Dodaj do ulubionych

a zabawki.........

15.11.06, 15:18
no właśnie oszczędzacie na wszystkim a jak wygląda sprawa zabawek i ksiązek
dla dzieci
nie chodzicie z dziećmi do sklepu ?
nie kupujecie w nagrodę albo poprostu bo dziecko chce ?
ograniczacie sie tylko od świąt i urodzin?
za bardzo nie chce mi się wierzyć że nie ulegacie pociechą
Edytor zaawansowany
  • asia.asz 15.11.06, 15:40
    maly chodzi do zlobka gdzie jest duzo zabawek
    w domu ma kilka, kupujemy rzadko, a i tak najbardziej lubi:
    pudelka od kremow, torebki, jablka, pilki, notesy a komorka to hit

    --
    galeria_zdjec
    Antosiek
  • madzia1708 15.11.06, 15:42
    ja nie kupuję często, ale to tylko dlatego, ze robi to babcia i dostaję w
    spadku po dzieciach koleżanek
    lubię kupowac książeczki surprised) i to robię dośc często,
    do sklepów chodzimy, na razie nie było schizy żadnej
    Pozdrawiam
    Magda
    --
    trzeba uważać z marzeniami, bo mogą się spełnić...
    Madzia1708
  • ameba1 15.11.06, 21:33
    weż kobieto wyluzuj!!!
    jak nie podobają Ci się wątki albo forum to fora ze dwora!!!

    każdy lubi to co ma, a nie każdego stać na ekskluzywne zabawki. A z
    domowych "resztek" można czasem cuda wymyślać smile a i czasem sprawiają wiele
    radości.
    Moja na przykład uwielbia guziki. Może przekładać, układać, sortować, dobierać
    kolorami nawet godzinę...
    Ps. Jak żal Ci mojego dziecka to możesz mi przesłać jakieś...
    a tymczasem dziękujemy za wszelkie komentarze
    --
    Małgorzata mama Julki (13.01.2005r.)

    Julia ma już...
  • cilla77 15.11.06, 22:48
    według mnie bardziej niż cena zabawki istotny jest czas, jaki się dziecku
    poświęca. Dla dziecka cenniejsza będzie wspólna zabawa guzikami i pudełkami,
    jeśli już o nich mowa, niż jak się je zostawi samo przy "fiszerprajsie".
    --
    Any day now
  • ameba1 15.11.06, 22:49
    Brawa dla tej Pani!!!
    Ps. ardnaa bierz przykład!!!
    --
    Małgorzata mama Julki (13.01.2005r.)

    Julia ma już...
  • agab51 15.11.06, 23:22
    moje dzieci są zawalone zabawkami. tak jest gdy dzieci jest dwoje: jedna ma coś
    i druga też od razu, mamy conajmniej kilkanaście zabawek razy 2.
    moje dzieci dostają duzo w prezencie, od ciotek wujków, pociotek,
    mają też w spadku po mnie, po męzu (np. cały duży zestaw lego, nie żadne
    barachło, żeby nikt sobie nie pomyślałwink, albo po innych dzieciach w rodzinie,
    które wyrosły już z zabawek. tym sposobem trafił nam się prawie nowy rowerek dla
    5latki, mogłam zaoszczędzieć już ładny groszsmile
    przyznaję kupuję książki, ale też nie muszę tak dużo wydawać na nie, bo mamy w
    rodzinie księgarza, podtyka nam co fajniejsze tytuły. a np. malowanki są w
    internecie, szablony, pomysły na robienie różnych fajnych rzeczy także.
    czasem kupię jakąś gazetkę z płytą-bajką dvd.
    no i jest allegro, naprawdę trafiają się wspaniałe okazje.
    --
    ewa.szamborska.w.interia.pl

