Dodaj do ulubionych

wydatki na dekoracje, pierdoły

29.03.19, 09:19
Chodząc po pepco, ogladając gazetki z biedronki myslę sobie, że dekoracje, kubki, doniczki, małe meble, ramki, świeczniki, pledy, koce czy nawet plastikowe pojemniki, koszyczki, pudełka, kosmetyczki itp bardzo kuszą. Jestem dość odporna na takie widoki, ale domyślam się, że na takie rzeczy może iść sporo budżetu kobiet, które lubią dekorować, zmiany, lubią ładne rzeczy. No i pewnie usprawiedliwienie czesto się pojawia, ze to tylko 3zł, no może 10, albo 20.

Mimo, ze jestem dość odporna na regały z takimi rzeczami, to jak zaglądałam do rozpisek sprzed lat to w tej kategorii co roku mam kilkaset złotych. W tym roku wpadłam na pomysł zrobienie limitu na takie rzeczy, bo coraz ładniejszą doniczkę można w nieskończoność odnajdywać. Zupełnie pozbawiać się tej przyjemnosci też nie chce, ale nie chce puszczać znacznej kwoty, na rzeczy które często lądują pod śmietnikiem, które czekają na swoją kolej zużycia bo mam ich dużo (pledy). Bo to jednak fajnie wygląda na zdjęciu na ig w domu nieprzydatny kurzołap, jeszcze zagracający, który trzeba codziennie przełożyć, zeby się za niego dostać itp.

Jakie jest wasze podejście. Kupujecie tego dużo? Jesteście minimalistami? Macie ustalony budzet i jego się trzymacie?

ps. w tym roku w tej kategorii planuje mieć 0zł. Jak już wspominałam. Oszczędzam na większe mieszkanie, każdy grosz się liczy wink Taki detoks jak i też z ubraniami w tym roku.

Edytor zaawansowany
  • czekolada72 29.03.19, 10:17
    Kilka lat temu, dobrych kilka lat temu, olsno mnie jak dużo pieniędzy marnuje i jak niesamowicie zagracam sobie mieszkanie takimi przydaxiamia/ pierdolkami. Olsnienie było super gwałtowne, z dnia na dzień zaprzestał kupowania kolejnych ściereczek, miseczek, reczniczkow, kubeczkow etc etc etc.
    Wpadłam natomiast w nieco druga skrajności, czyli wykorzystywania na Maxa tego co mam w domu.
    Oczywiście, zdarza mi się coś nabyć, zwłaszcza na wyjeździe, ale musi to mieć wielokrotne uzasadnienie.
    Nie mam limitu, tak naprawdę przez lata mogłabym nic nie kupić w tym zakresie.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • kamarow69 29.03.19, 10:33
    Mi się przestało to wszystko podobać. I Pepco, i Ikea. Uważam, że takie same śmieci są wszędzie. Akurat mi przychodzi do głowy Harodds ze świątecznymi dekoracjami. Z 10 lat temu umierałam z zachwytu smile W zeszłym roku poparzyłam, zrobiłam parę zdjęć i stwierdziłąm, że prawie jak w Pepco smile Robię tak, że tych kilka elementów dekoracyjnych, które mam, używam zamiennie. Albo zanoszę do innego pomieszczenia, albo chowam do piwnicy. I potem wracam do tego jak do nowego np. po zmianie 2 pór roku. Mam na myśli rzeczy typu taką szklaną kulę (na kwiaty jako flakon, na szyszki, na bańki, na światełka, cukierki itp. itd), miniwiaderko, drewnianą tace na kółkach, 2 komplety poszewek na poduchy czy zasłon, 2 kolory dywaników łazienkowch, latarenki, jakieś świece itp. Lubię za to dekorację typu świeże kwiaty albo jakieś rośliny typu hiacynt, zioła z glinianych maleńkich doniczkach. Tu muszę się pilnować, żeby nie kupować za często.
  • joanna_poz 29.03.19, 10:36
    te wszystkie jak to wymieniłas;
    dekoracje, kubki, doniczki, małe meble, ramki, świeczniki, pledy, koce czy nawet plastikowe pojemniki, koszyczki, pudełka, kosmetyczki
    to jest cos, co w sklepach tez skutecznie przyciaga moj wzrok, jak sroki..
    po czym, jak już się napatrzę, to wychodzi ze mnie moj minimalizm, ktory mi mowi:
    1) i co ja z tym zrobie
    2) i gdzie ja to postawię.

    "gdzie jak to postawię" jest nawet wazniejsze, gdyż mamy stosunkowo mało mebli (na dole, w salonie, jedynym miejscem, gdzie cos mozna postawic, oprocz małego stołu, jest nieduża komoda; na pietrze zresztą tez niewiele więcej), na parterze mam tez tylko dwa "normalne" okna z parapetami, z czego jedno w łazience, reszta to duże okna tarasowe, bez parapetów..

    lubię świeczniki i świeczki.
    lubie tez kwiaty cięte (teraz co tydzien tulipany), tydzien temu wyszłam z ogrodniczego z dwoma doniczkami hiacyntów, jedna zonkili, i dwoma jeszcze czegoś zielonego do łazienki.
    co jakis czas wymieniam doniczki.
  • 098qwerty 29.03.19, 13:49
    Lubię sobie popatrzeć w sklepach na takie pierdółki ale nie kupuję, jedynie mam słabość do pięknych bombek ale ile można ich mieć. Coś tam ostatnio kupiłam ale żeby tak co roku to nie.
  • sylwiam_m 29.03.19, 15:12
    Z dekoracji kupuję tylko cięte kwiaty jak nie mam jeszcze swoich, a i tak teraz mam w wazonie gałązki forsycji, ale planuję kupić żonkile albo hiacynty w doniczce i po przekwitnięciu wsadzić do ogrodu. Natomiast wszelkie POTRZEBNE ozdoby typu bieżniczki, wazoniki, bombki itp.staram się albo zrobić sama, albo kupić na bazarku charytatywnym, albo dostać w prezencie. Za plastik nie będę płacić.
  • miruka 29.03.19, 20:41
    Patrzę czy mam już np. pled i teraz a) będę miała dwa, po co zagracac przestrzeń, b) stary wyrzucę, zasmiecę planetę, c) stary jest ok i do tego prezent od teściowej, wybieram c, i tak wielu pierdółek udało się uniknąć
  • czekolada72 29.03.19, 20:48
    Nabyła dziś zgrzeweczke świeczek do podgrzewacz i 3 ramki. Na dwie z nich czekają obrazki od... 20 lat, na trzecią - od minionego wrzesnia smile)

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • kariatyda79 29.03.19, 21:01
    Nie kupuję, czekam aż coś dostanę albo robię sama np. latem był szklany wazon a w środku muszelki z wakacji, jesienią były w nim kasztany, zimą w tym miejscu postawiłam gwiazdę betlejemską dostaną na urodziny i cyprysik z zakładu pracy, a teraz mam już małe bazie, które dostałam od Taty. Wykorzystuję też rzeczy, które dzieciaki robią w przedszkolu, mimo, że są "piękne inaczej", to w końcu wszyscy tworzymy miejsce, w którym mieszkamy, więc każdego pomysły i praca wymagają ustawienia na widocznym miejscu. To samo dotyczy choinki - mam kilometry łańcuchów, dokupuję lub dostaję na mikołaja jakieś kolorowe cukierki i pierniczki.
  • kamarow69 29.03.19, 21:22
    Sprawdzilam wydatki pod tym katem z ostatnich paru lat. Nie kupowalam w 2018. Ale wczesniej owszem. Nasilenie widac po remontach typu malowanie czy naprawa mebli kuchennych. I caly czas tego typu wydatki sa dla corki. Ramki, swieczki, organizery, poduszki, wymiana pocieli, lampki itp. Itd. Ona nie ma takiego przesytu jak ja najwyrazniej.
  • pontecorvo 29.03.19, 22:16
    W tym asortymencie nie mam pokus. smile
    Ale w efekcie mam dom "goły". Z wyjątkiem bałaganu zlozonego z rzeczy codziennego użytku, typu walajace się kubki, zabawki, karteluszki, zalegle reklamy itp.
  • miedzymorze 30.03.19, 10:37
    Od czasu do czasu wybieram się na targi staroci i tam sobie czasem coś wybiorę z tzw durnostojek.
    Do sklepów typu ikea w tygodniu nie mam czasu chodzić, a w weekend są za duże tłumy, co mnie trochę ratuje przed totalnym zagraceniem. tekstylia (koce, ręczniki, itp) się zużywają, więc od czasu do czasu robię wielką pakę i wywożę do schroniska lub zasilam kontenery, bo zapas szmatek wyszedłby na najbliższe stulecie suspicious
    W wakacje chyłkiem przerzedzam dziecięce rękodzieła, bo też produkują tego masę..
    pozdr,
    mi
  • annia_ko 30.03.19, 12:45
    Gazetek od dawna nie czytam (zamknięte drzwi do klatki i skrzynki dla roznosicieli), do pepco nie chodzę, bo nie mam w ogóle potrzeby. Nie chodzi się = nie kupuje i spokój.
  • lucyjkama 31.03.19, 12:49
    Mi się te wszystkie durnostojki podobają tylko w sklepach albo na zdjęciach. We własnym domu już nie bo trzeba podnosić, przenosić, czyścić, wieszać a potem zdejmować. Szkoda czasu. Kilka dni temu byłam w pepco, postałam przy regale z ozdobami na Wielkanoc. Nawet kilka rzeczy mi sie podobało ale odeszłam z pustym koszykiem. Nie chodzi o oszczędzanie pieniędzy. Za leniwa jestem żeby potem się tym zajmować 😁

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.