Dodaj do ulubionych

jadłospis na tydzień

21.07.09, 22:57
siedzę i myślę jak powinien wyglądać taki jadłospis i nie bardzo mam pomysł.
Zazwyczaj szłam na żywioł i wymyślałam dzień wcześniej albo tego samego dnia
ale ponieważ koniecznie muszę zacząć oszczędzać postanowiłam, ze Waszą
radą, robić większe zakupy tygodniowe.
no i zaczęły się schody...
macie jakieś pomysły na niedrogie, urozmaicone i smaczne menu?

--
Franka z teleranka
Edytor zaawansowany
  • 22.07.09, 08:51
    przyszpilony masz wątek o tanich posiłkach
  • 22.07.09, 09:08
    Zatrudniłam dzieci do tej "roboty" big_grin- szczególnie do obiadowych opcji, bo u
    mnie zawsze któraś czegoś nie lubi-więc moja rozpiska była nierealna..
  • 22.07.09, 09:13
    poza tym to bez sensu - każdy je co innego .

    Ale mozesz zrobic tak : zakupic podstawowe artykuły spoz ( wiesz
    jajka, olej , sery , mąka , kasze , ryż , ziemniaki ,warzywa ,
    owoce , ryby , mięso ,pieczywo , masło , wedlina )

    potem siasc i rozpisac ,co mozesz zrobic z wyżej wymienionych -z
    rozbiciem na 3 głowne posiłki

    potem zastanawiasz sie ,czy wszystko masz do zrobienia danej
    potrawy -np zupa pomidorowa - czego potrzebujesz ? czego brakuje i
    wypisujesz to na marginesie -w ten sposób dokupujesz tylko to co
    potrzebne .
    I tak do konca tygodnia .

    Jesli brak Ci pomysłów na gotowanai ( każdemu sie to zdarza czasem )
    to przeglądaj fora o gotowaniu : np galeria potraw...no i to
    forum ,tak jak radzi poprzedniczka ( przyszpilone watki )

    zycze powodzenia i smaczengo smile
  • 17.04.13, 10:35
    każdy może jeść co innego w restauracji. W domu jest jeden obiad dla wszystkich
  • 28.07.17, 15:33
    magda8_7 napisała:

    > każdy może jeść co innego w restauracji. W domu jest jeden obiad dla wszystkich

    Zgadzam się z Tobą . Wykluczając alergie i pokarmy ,których ktoś nie jest w stanie zjeść jak w moim przypadku wątróbka.
  • 22.07.09, 14:58
    Niestety tylko Ty znasz swoją rodzinę i preferencje kulinarne.
    Wiem, że jeżeli chce się oszczędzić czas i pieniądze warto gotować na dwa dni.
    Oszczędzanie tak jak inne rzeczy wymagają własnego poświęcenia i przemyślenia.
    Jest lato gotuj zupy.
  • 23.07.09, 10:59
    Podaję Ci jadłospis na 7 dni, biorąc pod uwagę jedynie obiady, za to dwudaniowe.
    Jeśli chcesz to oczywiście drugie danie lub pierwsze możesz przesunąć na
    kolację. Oczywiście nie znam Waszych gustów kulinarnych więc nie wiem, czy
    pasuje Ci menu smile
    Na początek lista zakupów potrzebnych do przygotowania posiłków, poza
    oczywistymi oczywistościami jak cukier, sól czy kostki rosołowe ( ja akurat nie
    używam)


    • 2 x kurczak – podziel na porcje: wyjdą 2 podwójne piersi, 4 udka, 2 korpusy, 4
    skrzydełka
    • główka kapusty białej
    • pęczek-dwa marchwi
    • śmietana kwaśna, słodka
    • koncentrat pomidorowy, duży, lub dwa mnijesze
    • jaja
    • ryż
    • ziemniaki
    • mąka
    • jabłka lub inne owoce sezonowe; wiśnie lub śliwki, co jest
    • 20 dag pieczarek
    • papryka, cebula, cukinia
    • kawałek kiełbasy – 30 dag, śląska lub podobna
    • schab z kością – 4-6 kotletów
    • pomidory
    • ogórki gruntowe
    • makaron


    1.
    a. zupa pomidorowa z makaronem lub ryżem, ugotowana na jednym korpusie z
    kurczaka plus skrzydełka
    b. placki z jabłkami lub innymi owocami sezonowymi


    2.
    a. udka pieczone, surówka z kapusty ( kapusta, marchewka, jabłko), do tego
    ziemniaczki
    b. tarator: chłodnik z jogurtu i świeżych ogórków z czosnkiem - traktowane jako
    zimna zupa lub „popitka”


    3.
    a. kapuśniak ze słodkiej kapusty ugotowany na drugim korpusie z kurczaka
    b. na drugie: gulasz z piersi kurczaka z pieczarkami ( wyjdzie sporo, bo to z
    dwóch dużych piersi, więc starczy na jeszcze jeden obiad)


    4.
    a. reszta zupy pomidorowej lub kapuśniaku – co tam zostało
    b. na drugie: kotlety z jajek, do tego fasolka szparagowa z bułeczką tartą


    5.
    a. leczo z kiełbasą, do tego ziemniaki lub chleb
    b. ryż zapiekany z wiśniami lub śliwkami i cynamonem





    6.
    a. zupa jarzynowa ( z pozostałej kapusty, pomidorów, fasolki, marchewki, ),
    ugotowana na kościach od schabu, zaciągnięta resztą śmietany
    b. placki ziemniaczane – opcja z cebulką i boczkiem lub na słodko, jak kto woli;
    jeśli na słono to do tego surówka

    7.
    a. resztka zupy jarzynowej z poprzedniego dnia koncentratem pomidorowym
    b. schabowe, do tego sałatka z pomidorów lub mizeria i ziemniaki

  • 23.07.09, 23:15
    Anatefka jesteś wielką kobietą ( w sensie cudowności Twej).
    Jadłospis jest cudny, zważywsz fakt żeśmy rodziną tradycjonalistów i obiad to
    obiad a nie żadne "kluski z owocami" (choć to znacznie uprościłoby i
    zaoszczędziło mój budżet, zwłaszcza latem).
    Nie ma co - wcielam w życie od już.

    Rosenne - niestety języki obce są mi obce więc nie rozumiem wszystkiego ale
    dzięki za link, jest dopingiem


    --
    cudne kobitki
  • 24.07.09, 12:00
    ja_matko,
    podrzucam jeszcze jedno zestawienie wraz z listą zakupów.
    Mnie takie planowanie też ułatwia oszczędzanie i organizowanie życia codziennego smile
    Cieszę się, że mogę pomóc.



    • kg mięsa mielonego – łopatka jest OK.
    • koncentrat pomidorowy
    • buraczki czerwone – na barszcz i surówkę
    • cebula biała
    • marchew, włoszczyzna
    • 2 udka kurczaka lub jedno indyka
    • koperek
    • śmietana kwaśna, śmietanka 18%
    • jaka
    • ziemniaki – ok. 2 kg
    • fasolka szparagowa zielona lub żółta – ok. 50 dag
    • bułka tarta
    • pomidory
    • pory
    • jabłka, ew. owoce sezonowe
    • ryż
    • makaron – kształty i tagliatelle
    • pieczarki
    • ogórki kiszone
    • pierś kurczaka





    1.
    a) zupa krem porowo-ziemniaczana ( na bulion – z kostki - wrzucamy pokrojone
    warzywa, gotujemy do miękkości, miksujemy, doprawiamy przyprawami i ew. śmietaną)
    b) sos bolognese z makaronem ( z 0,5 kg mięsa mielonego)

    2.
    a) barszczyk czysty na wywarze z udek
    b) krokiety z mięsem z kurczaka, ubranym z udek po ugotowaniu wywaru na
    barszczyk; surówka z marchewki z porem i jabłkiem

    3.
    a) ziemniaki z wody z koperkiem, jaja sadzone, fasolka z masełkiem i bułką tartą
    b) naleśniki z dżemem, konfiturą lub owocami sezonowymi

    4.
    a) ryż, klopsiki w sosie koperkowym ( z pozostałego 0,5 kg mięsa), surówka z
    buraczków z jabłkiem i cebulką
    b) kopytka z sosem pieczarkowym

    5.
    a) resztka barszczyku czerwonego
    b) zapiekanka z ziemniaków lub makaronu z pieczarkami, fasolką ( 20 dag) i
    pomidorami ( podgotowane ziemniaki lub makaron, na to warstwa podsmażonych
    pieczarek, podgotowana fasolka, pokrojone w plastry pomidory i zalane śmietanką
    zmieszaną z jednym jajkiem – dodajemy dowolne zioła i przyprawy, zapiekamy


    6.
    a) zupa ogórkowa na wywarze z żeberek
    b) żeberka z zupy ( można je wrzucić na patelnię i obsmażyć lub podpiec na
    rumiano), z sałatką z pomidorów i cebuli

    7.
    a) reszta zupy ogórkowej
    b) Tagliatelle z sosem kurczakowo-śmietanowym ( podsmażamy pokrojoną na kawałki
    pierś kurczaka, pokrojoną w kostkę cebulkę, wlewamy śmietanę ( 18%, 250 ml),
    czekamy aż zgęstnieje. Doprawiamy do smaku, obficie posypujemy zieleniną.


