Dodaj do ulubionych

Co bezsensownego kupiliście?

01.07.08, 08:00
Pytanie jest ku przestrodze, aby nie dać się złapać w sieci wszędzie
pojawiających się okazji, ale przede wszystkim, żeby choć troche się uśmiechnąć.

1. Mój kolega, wraz ze swoim kolegą kupili po gumowej rękawiczce, na środku
dłoni jest szczotka do czesania psa. Monstrum, niesamowite, a najzabawniejsze,
że , ani jeden, ani drugi nie mają psa! Ale akwizytorka ponoć o aparycji Miss
Polonii była smile

2. Moja koleżanka, kupiła na wyprzedaży buty przecenione z 1100zł na 150zł.
Niestety był tylko jeden rozmiar , o numer mniejszy niż nosi kupująca. Kupiła
z nadzieją, że jej noga zmalejesmile Odsprzedane na Allegro.

3. Ja, wprawdzie nie kupiłam, ale dostałam. Wagę osobową, elektroniczną, która
waży, mierzy ilośc tłuszczu , przechowuje dane, robi zestawienia. Niestety
dodaje ok. 5-10kg i nijak nie daje się wyskalować. Chciałam ją komuś
podarować. Jakoś nikt nie chce. Chyba cud techniki trafi na śmietnik.

Mam tego jeszcze trochę, ale dopiszę wieczorem.
Z życzeniami uśmiechu i miłego dnia.
Obserwuj wątek
    • idasierpniowa28 Re: Co bezsensownego kupiliście? 01.07.08, 08:24
      W kupowaniu bezsensownych rzeczy bezapelacyjnie pałeczkę
      pierszeństwa dzierży moja mama smile Ostatnio kupiła " małą, zgrabną
      latareczkę" za jakąś śmieszną sumę, 4, czy 5 zł wink) Ta latareczka
      miała służyć głownie do oświetlania sobie rozkładów jazdy na
      przystankach w nocy albo w zimie, kedy wcześnie się robi ciemnowink)
      Sam zakup może nie byłby całkowicie pozbawiony sensu, gdyby nie fakt
      że latareczka po rozpakowaniu jej w domu okazała się nie świecićwink)
      Ale mama, nie zrażona naszymi docinkami stwierdziła że wina
      najprawdopodobniej tkwi z bateriach. Rozkręciła więc latereczkę
      celem wymienienia tychże i .... już jej się nie dało skręcić tongue_out tongue_out

      Mama nie potrafi przejść również obojętnie koło wszelkiego rodzaju
      promocji, głównie spożywczych. Jest w stanie kupić np pięć czekolad
      Milka ( takich samych, nie że różne smaki) aby zdobyć dołączony do
      tego długopis. Jednorazowy najczęściej wink))
      --
      Budzi się we mnie zwierzę. Ale to chyba leniwiecwink
    • martag2 Re: Co bezsensownego kupiliście? 01.07.08, 19:19
      kilka lat temu, w trakcie sobotniego obiadu, wpadł do nas "niby" przedstawiciel
      telewizji kablowej oferując mojemu mężowi tajemnicze pudełko, dzięki któremu
      będzie miał dostęp do wszystkich kanałów TV. Oferta dla stałych klientów. Miał
      podłączyć wieczorem, bo nie będzie przeszkadzać w obiedzie. I do dziś dnia nie
      przyszedł. Mało nie spadłam z krzesła jak mąż powiedział, że z góry mu zapłacił.

      2. Przy zakładzie mojej koleżanki, pewnemu gościowi popsuł się samochód. Gość
      poprosił ją, żeby pożyczyła mu 300zł na naprawę pod zastaw kartonu ze
      sterownikami do bram wjazdowych. Gość nigdy więcej się nie pojawił. Co to za
      urządzenia z kablami są w pudle , nikt nie wie.
      Próbowaliśmy połączyć z tejemniczymi pudełkiem od TV z nadzieją, że może
      nawiążemy łączność z istotami z kosmosu, ... niestety też nie działa sad
    • martag2 Re: Co bezsensownego kupiliście? 01.07.08, 19:29
      Jeszcze mam 2 historyjki:

      1. Starsza pani poprosiła mnie, żebym podniosła coś , co się w trawie
      błyszczało. Był to "złoty" sygnet. Babciastwierdziła, że to w sumie obie
      znalazłyśmy i , że ona ma chore nogi i do jubilera nie dojdzie, to , żebym ja
      dała jej połowę wartości. Wcale mi ten sygnet się nie podobał, ale babcia
      strasznie jęczała na ciężkie życi, więc oddałam jej wszystko co miałam w
      portfelu, głupio mi było, ale było to tylko 15zł. Babcia strasznie ubolewała,
      ale wzięła i te 15zł. Oczywiście był to tomabak

      2. Na bazarze kupiłam świetny komplet francuski: spodnie + gorset, rozmiar z
      metki 38. Na bazarze nie było gdzie zmierzyć , cena dobra, świetna marka więc
      wzięłam. W domu okazało się, że francuskie 38 to europejskie, polskie malutkie
      34. Komplet ciągle czeka na nowego właściciela smile
      • beatrix_75 do MArty 02.07.08, 10:25
        ten sposób " na sygnet ' to ta babcia chyba zapozyczyla od cyganek ;-
        ) bo to ich podstawowy wybieg ...
        Moja mame 10 lat temu tez spotkała taka cyganke , mama byc moze by
        sie dała naciągnąc , ale nie maiała nic w portwelu ..i dobrze
        • martag2 Re: do MArty 03.07.08, 07:59
          No ja numeru na sygnet nie znałam, ale już znam. Dobrze, że nauka kosztowała
          mnie tylko 15zł. Więcej się na taki numer nie nabiorę.

          W ogóle po takich nauczkach, nie rozmawiam z akwizytorami.
          Ja mimo wszystko wierzę ludziom i dawałam się naciągać.
          Teraz biorę udział w różnych akacjach charytatywnych, ale indywidualnym
          proszących o pomoc finansową na ulicach odmawiam.
          • zuza-anna Re: do MArty 03.07.08, 09:47
            Też jestem nudna bo rozsądna do bólu. Akwizytorom, domokrążcom nie
            otwieram nawet bramy, już nie mówiąc własnych drzwi, "biednych" co
            im brakuje kilka złotych do czegos tam nie obdarowuję. Za to kupuje
            na wyprzedażach, bo nie lubie przepłacać, ale tylko po autentycznie
            obniżonych cenach. I potrafie głosno w sklepie wytknąć przecene,
            która obniżyła obowiązującą cenę tylko teoretycznie. Np znana mi
            cena przed przeceną 149 zł, po przecenie też 149, ale niby obniżone
            z np. 229. Tak głosno to potrafie skomentować, że aż sie robi
            zbiegowisko.
    • anga1976 Re: Co bezsensownego kupiliście? 01.07.08, 20:44
      Mam kilkanaście, o ile nie dwadzieścia kilka letnich koszulek,
      bluzek. Jak policzyłam to jedną założę średnio dwa-trzy razy latem.
      A mam kilka ulubionych więc reszta czeka od dawna na swoją szansę.
      Tylko często nie potrafiłam się oprzeć przed kupnem... A teraz po
      inwentaryzacji jestem przerażona ile kasy wywaliłamna niepotrzebne
      rzeczy. POdobnie jest z butami. Mam kilkanaście par. Noszę kilka.
      Wiec bezsensownie kupuję ciuchy pod wpływem impulsu. Ale powoli się
      uczę opanowywania swoich chęci...
    • asia_k_19 Re: Co bezsensownego kupiliście? 02.07.08, 13:12
      1. mój teść, wspomniane już "złoto" w postaci jakiegos pierścionka kupił od
      faceta, który podobno łzy miał w oczach, że musi z biedy rodzinne pamiątki
      wyprzedawać...na stacji benzynowej....
      2. również teść - 4 litry jagód w plastikowym wiadrze, podejrzanie lekkie ale
      dopiero w domu żona znalazła wielką kępę trawy pokrytą cienką warstwą jagód

      miał jedzcze kilka takich zakupowych wpadek, taki to typ człowieka, że daje się
      takim naciągaczom zbajerować
      któregoś razu postanowił że na parkingu pod marketem wycieraczek do szyb nie kupi...
      po zakupach zastał wybitą szybę i brak radia...
      ale w sumie i tak miał szczęście bo złodzieje nie zauważyli, że za fotelem był
      laptop, kamera i jeszcze kilka dosyć wartościowych rzeczy
      • sorbek Re: Co bezsensownego kupiliście? 11.01.09, 21:32
        do asia_k_19 - dlatego nigdy nie zostawiam nic a wartościowego w aucie smile
        A jeśli chodzi o bezsensowne kupowanie to mam masę kosmetyków których nie używam
        z ciuchów też by się znalazło sporo
        Za to wszelkim akwizytorom mówię stanowczo nie!!!
        natomiast chorym i biednym pomagam owszem ale wpłacając na fundacje na znane
        konta lub śląc sms-y albo kupując misie z TVN- u nigdy do reki bo zwykle naciągają
    • marta.uparta Re: Co bezsensownego kupiliście? 12.01.09, 00:16
      mistrzynią bezsensownych zakupow jest moja teściowa. Ostatnio kupiła
      25 awokado (wszystkie jakie były w sklepie), poniewaz mialy okazyjna
      cenę. Oczywiście połowę później wyrzuciła, bo ciężko zjeść samemu w
      tydzien taka ilośc.
      Inny, charakterystyczny dla niej zakup - w aptece wypatrzyła w
      promocji fluid za 35 zł - niby dobry a nie drogi. Od razu kupiła
      dwa, po czym w domu okazało się że fluid źle kryje i poza tym ma na
      niego uczulenie. No i dwa poszły do śmieci i musiala kupic trzeci.
      Poza tym szaleństwo kupowania gazet z dołaczonymi "gratisami", np
      trzy takie same gazety dla trzech korali w róźnych kolorach.

