

    Potrzebujecie architekta? Jeśli nie macie jakichś specjalnych potrzeb, to poszukajcie w sieci i dajcie sobie czas na dopracowanie projektu, pogadajcie z życzliwymi sobie ludźmi, którzy już budowali, najlepiej więcej niż jeden dom. Zmiany w odniesieniu do stron świata, dopracowanie tematu pomieszczeń gospodarczych, schodów.

    Nie chcę powiedzieć, że projekt gotowy będzie lepszy i że wystarczy, ale naprawdę nie ma zasady, że ten indywidualny będzie lepszy. Moi znajomi poszli do poleconego i bardzo się rozczarowali. Architekt dostosował jakieś inne swoje plany do ich potrzeb, ale wyszło coś dziwnego. Potrzebowali prostych rozwiązań dla 2 osób pracujących poza domem, a dostali udziwnienia i nie są zadowoleni, do tego wyszły nieuzasadnione wysokie koszty dachu.

    Ja osobiście też początkowo uwierzyłam zapewnieniom, że indywidualny będzie najlepszy, a że mamy wąską działkę, to tym bardziej. Poszłam do architekta, ale on mi odradził tę drogę i zapytał, czy nie mamy gotowego projekt na oko. Gdy go zobaczył, pochwalił i doradził po prostu dokonanie zmian w tym projekcie. Tak zrobiliśmy i jesteśmy zadowoleni. Różne osoby odwiedzające nasz dom, w tym takie, które już się wybudowały, czasem nie tylko raz, komentują to, jak jest funkcjonalny. W projekcie gotowym przestawiliśmy w salonie okno z drzwiami tarasowymi, dołożyliśmy okno w łazience i jedno w małym pokoju, zrezygnowaliśmy z okien dachowych w sypialniach, z balkonu, doprojektowaliśmy spiżarnię i pralnię.
    --
    Spotkanie w Małżeństwie

    kazdystudent.pl
  • kamarow69 21.09.18, 13:42
    Dziękuję, że napisałaś. Jak już coś będę miałą, na pewno napiszę tutaj, żeby zapytać Was o radę. Spotkaliśmy się na razie z dwoma. Jeszcze 2 spotkania przed nami. Z jednego miejsca mamy wycenę (bez spotkania). Tak jak piszesz, nie zamierzamy się spieszyć. Chcemy mieć ooddzielone ścianą schody w przedsionku domu i poddasze domu pod wynajem. Trochę jak dom dwurodzinny. Metraż wychodzi od 150 do 200 m i jeszcze dodatkowo garaż (pewnie w bryle). Dach prosty dwuspadowy. Żadnych balkomów. Prosto i ekonomicznie. Dlatego na razie nic gotowego nie znaleźliśmy.
  • czekolada72 21.09.18, 15:18
    To ma być. wasz docelowy dom?? Piętro na zawsze na wynajem?? Jeżeli kiedyś, istnieje taka szansa, będzie mieszkała np córka - to ja bym rozwazylabym jeszcze raz brak balkonu. Czy teraz mieszkając w bloku nie macie balkonu?

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • kamarow69 21.09.18, 21:35
    1. Tak. 2. Tak. 3. Szansa jedt zawsze, ale to wrozenie z fusow teraz. Ona jest miejskie stworzenie raczej. Po co balkon? Moja mama i kolezanka swoich nie uzywaja. Maja tarasy na dole. Ale dopuszczamy opcje tarasu nad garazem.
  • smiechupara 22.09.18, 21:47
    W zeszycie już zakładkę na październik zrobiłamwinkno nie wiem,jak się wyrobię we wrześniu,ale w październiku muszę mniej odłożyć,bo przy wyższym wskaźniku odkładania jednak pokombinować trzeba bardziej.I też nachodzi mnie coraz częściej myśl o zmniejszeniu ilości rzeczy i przede wszystkim niekupowaniu.Bo potem tak naprawdę ciężko sie z tymi przedmiotami rozstawać.Wciaż wiedząc że to tylko rzeczy,a jednak żal.
  • mama_dorota 24.09.18, 15:10
    kamarow69 napisał:

    > 1. Tak. 2. Tak. 3. Szansa jedt zawsze, ale to wrozenie z fusow teraz. Ona jest
    > miejskie stworzenie raczej. Po co balkon? Moja mama i kolezanka swoich nie uzyw
    > aja. Maja tarasy na dole. Ale dopuszczamy opcje tarasu nad garazem.

    Akurat w przypadku domu z mieszkaniem na wynajem warto balkon rozważyć, chyba że ogród będzie podzielony na część gospodarzy i część wynajętą.


    --
    Spotkanie w Małżeństwie

    kazdystudent.pl
  • kamarow69 24.09.18, 15:24
    Ogród będzie dostępny dla gości. Działka ma 23 ary. Powinno wystarczyć smile
  • mama_dorota 25.09.18, 09:20
    kamarow69 napisał:

    > Ogród będzie dostępny dla gości. Działka ma 23 ary. Powinno wystarczyć smile

    To może przy tak dużej działce lepiej tę część na wynajem mieć obok, a nie nad sobą?
    23 ary ... nasza ma 3,26


    --
    Spotkanie w Małżeństwie

    kazdystudent.pl
  • chocolate-cakes 25.09.18, 16:00
    Moja koleżanka mieszkanko na wynajem oraz kawałek ogrodu dla lokatorów ma obok właśnie. Wcześniej mieszkali tam teściowie. To jest całkiem fajny pomysł, lepiej niż obcy ludzie nad nami. Jeśli już w ogóle ma być to mieszkanie z lokatorami tuż obok. Oczywiście zależy kto mieszka.
  • aankaa 25.09.18, 11:23
    no, dla mnie średnią przyjemnością byłoby zejść z piętra w szlafroku żeby np. napić się kawy

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • mama_dorota 25.09.18, 12:13
    aankaa napisała:

    > no, dla mnie średnią przyjemnością byłoby zejść z piętra w szlafroku żeby np. n
    > apić się kawy
    >

    Tak się myśli, mieszkając w bloku. W szlafroku schodzisz z sypialni, która z reguły znajduje się na poddaszu czy piętrze, żeby zrobić kawę, bo kuchnię masz z reguły na parterze. Zabierasz tacę z kawą i wychodzisz z nią na taras. Nie musisz być w szlafroku, ale możesz.

    Brak balkonu oznacza brak konieczności odśnieżania niepotrzebnej powierzchni. Kilka lat temu zaczęłam tu wątek o mojej budowie i ktoś stwierdził, że balkon w domu jednorodzinnym służy z reguły małolatom do popalania.


    --
    Spotkanie w Małżeństwie

    kazdystudent.pl
  • kamarow69 25.09.18, 13:01
    Brak balkonu to też brak mostków termicznych. Przekleństwo u mnie w bloku.
  • kamarow69 25.09.18, 13:00
    Ale po co schodzić, jeśli aneksy kuchenne są planowane na obu poziomach.
  • moja_codziennosc 25.09.18, 13:50
    I ja z punktu widzenia osoby wynajmującej, bym wolała miec ten balkon. Choćby po to aby, suszarkę z bilelizną wystawiać (choć domyślam się, ze będzie tez opcja suszenia w ogrodzie, ale po co z jedną sztuka biegac na zewnątrz). Albo, zeby kawy się napic w szlafroku, nie musieć z nią schodzić po schodach, albo, żeby tam sobie kącik ze świeczkami na wieczór zrobić. To jednak inaczej, gdy takie miejsce jest przedłużeniem mieszkania, a co innego jak trzeba do niej docierać przez część wspólną.
  • austenka 23.09.18, 07:11
    Z jednej strony już tylko tydzien wrzesnia, ale z drugiej- ja wyplate dostaje w okolicach 10tego wiec jeszcze ponad 2 tygodnie zycia na tym co zostalo. Łatwo nie będzie.
  • liliawodna222 23.09.18, 09:45
    Wczoraj dokupiłam brakujące podręczniki do języków - koszt angielskiego i francuskiego z ćwiczeniami - 240zł!!! Jakiś obłęd. No, ale mus. Natomiast ostatnio dość często stołujemy się na mieście (każdy chce zjeść coś pysznego, ale moja kuchnia jest wręcz tragiczna) i na to poszło sporo kasy. Niedobrze.
  • martini-7 23.09.18, 17:48
    Dla mnie to pierwszy w życiu wrzesień szkllny od strony rodzica, a nie dziecka i póki co ok. 20€ poszło w tym temacie. No ale fakt, że sporo wydaliśmy wcześniej na tornister i przybory bo, książki i zesztyt oraz ćwiczenia zapewnia szkoła.
    Z innych wydatków to raczej standardowo, staram się korzystać z zapasów choć siłą rzeczy i nowe się tworzą gdy np. Jest super promocja na coś i nie przejemy to do zamrożenia czy na półkę. A no i opał zamówiony i szafa, ale to wydatek na inny miesiąc/miesiące.

    --
    Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
  • pontecorvo 24.09.18, 11:16
    U mnie wrzesień będzie "na styk" albo i trzeba będzie z żelaznej rezerwy podebrać. Niestety, tak jak sie spodziewałam, wydatków mieliśmy multum, a zarobki słabsze. No ale dzieci mam zaadaptowane w przedszkolu, z czego sie ogromnie cieszę, mam też nową komodę. smile
    A z wydatków to jeszcze mieliśmy spiętrzenie rachunków: jak na komendę przyszly i woda i gaz i prąd.
  • moja_codziennosc 25.09.18, 13:54
    Lecimy na oparach. Jeszcze wczoraj musiałam zapłacić za obiady w szkole, dzić radę rodziców, mąż wyda ze 100zł na swoje sprawy. Liczę, ze w czwartek będzie już pensja, bo bez tankowania na weekend się nie obejdzie.

    No i jak myślałam, ze październik to będzie luz, mąż wymyślił jeden odkładany dawno zakup . Od początku roku ciągle coś. Bo przecieć listopad/grudzień to będą już prezenty. A nowy rok to wieeeelka niewiadoma dla nas.
  • austenka 25.09.18, 18:35
    Ja też na oparach. Przede mna jeszcze cotygodniowe zakupy do domu i poczestunek imieninowy do pracy. Do wyplaty jeszcze daleko - bedzie dopiero ok 10tego. Dzis wieczor z olowkiem w reku zeby skonczyc wrzesien "na styk". A w weekend olowek w reke zeby w pazdzierniku udalo sie zaoszczedzic- to ostatni miesiąc kiedy mam na to szanse.
  • chocolate-cakes 28.09.18, 18:18
    Miesiąc mija. Wydatki jak zwykle.
    Mąż ostatecznie zostaje w pracy, szef poprosił go aby został. Zobaczymy na jak długo. Bierze udział w rekrutacji gdzie indziej ale to potrwa.
    U mnie ok choć mam goły etat. Pracuję też dodatkowo, więc jest ok.

    Ostatnio zrobiłam listę obiadów na kartce, bardziej dla porządku i organizacji ale fajnie się to sprawdza. Bo tak to ciągle pytaliśmy siebie nawzajem, co takiego fajnego kiedyś gotowaliśmy.
    Schudłam w sierpniu 3 kg i waga we wrześniu wciąż ta sama smile
  • mysz1978 29.09.18, 16:28
    chocolate-cakes - super, ze mąż w pracy zostaje. Jakby nowej nic nie wyszlo, ma przynajmniej tą... No i gratuluje trzymania wagi smile
    U mnie jakos spokojnie wrzesien minął - nawet nie bylo tak zle jak sie obawialam... Wydatki dopiero przede mną - okolomieszkaniowe (zmieniam mieszkanie na wieksze i stad moje pytanie w innym watku dotyczace kuchenki gazowej vs. plyty ceramicznej). Panele juz kupione, ale reszta wciaz na etapie planowania... Najwiekszy koszt to bedzie kuchnia ze sprzetami...
  • austenka 30.09.18, 12:45
    Jeszcze nie zrobilam dokładnego podsumowania ale wyglada na to że to był miesiąc gdzie po raz pierwszy udało mi się nie przekroczyć planu. Może nie zamkne sie w budżecie co do złotówki ale to dla mnie sukces. Jeśli uda sie to powtórzyć w pazdzierniku bedzie świetnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.