    "Córki robią cudowne rzeczy. Nie te cudowne rzeczy, których ty się spodziewasz.
    Inne rzeczy. Zadziwiające rzeczy. Lepsze niż te, o których marzyłeś."
  • ahanutek 16.11.06, 16:30
    ręce mi opadły
    kobitki o zabawki sie prawie pobiły.......
    a ja z czystej ciekawości bo sama mam 2 maluchów i zabawek całą mase jednak
    mimo że nam sie nie przelewa ale i nie narzekamy to już dawno doszliśmy do
    wniosku że zabawki najlepiej firmowe bo trwałe i złomu mniej dlatego jesteśmy
    fanami allegro gdzie można upolować super firmówki za całkiem przyzwoite
    pieniądze
    o ile zdarza się i to często odmówić młodej kolejnej zabawki (z różnych
    przyczyn nie koniecznie finansowych) o tyle nie odmawiam ksiązek
    a co do zabawy róznościami to narmalne że dzieci wolą je od sklepowych i tego
    nie unikniemy ale pozwólmy im poznac jednak wyższośc zabawek nad rupieciami
    od dwóch lat kupujemy serie mali odkrywcy z fisher price zabawka dla całej
    rodziny i miezniszczelna , fakt droga ale mamy tylko dwa małe zestawiki kupione
    jako nówki (pod choinkę w tym roku tez planuję) reszta to okazje allegro i wiem
    że gdybym poza tą 2 dzieciaczków miała jeszcze piątkę to te zabawki to
    wytrzymaja i zostana dla wnuków dlatego uważam że czasami warto kupić coś
    dobrego nawet jeśli to tylko zabawka!!!
  • asia.asz 16.11.06, 17:13
    mamy male dziecko - 8 miesiecy, mieszkamy za granica - allegro odpada, dostawa droga z polski
    tu tylko chicco - drogie
    sklepow z zabawkami uzywanymi nie ma
    dlatego kupujemy rzadko i wtedy tez chicco bo tez uwazam ze jak kupic to dobre, ale nikt mi nie powie ze powinnam dziecku co miesiac kupowac cos (zabawki powyzej 20euro) bo dziecko MUSI miec zabawki
    zbieramy na dom, i dla mnie to jest wazniejsze zeby dziecko mialo swoje miejsce, pokoj a nie blakac sie po wynajmowanych...

    kazdy zyje jak uwaza
    wazne zeby dziecko bylo kochane, zadbane i mialo kogos kto z nim sie pobawi nawet ta niewielka iloscia zabawek

    ps. sory ale takie teksty: jak mozna dziecku nie kupic zabawki juz mnie dobijaja, co wam do tego czy jakies dziecko ma czy nie ma zabawek to nie koniec swiata ze nie ma super-hiper fajowej zabawki ktora wszystkie dzieci wokolo maja!


    --
    galeria_zdjec
    Antosiek
  • anatemka 24.11.06, 12:58
    ahanutek napisała:

    > no właśnie oszczędzacie na wszystkim a jak wygląda sprawa zabawek i ksiązek
    > dla dzieci
    > nie chodzicie z dziećmi do sklepu ?
    > nie kupujecie w nagrodę albo poprostu bo dziecko chce ?
    > ograniczacie sie tylko od świąt i urodzin?
    > za bardzo nie chce mi się wierzyć że nie ulegacie pociechą



    w nagrode nie kupuję nigdy.
    Jeśli chce, a mnie stać to i owszem. Nie kupuje wszystkiego co reklamują tylko
    dlatego że syn wszystko chce. Na święta i urodziny sa zabawki te wymarzone.
    Nie wydaje mi sie żeby był nieszczęsliwy-ma dwa ogromne pudła zabawek a i tak
    woli przewalać się ze mna po podłodze niż nimi bawić. To nie zabawki sa
    potrzebne dziecku do szczęścia.
    --
    każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
  • ezyg 21.12.06, 01:12
    Mój 6 latek ma zabawek masę, najczęsciej sprezentowanych i zamiast się nimi
    bawić leżą. Niedawno usłyszałam: Mama nie mam się czym bawić. Od pół roku zbiera
    sobie pieniążki i kupuje co sobie zaplanuje. Od nas dostaje co tydzień
    kieszonkowe a i babcie i ciocie też zostały poinstruowane. Zamiast taniej
    zabawki, która się za chwilę rozleci lepiej wrzucić do skarbonki. I tak
    dorobiliśmy się już serii książek Muminków i innych fajnych rzeczy. Przez to
    zaczął też bardziej sznować to co ma. Często też polujemy na okazje na Allegro
    (pozdrawiam konkurencję wink)
  • reni_78 27.12.06, 13:23
    napewno nie ma co porównywać faceta lat 6 do 2,5rocznego, ale...
    spróbuj posegregować zabawki według klucza używalności,
    te których Twoje dziecko już dawno nie dotknęło palcem -> do wora...
    a wór do piwnicy, tudzież inne miejsce poza zasięgiem dziecka...
    za jakiś czas będą one "nowościami" lub radością z "odnalezienia się"...

    --
    oddzielajmy ludzi od problemów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.