Dodaj do ulubionych

Czy warto jechać do Czarnogóry?

IP: *.tktelekom.pl 04.01.10, 21:37
Zastanawiam się nad wyjazdem do Czetrnogóry w tym roku.
Czy warto tam pojechać? Jak wygląda sprawa dojazdu? Czy są problemy ze znalezieniem noclegu? Jak wyglądają tamtejsze plaże i ceny?
Edytor zaawansowany
  • Gość: nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:06
    Jaki sens podawania linku do cen z 2006 roku ?
    A co do meritum-głeboko się bym zastanowił.
    I nie pojechał,bo i po co?
    Brud,smród i nędza za te same pieniądze co w Chorwacji.
  • Gość: bywalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:24
    Jeśli interesują Cię tylko plaże - lepsza Chorwacja. Jeśli chciałbyś trochę
    pozwiedzać - warto. Możliwości dojazdu jest conajmniej kilka, zależy skąd
    jedziesz, dojazd zajmuje 2 dni (nocleg po drodze konieczny)
    Śmieci jest rzeczywiście więcej niż w Chorwacji, ale nie więcej niż u nas.
    O konkretnych plażach był wątek kilka dni temu. Z noclegami w sezonie mogą być
    problemy, poza sezonem na pewno coś znajdziesz

  • 05.01.10, 07:48
    jeśli chodzi o plaże, to oczywiście Czarnogóra. Nie licząc długiej,
    kilkunastokilometrowej Wielkiej Plaży, jest mnóstwo piaszczystych
    zatoczek....

    pólnocna cześć kraju w zasadzie niewiele różni się od Chorwacji,
    przy czym ceny są sporo niższe, chociaż w popularnych kurortach jak
    Budva, niewiele się roznią od chorwackich...

    albańskojęzyczne południe jest wyraźnie biedniejsze, bardziej
    zabalaganione/zaśmiecone, ale też sporo tańsze...

    osobiście polecam środkową część wybrzeża - Petrovac, Sutomore i
    okolice, właśnie dlatego, że tam są te piaszczyste zatoczki...

    potwierdzam, że w sezonie jest wszędzie straszny tłum, jeśli jechać
    to w czerwcu/pierwszej połowie lipca, albo najlepiej po 20
    sierpnia...
    --
    Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
  • Gość: piotr4a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 10:34
    Wydaje mi się, że nie byłeś(aś) jeszcze w Chorwacji, a przynajmnie
    nie w południowej Dalmacji ?
    Jeśli tak, to proponuję pobyt w okolicach Dubrovnika (np Cavtat,
    Zupa Dubrovacka)i wyprawę(y)do Czarnogóry przez bliską już granicę.

    Mnie osobiście 'Monte Negro' rozczarowało (2008 rok), począwszy od
    tzw. opłaty ekologicznej na granicy (EUR 10 za nic), strasznego
    tłoku, patroli policji na każdym rogu i jednak dość wysokich,
    porównywalnych do chorwackich cen. Z drugiej strony poziom usług
    turystycznych jeszcze daleki od chorwackich.
    Pozdrav
  • 05.01.10, 10:49
    A ja dopiero tam jadę w najbliższe wakacje. Miałam duże
    wątpliwości, ale mam ich coraz mniej. Jeżeli chodzi o apartament, o
    ile wszystko będzie się zgadzało z opisem, 50m2, dwie sypialnie,
    pokój dzienny z aneksem, parter z wyjściem na ocieniony taras, 250
    m od morza - 40 eur za 4 os. z klimą i opłatą klimatyczną.
    Miejscowość jest mała, raczej wieś, 2 km od Petrovaca, położona
    centralnie.
    Wszystko okaże się na miejscu. Sporo można poczytać w necie, opinie
    są skrajne.


  • Gość: elamar69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:56
    Na pewno warto zwiedzić. Byliśmy w tamtym roku niedaleko w Cro i pojechaliśmy,
    już zapaliłam się do wakacji w Czarnogórze, bo naprawdę można znależć fajne
    zakątki, ale po kontroli na granicy Chorwacja - Czarnogóra rozmyśliłam
    się.Dobrze, że nic nie mieliśmy, ale widziałam ludzi, którzy rozpakowywali pełne
    bagażniki, stalismy ze względu na te kontrole ok.40 minut. Załamałabym się
    gdybym musiała, a moja córka blond miała na granicy również propozycje zostania,
    co spowodowało kontrolę paszportów co najmniej jak na lotnisku. Pragnę
    nadmienić, że kontrola bagażników nie była wyrywkowa, ani jednostkowa. Jak
    wrócilismy do Cro, to pomyślałam - nareszcie spokój u siebie.Reasumując -
    koniecznie zwiedzić, niekoniecznie pchać się na wakacje.
  • Gość: bea IP: 80.54.26.* 12.01.10, 12:01
    tak,ale musisz wiedzieć,że nie jest to kraj "czyścioszków".Kwatery
    mają czyste i dobrze wyposażone za niewygórowaną cenę.Jest mnóstwo
    miejsc do zwiedzania i przepiękne widoki.Ceny żywności podobne do
    naszych,ale mięso jest droższe. Kwatere lepiej znaleźć przez
    internet,bo podróż jest długa i męcząca.Polecam!
  • Gość: k1922 IP: *.luksus.net.pl 12.01.10, 22:12
    Warto jechać. Byłem w Budvie w zeszłym roku w ostatnim tygodniu sierpnia.
    Noclegi od 8E za głowę, w tym okresie jest sporo wolnych kwater. Ceny w sklepach
    jak kuż ktoś pisał wczesniej zbliżone do naszych, lecz w knajpach jest dość
    drogo. Przepiękny krajobraz, siedząc w wodzie podziwiasz góry aż po same niebo.
    Podróż faktycznie może być długa. Ja zrobiłem sobie nocleg na Plitvickich
    Jeziorach. To co napisali poprzednicy o tłoku i policji to rzeczywiście fakt.
    Czarnogóra to dobra baza wypadowa. Odwiedziłem Albanię, a wracając -Dubrovnik i
    Mostar. Mimo wszystko nie jest tam tak drogo jak w CRO. Jadąc do Albanii
    zahaczylem o Wielką Plażę w Ulciniju. Wrażenia bardzo dobre, woda wydawała się
    być cieplejsza,a na pewno czystsza. Czy pojechałbym tam drugi raz...pewnie tak,
    ale w inne miejsce, pewnie na samo południe Montenegro.
  • 13.01.10, 12:57
    Warto, warto wszędzie tam, gdzie się jeszcze nie było. Ładne
    wybrzeże, są także ładne plaże, super woda nawet dla słabo
    pływających. Czy jest drogo, hm to zależy od konta widzenia a może
    raczej od zawartości portfela. Dla nas było tanio. W restauracji
    można zjeść obiad na dwoje za 10 euro i za 100 euro, jak kto woli.
    Policja wcale nie jest napastliwa ani nie uprzejma. Ot jak policja.
    Jedyny "incydent" jaki mieliśmy to na granicy z opłatą za, no
    właśnie nie wiem za co, bo chyba nie za jakość dróg czy czystość
    przy drogach, bo z tym nie jest dobrze. Generalnie jest brudno, na
    plażach też, np. pełno petów i papierów ale dla Polaka nie powinno
    to stanowić problemu, w Polsce jest podobnie. Sklepy są dobrze
    zaopatrzone jeśli nie szuka się akurat polskiej wędliny a lubi się
    jeść miejscowe specjały. Wszystko jest zjadliwe, nawet ich wino da
    się tam wypić. Ładnie dla wzroku jest nie tylko na wybrzeżu ale i w
    głębi kraju. Warto tam pojechać. Zatoka Kotorska jest urocza, to
    norweski fjord na południu Europy, zresztą jedyny tego rodzaju z
    sympatycznym, żywym, wesołym i atrakcyjnym miasteczkiem Kotor, w
    którego porciku cumują wycieczkowe, pełnomorskie okręty oraz potężne
    jachty pięknych i bogatych.
    Południowa część, ta od Albanii też ciekawa jeżeli nie przeszkadzają
    wołania na modły. Ucinij to typowe "miasto arabskie" co może być
    atrakcyjne dla tych, którym wypad do bliskiej Azji za drogi i za
    daleko. Tzw. Wielka Plaża poza długością ma jeszcze jedną atrakcję,
    jest bardzo ciepła do gorącej, dobra na reumatyczne schorzenia,
    leczy też podobno dziewictwo. Jest tam też taniej niż w pozostałej
    części kraju.
    Monte Negro lub jak mówią miejscowi Crna Gora warto odwiedzić.
    Budwa to jedno z bardziej atrakcyjnych miast na Adriatyku w sensie
    urlopowym. Jest niesamowicie wesoło, gwarno, masa restauracji do
    dobrych restauracji i dyskotek. Długi, nadmorski boulvar, codzienny
    bazar i wesołe miasteczko. Sympatyczne stare miasto, mały porcik z
    super bogackimi jachtami.
    Pelno hoteli, także luksusowych hoteli, pełno kwater i apartamentów
    o wysokim standardzie. Ceny europejskie, znaczy zachodnio
    europejskie, zbliżone do włoskich po zachodniej stronie Adriatyku.
    Widzieliśmy wiele mankamentów ale gdzie ich nie ma. Czas je zaciera,
    pozostają miłe wspomnienia. Byliśmy we wrześniu 2009. Napewno tam
    wrócimy.
    Miłego pobytu.
  • Gość: bywalec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:53
    To ja jeszcze dodam 3 grosze o policji i drogach (dane z 2008 roku), wyżej już
    zachęcałem do wyjazdu do tego pięknego kraju
    Policji drogowej jest mnóstwo, na odcinku od Niksica do Petrovaca przez
    Podgoricę było 7 (słownie: siedem) patroli z suszarkami
    Raz niestety wpadłem, będąc na wycieczce, przekroczyłem zakaz 60km/h o 9km. Po
    dość długiej ale w sumie sympatycznej rozmowie w jężyku zbliżonym do
    starocerkiewnego skończyło się na 10EUR. Jako dowód dostałem WYDRUK (coś ala
    paragon) z suszarki z datą, godziną, zmierzoną prędkością. Druga ciekawostka
    (moze ktoś jeszcze potwierdzi) to częste znaki końca zakazu (np. koniec
    ograniczenia prędkości) zaraz ZA skrzyżowaniem, co sugeruje że skrzyżowanie nie
    kasuje zakazów. Podobne oznakowanie widziałem też w BiH. Spotkane wyżej
    misiaczki których nie omieszkałem zapytać o ten niuans przepisów, też twierdziły
    że tylko znaki kasują zakazy, no ale dyskusja była w starocerkiewnym więc moze
    się nie dogadaliśmy...).
    Tak więc warto przestrzegać przepisów choć z uwagi na sporo ograniczeń do 40km/h
    jest to uciążliwe.
    Drogi : z małymi wyjątkami są chyba lepsze jak w Polsce, bywa wąsko ale równo
    (np. zjazd do Kotoru od strony Cetinje, przejazd wzdłuż jeziora Szkoderskiego na
    półce skalnej gdzie 2 samochody się nie miną), najgorsza droga jaką jechalem to
    odcinek od Zabljaka do Savnika, niby asfalt ale gdyby nie GPS pomyślałbym ze to
    droga bez kategorii.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.