Czy komputer zużywa dużo prądu? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pytanie jak wyżej. Również o monitor LCD. Ktoś wie? A może choć w
    przybliżeniu, jakie to mogą być koszty?

    Latem korzystam głównie z komputera. No i radio jeszcze. A tak to tylko
    światło, ale ile się z niego korzysta latem? smile

    A rachunek 140zł dla jednej osoby. sad

    Zatem przedmiot podejrzenia: komputer.
    • Makabryczne masz te rachunki za prad :o My placimy za prad w
      granicach 35-40 zl (2 osoby) miesiecznie a laptop chodzi praktycznie
      po kilka, czasem kilkanascie godzin dziennie.. Myślę ze to nie
      komputer jest glownym podejrzanym, b.duzo pradu ciagna tez: czajnik
      elektryczny, lodowka i pralka starszego typu, plazma lub duzy
      telewizor lcd, a moze zlecisz sprawdzenie licznika w energetyce? Nam
      w pewnym momencie zidiocial i pokazywal 100% wiekszy pobor energii..
      Pilnuje tez by zadnego urzadzenia nie zostawiac w opcji stand-by smile
      • No, właśnie, też zwąchałam, że coś tu nie tak.

        Tym bardziej, że;

        - czajnika elektrycznego brak
        - lodówka nowa, z tego roku, niezbyt duża, klasa energetyczna A+
        - pralka - kilkuletnia, ale piorę ok. 4 razy miesięcznie
        - tv LCD - miesięcznie może włączam na w sumie 4 godziny (bo ja z tych, co to
        przyklejeni do kompa, a nie telewizora)

        Doliczam żelazko - włączane na dłużej jakieś 2-3 razy w miesiącu. W sumie dość
        nowe, Tefal.

        Piekarnik - jakieś 2 razy w miesiącu coś tam w nim piekę, ale to już jest max.

    • Parównywać należy zużycie prądu (w kWh) a nie wysokość rachunku. Różni dostawcy mają różne ceny i wcale nie musi znaczyć, że ktoś kto płaci 70 PLN zużywa mniej niż ten kto płaci 100.
      A zużycie prądu komputera zależy od modelu, czy jest to PC czy Mac, stacjonarny czy laptop, jakie są parametry, kiedy produkowany.
      • > A zużycie prądu komputera zależy od modelu, czy jest to PC czy Mac

        Nie ma już Maców. Teraz to są najzwyklejsze pecety, z tym że kosztują 2x więcej. Ale każda religia jest kosztowną zabawą.

        --
        Ludu Polan powstań z kolan!
        Już najwyższy czas podjąć znój, by na taczkach z Polski watykański wywieźć gnój!
        • Mac Mini ma zasilacz 85W. Najprostsze pecety zaczynają od 300W.
          Różnica w poborze prądu, wliczając monitor, jest co najmniej
          dwukrotna.
          • bzdury wypisujesz, bo 300W jest to moc maksymalna zasilacza, a nie pobierana.
            Ważny jest w zasilaczu układ PFC - najlepiej aktywny - który powoduje, że
            zasilacz nie ciągnie więcej prądu niż potrzebuje komputer. Mam dokładny miernik
            poboru prądu i komputer stacjonarny z którego teraz piszę bierze 47W. Nie jest
            to żart, to płyta ze zintegrowaną grafiką bez żadnych kart rozszerzeń, procesor
            E5200 45nm i jeden dysk twardy. Nie liczę monitora, bo jest podłączony pod TV.
            Inny komputer z monitorem bierze 140W na zasilaczu Fortron z PFC, wcześniej na
            Enlight bez PFC brał 180W. Za non stop włączone urządzenie 100W płacimy rocznie
            350 PLN, czyli 30 PLN miesięcznie, łatwo policzyć ile to będzie przy innym
            poborze prądu.
            • > bo 300W jest to moc maksymalna zasilacza, a nie pobierana.
              Oczywiście. Tylko dlaczego nie ma pecetowych zasilaczy 80 czy 100W?
              Bo nie ma pecetów, do których by wystarczyły! Zresztą maki też nie
              ciągną 100% mocy.
              > bierze 47W
              > E5200
              W danych producenta jest pobór do 65W. Dla samego procesora. Pewnie
              płyta ma zintegrowany chip zamieniający powietrze na prąd
              elektryczny...
              > Ważny jest w zasilaczu układ PFC
              Poczytaj co to jest moc czynna i moc bierna i za którą płacisz.
              • Alez sa, sa nawet 60W w obudowach dla plyt itx.
                No ale wracajac do tematu: netbook z Atomem z ktorego pisze 15W bez dysku z wifi
                19W gdy pracuje dysk.
                Ale praktycznie komputer moze obierac dowolnie duza mocsmile
                I jeszcze ciekawostka - nowoczesne, porzadne zasilacze/ladowarki nie pobieraja
                ZADNEGO pradu podlaczone bez obciazenia. A miernik mierzy dobrze, bo nawet
                zmierzyl 0.3W dla ledowej lampki do kontaktu.
            • Żaden zasilacz w kompie
              nie ciągnie więcej niż potrzebuje.

              Żaden PFC do tego nie służy,
              ich stosowanie ma totalnie inny cel.

              Nie ma już od wielu lat zasilaczy bez PFC.
              Głupoty piszesz.
          • amkkmp napisał:

            > Mac Mini ma zasilacz 85W. Najprostsze pecety zaczynają od 300W.

            Ciekawe tylko, dlaczego Apple podaje następujące wartości dla iMac:
            "Maximum continuous power: 200W (20-inch model); 280W (24-inch models)"

            Ponadto, moc maksymalna zasilacza nie określa rzeczywistego poboru prądu, który
            zależy od typu i ilości zainstalowanych komponentów, a nie od marki czy logo na
            obudowie komputera.
            Głównym "prądożercą" są obecnie wysokowydajne karty graficznych, które w stresie
            potrafią przekroczyć 300W.
          • Oczywiście, że są. Mam Maca Mini - zużywa śladowe ilości prądu. Inny Mac (o bardzo dobrych parametrach) też ma deklarowaną moc maksymalną (i zużycie - sprawdzałam) porównywalne ze średnim laptopem PC.
        • nie ma? a to co leży na biurku, z zasilaczem 45w i procesorem g4?

          --
          but you will wind up peeking through her keyhole
          down upon your knees
          na sam dół
    • Ja po zakupie komputera niestety zauważyłam wzrost rachunku za prądsad
      • ktos tu kiedys wyliczyl ze doba (24H) dzialania kompa + monitor to ok 5 zl.

        Ja mam rachunki 90 zl/m w tym komp - ok 8 H dziennie, radio, TV, lodowka ( mala, A+) bez zamrazarki, pralka 1-2 razy tyg, zelazko to samo, czajnik el, toster, plyta elektryczna, ciemna kuchnia 100W zarowka energooszczedna.
        Mam podobne rachunki od jakichs 2 lat.

        --
        www.zdrowydzien.info/
        • Raczej nieprawdopodobne - gdy siedziałam w domu komputer + monitor
          chodził "na okrągło" (pewnie z 16-18 godz. dziennie), kiedy poszłam
          do pracy i chodził góra 2 godz. - rachunki mi drastycznie nie
          spadły, nawet zauważalnie nie spadła ich wysokość...
    • > Zatem przedmiot podejrzenia: komputer.

      Komputer, czy laptop?

      Bo laptop to zużywa stosunkowo mało prądu. Komputer stacjonarny -- znacznie więcej.

      Jak nowy, przystosowany do gier, wydajny, to spokojnie może brać i 300-500W
      prądu, czyli za godzinę zużywać prądu za 0,14-0,23 PLN. I to nie wliczając monitora.

      --
      EKOoszczędzanie -- pieniędzy i
      środowiska (naraz!)
      • Chodzi o komputer stacjonarny z monitorem LCD 19 cali.

        Z tego, co piszesz, sporo kosztuje sam komputer, a gdzie jeszcze monitor. Czyli:
        za dużo siedzę przy komputerze smile
        • Sporo nie sporo. Na odległosć trudno gdybać ale można przyjąć, że przeciętny
          pecet przy spokojnym używaniu pobiera ok 100W a do tego monitor ok 30W. Czyli
          taki zestaw to trochę więcej niż jedna 100 watowa żarówka.
          Dużo ? Chyba nie.

          --
          Oh my God
          How can you deny the blood
          That's flowing through you
          • Można porobić takie testy. Wyłączyć wszystko i sprawdzić, czy licznik się
            obraca, czy się zatrzymał.włączyć po kolei urządzenia, sprawdzić, które bardzo
            przyspiesza licznik. Nowa lodówka wcale nie znaczy, ze nie może mieć wady.
            Te rachunki bardzo duże, aż dziwne. W tej sytuacji warto co tydzień notować
            stany licznika-może to nasunie pomysł?
          • > Sporo nie sporo. Na odległosć trudno gdybać ale można przyjąć, że
            > przeciętny pecet przy spokojnym używaniu pobiera ok 100W

            Dzisiejsze karty graficzne przy wyświetlaniu pulpitu biorą 90W, a gdzie reszta
            sprzętu? wink

            --
            EKOoszczędzanie -- pieniędzy i
            środowiska (naraz!)
          • silic napisał:

            > Sporo nie sporo. Na odległosć trudno gdybać ale można przyjąć, że przeciętny
            > pecet przy spokojnym używaniu pobiera ok 100W a do tego monitor ok 30W.

            Moj monitor - panorama 22" - ma podana w instrukcji moc 110W.

            Moze zamiast produkowac 200 postow wystarczyloby by otworzyc jednak instrukcje.
            O ile oszczedniej bedzie....

            W.
            • A mój monitor panorama 22" ma moc 49W. Przeciętny zaś 19" ma 30-40W.
              Musisz mieć bardzo dziwny monitor bo 110W to pobierają 32" telewizory (często
              mniej).


              --
              Któregoś dnia kupię sobie psa
              Przynajmniej będę miał co kopać z rana
              • silic napisał:

                > A mój monitor panorama 22" ma moc 49W. Przeciętny zaś 19" ma 30-40W.
                > Musisz mieć bardzo dziwny monitor

                Eizo FlexScan S2231W

                Nie widzę w nim niczego dziwnego smile

                Myślę, że wynika to z tego, że ma podświetlenie realizowane przez więcej niż
                jedną świetlówkę. A może być, że pobór zależy też od typu matrycy.

                W.
                • > Eizo FlexScan S2231W

                  To raczej wysoka półka ( ceny w granicach 3tys. i wyżej), ale sam producent
                  podaje , że ten monitor zużywa przeciętnie 38W ( maksymalnie 75W)
                  www.eizo.com/products/lcd/S2231W/spec.asp
                  To nie forum komputerowe więc nie ma się co nad tym rozwodzić.

                  Dla przeciętnych użytkowników przyjęcie 100-120W dla peceta i 30-40W dla
                  monitora (LCD) będzie wystarczającym oszacowaniem.

                  --
                  We don't believe the words,
                  We just love the way they sound
                • Popularne samsungi syncmaster są bardzo ekonomiczne. Sam używam 22" i przy
                  niskim poziomie jasności zużywa ok 20W (przy maksymalnej jasności ponad 40).
                  Żonie kupiłem niedawno 19" panoramiczną (też syncmaster) - zużywa paręnaście
                  watów. W komputerze warto jest odłączyć niepotrzebne elementy (napęd dvd, napęd
                  dyskietek jeśli ktoś nadal ma) i ustawić oszczędzanie energii (wyłączanie
                  monitora zamiast wygaszacza, wyłączanie nieużywanych dysków). Poza tym warto raz
                  na jakiś czas kupić nowy komputer - nowe płyty zużywają mniej prądu, procesory
                  wykonane z mniejszych tranzystorów również.
                  --
                  Chcesz poznać oblicze prawdziwego debila? Poszukaj na forum postów
                  champagne_fr_2 vel zyga_75 vel wawa_wawa_wawa. Ostrzegam - czytanie jego
                  wypowiedzi boli.
        • 15.09.09, 13:54
          Kiedyś nurtowało mnie to pytanie również, na tyle że nabyłem miernik zużycia. No
          i okazało się, że nie jest źle - komputer stacjonarny zużywał 120-150W, monitor
          LCD19" około 60W.
          Zaznaczam, że nie mam cudów techniki - komputer w sumie ma ze 3 lata.
        • Przy braku obciążenia: przeciętny pecet - 100-120 W, 19-calowy LCD - 20-30 W, zależnie od pory dnia i nasłonecznienia (ale raczej 50% mocy lamp nie przekraczasz, prawda?).

          No to musisz oszacować liczbę godzin w roku, przemnożyć przez liczbę watów, spisać koszty (zmienne!) kilowatogodziny z rachunku i przemnożyć przez liczbę tych kilowatogodzin.

          Domyślam się, że pełne obciążenie (jak gry) to ułamek całkowitego czasu włączenia, ale to może być i 150 W, i 300 W lub więcej, zależnie od konfiguracji.

          alina.walkowiak napisała:

          > Chodzi o komputer stacjonarny z monitorem LCD 19 cali.
          >
          > Z tego, co piszesz, sporo kosztuje sam komputer, a gdzie jeszcze monitor. Czyli
          > :
          > za dużo siedzę przy komputerze smile
      • W przypadku laptopa o ten bierze porównywalnie tyle co duża żarówka czyli malutko.
      • Ile? 300-500W?
        To chyba jakby ktoś miał po dwie karty graficzne i cały czas grał w jakieś
        bardzo wymagające gierki.
        W jakiś zwykłych stacjonarkach montują zasilacze 350W ale te zasilacze nie
        wytrzymują 350W. Tylko na papierze.
        Myślę, ze średnia dla komputera to max 100W na dobę + monitor przecież większość
        czasu komputer jest używany do przeglądania stronek i innych niewymagających
        zadań. Jak ktoś ma komp włączony 24h/dobę to sporo czasu jest wstrzymany.
    • Podejrzewam ,ze komp. ciągne niemało prądu.
      Dla przykładu: jak nas nie było w domu z męzem, bo oboje pracowaliśmy od rana do
      wieczora to rachunki za prąd były rzedu 60-70 zł mimo częstego używania
      piekarnika, mikrofali i innych urządzeń.
      Fakt po drodze podczas tych 2 osttanich lat były podwyżki, ale biorac po uwagę
      to, ze od pół roku prąd mocno oszczędzamy(posiadamy sprzęty klasy A od 6 lat
      więc rożnicy tutaj nie ma)rachunki kaształtują sie jakies może 15 zł mniej niz
      zanim zaczęliśmy ostro ograniczac zuzycie.
      Natomiast komp. stacjonarny nadal jest u nas w użyciu ( bywa,że cały dzien
      czasem, bo mały lubi ogladac swinkę pepę i bobasmileoraz laptop na którym poźno
      wieczorem pracuje mój mąz.
      Prawdopodobnie po zlikwidowaniu stacjonarnego komputera(monitor mam z tych
      nowoczesnych,płaskich i na czas spoczynku jest wyłączony )rachunki mogą pójśc w
      dół, a ja zamiast zajmujacego dosc duzo miejsca kąta komputerowego zyskam lokum
      na nowa szafęwink
    • Radziłabym jednak zlecić sprawdzenie licznika, być może jest tak, że
      źle wskazuje pobor energi albo po prostu ktoś Ci sie podpiął pod
      licznik.. Innego wyjścia nie widze, bo chyba niemożliwe jest ze
      jedna osoba ma takie zużycie enerii.. Ps. a czy w czasie
      chłodniejszych dni (takich jak dzisiaj i wczoraj) nie dogrzewasz
      przypadkiem mieszakania jakims piecykiem elektrycznym?
    • A poza tym-czy rachunek masz duży-bo autentycznie zużywasz dużo kilowatów, czy
      po prostu tak Ci go zaplanowali, może popełnili błąd i przy następnym
      rozliczeniu wyjdzie nadpłata?
      Skontroluj faktyczne zużycie na liczniku.
    • I oto wyniki. Komputer z procesorem Athlon 1900++ (energożerny), 2 twarde dyski, 2 napędy CD, karta graficzna Matrox Millenium G450 (czyli raczej z tych mało energożernych) + monitor CRT 22 cale. Przeliczyłem (mam to w Excelu) dla kosztu 1kWh=30 groszy miesięczny koszt użytkowania takiego komputera przez 3 godziny dziennie wynosi około 8 zł. Monitor LCD jest tańszy w użytkowaniu od kineskopowego, za to komputer może być bardziej energożerny, bo badania robiłem 3 lata temu, i to nie na najnowszym sprzęcie.
      Dla porównania, komputerek z procesorem Pentium 200, 1 dysk, 1 napęd, monitor 15 cali w moich badaniach kosztował mnie ponad 2 razy mniej.
      Reasumując - to nie monitor jest przyczyną takich rachunków. Proponuję sprawdzić szczelność lodówki, może uszczelka się gdzieś wygięła i wypuszcza zimno?

      --
      Zapraszam na jedyne wolne i otwarte forum o kościele i religii oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
    • U mnie jest tak - dwie osoby w mieszkaniu, radio od rana do popołudnia, dwa telewizory (jeden non stop od popołudnia do późnego wieczora), pralka w każdą sobotę po 2 lub 3 prania, czajnik elektryczny tak z 3 razy dziennie, laptop od popołudnia do nocy, do tego piekarnik elektryczny kilka razy w miesiącu, codziennie suszarka do włosów, no i przede wszystkim codziennie gotowanie na płycie elektrycznej, bo nie mamy gazu. Oświetlenie mieszkania to zwykłe żarówki. Miesięcznie płacimy niecałe 90zł za prąd.
    • A przestaniesz korzystać z komputera, jeżeli ktoś Ci powie, że zżera
      dużo prądu?
    • ciekawnik.pl/content/view/351/
      Google Twoim przyjacielem.

      My płaciliśmy podobnie za prąd przed remontem: 2 osoby, stara lodówka MIŃSK,
      kuchenka elektryczna dwupalnikowa, minipiekarnik elektryczny, czajnik
      elektryczny używane codziennie, pralka 2x na tydzień, wszędzie energooszczędne
      żarówki albo halogeny, codziennie 2 komputery stacjonarne włączone od rana do
      wieczora.

      Takie są ceny w Krakowie.
      Mam nadzieję, że po wymianie lodówki na nową, kuchenki na gazową i
      minipiekarnika na mikrofalówkę rachunki będą mniejsze (okaże się w październiku).
      --
      Dla mnie wielokropek nie oznacza ironii.
    • warto sprawdzić jaką masz taryfę w świetle umowy zawartej z dostawcą energii, być może płacisz ryczałtem za pakiet kilowatów, których nie wykorzystujesz?
    • - Plyta cer. klasa B + piekarnik (co najmniej raz w tyg.)
      - komputer stacjonarny (do 4..6 h/d)
      - laptop min. 3..4 h/d
      - 2 telewizoty CRT z czego jeden z 5 h/d
      - pralka A+ ze 2 razy w tyg
      - lodowka A+ (ale ustawiona na 1/3)

      rachunki do 100 PLN...

      Cos masz nie tak. Moze lodowka na maksa.... albo nieszczelna? Ew. ustawiasz
      pralke na 60..90 stopni. Sam komp to nie chce mi sie wierzyc...

      Acha - ja mam prawie wszedzie swietlowki PHILLIPS/OSRAM. Sprawdz czy nie
      naduzywasz halogenow w lazience czy kuchni...
    • w zakresie: umiejętność czytania(j. polski), znajomość jednostek SI i ich
      prefixów(fizyka), umiejętność mnożenia i dzielenia (matematyka).

      Każde urządzenie elektryczne ma podaną moc (w watach), także komp (max: 300W) i
      monitor (max 100 W?) na tabliczkach znamionowych. Odczytujesz ją (j. polski), Do
      tego wystarczy wiedzieć ile godzin działa komputer dziennie, mnożysz jedno przez
      drugie(matematyka i fizyka), wychodzi wartość w kWh(fizyka). Wyjdzie pewnie koło
      1kWh dziennie(i to jest max, zakładając ze komp pracuje cały czas na najwyższych
      obrotach).
      A cene jednej kWh chyba znasz?

      Co do zużycia prądu - najpierw sprawdź: ogrzerewacz wody, jeżeli nie masz
      ciepłej z wodociągu (pewnie ok 3000W), oświetlenie (od 200W do 1000W),
      lodówkę(niedużo, bo pewnie koło 200W ale chodzi na okrągło), czajnik(1500-3000W) itd
      • Ciutkę zabredziłeś. Jeśli komputer (zasilacz, jak rozumiem) ma podane 300 czy
        350 W, to jest to maksymalna moc, jaką może dostarczyć, a nie ta, jaką
        faktycznie czerpie/zużywa sprzęt. Wartość informacyjna takiej "tabliczki
        znamionowej" (nawiasem mówiąc, wcale niekoniecznie napisanej po polsku) jest
        niewielka.
        --
        Jestem z niższej półki i stoję tam, gdzie stało ZOMO.
    • Sprawa jest prosta: odczytujesz z tabliczki znamionowej na sprzęcie jaka jest
      moc urządzenia. W komputerze typu PC może być zasilacz o mocy od 300 do 500W.
      Jeżeli korzystasz z komputera przez 2 godziny to zużywasz: 500W x 2h = 1000 W x
      h = 1 kWh, czyli podstawową jednostkę zużycie energii. Ile kosztuje 1 kWh możesz
      sprawdzić na rachunku za prąd, może to być 30 czy 50 gr. Oczywiście 500W to jest
      moc maksymalna przy maksymalnym wykorzystaniu sprzętu.
      Do tego dochodzi monitor LCD: kilkadziesiąt Watów, głośniki i co tam jeszcze
      masz podłączone, lampki, wiatraczki czy inne badziewia.
      Na oko wychodzi, że 2h pracy komputera kosztują ok. 50gr, 4h 1zł. Po ośmiu
      godzinach płacisz 2 zł. Jeżeli korzystasz 30 dni to zapłacisz 60zł za komputer.
      Podobnie można policzyć zużycie dla żarówek (100W żarówka przez godzinę zużywa
      0,1 kWh, czyli 3 do 5 groszy).

      Czajnik elektryczny ma moc 2000W, żelazko około 2000W, odkurzacz 1400W,
      piekarnik 2000W, resztę trzeba odczytać z opisu sprzętu.

      Jeżeli nie ma podanej mocy w Watach to mnożysz napięcie (V) i prądu (A) po czym
      otrzymasz moc.
      --
      Jak się robi
      prawdziwe pieniądze


      Przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków lotu.
      • tabliczką znamionową to możesz się sugerować w grzejniku lub żarówce, a nie
        komputerze. Tam jest moc maksymalna i to często naciągana. Normalny komputer
        bierze około 150W z monitorem LCD. Zmierzone profesjonalnym watomierzem.
    • masz horendalny rachunek za prąd.

      my płacimy 200-220 zł za 2 miesiące - rodzina 3-osobowa z dzieckiem,
      dom 130 metrów (gotowanie i pieczenie na prądzie, użytkowanie np.
      kosiarki elektrycznej do ogródka, czyli coś czego u Ciebie nie ma).
    • Stawiam na:
      1.Lodówkę
      2.Pralkę
      3.Zmywarkę
      4.Kuchenkę Mikrofalową
      5.Suszarkę(taką do prania)
      6.Czajnik elektryczny(jeśli duży 2 litry)

      Komputer żre tyle co nic. Albo ktoś wam kradnie prąd, radzę
      sprawdzić.

      p.s.Ja płącę 10rachunku co drugi miesiąc,ale nie mam gazu i gotuję na
      prądzie, na takiej turystycznej, która bardzo dużo prądu żre.
      --
      Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
      • 15.09.09, 14:33
        Literówka. 180 za dwa miesiące czyli 90 za miesiąc. W domu 2-3
        komputery w użyciu w tym jeden stacjonarny.

        Jeszcze praw oświetlenie, halogeny dużo żrą. A jeśli masz 100watowe
        żarówki wymień je na 60tki, a w łazienkach na 40tki lub 25tki. Prawie
        nie ma różnicy.
        --
        Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
    • moj desktop zuzywa ok 100W mocy, jesli jest wlaczony i nic nie robi, ok 130W
      jesli pracuje na pelnych obrotach, ale nie uzywa grafiki i ok. 220-240W podczas
      grania. monitor lcd 20" dodaje do tego dodatkowe 40-60W w zaleznosci od poziomu
      jasnosci. dane odczytywalem z UPSa 500VA/300W.

      wyniki beda sie roznic w zaleznosci od uzytych procesorow (pentium 4 np. zre
      strasznie) i monitorow (crt zuzywaja duzo wiecej niz lcd).
    • od tego co tam w tym komputerze siedzi.
      Moja konfiguracja ciągnie ponad 200W.
      Zużycie zwiększa mocna karta graficzna i procesor. Ponadto dużo
      podpiętych urządzeń.
    • jakem córka elektryka co jest nie tak...
      Najwięcej pradu zużywa czajnik elektryczny, toster, mikrofala i inne
      urzadzenia tzw " yłatwiania życia"
      komp. pralka itp naprawdę niewiele
      więc coś jest na rzeczy..
      pzdr
      Monika
      • Tak komputer zużywa dużo prądu. Rachunki na rodzinę rzędu 100-300zł to normalne.
        Komputer stacjonarny + monitor to ok. 200 Wat chyba, że gramy w gry to Duużo
        więcej bo wtedy karta graficzna potrafi z 250W pobrać smile

        Do tego dużo pobierają TV LCD lub Plazma od 100 do 400W .

        Przy takich zużyciach to rachunki do 400zł będą normą.

        Pozdrawiam.
    • Proponuję włączyć w systemie opcję Cool'n'quiet (AMD) czy SpeedStep (patent Intela) - najlepiej za pomocą Right Mark CPU Clock Utility, co znacznie zredukuje pobór mocy przez procesor. Do tego, jeśli jest mocniejsza karta graficzna, warto obniżyć jej taktowanie - w przypadku nVidii można użyć Riva Utility. Zmiana będzie łatwa do wykrycia - temperatura powietrza wypompowywanego z komputera powinna znacząco spaść, co będzie oznaczało, że mniej prądu zostało zamienione w ciepło.

      --
      Człowiek to marionetka, za której sznurki pociągają inne marionetki.
    • odnotowujac wskazania domowego licznika energii elektrycznej, kiedy
      włączony jest tylko(!) komputer. Pobieraną moc mierzymy jako różnicę
      wskazań licznika na końcu i początku pomiaru podzieloną przez czas
      (ilość godzin) pomiaru. Różnica wskazań licznika odpowiadająca
      ilości pobranej w tym czasie energii (w kWh)może służyć do
      obliczenia ilości energii pobieranej przez komputer w ciągu godziny
      jak i w ciągu miesiaca, jezeli założymy dzienny czas włączenia i
      użytkowania komputera.
      • ktos juz wczesniej wspomnial,ze porownywanie rahunkow ma tylko sens jesli mowi
        sie o kWgodz,wszelkie zl/mies nie mowia nic z wielu powodow.Jestem w PL od
        pewnego czasu i zauwazylem,ze na rachunku jest wiecej blizej roznych
        smiesznych pozycji niz zlotowek do zaplaceniasmile,rozne zmienne,stale,dostawa,
        jakosc i pare innych dat urodzen inkasentow.Te pozycje moga byc rozne dla
        roznych dostawcow,rejonow,taryf itp,natomiast zuzycie energii jest najlepszym
        wykladnikiem jak sie prowadzimy pod tym wzgledem.Rowniez podawanie mocy
        np.lodowki czy pralki niewiele mowi,taka pralka n.p. ma pobor mocy co najmniej
        cztery x rozny w czasie cyklu prania,lodowka pobiera energie w zaleznosci od
        ustawienia termostatu,ilosci towaru w niej oraz czestotliwosci zagladania do
        niej ze zwyklej ciekawosci,podobnie zachowuja sie wszystkie inne odborniki
        pradu.
        Rowniez ktos tutaj wspomnial o mierniku energii(watomierzu),mozna go dostac za
        ok 40zl,podlaczyc na dobe lub dluzej poszczegolne urzadzenia(pralke na cykl
        typowego prania),kalkulator do reki i z b.duza dokladnoscia ta miesieczna
        energie mozna wyliczyc bez niepotrzebnych domyslow gdzie nam ta energia
        przecieka.
        Pzdr i zycze owocnych poszukiwan,gwarantuje sporo ciekawosteksmile.
        • Zgadzam się z powyzszą odpowiedzią w 100% smile
          A co do tego patrzenia w kręcacy się licznik jak pisali niektórzy to w moim
          przypadku jest to niewykonalne. Nie posiadam go w mieszkaniu, a jakos nie mam
          ani ochoty ani czasu łazic za panem z Enionu, by mi raczył go otworzyc (liczniki
          mieszkańców sa w podpiwniczeniu bloku) i jeszcze latac w te i wewte wysoko na
          pietro, by sprawdzic, jakież to urzadzenie i jak bardzo "podkręca licznik".
          Morał taki, jedni płaca mniej drudzy więcej czasem nie za to, ze prądu, gazu
          etc. wiecej zużyli, tylko wartosci przsyłowe sa co rejon inne i nierzadko są to
          kwoty dwukrotnie wyższe lub niższe. Jeden bedzie jadł w ramach oszczędności
          suche bułki i bedzie "bulił" za prad ciągle za duzo, a drugi właczy wszystko w
          mieszkaniu, a rachunki będą mniejsze, zażalenie zawsze mozna napisac do niebios
          ,że ten swiat nie jest sprawiedliwywink
        • Ponadto trzeba zwrócić uwagę, na jakiej podstawie wystawiono rachunek. Jeśli nie
          było odczytu licznika na początku i na końcu okresu rozliczeniowego, to możliwe,
          że któraś liczba była wzięta z prognoz zużycia, które mogły być nietrafne (u nas
          np. wprowadzono nowy system prognoz, który już drugi rok działa źle, ale nawet
          jeśli działa dobrze, to nigdy nie zaprognozuje stuprocentowo zgodnie z
          rzeczywistością).
    • Roznica w rachunkach za prad za miesiace z podlaczonym komputerem i nie wynosi
      nie wiecej niz 5 zl.Dodam,ze pisze o korzystaniu z internetu,komputera non stop
      podczas dnia i nie tylko!!
      • gdzie znajduje sie licznik prądu?
        może sa źle oznaczone i płacisz za sąsiada a sąsiad za ciebie.
        pokazywali taki przypadek w TV.
        wyłącz wszystkie urządzenia i sprawdź czy "twój" licznik się kręci a powinien stać.pozdr.
    • poczytaj sobie takie karteczki zapisane drobnym drukiem dołączone do sprzętu - na nich napisano, jaką mają moc, dzięki czemu nietrudno się rozeznać, co zużywa ile prądu, nie?

      np. żarówka ma moc stu watów, jak popracuje godzinę, zużyje sto watogodzin, itd.
      suspicious

      --
      "Lepiej mniej, ale lepiej"
      • fizykoterapeuto,
        pare postow wyzej wyjasnialem,ze czytanie z roznych karteczek mocy urzadzenia
        nie zalatwia sprawy,akurat zarowke i np.tV mozna w ten sposob wyliczyc ale tez
        podaj prawidlowa jednostke energii jaka wystepuje na rachynkach(kWh czyli w
        tym przypadku 0.1 kWh).Natomiast prawie wszystkie inne urzadzenia majace wplyw
        na rachunki pobieraja moc zmiennie poprzez termostaty i programatory(kuchenki
        el.,mikrofale,lodowki,zelazka itp),a wtedy odczyt mocy z tabliczki znamionowej
        niewiele da.Jedyny sposob jest podlaczenie tzw.watomierza do poszczegolnych
        urzadzen i odczytanie poboru energii w czasie typowego uzytkowania lub cyklu,
        im wiecej takich pomiarow wykonamy tym dokladniejsze bedzie srednie wyliczenie
        tej energii na przyszlosc,lodowke np.testowac przez tydzien(pobor mocy rozni
        sie np.w weekend).Po zsumowaniu tych typowych dla danego domu poboru energii w
        ciagu np.miesiaca wystarczy na w miare dokladny wynik i porownanie tego z
        licznikiem,trzeba tez wziac nieco poprawke na oswietlenie w roznych porach
        roku, to samo tyczy sie lodowki w lecie ale to juz szczegoly.
        Pzdr.
    • 1. Sprawdź licznik - zostaw tylko żarówkę 100W wychodząc do pracy i
      odczytaj licznik przed i po. Ten rachunek masz po prostu za duży.
      Powinna Ci wyjść z tego 1 kWh (10h * 0.1kW).

      2. Komputer wcina niewiele - stacjonarny maksymalnie z 200W, ale w
      praktyce jak uśpi się monitor i procesor nic nie robi to weźmie może
      z 50 - to nie to robi rachunek

      3. żelazko, pralka, bojler, piekarnik, czajnik to są odbiorniki,
      które biorą dużo. Jeśli często pieczesz, możesz mieć spory rachunek.

      Obstawiam sąsiada...
    • A nie masz przypadkiem modnej ostatnio lampy halogenowej, świecącej w sufit? W takich lampach jest żarówka halogenowa 300 W !!! I co ważniejsze: nawet jak lampa ma ściemniacz i ustawisz go prawie na minimum, to lampa nadal pobiera 200 W!
    • 367 kWh na dwa miesiące co daje 195 Pln
      1. komp stacjonarny po 16 h dziennie drugi okazjonalnie koło 1h na dobę - monitory lcd
      2. laptop po 5h dziennie czasem dłużej
      3. pralka 1x dziennie czasem 2x
      4. proporcjonalnie do prania żelazko
      5. lodówka z zamrażarką już dość stara
      6. żarówki energooszczędne prawie wszędzie
      7. dwa telewizory małe(do 21 cali), kineskopowe w sumie około 4 h dziennie
      8. suszarka do włosów bardzo intensywnie przez kilka osób używana
      9. kilka urządzeń non stop na czuwaniu
      Ograniczyłem mikrofalę oraz zlikwidowałem czajnik elektryczny.
      Kiedyś zużywałem po 450 kWh na dwa miesiące. Nie było wtedy kompów ani dwóch telewizorów. Były za to wszędzie zwykłe, mocne żarówki, stary telewizor oraz lodówka typu traktor -Mińsk. O pralce polar nie wspomnę.
      Osobiście proponuje uniewinnić kompa w Twoim przypadku.
      • Mikrofala wcale nie zjada tak duzo jak np czajnik, pardoksalnie opłaca się
        bardziej wode gotowac w mikrofali, ale trudno przynajmniej mnie sie na to
        przestawic. Wyliczyliśmy z męzem wczoraj ,ze nasza mikrofala kosztuje około
        0,010 grosze za minutę jej podgrzewania, czajnik 0,03 grosze. Licząc , ze
        czajnika , czy mikrofali uzywa sie kilka razy dziennie (przy czym ja tylko
        podgrzewam jedzenie, bo tak jest szybciej i przy małym dziecku pomocniej, nie
        gotuję w mikrofali)nie daje jakis zawrotnych kosztów. Po prostu KAZDE urządzenie
        w domu pobiera trochę i suma tychże daje potem kwotę całoscową, tu 5 zł, tam 3
        zł, tu 4, a tu 2 zł / miesiac i potem oswietlenie, ogrzewanie, pralka, lodówka
        inne sprzęty i... mamy rachunek.
    • Bardzo male jak dla mnie te rachunki placicie. Ja co miesiac place od ok. 110 zl
      w miesiacach letnich do ponad 160 zl w zimowych. Miesieczne zuzycie pradu w mam
      na poziomie 240-340 kWh, nizsze na wiosne najwyzsze w zimie.
      Nie wiem juz na czym oszczedzac, komputer sporo chodzi, ale maz ma biuro w domu
      i pracuje bardzo duzo, tego raczej nie da sie ograniczyc. Swiatla naprawde malo
      wlaczamy, bo lubie jak wieczorem jest ciemniej niz jasniej. Staram sie nie
      pozostawiac sprzetu w trybie stand-by, ale przeciez wtyczki od piekarnika i
      mikrofali nie bede za kazdym razem wyciagac zza szafki, sprzet jest w zabudowie
      kuchennej.
      Sprzet w domu mam nowy, w najwyzszej klasie energetycznej, gotuje na kuchni
      indukcyjnej, pralka chodzi raz na dzien (male dzieci w domu).

      Zastanawiam sie jeszcze czy mozliwe sa oszczednosci na ruterze i modemie. Chodza
      non stop, nie wylaczamy ich wogole, i caly czas sa nagrzane, czyli pobieraja
      tyle pradu ze jeszcze wystarcza na wytworzenie energii cieplnej. Tabliczek
      znamionowych nie maja, z pudelek tez zuzycia pradu nie mozna wyczytac. Jest
      tylko napiecie i natezenie na wejsciu i wyjsciu kazdego urzadzenia. Jak sobie to
      przemnoze to uzyskam moc znamionowa, razem z tymi stratami na cieple?
      • "Zastanawiam sie jeszcze czy mozliwe sa oszczednosci na ruterze i modemie."

        Sadze,ze je te dwa urzadzenia wylaczysz raz na zawsze to bedziesz miala
        wystarczajaco mocy na piekarnik i mikrofale za szafka
        Pzdr.
        PS.a meza zainteresuj energia odwracalna...na siebie czasamismile
        • > "Zastanawiam sie jeszcze czy mozliwe sa oszczednosci na ruterze i modemie."
          >
          > Sadze,ze je te dwa urzadzenia wylaczysz raz na zawsze to bedziesz miala
          > wystarczajaco mocy na piekarnik i mikrofale za szafka
          > Pzdr.
          > PS.a meza zainteresuj energia odwracalna...na siebie czasamismile

          o widze forumowicz z poczucem humoru w stylu "pana Henia z wasem", takie lubie
          najbardziej wink

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.