• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

założyc podlicznik...ile płacicie za prąd? Dodaj do ulubionych

  • 26.07.09, 13:01
    Witam!
    Często zaglądam na to forum i własnie zaczęłam spisywac swoje
    wydatki. zastanawiam się nad rachunkami za prąd.Sytuacja wygląda tak:
    mieszkamy (2+1, dzieko 1,5 roku) wraz z tesciami(2 osoby + stale
    przebywająca 1 wnuczka+cześć wekendów zięć+syn) w jednym domu. 4
    lata temu ustaliliśmy że rachunki płacimy na pół, ale po pół roku
    sytuacja zmieniła się bo tesciowie wzieli sobie wnuczkę a na wekendy
    pozostałą dwójke. Sytuacja miała byc przejściowa ale niestety trwa
    do dziś.
    Chciałabym założyć tzw. podlicznik. zajmujemy I pietro zatem
    z wydzieleniem nie bedzie problemu. kiedys dzwoniłam do zakładu
    energetycznego - koszt wraz z planami około1000 zl.
    czy ktoś ma cos takiego? jak wyliczyc później kto ile?
    mamy dwie taryfy, dzienne i nocną, czy tu tez będzie taka możłiwośc?
    Zaawansowany formularz
    • 26.07.09, 13:30
      Podlicznik też może być taryfowy. Możecie też od głównego wejścia (tablica
      rozdzielcza) założyć oddzielny pobór energii.
      --
      s@lon
      • 26.07.09, 13:50
        Rozliczenie jest proste. Licznik główny bedzie nakręcał tak jak teraz cały dom(i
        Ciebie(podlicznik) i resztę razem)-ale przy platnościach-Ty płacisz tylko za
        podlicznik, a reszta domowników od licznika głównego odejmuje pobór podlicznika .
        Czyli przykładowo jesli miesięcznie główny licznik nakręci 550kwh
        a Twój podlicznik wskaże 150kwh
        znaczy, że reszta domowników nakręciła 550-150=400kwh i za tyle musi zapłacić.
        • 26.07.09, 13:53
          ..a za prąd płacę 165zł za miesiąc-rodzina 2+2-duży dom.
    • 26.07.09, 14:04
      A ile wynosi to pół rachunku za prąd? Może się nie opłaca wydzielić?
      • 26.07.09, 21:33
        za prąd płacimy najczesciej 120 za miesiąc(średnio bo płacimy za 2 m-
        ce). czasem sa to rachunki rzedu 140 zł czasem 80. ostatnio nawet 65
        ale nie było nas pól miesiąca(wczasy). ogólnie odkąd tesciowie
        zmienili pralke na nowa jest mniej. Ale: mamy lodówke, taką dużą z
        zamrazalka w klasie energ. A+, pralka(także raczej oszczedna)
        najcześciej chodzi 4 -5godz. /tyg.i staram się włanczac własnie w
        nocnej taryfie.poza tym Lcd około 2 godz. dziennie. dodam,ze w roku
        szkolnym w tyg. jest tylko mąż, my z dzieckiem w wekendy. zatem w
        weekendy dochodzi komputer okołó 5 godz.Poza tym nie używamy
        czajnika bezprzewodowego ani mikrofalówki. Prasuję tylko te rzeczy
        które tego zdecydowanie wymagają, odpowiednie rozwieszanie częsciowo
        to zastępuje. Jestem osobą raczej oszczędnie korzystająca z energii
        (wyniosłam to z domu i jakoś tak wydaje mi sie że to dla środowiska)

        wydaje mi się że zużywamy mniej energii niż płacimy. choć jak sie
        już zdecyduję ostatecznie na ten podlicznik to jeszcze musze
        przekonac męża,...albo postawić go przed faktem dokonanym.

        dobrze wiedzieć,ze można założyć podlicznik z dwoma taryfami.
        • 26.07.09, 21:35
          można też założyć podlicznik we własnym zakresie, bez współpracy z
          zakł. energ. koszt około 300 zł
          • 26.07.09, 21:43
            Z jednej strony założenie podlicznika to super sprawa-można rozliczyć się osobno
            -każdy płaci za siebie...
            ...ale jak bedziecie rozliczac np używanie kosiarki do trawy, czy innych
            elektrycznych sprzetów domowych służących ogółowi? Chyba, że takich nie ma-choć
            to chyba niemożliwe mieszkając w domku..
            • 27.07.09, 10:51
              ze sprzętów wspólnych pobierających energię jest tzw.pompka do C.O.
              oraz jedna lampa przy wejściu przez nas bardzo rzadko uzywana.
              oświetlenie w budynkach przydomowych(garaż itp.mają osobny
              licznik).kosiarka jest spalinowa.
    • 27.07.09, 08:59
      Zastanówcie się jak taka propozycja odbije się na Waszych stosunkach z teściami.
      W końcu ten zięć i syn, to także Wasza rodzina i niezbyt Wasze odcięcie się od
      ich goszczenia będzie takie ... niesympatyczne.
      --
      Magdalaena
      • 27.07.09, 10:58
        magdalaena1977 napisała:

        > Zastanówcie się jak taka propozycja odbije się na Waszych
        stosunkach z teściami
        >

        stosunki z teściami są i tak takie sobie, bo np. ich zdaniem kobieta
        powinna siedzieć w domu a nie pracowaćwinkprzez kilka lat próbowałam
        im dogodzic ale nie potrafię.

        > W końcu ten zięć i syn, to także Wasza rodzina i niezbyt Wasze
        odcięcie się od
        > ich goszczenia będzie takie ... niesympatyczne.

        czy to oznacza że ja mam pracować na utrzymanie dzieci szwagra i
        jego? do tej pory własnie placę za np. prąd za pranie, sprzątanie,
        podgrzewanie dań w mikrofalówce, bo własnie takie kanapki im
        najlepiej smakują, za robienie szybko herbaty w czajniku bezp. bo
        przecież czekanie na nią 4 min. to strasznie długo...
        niestety aktualnie mnie na to nie stać.
        • 27.07.09, 23:54
          monia_kl napisała:

          > stosunki z teściami są i tak takie sobie,
          > bo np. ich zdaniem kobieta powinna siedzieć w domu
          > a nie pracowaćwinkprzez kilka lat próbowałam
          > im dogodzic ale nie potrafię.
          To może samo wspólne mieszkanie jest błędem i problemem ?

          > niestety aktualnie mnie na to nie stać.
          Moje pierwsze skojarzenie - czemu teściowie Wam (tj. własnemu synowi) nie
          pomogą, jeśli macie problemy finansowe ?
          Czemu w ogóle musicie dokładać się do czynszu, jeśli jest tak fatalnie, że nie
          stać Was na normalne gotowanie wody czy korzystanie z mikrofalówki ?
          --
          Magdalaena
          • 01.08.09, 00:19
            bo np. syn nie jest najstarszy? Możesz się zaśmiać, ale bywają rodzice dbający
            wyłącznie o tego jednego jedynego czyli spadkobiercę, bez względu na to jakim
            jest człowiekiem. A wnuki wtedy są "nasze" i "wasze". Tragiczne, ale prawdziwe.
    • 28.07.09, 10:55
      Kochajmy się jak bracia a liczmy jak Żydzi = zdrowsze stosunki. Znam to z
      autopsji bo mieszkałam w takim domu wielorodzinnym. Po latach różnych sytuacji
      założyliśmy oddzielne liczniki, kosze na śmieci ale niestety nawet takie
      rozwiązania nie są lekiem na całe zło. A kosiarka elektryczna też może pobierać
      "Twój " prąd - wystarczy przedłużacz.
      • 28.07.09, 12:50
        czy podlicznik zakładaliście za pośrednictwem zakł. energet.? czy
        łatwo jest rozliczyć rachunek?
        wiem że takie rozwiazanie nie jest lekiem na całe zło, nie oczekuję
        tego.
    • 28.07.09, 12:46
      magdalaena1977 właśnie staram się tak gospodarować pieniędzmi aby
      na utrzymanie własnej rodziny było mnie stać. ponieważ własnie
      straciłam pracę (nowej szukam ale nie będzie łatwo bo dzieckiem moja
      mama może opiekować się max 7 godzin w ciągu dnia a praca na cały
      etat w pobliskim mieście =min9 godz z dojazdem) a dochody męza są
      niesystematyczne, chciałabym zlikwidować zbędne wydatki, dlatego
      chcę założyć podlicznik by płacić za siebie.
      Rachunki płacimy od początku naszego wspólnego mieszkania i
      wszelekie rozmowy na temat sprawiedliwego ich podziału(tj.wg liczby
      osób korzytających) kończą się fiaskiem.
      Wspólme mieszkanie aktualnie wydaje mi się faktycznie niekorzystne.
      W dom inwestowalismy wszystkie nasze oszczędności, trudno jest to
      wszystko zostawić.




    • 28.07.09, 14:52
      Mnie też było ciężko bo tak samo sporo włożyłam w remonty, ale nie ma nic
      świętszego niż święty spokój! Nauka kosztuje i przykre jest to ,że to rodzina
      najczęściej dostarcza nam takich doznań. Nic nie rób pochopnie i zastanów się
      nad każdą złotówką wkładaną we "wspólny " majątek. A macie chociaż zapisane
      notarialnie to piętro?
    • 28.07.09, 18:44
      Jeżeli podlicznik z montażem ma kosztować 1000 zł, to ta kwota zwróci się po czasie nieakceptowalnie długim. Rozsądna wydaje się propozycja, która już padła czyli montaż podlicznika we własnym zakresie. Jeżeli zrobimy to gdziekolwiek w instalacji za licznikiem rozliczeniowym, nie jest to zakazane. W zależności od typu układu (1- 3-fazowy) i tego czy potrzbujemy licznika 1 lub 2 taryfowego koszty wyniosą od ok. 40 zł do ok. 200 zł. W przypadku licznika dwutaryfowego trzeba będzie jeszcze kupić zegar sterujący (20 zł na Allegro) i wszystko zamknąć w jakiejś estetycznej szafce.
      Można też zabawić się w licznik elektroniczny, ale to już wyższe koszty, chociaż elastyczniejsza opcja, bo energię może liczyć komputer.

      --
      Gad forumowy rusza na łowy smile
    • 30.07.09, 08:37
      przede wszystkim napisz jakiej wysokości są te rachunki za prąd.
      policz też ile i jakie urządzenia macie wy i rodzice: telewizory,
      komputery itp

      jeśli miałabym wydać 1000zł na podlicznik wolałabym odłożyć te
      1000zł i starać się uzbierać na osobne mieszkanie, bo problemy z
      mieszkaniem w domu jednorodzinnym nie skończą się po zamontowaniu
      podlicznika. sama uciekłam od takiego rozwiązania mimo, że mój
      osobisty tata się na mnie przez to obraził, że wolę mieszkać w bloku
      niż w domu z nimi, wraz z moim mężem na wspólnej kuchni i łazience -
      nie było nawet możliwości osobnych pięter...

      pozdrawiam serdecznie i życzę Wam by udało się zamieszkać jednak
      osobno... rodzice są fantastyczni gdy możesz ich odwiedzać kiedy
      chcesz, a nie musisz...
      • 30.07.09, 19:02
        o wysokości rachunków pisałam wcześniej, sa to kwoty dotyczące nas,
        czyli połowy calej kwoty.
        my mamy 1 lodówko-zamrażalka, taka większa, A+, pralka, 1 komputer
        (ostatnio używany raczej w weekendy )1 LCD- średnio 1-2 godz.
        dziennie. poza tym na prąd jest jeden zegarek wmontowany w kuchenkę.
        teściowie: lodówka taka jak nasza, pralka, mikrofalówka,czajnik, 1
        telewizor, radio , które jest wyłanczane na noc, tel. z matką, tel
        +faks. no i 8 halogenów na korytarzu (zima właczonych dość długo, bo
        korytarz bez okna) plus jeszcze kilka w łazience (ale my tez mamy
        tylko ze z podziałem, na kilka włączników:np. przed lustrem wiec na
        raz można włączyc 1,2 lub 3)plus w pokoju 3 ...kurcze trochę ich
        jest, kiedyś były to 50-tki teraz nie wiem. Nie wiem czy takie
        wyliczanie jest miarodajne, bo wszytsko zalezy jak się z czego
        korzysta.

        z wersji 1000 za podlicznik juz zrezygnowałam, bo na razie to
        faktycznie wydaje mi się za dużo. ma to sens gdy ktoś chce
        wyodrębnic osobne mieszkanie i np. sprzedać lub wynająć.
        zatem pozostała wersja około 200-300 zł.
        na szczęscie mamy osobną kuchnię i łazienkę, choć wiem że pozostała
        część rodziny nie byla zadowolona. Dom jest własnością mojego męża,
        został tzw."przepisany" jeszcze przed ślubem (ciekawe dlaczegowink )
        tesciowie maja dożywotnio parter domu
        również myślałam o wyprowadzce ale nie stac mnie na własne
        mieszkanie, moze za jakiś czas, jak dziecko osiągnie wiek
        przedszkony i uda mi się znaleźc dobrze płatną pracę.

        dziękuję za życzenia

        dziękuję też wszystkim za odpowiedzi, pozwoliły mi one przemyśleć
        sprawę pod wieloma aspektami
        • 31.07.09, 07:24
          hmm... my mieszkamy na 52m2, w bloku: lodówka, mikrofala, mikser,
          wypiekacz do chleba i piekarnik, 2LCD - używane w sumie może z 2godz
          dziennie i nie razem, w weekendy troche więcej i laptop też głównie
          w weekendy. nie ma kosztów pralki - piorę ciuchy u mamy. wszystkie
          żarówki w domu energooszczędne plus halogenki w przepokoju, łazience
          i WC. co drugi miesiąc przychodzi do nas rachunek na jakieś 85-95zł.

          120zł macie do podziału na 2, czy tylko Ty z mężem dajecie 120zł?
          • 31.07.09, 11:47

            > co drugi miesiąc przychodzi do nas rachunek na jakieś 85-95zł.
            >
            > 120zł macie do podziału na 2, czy tylko Ty z mężem dajecie 120zł?

            wspólny rachunek najczesciej wynosi 480 zł, latem nieco mniej około
            400 zł, ale zdarzały się tez rachunki po 600 zł oraz 300 zł-ten
            przypadek akurat wtedy gdy mąż był w szkpitalu a tesciowie sami



            u nas na prąd jest także tzw.pompka do pieca C.O. czy ktos wie czy
            takie urządzenie pbiera dużo energii?
            • 31.07.09, 12:20
              hmm... co do pompki do pieca to nie mam pojęcia, ale rachunki za
              prąd są faktycznie spore... w takiej sytuacji faktycznie lepiej
              postarać się o podzielnik. przynajmniej jak przyjdzie za wysoki
              rachunek będziecie wiedzieli że faktycznie sami na to
              zapracowaliście...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.