Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie czyli niewydawanie

25.04.19, 21:19
Oho, czy właśnie tak oszczędzacie, czy jednak oszczędzanie poprzez kupowanie np. w trojpakach? No niby się zuzyje niby taniej, ale wciaz mnie takie myślenie uwiera.Bądź kupowanie prezentu na zaś, bo akurat taniej. I leży toto w szafce, a kasa z konta poszła.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • wiktor_bog Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 25.04.19, 21:40
      Ja trochę tak kupuję. Może nie w trójpakach, bo niektóre produkty mogą się zwyczajnie popsuć, zanim je wykorzystam (choć pewnie faktycznie można by tak zaoszczędzić w wielu przypadkach), ale praktycznie zawsze kupuje dany produkt o największej pojemności (zawsze duży ketchup, duże mleczko do kawy, największe płatki śniadaniowe, największe masło, itp. - oczywiście po poprzednim przeliczeniu, czy aby na pewno wychodzi taniej).
      Z prezentami trochę tak robię, ale raczej zawsze później go daruję big_grin
      Niemniej nie kupuję czegoś tylko dlatego, że np. jest w promocji (jeśli wcześniej nie planowałem zakupu). Wtedy to żadna oszczędność, a nieplanowany wydatek smile

      --
      Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
      • joanna_poz Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 09:43
        wiktor_bog napisał:

        > ale praktycznie zawsze kupuje dany produkt o najwi
        > ększej pojemności (zawsze duży ketchup, duże mleczko do kawy, największe płatki
        > śniadaniowe, największe masło, itp. - oczywiście po poprzednim przeliczeniu, c
        > zy aby na pewno wychodzi taniej).

        ma to sens, pod warunkiem, że wiesz, że zjesz zanim się zepsuje.
        ja np. w wielu przypadkach unikam duzych opakowań, bo często nie zuzyję i wyrzucam - np. z duzych opakowań smietany zawsze jakaś koncówka laduje w koszu.
        czasem wolę kupić małe opakowanie, nawet nieco przepłacić - a zuzyc i nie wyrzucic.



        > Z prezentami trochę tak robię, ale raczej zawsze później go daruję big_grin

        nigdy tak nie robię.
        zawsze się boję, że prezent przelezy w mojej szafie te kilka miesięcy, a potem sie okaze ze osoba do obdarowania już to ma/ zmieniła zainteresowania/ już tego nie potrzebuje.

        > Niemniej nie kupuję czegoś tylko dlatego, że np. jest w promocji (jeśli wcześni
        > ej nie planowałem zakupu). Wtedy to żadna oszczędność, a nieplanowany wydatek :
        > )

        niekoniecznie.
        np. mascarpone, jako ze jest stosunkowo drogie - kupuje tylko w promocji.
        jak już kupie planuję tiramisu, inne ciasto/ deser 'wypada" z listy na dany weekend.


        ogolnie z tym oszczedzaniem przez niewydawanie to najbardziej to widzę nie wchodząc do sklepu od poniedziałku do czwartku. duże zakupy robię na weekend, potem w tygodniu staram się tylko wejść do piekarnki po pieczywo, ewentualnie po jakis kawałek miesa/ wedliny w lokalnym mięsnym i warzywa.
        bo ja juz się wejdzie do marketu po 1 czy 2 brakujące rzeczy - to wychodzi się z siatką z siedmioma. w sumie potrzebnymi, ale..smile
        ja nie wejdę - gospodaruję tym co mam w lodówie.
    • moja_codziennosc Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 09:50
      Nie kupuję prezentów na zapas. Mój syn zawsze na ostatnią chwilę wymyślał co chce, póki chciał otrzymywać zabawki np. na święta. A dla znajomych dzieci po prostu staram sie zmieścić w kwocie. Poza tym są promocje przed świętami. Przy zabawkach jakoś nigdy nie patrzyłam sie na ceny. Choc raz zamówiliśmy cos przez net, bo to była droga rzecz a w necie dużo taniej niż w smyku. Czasem coś kupię dla jednej dziewczynki w rodzinie, bo mi się spodoba w sklepie i chcę mieć jak wpadnie na prezent dla niej - jakieś drobiazgi, albo cos do ubrania.


      Niektóre produkty kupuję w małych opakowaniach, jak np. domestos. Używam tego mało, a i na półce zgrabniej wygląda małe opakowanie. Mały majonez (lub raczej taki średni), mały ketchup. Ale na swięta kupiłam większy majonez, bo i promocja była i wiecej planowałm zużyć na raz. Trójpaków dawno nie widziałam, czy dwupaków. Raczej wszystko pojedynczo, ale staram sie porównywac ceny. Nie mam miejsca na zapasy.
        • joanna_poz Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 10:59
          no ale coś Ci konkretnie potrzebne po tych świętach?
          potrzebne to jedź.
          niepotrzebne to nie jedź..
          najgorsze z mozliwych wg mnie to zakupy na zasadzie "w sumie nic konkretnego nie potrzebuję, ale skoro wyprzedaz to popatrzę.. może coś kupię". nie cos czego konkretnie potrzebuję, ale coś.
          • smiechupara Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 12:12
            No wiesz po świętach to średnio coś potrzebne na za rok. Ale jak jestem i widzę króliczki, kurczaczki po 0.99 to bym kupiła na następny rok. Ja mówię o moim myśleniu, że zaczynam haha dostrzegać, że jeśli kupię takich pięć to ja wydam 5 zeta, a nie zaoszczędzę.
            • moja_codziennosc Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 17:08
              Jeśli brakuje ci tych dekoracji na stole wielkanocnym to kup na za rok. Ale dla samego kupowania nie kupuj. Mnie wystarczy baran z babki i mazurek kupny. Tulipany w wazonie. Nie mam miejsca na zające. Ale będę sie czaić drugi rok aby kupić pod koniec sezonu takie donice duże w które polozy sie bratki i wysoko stoją. Ale w zeszłym roku jak przyszla promocja to żal mi bylo pieniędzy na cos co wykorzystam za rok. A teraz w regularnej cenie tez zal kupować.
    • ana119 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 26.04.19, 17:33
      Nie kupuję w tym sposób żadnych dekoracji, spożywczych art. chemii, ubrań. Chyba że chcę zastąpić np buty sztyblety wyrzucam i czekam na promocję okresie ciepłym żeby kupić 100 zł taniej. Ubrań na zapas nie kupuję ot tak tylko wg podobnego klucza. Poluje np na płaszcz dużo wcześniej i kupuję, ale nie jest to 3 płaszcz, 20 t-shirt, 3 szampon czy 5 koncentrat pomidorowy. Garderoba która nosimy ma być lubiana a nie kupowana bo z rozsądku. Wtedy nic nie zalega w szafie. Zdarza mi się obserwować osoby przy kasie i dość często ludzie kupują np 5 zwykłych koszulek bez nadruku, byle jaki dekolt, kolor bo jest wyprzedaż. W ten sposób wydają sporo pieniędzy ale też mają wszystkie ubrania na jedną modłę, bezkształtne. Pewnie w szafie leży ich drugie tyle
      • anula36 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.04.19, 15:13
        do prac fizycznych w domu, ogrodzie,ale takze pracy fizycznej w postaci pracy zawodowej czasami kupuje wlasnie takich 5 koszulek w markecie za 5 zl szt bo czasem po kilku uzyciach sa juz tak uciurane, albo polegly np w starciu z gwozdziem, ze nie ma sensu ich prac., choc jeszcze czesciej kupuje w SH cana ta sama, jakosc ( grubosc bawelny) duzo lepsza.
        • zonaniezona1 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.04.19, 16:44
          Rzeczy na działkę, czy do sprzątania - to po prostu odzież, która już skończyła swój żywot na tzw " do pracy". No czasem kupuję rzeczy sportowe - przeważnie w SH - bo jakość jak w sklepie sportowym - tylko 10 razy tańsze.
          Ograniczam sobie zresztą wyjazdy do SH ( np dzisiaj) bo jednak rzeczy się kupuje ( nawet tanio). Staram się przestrzegać zasady, że jedna rzecz wyrzucona - druga kupiona. Dzisiaj zużyłam do mycia okien stare rzeczy : ręcznik, koszulę , poszwę. Okna pomyte , a stare rzeczy wywalone - co cieszy!
          • czekolada72 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 28.04.19, 10:16
            Oprócz SH, u mnie cała reszta jak u Zonaniezony identycznie!

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • marcelina4 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.05.19, 09:30
        nie wiesz co leży w ich szafie smile i skąd ta pewność, że kupują tylko dla lepszej ceny na wyprzedaży? a może ktoś lubi mieć wszystkie ubrania w jednym stylu, to jest zabronione? to, że Tobie te koszulki się nie podobały, to wcale nie znaczy, że były byle jakie, bezkształtne i do bani, może nie oceniaj ludzi według siebie?
    • kanna Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.04.19, 16:25
      Ja kupowałam w ten sposób prezenty w czasie, jak dzieci były w przedszkolu/nauczaniu początkowym.
      Co chwila jakieś urodzinki, a ja miałam całe pudło prezentów - atrakcyjnych dla dzieci, a dla mnie atrakcyjnych cenowo.

      Też ubrania na wyprzedażach dla dzieci na zaś.

      Do dziś żałuje, ze nie kupiłam drugiego płaszcza puchowego - był akurat w dużej wyprzedaży, ja pomyślałam "e, po co mi, jak taki mam", ale potem ten mój ulubiony się porwał uncertain

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
      • kariatyda79 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.04.19, 22:00
        Kupuję "na zaś" prezenty na urodzinki dla dzieciaków, zwykle całe pudła książek z mojej ulubionej internetowej księgarni. Jak jest promocja na płn do WC, którego używam do też kupię ze 3 opakowania. Pamiętam po Bożym Narodzeniu była promocja w 3 miejscach na "nasze" kostki do WC - tyle ich nakupowałam, że pomyślałam, wtedy "do czerwca mam spokój" - i dokładnie tak będzie. Mam gdzie trzymać i raczej nie zapominam, że coś już kupiłam, więc nie kupuję 5-tego prezentu dla dziecka, 4tych kaloszy itp wink A kupując "hurtowo" oszczędzam czas.
    • sylwiam_m Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 29.04.19, 13:18
      Połowy rzeczy o których piszecie, nigdy nie kupuję. Nie kupuję kostek do wc, płynów różnorakich, kapsułek do ekspresu, koszulek do ogródka, dekoracje świąteczne kupuję tylko na bazarkach charytatywnych, a i to rzadko.

      Zanim coś kupie trzy razy pomyslę czy nie mam tego w domu. Do okien i sprzątania jak żonaniezona uzywam starych ciuchów, pościeli, ręczników, do ogrodu sprane koszulki codzienne, do podwiązania pomidorów pocięte szmatki itp.itd. Kiedyś oniemiałam jak znajoma kupiła w pasmanterii specjalne tasiemki do podwiązania pomidorów.
          • moja_codziennosc Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 30.04.19, 09:50
            Od lat nic nie uzywam (pod wpływem tego forum). Po prostu trzeba częściej myć muszlę czy też w zależności od konieczności. Z resztą kostka spłukuje tylko właśnie muszlę, a ta część co na niej deska się opiera, też ulega zabrudzeniu. Myję częściej sedes całościowo. Czasem te elementy na zewnątrz przecieram papierem toaletowym nawilżonym. Ten papier też się nadaje do przetarcia podłogi - zbiera dobrze brud. Choć to jest mało zerowaste.
        • sylwiam_m Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 30.04.19, 13:14
          Nic. Częste mycie octem. Ja mam ekologiczną oczyszczalnie ścieków i nie używam domestosów, kostek i innych zabijaczy pożytecznych bakterii. Od tego czasu nie cierpię sztucznych zapachów płynu do podłóg, worków na śmieci czy sprejów do kurzu , o odświeżaczach powietrza nie wspominając. Często wietrzę, co jakis czas piorę poduchy, narzuty i fotele. Mam minimalna ilość zasłon, firan i dywanów.
    • twojbroker Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 04.05.19, 03:21
      wybieram oszczędzanie przez kupowanie, zawsze korzystam z promocji. Ostatnio musiałem wyjechać na trzy miesiące do Szkocji, postanowiłem opróżnić zapasy przez wyjazdem, półtora miesiąca nie musiałem chodzić do spożywczaka.

