Dodaj do ulubionych

Kim się jest?

09.12.17, 12:56
Złudzeniem? Do (naszej) rzeczywistości jesteśmy przyzwyczajeni - a raczej - tylko nasze ciała przez zasiedzenie- raz lepiej raz gorzej reagują na warunki stawiane przez różnorodne środowisko- przez nas odbierane symbolicznie i już ,,na wejściu,, przetwarzane w nasz – gdzie indziej nie istniejący - świat. Elastyczność tych reakcji jest sukcesem gatunku. Umiemy to dość dobrze ale nie rozumiemy.
Złudzenie wolnej woli czy jeszcze powszechniejsze złudzenie dowodzenia własną osobowością, wytwarzane przez nasze ciało powoduje - że jesteśmy zdolni do życia na tym dość krótkim odcinku na który jesteśmy przez ewolucję przeznaczeni.

A czym jesteśmy? Wydaje się że zlepkiem ukleconym z tego co pod ręką - z różnych systemów przejętych i doskonalonych ewolucyjnie. Te bezrozumne podsystemy składają się na złudzenie istnienia czyli możliwość reakcji na życie własne i innych. To dość chwiejna konstrukcja posklecana przypadkowo i usilnie dążąca do jednorodności podtrzymywanej kulturowo. Nieustające brakujące ogniwo miedzy tym co symbolicznie sobie wyobrażamy a tym o czym marzymy uciekając w legendy.

Złudzenie złudzeń.

Złudzenie ,,świadomości,,- która musi, póki co- starczyć jako wytłumaczenie i usprawiedliwienie to nasza podstawowa gatunkowa legenda wdrukowana organizmowi przez ciało. To tylko system podtrzymywania w miarę zadowolonego z siebie życia.
Symboliczna płynność odbieranych bodźców rozpatrywana przez labilny system złudzeń który ma zazwyczaj ,,niezachwiane,, przekonanie o słuszności – no kurna - to nie wróży nic dobrego.

Gdyby jeszcze sam gatunek chciał to przyjąć do swojego wyobrażenia świta w którym się wewnętrznie porusza. No nie - nie przyjmie- bo jest wygodnie jak jest i tyle(a życie krótkie). Legendy zapewniają stabilność – co prawda tylko legendarną/wyobrażoną – ale jednak.

i już? koniec?


--
Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
Edytor zaawansowany
  • kanciasta 11.12.17, 07:45
    Czyli co? Jedyne, co rzeczywiste - to zapętlenie? Złudzenie istnienia, złudzenie życia, złudzenie złudzeń...
    A wystarczy, że ząb zacznie boleć.. a, nie - to też może być fantom wink

    Wydaje się, że prawdą jest: jest się tym, czym się karmi. Pokarmem cielesnym i pokarmem duchowym.
    Twój pokarm duchowy sprawił/sprawia, że ciągle odzywa się u Ciebie pragnienie realnej nieśmiertelności,
    które walczy (i ma szansę na wygraną! smile ze złudzeniami wink

    --
    smile)
    Ba.
  • kalllka 11.12.17, 11:54
    Hahaha
  • kalllka 11.12.17, 12:09
    Ja tylko do kanciastej, dodałabym proste pytanie, chcesz czy możesz ciasteczko?

    No i życzenia, czym się muniu.. bo gorylice zaczynaja bićsmile
  • mu_ndek 11.12.17, 23:36
    Ty coś z tego rozumiesz Nieodgadniona (prawie)? Jeden mówi ,że śmierć to puste pojęcie jakby był nieśmiertelny - a koleżanka Kanciasta po przeczytaniu (jest taka mała nadzieja) tego co tu wypisuję o wspaniałości/konieczności gatunkowego poznania oraz o ,,nędzy ludzkiego żywota w nieświadomości własnych mechanizmów gatunkowych ,, wmawia mi - ,,pragnienie realnej nieśmiertelności,, a sama ona – (koleżanka Kanciasta) wierzy realnie w mityczne bóstwo które gwarantuje jej nieśmiertelność (przy czym nie jest jasne czy realną i kiedy)

    I wszystko było by dobrze bo każdy ma prawo zanurzać się we własnym świecie (aż do podtopienia umysłu) ale kiedy staje się ta mitologia, państwową ideologią – to ja to znam - bo jeszcze trochę życia spędziłem w jedynie słusznej ideologii.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22768972,opinie-o-tvn-wydal-wykladowca-z-uczelni-rydzyka-publikuje-m-in.html#Czolka3Img



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • kanciasta 12.12.17, 07:50
    O!
    Nie ma to, jak sztacheta: szybko, skutecznie i całkiem niedrogo.


    --
    smile)
    Ba.
  • kalllka 12.12.17, 13:25
    Przepraszajac, bo ci się przeprosiny należą, i przy okazji życząc,
    spokojnych świat-kanciasto,

    ...sztacheta pokoleń.

    /naprawa płotu sporo kosztuje,ale takie koszta warte są bezpieczeństwa.. /
  • mu_ndek 12.12.17, 23:42
    Zapętlenie? Jeśli rozumiesz to jako termin informatyczny (a nie np. jako wieczny powrót – Nietzschego ) to może łatwiej będzie - na przykładach. Niektórzy nazywają to złudzenie - ,,złudzeniem pulpitu,, czyli proste podsystemy zerojedynkowe, głęboko przed Tobą ukryte w gąszczu funkcji systemu (ciała) wysyłają sygnały np. ból – uszkodzenie !
    Ty - mająca wgląd tylko na pulpit odczytujesz/czujesz to jako ból i ta prosta reakcja wysyła Cię do dentysty.

    Dla dużego uproszczenia - takie same mechanizmy powodują u Ciebie głód ale także aktywność społeczną - miłość (albo ochotę na seks) miłość do dziecka czy niechęć do określonego jedzenia lub partii politycznej (ewentualnie innej strawy np. duchowej)

    Cały mechanizm pulpitu czyli tzw. świadomość nieustannie pracuje by podtrzymać w Tobie złudzenie dowodzenia i jednocześnie wytłumaczyć określone postępowanie. Ta nieustająca racjonalizacja pozwala Ci żyć w poczuciu sensu i względnego zadowolenia - a kiedy dodamy racjonalizacje kulturowe albo legendarne/religijne to mamy pełnię złudzenia.
    Kontaktujesz się tylko przez ,,pulpit ,, symboliczne miejsce ułatwiające życie cennego ciała – podobnie jak kontaktujesz się z komputerem za pomocą symbolicznych ikon na pulpicie.

    Czy wszystko jest złudzeniem – nie jestem ekstremistą – choć można by powiedzieć - że istnieją tylko wrażenia w umysłach – i trudno by to było obalić.
    Bo co istnieje? Kolory ?piosenki? miłość? pieniądze?
    Moje fizjologiczne ,,skrzywienie,, mówi, że raczej istnieją (w pewnych fragmentach)pewne przedstawienia naukowe – obrazy, które krótko doświadczalnie, trzymają rzeczywistość za uzdę. I istnieje podmiotowy koniec wszelkich wyobrażeń.

    Ps. O co chodzi z tym bólem? Na ból (uszkodzenie, wysoka temperatura , szkodliwe związki chemiczne itp.) reaguje nawet bakteria – odbierasz uszkodzenie jako głośny alarmujący sygnał ciała – głośny - bo ciało nie lubi być uszkodzone. Istnieje wrażenie które nazywasz ,,ból,, tak samo jak istnieje wrażenie koloru który nazywasz słowem powstałym z innych słów które są symbolami wrażeń które Ci się przedstawiają/występują tylko w mózgu. To teatr ciała. (fizyczna ,,rzeczywistość,, wrażenia koloru jest nieznana)
    Pss całości nie będę komentował bo trochę pojechałaś nie w tę stronę - co zauważyła Kalllka



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • kanciasta 13.12.17, 09:19
    Ok. Spróbuję jeszcze raz.
    Z Twoich wpisów odniosłam wrażenie, że masz żal - nie za bardzo ukierunkowany (jeszcze?)
    - że jesteś (jak i inni ludzie) tak bardzo chwilowy, tak nic nieznaczący w tym ogromie kosmosu.
    Napisałeś : "i już? koniec?"
    Odkrywasz mechanizmy i siebie, jako z jednej strony nic nieznaczący a z drugiej bardzo ważny tych mechanizmów element.
    (kiedyś, gdy czekałam na śmierć bliskiej Osoby "zobaczyłam" siebie w bąbelku wrzącej zupy...)
    Dlatego wydało mi się, że zrodziło się w Tobie pragnienie nieśmiertelności.
    Ty przywaliłeś Rydzykiem.
    Tyle.


    --
    smile)
    Ba.
  • mu_ndek 15.12.17, 14:31
    Taką miałem, złudną nadzieję, że może to (,, i już ?koniec?,,) jest zachęta np. do przedstawienia jakiś przeciwnych argumentów? Może nawet- jakiś interesujących ? mimo, że tylko emocjonalnych (kierowanych personalnie) lub ideologicznych.

    Na pewno, nie chodzi o to - co Ci się wydaje na temat tego, co mi się wydaje. (bo jak mówi szatniarka- ,,co się wydaje - to się wydaje,,)

    Żal? A do kogo? Do życia, że mnie akurat tutaj i teraz przypadkowo wylosowało? Do doskonale obojętnej ewolucji? do przodków?
    To by było chyba głupie? Złudni winowajcy tego przypadkowego faktu istnieją tylko w legendach i oczywiście religiach. Jak widać to Ty - musisz mieć kogoś – adresata żalu a może nawet Adresata. Mnie jako prostą małpę ,dziedzica eonów dzielnych zwierzęcych pokoleń (lubię to powtarzać) – interesują wspaniałe możliwości jakie oferuje życie a tym bardziej wspaniałych im bardziej je poznaję.
    Tu motywacją jest nieunikniony i szybki koniec. (ostatnio byłem tylko lekko po zwierzęcemu ,wkurzony (czy nawet kwur) na własną bezradność w stosunku do śmierci innych oraz do tej śmierci warunków - o nędzy teatrzyku urzędników religii nie wspomnę – o jednak wspomniałem)

    Mniej więcej -to właśnie usiłuję wyjaśnić – ten (skutkowo-przyczynowy legendarny powód, teleologiczną przyczynę /rację ) usprawiedliwiającą zawstydzający nihilizm poznawczy.Legendarny sprawca i adresat żalów - jak się pewnie domyślasz(chyba?) - mnie w takim sensie ontologicznym nie interesuje (tylko antropologicznie) – a jeśli tego nie rozumiesz – to cała ta dyskusja nie ma sensu – potwierdzając moje obawy - co do możliwości dyskusji z ideologami nawet na małym podmiotowym poziomie.

    Ps Rydzyk to tylko wkurzający cwaniaczek mitologiczny – ale że robi burdel w moim kraju to już poważnie wkurwiające (co jest już tu opisane aż do tzw. ,,narzędzi wykonawczych,, w służbie ideologii - z czym mamy teraz do czynienia) – ale się zbieram do zmiany klimatu w każdym znaczeniu tego słowa bo życie krótkie i szkoda go, na poznawcze ideologiczne buksowanie w miejscu (samo miejsce jakoś obleśnieje) .

    PSS Nieśmiertelność to tylko legenda sprytnie wykorzystywana do pacyfikowania strachu.



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • suender 20.12.17, 20:02
    kanciasta 11.12.17, 07:45

    > A wystarczy, że ząb zacznie boleć..

    A nie słyszała, że wszystko co człowiek doświadcza to tylko wrażenia, coś co się jemu zdaje?
    Przecież ząb de facto nie boli, a owo bolenie to podobno tylko sygnał z mózgu, taki a nie inny.
    Lepszym przykładem niż ząb, jest oko ludzkie, z którego sygnał w mózgu przetwarzany jest na obraz.
    Taki obraz to dopiero iluzja. Ba, nawet u człowieka bez źrenicy dochodzi do widzenia.
    Prawie każdy z nas miał chyba przypadki widzenia obrazów przy zamkniętych oczach, abstrahując od snu, gdzie to bywa na porządku dziennym. Na razie takie dziwy nazywa się w nauce auto-projekcją.
    Skoro wiec nawet zmysły człowieka potrafią mylić, to czemu tu w ogóle wierzyć?

    Pozdr.
  • scand 04.02.18, 18:01
    Jedne jest pewne, żadna myśl nie powstanie ... bez myślenia wink
  • mu_ndek 13.02.18, 22:29
    scand napisał:

    > Jedne jest pewne, żadna myśl nie powstanie ... bez myślenia



    To niestety, nie takie proste – odkąd, pod tym dziwnym filmem lub zbiorem nieruchomych pocztówek - które gdzieś tam w mózgu ciągle się pojawiają – zaczęliśmy dodawać podpisy albo listę dialogową - nic nie jest już – proste - a z pewnością nie jest pewne. Pod emocjonalnie przeżywanym filmem tożsamości – usiłujemy dopisać symboliczne wyjaśnienia takie na jakie nas stać – czyli słabe. (do tego służy nasz zdradliwy sufler nazywany ,,świadomością,,)

    Nasze myśli powstają głównie bez ,,myślenia,, – jeśli nie miałeś owych natrętnych myślątek, których nie sposób się pozbyć a można je jedynie zagłuszać – to jesteś jednym z nielicznych szczęśliwców – choć wątpię. Jeśli myślisz o myśleniu jako o pewnym ,,sposobie,, rozwiązywania problemów to ja osobiście nie nazywam tego myśleniem – tylko rozwiązywaniem problemów bo Myślenie do niczego nie służy.

    Jest swobodną grą impulsów neuronalnych a przyczyną tej gry jest głównie ,,podświadomość,, nasze genetyczne skłonności i naciski wszechobecnego środowiska. Coś się tam emocjonalnie plecie ze wspomnień obaw nadziei … to jeden proces - inny to symboliczne nazywanie - i pewnie są jeszcze inne procesy o których nic nie wiemy.

    Pozostają jeszcze do rozstrzygnięcia pomniejsze kwestie : co to jest myśl – jak powstaje z czego jest zbudowana – co ją ,,rzeczywiście,, determinuje itd itp ?



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • kalllka 18.02.18, 18:59
    O to to.., ciekawe jakie składniki wchodzą w mieszankę wtryskiwana w mózg i rozpoczynają procesy myślowe.
  • kalllka 18.02.18, 22:08
    w skład wchodzą, w skład!
  • mu_ndek 18.02.18, 23:54
    Paliwo głównie jest emocjonalne - znaczy się hormony wtryskiwane są – ostatnio udało mi się wyizolować emocję bez podłoża –samą samiusieńką - ale to było przez sen. Sen był o zdradzie i tchórzostwie - czyli taki mało przyjemny można powiedzieć – bo działanie hormonów wszechstronne jest (powiedzenie ,,śmierdzisz tchórzem,, – nie jest tak zupełnie bez sensu – o tym można pogadać z jakimś zaprzyjaźnionym psem - po służbie )
    Taka ulotna jak pamięć snu, zła emocja - trzymałem ją i już nie pamiętałem tego snu który ją wywołał – sama została, bez treści – wypreparowana – zagubiona – dym w przeciągu domysłów - trzeba było zapalić.

    Organizm sam sobie przyśnił , sam zareagował – odpalił reakcję a ja zostałem tylko ze skutkiem rozpływającym się gdzieś po obwodach… i zaśnij tu teraz.
    Reszta to przyzwyczajenie – że kto? - że jak ? czemu? - instynktowne szukanie przyczyn a to się samo odpala i zaciąga.
    My tylko chorujemy.



  • kalllka 23.02.18, 10:35
    No właśnie przyzwyczajenie., wynika z natury stanów lotnych i ch rutynowych bezwładnych ciągów logicznych, stosow- zapalonych i podsycanych reakcjami fizyko chemicznymi... z internetowego sklepu?
    Co by się ze snami porobiło gdyby nie naturalne przeszkody, grudy na mózgu, pamięć?
    -W procesach utleniania utworzyłyby gesty smog.
    Wiec już wiem co jest w życiu najważniejsze, stan pogody;
    małe zachmurzenie, lekka wilgotna bryza wzruszenie..góry na horyzoncie-nadzieja na kolejna inkarnację..
  • kalllka 27.02.18, 12:18
    Dodać należy ze stan pogody- zwłaszcza ducha, można zaprogramować oraz inkarnować w 4D
    Czy Nicholo T śniło się, ze poleci w kosmos jako samochód?
  • mu_ndek 06.03.18, 15:34
    A może najważniejszy jest sen?
    (i starania by był spokojny)
    Nicholo był wizjonerem ale nie aż tak marketingowym.



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • kalllka 10.03.18, 13:02
    ażjak był zatem?
  • mu_ndek 12.03.18, 23:51
    Otóżajakże był on Nikola geniuszem/wizjonerem jednakowóż nie marketingowym gdyżowóż to Makaroni dotąd uchodzi za twórcę radia a Edison też go wyr- kiwał (ten to był sprzedawca co się zowie na mirę Musaka Onego co wystrzeliwuje ku zaśmiecaniu tudzież poklaskowi oraz reklamie czerwone samochody )


  • kalllka 14.03.18, 22:29
    Pierwszy raz o Tesli powiedział mi ojciec;
    Siedziałam pomiędzy potencjometrem, a streszczeniem treści,
    stary dusił sporta, lutował z kalafonii stare radio tesla i pouczal...
    A później luk elektryczny mi pokazał i księżyc przez lunetę, ale o tym już chyba kiedyś wspominałam, ci

  • mu_ndek 15.03.18, 13:27
    Natrafiłem ja na sondę uliczną wpisującą się w nasz temat – oto odpowiedz na pytanie - kim się jest – w nieco rozszerzonym ,,sensie,,

    mamadu.pl/135563,co-to-jest-homo-sapiens-definicja

    Jako żywo -to przypomina spontaniczną/ideologiczną sondę uliczną na temat - ,,czy popiera pani/pan socjalistyczny kierunek rozwoju naszego ukochanego kraju ,, : Oczywiście – są błędy i wypaczenia ale jednak nasz ci on. Sól ziemi -No ja pierdolę – łapy opadają.
    Jakoś mnie to potwornie nie śmieszy.
    Dalsze odcinki ósmego pasażera Nostromo? Bo życie to jednak. A edukacja ideologiczna zastraszająco się ostatnio rozwija jak nie przymierzając seriale telewizyjne. W czym TV króluje niosąc wysoko swoją misję.

    Jak się ta luka wytworzyła? Narastający bunt ,,kwiatu stworzenia,, przed własną biografią? Ucieczka ideologiczna wprost paniczna. Boszsze - wszystko tylko nie Homo sapiens!



  • kalllka 15.03.18, 14:47
    No ty natrafiasz na sondę uliczna, a ja znalazlam taka dawno i dużo bliżej, w moim brzuchu.
    Wyobraź sobie moje oszołomienie przerażenie i złość.. gdy okazała się być wsadzona nie tylko bez mojej świadomości- zgody ale tez bez żadnej wskazówki po co czemu to służy i skaczemy przeciwko mnie!
    Ot, dla gawuedzi to eksperyment neurolingwistyczny.. cwany bo prowadzący do nikad. Domniemania których nie da się udowodnić..
    PS
    I choć przyzwyczaiłam się, ze z moich flaków robią seriale miksując moje pomysły z innym DNA i reklamują pod innym nickien; ale szlag trafia, ze prostactwo ukradlszy zmienia sens na sens bycia w ogóle ergo grozi depresja i śmiercią..
    Tymi neurolingwistycznymi eksperymentami zmienia tożsamość,indywidualny kod, odciski palców, tylko z zazdrości i dla kilku kontaktów z telefonów...
    A przez znikoma szkodliwość (!) jest kryte, przez tych których okrada too. Bo właśnie z tego żyje podziemna chwiejnia uzurpujące prawo do bycia anonimus- muniu,..
    Z okradania równo, obu stron
    - setek tysięcy #gros_sikow
  • kalllka 16.03.18, 03:57
    Ehh popłynęłam /kajakiem/
    Proszę o wybaczenie i przyrzekam poprawę.,
  • mu_ndek 12.07.18, 23:20
    Kim się jest? Takie proste pytanie i… cisza. Najwyraźniej się nie wie a wszelkie wyobrażenia załamują się zanim się je odnajdzie.

    No - dziwadłem się jest!
    I niczym więcej.



    --
    Groucho : No Ravelli – proszę iść trochę szybciej.
    Chico : A po co się tak spieszyć - szefie? Przecież donikąd nie idziemy.
    Groucho : W takim razie ruszamy biegiem i skończmy z tym raz na zawsze.
  • al.1 26.09.18, 18:49
    mu_ndek napisał:

    > A czym jesteśmy? Wydaje się że zlepkiem ukleconym z tego co pod ręką - z różnych
    > systemów przejętych i doskonalonych ewolucyjnie.

    W sensie pozytywnym, czy negatywnym? Bo generalnie to jestesmy psychopatami, bestiami (brak słów). Oczywiscie nie wszyscy, ale ZŁO rzadzi tym swiatem. Konkretnie - iluminaci, zwani inaczej elitami, satanistami, wolnomularzami. Rzady robia wszystko, aby sie to nie wydalo. Nie wierzycie? Tylko jeden przyklad:









  • scand 03.10.18, 13:01
    Ludzie wykazują dużą zmienność i nie da się 7 miliardów osobników określić za pomocą jednej etykiety..
  • kalllka 04.10.18, 15:17


    Wydaje się, ze przynajmniej połowa, z7 miliardów, o tym nie wie, szukając /swojej/ drugiej połówki
  • scand 04.10.18, 17:06
    Część, która już znalazła nie szuka - może zostaje więc jeszcze z miliard poszukujących wink
  • kalllka 06.10.18, 11:24
    Wyjąwszy starców i dzieci- to jakieś 1/2 miliarda.
    500milioniw do zagospodarowania dla oczekujących połówek..
  • kalllka 11.10.18, 12:19
    Niezła kwota.
    Zrobiła wrażenie, nawet, na tych już zagospodarowanych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.