      Natomiast ja raczej nie kupuję bez zastanowienia, wtopy zdarzaja mi
      się niezwykle rzadko, i nawet teraz trudno mi sobie coś przypomnieć.
      No kiedys, ale chyba z 10 lat temu kupiłam za duży na mnie żakiet,
      którego potem nigdy nie założyłam. Do dziś wisi w szafie jako
      przestrogasmile
      --
      "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

      Forum A&O
            • ula27121 Re: Co bezsensownego kupiliście? 12.01.09, 11:08
              sorbek napisała:

              > ja bym sie cieszyła a nie smuciła na waszym miejscu ale juz niedługo mam
              > nadzieje tez taka będę smile

              Ale ktoś napisał, że to nudne.....a jak sobie pomyślę, że to nie jest
              wypracowana cecha, to sobie uświadamiam, że jestem nudna z natury:\
          • b-b1 Re: Co bezsensownego kupiliście? 12.01.09, 09:12
            Mnie się tez wydawało, że jestem rozsądna...
            Kupiłam na początku zimy dwie kurtki dla dzieci. Przecenione o połowę-kosztowały po przecenie 80zł każda. Solidnie wykonane, puchowe, pikowane-nadające się co najmniej na 2-3 sezony(kurtki dłuższe, prawie do kolan rękawy można było podwinąc i nie oszpecić kurtek)Kupuję jasne rzeczy-w końcu pralkę mamsmile...jakie było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że kurtek prac w pralce nie można-zalecane jest chemiczne czyszczenie.
            Próbowałam jednak do pralki-z miernym wynikiem-zacieki zostały..
            Czyściłam je już trzy razy.. Koszt czyszczenia jednej-20zł-czyli juz do nich dopłaciłam 120zł...
            • woman-in-the-city Re: Co bezsensownego kupiliście? 12.01.09, 09:32
              Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale nawet z kurtkami ,które można prac w pralce
              według konkretnej instrukcji mogą zdarzyc się niespodzianki,watolina może się
              rozejsc, ortalion odbarwic, szwy mogą puscic...Ja zakupiłam na allegro synkowi
              dwie kurtki w stanie jak nowe,(po 50 i 70 zł), jedną już prałam i było ok, ale z
              drugą chyba jednak pójdę do pralni(na metce niby można ja wyprac).Pralnia nie
              daje jednak gwarancji, czy watolina się nie rozbijesad
    • b-b1 Re: Co bezsensownego kupiliście? 12.01.09, 09:39
      Mistrzami takich zakupów sa moi rodzice-choć teraz już troche zmądrzeli, jakiś
      czas temu uważali, że wszystko co powie telewizja(reklama)gazeta nie może być
      kłamstwem, przeciez nie pozwolili by emitowac takich reklam..
      ..więc kupili-za dośc sporą kase super hiper elektryczne "coś"-co miało im pomóc
      w przecieraniu owoców na dżemy (maja działkę, więc owoców jest dośc dużo).
      Okazało się , ze owszem przeciera...ale mieści jedno jabłko na razsmile
      -wałek do malowania-gdzie nalewa się farbe i ma "nie kapać"-aby nie musieli
      zakrywac, czy wynosić mebli(jak reklama informowała)
      Problem tylko w tym, że teraz przeważnie nakłada się farby cięzsze-silikonowe,
      więc aby wydobyć te farbe z wałka trzeba miec sporo siły, a i tak efekt mierny,
      bo maluje tylko w miejscu nacisku..
      -myjke ciśnieniową-bo wtedy nie trzeba kupowac różnych płynów i wszystko nią
      mozna umyć.A i owszem-tylko ma 1500w, strumien pary jest dośc mocny-więc po
      umyciu frontów szafek z mdf-odeszła wierzchnia warstwa, jak równiez do ścian sie
      nie nadaje-farba schodzi.. Po za tym starsza osoba nie utrzyma długo pojemnika o
      takiej wadze w ręce...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka