27.01.05, 11:28
Śledzę uważnie wydarzenia związane z rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz i po
raz kolejny zauważam przepaść, tym razem mentalną, jaka istnieje między
Polakami a innymi Europejczykami. Polska znów jest osamotniona w swojej wizji
historii, walcząc o to, aby w 2,5 stronnicowej rezolucji Parlamentu
Europejskiego poświęconej historii obozu znalazł się choć jeden rzeczownik
Niemcy lub przymiotnik niemiecki, gdy mówimy o założycielach obozu.

Rozumiałbym Niemców, szczególnie najmłodsze pokolenie, które nie chce już bić
się w swoje piersi za winy dziadków, ale dlaczego Anglicy lub Włosi
sprzeciwiają się temu również? A może nasza wizja historii po raz kolejny
okaże się fałszywa i coś znowu trzeba będzie weryfikować? Dla mnie sprawa
jest prosta: gdyby wszyscy Europejczycy wiedzieli, że II wojnę światową
wywołały Niemcy, że to oni zakładali obozy i dopuszczali się ludobójstwa
rzadziej pojawiałyby się w świecie określenia typu "Polish camps" lub "Polish
nazi". Gdy mówią to zwykli ludzie mogę myśleć, że wynika to z ignorancji. Ale
co sądzić, gdy w ten sposób wypowiadają się politycy lub czołowi dziennikarze?

Groteskowa jest kolejność ofiar jaką zaproponowano w rezolucji: Żydzi,
Romowie, homoseksualiści i Polacy. W rzeczywistości bilans ofiar przedstawiał
się następująco: Żydzi, Polacy, Romowie, Rosjanie, przedstawiciele innych
narodów. Polacy chcą, aby w zapisie znaleźli się także Rosjanie, których
liczba ofiar wyraża się liczbą 5-cyfrową, podczas gdy za homoseksualizm do
obozu trafiło kilkadziesiąt osób.

W tym roku widać wyraźną zmianę, gdy mówi się o obozie. Polskie media zaczęły
mówić Auschwitz, nie Oświęcim. Gdy obcokrajowiec musi wymówić słowo
Oszwiencim, prędzej skojarzy się mu się to z Polską niż z Niemcami. Psu na
budę przeszłość, zastanawiała się kiedyś Malwina. Pamięć indywidualna i
zbiorowa mają wiele wspólnego. Dlaczego więc tak mocno bronią swojej wizji
Europejczycy, skoro to tak mało ważne sprawy?
Edytor zaawansowany
  • scand 27.01.05, 12:33
    Niektóre analizy Auschwitz dowodziły że zjawisko to nie było bynajmniej
    wypadkiem przy pracy ale przykrą konsekwencją pewnych aspektów kultury nawet
    już nie niemieckiej ( chociaż Niemcy ze swoim perfekcjonizmem byli najlepiej do
    tego predysponowani) ale ogólno-zachodnioeuropejskiej stąd zrozumiałe jest
    negowanie wpływu całego narodu i minimalizacja odpowiedzialnosci do grupki
    bliżej nieokreślonego gangu nazistów. Kto wie czy gdyby nazisci nie "przegięli"
    to dzisiaj w Europie nie funkcjonowły by w jakiejś mierze np.
    programy "dobroczynnej" eutanazji itp przedsięwzięcia które skompromitowali.


  • jaro_ss 27.01.05, 13:11
    Jest to wizja przenosząca współczesne patrzenie na świat w przeszłość. Fałszuje
    to rzeczywistość i historię...

    Z logicznego punktu widzenia, klucz "narodowy" wskazywałby na kolejność Żydzi,
    Polacy, Rosjanie, powinni być jeszcze ujęci Niemcy, z kolei użyłbym "obywatele
    okupowanych krajów Europy", to by było bardziej "unijne". To o homoseksualitach
    świadczy o poziomie umysłowym, bo przecież można określić ich przynależność
    narodową...

    Dziwny jet ten świat, i im bardziej w elity "europejskie" tym dziwniejszy...
  • otryt 27.01.05, 13:50
    jaro_ss napisał:

    >Jest to wizja przenosząca współczesne patrzenie na świat w przeszłość. Fałszuje
    >to rzeczywistość i historię...

    No właśnie. Podobne patrzenie wstecz w okresie Oświecenia zafałszowało wieki
    wcześniejsze a szczególnie Średniowiecze. Z kłamstwami i stereotypami
    powstałymi wtedy do dzis nie potrafimy się uporać. Może jest więc sens walczyć
    o prawdę historyczną?

    A wracając do tematu. Wygląda na to, że czeka nas długa i trudna droga w Unii
    Europejskiej.

    Po burzliwych nocnych obradach w rezolucji jednak znajdzie się
    określenie "niemieccy naziści".

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62166,2514822.html
    Chcemy, aby inni wiedzieli kto założył obóz, jednak sama Gazeta Wyborcza w
    artykule na ten temat oraz innych artykułach unika słów niemiecki lub Niemcy.
    Mówi jedynie o Niemcach wiwatujących w Krakowie na wieść o kapitulacji Paryża,
    o więźniarkach niemieckich przywiezionych z Ravensbrueck oraz o kryminalistach
    niemieckich z Sachsenhaussen, którzy stworzyli potem kadrę funkcyjną. W innym
    artykule przewodniczka po obozie mówi, że często musi odpowiadać na pytania
    typu ilu Polaków należało do SS?

    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62525,2504823.html


  • crusader1 27.01.05, 16:13
    Wiele waszego zdziwienia tym ze inni nie chca slowa niemieck wynika ze sposobu pisania
    historii na zachodzie. Czesto Polska nie byal w niej przedstawiana pozytywnie z powodu tego
    ze alianci chcieli sie wybielic z ich decyzji odnosnie losu polski po wojnie. Podreczniki czesto
    pisza o obozach w Polsce, Polskich obozach, udziale polakow, polskiej nienawisci do zydow...

    Jakolwiek jest prawda ze uwazamy ze niemcy spowodowali wojne i ze niemcy zbudowali obozy.
    Ciekawosta jest jednak to ze mowimy o komunistach lub stalinistach w przypadku rosji.
    --
    --------
    Paskuda:

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24552
  • otryt 28.01.05, 10:51
    crusader1 napisał:

    >Ciekawosta jest jednak to ze mowimy o komunistach lub stalinistach w przypadku
    >rosji.

    No właśnie. Ja zawsze miałem z tym kłopot. Chciałem czasem powiedzieć Rosjanie
    mając na myśli Sowietów, lecz to przecież nie to samo. Nie do przyjęcia był dla
    mnie również termin „człowiek radziecki” – wyrażenie będące sztucznym tworem
    propagandy komunistycznej, która tego człowieka stawiała za wzór dla innych
    demoludów.

    Oprawcami w łagrach byli przecież nie tylko Rosjanie, także Ukraińcy i inni,
    sam Stalin był Gruzinem. Dziś boimy się, że za parę lat nie będzie wiadomo kim
    byli naziści i o nazizm będą posądzani Polacy, ale przecież podobnie może być
    ze stalinizmem, a sprawa nie jest tak jednoznaczna jak w przypadku Niemców. Za
    50 lat we Francji mogą pomyśleć, że sowieckie łagry założyli Polacy.

    Wczoraj podczas uroczystości obozowych prezydent Putin mówił o „Wielkiej
    Wojnie Ojczyźnianej” (a nie o II wojnie światowej), która według historyków
    rosyjskich rozpoczęła się dnia 22.06.1941. Nie ma daty 1.09.1939, nie ma
    17.09.1939 – daty faktycznego przystąpienia ZSRR do wojny. Na Wschodzie wciąż
    jest duża schizofrenia.

    -
  • jaro_ss 28.01.05, 10:54
    W mojej rodzinie szanowało się historię i wykształcenie, niestety, chyba nie
    wszyscy tak myślą, a patrząc na to co modne i trendy na świecie, niedługo
    pewnie za to będą zsyłać do jakiegoś obozu... :o(
  • scand 28.01.05, 11:41
    news.bbc.co.uk/1/hi/scotland/4209275.stm
    'Final solution'

    A million Jews died in Auschwitz, the Polish death camp which has become
    synonymous with the worst excesses of the Nazi regime.

