ktos juz wczesniej wspomnial,ze porownywanie rahunkow ma tylko sens jesli mowi
sie o kWgodz,wszelkie zl/mies nie mowia nic z wielu powodow.Jestem w PL od
pewnego czasu i zauwazylem,ze na rachunku jest wiecej blizej roznych
smiesznych pozycji niz zlotowek do zaplacenia

,rozne zmienne,stale,dostawa,
jakosc i pare innych dat urodzen inkasentow.Te pozycje moga byc rozne dla
roznych dostawcow,rejonow,taryf itp,natomiast zuzycie energii jest najlepszym
wykladnikiem jak sie prowadzimy pod tym wzgledem.Rowniez podawanie mocy
np.lodowki czy pralki niewiele mowi,taka pralka n.p. ma pobor mocy co najmniej
cztery x rozny w czasie cyklu prania,lodowka pobiera energie w zaleznosci od
ustawienia termostatu,ilosci towaru w niej oraz czestotliwosci zagladania do
niej ze zwyklej ciekawosci,podobnie zachowuja sie wszystkie inne odborniki
pradu.
Rowniez ktos tutaj wspomnial o mierniku energii(watomierzu),mozna go dostac za
ok 40zl,podlaczyc na dobe lub dluzej poszczegolne urzadzenia(pralke na cykl
typowego prania),kalkulator do reki i z b.duza dokladnoscia ta miesieczna
energie mozna wyliczyc bez niepotrzebnych domyslow gdzie nam ta energia
przecieka.
Pzdr i zycze owocnych poszukiwan,gwarantuje sporo ciekawostek

.