Dodaj do ulubionych

Sposób na zdrowie

30.03.05, 00:46
Wiadomo, że chorowanie dużo kosztuje smile Proponuję, aby w tym wątku wpisywać,
jakie są Wasze sposoby na zdrowie. Myślę, że temat bardzo na czasie smile

Pozdrawiam, popijając herbatkę lipową z miodem smile
Edytor zaawansowany
  • 30.03.05, 01:48
    to nie jest może najtańsze ale... jako dziecko jeździłam z rodzicami nad morze
    w każde wakacje, bo... wierzyli że jod ma tak dobroczynne działanie, że będzie
    mnie uodparniał itp itd. Na pewno nie tylko on mi to dał, ale...oprócz chorób
    dziecięcych tych "obowiązkowych" właściwie nie chorowałam na nic
    (odpukać!).Jestem już dorosła kobietą,a nigdy nie miałam zastrzyków, nie brałam
    zwolnienia lekarskiego - a pracuje od 7 lat.
    Staram się zdrowo odżywiac - bo wiadomo to jest podstawa. Głównie mam na myśli
    różnorodność. Dbam o profilaktykę - to też jest sposób "oszczędzenia" sobie
    wydatków i co ważne kłopotów. Jak przemarznę - pije herbate z sokiem z malin.
    Jak mam katar - śpię w ciepłych skarpetkach wink Staram się dużo śmiać - wierzę
    że to też wzmacnia odporność (to nawet udowodnione naukowo).
  • 30.03.05, 08:50
    Wspaniały wątek, zwłaszcza,że ja nie mam sposobu na zdrowie.
    Odżywiam się prawidłowo, dbam o siebie a i tak razem z dzieckiem chorujemy.
    Ostatnio był szczyt chorób.
    Proszę wpisujcie swoje sposoby.
    Pozdrawiam
    Gosia
  • 30.03.05, 14:36
    Zielona herbata dobra jest ale latem ,oczywiscie zawsze zdrowsza od czarnej.
    Nalezy pamietac jednak ze zielona herbata silnie ochladza orgaznizm i zima pic
    ja w umiarkowanych ilosciach lub rownowazyc posilki.
    Ochlodzony organim jest mniej odporny ,:bardziej zmeczony" i lapiemy czesciej
    infekcje.
    --
    ada
  • 31.03.05, 00:50
    Ja odkryłam herbatki owocowe Herbapolu z serii "Herbaciany ogród". Przepyszne
    sa zwłaszcza "Malina" i "Owoce leśne", szczególnie, jeśli się je lekko
    posłodzi. Zamiast cukrem, można miodem (tylko nie słodzi się miodem gorących
    napojów, bo traci na właściwościach). Niestety nie są jakoś bardzo tanie - cena
    za pudełko rzędu 4,50. Jednak smak - rewelacyjny.

    Poza tym z kawy zwykłej przeszłam na zbożową, aby nie obciążać żołądka. Piję z
    dużą ilością mleka, więc prawie nie czuć różnicy. Przy okazji kawa zbożowa jest
    tania.
  • 31.03.05, 22:49
    Obecnie kupuję rozpuszczalną Inkę. Wcześniej kupowałam Anatola (torebki, jak
    herabata ekspresowa), ale torebki się czasami rozwalały i te pływające w kubku
    fusy były paskudne. Ale pewnie najlepsza jest taka zwykła zbożowa, sypana, do
    zaparzania w garnuszku. Nigdy takiej nie kupowałam, ale myślę, że na opakowaniu
    powinna być jakaś instrukacja smile
  • 31.03.05, 00:54
    Ja też jestem fanką czosnku. Teraz przy okazji silnego kaszlu, kurowałam się
    mlekiem z masłem i czosnkiem. W smaku obrzydliwe, ale łagodzi dolegliwości.

    Ponadto - syrop z cebuli. Poszatkowana cebula, zasypana cukrem i odstawiona na
    jakiś czas, by puściła soki. Później pije się po łyżeczce, jak zwykły syrop. W
    smaku o dziwo smaczne, tylko śmierdzi smile Jak to cebula. W każdym razie to też
    jest znakomite lekarstwo.
  • 22.04.05, 21:31
    czosnek, czosnek i jeszcze raz czosnek, jest naturalnym antybiotykiem, ja jak
    czuję, że dzieje się coś niedobrego siekam drobniutko czosnek, dodaję kopę natki
    pietruszki( zimą mam w zamrażarce) nakładam to na chleb z masełem, solę do smaku
    i na to nakładam plasterek wędliny, smak wspanialy a skutek murowany,
    najważniejsze to niedopuszczać do rozwinęcia się choroby, profilaktyka jest
    najważniejsza
  • 23.04.05, 06:17
    Sposób na zdrowie - bardzo prosty- hartować się - wystawiać swój organizm na
    codzienne małe zastrzyki.Jakie - wyjście na balkon na chwilę w czasie mrozu,
    wyniesienie śmieci bez wierzchniego ubrania, moknięcie w deszczu
    letnim,chodzenie boso latem, krótki bieg co drugi dzień. do tego racjonalne
    odżywianie-noie za duzo i róznorodnie. Aha niejedzenie nowalijek i warzyw typu
    pomidory ogórki zimą.
    I jeszcze jedna ważna rzecz-nie przegrzewać organizmu-raczej za zimno niż za
    ciepło

    Wierzcie mi, to działa. Nigdy nie byłem przeziębiony, nie miałem grypy i nie
    byłem na zwolnieniu lekarskim a latek mam over forty
  • 30.08.05, 03:37
    Hej
    Słyszałam, że nie powinno się stosowac mleka w trakcie przeziębień, bo
    zaśluzowuje organizm.
    --
    Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
  • 30.03.05, 09:22
    Jednym z moich sposobów jest dotlenienie i dużo ruchu na świeżym powietrzu.
    Jako dziecko bardzo często się przeziębiałam - do czasu aż zaczęłam trenować
    pływanie, to może brzmi niedorzecznie, ale basen bardzo hartuje.
    Jako profilaktyka przeziębieniowa w okresie grypowym -stosuję tran + herbatki
    owocowe (dzika róża, malina itp). Przy początkach przeziębienia zamiast
    gripeksu i tym podobnych drogich środków aplikuję sobie Citrosept (dostępny w
    aptece) - jest to wyciąg z pestek grejfruta - ma właściwości uodparniające i
    baaardzo dużo witaminy C. Nie jest tani, bo mała buteleczka kosztuje ok. 30 zł,
    ale dawkuje się go po kilka kropli, więc starcza na całą zimę i jest naprawdę
    skuteczny.
  • 31.03.05, 01:05
    "Jak żyć długo i zdrowo" to tytuł książki, którą polecam. Autorem jest Michał
    Tombak. Tę akurat książkę polecam kupić na stałe, a nie wyszukiwać w
    bibliotece wink

    Książka jest rewelacyjna. Niektóre z metod są trochę drastyczne, ale wiele
    można zastosować bez większego bólu.

    Autor zwraca między innymi uwagę na dwa narządy, których funkcjonowanie ma
    niebagatelne znaczenie dla naszego zdrowia, mianowicie na kręgosłup i jelita.
    Szczególnie rola jelit jest niedoceniana, tymczasem, jeśli zalegają w nich
    złogi, zatruwany jest cały organizm. Np. przyczyną bólów głowy mogą być właśnie
    słabo funkcjonujące jelita. Gość pisze, jak takie jelita (i nie tylko jelita,
    ale także watrobę, nerki, naczynia krwionośne etc) można oczyścić.
    Dużo jest oczywiście na temat jedzenia, picia, oddychania, co nieco na temat
    sauny itd. Osobiście bardzo lubię rozdział poświęcony sokoterapii.

    Później może przepiszę kilka rzeczy ti na forum. W każdym razie jest to
    książka, którą wg mnie, warto mieć.
  • 31.03.05, 01:37
    tak woda i herbatki owocowe tez wychladzaja ,rozgrzewajce herbatki:lipowa ,z bzu
    ,super na przeziebienie strarty swierzy imbir zalac wrzatkiem jak cherbatke
    ,odcedzic po kilku min, (ok lyzeczki startego imbiru na szklanke)
    Poza tym rozgrzewaja kaszy ,ryz -tylko ciemny-,owsianka , zwlaszcza jak doda sie
    odrobine cynamony , imbiru.
    Odsylam do
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23948&w=16557809&a=16583978

    --
    ada
  • 31.03.05, 07:38
    po pierwsze - szczepionka na grypę we wrześniu.
    nawet jak się załapie infekcję, to nie jest ona taka tragiczna - przetestowałam
    na sobie. a w ostatnim roku nawet nic nie płaciłam za ową, bo zaszczepił mne
    Caritassmile
    po drugie - jak już coś mnie złapie, to nie wywalam forsy na gripexy itp., bo
    to moim zdaniem nieekonomiczne: nigdy nie wiadomo, czy nie wyleczone a tylko
    zaleczone choróbsko nie wróci. po prostu idę do rejonowej przychodni i pan
    doktor najlepiej "odmierza" stosowne dawki medykamentów.
  • 01.04.05, 11:08
    U mnie w domu pierwsza pomoca we wszelkich przeziebieniach byl rutinoscorbin.
    Nie jest bardzo drogi a dosc skuteczny. A teraz znalazlam tanszy odpowiednik -
    Cerutin. Ma taki sam sklad i jest duzo tanszy big_grin
    No i oczywiscie profilaktycznie polecam miodek! Na kanapke do porannej kawki -
    i mam trzy w jednym - zjem sniadanie, zaspokoje chec na cos slodkiegi no i
    lecze sie big_grinbig_grin
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19836896
  • 01.04.05, 11:20
    czy sposób życia, faktem jest, że na 10 lat pracy miałam tylko jedno zwolnienie
    z powodu grypy.
    ale codziennie rano: woda z miodem, 2 jabłka obowiązkowo, nie licząc innych
    owoców.
    jak najmniej przetworzonej żywności i śmieciowego żarcia (fast foody); i tyle
    a jak mnie łapie przeziębienie, to gorąca woda z sokiem z malin plus witamina C
    i calcypiryna i wełniane skarpetki.
    pomaga!

    --
    "Ty się nie pytaj - kto ja
    Ty się nie pytaj - gdzie
    A w ogóle
    To moja paranoja, ole!"
  • 01.04.05, 13:27
    Nie mam jakis cudownych sposobow na zachowanie zdrowia,ale:
    regularnie zazywam tran-nie tylko w okresie jesienno-zimowym ale przez caly rok,
    pije duzo soku marchwekowego
    staram sie unikac fast-foodow
    w mojej kuchni uzywam duuuzo czosnku,cebuli,szczypiorku

    tyle przychodzi mi na mysl na chwile obecna...
  • 30.08.05, 14:28
    Staram się kupować tak, by nie wydawać nadmiernie, nie szkodzić środowisku
    (częste używanie np. domestosa działa tak, jak nadużywanie antybiotyków -
    bakterie się uodporniają i stają się coraz trudniejsze do tępienia, kiedy
    naprawdę trzeba), oraz nie szkodzić organizmowi. Czyli od kilku lat nie kupujemy
    chipsów, słodkich napojów gazowanych (z colą na czele - jak byłam dzieckiem,
    mama wrzuciła mleczaka do resztki coli; po tygodniu mleczaka prawie nie bylo!),
    nie kupuję mięsa w supermarketach, tylko w delikatesach (przede wszystkim ilość
    tłuszczu zniechęcała). No i wyeliminowałam fast foody, zwłaszcza McDonaldsa,
    który wg mnie jest nie tylko niezdrowy, ale też niemoralny ("wychowywanie"
    klientów przez place zabaw i happy meals - wiadomo, że dziecko nie postępuje
    racjonalnie...)
  • 30.08.05, 15:26
    Ogólnie racjonalnie odżywanie się na codzień i tak jak moja przedmówczyni
    unikanie coca-coli. Nasze dziecko ma 3,5 roku, a nie wie co to napoje gazowane.
    Dla porównania, 5-letni syn mojej bliskiej koleżanki pije codziennie coca-colę
    odkąd skończył półtora roku. Choruje non stop.
    Używamy też dużo czosnku w naszej kuchni. Jadłam go będąc w ciąży, choć w
    mniejszych ilościach, jadłam jak karmiłam, moje dziecko je czosnek tak jak my,
    bo nie gotuję oddzielnie. Nic nam nie jest, a ogólnie (odpukać) nie chorujemy
    często. A jeśli już zapadniemy na jakieś przeziębienie, to stosuję domowe
    sposoby: syrop z cebuli, soki z malin i czarnych porzeczek, dużo witaminy C,
    czosnek w zwiększonych ilościach itp. Na codzień też stosujemy aromaterapię.
    zaczęłam zapalać kominku głównie ze względów zapachowych, ale eksperymentuje od
    kilku lat i wybieram teraz takie, które nie tylko mają ładne zapachy, ale
    również działają przeciwzapalnie, są dobre na infekcje itp. (cynamonowy,
    pomarańczowy, melisowy itp). Stosuję wyłącznie olejki naturalne. Nawet
    pochwaliła mnie za to pediatra! smile
  • 30.08.05, 17:43
    a ja sobie zrobiłam analizę włosów i jestem bardzo zadowolona i nie choruję.
    Wszystkie wartości pierwiastków w organiźmie mam wyrównane i dzieki temu jestem
    zdrowa. Jak chcecie sie dowiedziec cos bliżej to proszę na meil gazetowy pisacsmile
    --
    Pomyśl tylko,że ten poranek nigdy wiecej nie wzejdzie. Dante
  • 07.09.05, 13:42
    Parę razy kupiłam ampułki Vichy na wypadające włosy, drogie jak cholera (coś
    ok. 120 zł), a ostatnio dowiedzialam sie od dermataologa, ze jest inny preparat
    do wcierania w skore glowy, rownie dobry (wiem, bo juz wyprobowalam), nazywa
    sie LOXON 2 i jest dostepny w aptece bez recepty. Dla mezczyzn i kobiet.
    Kosztuje 24 zł! Pluję sobie w brode, ze nie wiedzialam o nim wczesniej.

    --
    "Zwyciężasz, przegrywasz i boisz się tylko dlatego, że tak chcesz" (przysłowie
    chińskie)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.