    ...
  • otryt 28.01.05, 12:07
    scand napisał:

    >A million Jews died in Auschwitz, the Polish death camp which has become
    >synonymous with the worst excesses of the Nazi regime.

    Ręce opadająsad
    Myślałem, że to jakieś stare... a to wczorajsze, gdy tyle się trąbiło. BBC
    chwalone do tej pory za swoją obiektywność i bezstronność. I jak tu nie myśleć
    o czyjejś złej woli i celowym działaniu, aby dezinformować?

  • lynx.rufus 28.01.05, 16:13
    trzeba protestowac!
    juz jest:
    A million Jews died in Auschwitz, the Nazi German death camp in occupied Poland
    which has become synonymous with the worst excesses of the Nazi regime.
    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    uncertain
  • otryt 28.01.05, 16:22
    lynx.rufus napisał:

    >trzeba protestowac!

    Masz rację smile
    Jak dostaną milion maili to zaczną myśleć.
  • lynx.rufus 28.01.05, 19:41
    otryt napisał:

    > lynx.rufus napisał:
    >
    > >trzeba protestowac!
    >
    > Masz rację smile
    > Jak dostaną milion maili to zaczną myśleć.

    jednak co bbc to bbc. dzis wieczorem dostalem takiego maila:

    Dear Mr. /.../

    Thank you for your email concerning the story headlined 'McConnell's 'never
    forget' plea'.

    We would sincerely apologise for the wording you refer to. The journalist
    concerned was attempting to make a reference to the camp's geographic location,
    but this was rather clumsily written and we have corrected the error.

    Once again we are deeply sorry for this mistake and for any offence caused.

    Yours sincerely,
    /.../

    powinienem odpowiedziec 'no problem, pal'?
    lr


    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    uncertain
  • otryt 28.01.05, 21:26
    Wstyd mi, że sam nie napisałem maila. A dopatrywałem się nie wiem czego.
    Poprawili jak trzeba ten artykuł, nawet przymiotnik niemiecki dali i że w
    okupowanej Polsce to było, aby nikt nie miał wątpliwościdali, przeprosili.
    Pokazałeś, jak należy sprawę załatwić. Dziekuję smile

    Pozdrawiam
  • lynx.rufus 28.01.05, 21:37
    otryt napisał:

    > Dziekuję smile

    alez nie ma za co, bo zrobilem to dla .. hmm.. siebie? Polski?
    choc z drugiej strony, nie jestem pewien, czy nalezy im tak latwo wybaczac.
    jakos tylko w tym przypadku myli sie lokalizacja geograficzna z charakterystyka
    wlasciciela/organizatora. czy slyszal ktos o irackiej bazie wojskowej w
    bagdadzie? nie, bo jest amerykanska. tak samo jak nie ma kubanskiej bazy w
    guantanamo, albo czeczenskich obozow przejsciowych.
    no coz.. przeprosili i po chrzescijansku nalezy wybaczyc. teraz kolej na nyt i
    opisana w nim nasza 'wspolodpowiedzialnosc za auschwitz'.
    pozdrawiam
    lr
    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    uncertain
  • witekjs 28.01.05, 22:01
    Dziękuję Ci.

    Witek


    --
    FXLPLUS

    Kawiarenka Bis
  • otryt 29.01.05, 02:07
    lynx.rufus napisał:

    >teraz kolej na nyt i opisana w nim nasza 'wspolodpowiedzialnosc za auschwitz'

    The commemoration means different things to each nation: for Russia it is a
    commemoration of its often-overlooked role as liberator, while for Poland and
    other Central European countries it is both part of a gradual recognition of
    their complicity in the killing and an opportunity to draw closer to Europe.

    "Obchody rocznicy dla każdego z narodów oznaczają co innego: o ile dla Rosji
    obchody są upamiętnieniem jej roli jako wyzwoliciela obozu, to dla Polski i
    innych krajów Europy Środkowej są elementem stopniowego uznawania swojego
    wspólnictwa w morderstwie i okazją do zbliżenia się do Europy".

    www.nytimes.com/2005/01/27/international/europe/27auschwitz.html
    To jeszcze gorszy tekst niż ten z BBC. Protestowała ambasada w USA a tekst
    nadal jest na stronie internetowej gazety. Mocniejszy jesteś od ambasadora.

    Pozdrawiam






  • otryt 03.02.05, 09:36
    Czy znacie nazwisko Szmula Zygielbojma? On jako pierwszy informował Zachód i
    Amerykę o masowych zbrodniach dokonywanych na polskich Żydach, pisał raporty do
    prezydenta Roosevelta, przemawiał na mityngach do polityków, opowiadał w radiu
    BBC, chodził od urzędu do urzędu, od redakcji do redakcji, dobijał się,
    alarmował, walił głową w mur. Świat wolał pozostać głuchy na Holokaust. 13 maja
    1943 w tragicznym teście rozpaczy na obojętność świata popełnił samobójstwo w
    Londynie. Pozostawił po sobie list.


    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2526572.html


    Czy znacie nazwisko rotmistrza Witolda Pileckiego, który w 1940 roku dał się
    złapać w łapance na warszawskim Żoliborzu, aby dostać się do obozu Auschwitz?
    Został wyznaczony do tego z ramienia polskiego Podziemia. Chodziło o naoczne
    zobaczenie tego, co dzieje się za drutami i przekazywanie meldunków o tym do
    władz Państwa Podziemnego a stamtąd za pośrednictwem kurierów do Wolnego
    Świata. I tym razem świat znowu nie chciał o tym słyszeć. Witolda Pileckiego,
    który w Auschwitz przesiedział 2,5 roku (potem uciekł) za jego bohaterstwo,
    odwagę i poświęcenie komuści w 1948 roku haniebnym wyrokiem skazali na karę
    śmierci i wyrok wykonali.

    Przyszły mi na myśl nazwiska Zygielbojma i Pileckiego, gdy przeczytałem ten
    wredny tekst z New York Times`a. Niewygodną prawdę trzeba koniecznie ukryć a
    ciążącą winę przerzucić na kogoś innego.
  • otryt 03.02.05, 09:40
    Przez pomyłkę zamieściłem niewłaściwy link. Postać Szmula Zygielbojma i jego
    pożegnalny link można przeczytać tutaj:

    www.lewica.pl/?dzial=teksty&id=329
  • scand 31.01.05, 10:15
    To wspaniałe że się udało smile BTW -pod jaki adres wysłałeś reklamację ? kto wie
    może trzeba będzie jeszcze kiedyś z tego skorzystać .. smile

    Jeszcze raz gratuluję
    Sc.
  • lynx.rufus 31.01.05, 10:28
    scand napisał:

    > To wspaniałe że się udało smile BTW -pod jaki adres wysłałeś reklamację ? kto
    wie
    >
    > może trzeba będzie jeszcze kiedyś z tego skorzystać .. smile
    >
    > Jeszcze raz gratuluję
    > Sc.

    w zaleznosci, o co chodzi, wybierasz wlasciwa opcje:

    www.bbc.co.uk/feedback/
    pozdrawiam
    lynx

    --
    vanitas vanitatum omnia vanitas
    quid habet amplius homo de universo labore suo quod laborat sub sole

    uncertain
  • kamfora 28.01.05, 22:06
    Czyli "działa". Trzeba protestować.
    W dzisiejszej GW przemówienie W. Bartoszewskiego zatytułowane
    "A wolny świat nie reagował".
    Być może wtedy ludzie "w wolnym świecie" też nie wierzyli, że protesty coś mogą
    zmienić, sparaliżowało ich poczucie bezsilności (i może strach o utratę czegoś?)
    Być może utwierdzało to zbrodniarzy w ich bezkarności...


    --
    smile)
    Ba.
  • witekjs 28.01.05, 22:25
    Co najgorsze są u nas ludzie, którzy próbują tłumaczyć, że nie jest to świadome
    działanie.
    Od wielu lat nie odzywam się w F. Aktualnosći. W czerwcu była żenująca dyskusja.
    Nie wytrzymałem i napisałem, właściwie to co Lynx.rufus.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13734397&a=13737978
    Dzisiaj ogromnie wstrzasnęło mną to, co usłyszałem w radio o NYT.
    Pisali chyba o "współudziale krajów środkowej Europy w morderstwie"?

    Pozdrawiam Was. Witek

    --
    FXLPLUS

    Kawiarenka Bis
  • scand 31.01.05, 10:22
    Na zapytanie "Polish Deaths Camps" google daje 680 odpowiedzi.
    Większość jednak to chyba polskie reakcje a niektóre

    Map of Polish Death Camps
    Main Death Camps in Occupied Poland. Map of the main death camps in occupied
    Poland.
    Legend: Chelmno; Treblinka; Sobibór; Majdanek; Belzec; Auschwitz-Birkenau. ...
    fcit.coedu.usf.edu/holocaust/MA PS/P277.htm - 3k - Kopia -

    są chyba juz zmienione..
  • holybell 02.02.05, 18:19
    Ano, szanują. Zależy tylko kto co i jak. Laurence Rees szanuje. Jest za
    Polakami. Chwała mu za to.
  • scand 04.02.05, 09:46
    Wczoraj właśnie oglądałem 2 z 6 odcinków BBC na temat Auschwitz zrobiony przez
    Reesa ( czwartek TVP1). Okazuje się że człowiek tyle wie o II WŚ a nie
    wiedziałem np. że to Słowacy (!) rozpoczęli na większą skalę deportacje Żydów
    do Auschwitz w Europie ( kwiecień 42 - Hoess komendant obozu wspominał o
    kontraście jakim było gazowanie ludzi w przerobionych wiejskich budynkach
    posród kwitnących drzew)
    Nawet zapłacili Niemcom żeby ci ich przyjęli !

    ***

    My Polacy w sumie mamy dużo "szczęścia" że Niemcy przeznaczyli nas w drugiej
    kolejnosci do likwidacji ( do likwidacji - przynajmniej jako naród) , dzięki
    temu z samych okoliczności nie mógł u nas powstać żaden quasi-faszystowski rząd
    i nasze ręce są relatywnie czyste.

  • ilmatar 28.01.05, 18:41
    jaro_ss napisał:

    > Z logicznego punktu widzenia, klucz "narodowy" wskazywałby na kolejność Żydzi,
    > Polacy, Rosjanie, powinni być jeszcze ujęci Niemcy, z kolei użyłbym "obywatele
    > okupowanych krajów Europy",

    Żydzi też byli obywatelami różnych krajów Europy.

    >To o homoseksualitach
    > świadczy o poziomie umysłowym, bo przecież można określić ich przynależność
    > narodową...

    Jednak tylko Żydzi i Romowie byli prześladowani z klucza. Homoseksualiści zresztą też, jako
    "dewianci", a ich liczba nie odgrywa roli. Ta stygmatyzacja jest słusznie największym powodem
    potępienia ze strony całego świata. Inni ludzie na tym etapie wojny wpadali "za coś", np. za udział w
    ruchu oporu, a często to była przypadkowa obecność w miejscu łapanki. Nie za to stawali się ofiarami
    obozów, że byli, powiedzmy, Francuzami.

    > Dziwny jet ten świat, i im bardziej w elity "europejskie" tym dziwniejszy...
    Świat zawsze był dziwny...
  • scand 31.01.05, 10:30
    > Ta stygmatyzacja jest słusznie najwi
    > ększym powodem
    > potępienia ze strony całego świata. Inni ludzie na tym etapie wojny
    wpadali "za
    > coś", np. za udział w
    > ruchu oporu, a często to była przypadkowa obecność w miejscu łapanki


    Nie do końca można sie z tym zgodzić. Wg Polaków też były mniej lub bardziej
    konkretne plany ( tzw. GeneralOstPlan)
    więc np. wystarczyło być polskim działaczem społecznym na Śląsku czy Pomorzu i
    szanse likwidacji też były duże. Albo mieszkać na Zamojszczyźnie. Polacy też
    byli naznaczeni tyle że szczęśliwie mieli mniejszy priorytet.
  • otryt 06.02.05, 23:42
    ilmatar napisała:

    >Inni ludzie na tym etapie wojny wpadali "za coś", np. za udział w ruchu
    >oporu, a często to była przypadkowa obecność w miejscu łapanki. Nie za to
    >stawali się ofiarami obozów, że byli, powiedzmy, Francuzami.

