Dodaj do ulubionych

Opłaty za energię - zmiana taryfy.

08.04.09, 17:45
Gdy opanowałam stan przedzawałowy po otrzymaniu rachunku za prąd, postanowiłam
zmienić taryfę na tzw. weekendową- droższy prąd między 6 a 22, tańszy między
13-15, 22-6, i we wszystkie weekendy i święta.
Czy ktoś moze tego próbował? Opłaca się?
Może jakieś porady?

--
http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim21.gif
Pola
Edytor zaawansowany
  • 09.04.09, 22:35
    Zdziwiłem się, jak zacząłem rozliczać zużycie energii elektrycznej przy pomocy komputera. Okazało się, że przy stałym poborze mocy, z jakim mamy do czynienia w statystycznym, przeciętnym domu taryfa G12NW jest opłacalniejsza od G11. U mnie różnica wynosi 30 zł miesięcznie.

    --
    Gad forumowy rusza na łowy smile
  • 28.11.09, 16:51
    Gadzie a mógłbyś bardziej po ludzkiemu smile napisac..przy jakiej
    kwocie masz oszczędności tego rodzaju... Też zastanawiam się nad
    zmianą licznika...
  • 28.11.09, 20:53
    Tu masz, jak to u mnie jest:
    energia.marcin.cx/
    --
    Gad forumowy rusza na łowy smile
  • 28.11.09, 14:36
    Podciągam wątek, bo temat mnie ostatnio zainteresował. Jeśli ktoś z Was zmienił
    taryfę, to czy mógłby napisać jak to wygląda, i czy się opłaca. jakie opłaty na
    start (wymiana licznika?), i jakie oszczędności. oczywiście wiem że to zależy od
    operatora. najbardziej interesuje mnie jak to jest z RWE.
    --
    finansekobiecareka.blox.pl/html
  • 29.11.09, 22:11
    jeśli masz zamontowany licznik dwutaryfowy to przy zmianie na taryfę weekendową
    nie musisz go już wymieniać, przyjeżdża tylko ktoś z energetyki, żeby
    przeprogramować sterownik do licznika.
    jeśli masz licznik jednotaryfowy to nie wiem, zadzwoń do dostawcy energii i
    zapytaj czy wymiana w przypadku zmiany taryfy jest płatna.

    żadnych opłat w związku z taryfą weekendową nie ponosiłam.
    po prostu podpisuje się dokument (chyba aneks do umowy), przyjeżdża gość
    przeprogarmować licznik i już działa smile

    ja sobie bardzo chwalę weekendową- w zasadzie wszystko co się w domu dzieje poza
    lodówką, czajnikiem elektrycznym i częściowo oświetleniem to robimy w tańszych
    godzinach.
    piorę wyłącznie w weekendy, prasuję w weekendy lub wieczorkiem, zmywarkę
    wstawiam wieczorem. do tego wszelkie prace w garażu i ogrodzie wymagające
    sprzętu (kosiarki, szlifierki, wiertarki itp.) robimy w weekendy. jeśli już
    włączam piekarnik (co bardzo rzadko czynię) to staram się też w tych tańszych
    godzinach, ale to akurat nie zawsze mi wychodzi smile

    wcześniej miałam też licznik dwutaryfowy ale bez tanich weekendów (tylko noc
    22-6 + 2 godz.w dzień o zupełnie nieżyciowych porach 13-15). kiedy porównuję
    zużycie prądu po zmianie na weekendową to widać, że najwięcej zużywam w soboty i
    niedziele.

    opłacalność taryfy weekendowej wynika z trybu życia rodziny. jeśli ktoś ma
    zwyczaj wyjeżdżać na soboty i niedziele to nie wydaje mi się to korzystne.
    wszystko trzeba sobie wyliczyć smile

    pozdr
  • 30.11.09, 22:52
    vera_lynn napisała:
    > tylko noc 22-6 + 2 godz.w dzień o zupełnie nieżyciowych porach
    > 13-15

    Te pory są baaaaaaaaaaaaaaaaardzo życiowe... z punktu widzenia ogólnokrajowego systemu elektroenergetycznego. Po co w ogóle są strefy czasowe w taryfach elektroenergetycznych? Żeby zminimalizować dobowe wahania obciążenia systemu. Polska energetyka to w znakomitej większości elektrownie węglowe. Jednym turbozespołem można regulować moc oddawaną w zakresie +/- 5%. Oczywiście regulacja odbywa się w tym zakresie wszystkimi turbozespołami w kraju. Nadmiar mocy, szczególnie w godzinach nocnych trzeba jakoś zużyć (no bo przecież elektrowni się nie wyłączy - rozruch zajmuje czas liczony w dobach). Dlatego zachęca się odbiorców do kupowania energii w nocy (sprzedamy ci za pół ceny jak kupisz w nocy) i wykorzystuje się elektrownie szczytowo-pompowe (np. elektrownia Porąbka-Żary). Elektrownia taka ma 2 zbiorniki wodne (jeziora). W szczycie obciążenia systemu woda płynie w dół i energia jest oddawana. Natomiast w momentach spadku obciążenia (godziny 13 - 15 i pora nocna) elektrownia pompuje wodę w górę pobierając energię z systemu.

    --
    Jestem gadem...
  • 11.12.09, 23:14
    wiesz co, konstrukcja taryf to chyba zależy od dostawcy neistety.
    ja się podpytywałam o RWE, bo po pierwsze ja mam takiego dostawcę, a po drugie -
    o ile się nie mylę to w Wawie działa tylko RWE, albo trzeba by być super
    zdesperowanym żeby jinnego dostawce sobie podpiać.
    w każdym razie RWE ma poza taryfą całodobową G11, taryfę G12. czyli taniej jest
    13-15 oraz 22-6. ale róznica w cenie jest ok 10%.
    tak naprawdę pewno jest kwestia nastawiania prania i zmywarki w tych tańszych
    godzinach. no i np suszenia pomidorów w piekarniku smile
    podejrzewam że w moim przypadku to mogą być oszczędności rzędu kilku, kilkunastu
    procent. ale ponieważ udało mi się bez większego problemu dodzwonić do RWE, pani
    była miła i kompetentna, i jeszcze się okazało że zmiana taryfy nic nie
    kosztuje, poza złożeniem wniosku, to stwierdziłam, że spróbuję, w sumie co mi
    szkodzi. prawie na pewno drożej nie będzie.
    a
    --
    finansekobiecareka.blox.pl/html
  • 28.11.09, 18:51
    Ja miałam tzw nocną - taniej po 22 i między 13 a 15 po kilku latach
    wróciłam do jednolitej. W taryfie nocnej prąd jest droższy w tzw
    normalnych godzinach. Tanie godziny nie pasowały do mojego trybu
    życia. To raczej opcja dla niepracujących.Rachunki są mniej więcej
    takie same, a ja nie muszę prać po 22 itp
  • 12.12.09, 08:28
    Hej!
    My w czerwcu zmieniliśmy taryfę z G11 na G12, gdzie taniej jest między 13 a 15 i
    22-6. Raz na 12 m-cy można zmieniać taryfę bezpłatnie.
    Pan z ENEA, który wymieniał nam licznik na 2-taryfowy, mówił że to strata
    pieniędzy, że nikt inny na naszym osiedlu się na to nie zdecydował, i właściwie
    straszył, ze będę tego żałowała.
    A ja nie żałuję. Rachunki mamy sporo niższe.
    Ja nie pracuję więc to dla nas bardzo ważne.
    Pralkę, zmywarkę, suszarkę nastawiam na godziny nocne. Gotuję i piekę w dzień
    13-15 (kuchenka elektryczna - na naszym osiedlu nie ma gazu). Automat do chleba
    też włączam 13-15. Prasuję, odkurzam też w dzień. W sumie te 2 godz. w dzień mam
    bardzo pracowite, ale można się z wszystkim wyrobić.
    A teraz najważniejsze: ile zaoszczędziłam
    Taryfa G12, okres rozliczeniowy 2-miesięczny, czas zużycia energii 2 m-ce,
    miejsce Szczecin , układ 3-fazowy.
    1 rachunek 221kWh (100 dzienne i 121 nocne) 94,77 zamiast 129,94
    2 rachunek 369 kWh (184 dzienne i 185 nocnych) 167,02 zamiast 199,87
    3 rachunek 647 kWh (321 dzienne i 326 nocnych) 280,30 zamiast 331,23
    W sumie zaoszczędziłam 118,95 od czerwca.
    Ja jestem bardzo zadowolona.
    Jak wrócę do pracy to chyba zmienię na G12w ale na pewno nie wrócę do G11.
    Pozdrawiam
    Ela

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.