Opłaty za energię - zmiana taryfy. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Gdy opanowałam stan przedzawałowy po otrzymaniu rachunku za prąd, postanowiłam
    zmienić taryfę na tzw. weekendową- droższy prąd między 6 a 22, tańszy między
    13-15, 22-6, i we wszystkie weekendy i święta.
    Czy ktoś moze tego próbował? Opłaca się?
    Może jakieś porady?

    --
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim21.gif
    Pola
    • www.vattenfall.pl/www/vf_pl/vf_pl/196628gospo/474323czxst/499780oszcz/index.jsp?WT.srch=1&gclid=CJbWi5Do45kCFRYpFQodu1L_RA
      --
      "Dziecięcy sen to jest wielka tajemnica - nie rusza go przelatujący helikopter,
      a rujnuje mama która na paluszkach i wstrzymując oddech wchodzi na 3 sekundy do
      pokoju."
    • Zdziwiłem się, jak zacząłem rozliczać zużycie energii elektrycznej przy pomocy komputera. Okazało się, że przy stałym poborze mocy, z jakim mamy do czynienia w statystycznym, przeciętnym domu taryfa G12NW jest opłacalniejsza od G11. U mnie różnica wynosi 30 zł miesięcznie.

      --
      Gad forumowy rusza na łowy smile
    • Podciągam wątek, bo temat mnie ostatnio zainteresował. Jeśli ktoś z Was zmienił
      taryfę, to czy mógłby napisać jak to wygląda, i czy się opłaca. jakie opłaty na
      start (wymiana licznika?), i jakie oszczędności. oczywiście wiem że to zależy od
      operatora. najbardziej interesuje mnie jak to jest z RWE.
      --
      finansekobiecareka.blox.pl/html
      • jeśli masz zamontowany licznik dwutaryfowy to przy zmianie na taryfę weekendową
        nie musisz go już wymieniać, przyjeżdża tylko ktoś z energetyki, żeby
        przeprogramować sterownik do licznika.
        jeśli masz licznik jednotaryfowy to nie wiem, zadzwoń do dostawcy energii i
        zapytaj czy wymiana w przypadku zmiany taryfy jest płatna.

        żadnych opłat w związku z taryfą weekendową nie ponosiłam.
        po prostu podpisuje się dokument (chyba aneks do umowy), przyjeżdża gość
        przeprogarmować licznik i już działa smile

        ja sobie bardzo chwalę weekendową- w zasadzie wszystko co się w domu dzieje poza
        lodówką, czajnikiem elektrycznym i częściowo oświetleniem to robimy w tańszych
        godzinach.
        piorę wyłącznie w weekendy, prasuję w weekendy lub wieczorkiem, zmywarkę
        wstawiam wieczorem. do tego wszelkie prace w garażu i ogrodzie wymagające
        sprzętu (kosiarki, szlifierki, wiertarki itp.) robimy w weekendy. jeśli już
        włączam piekarnik (co bardzo rzadko czynię) to staram się też w tych tańszych
        godzinach, ale to akurat nie zawsze mi wychodzi smile

        wcześniej miałam też licznik dwutaryfowy ale bez tanich weekendów (tylko noc
        22-6 + 2 godz.w dzień o zupełnie nieżyciowych porach 13-15). kiedy porównuję
        zużycie prądu po zmianie na weekendową to widać, że najwięcej zużywam w soboty i
        niedziele.

        opłacalność taryfy weekendowej wynika z trybu życia rodziny. jeśli ktoś ma
        zwyczaj wyjeżdżać na soboty i niedziele to nie wydaje mi się to korzystne.
        wszystko trzeba sobie wyliczyć smile

        pozdr
        • vera_lynn napisała:
          > tylko noc 22-6 + 2 godz.w dzień o zupełnie nieżyciowych porach
          > 13-15