    Do obozu można było trafić za pracę w konspiracji, ukrywanie Żydów, tajne
    nauczanie, że było się nauczycielem lub księdzem na Pomorzu lub profesorem UJ.
    Ci ludzie w jakiś sposób czynili coś dla innych. Czy nie ich pamięć powinna być
    raczej uczczona w rezolucji Parlamentu Europejskiego zamiast kilkudziesięciu
    homoseksualistów? Grupy które wymieniłem też były stygmatyzowane w papierach
    Gestapo.

    Pozdrawiam
  • holybell 02.02.05, 18:16
    Co ja myślę? Że nikt w Europie tak naprawdę się już naszym krajem nie
    przejmuje. Od momentu, w którym władze w naszym kraju objęli Sasowie, poprzez
    rozbiory, aż do czasów najnowszysch, Polskę mierzy się miarą Ukrainy, Czeach,
    czy Białorusi. Jesteśmy zacofani, nienormalni, oszuści, kłamcy i sto lat za
    murzynami.
    Tragedia obozu w Auschwitz zawsze mną wstrząsała, nie tylko teraz, gdy została
    nagłośniona z okazji sześćdziesięciolecia wyzwolenia obozu. O takiej tragedii
    powinno się mówić, dyskutować, ale kto będzie słuchał?
  • ilmatar 02.02.05, 22:06
    holybell napisała:

    > Co ja myślę? Że nikt w Europie tak naprawdę się już naszym krajem nie
    > przejmuje.

    A dlaczego miałby się "przejmować" i co masz na myśli?

    > Polskę mierzy się miarą Ukrainy, Czeach,
    > czy Białorusi. Jesteśmy zacofani, nienormalni, oszuści, kłamcy i sto lat za
    > murzynami.

    Chcesz powiedzieć, że istnieją jakieś miary, jak powiedzmy wzorzec metra i że Polska zasługuje na
    lepszą miarę niż takie Czechy... czy inne tam takie dziwaczne kraiki na wschodzie. Nie wspominając o
    Murzynach.

    No cóż, historia i tradycja Czech jest bardziej "zachodnioeuropejska" niż nasza, ale właściwie nie wiem
    co masz na myśli.
    Ale masz wizję, to spora wartość...

    > Tragedia obozu w Auschwitz zawsze mną wstrząsała, nie tylko teraz, gdy została
    > nagłośniona z okazji sześćdziesięciolecia wyzwolenia obozu. O takiej tragedii
    > powinno się mówić, dyskutować, ale kto będzie słuchał?

    To dziwne jak wiele osób uważa, że Auschwitz nagłośniono obecnie. Ja jakoś zawsze o tym wiedziałam,
    a historie wojenne pełne grozy śniły mi się w dzieciństwie a często nie dawały zasnąć.
    A w szkole jak najbardziej mówiono o zagładzie Żydów i Polaków zaraz na drugim miejscu.
  • holybell 03.02.05, 10:23
    ilmatar napisała:

    > A dlaczego miałby się "przejmować" i co masz na myśli?
    >
    Ano o to mi chodzi, że skoro wstapiliśmy do Unii Europejskiej, wspólnoty, to
    inni powinni nas wspierać, kultywować nasze tradycje. A tutaj, Anglicy nie
    wiedzą, co to Auschwitz, a Francuzi pytają, czy to miasto w Austrii?
    Rzeczywiście, strasznie się przejmują, że tu byli mordowani ludzie, a inne
    kraje zupełnie nie mają o tym pojęcia.

    > Chcesz powiedzieć, że istnieją jakieś miary, jak powiedzmy wzorzec metra i że
    > Polska zasługuje na lepszą miarę niż takie Czechy... czy inne tam takie
    dziwaczne kraiki na wschodzie. Nie wspominając o Murzynach.
    >
    > No cóż, historia i tradycja Czech jest bardziej "zachodnioeuropejska" niż
    nasza
    > , ale właściwie nie wiem
    > co masz na myśli.
    > Ale masz wizję, to spora wartość...

    Sama widzisz. Jak traktuje się Polaków i co mówi się na ich temat.
    >
    To dziwne jak wiele osób uważa, że Auschwitz nagłośniono obecnie. Ja jakoś
    zawsze o tym wiedziałam, a historie wojenne pełne grozy śniły mi się w
    dzieciństwie a często nie dawały zasnąć.
    A w szkole jak najbardziej mówiono o zagładzie Żydów i Polaków zaraz na drugim
    miejscu.

    No bo nagłośniono. Wcześniej turyści sobie przyjeżdżali, porozczulali się w
    muzeum w OŚwięcimiu, a teraz to ogromna blaga.
  • ilmatar 03.02.05, 12:51
    holybell napisała:

    > Ano o to mi chodzi, że skoro wstapiliśmy do Unii Europejskiej, wspólnoty, to
    > inni powinni nas wspierać, kultywować nasze tradycje.

    Nie mają wcale takiego obowiązku.
    Jak Ty kultywujesz tradycje, powiedzmy, portugalskie?
    Ale myśl jest godna uwagi.
    Jeżeli widzisz jakiś sposób, żeby wprowadzić program kutywowania każdego przez każdego, to można
    by wystąpić do UE o odpowiedni grant i rozpocząć działaność.

    > Sama widzisz. Jak traktuje się Polaków i co mówi się na ich temat.

    Nie widzę. Bywają różne wydarzenia, w tym i takie, które warto zwalczać, co właśnie zrobiliśmy i
    obecnie pławimy się w sukcesie. To nie zmienia postaci rzeczy, że historia zbrodni oddala się w czasie.
    Ludzkość stale o czymś ważnym zapomina, jednostki stale walczą o pamięć i tak to się toczy.
    Jak często myślimy o ofiarach Pol Pota? 3 miliony ludzi...

    > No bo nagłośniono. Wcześniej turyści sobie przyjeżdżali, porozczulali się w
    > muzeum w OŚwięcimiu, a teraz to ogromna blaga.

    MSZ - nie.
    To nigdy nie było miejsce rozczulających wycieczek, a obecnie jest jeszcze poważniejsze - wiedza i
    współczucie rosną.
  • scand 29.01.15, 20:12
    >O takiej tragedii
    > powinno się mówić, dyskutować, ale kto będzie słuchał?

    Ludzie jednak słuchają. Z okazji 70 rocznicy było chyba więcej dyskusji niż przy 60..
  • andrze_n 05.11.05, 12:56
    ...Proces spalania najbardziej gwałtownie przebiega w ciągu pierwszych 15-20
    minut. Potem zostaje głównie tkanka kostna, a reszta ciała kurczy się do
    wielkości futbolowej piłki. I ta "reszta” pali się na popiół kolejne 30-40
    minut. W warunkach obozowych kremacja trwała krócej. Do ciał, które jeszcze
    nie uległy do końca kremacji, dokładano nowe. Oprócz tego nie spalano kości
    do końca. Były one przez wyznaczonych do tego więźniów rozbijane tłuczkami na
    proszek o konsystencji soli...

    za:
    www.nto.pl/
    dalej w dole str. link ze zdieciem (...): "Kobiety paliły się lepiej"
  • krytyk2 28.02.15, 18:37
    taka "pomyłka" jezykowa bierze się ,mysle, z dwóch powodów wzajemnie na siebie nakladajcych się-jeden to wygoda przy lokalizacji geograficznej obozu,drugi z lekceważenia nas jako narodu.niemcom każdy boi się podskoczyc
  • l03 07.02.19, 13:24
    > I ta "reszta” pali się na popiół kolejne 30-40
    minut.

    Taak?
    Naprawdę?.. Na proszek?

    Raczej także dziś 'niepokoi' co się tak naprawdę robi z tą 'resztą'.



    Mauthausen-Gusen, to jeszcze inna prawda.
    https://www.fotosik.pl/zdjecie/d12462bf45e10be8

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.