Dodaj do ulubionych

czym jest dla Was piękno?

06.01.05, 07:54
pytanie jak w temacie - co to jest piękno - pytanie niby proste, ale tak jak
w przypadku pytania czy i dlaczego życie jest dobrem - może być problem z
udzieleniem odpowiedzi...
--
Buntuję się, więc jestem smile
Edytor zaawansowany
  • ilmatar 06.01.05, 11:54
    Jaką definicję piękna masz na myśli?
    Filozoficzną, artystyczną czy zroworozsądkową?
  • dzika_zdzicha 06.01.05, 15:18
    życiową ;DDDDD
    --
    Buntuję się, więc jestem smile
  • kamfora 06.01.05, 18:48
    Piękno to po prostu rodzaj umowy między ludźmi smile

    A bunt jest dowodem na niedojrzałość buntującego się wink
    (Dojrzałość tworzy własne bez konieczności ciągłego odnoszenia się do
    cudzego smile
    --
    smile)
    Ba.
  • dzika_zdzicha 06.01.05, 22:42
    piękno jest rodzajem umowy między ludźmi? czyli bez ludzi nie ma piękna? smile

    co do dojrzałości i niedojrzałości - wolę być niedojrzała i przechodzić proces
    dojrzewania - uważam, że tak naprawdę jest nieskończony. ktoś, kto mówi że jest
    dojrzały jest dla mnie baaaardzo zarozumiały.

    aha, więc jeśli np. stoję przed Sejmem i buntuję się przeciw wprowadzeniu
    głupiego - według mnie - prawa, to chcesz powiedzieć że jestem niedojrzała??? smile
    --
    Buntuję się, więc jestem smile
  • kamfora 06.01.05, 23:20
    dzika_zdzicha napisała:

    > piękno jest rodzajem umowy między ludźmi? czyli bez ludzi nie ma piękna? smile

    No to chyba jasne, że nie smile Nie ma przecież piękna obiektywnego wink

    > co do dojrzałości i niedojrzałości - wolę być niedojrzała i przechodzić proces
    > dojrzewania - uważam, że tak naprawdę jest nieskończony. ktoś, kto mówi że
    > jest dojrzały jest dla mnie baaaardzo zarozumiały.

    A ktoś, kto nie mówi, a po prostu jest dojrzały? smile


    > aha, więc jeśli np. stoję przed Sejmem i buntuję się przeciw wprowadzeniu
    > głupiego - według mnie - prawa, to chcesz powiedzieć że jestem niedojrzała???

    No - mniej więcej smile
    Dojrzały człowiek przeciwdziała wprowadzaniu głupiego - według niego - prawa
    biorąc udział w wyborach do Sejmu smile

    --
    smile)
    Ba.
  • dzika_zdzicha 07.01.05, 00:17
    > No - mniej więcej smile
    > Dojrzały człowiek przeciwdziała wprowadzaniu głupiego - według niego - prawa
    > biorąc udział w wyborach do Sejmu smile
    tak, to jedna z metod. ale czy skuteczna, eh...

    --
    Buntuję się, więc jestem smile
  • otryt 07.01.05, 08:48
    Widok ze szczytów na Dolinę Pięciu Stawów.
  • kamfora 08.01.05, 12:27
    otryt napisał:

    > Widok ze szczytów na Dolinę Pięciu Stawów.

    Piękno to coś co działając na zmysły człowieka wywołuje w nim uczucie
    zwane zachwytem. Ponieważ jednak nie ma czegoś, co we wszystkich ludziach
    wywołuje równy zachwyt - więc pozwolę sobie powtórzyć, że piękno jest
    kwestią umowy (szeroko pojętej smile

    Jeśli chodzi o widoki...
    Który widok uważasz za brzydki i dlaczego?

    --
    smile)
    Ba.
  • ilmatar 08.01.05, 15:24
    Nie wiem jak odpowie Mirek, ale ja powiem tak:
    piękno jest we wszystkim, zależy od "kamery" smile
  • otryt 08.01.05, 15:39
    kamfora napisała:

    >Jeśli chodzi o widoki...
    >Który widok uważasz za brzydki i dlaczego?

    Dlaczego chcesz rozmawiać o brzydocie, gdy temat jest o pięknie? Może się to
    autorce wątku nie spodobać. A poważnie, nic mi nie przychodzi do głowy co
    mógłbyć uznać za brzydkie i sugestywnie tutaj opisać. Myślę, że wynika to z
    mojego nastroju znacznie lepszego niż przed kilku miesiącami, kiedy na Twoje
    pytanie odpowiedziałbym znacznie łatwiej.

    Zastanawiam się, czy szukanie brzydoty służy czemuś dobremu, czy nie wpędza w
    depresję? Może jednak lepiej oczy zwracać ku światłu? Sarah Kane, osoba
    niezwykle wrażliwa, przejmująco opisała brzydotę współczsnego świata. Pisząc
    jedną ze swoich sztuk miała przed oczyma fotografię powieszonej na drzewie a
    wcześniej zgwałconej kobiety z Bośni. Pokazywała obraz społeczeństwa
    ulegającego samodestrukcji. Nie wytrzymała tego, żyła tylko 28 lat.
    A większość ludzi jakoś z tym żyła przy kolacji oglądając w TV sceny z Sarajewa
    i Srebrenicy.

    Pozdrawiam


  • kamfora 08.01.05, 17:28
    otryt napisał:

    > Dlaczego chcesz rozmawiać o brzydocie, gdy temat jest o pięknie?

    Nie chcę rozmawiać o brzydocie! Zadałam pytanie, żeby...no, powiem wprost:
    miałam nadzieję, że to Ty odpowiesz tak, jak odpowiedziała Ilmatar smile

    A jeśli chodzi o Sarah Kane i jej opis brzydoty...Czy nie wydaje Ci się,
    że przekroczyliśmy właśnie granicę estetyki i wkraczamy na teren etyki?
    W opisie Kane brzydota = zło. Czy mamy przyjąć, że piękno = dobro?
    I znowu powtórzę, co kiedyś już pisałam. Nie wolno nam tego robić.
    Nie wolno nam dopuszczać do zatarcia granic między etyką a estetyką.

    Kanony piękna się zmieniają. Granice między dobrem a złem są w tym samym miejscu.
    --
    smile)
    Ba.
  • otryt 09.01.05, 14:18
    kamfora napisała:

    >miałam nadzieję, że to Ty odpowiesz tak, jak odpowiedziała Ilmatar smile

    Odpowiedziałem to samo. Jednak Marta, z właściwą sobie elegancją zrobiła to 5
    razy zwięźlej smile

    Pozdrawiam


  • anastacia900 09.01.05, 09:27
    Dla mnie wiele rzeczy jest pieknych...ale nie jest sztuka dostrzec piekno w
    ladnych rzeczach ale w brzydkich albo po prostu zwyklych...trzeba je sprobowac
    odnalezc, piekono to nie to, co jest na zewnatrz, ale wewnątrz czegos, piekna
    moze byc nawet zwykla szklanka, piekny moze byc balagan smile no i przyroda jest
    piekna, nawet zwykle, zmarniale drzewko posiada w sobie cos, co mozemy
    dostrzec smile
  • jaro_ss 10.01.05, 08:19
    A mnie się podobało stwierdzenie pewnego profesorka, który dyrygował, jak mnie
    coś wzięło i śpiewałem sobie jakiś czas w hórze: w muzyce nie ma demokracji.

    Jakoś nie przekonują mnie teorie, że piękno można znaleźć wszędzie. Można je
    znaleźć na zasadzie etycznej, tak że w skrajnej formie, może być to po prostu
    przetworzenie uczucia litości... Ale o ile zachowam się tak wobec dzieła
    upośledzonego dziecka, aby oszczędzić mu przykrości i zachęcić do dalszych
    wysiłków, to nie zastosuję tego klucza do artysty, który mieni się być
    luminarzem prawdziwej sztuki...

    Tak jak falszujący chór jest fałszującym chórem, tak happeningowa instalacja
    jest zbiorem śmieci, o ile nie odwołuje się do bogactwa znaczeń kulturowych
    egzystujących w społecznym przekazie, czy pokładów znajomości ludzkiej psychiki
    i złożoności relacji społecznych, czy relacji do przyrody...

    Niestety, wielu współczesnych "artystów" nie jest geniuszami, bo i ich
    pojmowanie, choćby intuicyjne świata jest wąskie, małe, wyolbrzymiają
    partykularne drobne małoznaczące przeżycia, ponad to co znaczące wobec
    ludzkości i jej dziejów....

    Im bardziej sztuka odchodzi od uniwersaliów, a to teraz modne, tym bardziej
    staje się "targowiskiem głópców"....
  • otryt 10.01.05, 09:30
    Chyba śpiewaliśmy w jednym chórze w sobotę...a dyrygował profesor Stefan
    Stuligrosz - pomyślałem po przeczytaniu Twojego tekstu.

    Wzruszył mnie śpiew niepełnosprawnej dziewczynki a jeszcze bardziej słowa
    starego profesora, który pochylał się nad jej wrażliwością i mówił, że może
    jest ona większa niż jego chłopców chórzystów i jego samego. Nie sądzę, aby
    przemawiało przez niego przetworzone uczucie litości, gdy chciał aby śpiewała
    przy kilkutysięcznej widowni lub aby zachęcić ją do dalszych wysiłków. On w tej
    małej Marcie widział piękno. Od dziecka słyszałem jego nazwisko, lecz nigdy go
    nie widziałem. Uznany chór pokazał piękno a jeszcze bardziej urzekła mnie osoba
    dyrygenta, mającego dziś 85 lat. Z każdego jego słowa przebijało ciepło,
    miłość, mądrość, patriotyzm, nadzieja i wiara - w moim subiektywnym odczuciu
    piękno.

    I smutna refleksja przy okazji. "Poznańskie Słowiki" Stuligrosza były w
    kwietniu w moim mieście z pieśniami na Wielki Tydzień. Widziałem ogłoszenie i
    pomyślałem sobie, jak chór zbrukany paskudną aferą może wykonywać taki
    repertuar. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że "Poznańskie Słowiki"
    Stuligrosza i "Polskie Słowiki" Wojciecha Krollopa, dawniej Jerzego
    Kurczewskiego to dwa różne chóry. I jeden i drugi są chórami chłopięcymi i
    męskimi oraz są z Poznania. Niestety tak bardzo podobna nazwa myli, nie tylko
    za granicą. Kto i po co to zrobił?

    Pozdrawiam
  • jaro_ss 10.01.05, 12:54
    Ja śpiewałem w typowo męskim chórze, bez żadnych dzieci, i to w II basach.
    (w zespolikach na klawiszach i perkuscji też, tak do poziomu pomiędzy bal
    emeryta/wesele)

    Co do tego upośledzonego dziecka, to nie miałem nic konkretnego na myśli, ale,
    że piękno może być czymś bardziej skomplikowanym w odbiorze, nie do końca z
    pięknem samym w sobie związanym. Zostawmy litość, może to był nieco zły
    przykład, a weźmy postępowanie pedagogiczne. Wiadomo,że obiektywnie rzecz
    biorąc rysunek dziecka 3-letniego, dziełem sztuki nie jest. Ale reakcja
    dorosłęgo na jego dzieło jest ważna z psychologicznego, wychowawczego i
    socjologicznego punktu widzenia bardzo ważna. I tutaj wiadomo, że ocena piękna
    nie jest tylko z punktu widzenia piękna, ale całoksztaltu sytuacji (pierwsze:
    nie zniechęcać)...
    Osobiście uważam, że ważne jest przekazanie treści związanej z szacunkiem,
    wartością, ale i trzeba jakoś zwrócić uwagę, że nie jest to coś wykończonego,
    aby to dziecko w przyszłości nie przyzwyczaiło się do tego, że wszyscy się nad
    nim rozczulali i rozpływali, a w wieku dorosłym (czy może jeszcze nastoletnim)
    nagle szok, bo okazuje się, że nikt specjalnie jego bochomazów za piękne nie
    uznaje.... bo charakter można wypaczyć w dwie strony: niedowartościowania i
    przewartościowania, z całym bagażem konsekwencji....

    Co nie zmienia faktu, że są dzieci z tak pięknym głosem że aż strach... ale
    rzadko się to spotyka...
  • kazeta.pl55 10.01.05, 15:42
    dzika_zdzicha napisała:

    > pytanie jak w temacie - co to jest piękno - pytanie niby proste, ale tak jak
    > w przypadku pytania czy i dlaczego życie jest dobrem - może być problem z
    > udzieleniem odpowiedzi...

    Wchodzę tu jako nowa osoba ale już trochę zapoznana z tematem, bo po lekurze
    wielu postów i swoich wstępnych przemyśleniach. Zatem co według mnie:

    1. Pytanie jest tak zadane, by dyskutować bez końca. Pojęcie piękna i dobra,
    tudzież innych abstraktów najprawdopodobniej jest niedefinowalne. Inaczej
    mówiąc każdy ma prawo do swojej definicji i już!

    2. Chociaż piszę wyżej "abstrakt" brak mi jednak pewności, czy w ogólności mam
    rację.
    Coś bowiem jest na rzeczy, że statystycznie wydaje się iż większość ludzi za
    piękne i dobre uważa podobne rzeczy. Dowodem mogą tu być dzieła sztuki
    malarstwa, rzeżby, muzyki, ba nawet techniki, oraz oczywiści natury. Więc
    łatwo postawić inne pytanie: jakt to jest, że większość z nas doznaje zachwytu
    patrząc np. w usiane gwiazdami niebo, słuchając słynnej fugi Bacha itd. itp.
    Można sądzić, że tak zostaliśmy wychowani, że to konsekwencja zakorzenienia w
    konkretnej kulturze. Można jednak założyć obrazoburczą tezę, że piękno i dobro
    istnieje niezależnie od nas, i zobyć w ten sposób tłumaczenie, że tylu ludziom
    się to samo podoba. Pięknymi aczkolwiek dla niektórych b. wątpliwymi dowodami
    są zwierzenia genialnych kompozytorów o tym, iż nie oni napisali nieśmiertelne
    kompozycje, tylko je usłyszeli w podświadomości! Podobne zdania usłyszymy od
    malarzy, rzeźbiarzy, poetów, konstruktorów, projektantów. Zamysł dzieła tworzy
    się zazwyczaj w ich myśli, wyobraźni, przychodzi często niespodziwanie,
    olśnienie jak przebłysk absolutu!
    Wiem, że wierzenie w odwieczne istnienie piękna i dobra jest postawieniem
    sprawy na głowie, ale czy do wykluczenia? Ciekawi mnie, co o tym sądzicie.
    Pozdrawiam.
  • scand 28.11.13, 20:39
    > czym jest dla Was piękno?

    Harmonią.
  • witekjs 29.11.13, 20:36
    forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,135642105,_PIEKNO_Sztuka_Matematyka_Fraktale.html
  • kicho_nor 29.11.13, 23:13
    które piękno?

    - Piękno u Zorby
    -Piękno napalmu o poranku
    -terkot karabinu maszynowego u futurystów
    - czy też jednorożec na tle wodospadu


  • scand 30.11.13, 10:02
    Przeniosłeś Kichonorze piękno do zjawisk tak różnych że o syntezę trudno..
  • al-szamanka 30.11.13, 08:05
    scand napisał:

    > > czym jest dla Was piękno?
    >
    > Harmonią.

    No proszę, telepatia, czy te same wibracja ta sama fala... bo dla mnie tez harmoniasmile
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • scand 30.11.13, 10:03
    Harmonię trudniej uzyskać niż dysharmonię - stąd rzadkość piękna..
  • illmatar02 30.11.13, 22:03
    Ejże. Piękno jest tym co wydaje nam się piękne. Samo w sobie nie istnieje.

    --
    Pociąg akurat odjeżdża.  <br>Pasażerze żegnaj!
  • kicho_nor 30.11.13, 23:06
    Że samo w sobie nie istnieje
    Ale istnieje poza samo w sobie, więc nie ma co tak twierdzić że nie istnieje
    jeśli nawet nie wyraża się w uncjach.

    Dorzucę parę pojęć samo w sobie nie istniejących: sława, pycha, zazdrość,
    miłość (do Kaczyńskiego)
  • al-szamanka 01.12.13, 09:21
    illmatar02 napisała:

    > Ejże. Piękno jest tym co wydaje nam się piękne. Samo w sobie nie istnieje.
    >

    A może jest odwrotnie i wszystko dookoła jest pięknem, tylko my mamy takie dziwaczne widzimisięwinksmile... Bóg, gdy stwarzał, twierdził, że wszystko jest dobrewinksmile
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • scand 02.12.13, 20:35
    Jeśli wszystko byłoby pięknem to nie byłoby tła. Piękno istnieje na tle nie-piękna. Tylko tak może się wyróżnić. Generalnie piękno jest rzadsze niż nie-piękno.
  • k.karen 02.12.13, 20:59
    scand napisał:

    > Jeśli wszystko byłoby pięknem to nie byłoby tła. Piękno istnieje na tle nie-pię
    > kna. Tylko tak może się wyróżnić. Generalnie piękno jest rzadsze niż nie-piękno

    Też tak myślę. Gdyby było odwrotnie, to żylibyśmy w ciągłej ekstazie.
    Ale to nie definicja jest ważna, tylko zdolność do zachwytu pięknem i do odróżniania piękna od nie-piękna smile
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • al-szamanka 02.12.13, 22:10
    k.karen napisała:

    > scand napisał:
    >
    > > Jeśli wszystko byłoby pięknem to nie byłoby tła. Piękno istnieje na tle n
    > ie-pię
    > > kna. Tylko tak może się wyróżnić. Generalnie piękno jest rzadsze niż nie-
    > piękno
    >
    > Też tak myślę. Gdyby było odwrotnie, to żylibyśmy w ciągłej ekstazie.


    A skąd ekstaza, gdy piękno wszedobylskie i dlatego nie można określić go jako czegoś wyjątkowego. Całe zdanie jest dowodem na niezrozumienie tego, co napisał scand.
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • illmatar02 02.12.13, 22:37
    No i proszę, jak pięknie się różnimy.
    Istnienie lub nie piękna jest czysto umowne. Piękno jest "dla mnie", a także "dla nas, ludzi naszych czasów". Znaczenie miejsca na mapie można spokojnie pominąć, skoro mamy globalizację.
    To co dla mnie piękne, jak przypuszczam nie dla wszystkich jest takie, a często nawet uchodzi za szpetne. I na odwrót. Mnie się mało co BARDZO podoba, z upływem lat właściwie coraz mniej.
    Poza tym zdolność do zachwytu to żadna miara. Człowiek jest zdolny do wielu nieoczekiwanych rzeczy i nie zawsze przyjemnych. Zachwyt to łatwe uczucie.
    Karen, warczę sobie troszkę, ostatnio natykam się w realu na mocno egzaltowane osobniczki, emanujące wprost zachwytami i jakoś mnie odrzuca. Pewnie nie to miałaś na myśli.


    --
    Pociąg akurat odjeżdża.  Pasażerze żegnaj!
  • k.karen 03.12.13, 10:09
    Mnie coraz mniej podoba się to co tworzą teraz ludzie. Niezmiennie zachwycam się przyrodą.
    Z harmonią, jako definicją piękna, też bywa różnie. Dzisiaj barok powoduje zachwyt a przecież powstał jako dysharmonia w literaturze i sztuce. Filozofia też sobie nie radzi z tą definicją i tak powstała estetyka. A dla mnie kryterium piękna, np. w ocenie wyglądu ludzi, to proporcje. Możemy bez końca przerzucać się argumentami i każdy... będzie miał rację.

    Myślę, że każdy ma inne kryteria i definicję piękna.

    Nie lubię pająków i różnych żyjątek, które mają więcej niż cztery nogi, one wg mnie są brzydkie. Ale kiedyś, będąc w sklepie zoologicznym, zobaczyłam w terrarium ptasznika... był piękny i taki puchaty, że nie wahałabym się wziąć go do ręki. Tak więc i nasze kryteria piękna mogą się zmieniać w zależności od okoliczności.

    Nie warczysz smile
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • scand 03.12.13, 10:23
    Ludzie zapewne mają niekiedy inne upodobania do piękna. Pytanie czy z tych różnic wynika dla nich coś praktycznego..poza sporem.
  • k.karen 03.12.13, 10:52
    Nie wiem, chyba nie smile
    Nie podoba mi się w tych sporach podział na piękne - brzydkie. Zgadzam się z Twoim wcześniejszym podziałem na piękne i nie-piękne. To co nie-piękne ( i czego jest więcej), nie musi być od razu brzydkie smile
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • scand 03.12.13, 19:45
    No tak, nie-piękne może być to co się po prostu nie wyróżnia. Tło.
    Piękno się wyróżnia.
  • k.karen 04.12.13, 11:55
    Ale bywa, że tło jest piękniejsze od pierwszego planu big_grin wink

    2.bp.blogspot.com/-foVUlRdsxy8/UpEmoD6DaqI/AAAAAAAAPyw/01Q8gFRnSUM/s1600/IMG_0903.jpg
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • illmatar02 02.12.13, 22:26
    To z Bogiem i stwarzaniem, to jak rozumiem się na emotkach, taki żarcik?


    --
    Pociąg akurat odjeżdża.  Pasażerze żegnaj!
  • al-szamanka 03.12.13, 06:00
    illmatar02 napisała:

    > To z Bogiem i stwarzaniem, to jak rozumiem się na emotkach, taki żarcik?
    >
    >

    Rozumiesz siębig_grin
    Oto dowód, że pismo obrazkowe jest uniwersalnesmile
    --
    http://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg


    AL
  • scand 02.12.13, 20:34

    > Ejże. Piękno jest tym co wydaje nam się piękne. Samo w sobie nie istnieje.

    Tak subiektywne że prawie pozbawione treści wink
  • illmatar02 02.12.13, 22:42
    Właśnie. Pozbawione treści dosłownie. Piękno i brzydota są umowne, są społeczne i kontekstowe. Jak zresztą cała kultura.
    Co mi nie przeszkadza czasem się czymś zachwycić. Bywa że się po pewnym czasie dziwię samej sobie.

    --
    Pociąg akurat odjeżdża.  Pasażerze żegnaj!
  • scand 03.12.13, 08:12
    Ten skrajny relatywizm nie przekonuje mnie. Jeśli zakorzenimy piękno w harmonii to ową da się przecież uzasadnić nawet jakoś matematycznie. No ale przyjdzie ktoś i powie że dla niego harmonia jest szpetna, a dysharmonia powoduje głębokie doznania estetyczne.
    Tylko czy będzie szczery ? Dziś ludzie aby się wyróżnić symulują różne rzeczy więc mogą mówić że widzą piękno np. w mięsie u rzeźnika. Niektórzy co gorsza próbują narzucić te swoje "normy" również innym..
  • kicho_nor 03.12.13, 08:38
    Kanony

    Piękno jak wyłazi z rana jest rozczochrane i podpuchnięte
    Dopiero po przeszło pół godziny zajmowania łazienki wygląda do ludzi
    a obiektywnie powiedziałbym że nawet więcej
  • scand 03.12.13, 10:20
    > Piękno jak wyłazi z rana jest rozczochrane i podpuchnięte.

    dlaczego Kichonorze od razu "podpuchnięte" ? Czy nie przesadzasz ? wink
  • kicho_nor 03.12.13, 12:30
    Reklama (o pięknie)
    Do obiadu z piękną kobietą (nagą) weź zażyj tabletki figopron
    Na skołczane gardło i nie tylko tabletki figopron gwarantują skuteczność odkołczenia
    Przed użyciem skonsultuj się z itd. itd
  • izydor88 03.12.13, 21:20
    Piękno,zachwyt - góry,morze,ocean.
    Barok - zdecydowanie nie.
    --
    Klara
  • scand 04.12.13, 09:05
    > Barok - zdecydowanie nie.

    Barokowa muzyka - kwintesencja piękna w muzyce.
  • izydor88 04.12.13, 12:44
    W tym punkcie - zgoda.
    --
    Klara
  • kicho_nor 04.12.13, 13:55
    Co Wy chcecie od tej dziewczyny na zdjęciu
    Ona wraża piękno trudu znoju. Ona znosi w torbie ciężkie kamienie
    do umacniania nabrzeża, tak ciężkie są w torbie aż się jej nogi pouginały.
    Silny kontrast zdjęcia pod słońce wskazuje że zdjęcie robił Carawagiio.
    Sielankowe łabędzie w swojej nieprzydatności podkreślają tylko przydatność
    ludzkiego trudu. Zachodzące słońce symbolizuje zmierzch kapitalizmu i wskazuje
    na świetlaną przyszłość SLD jako koalicjanta w nowych wyborach.

    Zdjęcie jest warte plakatu.
    Pamiętacie kiedyś tamten plakat Manifest, gdzie zarośnięty facet z worem na plecach czyta
    o czekającym go szczęściu.
    A ta na zdjęciu nie ma wora na plecach ale ma ciężką torbę i tu symbolika piękna
    jest jednoznaczna.

    kichonor


  • k.karen 04.12.13, 19:47
    Kichonorze, ale ja nie napisałam, że ta pani jest brzydka. Napisałam tylko, że tło jest piękniejsze smile
    Ale za to jej buty naprawdę się wy-różniają big_grin
    --
    http://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
  • kicho_nor 04.12.13, 21:33
    Takie buty

    Pokaż mi się w butach a powiem ci co masz na nogach

    Ogólnie buty podkreślają piękność, a piękność ocenia się od butów w górę.
  • izydor88 05.12.13, 18:28
    Buty są dla mnie najważniejsze.Na tę część garderoby nie skąpię grosza.
    Muszą być na płaskim obcasie i super wygodne.Wkładam i czuję,że się w nich urodziłam.
    W wygodnych butach - świat jest piękny.
    --
    Klara
  • scand 05.12.13, 18:45
    A w zimie ? Też płaski obcas ?
  • izydor88 05.12.13, 20:56
    Zimą najchętniej - buty górskie.Szkoda,że nie wszędzie można w nich bywać wink
    --
    Klara
  • by_t 13.01.14, 11:58
    scand napisał:

    > > czym jest dla Was piękno?
    >
    > Harmonią.


    Dla mnie na przykład raczej puzonem czy może inną trąbą ?




    PS jak widzę dyskusja się rozgrzewa tylko przy okazji religii czy tzw. piękna ale jak zwykle na przykładach widoczków i czułostkowych wzruszeń – na jednym i drugim wszyscy się znają i poruszając się na tym poziomie nic nie da się sensownego powiedzieć . Sugeruję jakiś konkretny przykład (poza widoczkami – oczywiście) z dziedziny sztuki – wtedy jest szansa na jakieś epistemologiczne wnioski. (nauka się co nieco rozbestwiła więc dobrze by było coś jej przeciwstawić – jakieś nowe obszary poznania - inne – ogarniające większy horyzont "doświadczeń człowieka" - no tak ale na tym też wszyscy się znają - koniec filozofii?)
  • scand 13.01.14, 14:15
    > > Harmonią.
    >
    >
    > Dla mnie na przykład raczej puzonem czy może inną trąbą ?

    Dość zagadkowe sformułowanie. Chodzi o to że piękno może przejawiać się w muzyce ? To oczywiste.
  • by_t 13.01.14, 16:54
    scand napisał:

    > > > Harmonią.

    > > Dla mnie na przykład raczej puzonem czy może inną trąbą ?
    >
    > Dość zagadkowe sformułowanie. Chodzi o to że piękno może przejawiać się w muz
    > yce ? To oczywiste.


    Jeśli oczywiste to może trzeba było napisać akordeon a nie harmonia?

    Jeśli jednak chodziło by o inną harmonię - to trzeba by napisać jaką i między czym bo zakładamy współbrzmienie ( przynajmniej dwóch czynników) czego i czego ?
    ( może chodzi o oscylacje mózgowe współbrzmiące z muzyką sfer albo może po prostu lubisz jak ktoś posuwa na akordeonie i tyle?)

    Ale przecież nie o to chodzi. Chodziło by raczej o nie używanie starożytnych określeń albo wyjaśnienie co się przez nie rozumie – od razu uprzedzam że określenie – „o gustach się nie dyskutuje” jest najczęstszą wymówką tych którzy nie mają nic do powiedzenia na temat sztuki (ani nawet na temat estetyki mimo że „piękno” jest właściwością estetyczną ) ale to chyba nie ma sensu bo już to przerabialiśmy i poza powierzchownymi pierdołami nic nie osiągnęliśmy .


    PS No tłoku tu raczej nie ma. Może ze względu na wyjątkową harmonię i brak dysonansów w dyskusjach ( nie mówię o pyskówkach)

    pozdrawiam

  • scand 14.01.14, 20:24
    > Jeśli oczywiste to może trzeba było napisać akordeon a nie harmonia?

    Oj by_t, by_t..
    Przecież chyba nie trzeba było wielkiej przenikliwości żeby odgadnąć iż używając słowa harmonia nie chodziło mi o instrument muzyczny, a o słowo oparte na rozumieniu harmonii w najbardziej klasycznym, greckim znaczeniu.

    Pisałem ogólnie więc nie prowadziłem analizy szczegółowych składników.
    Ta zależy do dziedziny. Muzyka jest dość ciekawym obszarem gdzie piękno zaznacza swą obecność, ze względu na swój nieoczywisty charakter i ulotność..
  • by_t 16.01.14, 00:56
    scand napisał:

    > > Jeśli oczywiste to może trzeba było napisać akordeon a nie harmonia?
    >
    > Oj by_t, by_t..
    > Przecież chyba nie trzeba było wielkiej przenikliwości żeby odgadnąć iż używaj
    > ąc słowa harmonia nie chodziło mi o instrument muzyczny, a o słowo oparte na ro
    > zumieniu harmonii w najbardziej klasycznym, greckim znaczeniu.
    >
    > Pisałem ogólnie więc nie prowadziłem analizy szczegółowych składników.
    > Ta zależy do dziedziny. Muzyka jest dość ciekawym obszarem gdzie piękno zaznacz
    > a swą obecność, ze względu na swój nieoczywisty charakter i ulotność..


    No tak najwyraźniej nie jestem zbyt rozgarnięty – ale z drugiej strony - jeśli ktoś w XXI wieku posługuje się pojęciami nic nie znaczącymi w zderzeniu nawet ze sztuką współczesną ( o nowoczesnej nie wspomnę) to jak się wydaje może on nie mieć nic do powiedzenia o sztuce ani o „pięknie„ poza czułostkowymi ogólnikami nic nie wnoszącymi do żadnej dziedziny poza własnym dobrym samopoczuciem (wynikającym oczywiście z „rozumienia harmonii w najbardziej klasycznym , greckim znaczeniu „ ?)
    Niepotrzebnie się rozpisałem bo najwyraźniej nie czytasz całych postów.

    Podsumowując – No jednak trąba.



  • scand 24.01.14, 20:42
    Nie rozumiem dlaczego nie można niby już używać klasycznej definicji piękna ?
    Czy człowiek nie jest na tyle wolny aby używać tych pojęć, które najbardziej mu odpowiadają ?
    I czym jest niby ta nowoczesna definicja piękna ?
    Jeśli jakaś jest to dlaczego jest lepsza ?
  • damakier1 20.12.13, 23:30
    Czym jest piękno, sprecyzował już dość dawno temu H. Balzac: piękna kobieta w tańcu, koń pełnej krwi w galopie i fregata pod pełnymi żaglami.
    --
    "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
    (aut.: ToJaJurek)

    Wrona i inne zwierzaki
  • scand 23.12.13, 19:23
    Zestawienie trzech czynników.
    Warto zauważyć że dla mieszczucha śródlądowego dostęp do tego rodzaju piękna jest nieco utrudniony smile
  • kicho_nor 23.12.13, 20:44

    - Piękna kobieta w tańcu?. Byle taniec był też piękny
    - Czasy konia minęły z Piłsuckim i Kossakiem
    - żaglowiec na morzu, jak jeleń na polanie

    Piękno tkwi w Harleyu Davidsonie, a co dał Balzak do zweryfikowania
  • scand 24.12.13, 09:06
    Kichinorze, wiadomo że jesteś poetą - dołącz się zatem też poetycko do życzeń świątecznych smile
  • kicho_nor 24.12.13, 12:11
    Scand
    Ty mnie nie weryfikuj w poetykę

    Wbrew pozorom składnie życzeń jest trudne.
    Unikam składania życzeń bo mi się wydaje że jakoś na sztuczno mi wychodzi.

    Dlatego posłużę się wzorem/szablonem nr 57:

    Wszystkim z okazji Świąt i Nowego Roku dużo szczęścia i radości
    ( a w rybie mało ości)
    To w nawiasie to moja poetyka właśnie.
  • scand 24.12.13, 12:45
    Dziękuję Kichonorze w imieniu swoim i wszystkich,
    słusznie zauważyłeś:

    brak ości
    zwiększa
    odczucie radości smile

    (jak jest radość to jest i piękno - o radosnych świętach mówi się właśnie: "to były piękne święta")
  • illmatar02 24.12.13, 14:41
    http://i41.tinypic.com/2n6xann.jpg

    --
    Bawcie się dobrze, je się fajne rzeczy z okazji
  • nativeau 15.01.14, 22:18
    tanczymy jak damy a jak nie damy to nie tanczymy.
  • nativeau 15.01.14, 22:17
    ja widze piekno jak kobieta nie klamie. Zadko sie zdarza ale zdarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka