Dodaj do ulubionych

Grudzień 2018- ach ten grudzień

02.12.18, 11:18
Od samego planowania rozbolała mnie głowa smile

Wyjazd świąteczno noworoczny, opłacenie szkółki narciarskiej, prezenty, organizacja przed Wigilii u moich rodziców, mała imprezka u nas a do tego jeszcze 3 tyg codzienności, zakupy, szkoła, praca i te wszystkie firmowe kolacje.
Ciężko będzie czasowo dopiąć wszystko i to mnie stresuje, ale potraktuje to jako kolejne wyzwanie.

Brak czasu skutecznie ogranicza wydatki jedzeniowe i wymusza większa kreatywność w kuchni i korzystanie z zasobów zamrazalki i spiżarki,
Oszczędności wielkich nie planuje , niestety ze sprzedaży zbędnych rzeczy tez nic nie wpadnie z braku czasu.

Byle do świat
Edytor zaawansowany
  • kamarow69 02.12.18, 13:38
    Prezenty juz mamy kupione. Wigilia i Boze Nar. U tesciow. Reszta w domu. Sylwester albo domowka w Krakowie, moze 2 dni w Bieszczadach. W zamrazarce juz mam wiekszosc tego, co potrzebuje na czas do Nowego Roku. Wczoraj udekorowalismy mieszkanie swiatecznie. Dzisiaj zaczelam szukac noclegow na ferie. U nas w polowie stycznia wypadaja. Lot oplacony. Jeszcze auto trzeba bedzie wynajac. Powinno byc zgodnie z planem. Maz chodzi na silownie. W polowie miesiaca jeden dzien znowu termy. Ale to z groupona, wiec wydatek niezby duzy. Za tydzien wizyta przedswiateczna znajomych. Maz chyba 2 dni do W-wy. Chyba tyle mamy w planach. Jakiekolwiek zakupy inne niz konieczne chce odlozyc na styczen. Powoli robimy sobie listy tego co bedziemy potrzebowali uzupelnic czy wymienic w 2019. A no i w grudniu podpisanie umowy z archtektem . Zaczynamy planowac projekt domu. Niestety sie przeciagnrlo, ale mamy nadzieje skonczyc przez zime.
  • chocolate-cakes 02.12.18, 15:04
    Nic specjalnego nie planuję. Pierwsze trzy tygodnie intensywnie pracuję a potem tydzień odpoczywam. Wyjeżdżamy z mężem na weekend ale to dopiero w okolicach 3 króli w styczniu. Wigilię robię jak zwykle u mnie, święta w domu, pewnie obiad u rodziców. Muszę kupić prezenty.
    Sylwester pewnie ze znajomymi u nas, jeszcze nie wiem, ale na żaden bal się nie wybieramy.
  • liliawodna222 02.12.18, 19:56
    Jak ja nie lubię sylwestra... Za to zawsze czekam z utęsknieniem na noworoczny koncert wiedeński smile
  • moja_codziennosc 02.12.18, 21:17
    A ja polubiłam od kiedy spędzamy go na własnych warunkach. Czyli w gronie domowników. Szykujemy jedzenie dobre, sprzątamy wcześniej i porządkujemy stare sprawy - no głownie ja lubie "pozamykać" co się da. A potem tak od 19.00 wypoczywamy, każdy robi to co lubi, ja rozmyślam o tym co za nami i o tym, że lada moment nowa, czysta karta. O 20.00 idziemy na zewnątrz z fajerwerkami - syn za mały aby strzelać na powietrzu o 24.00. Dla mnie to spokojny rodzinny wieczór, po którym przychodzi noc i "nowe".
  • chocolate-cakes 02.12.18, 21:35
    My też luz. Jakiś film, wino, coś dobrego do jedzenia. Od czasu do czasu spotkanie z parą znajomych albo ewentualnie wyjście wieczorem na koncert.
  • moja_codziennosc 02.12.18, 16:37
    Wydatki na prezenty w większości poniesione w listopadzie. Oprócz jednego dużego wydatku czeka nas kilka mniejszych, jak dentysta syna, wizyta lekarska. Ubrania mamy. Wydaje się budżet przewidziany, ale na pewno coś wypadnie. Mimo to mam nadzieję, ze na koniec roku poniżej pewnej kwoty oszczędnosci nie zejdziemy. Na przyszły rok planuje jakieś założenia w stylu na rzeczy do domu nie wydam więcej anizeli X - zwłaszcza jak wydatki dotyczą jakiś gadżetów, jak nowe poszewki na poduszki. Chiałabym też być uważniejsza na zachcianki - nie tworzyć sztucznych potrzeb. Pewnych wydatków w nowym roku nie poniesiemy, ale z kolei juz widzę, ze w ich miejsce nie będzie oszczędności tylko inne. Może zacznę już je spisywać, by poczuć nad nimi kontrolę.
  • mysz0lec 02.12.18, 18:17
    Grudzień to ten miesiąc w roku, w którym najwięcej odłożę... No może poza marcem, kiedy jest premia roczna. W tym miesiącu liczę na premię świąteczną. Przez cały rok odkładałam na prezenty, więc pomimo kupowania prezentów dla 12 osób,to nie odczuwam tego. Poza tym w tym miesiącu ubezpieczenie auta, ale też cały rok odkładałam, więc bez bólu. Na jedzenie nie wydam wiele na święta, bo wigilia u teściów, ja obstawiam ryby i zupę grzybową, święta u rodziców.
  • liliawodna222 02.12.18, 19:44
    Jeszcze nie dostałam pensji, ale patrzę na grudzień pozytywnie - większość prezentów kupionych/zamówionych, ale my kupujemy prezenty wyłącznie dla naszej trójki - taka rodzinna tradycja. Wigilia będzie jak zwykle u nas, przy czym co roku jest bardzo kameralna - w sumie 6 osób. Zawsze jest składkowa - my ryby i sałatki, kto inny ciasta i pierogi, których nie umiem zrobić. Każdy kupuje jakieś wino. Jemy mało potraw, bo wszyscy wiecznie się odchudzamy, poza tym nie jesteśmy fanami kuchni wigilijnej.

    Zamierzam kupić kilka przemyślanych dodatków dekoracyjnych do domu, ponieważ bardzo lubię atmosferę i robię wszystko, by osiągnąć ideał wink Już od kilku dni katujemy z córką filmy o tematyce świątecznej wink
  • chocolate-cakes 02.12.18, 21:39
    Ja dzisiaj wyciągnęłam parę ozdób świątecznych i szukam fajnych przepisów na wigilię, bo tych typowych nie lubię specjalnie.

    No i zrobiłam rezerwację na 4 dniowy wyjazd w drugiej połowie lutego smile
  • czekolada72 03.12.18, 09:31
    Prezenty mikolajowe juz zapakowane, musze dokupic tylko jeden drobiazg-dodatek do prezentu, ale dumam czy aby nie dac gotowki.
    Przent na rocznice tez nabyty, i z polowa na Gwiazdke. Druga polowe trzeba dokupic i prezent, wybrany, na urodziny.
    wczoraj Dziecko podcielo mi wlosy, kilkadziesiat zl zaoszczedzone wink Przed Swietami farba, tez w domu; natomiast musze wybrac sie do kosmetyczki.
    Na chwile obecna - wigilia u nas, skladkowa, przepisy absolutnie tradycyjne, Dziecko czuwa, aby nikt nie wpadl na "glupi" pomysl z wymyslaniem nowosci. Nowosci moga byc na Swieta i Sylwestra. Swieta - beda platane - w domu i u rodziny, Sylwester - domowy - albo my do Brata, albo on do nas.
    Badania kudłatego i leki - jeżeli bedzie ok, to na kwartal z glowy.
    Oprocz zakupow jedzeniowych z mysla o Wigilii, Swieyach i Sylwestrze - caly czas minimalne dokupowanie absolutnie niezbednych produktow, baza - zapasy, przetwory.
    Autko zatankowane.
    Tak by było pieknie smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • 098qwerty 03.12.18, 21:26
    Grudzień zaczęłam już z wynagrodzeniem na koncie. Rachunki z grubsza popłacone, zostały jeszcze obiady w szkole i czekam na rachunek za gaz (ciekawa jestem czy będzie duży bo grzejemy już po trochu od początku listopada).
    Z prezentów - zostały do kupienia 2 szt. dla dzieciaków z rodziny męża. Na swięta poza lepieniem pierogów mam kupić jakieś gotowe ciasta (makowiec i sernik).
  • mysz1978 07.12.18, 20:23
    Drobiazgi mikolajowe za mna, swiateczne przede mna... Jedzeniowych wydatkow troche mnie czeka, ale moze nie bedzie zle... Oby nie bylo niespodziewanych wydatkow, a juz bedzie dobrze smile
  • chocolate-cakes 08.12.18, 09:18
    Wczoraj rano byłam w sklepie spożywczym. Wydałam 150 zł.
    Córka po południu zdziwiona, że byłam na zakupach. Przecież cały
    czas nic nie ma do jedzenia smile

    Ostatnio poszło trochę na kilka ubrań i bieliznę dla mnie i córki, wszystko potrzebne, ale kasa szybko schodzi z konta... Dostałam w pracy dodatkowo kilkaset złotych na święta i jest mi bardzo miło smile
  • 098qwerty 08.12.18, 19:18
    Ja jak byłam nastolatką też często po przeglądzie lodówki mówiłam że nie ma nic do jedzenia. Oczywiście lodówka była pełna jedzenia ale jak nie było: pasztetu czy sera żółtego to dla mnie była ona pusta 😉
    Gratuluję hojnego pracodawcy. Ja w tym roku ze względu na to że jestem na macierzyńskim nic nie dostanę. Pracodawca zmienił nawet preleminarz wydatkowy z ZFŚS i zabrał kasę z paczek dla dzieci na coś innego.
  • moja_codziennosc 08.12.18, 19:58
    u mnie tez się nie zapowiada, aby coś było na święta, choć jeszcze się łudzę...
  • chocolate-cakes 08.12.18, 20:53
    Ja tak mam drugi rok smile
    Jestem bardzo zadowolona z pracy.
    A wcześniej przez wiele lat nie miałam żadnych dodatków w poprzednim miejscu pracy.
  • moja_codziennosc 08.12.18, 22:17
    Ja miałam zawsze co rok bony na święta BN gdziekolwiek nie pracowałam, a zawsze u prywatnego pracowałam. Ten byłby pierwszym rokiem bez bonów. Wcześniej też miałam zawsze na wielkanoc - od dwóch lat to zlikwidowali...

    Wczoraj robiąc zakupy w cerfourze widziałam różne promocje na gry na dla dzieci na przykład. I tak sie zastanawiam, czy takie kupowanie prezentów wcześniej, żeby mieć z głowy nie traci sensu. Ale i na koniec wszystko jest przebrane.
    Na pewno na ostatania chwilę bedzie warto cos dokupić, np ze słodkosci, które też widzę zaczynają mieć ceny promocyjne, albo dekoracje będą też tańsze przed świętami. W tym roku z dekoracjami poszłam na minimum i kupiłam tylko lampki na choinkę, bo stare padły. MAm kilka rzeczy z poprzednich lat.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.