Dodaj do ulubionych

3000 brutto :(

29.01.19, 08:14
Z dnia na dzień dostałam ofertę pracy, przyjęłam.....i chyba żałujęsad. Powyższe wynagrodzenie dyskwalifikuje mnie do pobierania alimentów z FA w szalonej kwocie 350 PLN/ MSC .....za bogata jestem również na 500+ na pierwsze dziecko, a drugie nie mam świadczenia ( tata skutecznie utrudnia drugi rok).
Zastanawiam się nad prośbą o zmniejszenie pensji....ale ponieważ praca jest w państwowym urzędzie, to widełki mogą nie puścić albo konieczne będzie niższe stanowisko uncertain.
Poradźcie, proszę, co będzie mniejszym złem. 2100 PLN/ MSC na 3 osoby, to jest mało sad
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • mandre_polo Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 09:48
      Jaki jest obecny twój status zawody - nie pracujesz? Pracując w panstwym urzędzie będzie otrzymać z pewnością premię czy inne benefity, twoje dochody też wzrosną wraz ze stażem pracy. Jeśli wystąpisz o zmniejszenie widełek wynagrodzenia twoi przełożeni odbiorą cię jako osobę nie godną zaufania. Uporządkuj sprawy osobiste i nie przenoś tego do sfery zawodowej
      • iberka Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 11:27
        Pracuję,ale w obecnej chwili , to umowa na zastępstwo ( praca urzędzie miasta).
        Prośba o niższe wynagrodzenie byłaby ostatecznością, ale jestem w sytuacji, że legalna praca zabiera mi naprawdę dużo.
    • tol8 Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 13:15
      Zmniejszenie wynagrodzenia u tego samego pracodawcy nie jest uznawane przez Mops.
      Wszelkie dodatki socjalne z pracy wliczają się do rocznego dochodu.
      Kiepsko, nie zazdroszczę.
      Wiem, że bez załatwionych alimentów na drugie, 500+ nie dostaniesz. Załatw to w pierwszej kolejności.
      A do ematek- widzicie teraz jak bogato żyją samotne matki??? Pławią się w luksusach za 500+.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
      • martini-7 Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 14:28
        Tol8 dla mnie ta cała akcja z 500+ to jakieś nieporozumienie. Co rusz kryteria się zmieniają, temu się należy a tamten już nie dostanie. Koleżanka też podjęła pracę, do tego ma poważne problemy zdrowotne, co zarobi to prawie wszystko na leczenie, 500+ straciła bo, do pracy poszła. Zasady przyznawania tego dodatku rodzą masę problemów i kombinacji.
        Ok. To tyle jeśli o 500+ chodzi.
        Co do pytania Iberki. Spróbowałabym pracować tak jak jest. Kombinując możesz jeszcze gorzej na tym wyjść, możesz tak jak już tu było pisane, na osobę nie godną zaufania i w razie cięć personalnych polecieć jako pierwsza.
        Ojca/ojców dzieci ciśnij jak tylko się da o uregulowanie spraw alimentów. Rety jak mnie denerwują tacy faceci co się migają od odpowiedzialności.
        Iberka powodzenia, wszystkiego dobrego, oby się poukładało.

        --
        Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
        • kermicia Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 19:26
          Napisałaś, że wypłata Cię dyskwalifikuje. Czyli chyba nie masz na żadne dziecko żadnych świadczeń teraz?
          Czy za te 3k brutto musisz też opłacać mieszkanie (wynajem/kredyt)? Dlatego pytałam o miasto, bo to różne kwoty.
          • iberka Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 22:02
            Pracę rozpoczęłam 14 stycznia. Mediacje z tatą córki trwają 2 rok. On w tym czasie walczy, bo alimenty na kwotę 150 PLN opiewać miałyby. Liczę,że w końcu będzie zatwierdzona "ugoda" i 150 PLN wejdzie do dochodu tym samym przekroczę próg dochodowy FA ( tutaj tata chciałby płacić, ale nie może, bo choruje .....tak wytłumaczył się w prokuraturze i tyle).
            500+ na drugie dziecko dostają ludzie z ogromnymi dochodami więc nie wiem skąd oburzenie sad.
            Koszty mieszkania, to 574 PLN/ MSC +prąd 115.
            • juuuu7 Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 22:29
              150zl alimenty? W zyciu nie slyszalam o tak niskich i on jeszcze walczy?...to w ogole mozliwe?
              I to dlatego, ze nie masz tych alimentow nie dostajesz 500zl na drugie dziecko?
              • iberka Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 22:44
                Walczy, bo to taki typ ...a ja po kilku latach, które solidnie odchorowałam, chciałabym mieć spokój. Przy zarobkach rzędu 10k pln ta kwota jest wręcz absurdalna, ale....Zresztą podejrzewam, że będzie ściągana siłą, bo tata powtarza jak mantrę, że "to tylko papier i płacić nie będzie".
                Tak, mając te 150 PLN tracę FA na starsze dziecko, a przez to również 500+ na starszaka. 500+ na młodsze dziecko nie dostanę dopóki tata nie zgodzi się na owe 150 i w końcu sąd nada klauzulę wykonalności. To i tak tylko kilka mcy już, bo starszak skończy 18 lat i zostanę mamą z jednym dzieckiem 🙄.
                • mama_dorota Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 11:57
                  Pewnie łatwo mi tak pisać, bo nie jestem w twojej sytuacji, ale podeszłabym do sprawy licząc maksymalnie na siebie i możliwość osiągnięcia własnego dochodu.

                  Przyjmując oferowane wynagrodzenie i nie prosząc o zmniejszenie, nie zamykasz sobie na przyszłość szans na podwyżkę. Gdybyś prosiła o zmniejszenie, to co mieliby zrobić, gdyby mieli możliwość zaproponować ci więcej w jakiejkolwiek formie np. dodatkowych obowiązków czy lepszego stanowiska?
                  Rozumiem, że to jest wasza krzywda i nie należy odpuszczać alimentów na dzieci, ale sama kiedyś sporo straciłam, szukając możliwości zachowania pewnego źródła dochodu. Z czasem okazało się, że spokojnie mogłam więcej 3 razy zarobić, gdybym to sobie odpuściła.

                  Trzymaj się zasady, że lepiej liczyć na siebie, co nie oznacza rezygnacji z innych możliwości, ale o wagę argumentów przy podejmowaniu decyzji, kierunek głównych działań.

                  --
                  Spotkanie w Małżeństwie

                  kazdystudent.pl
                  • san_vito Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 20:39
                    Tez wspolczuje. 500+ nie jest jednak swiadczeniem socjalnym. I bylabym ostrozna z ocenianiem, ze dobrze zarabiajacy je dostaja. Przeciez placa uczciwie podatki. Zauwaz, ze w ten sposob sponsoruja 500+ dla wielu innych biednych dzieci.
                    Co do autorki. Prosze zglosic sie do mopsu. Moze cos doradza pomoga. Potrafia byc skuteczni.
                    • chocolate-cakes Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 22:13
                      Też płacę i sponsoruję, jeśli już tak to ujmujemy. Akurat tamta konkretna osoba nie płaci podatków w Polsce.
                      Ale przyjmuję do wiadomości przepisy prawne w Polsce. Przykre jest tylko to, że samotna matka nie ma 500+ a mają inne osoby.
                • ppo Re: 3000 brutto :( 09.03.19, 21:01
                  Facetowi, który zarabia 10 tysięcy żaden sąd nie zasądzi 150 złotych alimentów, tylko ze 20x tyle. I komornik bardzo sprawnie to ściągnie. Chyba, że to dochody nielegalne. Ale wtedy można skarbówkę delikwentem zainteresować. Pomijając nawet fakt, że facet z takimi zarobkami zapewne ma jakieś stanowisko, gdzie zależy mu na dobrej opinii. Pismo od komornika do zakładu pracy o zajęcie wynagrodzenia tę opinię mocno nadszarpnie.

                  --
                  God = Gold, Oil, Drugs
            • ardiss1 Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 17:58
              Jezu no co za dziad. 150 płn? Matko jedyna toć w restauracji za obiad dla dwóch osób z deserem i lampka wina tyle się placi. Co za dno. Matko choć nie znam Ciebie i Twojej Rodziny to mną trzęsie. No splunac w twarz jemu to mało. Jak można! Jak można mieć w d.... własne dzieci !
              • noemi29 Re: 3000 brutto :( 14.02.19, 13:31
                Są tacy tatusiowie uncertain mój płacił tyle, że ledwo na bilet miesięczny (miejski! ulgowy!) wystarczyło. Mama sama ogarniała, nie było 500 plus, nigdy z mopsu nie korzystała (pewnie i tak się nie nalezało). Było koszmarnie, ciężko tak, że czasami żyć się nie chcialo, ale w pewnym momencie pojawiły się w pracy premie, dodatki, a nawet jakieś akcje/ obligacje. Trochę stanęłyśmy na nogi. Tak ku pokrzepieniu napisałam.
                Nie proś o mniejszą pensję, to nie będzie dobrze widziane.
          • kermicia Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 19:49
            Nie no, nie ma 500+ chyba na żadne, bo jej zarobki przekraczają próg (tak zrozumiałam, bo to 3000 : 3 osoby daje 1000 zł na głowę, a ma być chyba max 800). Zresztą... To coś dziwnego, że jeśli ktoś nie przekracza progu, to ma 1000 przy dwójce dzieci? Wtedy ma tylko te 1000 zł plus ewentualnie swoją niską pensją (przy trzech osobach max 2400 zł).
            • mandre_polo Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 20:05
              Autorka o 16:32 napisała ile obecnie dostaje - razem 850pln płaci jej społeczeństwo, chciałaby jeszcze jedno 500+. Szkoda że nie ma tyle determinacji żeby robili to expartnerzy.
              Zasiłki są dla wyrównania poziomu życia, czasowo a nie otwierać furtkę do kombinacji. Na to nie ma zgody, to nieuczciwe
            • smiechupara Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 21:58
              Jakieś dofinansowania do mieszkania? Pojęcia nie mam,ale w mopsie może coś podpowiedzą.I chyba tak od razu nie tracisz tych 500+,bo obowiazuja zarobki czy dochód z poprzedniego roku.
              • iberka Re: 3000 brutto :( 29.01.19, 22:07
                Wysłałam powiadomienia o uzyskaniu dochodu. Czekam na informację.
                Regularna praca ogromnie mnie cieszy i sama nie zrezygnuję zwłaszcza, że chyba UMK jest zadowolone, bo stanowisko jest samodzielne zaproponowane po "mini stażu". Sprawdziłam się, wiem że dostałam dobrą opinię i stąd szansa.
                Oczywiście plusy są i tu nie ma co zaprzeczać. Tylko nie przypuszczałam, że relatywnie niskie zarobki mogą być "za wysokie" uncertain.
                • samawsnach Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 19:11
                  Po pierwsze do pensji dostaniesz też procent od wysługi lat, to stała kwota niezależna od niczego widzimisię. Poza tym są premie, 13, wczasy pod gruszą. A po drugie to ja nie rozumiem - jakie mediacje alimentacyjne?? Ojciec ma dochód, występujesz o kwotę alimentów X w pozwie i czekasz na rozstrzygnięcie na rozprawie. Byłaś u jakiegoś prawnika? Przecież warto migiem to załatwić skoro pan jest wypłacany = jest z czego ściągać.
                • san_vito Re: 3000 brutto :( 30.01.19, 20:43
                  alimenty wycenilabym na podstawie kalkulatora alimentacyjnego.
                  www.adwokat-jaskula.pl/materialy/alimenty
                  Przy alimentach nie obchodzi Cie wysokosc zarobkow meza. Tylko potrzeby dziecka. Kwota naleznych alimentow powinna wyniesc 2/3 kwoty wyliczonej w kalkulatorze.
                  Przejdz sie do mopsu i opowiedz o alimentach i o 500+ ktorego nie masz. Dziwie sie, ze alimenty nie sa zasadzone.
                  Cos tu ostro nie gra. Idz do mopsu jak najszybciej
    • san_vito Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 11:35