      www.bezrobotnik.com
      • martini-7 Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 08.05.19, 16:12
        U nas to zależy od tego, co w danej promocji jest. Przykładowo, nasz ulubiony makaron do rosołu jest w promocji średnio raz na 5-6 tygodni. Na tyle też go kupujemy. Zabawki też kupujemy trochę na zapas. Jeśli wiem, że przy okazji wyjazdu do Polski odwiedzę rodzinę/przyjaciół gdzie są dzieci to kupuję np na promocji w zabawkowym czy na czyszczeniu magazynu w Lidlu (np zabawka z 15€ przeceniona na 5€, dobrej firmy) z ubraniami to dla swoich dzieci czasem kupuję z minimalnym wyprzedzeniem ubrania ale nigdy buty. Ostatnio w H&M pierwszy raz zdarzyło mi się kupić innemu dziecku z wyprzedzeniem bluzkę. No ale wiem, że za niedługo będę się widzieć więc wtedy dam to, plus dokupię coś jeszcze bo, bluzka aż 1€ kosztowała, a że bardzo ładna to kupiłam na idę zaś. Chemię kupujemy ale nie hurtowe ilości bo, promocja tylko tak by 2szt były. Nie mieszkam w dużym mieście, mam co prawda z 3 markety nie daleko więc na ich promocjach bazuje gdyż przy cenach paliwa czy MPK nie opłaca się jechać na drugi koniec miasta bo, coś o 0,5€ tańsze. No, chyba że czegoś koło mnie nie ma, a jechać się faktycznie opłaca, np po buty na sport dla dziecka bo, okazja naprawdę była.

        --
        Gdybym była zgrabniejsza, piękniejsza i młodsza mogłabym być nimfą, a tak jestem po prostu sobą
    • piotek_katowice Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 16.05.19, 22:00
      Ja staram się ograniczyć do minimum wydatki na takie artykuły jak alkohol, słodycze, fast-foody. Wcześniej też przerzuciłem się z picia soków na wodę mineralną, a czasami nawet piję z kranu big_grin Ostatnio staram się też znaleźć sposób na podreperowanie swoich finansów bo przez lata w zasadzie żyłem na zasadzie "oby do wypłaty", "jakoś to będzie" smile Dużo dzwonię i na to miesięcznie szło sporo pieniędzy, ale postanowiłem zmienić operatora. Wziąłem abonament w premiummobile za 19 zł. Dołączyłem też do ich programu ambasadora, w którym za każdy pozyskany numer dostaję 80 zł. Podzwoniłem po znajomych i ich znajomych big_grin no i się udało, parę stówek wpadło, budżet podreperowany, poniżej link, zamówcie rozmowę z obsługą (bardzo mili ludzie) i działajcie, pozdrawiam smile
      ambasador.premiummobile.pl/oferta/26olhk
    • moja_codziennosc Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 27.05.19, 14:55
      Ja mysle, zeby takich dylematow nie mieć - jak z tymi zającami, kolejnymi lakierami do paznokci, jakimś kosmetykiem, na który zawsze szkoda, ubraniem, które by sie sprawdzilo na sobie, ale sa rzeczy pilniejsze to warto taki limit roczny sobie zrobić. Na przykład raz na kwartał kupie cos ekstra. A jak to będzie nie trafione to trudno. A moze sie przyda i sie okaże ze warto bylo ten kolor nude sprawdzić, ten cień do powiek, ta doniczkę jednak fajnie wyglada na balkonie latem itp. Po co rocznie kupować 10 nowych kosmetyków, gdy nie ma ich sie czasu posprawdzać. Lepiej jeden, ale faktycznie go zużyć. Lubimy kupować. Półki kuszą i stosunkowo niskie ceny.

    • crystalgirl Re: Oszczędzanie czyli niewydawanie 30.05.19, 08:31
      Różnie. Jeśli jest to produkt, który znam, lubię i z którego korzystam dużo to wtedy biorę te wielosztuki czasami, bo wiem, że i tak się przydadzą. W innych przypadkach raczej nie. Prezenty czasami kupuję w ciągu roku jak coś mi wpadnie w oko w dobrej cenie pod już konkretną osobę, żadnych uniwersalnych na wszelki wypadek nie kupuję big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się