Dodaj do ulubionych

Czy fasola, groch, soczewica itp. są w PL drogie?

14.06.06, 00:18
Witam
Pewnie moje pytanie wyda się Wam dziwne,ale nie mieszkam w Polsce więc nie
znam cen. Dość często przeglądam to forum w poszukiwaniu inspiracji.
Jedzenie jest drogie, to wiem czy w Polsce, czy gdziekolwiek indziej. Powiem
Wam jak to jest u mnie. Staram się zawsze mieć w domu brązowy ryż, soczewicę,
ryż, fasolę, kaszę gryczaną, jaglaną, siemię lniane, pestki słonecznika.
Moim zdaniem zupa, która zawiera jakieś strączowe warzywo, nie jest zbyt
droga, a jednocześnie jest bardzo zdrowa. Zupy zagęszczam zmielonym siemieniem
lnianym (ma kwasy omega 3). Jeżeli ktoś ma problemy żołądkowe po fasoli może
spróbować jeść czerwoną soczewicę (w sklepie chyba dość droga, ale można kupić
na wagę, zamiast w małym ozdobnym opakowaniu). Jest najlżej strawna, dzieciom
można podawać już w 8 miesiącu życia.
Zdaję sobie sprawę, że moje propozycje mogą się wydawać niedorzeczne, ale może
komuś się spodobają.
Inny pomysł zaczerpnęłam z forum wege (jestem wegetarianką). Na śniadanie
zjeść kaszę jaglaną z jabłkiem, rodzynkami czy innymi suszonymi owocami (tych
ostatnich nie trzeba wiele, ja dziś użyłam do śniadania 4 suszone sliwki i
chyba 4 morele (brązowe suszone morele) + garść rodzynek i 1 jabłko (to
śniadanko, może trochę dla mnie mało było, ale zjadłam ja i dwójka moich dzieci).

Ja wiem, że jak brakuje pieniędzy, to ciężko się zdrowo odżywiać, szczególnie,
że wszystko jest takie drogie. Może warto spróbować nieco zmodyfikować dietę
(gwoli wyjaśnienia nie namawiam na wegetarianizm) i dodać do diety różne
strączkowe (wtedy w zupie można użyć mniej świeżych warzyw np.) Zdaję sobie
sprawę, że jeśli ktoś nie używa w kuchni takich składników, może mu nie
smakować takie jedzenie (np. mój mąż woli tradycyjną kuchnię), ale spróbować
zawsze warto. Można robić kotleciki z warzyw strączkowych, kotelciki warzywne
(np. marchewka, cebulka, pietruszka, ziemniak itp), można robić kotleciki z
kaszy gryczanej z pieczarkami.
Warto zrezygnować z mleka w kartonie na rzecz warzyw. Mleko nie jest konieczne
do życia, a witaminy ze świeżych warzyw i owoców tak.
Do kanapek warto szykować pasty (np. z warzyw), czy do kanapki włożyć odrobinę
kapusty kiszonej. Kapusta nie jest droga a taka kanapką będzie miała większą
wartość, można włożyć do niej startą marchewkę np. na ser biały). Ja np.
kanapki posypuję zmielonymi pestkami słonecznika czy dyni (dosłownie odrobinę).
Kiedyś napisałam czym można zastapić kaszki dla niemowląt (moim zdaniem
genialny pomysł, zaczerpnięty z innego forum). Ugotować i zmielić, bądź
zmielić i ugotować np. brązowy ryż, albo płatki owsiane, kaszę jaglaną. Zrobić
z tego kleik, dodać np. rodzynki czy suszone brązowe morele, kilka rodzynke
(czy co tam dziecko może jeść), czy jabłko, bądź banana. Taki posiłek jest
bardziej pracochłonny niż użycie gotowej kaszki, ale o ile zdrowszy i tańszy.
Może warto przemyśleć taki pomysł?
Jedząc zdrowo jednocześnie oszczędzacie...na lekarzach. Nie musicie kupować
żelaza w tabletkach, czy preparatów wzmacniających.
Jeszcze jedno, nie napisałam tu, by kogoś obrazić (bo uważam, że jada źle
itp.) ani aby namawiać na niejedzenie mięsa. Napisałam, bo sama staram się
korzystać z niektórych pomysłów (np. wyszczególnienie ile mogę wydać na
jedzenie w miesiącu i tego się trzymanie) a może mój post komuś się przyda.
Pozdrawiam serdecznie
Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
Edytor zaawansowany
  • akacjax 14.06.06, 08:12
    Zapewne te produkty w porównaniu z mięsem, wędlinami czy żółtym serem nie są drogie. Jedyny (jak dla mnie) problem to czas przygotowania posiłków. Być może to również kwestia wprawy.
    Przyglądam się wegetariańskiemu żywieniu nie z powodów ochrony zwierząt itd. ale z przyczyn prozaicznych.
    Produkty mięsnopochochodzeniowe są coraz gorsze. Latem jest naturalnym, że jem mniej(pomijam, że są najgorsze), ale zimą w Polsce jednak panuje klimat daleki od śródziemnomorskiego i żywienie musi być inne.

    Wiem, że jest mnóstwo przepisów w necie, ale może podasz kilka swoich, sprawdzonych, ja pracuję różnych porach dnia, czasem wstaję o 4 30, a czasem pracuję w nocy. Szukam takich potraw, które można przygotowac wcześniej, które można zamrażać-bo prowadzenie kuchni dla dwóch osób bywa bardzo kłopotliwe i droższe niż by się wydawało.
    Potrzebuje propozycji śniadaniowej-takiej do pracy, pasta? Bo sałatki ze świeżych warzyw to u mnie standarcik.(Choć stwierdzam, że pomysł z marchwią ciekawy, ja chyba w ogóle mało marchwi używam).
  • green-eyed-girl 15.06.06, 12:34
    czesc cytrynko, fajnie cie spotkac na tym forum (to ja zbanowany martus tongue_out) ja
    tez jestem wegetarianka, i nie dosc, ze taki sposob odzywiania mi sluze, to
    jeszze uwazam go za tanszy i mniej czasochlonny. straczkowe w polsce nie sa
    specjalnie drogie, kasze tez nie (jeszcze zalezy od rodzaju). ja studiuje,
    pracuje i prowadze dom i nie przeszkadza mi to gotowac i prowadzic zdrowej
    kuchni. wszystko jest kwestia nastawienia i zmiany sposobu myslenia, no i
    uswiadomienia sobie, ze nasze zdrowie w bardzo duzej mierze zalezy od tego, co
    jemy. (uwaga na marginesie do pani co pisala posta przede mna: jest to mit ze
    mieso daje energie i rozgrzewa, ja marzne duzo mniej odkad sie zdowo i
    odpowiednio odzywiam, i nie ma to nic wspolnego z miesem. najbardziej
    rozgrzewaja gorace potrawy i przyprawy takie jak imbir, cynamon itp). nie jest
    to rowniez prawda, ze zdrowe odzywianie jest pracochlonne. jak sobie pomysle ile
    czasu zajmuje preparowanie miesa, to robienie przy tym posiklow bez niego jest
    duzo mniej czasochlonne. straczki namacza sie na noc, a pozniej gotuja sie same.
    u mnie hitem obiadowym jest zupa z soczewicy, bo robi sie ja blykswicznie. zupy
    zawsze staram sie robic pozywne, z kaszami i straczkami (dodam, ze moj chlopak
    pracuje fizycznie i wbrew mitom, jakoby bez miesa najesc sie nie mozna bylo,
    najada sie do syta i w dodatku ma duzo energii, duzo wiecej, niz po niezdrowej
    kuchni jego mamy). zima zawsze staram sie jesc przynamniej dwa posilki na
    cieplo, latem to glownie surowe warzywa i owoce razem z kaszami, razowym chlebem
    z dodatkiem nabialu. ja tez nie namawiam absolutnie nikogo do wegetarianizmu,
    ale szczerze namawiam do zdrowego zywienia, do przygotowywania posilkow w domu,
    nie korzystania z polproduktow, i rezygnacji z niezrowych tluszczow i cukru na
    rzecz sezonowych, zdrowych i tanich warzyw, owocow i zboz - czym polska ziemia
    bogata smile i przekonuje, ze prowadzenie zdowej kuchni jest naprawde mozliwe,
    nawet przy malej ilosci czasu, a tazke przy niewielkiej zasobnosic portfela. co
    do tego drugiego, to mysle, ze wlasnie kiedy nie ma sie pieniedzy, to nie stac
    czlowieka na to, zeby jadl zle, bo pozniej to odchoruje i bedzie musial wydac na
    lekarza. ja nie kupuje zadnych produktow gotowych, slodyczy, chipsow, fast
    foodow (no i miesa ktore jest drogie, a w dzisiejszych czasach jego jakos
    pozostawia wiele do zyczenia), i za to moge kupic swieze, dobrej jakosci
    warzywa, owoce, zboza, straczki i nabial oraz oleje i bakalie. moja dieta jest
    bardzo zdrowa i urozmaicona, a na jedzenie wydaje mniej niz moja mam, ktora
    prowadzi kuchnie tradycyjna + tona cukru, slodyczy, fast foodow, dosladzanych
    sztucznych sokow kartonowych, itp. tak wiec zdowe gotowanie jest naprawde
    mozliwe, tzreba tylko chciec smile (jak bede miala wiecej czasu, to moze wrzuce
    jakies przepisy). pozdrawiam
  • karusia28 15.06.06, 18:32
    czy moge poprosic o jakies sprawdzone przepisy?z checia poczytam co i jak a
    nawet sprobuje zrobicsmileco najczesciej jadacie?np.na obiad i sniadanie?moze cos
    zamiast tradycyjnych wedlin?pozdrawiam i czekam na jakies przepisysmile
  • cytrynka3 17.06.06, 08:01
    Hejkasmile
    Chciałam wstawić kilka przepisów, ale ostatnio mam bardzo dużo pracy. Podobnie
    jak Ty uważam, że tradycyjna kuchnia jest dużo droższa (kawa, herbata, soki w
    kartonach, mleko, słodycze, mięso itp.) Ponieważ staram się ograniczyć wydatki
    na jedzenie, zanim coś kupię dokładnie przeglądam szafki i lodówkę smile I tak
    ugotowałam na jutro zupę pomidorową (niestety z pomidorów z puszki, w zasadzie
    nie korzystam z puszek) z soczewicą i ryżem (bardzo szybko się robi), z resztki
    ryżu i soczewicy przygotowałam kotleciki. Do tych kotlecików przygotuję warzywa
    gotowane na parze (takie, z których miałam ugotować inną zupę: pasternak,
    marchew, burak itp.) Dodam, że dziś jadłam ryż z owocami na obiad. Naprawdę moim
    zdaniem jest to dosyć tania kuchnia i stwarza wiele możliwości (zawsze gotuję
    więcej kaszy albo ryżu , bądź strączkowych i wykorzystuję następnego dnia -
    oszczędzam czas albo zamrażam).