          Te pory są baaaaaaaaaaaaaaaaardzo życiowe... z punktu widzenia ogólnokrajowego systemu elektroenergetycznego. Po co w ogóle są strefy czasowe w taryfach elektroenergetycznych? Żeby zminimalizować dobowe wahania obciążenia systemu. Polska energetyka to w znakomitej większości elektrownie węglowe. Jednym turbozespołem można regulować moc oddawaną w zakresie +/- 5%. Oczywiście regulacja odbywa się w tym zakresie wszystkimi turbozespołami w kraju. Nadmiar mocy, szczególnie w godzinach nocnych trzeba jakoś zużyć (no bo przecież elektrowni się nie wyłączy - rozruch zajmuje czas liczony w dobach). Dlatego zachęca się odbiorców do kupowania energii w nocy (sprzedamy ci za pół ceny jak kupisz w nocy) i wykorzystuje się elektrownie szczytowo-pompowe (np. elektrownia Porąbka-Żary). Elektrownia taka ma 2 zbiorniki wodne (jeziora). W szczycie obciążenia systemu woda płynie w dół i energia jest oddawana. Natomiast w momentach spadku obciążenia (godziny 13 - 15 i pora nocna) elektrownia pompuje wodę w górę pobierając energię z systemu.

          --
          Jestem gadem...
        • wiesz co, konstrukcja taryf to chyba zależy od dostawcy neistety.
          ja się podpytywałam o RWE, bo po pierwsze ja mam takiego dostawcę, a po drugie -
          o ile się nie mylę to w Wawie działa tylko RWE, albo trzeba by być super
          zdesperowanym żeby jinnego dostawce sobie podpiać.
          w każdym razie RWE ma poza taryfą całodobową G11, taryfę G12. czyli taniej jest
          13-15 oraz 22-6. ale róznica w cenie jest ok 10%.
          tak naprawdę pewno jest kwestia nastawiania prania i zmywarki w tych tańszych
          godzinach. no i np suszenia pomidorów w piekarniku smile
          podejrzewam że w moim przypadku to mogą być oszczędności rzędu kilku, kilkunastu
          procent. ale ponieważ udało mi się bez większego problemu dodzwonić do RWE, pani
          była miła i kompetentna, i jeszcze się okazało że zmiana taryfy nic nie
          kosztuje, poza złożeniem wniosku, to stwierdziłam, że spróbuję, w sumie co mi
          szkodzi. prawie na pewno drożej nie będzie.
          a
          --
          finansekobiecareka.blox.pl/html
    • Ja miałam tzw nocną - taniej po 22 i między 13 a 15 po kilku latach
      wróciłam do jednolitej. W taryfie nocnej prąd jest droższy w tzw
      normalnych godzinach. Tanie godziny nie pasowały do mojego trybu
      życia. To raczej opcja dla niepracujących.Rachunki są mniej więcej
      takie same, a ja nie muszę prać po 22 itp
    • Hej!
      My w czerwcu zmieniliśmy taryfę z G11 na G12, gdzie taniej jest między 13 a 15 i
      22-6. Raz na 12 m-cy można zmieniać taryfę bezpłatnie.
      Pan z ENEA, który wymieniał nam licznik na 2-taryfowy, mówił że to strata
      pieniędzy, że nikt inny na naszym osiedlu się na to nie zdecydował, i właściwie
      straszył, ze będę tego żałowała.
      A ja nie żałuję. Rachunki mamy sporo niższe.
      Ja nie pracuję więc to dla nas bardzo ważne.
      Pralkę, zmywarkę, suszarkę nastawiam na godziny nocne. Gotuję i piekę w dzień
      13-15 (kuchenka elektryczna - na naszym osiedlu nie ma gazu). Automat do chleba
      też włączam 13-15. Prasuję, odkurzam też w dzień. W sumie te 2 godz. w dzień mam
      bardzo pracowite, ale można się z wszystkim wyrobić.
      A teraz najważniejsze: ile zaoszczędziłam
      Taryfa G12, okres rozliczeniowy 2-miesięczny, czas zużycia energii 2 m-ce,
      miejsce Szczecin , układ 3-fazowy.
      1 rachunek 221kWh (100 dzienne i 121 nocne) 94,77 zamiast 129,94
      2 rachunek 369 kWh (184 dzienne i 185 nocnych) 167,02 zamiast 199,87
      3 rachunek 647 kWh (321 dzienne i 326 nocnych) 280,30 zamiast 331,23
      W sumie zaoszczędziłam 118,95 od czerwca.
      Ja jestem bardzo zadowolona.
      Jak wrócę do pracy to chyba zmienię na G12w ale na pewno nie wrócę do G11.
      Pozdrawiam
      Ela

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.