      Prosze zglos sie do mopsu podziel sie swoja historia. Mam nadzieje, ze to nieprawda, ze Twoje dziecko dostanie tylko 150zl. To jest wielce niesprawiedliwe.
      Dowiedz sie co prawnie Ci przysluguje. Jak to mozliwe, ze ojciec nie placi od 2 lat.
      Mops Ci pomoze, powie co robic. A ojcem dziecka sie nie przejmuj. Masz teraz sie przejmowac tylko i wylacznie swoja corka i jej przyszloscia.
      Czy na ojcu byla egzekucja komornicza? Przeciez nie placil przez 2 lata jesli dobrze rozumiem. To nie wazne, ze alimenty byly nie zasadzone. On Ci jest winny sporo kasy. Ojciec 'chory', a dziadkowie zdrowi? To na nich spoczywa tez obowiazek alimentacyjny. Znam wiele spraw, gdy ojciec nie mogl placic, a dziadkowie jak sie okazalo, ze maja chodzi po sadach aby zaplacic alimenty, to ojciec stal sie wyplacalny.
      Radze walczyc wlasnie dla swietego spokoju. Poza tym polecam bloga: agnieszkamaciag.pl/
      Podejrzewam, ze jestes ofiara przemocy, bo w tej histori zbyt wiele rzeczy nie gra mi.
      • samawsnach Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 12:04
        Iberka, to jest niedorzeczne. Tata będzie płacił 150 zł.a ty będziesz kombinować jak to wszystko ogarnąć? Sprawa alimentacyjne to nie trwający latami trudny rozwód, zazwyczaj kończy się na 2-3 rozprawach. O bezplatna pomoc prawną teraz też już dużo łatwiej niż kiedyś. Może nie masz siły sama, ale możesz skorzystać z pomocy mops, czy ośrodka interwencji kryzysowej. Walcz, bo warto.
        • samawsnach Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 18:37
          Nie chodzi o " opiekę " mops, ale o to, by ktoś cię rozsądnie pokierował. Zobacz- masz żal, ze nie masz 500, i słusznie, ale jednocześnie w ogole nie widzisz tego, ze nie korzystasz z tego, co powinnaś mieć przede wszystkim - alimentów na córkę od nieźle sytuowanego ojca.
          • iberka Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 18:58
            Byłam u dwóch prawników w dwóch placówkach mops......każdy powiedział co innego, a prawda okazuje się zupełnie inna.
            Moje, wyższe niż dotychczas wynagrodzenie, to dla mnie strata 500 PLN + 350 + 124/ MSC. Po prostu teraz jestem za bogata na 500+, FA i zasiłek rodzinny.
            Tak, będę liczyła tylko na siebie, bo tak było zawsze. Nie przypuszczałam jednak, że to co załatwia się ogromem papierologii, staniem po kilka h w urzędach kolejkach - można stracić tak łatwo uncertain.
            Nie zmienia to faktu, że pracować chcę, że tego potrzebuję ( dusza moja, nie tylko konto bankowe) i nie planuję porzucania pracy....chyba, że mnie pozbędą. Za mną 3 tygodnie samodzielnego prowadzenia biura, a przede mną pierwsza sesja rady dzielnicy.....Dam radę...chyba wink
            • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 19:13
              500 na 1 dziecko i tak za kilka miesięcy ,jak skończy 18 lat,bedzie przeszłością,zasiłek rodzinny na nie również (chyba)
              a praca to tez 13 pensja,mozliwość zwrotu podatku( ulga na 2 dzieci, jako samotna matka),wczasy pod gruszą,inne dodatki i premie
              ale o alimenty większe bym walczyła,bo o tak małych nie słyszałam,dlaczego nie składałaś zabezpieczenia w pozwie?dlaczego tak mała kwota,moim zdaniem500-600 to aktualnie min ,nawet dla bezrobotnego...
              • iberka Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 19:51
                To była ugoda mediacyjna, nie pozew o alimenty. Wiem, że kwota jest niska, ale temat ruszył we wrześniu 2017 r. i wtedy inna też była sytuacja. Tata skutecznie odwlekał ( w tym jest mistrzem), ostatecznie zgodził się w sierpniu 2018. Mediacje ja zorganizowałam, opłaciłam, on przyszedł - podpisał i tyle.
                Naprawdę są tacy ludzie. Ja przez ostatnie lata miałam tyle stresów, że odchorowałam wszystko i chcę wrócić do normalnego życia - o ile to w ogóle będzie możliwe, bo szkody mnie samą załamują.
                Mam nadzieję skorzystać z ulgi na córkę w następnym roku.....bo na razie cały czas korzysta tata.
                • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 21:03
                  na jakiej podstawie korzysta z ulgi na córke,nie ma do niej prawa ,jak dziecko z nim nie mieszka
                  możesz skorzystać,chyba jeszcze 2018 nie rozliczałaś pit?
                  chcesz darować 1150 zł facetowi ,kt na dziecko płaci 150 zł
                  weź 1 z brzegu pozew o alimenty i złóż z zabezpieczeniem do sadu,w czym problem?działasz na szkodę swojego dziecka
                  • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 21:13
                    lub jak już masz te nieszczesna ugode-potrzebna tylko do celu 500 plus,złóż wniosek o podwyższenie alimentów do 2000 zł do sadu i już weź adwokata
                    zwrot podatku ci się nalezy
                    • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 21:33
                      ty tez rozlicz,on rozliczył bezprawnie,ty masz prawo,ty nie podpisujesz jego rozliczenia a swoje
                      cwaniak jeden, przy tak dużych zarobkach na jedno dziecko mu nie przysługuje,rozliczył ,i zyskał( bezprawnie całkowicie,nawet na córkę nie płacił) 2300 zł
                    • samawsnach Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 21:39
                      Iberka, macie prawo do 50% ulgi każde z was. Nieważne, że ojciec dziecka ulgę odliczył, złóż pit z odliczoną połową ulgi. Urząd skarbowy każe zwrócić ojcu tę połowę. Jest mnóstwo artykułów w sieci na ten temat. Dziewczyno, twoja bierność wbija w ziemię. Masz wiele możliwości, ale zdaje się, że bez terapii i jakiegoś mądrego pokierowania nie ruszysz. Pytaj na forum jak masz jakieś wątpliwości, ale na boga, działaj, bo będziesz coraz bardziej zmęczona i zniechęcona.
    • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 12:16
      1/ok, masz klauzulę wykonalności na te ( ...150 zł?,szok), teraz złóż wniosek o 500 plus na drugie dziecko,bo brak zasadzonych alimentów był przeszkodą
      do komornika po te 150 zł, nie wnosiłaś w trakcie procesu o zabezpieczenie?2 lata czekałaś?powiedz ,że to nieprawda..
      2/ idz do jakiegoś prawnika i jak się uspokoisz ,wnieś powództwo o podwyższenie alimentów,koniecznie z zabezpieczeniem, za 150 czy nawet 300 zł nie da się utrzymać dziecka
      przy dochodach ojca powyżej 10 tys ok 2000 zł jest realne ( ja tak miałam)
      jak choruje ojciec,jakby chorował, toby rente miał,skoro pracuje i dobrze zarabia nic z tego nie rozumię
        • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 12:37
          syn starszy również powinien wnieżć o podwyższenie alimentów,jezeli kontynuuje nauke, w wieku 18 lat sam może to zrobić lub upowaznic ciebie
          jak nie ojciec to dziadkowie,trudno nie tylko matka powinna utrzymywać dzieci
            • lena.113 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 14:09
              nie chce ,to nie oznacza,ze sad nie zasadzi ,jak wezmie adwokata
              wyrok sadu-komornik i jego chęci do niczego nie sa potrzebne
              150 zł to jakiś zart, w dniu dzisiejszym prawie tyle zostawiłam w aptece na leki dla chorej 7 latki ,z owocami ,jogurtami i składnikami na rosół dla niej więcej mi wyszło...ehhh
    • zonaniezona1 Re: 3000 brutto :( 31.01.19, 21:47
      Czasem zaplątanie jest tak duże, że trudno to od razu wyprostować Małymi kroczkami . Postaraj się o prawnika w MOPsie, w urzędzie poproś o pomoc... Ludzie w takich sytuacjach pomagają! Powolutku stawiaj kroki...o większe alimenty, o dzieci, O Siebie. Trzymaj się !
    • san_vito Re: 3000 brutto :( 01.02.19, 10:55
      Twoj byly partner to jakis psychol. Dokladnie wie, ze moze robic, co chce. A tak nie jest.
      Ze moze Tobie wszystko wmowic i ze bedziesz bezradna. Zapewne pracowal nad tym bardzo dlugo.
      Ty potrzebujesz terapii. Albo dobrych przyjaciol, ktorzy wesprza i pomoga.

      Zrob sobie plan dzialania.
      1. Po pierwsze zalatw 500+.
      2. Po drugie idz do centrum interwencji kryzysowej i porozmawiaj o swoim dotychczasowym zyciu i problemach. Tam sa psycholodzy i pomoga.

      Nie rozumiem o co chodzi z tymi alimentami. Ale podsumowujac. Ojciec nie chce placic. I mowi, ze nie bedzie placic nawet 150zl. Jak nie bedzie placic, to wnosisz sprawe do sadu i tyle. Prosze zorientuj sie tez czy on Ci prawnie cos zalega czy nie. Ale skoro zabezpieczenie o alimenty nazywa sie tak a nie inaczej to chyba zaleglosc powinien Ci wyplacic za te dwa lata.

      Przeczytalam Twoje posty odnosnie alimentow na ematce i wiem, ze sie orientujesz w prawie alimentacyjnym. Zawalcz o siebie prosze. Pozdrawiam cieplo.
      • mandre_polo Re: 3000 brutto :( 01.02.19, 11:12
        Być może córka mieszka z ojcem i stąd ojciec pobiera 500+, utrzymuje dziecko. Cos się po drodze poplatalo i wyszło tak jak jest bo autorka od lat ma doświadczenie i doradza innym samotnym matkom. Jeśli chce zmiany sytuacji to musi zawalczyć przede wszystkim o utrzymanie pracy bo dzieci dorosną a ona musi być samodzielna, następnie doprowadzić do sytuacji w której drugie dziecko będzie spełniać warunki do otrzymywania alimentów
          • kanna Re: 3000 brutto :( 01.02.19, 17:58
            Masz świadomość, ze przez swoja bezradność i zaniechania zaniedbujesz dzieci?

            Tyle masz rzeczy do zrobienia - od odliczeń na córkę, do złożenia pozwu o podniesienie alimentów - a nic nie robisz sad Ugoda mediacyjne sprzed dwóch lat tez nie obiektywizuje wiecznie...

            Idź do prawnika, Ośrodka IK, centrum pomocy kobiet... działaj. Jeśli nie możesz - idź do psychiatry, lub psychologa niech sprawdzą, czy to po prostu wyuczona bezradność, czy depresja.

            Zaniedbujesz swoje dzieci.

            --
            Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
            Pół wieku poezji
              • kanna Re: 3000 brutto :( 01.02.19, 18:40
                Fajnie, piszesz, ze sytuacja się zmieniła i minęły dwa lata.
                Ugoda nie pasuje do obecnej sytuacji.
                Tyle.

                --
                Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
                Pół wieku poezji
                      • nastka1979 Re: 3000 brutto :( 01.02.19, 22:27
                        Ja siedzę cicho i się nie odzywam, bo wiem, że ciężko walczyć, jak sama jesteś w rozsypce. Ale też uważam, że jednak dzieci najważniejsze i trzeba się pozbierać. Nie wszyscy na pewno są po stronie ojca. Zawsze można zebrać jakichś świadków, którzy pomogą w sądzie. Trzymaj się i walcz smile
                        • jacues Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 10:52
                          No jak dla mnie facet jest draniem i tyle. Niestety wie, ze mozna Cie wykorzystac i z premedytacja to robi. Przy tym jest bezczelny na calego. Przykro mi to pisac ale Ty mu na to pozwalasz. Musisz sie ogarnac i byc silna dla dzieci i walczyc. Nie rozmawiaj z nim jak on krzyczy tylko spokojnie powiedz zeby Ci napisal e-maila bo on nie potrafi spokojnie rozmawiac i tyle. Powiedz mu tez, ze jak on nie potrafi na spokojnie zaplacic tych smiesznych alimentow to Ty poprosisz o pomoc w tej sprawie jego przelozonego. Tu nie chodzi o to, ze prawnie jego szef ma Ci obowiazek pomoc tylko o sam fakt poproszenia o pomoc. Twoj ex na pewno sie wystraszy. Z takimi ludzmi tak sie rozmawia. Twardo i konkretnie bo kulturalne rozmowy z nimi koncza sie na niczym i tylko stresuja Cie bo on zaczyna krzyczec. Piszesz, ze facet jest na stanowisku, dla mnie ludzie na stanowiskach sa ogarnieci i nie myla dat, odbieraja pisma itp. Facet jest cwaniakiem w stosunku do Ciebie i niezle gra. Nie daj sobie nikomu wmowic, ze to wszystko Twoja wina bo jestes taka i taka. Bo to- jak wiesz jest nieprawda! No i jak najszybciej wnos wniosek o podwyzszenie alimentow jak to prawnie mozliwe. Ciagle nie moge uwiezyc, ze facet miga sie od tych 150 zl. i nie placi na swoje dziecko przy takiej sytuacji finansowej jaka ma.
    • lena.113 Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 12:43
      a więc 1/ złoż wniosek o 500 plus na córkę (masz już te alimenty)
      2/złoz wniosek o podwyższenie alimentów na córkę ,jak nie masz pomocy ,załóz jakiegoś maila ,podaj mi, gratis ci napiszę taki wniosek ( po uzyskaniu kilku szczegółow )
      3/ krzyczy? dorosła kobieta boi się krzyku, kogo,takie nic, co nie płaci na swoje dziecko...daj spokój
      przy takich zarobkach realne jest 1500 zl alimentów
      jak w śadzie będzie krzyczał ,to tym lepiej, wiesz mi,ze jego krzyk jedynie mu zaszkodzi, takich alimentów żaden sad nie zasadzi
      twoja córka ma prawo do zdrowej, zbilansowanej diety ( a nie najtańszego jedzenia), dobrych warunków mieszkaniowych,edukacji ( w tym zajęc dodatkowych rozwijających jej uzdolnienia), leczenia ( wykupu leków w razie choroby), odzieży,obuwia, i odpoczynku wakacyjnego ,ma prawo do wyjścia na basen,do teatru/kina i walcz o to ,bo szkodzisz dziecku biernością,strachem przed krzykiem ex,brakiem działania,kazda matka walczy o dzieci jak lew, rób to samo...
      • lena.113 Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 14:14
        a limit do funduszu alimentacyjnego od 1 lipca 2019 wzrasta do 800 zł na osobę,czyli u Ciebie 2400 zł, na razie wiec będziesz się załapywała od października chyba ( dowiedz się u zródła) na FA dla straszego dziecka,czyli owe 350 zł
        ma tez wzrosnąć limit do 500 + chyba do 900 zł,wiec na 1 z tych świadczeń powinnaś się załapać
        niemniej jednak uważam ,ze powinnaś zwiększyć alimenty do kwoty min 1000 zł ,jak nie będzie płacił,komornik mu pensję zajmie i tyle
        a w przypadku starszego syna nie ma on dziadków? oni maja obowiązek jakby co ,zwróc się do nich,jak nie również sądownie
        • iberka Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 16:47
          Przepraszam, że nie odpowiadam na każdy komentarz osobno.
          W kwestii starszego syna dziadkowie nie mogą, bo już ich nie ma.
          Mam świadomość tego, że tata córki potrafi mnie zastraszyć, ale doświadczyłam z jego strony wiele złego i moja psychika została wyniszczona. Przy pierwszym dziecku sama walczyłam o wszystko, 2 lata trwało ustalanie alimentów, ale nie poddałam się. Teraz po prostu nie mam siły. Od kilku lat życie to permanentny stres, który potrafi mnie sparaliżować. Odchorowałam rozstanie, poniżanie ( także ze strony jego rodziców) i gdybym mogła, to wyniosłaby nas na drugi koniec Polski - zwłaszcza, że córka nigdy nie chce jechać do taty a on przypomina sobie o niej raz w mcu.
          Wiem, że aby ruszyć z wnioskiem do komornika muszą minąć 3 m-ce od nadania klauzuli wymagalności.
          Wniosek o 500+złożyłam w sierpniu. Pani mediator zapewniała, że spokojnie 3 m-ce wystarczą na nadanie klauzuli....tymczasem okazało się, że zrobiła błędy formalne i nie zdążyłam z papierem. 7 stycznia minął termin. Chciałabym aby teraz "stanęła na głowie" i złożyła wniosek o przywrócenie terminu ponieważ ów minął przez jej błędy. Za mediacje oczywiście zapłaciłam. Wtedy miałabym szansę na wyrównanie, a ma to spore znaczenie, bo za 3 m-ce Komunia więc już mam dodatkowe koszty.
          Ehhhh. To miał być prosty wątek - tymczasem czuję się jakbym stała nago w świetle reflektorów.
          Tak czy inaczej dziękuję Wam kobiety smile -za każde dobre słowo i ciepłą myśl.
            • agniesia331 Re: 3000 brutto :( 30.04.19, 21:05
              Dokładnie ravny dobrze pisze. Alimenty 1200 zł. Ulga do US odliczona od PIT, postaw się wreszcie dziadów. Ta ulga na dziecko należy Ci się do 50 tys brutto zarobku rocznie. A ty masz 36?
          • martini-7 Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 18:02
            Cały czas obserwuję Twój wątek. Wierzę w Ciebie, dasz radę bo, jak nie Ty to kto? Silna jesteś, raz sobie poradziłaś, poradzisz i drugi. Trafiłaś na typa który stosuje przemoc psychiczną, wiesz u koleżanki w rodzinie też taki był Pan i kiedy jego żona miała po prostu dość bo, zastraszał i bił, resztkami sił postawiła go przed sądem. Skończyło się rozwodem, zasądzonymi alimentami, zakazem zbliżania i paroma miesiącami w więzieniu. Kobieta odetchnęła, dziecko które nie chciało widywać się z ojcem nie musiało tego robić i wreszcie zaczęli żyć bez niego, w spokoju.
            Dasz radę. Tamta sytuacja jest sprzed kilkunastu lat, kiedy Internet nie był tak dostępny jak teraz.
            Sama widzisz ile w tym wątku wirtualnego wsparcia dla Ciebie.

            --
            Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
          • ravny Re: 3000 brutto :( 09.03.19, 14:14
            Czytam ten wątek i włosy dęba stają jakie pomieszanie z poplątaniem. Dziewczyno potrzebna Ci dobra terapia wyjścia z przemocy, ciągle jesteś chorągiewką w rękach exa, przejmujesz się jego awanturami, poddajesz, dostosowujesz się, a tak być nie powinno.

            W Krakowie macie dobry Ośrodek interwencji kryzysowej na Radziwiłłowskiej. Idź pogadaj z terapeutą i z prawnikiem.
            To, że godzisz się na 150zł alimentów na córkę jest nienormalne. To, że w sądzie nie wnioskujesz o alimenty adekwatne dla potrzeb dziecka nie jest w porządku wobec dziecka! Cudownie że pracujesz, że stajesz na nogi i zaczynasz dbać o samodzielność i niezależność. Zadbaj też o resztę. Niech Ci w OIK pomogą napisac pozew o alimenty, bo akceptacja sytuacji 150zł to działanie przez Ciebie na swoją szkodę - a w efekcie też szkodę dzieci- , czy to pod wpływem zastraszania przez exa czy innych powodów. Przerwij to.
            Weź wreszcie uporządkuj sytuację. Bo póki ex wie, że pójdziesz mu na rękę jak tylko pokrzyczy na ciebie, to będzie krzyczał. Oddziel od niego emocje. Postaw się, olej krzyki i rób swoje.
            Żaden sąd nie zasądzi na dziecko 150zł alimentów od dobrze zarabiającego rodzica - sąd tak zasądzi tylko wtedy, gdy TY wniesiesz o taką kwotę. Więc dlaczego wniosłaś o tak śmieszną kwotę? Weź się zastanów co robisz i po co gmatwasz, czemu sama pod sobą dołki kopiesz zamiast prostować życie.
            Masz klauzulę wykonalności na to 150, to super. Teraz napisz z pomocą OIKu normalny pozew o normalne alimenty -- i niech się sprawa toczy. Exem się nie przejmuj, nie żyjesz już z nim.
            A co do rozliczenia rocznego - Ex NIE MA PRAWA do całej ulgi na dziecko. Ma prawo tylko do połowy. Może odliczyć całą o ile się tak umówiliście. Jeśli połowy ulgi na dziecko ex ci nie oddał w gotówce ze swojego rozliczenia, to -jeśli miałaś w 2018r jakieś dochody opodatkowane i płacony podatek - to składaj swój Pit w którym sobie połowę ulgi ty rozliczasz. Urząd zwróci ją tobie. Ex pół ulgi nadpłacone będzie wezwany przez urząd do korekty, więc dzieje się to poza tobą, nie musisz go o nic prosić.
            Działaj i prostuj ten kręgosłup.
      • agniesia331 Re: 3000 brutto :( 30.04.19, 21:11
        Szkodzisz dziecku. To że ty się opedzasz najtańszym jedzeniem nie znaczy że córka. Ona ma ojca o zarobkach 10.000 tys zł! *8 z powodu twojej bierność i franerstw dziecko żyje w biedzie. Puknij się w głowę dostaniesz alimenty, będziesz mieć na godne życie, kino, wakacje, małe przyjemności.
    • san_vito Re: 3000 brutto :( 02.02.19, 14:48
      Ja juz nie pisze. Bo wiem, ze masz ciezko. A wszyscy tutaj pisza, aby pomoc. Choc czasem moze za ostro. Wiem, ze masz ciezko. Sprobuj znalezc pomoc psychologiczna. Trzymam kciuki, aby bylo lepiej Tobie i Twoim dzieciom, ale do tego potrzebujesz terapi lub przyjaciol. Ale raczej terapii.
    • iberka Re: 3000 brutto :( 30.04.19, 17:12
      Po prawie 4 mcach (!) dostałam w końcu papiery, z których wynika jasno, że praca za owe 3k brutto PLN była bezsensem sad. 500+ odpadło, 350 alimenty i 124 zasiłek rodzinny, co daje ( bagatela) prawie 1000 PLN mniej miesięcznie. Teraz rozumiem tych, którzy mają umowy podpisane na takich warunkach aby praca zawodowa się opłacała uncertain.
      Motywacja do pracy zerowa.
      • ana119 Re: 3000 brutto :( 30.04.19, 21:47
        Znowu to samo - jakie to papiery z których wynika że teraz pracować nie warto? Ty i twój ex jesteście bardzo podobni. Myślisz że zawsze będziesz pobierać zasiłki? Kiedys dziecko usamodzielni się a ty będziesz mieć mikre doświadczenie zawodowe
        • iberka Re: 3000 brutto :( 30.04.19, 22:05
          Kiedyś nie mogłam pojąć jak to możliwe, że praca zawodowa jest nieopłacalna. Teraz przekonuję się o tym na własnej skórze.
          Bardzo chciałam pracować normalnie, bo zasiłek nie jest tym co daje poczucie bezpieczeństwa. Pracuję prawie 4 m-ce, za 2 kończę umowę i przez cały ten czas donoszę kolejne papiery, piszę mnóstwo oświadczeń itp. Nie,absolutnie nikomu nie polecam skorzystania z pomocy państwa, bo żeby z tego wyjść trzeba mieć mnóstwo czasu.
          Mam nadzieję, że nie trafię już na etapie kiedy taka pomoc będzie mi potrzebna, ale czuję się bezsilna w starciu z biurokracją.
          • ana119 Re: 3000 brutto :( 01.05.19, 07:40
            Trafili ci się tacy a nie inni ex i to z nimi jest problem. To ich cisnij o alimenty bo cały zal kierujesz nie w te stronę. Kim są ci mężczyźni że ich nie już nie tykach?
            Masz świadomość że otoczenie odbiera ciebie przez ten pryzmat? Stoisz w miejscu, masz świadomość że za x lat też trzeba żyć i układać sie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.