    Staram się często robić pasty do chleba (np. gotuję groch do grochówki, to
    odkładam część na pastę /mielę, dodaję czosnku, cebulki, różne zioła - groch
    gotuję z kminkiem/. Staram się, aby zawsze była sycąca i pożywna zupa i drugie
    danie (oczywiście zjadane są te posiłki o różnych porach). Chleb piekę sama (mam
    maszynę do pieczenia).
    W planach mam przygotowanie pierogów z warzywami (z razowej mąki). To naprawdę
    niedrogie danie jest. Można zrobić tort naleśnikowy z różnymi farszami
    warzywnymi (też nie wychodzi drogo). Naleśniki nie są drogie (ja np. nie używam
    jajek, a do ciast używam mąki sojowej - głównie ze względu na alergię córeczki,
    choć przyznam, że wcale nie czuję potrzeby używania jajek, ale nieużywanie jajek
    - je tylko mąż też daje pewną oszczędność).
    Myślę, że warto porobić zapas obiadów (mrożone, wekowane), oszczędzamy mnóstwo
    czasu. Jak gdziej idę (np. spacer z dziećmi), staram się zawsze mieć przy sobie
    coś do jedzenia (krojone jabłko, marchew, kanapka np., woda), bo jak dopada mnie
    albo dzieci wilczy głód, to trudniej mi zapanować nad wydatkami wink
    Jak sobie przypomnę ile rozmaitych rzeczy kupowałam kiedyś i ile traciłam na to
    pieniędzy, jestem zdumiona. Kupowałam dużo owocowych jogurtów (teraz nie kupuję
    prawie wcale, te z dodatkami mają strasznie dużo chemi czasem), słodyczy, sosów
    w torebkach i gotowych mieszanek - przypraw, śmietanek do kawy (swojego czasu
    wypijałam dziennie 7 kaw), ciastek i innych słodyczy, chipsów itp.). Teraz zanim
    coś kupię, zwracam uwagę na dwie rzeczy: skład i cenę. Ponieważ większość
    gotowych produktów zawiera substancje, których nie mam ochoty jeść (różne E-coś
    tam na przyklad), wiele rzeczy robię sama. Taniej wychodzi i wcale nie zajmuje
    tak wiele czasu (czasu nie mam za dużo, bo mam dwoje dzieci i jestem w ciąży).
    --
    Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
  • green-eyed-girl 17.06.06, 21:33
    u mnie kuchnia wyglada bardzo podobnie jak u cytrynki. gotuje np zupe z
    soczewicy na 2 - 3 dni, rozne gulasze warzywno - kaszaste, kotleciki straczkowe
    itp. idzie lato wiec podpowiem kilka moich letnich przepisow:
    wiec tak, w lecie podstawa sa dla mnie swieze owoce i warzywa, z przewaga owocow
    kiedy jest goraco i nie mam apetytu. moim nowym wynalazkiem jest banalnie prosta
    mikstura, czyli truskawki i banany zmiksowane razem (jak owoce nie sa dosc
    slodkie to dosladzam miodem). jest to bardzo uniwersalne, mozna zamrozic i wtedy
    bedzie sorbet, pic jak koktajl, albo wykorzystac jako sos do ryzy czy kaszy
    (pyszne z jaglana), albo polewe do nalesnikow. rzecza, ktora tez sie spodoba
    dzieciom, sa wszelkie slodkie pasty do chleba, np na bazie sezamu, albo moj
    ostatni pomysl - domowa nutella, smaczniejsza i zdrowsza od kupnej. tak wiec
    biore mniej wiecej szklanke orzechow laskowych (kupic je najlepiej od rolnika na
    rynku, albo miec zaprzyjazniona leszczyne wink), z pol kostki masla, 2 lyzki kakao
    i 2 lyzki miodu. miele orzechy, miksuje wszystko, nakladam do sloiczkow i jest
    pyszna pasta smile tak samo robie pasty na bazie straczkowych (grochy, soczewicy)
    czy kaszy jaglanej i warzyw. przepisy obiadowe jak bede miala troche czasu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.