  • 24.07.09, 16:15
    ...i poprosic o wiecej zestawien na tydzien smile) Bardzo mi sa one
    pomocne. Juz jutro lece robic zakupy wg Twojej listy Anatefka smile)))
    Prosze, poniewaz z takiego planowania to ja jestem noga, nie wspomne
    o moim Mezu . Dzieki z gory. Pozdrawiam smile)
    --
    ...jestes moja wiara, nadzieja, zagadka...
  • 18.12.09, 07:54


    Jestem pod wrazeniem...

    smile


    --

    "Jakiż piękny byłby świat gdyby istniała reguła zwiedzania labiryntów." Umberto Eco
  • 03.05.11, 07:59
    Zakupiłam wszystko z Twojej listy poza ryżem i makaronem bo mam i wyobraźcie sobie zapłaciłam za to wszystko w realiach Tesco tylko 100 zł to naprawdę oszczędne zakupy. I już z produktów gotuję bigos choć go nie proponowałaś ale mąż uwielbia i nigdy dość.
  • 03.05.11, 08:13
    bernad-ka1234 napisała:

    > Zakupiłam wszystko z Twojej listy poza ryżem i makaronem bo mam i wyobraźcie so
    > bie zapłaciłam za to wszystko w realiach Tesco tylko 100 zł to naprawdę oszczęd
    > ne zakupy. I już z produktów gotuję bigos choć go nie proponowałaś ale mąż uwie
    > lbia i nigdy dość.
    Tyczy się pierwszego jadłospisu anatefka. Pozdrawiam i dziękuję.
  • 13.07.14, 16:16
    to nie oszczędność a biedowanie.... smacznego do zupy na samym korpusie i 2 skrzydełkach lub kostce; u mnie w rodzinie to by nie przeszło
  • 06.09.09, 12:43
    up!!!
  • 14.07.14, 08:20
    podana stronka przez roseanne w wersji polskiej

    [url=http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.soscuisine.com/meal_plan_directory.php%3Fsos_l%3Den&prev=/search%3Fq%3Dwww.soscuisine.com/%253Fsos_l%253Den%26biw%3D1024%26bih%3D635]Ta strona[/url]
    --
    ZOBACZ TO
  • 13.09.09, 21:22
    to może i ja dorzucę tygodniowy plan z listą zakupów smile bazą do zup
    jest rosół gotowany na początku tygodnia.

    LISTA ZAKUPÓW:
    - 2-3 korpusy z kurczaka
    - łopatka/gulaszowe
    - boczek
    - filety z mintaja lub inna ryba
    - ryż
    - kasza jęczmienna
    - ziemniaki
    - mleko
    - pieczarki
    - kapusta kiszona
    - ogórki kiszone
    - kapusta czerwona
    - kalafior
    - marchewka
    - biały ser
    - pomidory świeże lub z puszki
    - śmietana
    - jabłka



    PONIEDZIAŁEK
    1. zupa pomidorowa z ryżem
    2. gulasz z kaszą jęczmienną + ogórek kiszony

    WTOREK
    1. rosół z makaronem
    2. zapiekanka z ziemniaków, cebuli, marchewki i reszty gulaszu

    ŚRODA
    1. zupa pieczarkowa
    2. ziemniaki + kalafior gotowany z tartą bułką + jajka sadzone

    CZWARTEK
    1. reszta zupy pomidorowej z poniedziałku
    2. racuszki z jabłkami

    PIĄTEK
    1. krupnik
    2. ryba smażona + ziemniaki + surówka z kiszonej kapusty z marchewką

    SOBOTA
    1. reszta pieczarkowej ze środy
    2. makaron z białym serem i miodem

    NIEDZIELA
    1. rosół z makaronem
    2. kluski + łopatka duszona w śmietanie + kapusta czerwona zapiekana
    z boczkiem

    smacznego smile

    --
    jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można... smile
    moje Allegro:
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7078764
  • 14.09.09, 10:04
    WOW.

    Myślałam, że w tych czasach już się nie gotuje dwudaniowych
    obiadów smile. Podziwiam. Podziwiam również codzienne gotowanie i
    trochę zazdroszczę, że nie mam na to czasu. Podejrzewam, ze jak
    pojawi się dziecko, to nasze gotowanie się nie zmieni, wprowadzimy
    tylko dodatkowo raz/dwa razy w tygodniu rosołek dla dziecka, który
    będziemy porcjować i mrozić.

    Podsunę więc moze też nasze pomysły, dla osób, które chcą
    oszczędzać, a pracują od 8:30 do 18:00 (+dojazdy) nie mają jeszcze
    dzieci, na codzienne gotowanie nie mają czasu, a obiad dwudaniowy
    pojawia się w niedzielę, jak zaprosimy Rodziców smile. My gotujemy w
    weekendy (wtedy więcej (np. 2 pieczenie) i mrozimy, albo zostawiamy
    pieczeń na kanapki i w tygodniu jak mamy ochotę na danie obiadowe
    rozmrażamy) i czasami w tygodniu, jak nie zjemy w pracy i mamy
    ochotę na ciepłą kolację np. makaron, albo mięsko. Obiady zasadniczo
    jemy w pracy (przynosimy sobie z domu). Starając się nie jeść na
    mieście (stać nas, ale wolimy oszczędzić kasę i zdrowie) mój TŻ
    bierze do pracy np. kanapkę ze schabowym (z 1 duzego kolteta robię 2
    kanapki), albo kawałkiem pieczeni i warzywami, a ja sałatki ze
    świeżych warzyw z kurczakiem, albo jajkiem, ew. gotuję w
    poniedziałek garnek zupy jarzynowej (bez mięsa) i noszę sobie w
    słoiku do odgrzania przez 2-3 dni.

    W związku z tym 2 razy w tygodniu (nie w sobotę, bo wtedy ceny są
    wyższe) jadę na rynek i kupuję zapas warzyw i owoców (wg. listy).
    Mięso (kupujemy tylko na rynku, albo w miesnym, ew. w makro)kupuję
    raz w tydodniu + w mięsnym przy pracy na bieżąco po kilka plasterków
    wędliny na którą mamy ochotę i w ilości, którą zjemy od razu,
    dodatki typu ryż, makaron itp kupuję raz w miesiacu. Zasadniczo na
    początku miesiąca robię przegląd szafek kuchennych i robie listę
    (masło dzielę na pół i mroże wyciągając po pó kostki, która starcza
    nam na tydzień. Tym sposobem mamy zawsze świeże masło), a chleb też
    kupujemy w piekarni na bieżąco, wg potrzeb. Nadmiar mrozimy i mamy
    na wypadek sklerozy, nagłych gości, albo na zapas.

    Na smaczki smile i coś ekstra wydajemy kasę, jak mamy ochotę. Jednak
    dobrze zbilansowana dieta pozwoliła mi zrezygnować prawie całkowicie
    ze słodyczy. Nauczyliśmy się też, że np. ser żółty prędzej u nas
    zeschnie, niż go zjemy, wiec nie kupujemy - taką listę tego, co
    kupujemy oczami, a nie jemy i się marnuje też mamy w głowie i nie
    wkładamy do koszyka. Pijemy wodę, herbatę, mleko. Czasem mamy
    zachcianke na colę, albo sok, to kupujemy. Są to może 2 -3 litry w
    miesiącu. TŻ lubi piwo, więc kupujemy, ale też na bieżąco, czasem,
    jak mamy ochotę jakieś wino.

    Jak już zrobimy zakupy na początku tygodnia/miesiąca, to nie
    dokupujemy produktów (bo np. nie chcemy jednak fasolki i kurczaka,
    które są w lodówce), tylko kombinujemy posiłki z tego co jest w
    lodówce i szafkach. Albo buszujemy w zamrażalniku. Czasem pod koniec
    miesiąca zarządzamy wariant oszczędnościowy pt. "czyszcenie lodówki"
    i wtedy często powstają nowe, nieznane potrawy.

    Tak napisałam w tym temacie, bo moze się komuś przyda.....
  • 15.09.09, 16:41
    .... kto to ma gotować i kiedy ?!?
    sad
  • 15.04.11, 11:29
    yoko0202 napisała:

    > .... kto to ma gotować i kiedy ?!?
    > sad
    też się zastanawiam nad tym jak czytam wasze propozycje - brzmią super smacznie ale kiedy u licha macie czas na gotowanie tego big_grin
  • 15.07.14, 02:34
    ja czestogotuje nanatsepny dzin wnocy jak dzieci ida spac lub tez zsamego rana i najczesciej na2dni .Po czymzamrazam oodkladam ressztki tez.
  • 21.09.10, 15:08
    podziwiam takie planowanie, bo nadal nie potrafie

    ale czy oszczedzajac pieniadze, oszczedzamy rowniez czas?
    przy mojej humorzastej od jakiegos czasu dwulatce, nie dam rady tego wszystkiego, choc uwielbiam gotowac...
  • 28.09.10, 22:33
    Kiedyś opiekowałam się maluchem którego rodzice mieli fajny system, dosłownie około 5-6 ulubionych dań na które składniki zawsze były w kuchni. Tak więc w zależności od ochoty było spaghetti z mięsem mielonym, carbonara, ryba, kotlety itd.

    W naszej kuchni niebawem będzie musiał zawitać jakiś system, za mało czasu mamy na zakupy po pracy. W dodatku oboje na diecie, każde z nas na innej niestety. Tak więc czas najwyższy coś z tym zrobić.



  • 13.04.11, 19:59
    Odświeżam wątek bo teraz ja potrzebuję pomocy. Możecie podrzucić jeszcze jakieś pomysły na jadłospisy tygodniowe. Ja jestem dopiero na początku drogi jeśli chodzi o rozważne kupowanie i wybieranie tylko tego co potrzebne. Do tego miesiąc wyjątkowo "chudy" więc musimy dobrze rozplanować zakupy żywnościowe żeby jakoś przeżyć bez naruszania rezerwy.

  • 13.04.11, 20:43
    U mnie sprawdza sie system: 2x w tygoniu ryba, 2x mieso, 3x po wegetariansku.

    Poniedzialek: makaron z czerwonym pesto i serem feta
    Wtorek: kawalek dorsza z puree z ziemniakow i pora
    Sroda: paella
    Czwartek: schab z fasolka szparagowa
    Piatek: spaghetti
    Sobota: risotto
    Niedziela: obowiazkowo stek z frytkami i salatka z pomidorow

    Podstawa to gotowac sezonowo. Np. teraz u nas bardzo tania jest cykoria wiec wrzucamy do surowek, gotujemy, smazymy, dusimy ...

    Tanie jedzenie to rozne makarony, ryz, kasze, soja, soczewica. Do pracy staram sie brac samodzielnie robione salatki i kanapki. Nieraz zrobie pasztet sojowy czy z soczewicy do kanapek. Nauczylam sie jesc zgodnie z dieta nielaczenia wiec nawet jedzac spore ilosci weglowodanow jakos chudne. Moje absolutnie ulubione danie jest takie: ugotowana fasolka podduszona z posiekana cebula i do tego brazowy ryz. Inne tanie danie to makaron z sosem pesto - sloiczek w poslkim lidlu kosztuje ok. 6 zlotych, starcza na pol kilo makaronu a mozna troche zostawic i posmarowac tm np. kurczaka przed pieczeniem. Pol kilo makaronu to zaleznie od brzucha jakies 4-5 porcji, u nas wychodzi 4. Jednego dnia jest na kolacje a nastepnego zabieram do pracy.
    Inne dobre tanie jedzenie to ziemniaki pokrojone plasterki i podsmazone na patelni z cebula i boczkiem wedzonym.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 14.04.11, 10:36
    U mnie obiady są nie codziennie, w związku z tym, że dzieci jedzą w przedszkolu, a my z mężem w pracy.

    Moje cotygodniowe zakupy wyglądają mniej więcej tak:
    - zgrzewka wody
    - 3 razy Cola light
    - 6 litrów soku owocowego
    - włoszczyzna
    - kilo pieczarek, dwie papryki, pomidory, ogórki, cebula, ziemniaki
    - jabłka, banany, winogrona lub inne owoce
    - 2 paczki wędliny, 3 paczki parówek, 2 paczki kiełbasek, salami, kindziuk
    - 4 serki waniliowe, 4 naturalne, 4 jogurty owocowe, 4 kefiry pitne
    - 2 opakowania sera żółtego w plastrach, kawałek sera w jednym kawałku, 2 sery typu camembert
    - tacka łososia lub pstrąga wędzonego
    - mleko, jajka, masło, oliwa (mleko co tydzień, pozostałe rzeczy co dwa albo rzadziej)
    - jedna polędwiczka wieprzowa, pierś z kurczaka, ze 6 nóżek kurczaka
    - dwa opakowania mrożonych warzyw
    - makaron (różny, w zależności od potrzeb), słoik pesto
    - puszka pomidorów, koncentrat pomidorowy (raz na miesiąc mniej więcej)
    - groszek zielony, papryka konserwowa, ogórki konserwowe, ogórki małosolne w słoiku (póki co)
    - trochę słodyczy.

    No i to tyle mniej więcej, z kupionych produktów jestem w stanie ugotować dwie zupy, zrobić ze dwa - trzy drugie dania w razie potrzeby, zawsze też mam coś w zamrażarce (mięso od razu mrożę po kupieniu).
    --
    --------------
    Zagłosuj na mój projekt kuchnismile
    promocje.ikea.pl/kuchniajakmarzenie/projekt/4cd950da39c78.html
  • 21.04.11, 12:50
    U nas :

    4 mleka
    20 jajek
    pomidory, ogórki ziemniaki
    jabłka (3 kg - dzieci pożerają najwiecej) , winogrona, gruszki
    zgrzewka wody gazowanej
    5 soków
    2x sprite 2l
    włoszczyzna
    10 serków waniliowych
    3 paczki parówek
    ciasto francuskie
    kiebłaba żywiecka, kabanosy
    karkówka, schab, wątróbka
    3 kefiry
    ser zółty - 400 g
    makrela wędzona
    sałata, szczypiorek
    masło 2 sztuki
    Mniej wiecej na rodzinę 4 osobową.
  • 03.05.11, 15:58
    U nas:
    jabłka-2kg
    banany-1kg
    ziemniaki-1-2kg
    kurczak/pierś z kurczaka
    ew. kawałek wołowiny
    warzywa-pomidory, ogórki, rzodkiewka
    woda mineralna-zgrzewka
    1 litr Kubusia dla córeczki
    biały ser-1/2kg minimum
    serki homogenizowane dla córeczki-5 sztuk
    mleko w kartonie-2 litry
    Pozycje do drugi tydzień:
    -kukurydza w puszce-1 szt
    -groszek konserwowy-1szt
    -fasola czerwona w puszcze-1szt
    -mąka-1kg

    W zasadzie tyle. Soków ani napojów gazowanych nie nabywamy. Rybę mamy bezpośrednio od dostawcy-super, choć mrożona-bez glazury, po prostu bomba smile
    Jajka - nie śmiejcie się plizzz!!! dostaję od jednej pacjentki-rolniczki, na początku nie chciałam brać, ale i tak przynosiła...
    Ryż, kaszę, mrożone warzywa (w tym włoszczyznę) i ew. mrożone owoce raz w miesiącu kupujemy w Makro.
    Raz-dwa razy w miesiącu możemy sobie pozwolić na "luksus" zakupu krewetek olbrzymich(średnio w makro kosztują 36zł/ kilogram)-mamy z tego 2-3 oryginalne dania, a czasem potrzeba nam tego smile
    Zresztą dopiero w kwietniu skończyły się nam mrożone truskawki i mieszanka do leczo z letnich zapasów smile

    --
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=54104d9cd7019b55f.png
  • 09.06.11, 13:29
    podciągam bo warto bardzo fajne sposoby na to aby nie tracic czasu na zakupy , mnie narazie sie to nie udaje , robie zakupy przed praca i nie zawsze wychodze o jednej godzinie czasami bardzo pozno i moja rodzinka juz cos tam zjadla wiec zakupy czasami sa zbedne i tak jak warzywa i owoce czy zielenina czasami laduje w koszu .... szkoda . chyba skorzystam z waszych porad DZIEKUJE !!! Dobrze zorganizowana Pani domu to SKARB , czasami zagladam na forum
    wystarczajaco dobra pani domu
    forum.gazeta.pl/forum/f,49213,Wystarczajaco_Dobra_Pani_Domu.html
    tez sa fajne czasami PORADY !!!!

    Pozdrawiam Wszystkie Panie Domu
  • 13.06.11, 15:47
    U mnie tak: ( 2 osoby plus w weekendy trzecia)
    Śniadania i kolacje
    2 chleby i 5 bułek
    1 masło w kostce
    300gr sera żółtego
    1 metka tatarska
    1-2 serek smakowy (typu almette)
    200gr wędliny
    2 mleka
    1 opakowanie musli
    pomidor, ogórek, jajka na kanapki
    czasami coś do kanapek np. keczup
    razem 40-44zł
    Obiady:
    poniedziałek: placki ziemniaczane 3,50 zł
    wtorek: ryba w sosie śmietanowo-ziołowym, ryż, sałatka grecka: 14zł
    środa: naleśniki z dżemem lub serkiem i owocami: 6zł
    czwartek: roladki schabowe z ziemniakami i ogórki( przetwory zrobione wcześniej) 12zł
    piątek: zapiekanka z mięsem mielonym serem i warzywami: 11zł
    sobota: fasolka po bretońsku 6zł
    niedziela: rosół i drugie danie ( róznie) 13zł
    2 razy w tygodniu zupa 10zł
    razem 75,50zł
    Napoje
    2 zgrzewki wody 14zł
    Jogurty
    20 jogurtów 24zł
    Owoce:
    20zł
  • 01.06.12, 12:13
    up
    --
    "Nie ma na świecie takich zamków, których porządny złodziej nie potrafi otworzyć i nie ma takiej kryjówki, której nie potrafi znaleźć. A im więcej zamków, tym więcej podejrzeń, że za nimi jest co kraść. Po co nasuwać ludziom podejrzenia?"
    59,2
    Niestety stara to prawda: diabły są atrakcyjniejsze od aniołów.
  • 07.06.12, 00:35
    podziwiam Was za te zakupy po 40 -100 pln na tydzień.
    Mnie się wydawało ,że niewiele wydajemy ale w ubiegły czwartek w tesco 350 pln crying i nie były to slodycze, chipsy ani napoje gazowane.
    Qrcze, muszę planować jadłospis, bo rzeczywiście kiedy miałam ułożony 1 tydzień było lepiej. Niestety nie wiem jak kupić np. kilogram bananów jednorazowo, bo przecież do końca tygodnia zrobią się mega brązowe i zepsute ( bananów tak jak pomidórów i kilku innych artykułów nie powinno się trzymac w lodówce).
    Jajka dostajemy, mięso częściowo też ( babcia na wsi).
    Ach, no i te zakupy tygodniowe w markecie to same suchości w sumie, bo mięso ( brakujące), ryby, warzywa/ owoce, wędliny kupujemy na bieżąco.
    Muszę jeszcze dużo poczytać.
    Iza
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 07.06.12, 09:09
    tez podziwiam.. nie potrafie...
    a to mi sie trafi wypad na plac zabaw, a to kolezanka przyjdzie, a to salata zwiednie...

    i jadlospis nie dziala
  • 08.06.12, 12:10
    Dzięki temu forum planuję od jakiegoś czasu jadłospis tygodniowy, zakupy robie raz w tygodniu w markecie. Sporadycznie dokupuję w warzywniaku blisko domu np. ogórki kiszone czy kapuste czy teraz truskawki.
    Mnie pasuje robić zakupy w niedzielę z samego rana, plan posiłków ukladam w sobotę wieczorem (wczesniej robiac przegląd szafek i lodówki aby wykorzystać to, co juz jest kupione). Bananów nie planuję na następny piątek, bo wiadomo, zbrązowieją. Owoce planuję ogolnikowo, typu "musze kupić na 6 dni", wiem ile jakich potrzebujemy na dzień i wybieram juz w sklepie z tych które akurat sa tańsze. Np. jak są dojrzałe mocno i tanie melony, to biore melony na niedzielę, winogrona na poniedziałek, gruszki na wtorek itd. Do tego jablka (6 sztuk) bo jablka spokojnie moga tydzień leżeć, koszyczek kiwi (dojrzeje sobie na szafce i na przyszły tydzień jest jak znalzł). Dodatkowo mam w zamrazarce paczkę truskawek mrozonych i puszke brzoskwin w szafce, tak awaryjnie. W zamrażarce mam pizzę kupną, dwa pudelka, bardzo niezdrowo ale też duuuzo taniej niż zamówić pizze na telefon w sytuacji podbramkowej i jedno naczynie żaroodporne z domową lazanią - wystarczy włożyć na jakies 40 minut do piekarnika i mam danie gotowe na obiad.
    Ze względu na specyfikę moich zajęć, bywa, że mam duże spiętrzenie w danym dniu - więc to sobie tez w planie uwaględniam - jak wychodze o 7-mej rano i wracam o 15-tej z dziećmi a o 16:45 znów musze wyjśc - to planuję cos niewymagającego.
    Zupy na następny dzień gotuję poprzedniego dnia wieczorem, równocześnie z codziennym ogarnianiem kuchni, praniem itp.
    Na te jadłospisy wykorzystałam zeszyt, każdy dzien na osobnej stronie, dopisuję sobie też ewentualne nieobecności męża na obiedzie i kolacji czy wyjścia na rehabilitację itp - wlaśnie aby sobie nie zaplanować czegoś pracochłonnego kiedy mam duzo zajęć/wyjść. Zrobiłam sobie też na okładce tego zeszytu skrótowy spis śniadań, zup, drugich dan i kolacji, kiedy podczas planowania brak mi pomysłów to sięgam i cos tam zawsze mi sie spodoba.
    Ale techniczne rozwiązania to rzecz trzeciorzędna dla mnie, nie daję rady planować w głowie to używam zeszytu. To może wyglądać jakbym prowadziła jakies szczegółowe zapiski albo pól dnia pisała, ale tak nie jest. Planowanie na tydzień zajmuje mi jakies 15-20 minut. Zakupy na tydzień zabierają mi około 1,5godziny.
    Acha, jak np. zaplanuję watrobkę z kurczaka a nie ma jej w sklepie, to kupuję oczywiście cos innego i do jadlospisu wprowadzam sobie poprawkę, bo jestem roztrzepana wink

    --
    Kto chce, szuka sposobu.
    Kto nie chce, szuka powodu.
  • 08.06.12, 12:15
    Dlaczego nie nalezy trzymac w lodowce pomidorow, bananów?


    --
    Kto chce, szuka sposobu.
    Kto nie chce, szuka powodu.
  • 08.06.12, 14:18
    tak na szybko: ecowawa.pl/index.php/artykuly/id/1/2097 no i warto np poobserwować, że banany przechłodzone szybko robią się brązowe a nie dojrzałe ( takie też można w sklepach kupić, oczywiście w wielkich kartonowych pudłach wyglądają tylko na lekko zielone a w domu robią się brązowe )
    Iza
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
  • 08.06.12, 13:04
    Zależy ile kto zje- rodziny są różne, inaczej robi się zakupy dla samotnej osoby, inaczej para z małym dzieckiem a inaczej dla pracującego fizycznie męża i trzech żartych nastolatkówsmile
  • 10.08.17, 22:10
    umarlibysmy z glodu, ale kazdy je inaczej
  • 17.04.13, 14:54
    1. zupy
    - raz w tygodniu zupa krem (fasolowa, krem z cukinii, krem z brokułów itd)
    - dwa razy w tygodniu zupa czysta (rosół, pomidorowa, grzybowa, cebulowa, żurek)
    - trzy razy w tygodniu jarzynowa różna (czyli z ziemniakami - pieczarkowa, kalafiorowa, ogórkowa, szczawiowa, zalewajka, kapuśniak ze słodkiej kapusty, kapuśniak z kiszonej kapusty itd)
    - raz w tygodniu co-w-lodówce-odkryłam (czyli zupa z tego, co akurat trzeba zużyć)
    2. II dania:
    - dwa razy w tygodniu bezmięsne typu słodkie: naleśniki, ryż z owocami, placki z owocami
    - raz w tygodniu coś z makaronem (makaron z pesto, z kurczakiem, z łososiem)
    - dwa razy w tygodniu mięso duszone lub pieczone
    - raz w tygodniu ryba
    - raz w tygodniu mięso smażone
    3. dania pt "mam dużo czasu" czytaj "nie idę do roboty":
    - placki ziemniaczane (z gulaszem dla męża)
    - pizza domowa
    - hamburgery domowe
    - wrapsy zawijane z lodówkowymi "must-eat"
    - oszukane leniwe

    A po cichu się przyznam, że wieeeele lat temu wykonałam sobie spis na trzech karteczkach w kategoriach "zupy", "drugie dania mięsne", "drugie dania półmięsne i bezmięsne" i do dziś tylko te karteczki sobie uzupełniam. Oddają mi nieocenione usługi przy kompletnym braku natchnienia kuchennego smile
  • 27.04.13, 17:10
    ja gotuję tylko dla siebie, więc na pewno jest taniej niż dla kilkuosobowej rodziny, ale moje przykładowe menu:

    - chili con carne - mielone wołowo-wieprz. lub wieprzowe podsmażam w garnku z cebulą i czosnkiem, dodaję pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę, puszkę pomidorów, podlewam trochę wodą i wrzucam wołową kostkę bulionową, przyprawiam solą, oregano, pieprzem cayene (można pominąć jeśli ktoś nie lubi ostrego) i kminem rzymskim (koniecznie), duszę chwilę żeby odparować nadmiar sosu, a pod koniec dorzucam puszkę czerwonej fasoli - odsączonej z zalewy. Opcjonalnie można podawać z ryżem/plackami tortilli
    składniki:
    - 500g mięsa mielonego - ok. 8 zł
    - puszka pomidorów - ok. 1,50-2,50 zł
    - puszka czerwonej fasoli - ok. 2zł
    - 1 duża czerwona papryka
    - 1 duża cebula
    - 1 kostka bulionu wołowego
    - przyprawy (sól, pieprz cayenne, oregano i kmin rzymski [kumin])

    - paella - w płaskim garnku podsmażam cebulę, czosnek, pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę i pół opakowania mrożonego groszku. Dodaję rozmrożoną mieszankę owoców morza (całkiem fajne owoce morza mają ostatnio w biedronce), ewentualnie jakieś resztki/skrawki ryb (też mogą być mrożone), dalej podsmażam i sypię całkiem sporo czerwonej słodkiej papryki (to ona nadaje kolor paelli), następnie dorzucam ryż (zasada jest: niepełna szklanka ryżu na każdą osobę + 1) i całość zalewam bulionem rybnym z kostki lub wodą wymieszaną z sosem rybnym (na półkach azjatyckich można takowy dostać). Bulionu należy wlać trochę ponad ryż. Przykrywam pokrywką i tak podduszam aż ryż zmięknie, następnie zmniejszam ogień, zdjemuję pokrywkę i "odparowuję nadmiar sosu (pilnować żeby się ryż nie przypalił)
    Składniki:
    - opakowanie ryżu
    - mieszkanka owoców morza mrożona (ok. 9 zł)
    - krewetki mrożone tiger z biedronki (9,90 zł zdaje się)
    - groszek mrożony - pół opakowania
    - 1 czerwona papryka, 1 cebula, 2 ząbki czosnku
    - kostka rosołowa rybna ewentualnie sos rybny (do wielokrotnego wykorzystania w przyszłości bo dodaje się go zaledwie kilka łyżek)

    - zupa ogórkowa na udkach kurczaka - włoszczyznę traktuję mikserem lub trę na tarce, z takiej włoszczyzny i ud kurczaka gotuję bulion. Dodaję pokrojone ziemniaki. Na patelni podsmażam na maśle starte na tarce ogórki kiszone (do miękkości) z koperkiem (może być suszony) i wrzucam do zupy. Do zupy dolewam też sok z ogórków kiszonych (lubię kwaśną). Na koniec doprawiam jeszcze łyżką sosu sojowego (opcjonalnie ale ja lubię).
    Zupę zjadam razem z udkami i ziemniakami - wystarcza mi to na drugie danie bo jest bardzo sycąca.
    - paczka ogórków kwaszonych w zalewie 500g - ok. 3 zł
    - podudzia kurczaka - ok. 10 zł za kg
    - włoszczyzna - ok. 2,5 zł
    - ziemniaki - ok. 1-2zł

    - pierś kurczaka z kuskusem i warzywami - pierś kurczaka marynuję w soku wyciśniętym z cytryny, wymieszanym z żółtym curry, solą, pieprzem i posiekaną pietruszką (może być suszona) przez ok. 30 minut. Warzywa (żółta i czerwona papryka, marchewka i w sezonie cukinia) kroję na mniejsze kawałki. Kurczaka i warzywa gotuję na parze - sos z marynaty zostawiam na później.
    Kuskus przygotowuję zgodnie z instrukcją: tj. zalewam osoloną wodą z odrobiną oliwy z oliwek
    W garnku podsmażam cebulę i czosnek, dodaję marynatę i puszkę pomidorów wraz z zalewą oraz 1/3 szklanki wody. Doprawiam solą, pieprzem i żółtym curry, gotuję przez chwilę i dodaję po kawałku ugotowanej papryki - miksuję na jednolitą masę, zabielam 2 łyżkami gęstej śmietany.
    - pierś kurczaka 1 kg - ok. 12 zł
    - czerwona papryka 200g - ok. 3 zł
    - żółta papryka 200g - ok. 3 zł
    - marchewka - 1 zł
    - w sezonie cukinia
    - kuskus - paczka 250g ok. 4 zł
    - puszka pomidorów ok. 2 zł
    - cebula, czosnek, 1 cytryna, przyprawy

    - burgery drobiowe - mielone z indyka doprawiam solą, pieprzem, suszoną natką pietruszki, łyżką sosu HP i mieszanką przypraw do burgerów drobiowych, dodaję też zeszkloną na patelni cebulę. Formuję burgery i wrzucam je na patelnie grillową. Na patelni podsmażam talarki z ziemniaków. Serwuję z salatą polaną śmietaną.
    - mielone z indyka - 500g ok. 7-8zł
    - ziemniaki - ok. 1-2 zł
    - główka sałaty - ok. 3 zł

    - penne z mozzarellą i pomidorami - makaron typu penne gotuje al dente. W głębokiej patelni podsmażam na oliwie dużą ilość czosnku (przeciśniętego przez praskę) z dużą ilością suszonego oregano, dorzucam penne i dokładnie mieszam. Przerzucam do naczynia żaroodpornego dodając kulki mozzarelli lub mozzarellę pokrojoną w kostkę, ddaję też pomidorki typu cherry przekrojone na połówki lub pomidory pokrojone w kostkę (bez gniazd nasiennych). Zapiekam kilka minut aż mozzarella się rozpuści.
    - makaron penne 0,5kg - ok. 4-5zł
    - mozzarella 2 kulki - ok. 7-8 zł
    - pomidory - ok 4 zł
    - czosnek i oregano
  • 27.04.13, 23:34
    dzisiaj robiłam ,,podrobione ,, gołąbki
    mała kapusta 1 zł
    ryż 2 zł
    mięso kupiłam pół kilo szynki i zmieliłam 7 zł
    przecier pomidorowy 2 zł
  • 28.04.13, 21:51
    pisałam na początku tego wątku, dopieszę się i dzisiaj, po prawie 4 latach.
    rodzinka powiększyła się o 2 dzieci smile planowanie tygodniowe weszło mi w krew już tak bardzo, że trudno mi wyobrazić sobie przypadkowe zakupy i codzienne zastanawianie się co będziemy gotować i jeść.
    nasz plan na nadchodzący tydzień:
    PONIEDZIAŁEK
    1. rosół z makaronem.
    2. ziemniaki z koperkiem, gotowany kurczak, surówka z kapusty białej, brokuł z wody + kompot.

    WTOREK
    1. zupa pomidorowa z ryżem.
    2. naleśniki z farszem szpinakowo-serowym + kompot.

    ŚRODA
    1. jarzynowa z kaszą manną.
    2. kasza jęczmienna, gulasz, ogórek kiszony, surówka z kiszonej kapusty + kompot.

    CZWARTEK
    1. botwinka z ziemniakami.
    2. potrawka z pieczarek, cebuli, papryki z ryżem w sosie śmietanowym + kompot.

    PIĄTEK
    1. zupa jarzynowa z kaszą manną (reszta ze środy).
    2. ziemniaki + dorsz + surówka z marchewki, surówka z kapusty, kalafior z wody + kompot

    SOBOTA
    1. żur z kiełbasą.
    2. racuszki na maślance z owocami + kompot.

    NIEDZIELA
    1. rosół z lanymi kluseczkami.
    2. ziemniaki + pstrąg pieczony w rękawie + bukiet warzyw z wody + kompot.

    zakupy robię w poniedziałek rano, po odwiezieniu dzieci do żłobka i przedszkola, a przed pracą wink zajmują chwilę, ponieważ wszystko jest na liście. dopisane są oczywiście produkty na śniadania i kolacje, oraz przekąski dla dzieci na popołudnie wink
    --
    Szczypior - 3.2010
    Pączek - 8.2011
  • 29.04.13, 13:28
    Poniżej mój plan - zrealizowany w co najmniej 90% w kwietniu.
    Tydzień poświąteczny - rozjechany, ale ogólny schemat, który u mnie się sprawdza jest taki
    Pn- zupa z wkładką

    wt - obiad typowo mięsny + ziemniaki/kasza/ryż + surówka

    Śr - w zależności od tego, czy jestem w domu, czy pracuję do wieczora - coś, co zabiera
    więcej czasu (naleśniki, placki, knedle, pyzy) lub danie awaryjne (bigoś-fasolka ze słoika, gołąbki z zamrażarki - oczywiście ugotowane wcześniej "wolnym czasem" - nie ze sklepu

    Czw - obiad typowo mięsny + ziemniaki/kasza/ryż + surówka, czyli jak we wtorek

    Pt - rybne kotlety, żurek z jajem i kiełbasą, barszcz ukraiński

    So - na obiad zapiekanka lub inne danie "resztkowe" + sałatka + ciasto

    Nd - obiad typowo mięsny + ziemniaki/kasza/ryż + surówka, czyli jak we wtorek i czwartek, tylko może bardziej czasochłonny - coś wymyślniejszego, a nie danie do godziny

    Pn – bigos
    Wt – ziemniaki + mortadela w cieście naleśnikowym + surówka z marchwi
    Śr – knedle z pasztetową + czerwony barszczyk
    Czw – zupa jarzynowa na skrzydełkach
    Pt – placki ziemniaczane
    So – makaron ze szpinakiem/boczkiem i cebulą
    Nd – żeberka pieczone z ziemniakami i surówka z kiszonej kapusty


    PN – zupa fasolowa
    Wt – gulasz + ziemniaki + surówka
    Śr – zupa jarzynowa
    Czw – udka wędzone + frytki
    Pt – kotlety z kaszy jęczmiennej, jajko sadzone, kefir
    So – pierś z kurczaka z warzywami i ryżem
    Nd – szynka w sosie własnym duszona w bryftannie

    pn – zupa brokułowa na skrzydełkach
    wt – pierś z kurczaka pieczona w panierce z płatków + ziemniaki + surówka z pekinki
    śr – bigos ze słoika
    czw – pulpety z ryżem i marchewką
    Pt - żurek z jajkiem i biała kiełbasa
    So – bigos, sałatka wielowarzywna, szarlotka
    Nd – schabowe + ziemniaki + pieczarki w śmietanie + fasolka zielona z wody z bułką tartą

    PN – zupa jarzynowa na skrzydełkach
    WT - gulasz + kasza + surówka


    Zakupy wg planu posiłków robię w sobotę i w środę.
  • 31.05.13, 20:08
    Ja do tych jadłospisów dodałabym jeszcze fasolkę białką - jaś, albo inne odmiany fasoli, byle nie z puszki. Fasola jest dobrym źródłem białka. Ma sporo minerałów - żelazo, miedź, mangan oraz tiaminę (witaminę B1).
    Można ją przyrządzić na różne sposoby z sosami. Ja osobiście toleruję bardzo dobrze i nie mam żadnych jelitowych reakcji. Wszystko zależy od zanieczyszczenia naszych jelit też.
    --
    Blog o zdrowym odżywianiu i odchudzaniu
  • 01.05.13, 20:36
    Polecam wegańska zupe soczewicową:

    Pół szklanki soczewicy czerwonej
    Ze 2 marchewki
    Kilka ziemniaków
    1 cebula
    Ok. 1,5 litra wody

    Gotujemy ok 20 minut. Dodajemy przecier pomidorowy i przyprawy wedle uznania, ja dodaję sól, pieprz, curry, czosnek granulowany, czasem paprykę słodką / ostrą. Można dodac trochę tłuszczu najlepiej oliwa z oliwek, ale nie musowo. Można zabielić jogurtem naturalnym. Smaczna, zdrowa, tania. Można doprawić łagodnie i na ostro wedle upodobań.
  • 02.05.13, 08:55
    Polecam książkę: "50 obiadów za 10 zł" Szydłowska Marta

    Kupiłam, bo mnie też się znudziło gotowanie tego samego w kółko. Przepisy są naprawdę OK, część oczywiście znanych z innych źródeł, ale jakoś tak fajnie zebrane. Np. odkryłam surówkę z samej kapusty pekińskiej z dobrym sosikiem (do tego z przepisu dodałam trochę musztardy i miodu). Wyszła taka smaczna, że szok. A dotąd robiłam zawsze z dodatkiem innych warzyw. Do niektórych propozycji trzeba dołożyć z 5zł, żeby wyszło smacznie dla 3 osób (w tym jednej małej wink ), do wielu jednak nie.

    Moje tanie potrawy (dyżurne, jak kasa się kończy): to zupy, ryż z jabłkami, jajka sadzone z surówkami i ziemniakami, makaron z serem/pesto, placki ziemniaczane, naleśniki ze szpinakiem, kasza z grzybami (też mrożonymi)...
    A... Mięsa nie robię z zasady, niezależnie od stanu finansów wink
  • 02.05.13, 08:58
    luminencja napisała:

    > Polecam wegańska zupe soczewicową:
    >
    > Pół szklanki soczewicy czerwonej
    > Ze 2 marchewki
    > Kilka ziemniaków
    > 1 cebula
    > Ok. 1,5 litra wody

    Ja znam nieco inny przepis: cebulę szklę z marchewką i na oleju, dorzucam soczewicę i dopiero później uzupełniam wodą, poza tym dodaję nieco octu winnego (czerwonego). I nie daję ziemniaków.
  • 02.05.13, 10:29
    A ja nie umiem zejść poniżej 20 zł za obiad mięsny i 10-15 zł za "zupne" dni.
    A mam ziemniaki w piwnicy i zazwyczaj zapas kaszy, ryżu i makaronu.

    Prawdą jest, że na "zupne" dni dla facetów zostaje po porcji mięsnego, bo zupę jedzą w pracy.
  • 13.05.13, 18:12
    dajcie już spokój z tą soczewicą mnie 2 dni bolał brzuch po niej a wcale nie jest taka tania
  • 14.05.13, 08:11
    To moze zle ugotowals?
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    60,5
  • 29.05.13, 12:49
    A ja już nie wiem, jak robić zakupy.
    Przeliczyłam, że tygodniowo na żywność i chemię potrzebuję minimum 200 zł, co daje nam 800 zł miesięcznie. Analiza dwóch kolejnych miesięcy przyniosła wynik 1200-1300 zł.

    Większość zakupów robię w soboty 100-120 zł.

    Problem polega na tym, że w środę muszę dokupić wędlinę i warzywa na kanapki.
    Z zaplanowanych 50 złotych robi mi się drugie 120, albo więcej.

    Wchodzę do marketu po wodę, wynoszę pełny kosz za kolejną setkę.

    Wiem, że to kwestia silnej woli, a wiele rzeczy kupionych poza planem jest z kategorii "na pewno się przyda" albo "szkoda nie kupić w promocyjnej cenie".

    Może lepiej byłoby w jednym miejscu zrobić zakupy za te 200 zł i nie wchodzić do sklepu aż do następnej soboty.

    A co z wędliną? Warzywami? Owocami? Tego się nie da kupić na cały tydzień.
  • 29.05.13, 12:52
    Moze nos przy sobie konkretna kwote, jezeli nie bedziesz miala czym zaplacic - nie kupisz.
    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    60,5
  • 29.05.13, 13:08
    A robisz liste tego, co masz kupic? To jest podstawa. Ja mam nawet kilka list. Niektore supermarkety odwiedzam rzadko i lista pozwala mi kupic to, co wlasnie tam jest warte zawsze zakupu / rodzaj, cena itp. /. Nie zapominam niczego, robie zakupy szybciej / rzucajac jednoczesnie okiem na inne rzeczy, ale bez wydatkow extra troche bez sensu /. Czasem uzupelniam liste o to, co akurat maja w promocji / a gazetke otwieram w necie i sprawdzam /.
    Najwazniejsze jest jednak to, aby nie kupowac tylko dlatego, ze jest 3 za 2, ze jest w promocji itp. Kupowac w promocji to, co i tak kupujesz regularnie. Promocje byly, sa i beda: jest ich wiecej niz zdazymy wykorzystac to, co kupilismy wczesniej. Skoro przez 2 miesiace wydalas na jedzenie sporo wiecej, to zanim zaczniesz gotowac zajrzyj do zapasow: lodowki, zamrazarki, spizarni itp. Nawet jesli kupilas dodatkowe rzeczy, to przeciez je wykorzystujesz podczas gotowania.
    Owoce i warzywa kupuje przy okazji: mam kilka miejsc, gdzie kosztuja o wiele taniej. Nie stanowia problemu i ryzyka, ze wydam wiecej.
  • 29.05.13, 13:25
    > A robisz liste tego, co masz kupic? To jest podstawa.

    Jeśli chcesz zmieścić się w konkretnej kwocie, to tylko lista i odpowiednia kwota w portfelu oraz zostawienie kart w domu. Przez lata przyzwyczaiłam się do tego, że zrobię odpowiednie zakupy nawet wtedy, gdy na tydzień mogę wydać tylko 50 zł (oczywiście wtedy "wykańczam" zapasy). Zazwyczaj kupuję na tydzień za 200-250 zł, choć raz w miesiącu staram się dokupić chemię i wtedy bywa 300-350 zł. W przypadku, gdy mam na zakupy mało pieniędzy nie obędzie się bez jadłospisu, ale gdy mam normalną ilość środków, to kupuję wg listy, którą sobie przygotowałam przed laty na komputerze i drukuję kilkanaście kopii raz na kilka miesięcy. Na tej liście są wszystkie potrzebne w domu rzeczy do jedzenia i z domowej chemii.
    --
    www.inteligentny-projekt.pl/
  • 03.06.13, 09:33
    Listy zakupów robię dwie. Jedna jest na sobotę - wg zaplanowanego jadłospisu. Druga na środę.
    Kartą staram się nie płacić.

    Chyba za Waszą radą będę brała tylko tyle pieniędzy, ile faktycznie potrzeba. Może przestanę się bać, że mi zabraknie.

    W środę warzywa i owoce będę kupować tylko na straganie, a wędlinę tylko w mięsnym. Żeby nie kusiło.
  • 28.07.17, 21:52
    a ja uważam ze warto kupić coś w zestawie 3 za 2 (jeśli sie tgo w kuchi uzywa!! ) tylko trzeba mieć absolutna pewność, że faktycznie wychodzi korzystnie a nie robią Cie bez mydła. A jest to możliwe jesli znasz ceny regularne w danym sklepie.
    A jeśli już wiesz , że wydajesz za dużo to 1. lista 2. idziesz z 50zł w kieszeni bez karty. Nie ma bata by ten 2gi sposób nie podziałał.
  • 21.08.17, 09:07
    Jeśli wiem, że nie będę mieć czasu na porządne zakupy, kupuję warzywa w większej ilości i spokojnie wytrzymują tydzień w lodówce. Owoce podobnie, chociaż już nie wszystkie. No ale to wtedy wiem, że np. w środę mam dokupić maliny smile Najpierw lista posiłków, potem lista zakupów, potem zakupy. Z tym, że mnie jest łatwiej, bo nie ma w domu dzieci, a mąż zazwyczaj je poza domem lub sam robi zakupy dla siebie - lubimy w większości zupełnie inne rzeczy.
  • 27.06.13, 14:08
    Spisany jadłospis z listą zakupów smile
    Jadłospis
  • 11.07.14, 23:24
    up smile
  • 12.07.14, 17:55
    A proszę, z moich ostatnich obiadów:

    Leczo (choć nie typowo węgierskie bo z cukinii, pomidorów, papryki, pieczarek i kiełbasy, wybieram dobrą, twardą, surową)
    Jaja sadzone z młodymi ziemniakami, kalafiorem i kefirem.
    Ciecierzyca z warzywami (cukinia, pomidory, dymka) i ryżem brązowym/kaszą jaglaną.
    Ryba duszona w porach i puree z groszku.
    Makaron z pesto bazyliowym.
    Omlet z młodym szpinakiem i fetą.
    --
    Until the very end
  • 17.07.14, 15:52
    moje ostatnie odkrycie wink

    www.youtube.com/watch?v=ZHHOYmERmDc
  • 24.07.14, 22:02
    Oglądałam ale to na jedną osobę czyli w moim przypadku x 4 daje 20 zł nadal mało ale już nie szokuje. Choć pomysły niektóre nawet , nawet. Mnie raczej gubi brak czasu na gotowanie.
    --
    botomiwystarczy.blogspot.com/search?updated-min=2013-01-01T00:00:00-08:00&updated-max=2014-01-01T00:00:00-08:00&max-results=1

    czytaniejakoddychanie.blogspot.com/2012/04/czytanie-jak-oddychanie.html
  • 11.11.15, 18:47
    jadłospis na jesienne dni:

    PN - rosół z makaronem i pietruszką,
    ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty, kotlet schabowy
    WT - zupa z czerwonej soczewicy,
    talarki ziemniaczane, karczek duszony, kapusta zasmażana
    ŚR - jarzynowa z manną,
    ziemniaki, surówka z marchewki, surówka z czerwonej kapusty, jajka sadzone
    CZW - zupa pomidorowa z ryżem
    kasza jęczmienna, surówka z ogórka kiszonego i cebulki, gulasz wieprzowy
    PT - jarzynowa z manną,
    ziemniaki z koperkiem, surówka z kiszonej kapusty, filety z mintaja
    SB - zapiekanka warzywno-mięsna pod pierzynką
    ND - rosół z makaronem,
    kluski, czerwona kapusta zasmażana, roladki wieprzowe
  • 11.08.17, 10:20
    lucy-luka napisał(a):

    > jadłospis na jesienne dni:
    >
    > PN - rosół z makaronem i pietruszką,
    > ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty, kotlet schabowy
    > WT - zupa z czerwonej soczewicy,
    > talarki ziemniaczane, karczek duszony, kapusta zasmażana
    > ŚR - jarzynowa z manną,
    > ziemniaki, surówka z marchewki, surówka z czerwonej kapusty, jajka sadzone
    > CZW - zupa pomidorowa z ryżem
    > kasza jęczmienna, surówka z ogórka kiszonego i cebulki, gulasz wieprzowy
    > PT - jarzynowa z manną,
    > ziemniaki z koperkiem, surówka z kiszonej kapusty, filety z mintaja
    > SB - zapiekanka warzywno-mięsna pod pierzynką
    > ND - rosół z makaronem,
    > kluski, czerwona kapusta zasmażana, roladki wieprzowe

    Ja rozumiem, że polska jesień główkami kapuścianymi stoi, ale jednak kapusta 5 razy w jednym tygodniu to już przesada. Nie chodzi tylko o monotonię, lecz także o obecność goitrogenów w warzywach kapustnych.

    Ogólnie to menu mało urozmaicone i słabo zbilansowane.
  • 21.08.17, 09:08
    Damdalen - ja się akurat z Tobą zgadzam, ale wrzuć proszę swoją propozycję jako inspirację.
  • 21.08.17, 11:23
    Ostatnie dni u nas:
    - poprzedni weekend: impreza (kiełbaski, sałatki), przed wyjściem z domu rosół z perliczki z własnego chowu
    - poniedz: fasolka szparagowa w sosie pomidorowym (dorzucone mięso z rosołu, z reszty mięsa, pieczarek i pora zrobione krokiety do pracy), pieczone plastry cukinii na kolację
    - wt: wątróbka wieprzowa z cebulą i szałwią, ziemniaki, ogórki małosolne, zupa paprykowo-kapuściana chyba
    - śr: kofty z indyka grillowane, szaszłyki warzywne, tzaziki, micha sałat z rukolą, pozostałości z grillowania wykorzystane do zrobienia tortilli do pracy na drugi dzień
    - czw: leczo z ciecierzycą, na kolację pieczone frytki + dip z fetą i grillowaną dzień wcześniej papryką, sałata do tego też była
    - pt: dorsz ze szpinakiem, brązowy ryż z kawałkami kolorowych jarzyn jak por, marchew, papryka żółta, w pracy był makaron z pesto i pomidorkami
    - sob: kociołek z ziemniakami, jarzynami, kiełbasą (u nas nazywa się to "pieczone"), surówka z kalarepki i małosolnych, zupa-krem z pieczonych pomidorów i kalafiora
    - niedz: zupa jarzynowa z makaronem, pieczone udka, puree z bobu, sałatka z rukoli i pomidorków koktajlowych, na kolację baba gannoush z bakłażana upieczonego wraz z mięsem
    - dziś: kasza z warzywami (i sosem spod pieczenia), zupa z fasolką mamut i ziemniakami, do pracy sałatka z pieczonymi resztkami mięsa
    - jutro: jakieś plastry wieprzowiny duszone w sosie kurkowym, ziemniaki lub pieczony kalafior, mizeria; na kolację dziś lub jutro sałata z anchois
    - środa: chyba burgery z soczewicy, jakaś surówka na bazie jogurtu (np. ze surowym brokułem)
    - na czwartek planuję spaghetti z cukinii z sosem bolońskim lub zapiekane cukinie z mięsem
    - piątek: jakieś danie bezmięsne (raczej jajeczne), zupa typu krupnik (może z kurkami, jak mi zostaną)
    - na weekend mam zamówionego królika, chciałabym koniecznie zrobić zupę cukiniowo-pomidorową
  • 21.08.17, 11:29
    Matko jedyna! - ty tak z pamięci??

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 21.08.17, 12:32
    Korzystam z aplikacji MyFitnessPal, bo zależy mi podliczaniu wartości odżywczej i kalorycznej (choruję). Ale jednak nie wszystkie dni mam spisane, więc musiałam szukać w pamięci smile

    W sumie takie spisywanie jest bardzo przydatne, bo zauważyłam w moim planowanym jadłospisie na ten tydzień brak buraków i ryb, więc chyba zrobię sałatkę śledziową z burakami jako przekąskę.
  • 21.08.17, 22:44

    Moj to FatSecret, dobrze ze coś takiego istnieje, i jak mobilizuje😊
    Notes dobry ale pod kątem czego brakuje i jake menu.
  • 11.11.15, 21:20
    Do notatnika wpisuje swoje typy rodzinnych obiadów. Dania które w 100% smakowały. Mam podział na zupy, drugie dania i surówki albo inne dodatki. Kiedy robie jakieś nowe danie warte uwagi to notuje nazwę i gdzie można go znaleźć np strona internetowa albo nr str z książki która mam w domu. Przygotowanie menu na następny tyg trwa chwile. Przeglądam listę potraw i wpisuje to co będzie się nadawało z uwzględnieniem czynników zewnętrznych np czasu czy rozkładu dnia. Zupy robione są raz na dwa dni a jedna porcja wekowana ma następny tyg. Raz w tyg przygotowuje danie duszone i jest obiad na dwa dni. W pozostałe dni robie dania które smakuja świeże typu makarony, karkówka z patelni grillowej czy schabowe, kurczaki pieczone tez na świeżo ale zamarynowane odpowiednio wczesniej. W ten sposób w tyg tego gotowania pracochłonnego nie wychodzi duzo. Jeśli jest plan. Następnie sprawdzam zapasy i robie listę zakupów
  • 28.07.17, 12:59
    Korzystałam z usług kilku firm, ale najbardziej optymalna dla mnie jest catering-pozywny.pl/ , jeżeli chodzi o smak, menu i oczywiście cenę. Jak komuś stać to jest naprawdę dobrze rozwiązanie.
  • 29.07.17, 10:33
    Jesteś w wątku z 2009 roku na forum OSZCZĘDZANIE. Marketing szeptany wymaga pewnej finezji.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 20.08.17, 11:49
    Ja nie gotuję obiadów dwudaniowych, robię za to często ciepłe kolacje - np. fasolka szparagowa z pomidorami, placki różniste, zapiekanki. Na nadchodzący tydzień kupię dwa kilo mielonego mięsa (byłoby taniej i smaczniej zmielić samej, ale nie mam maszynki) - zrobię klopsiki, gołąbki, kotlety i jeszcze na pieczeń rzymską do chleba wystarczy. Kotlety na dwa dni - raz z buraczkami, raz z colesławem. Czyli mam pięć obiadów. Oprócz tego zrobię zupę kalafiorową z grzankami i kupię pół kilo schabu na pieczeń. Obiady będą kosztować tak mniej więcej 70zł tygodniowo, może z dychę więcej.
  • 21.08.17, 08:31
    To mielone z wieprzowiny? Tak dzień w dzień jeść ten sam gatunek mięsa? A gdzie jakiś drób, królik, czasem dziczyzna? Nie wspominając już o rybach. Smutne jest też to, że w planowaniu jadłospisu tak mało miejsca poświęca się warzywom (mamy lato), a podstawą obiadową jest codzienne mięso.
    Menu bardzo nudne. Starsze pokolenie odżywia się strasznie, a my wszyscy ponosimy społeczne konsekwencje tego niezdrowego jedzenia. Szkoda, że te złe nawyki przejmują młodsi.
  • 21.08.17, 09:03
    1 i 2. risotto z zielonym groszkiem i suszonymi grzybami
    3 i 4. kurczak w przyprawach z kaszą + lekko obgotowane warzywa (brokuł, kalafior, marchew), polane jogurtem
    5. naleśniki ze szpinakiem i serem feta
    6. makaron z tuńczykiem i warzywami
    7. leczo z pieczarkami z ryżem

    Jak komuś nie pasuje jedzenie dwa dni tego samego, można na zakładkę smile Mnie jest wygodnie gotować na dwa dni czasem. Koszt musiałabym policzyć, ale nie powala, jeśli zrobi się sensownie zakupy.
  • 21.08.17, 14:09
    Prawda, człowiek nie potrzebuje tyle białka odzwierzecego. Zapotrzebowanie na tłuszcz to 30% naszych dziennych posiłków. Z tym ze nie wiemy jak to wygląda u patunki, w sensie ile stanowią pozostałe składniki tj warzywa, nabiał, pieczywo. Ale to ze Polacy jedzą więcej niż stanowi zapotrzebowanie w stasunku do wykonywanego zawodu czy aktywności to widać na ulicy. Stąd też te duże kwoty wydawane na posiłki. Ludzie nie zdają sobie sprawy ze wypicie soku podchodzi pod przekąskę😐
  • 21.08.17, 16:40
    i naprawde wasze rodziny karnie lasuja te zaplanowane posilki?? Bez slowa skargi ze mieliby ochote na cos innego?
    Pytam bo u nas taki narzucony jadlospis 7 dniowy nie przejdzie - planuje na 2 - 3 dni do przodu max.
  • 21.08.17, 16:54
    U nas jest zupelnie inaczej - przeglad tego co jest w domu - wymyslenie co sie da z tego zrobic, ewentualnie jakiego skladnika, dwoch, brakuje i dokupienie, jezeli sie nie da zastapic czyms innym, zblizonym.


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 23.08.17, 11:08
    U nas tak samo, jak u Czekolada72. W weekend przegląd - co się terminuje, co mam zamrożone do szybkiego wykorzystania (typu reszta szynki do jajecznicy), co wogóle zamrożone. Potem zbieranie pomysłów - czyli "co byście chcieli zjeść na obiad", a potem rozpisywanie. Z tym, że u nas nie przejdą żadne zapiekanki itp. bo jak dzieci są z nianią, to ona tylko odgrzewa obiad, a zapiekankę czy makaron to raczej trzeba robić od początku. Zakupy robię: w sobotę na rynku, a potem to najczęściej w zależności od tego, jakie są promocje - mam 2 sklepy sieciowe blisko domu, jeden blisko pracy - podjeżdżam autem, kiedy jest coś, co planuję kupić. Zazwyczaj kupuję za zapas. Rodzina nie marudzi, tylko karnie zjada, co jest przygotowane. Jak dzieci są chore to wszystko się rozpada i zazwyczaj kończy się na ugotowaniu dużego garnka rosołu, z którego każdy wybiera co akurat może/chce zjeść. Obiady są właściwie zawsze dwudaniowe i przeważnie mięsne/rybne, ale dzieci nie jedzą wędlin, nie lubią mięsa na kanapki, więc porcję białka zwierzęcego dostają na obiad. Rozpiska obiadów i kolacji (też na ciepło - często ciepło i słodko) wisi na lodówce, żeby każdy mógł sprawdzić na wypadek mojego późnego powrotu z pracy czy innego W. Zupę z drugim gotuję na zakładkę - czyli jednego dnia zmienia się zupa, drugiego drugie danie. Gdyby nie planowanie, to byśmy zginęli wink
  • 23.08.17, 11:27
    O rany, my naprawde mamy niezwykle podobny tryb - lacznie z zakupami, sklepami, podjazdem do nich kolo pracy, gotowaniem na zakladke etc etc smile)

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • 23.08.17, 18:46
    Każdy inaczej funkcjonuje w tygodniu tj pracy albo co robimy po pracy. U nas komunikacją miejską porusza się najwygodniej. A po pracy chodzę na zajęcia wiec siatki z zakupami odpadają, wystarczy ze noszę strój. Coś tam niosę w drodze powrotnej ale ze trzy rzeczy np pieczywo a i to coraz częściej kupuje nam dziecko
  • 21.08.17, 17:50
    Ważne ze planujesz. Niegospodarnosc jest wtedy kiedy zachcianki jest na pierwszym miejscu i traci się czas i środki.
  • 23.08.17, 13:24
    ja planuję obiady tak na 2 lub 3 dni. Jeśli nie mamy ochoty na daną rzecz, czy coś wypadnie i nie da rady zrobić to przesuwam.
    w tym tyg:
    pon- reszta obiadu z niedzieli czyli pierś kurczaka w cieście naleśnikowy, tzatziki i ogórek curry własnej produkcjiwink
    kolacja: kulki ziemniaczane z sosem czosnkowym, rukola z pomidorkami koktajlowymi
    wtorek- zupa dyniowo-pomidorowa , z prażonym słonecznikiem, z serem z ciasta francuskiego, w zupie trochę piersi kurczaka bo zupa bez mięsa to dla mojego męża nie obiadwink
    kolacja: parówki w kształcie ośmiorniczki i serca( córka robiła), jajko sadzone, ogórek zielony, pomidory malinowe i bułka pszenna
    dziś- mielone z buraczkami i ziemniakami
    kolacja:pizza domowa z chorizo, mozzarellą, susz pomidorami i rukolą
    jutro- ryż z kurczakiem w sosie słodko-kwaśnym mojej produkcji
    piątek- prawdopodobnie dorsz z pieczonymi ziemniakami i surówką z kap kiszonej, papryki i marchewki

    dziś na śniadanie smoothie z melona truskawek i banana, tortilla z szynką serem sosem barbecue, do podjadania maliny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.