Dodaj do ulubionych

Po co "rysujecie" na kanwie?

25.04.08, 00:15
Witam, mam pytanie, w jakim celu zaznaczacie na kanwie kolory ołówkiem bądź
długopisem; zastanawia mnie też po co kratkować kanwę? Czy to rzeczywiście
pomaga, czy też wydłuża czas pracy o niepotrzebną czynność. Oświećcie mnie proszę.
Edytor zaawansowany
  • jola_ep 25.04.08, 08:00
    > kratkować kanwę?

    Bez kratkowania kanwy nie wyobrażam sobie wyszywania smile
    Linie co 10 kratek są też zazwyczaj narysowane na wzorze i ułatwiają orientowanie się, gdzie jesteśmy, szczególnie jak akurat przerzucam się z nitką w dalsze rejony.
    Przy małych obrazkach rzeczywiście kratkowanie wydaje się niepotrzebne, ale przy większych już tak.

    Czasem kratkowanie pozwala się zorientować w pomyłce - gdy nagle okazuje się, że krzyżyk, który według wzoru miał być na narysowanej linii, jest trochę dalej wink

    Takie linie dodatkowo dobrze jest ponumerować (robię to na taśmie, którą zabezpieczam brzegi robótki).

    Zaznaczania kolorów nie stosuję. Za to mam tablicę magnetyczną.

    Trochę zależy też od techniki wyszywania.

    Pozdrawiam
    Jola
  • iwona-2007 25.04.08, 08:03
    Kolorów na kanwie nie zaznaczam, ale linie pionowe i poziome co 10
    albo 20 kratek robię po to, by łatwiej było policzyć, w którym
    miejscu mam wyszywać. Patrząc na wzór i na pokratkowaną kanwę-
    szczególnie przy dużych obrazach(a takie wyszywam najczęściej)
    łatwiej jest mi ogarnąć wszystko wzrokiem i znaleźć miejsce, w
    którym mam wyszywać. Każdy ma swój sposób wyszywania i pomysły na
    ułatwienie sobie pracy. Pozdrawiam.
    --
    www.iwona2007.fotosik.pl/
    photofile.ru/users/iwona2007/
  • 111nika 25.04.08, 08:35
    A ja zaznaczam kolory. Jeden kolor na calej powierzcni i potem go
    haftuje. Tak po kolei kazdy kolor.
    Posiedze nad tym ale potem moge haftowac i ogladac telewizje. Nie
    wyobrazam sobie siedzenia z kartka, w ogole dla mnie jest to nie
    wykonalne. Ale ja samouk bylam i tak robie od poczatku.
  • sanja3 25.04.08, 09:05
    w przypadku duzych haftów pomocne jest pokratkowane podłoże. Dzieki
    temu zawsze można sprawdzić gdzie się jest z pracą i jeszcze jedno -
    pokazuje czy prawidłowo policzyliśmy ilośc potrzebnej kanwy.
    Zdarza się ,że ktoś o tym zapomni i zaczyna się kombinowania gdy
    jest juz przycieta i co nieco zabrakło.
    kratki nanoszę specjalnym mazakiem lub kredką do tkanin - spieralne
    nie radzę długipisem bo "kratka" przebija przez haft nawet przy
    pełnym wypełnieniu tła
  • wiga77 25.04.08, 10:13
    Witam!
    Zastanawiam się skąd wziął się pomysł na tworzenie kratek za pomocą długopisów
    mazaków czy nitek.Nigdy nie korzystałam z takich "pomocy".Haft krzyżykowy
    wykonujemy na kanwie drukowanej lub jako haft liczony. licząc krzyżyki zawsze
    sprawdzamy czy nie popełniliśmy błędu, czy jesteśmy w odpowiednim miejscu. Nawet
    jak haftuję na czarnej kanwie nie korzystam z żadnych "pomocy". Liczenie
    krzyżyków daje nam sprawdzian i pewność że nie popełniliśmy żadnej pomyłki.
    Zawsze sprawdzam poprzez liczenie odległości czy jestem w odpowiednim miejscu
    wzoru. Rysowanie, czy stosowanie nitki sprowadza naszą pracę do nabywania złych
    nawyków i mechanicznego odtwarzania bez wprowadzania myślenia, myślenia i
    jeszcze raz myślenia. Wzór jest dzielony na dziesiątki po to, żeby na przykład
    wiedzieć, jakie wymiary licząc w krzyżykach będzie miał wyhaftowany obrazek.
    Liczenie daje nam pewność, że wszystkie krzyżyki zostały naniesione prawidłowo
    według wzoru. Mnie nie zdarzają się pomyłki, a wzory trudne ponad 100 kolorów są
    dla mnie codziennością. Pozdrawiam W.
  • iwona-2007 25.04.08, 10:49
    Nie każdy ma tak sokoli wzrok jak TY! Masz szczęście, że nie
    pomyliłaś się jeszcze nigdy, mnie się to zdarzyło i musiałam pruć,
    więc teraz nie wyobrażam sobie wyszywania bez pokratkowanej kanwy.
    Pozdrowienia dla genialnej hafciarki!
    --
    www.iwona2007.fotosik.pl/
    photofile.ru/users/iwona2007/
  • jola_ep 25.04.08, 15:25
    > Zastanawiam się skąd wziął się pomysł na tworzenie kratek za pomocą długopisów
    > mazaków czy nitek.

    Zazwyczaj dąży się do ułatwienia sobie pracy. Stąd niektóre kobiety kupują
    zmywarkę, a inne stają na straży tradycji i nie kupują wink
    Sama się swego czasu dziwiłam, na co ona komu. Ale odkąd ją mam - już się nie
    dziwię smile))

    Nawet przy pokratkowanej kanwie trzeba liczyć, więc to nadal "haft liczony". Ba,
    pokratkowanie nie zwalnia od myślenia wink

    Pozdrawiam
    Jola
    aktualnie nadal Marty Bell - czyli ponad setka kolorów, ok. 200x170.
    Ale kończę na dniach smile))
  • lantas5 25.04.08, 10:16
    zamiast długopisu który zostawia linie używam pisaka , który zmywa
    sie po zamoczeniu gotowego obrazu w zimnej wodzie nim zaznaczam
    kolory i rysuję siatkę co 10 nitek.
  • kasiuk2 25.04.08, 12:09
    Witam, ja również nie rysuję kratek. Po prostu przeliczam krzyżyki
    na bieżąco. Haftuję zawsze jeden kolor, zaczynając od
    najciemniejszego. Sama dochodziłam do wprawy i nie wiem czy to dobra
    technika, ale daje rezultaty. Pozdrawiam Kaśka
  • sylwia15a 25.04.08, 13:41
    A ja kanwę "kropkuję".Wyszywam troszkę inaczej- pare dziewczyn wie o czym piszę.Każdy kolor ma swój odpowiednik w mulinie.Kropkuję zwykłymi długopisami bo i tak potem kanwę wypruwam i zostaje mi materiał,który był pod spodem.Dla mnie jest kropkowanie bardzo wygodne bo potem mogę wyszywać i oglądać np."Kryminale zagadki NJ".Pozdrawiam.
    --
    hafciki
    moje koszyki
    ulubione wzorki
  • wiga77 25.04.08, 14:55
    Ja nie wiem czy Ty droga Sylwia15a to co robisz nazywa się haftowaniem.
    Kanwa jest podstawą ale można też na lnie, na płótnie,na innych materiałach.Ale
    to dla bardziej zaawansowanych.Czy to co nazywasz haftem jest gdzieś w jakiejś
    instrukcji -szkole czy nauce? Może Twoje początki wzięły się od złych
    nauczycieli,tylko dlaczego nie doskonalić sie a robić z tego specjalną
    szkołę.Może na tym forum bywają osoby które chciałyby się czegoś nauczyć?Ciekawa
    jestem na jakim materiale stawiasz swoje krzyżyki,bo kanwa daje sztywność i
    pozwala odpowiednio układać się mulinie .To co Ty nazywasz haftem tak naprawdę
    jest określeniem bardzo na wyrost.Pozdrawiam W.
  • amadobo 25.04.08, 15:16
    Wigo, prawdopodobnie nie wiesz, że haft krzyżykowy można wykonywać nie tylko bezpośrednio na kanwie lub innej policzalnej tkaninie. Haftowałam już na zwykłym płótnie, bluzeczkach bawełnianych, jeansie. Do tego wlaśnie służy kanwa do wypruwania. To taka specjalna kanwa, którą nakłada się na materiał, na którym ma być haft i potem wypruwa - wyhaftowany obrazek pozostaje np na spodniach.
    A co do kratek... no cóż, szkoły są różne i nie można mówić, że ktoś jest gorszy, bo rysuje kratki /W Bułgarii widziałam gotową kanwę, która ma gotową kratkę/. Ja też rysuję sobie kratki, czyniły to też moje prabapcie i praciocie-hafciarki. Gdy haftuję, tak jak teraz, obraz o wymiarach 50x70cm, nie chciałabym pod koniec pracy zobaczyć, że się pomyliłam ;_) Pozdrawiam.
  • jola_ep 25.04.08, 15:17
    >Czy to co nazywasz haftem jest gdzieś w jakiejś
    > instrukcji -szkole czy nauce?

    Jak wiadomo - jeśli tego nie ma w instrukcji, to nie istnieje wink))))

    Swoją drogą, to ja czytałam o takiej technice haftu. Dziwię się, że Ty nie. Są
    przecież nawet specjalne kanwy.

    > bo kanwa daje sztywność i
    > pozwala odpowiednio układać się mulinie .

    A płótno?

    Pozdrawiam
    Jola
  • sylwia15a 25.04.08, 15:34
    Dokładnie tak - to co ja nazywam haftem ......jest haftem.Przykro mi,że wstałaś dziś złą nogą-ale to nie powód aby zostawiać niesmak po napisanym wątku.Być może przesadzam,ale zrobiło mi się przykro po przeczytaniu tego co napisałaś.Najpierw trzeba trochę poczytać aby uważać się za osobę która wie wszystko.Pozdrawiam Cię serdecznie.
    --
    hafciki
    moje koszyki
    ulubione wzorki
  • sylwia15a 25.04.08, 15:36
    Aha-taki haft widziałam u 70 l.pani,która mieszka w mojej miejscowości,wydaje mi się,że ta pani wie dużo więcej o haftach xxxx niż Ty.
    --
    hafciki
    moje koszyki
    ulubione wzorki
  • 111nika 25.04.08, 15:57
    mysle identycznie jak TY. Identycznie tez haftuje i wcale nie uwazam
    ze nie jest to haftowanie. I niech wiga wyobrazi sobie ze jak na
    poczatku mojego haftowania kupowalam kanwe z nadrukiem to TEZ
    uwazalam to za haftowanie choc wg wigi pewnie nie myslalam przy tym
    wcale HEHE, smieszne to jest. A tamten post byl bardzo w kiepskim
    stylu.
  • fenice0 25.04.08, 16:22
    witam
    Sama na razie liczę ale hafuję miniatury, a do rozleglejszych wzorów
    stosuję zaznaczenia na marginesach. Mamy 21 wiek i dlaczego nie
    ułatwiać sobie życia i korzystać z dobroci techniki.
    Pozdrawiam Beata
    --
    picasaweb.google.pl/BIzbinska/MojeDzieA
  • pysia.w 25.04.08, 16:07
    drogie panie, haft jest haftem niezależnie czy robimy na płótnie, kanwie czy lnie. Wszelkie tkaniny o równym, policzalnym splocie pozwalają nam na haft bezpośrednio na tej tkaninie, ale jeśli chcemy mieć aplikacje na tkaninie, która takiego splotu nie posiada, wtedy używamy kanw do wypruwania - i to tez jest haft.
    Kratkowanie, malowanie czy fastryga siatki na kanwie nie jest niczym złym, wiele z nas tak właśnie zaczynało swoją przygodę z xxx, jedne dalej "kratkują" inne nie. Ja również na początku fastrygowałam siatkę, potem rysowałam spieralnymi mazakami, teraz haftuję na lnie, ale pracując na kanwie nie muszę już rysować całych siatek.
    Droga wigo nie musisz obrażać innych, bo robią inaczej niż Ty.
    Haft to przede wszystkim pasja i hobby, niezależnie od tego czy kratkujemy kanwę czy nie.
    --
    Moje hafty
    Kuba ma już
    Jula ma
  • agata_x 27.04.08, 20:40
    Witam, Sylwia15a

    Czy da się całkowicie wypruć kanwę?
    Jak wygląda efekt końcowy?
    Czy po wypruciu kanwy haft nie jest "sflaczały"?

    pozdrowionka

    ps. Nie przejmuj się "babskim gadaniem", każdy orze jak możewink)) Grunt, że sprawia ci to przyjemność !!! Dla mnie krzyżyki są lekarstwem na nerwicęsmile
    Ja przy dużych wzorach zaznaczam sobie czerwoną zwykłą nitką krzyż biegnący przez środek kanwy, przeplatany co 10 "oczek". Nigdy nie zaczynam dziergać od środkawink
  • czajgo 25.04.08, 18:00
    Czytam i oczom nie wierzę!!Z niewinnego zapytania zrobiła się awantura.Mam koleżanki (tak jak ja pasjonatki xxx ) i każda z nas stosuje inną technikę ułatwiania sobie pracy. Jedne "kropkują "inne "kratkują" a jeszcze inne "mażą "po diagramie i wcale to nie znaczy że są w jakiś sposób "gorsze" od tych co "liczą"!!Moim zdaniem ważne są efekty i zadowolenie z wykonanej pracy, a jeszcze gdy ktoś pochwali, to już jest 7 niebo!!Pozdrawiam.
  • karrlina 25.04.08, 19:33
    Witam! Z małej chmurki duży deszcz, niewinne zapytanie przerodziło się w
    prawdziwą burzę. Pozwolę sobie zabrać teraz głos, sama haftuję od połowy lat 90.
    Miałam dobrą nauczycielkę więc zaczynałam od małych prostych obrazków, jakie
    obecnie wyszywa sylwia15a nazywając to haftem. Nazwałabym to raczej sposobem
    nanoszenia haftowanej aplikacji na inny materiał. Od małych form przeszłam do
    większych obrazków w całości wypełnionych krzyżykami. Nigdy nie haftowałam na
    kanwie malowanej, ale widziałam takie prace i bardzo się różnią od tych
    liczonych. To tak jakby porównać malucha do mercedesa: to samochód i to samochód
    tylko kto wybrałby malucha? Nie rysuję kratek, nie fastryguję, stąd moje
    zainteresowanie Waszą techniką. Myślę że niesłusznie obrażacie się na wigę. Wiem
    skądinąd że przed laty, kiedy jeszcze mało kto krzyżykował, panie liczyły
    tradycyjnie. Myślę, że wiga chciała powiedzieć że haftowanie może być Sztuką, a
    może być też procesem li tylko odtwórczym.
  • wiga77 25.04.08, 20:00
    Wygląda na to że rysowanie kratek jest zasadą która nawet jak nie ma
    uzasadnienia to i tak jest ok.Znam kanwę do wypruwania i stosuję ją jeżeli
    ozdabiam odzież. Wtedy taka kanwa jest niezbędna.Ale czemu ją stosować jeżeli ma
    powstać obraz- prawdziwe wysmakowane dzieło.Jeżeli na kanwie nr 22 1 nitką
    wyhaftowałam krajobraz na 1240 krzyżyków a całość już gotowa ma 3,50cm*4,50cm to
    jak jeszcze zmieścić te kratki?
    Myślę że wiele wypowiadających się stosuje zasadę albo jesteś z nami albo
    przeciwko nam.Dziś to powszechne.Jeżeli robię coś co odbiega od przyjętych zasad
    to nie mówię że tak jest dobrze tylko że ja nie radzę sobie z tym i stosuję swój
    własny sposób pokonania trudności.
    Zawsze staram się równać do najlepszych i nigdy nie stosuję dla siebie taryfy
    ulgowej.
    Swoje prace wystawiam na każdej wystawie Haftu Krzyżykowego Amatorów
    w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.Prace weryfikują profesorowie Wyższej
    Szkoły Plastycznej.Może warto tam też pokazać swoje prace,pooglądać inne i
    wrócić do dyskusji.Może wtedy moje uwagi i sugestie wydadzą się niektórym
    zrozumiałe.Kolejna tegoroczna wystawa będzie otwarta 12.VI.Pozdrawiam W.
  • kasiuk2 25.04.08, 20:10
    Dziewczyny, po co tyle nerwów? Haft ma być ptrzyjemnościa. A czy
    ktoś rysuje, kropkuje, wystawia na wystawach czy wiesza na ścianie-
    to nieważne. Ważne, że mamy hobby, mamy się czym pochwalić i
    jesteśmy z siebie dumne.Trochę więcej uśmiechu smile))))
  • pysia.w 25.04.08, 20:32
    Wiga ja wcale nie jestem za zasadą, że wszyscy jednakowo, ale nie potępiam
    dziewczyn, które haftując na kanwie pomagają sobie kratkami lub rysowaniem i
    zaznaczaniem i nie pisze, że ona nie myślą, ich praca nie jest haftem. Napisz mi
    dlaczego kratkowanie jest złe?
    napisałaś: "Jeżeli robię coś co odbiega od przyjętych zasad to nie mówię że tak
    jest dobrze tylko że ja nie radzę sobie z tym i stosuję swój własny sposób
    pokonania trudności." W Twoim poprzednim poście można przeczytać coś wręcz
    przeciwnego, twierdzisz, że to nie jest haft, nie można nikogo potępiać, jeśli
    robi coś inaczej niż my, znam osoby, które pomagają sobie rysując kratki na
    kanwie, a tworzą przepiękne obrazy, wystawiane na różnych wystawach. Wierz mi,
    wiele dziewczyn, które tu na forum piszą też wystawiają swoje prace na wystawie
    Haftu Krzyżykowego Amatorów w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

    Ja nie kratkuję lnu, na którym haftuję, ale nie potępiam innych za to, że
    pomagają sobie, każdy sposób jest dobry, świat idzie do przodu i wiele sie
    zmienia, w hafcie też.
    Ja lubię doskonalić swoje umiejętności, na tym forum można pomóc wielu
    początkującym, a nie potępiać ich twierdząc, że ich praca nie jest haftem bo
    sobie "kratkują" kanwę, zakładać, że ich prace nie są godne miana haftu.

    pozdrawiam wszystkich miłośników haftu
    --
    Moje hafty
    Kuba ma już
    Jula ma
  • amadobo 25.04.08, 23:19
    Czyżby nasz niedościgły Fenix zmienił nick na wiga77 ? Skad ja znam ten styl... smile
  • czajgo 25.04.08, 23:53
    Droga wigo 77 takich jak Ty w tym roku jest 252 osoby i jakoś nie zauważyłam żeby się wywyższały!Ponieważ też brałam udział we wszystkich dotycgczasowych wystawach w Łodzi,to wiem,że nie wszystkie prace, które tam zaistniały,były najwyższych lotów. Z poważaniem Gośka
  • artjoasia 26.04.08, 00:04
    U mnie jedyna "czynność przygotowawcza to obrzucenie brzegów. Nie kratkowałam
    nigdy; jestem samoukiem i nie przyszło mi to nawet do głowy. Haftuję od 20 lat,
    zaczynałam od lnianego płótna, którego akurat miałam spory zapas, i też nie
    pomagałam sobie w taki sposób. Po prostu liczę; przecież na pokratkowanym
    materiale musiałabym tak samo liczyć.
  • okruszek444 26.04.08, 01:28
    ja haftuje ponad 10 lat...wyhaftowalam wiele obrazow, nigdy na
    kanwie z nadrukiem, zawsze byl to haft liczony. Jestem samoukiem,
    nikt nie pokazywal mi co nalezy zrobic...po prostu..pewnego dnia
    kupilam kanwe... czasopismo....muline..i..metoda prob i bledow
    zaczelam swoja przygode z obrazami malowanymi nitka.

    Wyhaftowalam niezliczona ilosc obrazow mniej i bardziej
    skomplikowanych (raczej bardziej smile ) roznej wielkosci ( najwiekszy
    ma 80 cm na 60 cm) i byly wyszywane bez rysowania jakichkolwiek
    znaczkow czy kratek. I wcale nie jestem z tego dumna...przeciwnie!!
    Niedawno na probe zaczelam rysowac kratki co 10 oczek i
    stwierdzilam, ze bylam glupia nie robiac tego wczesniej. W tak
    wielkim stopniu ulatwia mi to prace ze mam zamiar odtad zawsze juz
    kratkowac kanwe. Uwazam ze jezeli komus w wykonaniu jakiekolwiek
    pracy..pomaga cokolwiek i ta osoba z tej pomocy korzysta - robi
    dobrze (i tutaj widze wlasnie proces myslenia!!! )
    A poza tym...hatf ma byc przyjemnoscia i wazniejsze nawet od
    krzywego krzyzka jest to..ze wyhaftowalismy go z usmiechem big_grin

    pozdrawiam serdecznie wszystkich!
  • jolantas2 26.04.08, 08:07
    Czytam, czytam i się denerwuje, aż trafiłam na Twoją wypowiedź
    Okruszku. Zgadzam się z każdym Twoim słowem. Mamy sie tym cieszyć i
    uczyć. Haftujemy z Mamą od ok. 30 lat. Moja Mama liczy sobie 89 lat
    ciągle haftuje duże i trudne obrazy bo sprawia jej to ogromną
    radość. Jej prace natychmiast znajdują nowych właścicieli wśród
    rodziny i znajomych. Przede wszystkim pamiętajmy ma to nam sprawiać
    radość.
  • onika27 26.04.08, 14:31
    też mam za sobą "kilka"obrazków i naprawdę ze zdenerwowaniem przeczytałam cały
    wątek.Dlaczego np liczenie ma być czmś lepszym od "pokratkowania" ?? a po za tym
    też nie rozumiem dlaczego według jednej z was wyszywanie na malowanej kanwie to
    cos nie tak nie mającego nic wspólnego z haftem? a próbowałaś wyszywać na
    drukowanej kanwie? bo ja tak i niestety z mizernym efektem to jest koszmar :0
    ale efekty jak najbardziej supersmileja nie zaznaczam nic na kanwie no moze na
    samym początku jak odliczam ile jej potrzebuję za to totalnie zakreślam schemat
    który potem do niczego sie nie nadaje.A szczerze mówiac nie wyobrażam sobie
    liczyć od początku np jak obrazek ma szerokość 280 xxx przecież jakos musisz
    sobie zaznaczyć w którym jesteś miejscu? bo skoro nie skreślasz na schemacie nic
    na kanwie nie rysujesz to za każdym razem zaczynasz od liczenia??? wybacz dla
    mnie to jest strata czasu a nie "myślenie" a po za tym to co JA robie jest moją
    sprawą i dopóki mnie się podoba to jest ok A a jeszcze uważam ze te z was które
    "muszą"przy wyszywaniu myśleć za jakieś ja wiem biedne? ja po prostu przy
    wyszywaniu miło spedzam czas i wcale nie uwazam ze wtedy "muszę " jakos
    szczególnie nad nim "myśleć" pozdrawiam smile)
  • jola_ep 26.04.08, 15:01
    > naprawdę ze zdenerwowaniem przeczytałam cały
    > wątek.

    A skąd to zdenerwowanie? Bo nie rozumiem. To forum dyskusyjne i służy również do wymiany poglądów i doświadczeń smile Ktoś lubi kratkować i ma satysfakcję, że ułatwia sobie pracę, a ktoś inny nie kratkuje i cieszy się, że mimo utrudnienia udało mu się ukończyć haft smile Dla mnie to raczej ciekawostka i możliwość zobaczenia wielu rzeczy od innej strony. Na przykład do głowy by nie przeszło utrudniać sobie pracę, ale przecież jakiś sens w tym jednak jest smile))

    > liczyć od początku np jak obrazek ma szerokość 280 xxx przecież jakos musisz
    > sobie zaznaczyć w którym jesteś miejscu?

    To wtedy zaczyna się np. od środka schematu. Środek wyznacza się łatwo bez liczenia.

    > A a jeszcze uważam ze te z was które
    > "muszą"przy wyszywaniu myśleć za jakieś ja wiem biedne?

    Widzisz, i tu jest okazja na inny punkt widzenia big_grin

    Otóż są tacy, których fakt, że muszą pomyśleć nie męczy, a raczej daje radość smile)) A to, co tego nie wymaga staje się wręcz nudne.

    Ja lubię myśleć. Ty nie? wink))

    Pozdrawiam
    Jola
  • dominika11_09 26.04.08, 15:03
    Burzliwy wątek nie powiem. Ja haftuję od niedawna i jak patrzę że ktoś pisze że haftuje już 20 lat bądż dłużej to dech mi zapiera bo mi dopiero niedawno stuknęła dwudziestka. Wiele się od Was nauczyłam czytając posty na forum i ogladając Wasze prace. Jak większość z Was jestem samoukiem, u mnie w rodzinie nikt nie haftuje. Tak jak którejś koleżance mi też nigdy nie przyszło do głowy żeby jakoś sobie zaznaczać kratki. Jednak jak tylko zobaczyłam że wiele z Was tak robi a jesteście już doświadczonymi hafciarkami to pomyślałam: no tak znowu robię coś nie tak. Nie wiedziałam też że istnieją jakieś pisaki do zaznaczania a tym bardziej kanwa do wypruwania (widzicie nawet post w którym się spieracie może kogoś czegoś nauczyć). Póki co nadal normalnie liczę bo nie mam pisaków a nitką mi się nie chce smile Myślę jednak że to bardzo ułatwia pracę i jak wezmę się za duuuże schematy to będę zaznaczać. Może moje zdanie nie ma tu znaczenia ale myslę że wszystko o czym pisałyście ma prawo nazywać się haftem. Każdy z nas podchodzi do pewnych rzeczy inaczej i ja wcale nie uważam się za kogoś lepszego tylko dlatego że nie liczę (może nawet przeciwnie).
    W każdym razie cieszę się że dołączyłam do waszego grona, jesteście super utalentowane dziewczyny i uwielbiacie to co robicie a to jest przecież najważniejsze, nie technika. Poza tym różnorodność jest ciekawa, bez niej byłoby nudno.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki
  • karrlina 26.04.08, 22:49
    Witam ponownie, nasunął mi się następujący wniosek po przeczytaniu wszystkich
    postów: jak ktoś jest w czymś świetny i jest swoich umiejętności pewien, to jest
    w stanie zawsze obronić swoje racje i o tym spokojnie podyskutować. Natomiast
    jeśli ktoś ma mało do powiedzenia to się ciska, jak niektóre z Was. Jeszcze
    jedna refleksja: po co wszelkie szkoły, warsztaty, skoro wszystko można robić po
    swojemu.
  • gra.60 27.04.08, 07:58
    Wiedza daje pokorę wielkiemu,
    Dziwi przeciętnego,
    Nadyma małego.

    Nic dodać, nic ująć.
  • wiga77 27.04.08, 09:48
    Prawdziwa Sztuka krytyk się nie boi - należy o tym zawsze pamiętać to na przyszłość.
  • amadobo 27.04.08, 13:49
    Między krytyką /zyczliwą lub nie, tu zabrakło życzliwości/ a wymądrzaniem się biegnie cieniutka linia. Trzeba bardzo uważać, żeby jej nie przekroczyć. Pozdrawiam smile
  • siwa.90 27.04.08, 14:09
    Bardzo dobrze ujęłaś amadobo,
    i sentecja gra.60 jest trafna.

    P.S.1. Przypomniał mi się z TV niejaki Roland - wysokie mniemanie o sobie, za
    grosz talentu.

    P.S.2. wiga77 zaprezentuj swoje hafty
  • amadobo 27.04.08, 14:13
    Dołączam się z nieśmiałą prośbą o prezentację haftów!!!!!!
  • siwa.90 27.04.08, 14:51
    Właściwie wiga77 nie musisz udostępniać swoich haftów.
    Wyświetlenie zdjęć nie da mi wiary, że to są Twoje hafty, o ile one w ogóle istnieją. Obraz też mi nie pokaże jaką technikę stosowałaś, a słowa są bez pokrycia.
  • ryznar13 27.04.08, 16:19
    ja nigdy nie znaczę kratek na kanwie bo mi one w niczym nie pomagają ale wiele
    moich znajomych tak robi i wcale nie uważam że robią źle wręcz przeciwnie jeżeli
    im to pomaga to nawet popieram.Na drukowanej kanwie haftowałam ale tylko na
    zamówienie. Powiem szczerze że wolę ze schematu i po prostu cały czas liczę
    krzyżyki ale jeżeli ktoś tak lubi to czemu nie. Liczy się efekt końcowy i to że
    robimy coś co nas pasjonuje a przecież każda z nas wkłada w swoje prace całe
    serce. Pozdrawiam
    --
    moje prace www.barbarahaft.fotosik.pl
  • karrlina 27.04.08, 18:03
    Witam ponownie; siwa.90, gdzie można obejrzeć Twoje prace, bo jeśli haftujesz
    tak jak ryznar13 to dziwię się że wypowiadasz się na temat krzyżykowania, może
    temat szydełkowania byłby dla Was odpowiedniejszy? Widziałam dużo ładniejsze
    prace niż Wasze obrazeczki i dziwię się Waszemu oburzeniu. Zachowujecie się
    drogie Panie jak typowe rynkowe przekupki. Może któraś z Was spróbuje np. z
    "Makami" Moneta?, Albo "Odaliska" Leightona? Polecam! Pozdrawiam serdecznie.
  • kasiuk2 27.04.08, 20:49
    Dyskusja jest już bardzo niesmaczna. Proponuję- dajcie spokój.
  • sylwia15a 27.04.08, 21:20
    Zgadzam się z kasiuk2-dajmy spokój,przez jedną osobę mamy się wszystkie pokłócić?To bez sensu.Pozdrawiam Was WSZYSTKIE wiosennie,słonecznie i cieplutko.
    --
    hafciki
    moje koszyki
    ulubione wzorki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka