Dodaj do ulubionych

Kolacja dla dzieci - podpowiedzcie coś:))

18.03.09, 11:49
Nie mam już pomysłów na kolacje dla moich chłopaków - 3 i 6 lat.
Należą raczej do niejadków i mają swoje ulubione "potrawy" - tosty, racuszki z
jabłkami, naleśniki, mleko z chrupkami.
Chciałabym im jakoś urozmaicić kolacyjki, ale nie mam za bardzo pomysłów. Może
Wy coś podpowiecie? Co Wasze dzieci wcinają?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • f.l.y Re: Kolacja dla dzieci - podpowiedzcie coś:)) 18.03.09, 13:02
        pasta jajeczna, twarożek z ogórkiem i rzodkiewką - obie pasty
        podane jako: myszki, jeżyki, twarzyczki,

        małe kanapeczki jako łódeczki z żaglem: pumpernikiel/razowiec z
        serem żółtym

        racuszki z serem białym, normalnym nie homogenizowanym, zamiast
        jabłek dodać pokruszony ser (można się uzależnić smile )

        zapiekane kajzerki z wydrążonym środkiem: w środku wędlina, ser,
        pieczarki

        ciepłe kanapki z zapiekacza/sandwicz-toster czy jak się to nazywa?

        tortille z gotowych placków, do tego sałata, ogórek, pomidor, sos
        śmietanowo-majonezowy i smażone piersi kurczaka w paseczki -


        poszukam linku, który ktoś gdzieś wkleił w związku z przyjęciami
        dla dzieci - fajne pomysły na co dzień, nie tylko na przyjęcia

      • babeth Re: Kolacja dla dzieci - podpowiedzcie coś:)) 18.03.09, 13:32
        Też mam dwoje niejadków (6 i 3 lata) dodatkowo każde dziecko ma inne upodobania.
        Jednakże dla mojej córeczki super-niejadki (6 lat) hitem są 2 rzeczy:
        tosty i makaron z żółtym serem. To wiem na pewno, że zje także jak już nic
        innego nie uda mi się jej przemycić to serwuję jak wyżej. Podam Ci przepis na
        makaron z żółtym serem (mam go od Włoszki- też bardzo lubimy to jeść jest to
        danie błyskawiczne): ugotować makaron, zetrzeć ser (może być parmezan ale inny
        żółty też jest OK), ugotowany i odcedzony makaron mieszamy z masłem, wegetą i na
        końcu z serem. Gotowe, pyszne i niedrogie.
          • scharon Re: Kolacja dla dzieci - podpowiedzcie coś:)) 18.03.09, 18:57
            -pierogi z truskawkami,
            -budyn z kaszy jaglanej
            -kasza jaglana na slodko z owocami duszonymi lub suszonymi figami,daktylami lub
            morelami
            -nalesniki bez mleka lub na mleku owsiano-kokosowym
            -racuchy na mleku owsiano-kokosowym
            -kanapki z pasta z soczewicy
            -kanapki z dzemem
            -....... z pasta rybna
            -.......pomidorem ,ogorkiem ,rzodkiewka
            -owsianka z jablkiem lub bananem
            -kaszka kukurydziana (gotowana) z owocami
            -salatka z tunczyka
            -brokuly maslem

            to chyba tyle co mi przyszlo do glowy na kolacje
            dodam tylko ze moj syn jest na eliminacyjnej w tym bezmlecznej

            --
            http://suwaczki.maluchy.pl/li-23651.png

            Jakub 09.03.2001-juz osimiolatek smile
    • ula27121 dla mie szok...... 18.03.09, 19:07
      Moje dzieci jedzą parówki, jogurty, kanapki ale zwykłe. W życiu nie tknęły by
      brokułów, suszonych owoców, dżemu....a zawsze wszystkim opowiadam, że moje
      dzieci świetnie jedzą. Że nie wiem co to znaczy "niejadek"
    • reni_78 niejadki - spojrzenie z innej strony 03.04.09, 12:43
      1/ profilaktycznie odrobaczyć
      groszowe sprawy, lek na receptę, 2dawki w odstępie zdaje się 7dni
      2/ odstawić soki przecierowe tzw. 'marchewy' kubusie pysie
      3/ kupić tran i codziennie podawać po 1 łyżeczce od herbaty

      z MOICH obserwacji wynika, że dzieci, tak jak i dorośli:
      - nie mają czasu zjeść, bo zajmują się właśnie czymś ciekawszym
      - nie lubią monotonii w kuchni
      - są zmuszane, bo tu i teraz zjeść trzeba
      - jeśli ktoś im wciska coś na siłę, to odruchowo tego nie ruszą
      - jeśli są bombardowane argumentami 'bo to zdrowe', 'bo to ma dużo
      witamin', to z założenia musi to być nie dobre, jako odwrotność
      sytuacji, że jak chipsy, tudzież inne wg badziewie, są dobre a
      niezdrowe


      co do kolacji, to akurat moje dziecko ma fazę na płatki na mleku
      mam w domu kółeczka miodowe, kulki czekoladowe, gwiazdeczki
      cynamonowe, kwiatuszki waniliowe, płatki ryżowe...
      no, i bezkonkurencyjne na wszystko są kanapki z pasztetem
      mazowieckim...


      --
      oddzielajmy ludzi od problemów
      • eny79 o/t niejadki- najlepszy sposób 03.04.09, 13:47
        to wg po pierwsze mnie dac dziecku zgłodnieć, nie namawiac do jedzenia, talerz z
        obiadem czy kolacja schowac tak zebu nie właził ciągle w oczy. Do picia tylko
        czysta woda. I poczekać. jedzenie top po oddychaniu najnaturalniejsza czynność i
        potrzeba. Nie dawac byle czego byle tylko coś zjadło. W odżywianiu nie o to chodzi.
        Po drugie nie robic problemu z niejedzenia. Nie mówic: Piotruś jest niejadkiem.
        Z nim sa problemy. Wyluzowac sie samemu. Mówic: dobrze nie chcesz to nie jedz,
        nic sie nie stało. Nie odbierac niejedzenia przez dziecko osobiście i nie
        frustrowac, ze tyle włożonej pracy idzie do kosza (to jest chyba najtrudniejsze).
        Pisze to jako były niejadek. Dla którego posiłki były koszmarem, a czasem nawet
        mimo odczuwanego głodu nie mogłam zacząc jeść, bo przeciez byłam niejadkiem.
        Błędne kolo. Po latach całkowicie mi przeszło, a swoje dziecko wychowuje juz
        zupełnie inaczej (wg powyzszych zasad) i jest niesamowitym JADKIEM, chociaz
        bardzo szczupłym.
        A no i jeszce siadac razem do posiłku. Dzieci ktore widza ze ich rodzice jedzą
        wszystko, zaczynają z czasem ich nasladować.
        • reni_78 zgadzam się, i jeszcze... 03.04.09, 14:01
          rad dawać nie będę, bo są procesy, które bardziej znam z obserwacji
          niż doświadczenia, jednakże znam sytuację, gdzie dziecko 3dni! nic
          nie jadło i nic nie piło... potem rodzice siłą do gardła nakarmili...

          moja mama kiedyś mi narzekała, że moje dziecko nic nie je, ale to
          naprawdę nic, spytałam, czy kupa była, a no była i to potężna, ja na
          to, że widocznie miał z czego ją zrobić - obraziła się na mnie, bo
          podobno niepoważna jestem

          innym razem kazałam jej żeby sumiennie robiła notatki, co je moje
          dziecko, a potem to przeliczyła na kilogramy i litry, i porównała z
          jego wiekiem i masą - odczepiła się ode mnie na dobre

          poza tym, najgorzej wg mnie wzbudzać winę w dziecku, że ma wogóle co
          zjeść, bo... w krajach trzeciego świata, u sąsiadki za ścianą....
          ok, jeśli to tylko poszerzanie wiedzy dziecka o świecie, ale nie ok,
          jeśli dziecko je z płaczem, bo oczami wyobraźni właśnie widzi kogoś
          głodnego czy wręcz umierającego z głodu - taką oto historię
          usłyszałam od pewnej anorektyczki, którą spotkałam gdzieś kiedyś na
          drodze mojego życia - a to bardzo smutna historia była


          --
          oddzielajmy ludzi od problemów
          • myszencja6 Re: zgadzam się, i jeszcze... 03.04.09, 14:05
            mój czterolatek-muesli z mlekiem lub jogurtem i bułeczka maślana,
            jajko na miękko i kromka z szynka, chleb/bułka z pasztetm
            prochowickiem może jeść non stop kolor. Jajecznica z pomidorem i
            kanapka. Kanapki normalne z żółtym serkiem czy szynką i
            pomidorem/ogórkiem kiszonym. Parówki-musi mieć dzień. Tosty rzadko
            robimy ale zje. Twarożek...tylko u babciwink

            Jak czytam jakie dania wymyślacie, to jestem pod wrażeniem!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się