Dodaj do ulubionych

Przechowywanie muliny

17.08.11, 22:15
Potrzebuje pomocy:

ktora z tych opcji jest lepsza:

DMC - stitch bow

stitch bow

czy 'bobbins'

DMC Bobbins

musze jakos to wszystko zorganizowac i chce to zrobic 'raz i na zawsze' a nie potem zmieniac - i znow kase wydawac...
Edytor zaawansowany
  • gra.60 17.08.11, 23:00
    Na wielu blogach widziałam jak Dziewczęta przechowują muliny na bobinkach,
    zajmują one mniej miejsca niż StitchBow i wyglądają na bardziej uporządkowane.
    Ja jednak nie preferuję ani jednej, ani drugiej wersji.
    Szkoda mi czasu na przewijanie nici, opisywanie bobinek
    ich robienie czy też kupowanie gotowych.
    Swoje muliny przechowuję w torebkach foliowych ze struną,
    gdzie wkładam każdą możliwą długość muliny jaka została mi z haftowania,
    a niewykorzystaną podczas szycia.
    Same metki służą mi do odczytania numeru, więc nie muszę dodatkowo opisywać torebek
    Partię mulin zaczynających się na "sto" mam zapięte metalową klamrą,
    tak samo zapinam osobno dwusetki, trzysetki itd.
    co pozwala mi szybciej wyszukać potrzebnych mulin do danego haftu
    czy też zorientować się jakich mi brakuje.
    Całość mam w pudełku z materiału usztywnionego (zakup w sklepie "wszystko za 5zł")

    --
    grazynac.fotosik.pl/zdjecia/1
    "Życia nie mierzy się ilością oddechów,
    ale chwilami, które zaparły dech."
  • c_x_v 18.08.11, 13:45
    Robię bardzo podobnie. Z tym, że woreczki z mulinami wpinam potem do grubych segregatorów które dostałam kiedyś gratis po instrukcji jakiegoś oprogramowania. Woreczki są tej wielkości, że spokojnie się mieszczą w dwóch kolumnach obok siebie.
    Muliny które używam do określonego haftu przenoszę na metalowe kółko. Mam zasadę jeden haft - jedno kółko.
    Pieniądze i czas który się poświęca na te bobinki, szpatułki, segregatory, sortery i inne wyłudzacze kasy DMC, można spokojnie spożytkować na mulinę, materiały i wzory oraz sam haft smile
    Poza tym ciekawi mnie jak używający tych cudów radzą sobie właśnie z takimi krótszymi niewykorzystanymi skrawkami nici? Jedno pasmo to jeszcze idzie ale np tak 3?
  • 111nika 27.08.11, 13:20
    tez myslalam o zakupie takich i posegregowaniu mulin. Ale jaka wielkosc ?
    --
    111nika
  • gra.60 27.08.11, 14:37
    "Moje" torebki są o wymiarach: 22x9 cm
    Takie kupiłam na samym początku z myślą,
    żeby w nich trzymać nici do bieżącego haftowania.
    Teraz konsekwentnie się ich trzymam
    i przechowuję cały zbiór mulin.

    Obstawiałabym torebki o długości muliny,
    aby motka nie giąć wkładając do krótszej.
    --
    grazynac.fotosik.pl/zdjecia/1
    "Życia nie mierzy się ilością oddechów,
    ale chwilami, które zaparły dech."
  • bk110 29.08.11, 13:42
    gra.60 ja też przechowuję w torebkach
    tylko ldaczego mają być długie i dlaczego nie zginać motka???

    --
    Mama cudownego Marka
    (29.04.2008)
  • gra.60 29.08.11, 15:37
    Napisałam wyżej, że kupując wcześniej taką długość torebek
    pozostałam już konsekwentnie na takiej
    jest to również moje widzi-mi-się, a konkretniej: nie chcę mieć "pogiętej" muliny;
    dzięki ułożonej prosto widzę numerację, nic mi nie zasłania
    i daje w końcu porządek wśród mulin, o który mi chodzi





    --
    grazynac.fotosik.pl/zdjecia/1
    "Życia nie mierzy się ilością oddechów,
    ale chwilami, które zaparły dech."
  • maria100_3 18.08.11, 04:21
    Ja przechowuję mulinę na bobinkach,oczywiście opisanych/ ostatnio kupiłam numerację gotową ,estetycznie wygląda/ i przechowuję w pudełkach do bobinek.Bardzo sobie chwalę oczywiście jest trochę pracy ,ale mam idealny porządek,dawniej wciąż kupowalam mulinę ,a okazywalo się że mam.Jeżeli mam parę motków danego koloru to przechowuję w woreczkach foliowych zamykanych na strunę ,przyklejam numerek w dolnym rogu i wpinam w małe segregatorki. Bardzo sobie chwalę metodę którą wypracowałam,bo przy tej ilości muliny,którą posiadam ginęłam ,do każdego nowego obrazka kupowałam cały zestaw numeracji bo się wkurzałam,że nie mogę nic odszukać.
  • piegucha 18.08.11, 04:40
    A ja polecam szpatułki czyli stitch bow. Mam całą dostępną paletę mulin DMC, która miesci się w 4 segregatorach. Nie trzeba nic przewijac na bobinki, zakladasz na szpatulke i po 1sec gotowe! Wszystko mam numerycznie uporządkowane i odnalezienie odpowiedniej muliny zajmuje minute czy mniej. Polecam!
    --
    pieguchowo.blox.pl/html
  • ewikowa 18.08.11, 07:25
    dzieki!
    wlasnie tez mnie do stitch bow ciagnie...a do torebek jesli mam wiecej niz jeden motek...bobbinki sa fajne, ale to nawijanie - brak mi cierpliwosci chybasmile
  • inna57 18.08.11, 19:46
    A ja przechowuję muliny w ten oryginalny sposób.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bc/ag/bgyb/hYraobrs0JXZzUNmYX.jpg

    Testowałam już wszystko, torebki, bobinki, szpatułki ale tylko ten sposób sprawdza się w 100%, jedynie gdy zabieram robótkę na urlop wtedy wracam do strunowych torebeczek.
  • ewikowa 18.08.11, 23:09
    ok - ale jak przechowywujesz - ze zdjecia widze numerki ale 'opakowaniowo' nie rozumiemsmile
  • inna57 19.08.11, 08:43
    Opakowania to paczki po papierosach. Idealnie mieszczą się w pudłach. Dla całego kompletu DMC potrzeba 4 pudełek. Numerki na szczycie każdego opakowania pozwalają na systematyczne ułożenie a następnie szybkie odszukanie potrzebnego koloru. Gdy haftuję obrazek wyjmuję potrzebne mi pudełeczka do mniejszego pojemniczka, po wyhaftowaniu pudełeczka wracają na swoje miejsce. W każdym pudełeczku jest przynajmniej 1 motek każdego koloru.
  • c_x_v 19.08.11, 12:22
    Ale to chyba zajmuje całkiem sporo miejsca?
    Czy ta mulina potem nie śmierdzi tytoniem?
  • inna57 19.08.11, 20:13
    Szczęśliwie miejsce mnie nie ogranicza, cztery pudła to jest dokładnie 30 * 40 * 50 cm wielkiego porządku.
    Mulina nie śmierdzi tytoniem bo pudełeczka są dokładnie oczyszczone od środka i potraktowane antytabakiem wink
  • chaga555 19.08.11, 09:51
    Nie przewijam muliny z oryginalnych motków na żadne wynalazki.
    Przechowuję mulinę DMC w pudełkach po mulinie Ariadna na 24 szt. (już takich nie robią) i na 12 szt. z podziałem na numery z zakresu np.: od 400 do 499, 500 do 599 itd. Jaki kolor mam w danym pudełku wynika mi ze spisu, który robię zgodnie przyjętym podziałam na nr muliny, pozwala to na szybkie zorientowanie się w posiadanej mulinie, bez konieczności jej przewalania.
    Mulinę Ariadna, przechowuj wg. podobnej zasady z tym, że mam ją podzieloną na kolory (wg. własnego uznania żółte, zielone itd.) w torebkach strunowych (13/18cm) + spis.
    Szczegółowo to pokazałam na blogu.
    --
    mój hafciarski blog:
    www.pasjeodnalezione.blogspot.com/
  • elishafciarka 19.08.11, 13:08
    Odkąd zaczęłam używać bobinek (od trzech lat) i plastikowych pudeł z przegródkami jestem w 100% usatysfakcjonowana. Wcześniej każdy sposób mnie denerwował i wprowadzał chaos. Resztki mulinki ładnie nawijają się z powrotem na bobinkę. Plastikowe bobinki podpisuję pisakiem do CD bo gotowe naklejki mi spadały. Od dłuższego czasu sępię na plastikowe bobinki i robię sama z kawałków sztywniejszego kartonu. Posegregowane to mam w kolejności numerycznej. A przy robótce mam w takim mniejszym pudełku z przegródkami wszystkie mulinki na swoim miejscu i pięknie mieści się tam też obcinacz do nitek. W wolnej przegródce zawsze trzymam nić, którą akurat wyszywam, a w jeszcze innej mam śmietniczek na obcięte skrawki i jak potrzeba to taki mini-zakreślacz. W kolejnej małej przegródce można trzymać mini-igielnik (ja igłę wczepiam w tkaninę jak nie haftuję). Mam jeszcze trochę nieprzewiniętych mulin w reklamówce, a każda setka w osobnym woreczku śniadaniowym. Jak nie mam potrzebnego mi numeru na bobinkach sprawdzam tam i przewijam na bobinkę. Jestem zbyt leniwa, żeby przewinąć na raz tę całą reklamówkę wink Mam też wydrukowaną tabelkę w exelu i wpisane numerki, ale i tak dokładnie sprawdzam, żeby nie dublować, bo im więcej miejsc tym trudniej się połapać wink Polecam ten sposób dla bałaganiarzy i niecierpliwców. A, jeszcze coś, bardzo ważne jest, żeby mieć tylko swoje miejsce na swoje skarby. Ja mam taką skrzynię z Liroya w której mi się wszystko pięknie mieści - pudła na sztorc, materiały też na sztorc i tamborki pomiędzy tym smile W ogóle staram się nie mieć za dużo gadżetów bo mnie to zbyt rozprasza i denerwuje wink
    --
    tamborek.blox.pl/html
  • elishafciarka 19.08.11, 13:25
    Jeszcze podpowiem, że pudła z przegródkami najtaniej kupić w sklepach budowlanych, takie do śrubek itp.
    --
    tamborek.blox.pl/html
  • lideczka102 19.08.11, 14:05
    To ja też powiem,jak przechowuję mulinę.Mulinę nawijam na plastikowe bobinki,które przechowuje w pudełkach DMC .Mam już trzy pełne.Nici nawijam na bobinki zawsze jak zakupię nowe kolory.Mam spis w Excelu z zaznaczeniem w ,którym pudełku jest dany kolor.Wystarczy,ze spojrzę na spis i już wiem,czy mam potrzebny numer i w ,którym pudełku go szukać.Wszystkie kanwy,ramki,tamborki i inne potrzebne rzeczy przechowuję w dużym plastikowym pudle,które kupiłam za 19,19 w Biedronce.Jest spore,mieszczą się tam nawet pudełka z muliną.Pracę,którą akurat wykonuję,wraz z mulina do niej potrzebną,igłą,nożyczkami przechowuję w kuferku,który pokazywałam kiedyś na swoim blogu.
  • jola_ep 21.08.11, 11:50
    Używam od bardzo dawna bobinek - własnej roboty wyciętych z kartonu.
    Mają niestandardowe, większe rozmiary, więc mieszczą się nawet trzy mulinki na jednym.

    Stich box'y rozwiązują tylko problem przechowywania motków. A co końcówkami? Zaczynasz haftować i zostaje ci np. 2 metry. Da się łatwo naciągnąć na ten patyczek?

    Bobinki pozwalają na przechowanie końcówek. Przydaje się też, gdy na obrazku jest więcej kolorów. Wyjmujesz kartonki, przekładasz do podręcznego pudełeczka i można wygodnie odnaleźć brakujący kolor. Zdarzają mi się obrazki z setką kolorów, choć już przy trzydziestu nieco się gubiłam wink

    Zwykle nowe kolory nawijam w trakcie wyszywania. Podobnie z dokupowanymi. Do oryginalych bobinek jest nawijak - może on jest rozwiązaniem?

    Wszystkie muliny mieszczą mi się w specjalnej skrzyneczce z przegródkami. Mam w tej chwili około 600 kolorów. Bez dobrego systemu przechowania dawno bym się pogubiła wink

    Pozdrawiam
    Jola
  • lacrima_2 21.08.11, 14:01
    Bobinki to chyba najlepsze rozwiązanie. Próbowałam z woreczkami strunowymi, nie odpowiadały mi, w pudełku zsuwały się. Robił się bałagan. W segregatorze z mulinami było ciasno.
    Z tymi patyczkami na wstępie dałam sobie spokój. Nawet nie próbowałam, bo co zrobić jak ci zostaje pół metra muliny?
    Od kilku lat mam bobinki tak jak koleżanki, sama je robię. Zapasy mam popakowane, a do szycia biedronkowe pudełko w którym mieszczą mi się nitki do goldena. Jestem zadowolona z tego systemu. Resztki zostają na bobinkach i mogę je wykorzystać w innym hafcie.
    Pozdrawiam Kajka
  • piegucha 21.08.11, 19:41
    Tak czytam Wasze odpowiedzi i juz Wam wyjasnie co sie robi z resztkami muliny w przypadku szpatulek. Juz o tym kiedys pisalam nawet na blogu.
    pieguchowo.blox.pl/2011/03/Jak-wszyc-wstazke-do-biscornu.html
    Szpatulka ma jakies 16-17 cm, wiec nawet jak kawalek muliny jest krotszy to tez da sie go zachowac na pozniej. Oto i zdjęcia!
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ri/oi/2gux/W4HzXHueuWGjbQaUKX.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ri/oi/2gux/lrh80zIc4Xl3Va9I8X.jpg
    Szpatułki mozna też przechowywac poza segregatorem i mysle, ze jest to latwiejsze niz w przypadku bobinek. Jak ide do pralni i zabieram ze soba haft to szpatulki laduja w zwyklym szkolnym piornikusmile

    --
    pieguchowo.blox.pl/html
  • ewikowa 21.08.11, 23:16
    chyba sprobuje stitch-bow i zobaczymy jak mi pojdzie. Ostatnio popelnilam mega-zakup i jak dojdzie do bede musiala jakos 'zabezpieczyc'wink

    dziekuje!
  • szmatka-gratka 22.08.11, 00:17
    Mulinka nawinięta na bobinki,przechowywana w pudełeczkach (plastik) nie w firmowych z dmc wink, taniutkie z allegro.
    Zapasy w woreczkach strunowych z numerkiem mulinki w pudełku po butach.
    Spis mulinek i .. jestem zbyt leniwa aby dokończyć segregowanie dokładne.smile


    Dla tych co znają i nie znają niech link do strony posłuży jako inspiracja do przechowywania mulinki smile
    manualidades.facilisimo.com/foros/punto-de-cruz/cajoneras-donde-guardamos-los-hilos-cintas-agujas_541638.html
  • barboorka1313 22.08.11, 16:31
    U mnie plastikowe bobinki (próbowałam kartonowych, ale się zużywają), wszystko w pudełkach z przegródkami posortowane numerami. Ale ja akurat bardzo lubię przewijać mulinę na bobinki i segregować, dla mnie to jest nawet przyjemniejsze niż ich kupowanie tongue_out
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sk6nln1kg2qge.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/iv09iei3saymoqyy.png
    www.swedzamniepalce.blogspot.com
  • lacrima_2 22.08.11, 18:39
    Ja tez lubię nawijać mulinę na bobinki. Wieczorem, gdy nie chce mi się szyć, przewijam nitki i oglądam film.
  • mb75 27.10.11, 20:58
    Ja próbowałam szpatułek - ale szybko z nich zrezygnowałam. Zajmowały dużo miejsca a etykiety z numerem nici zsuwały się z nich i miałam kłopot. Teraz szpatułki leżą w kącie a ja zakupiłam bobinki i pojeminiki na śrubki w markecie budowlanym. Spędziłam całe popołudnie na nawijaniu, opisywaniu i porządkowaniu, teraz jak coś dokupuję to od razu nawijam, opisuję i do pudełka. Dodatkowo mam mniejsze pudełko na bieżące robótki - tak wskadam potrzebne muliny, nożyczki, zakreślacz i jeszcze mam przegródkę wolną na ścinki. Działa od kilku lat super i już nie zmienię na inną opcję smile
  • adzia1313 29.10.11, 14:55
    Ja przechowuję mulinę tak: klik
    Pratkycznie zero kosztów smile
    --
    Zapraszam na bloga: adzia1313.blogspot.com/
    Zapraszam na candy: adzia1313.blogspot.com/2011/09/candy-candy.html
  • lacrima_2 02.11.11, 17:50
    Wow! Jaki porządeczek!
  • mariia2 07.05.13, 11:27
    mam pytanie do Pań które posiadaja plastikowe bobinki i naklejki z dmc. Czy po pewnym czasie nie macie problemu z odpadającymi naklejkami ?
    Ja niestety mam ten problem i teraz zastanawiam się co dalej, zaczynam gubić nr a napisanie nr pisakiem (który ma się nie zmazywać ) nic nie daje. Zaczyna mnie to przerażać biorąc pod uwagę to ze takich pełnych pudelek mam 6 sad


    --
    Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność.

    — Aldous Huxley
  • inna57 07.05.13, 14:56
    Nie każdy pisak nadaje się do pisania na tworzywie. Aby napis był trwały powinnaś chyba użyć albo pisaka do pisania na płytach CD albo "permanenta" inne flamastry niestety będą się ścierać z tworzywa. Sama nie używam bobinek ale często umieszczam napisy na tworzywach różnego typu.
  • mariia2 07.05.13, 15:28
    No właśnie to był taki pisak Staedtler Permanent i się zmazuje sad brak mi już pomysłów
    --
    Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność.

    — Aldous Huxley
  • inna57 07.05.13, 17:06
    To może zaklej to co napisałaś taśmą samoprzylepną. Taka proteza ale może się uda.
  • barka01 13.05.13, 11:02
    Jeśli chodzi o nalepki i oznaczenia, to kupuję takie kolorowe taśmy do metkownic, smile
    Mają dobry klej, pojedyncze nalepki są niewielkie , no i występują w różnych kolorach.
    Każdą markę muliny oznaczam innym kolorem. Łatwość nalepiania i przelepiania na torebki strunowe i kartoniki z nitkami są dużą zaletą mojego systemu znakowania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.