Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

Chorwacja - jak najkorzystniej płacić? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam :) Za tydzień jadę do Chorwacji. Mam pytanie. Jak
    najkorzystniej płacić za towary/uslugi wChorwacji? Zabrać euro,
    kupić kuny, może płacić kartą, czy tam wymienić??
    Proszę o radę.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam :)
    PM
    • Najmniej korzystna opcja-zakup kun w polskim kantorze ale warto mieć
      ,powiedzmy 100 kun,na pierwszy odcinek autostrady A-4(Gorican-
      Zagrzeb) i pierwsze lody czy kawę.
      Najwygodniejsza oczywiście karta choć banki stosuja swoje
      przeliczniki walut i moze sie okazać,że rozliczenie będzie po wyższej
      cenie niż aktualna cena euro kantorowa.
      Na miejscu(na pocztach i w bankach-tam najlepsze kursy) można
      wymienić i euro,i złotówki-różnicy odczuwalnej nie ma.
      Na opłatę kwatery -najprościej wziąć odpowiednia ilość euro,bo w tej
      walucie obu stronom najwygodniej sie rozliczać.
      • Gość: Mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 16:58
        Gdzie się da tylko kartą.Wiadomo trochę kun warto mieć przy sobie,za
        apartman euro.
        Nigdy mi się nie zdarzyło że po płaceniu kartą przelicznik był
        zawsze najkorzystnieszy,jakby było odwrotnie to było by to chore.
        W kantorze u nas kuna np.60gr,po kursie bankowym w danym dniu 49-
        52gr.
    • Warto mieć ze sobą euro. Jeżeli ktoś nocuje na kwaterze - Chorwaci chętnie
      przyjmują euro. Na miejscu można bez problemu wymienić zł na kuny. Można tez
      płacić kartą - nawet autostrady - a tam gdzie jest pł kartą jest mniejsza
      kolejka. Ale warto mieć euro bo różnie to czasem bywa. Jedziesz przed sezonem
      więc musisz liczyć się z tym, że wiele sklepów i restauracji będzie jeszcze
      zamkniętych.
      • Gość: tom IP: *.tvkstella.pl 22.05.10, 10:28
        Po raz sto pięćdziesiąty dziewiąty...: Chorwacja jest cywilizowanym krajem,
        złotówka jest tam tak samo dobra jak euro, jeśli chcesz pozyskiwać kuny na
        miejscu, w kantorze, w banku, na poczcie, w agencji turystycznej, gdziekolwiek -
        kantorów wymiany jest multum, nie spotkałem się z takim, ktory nie przyjmie
        PLN-ów. Na ogół kursy są satysfakcjonujące, ostatnio na przykład - 1,75 kuny za
        1 PLN, przy 7,24 kuny za 1 € (kurs z soboty 22 maja). Kuny - jak słusznie radzi
        hepik - w Polsce kupują tylko ci, którzy mają specyficzną wizję ekonomii.. ;-)
        Euro warto zabrać tylko tyle, ile potrzeba na opłacenie apartmanu - nie dlatego,
        że tubylcy kun nie chcą, ale łatwiej jest się rozliczyć, jeśli cenę za pobyt
        negocjowało się i ustalało w €. Nie ma sensu targować sie u kurs kuna/euro przy
        rozliczaniu się za pobyt, za który chce się płacić kunami...
        Gdzie się da - płacić kartą, a w portfelu mieć perę setek PLN - na wymianę na
        drobne kuny do wydania na lody, owoce i podobne duperele. Większość sklepów,
        nawet w niedużych miejscowościach, obsługuje płatności kartą, podobnie jest z
        autostradami, knajpkami, kasami w parkach narodowych itp. Jak ktos ma € w
        szufladzie lub w banku - niech je sobie weźmie, ale jak ma kupować przed urlopem
        w Polsce w kantorze w banku, a potem sprzedawać w Chorwacji za kuny - na ogół
        jest w plecy. A nie wydane złotówki zawsze zabierasz z powrotem do kraju i nie
        masz problemów z odsprzedażą po urlopie...
        • Gość: Mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 08:36
          Nie pisz że złotówka jest tak samo dobra jak euro,bo złotówka to
          jest złotówka a 1 euro to 4 złoty.Na pewno na początek warto mieć
          trochę kun ze sobą nie zawsze można zapłacić kartą np. opłata za
          autostradę.Wiadomo nie kupować 5tys kun bo nie ma sensu,kupić góra z
          300-400.
          • Gość: tom IP: *.tvkstella.pl 23.05.10, 09:15
            O! Dzięki za uświadomienie mnie! Nie zdawałem sobie sprawy, że 1 złoty i 1 € to
            nie to samo, a nawet, że 1 euro to 4 złote. Jaki ten świat jest pelen
            niespodzianek...

            Stan z wczoraj: w kantorze w moim mieście można było kupić euro po aż (niestety)
            4,12 zł, za 1000 PLN mam więc 243 euro. Za te 243 euro w kantorze w Chorwacji
            mam dziś (źródło: www.mjenjacnice.com/) 1757 kn. Nie wymieniając złotówek
            na euro w Polsce, a zabierając je zamiast euro na urlop, mam za ten sam 1000 zł
            w Chorwacji (źródło: www.mjenjacnice.com/) 1755 kn. Prowizje pomijam, bo
            da się znaleźć bez trudu kantory bezprowizyjne. Różnica 2 kun na 1000 zł
            wymiany, na rzecz euro, wydaje mi się śmiesznie nieważna, choćby z tego powodu,
            że dziś to są 2 kuny, jutro może być 20, a pojutrze - 20 w drugą stronę.
            Wystarczy, że kurs euro w Polsce lekko dygnie w jedną lub drugą stronę o
            kilkanaście groszy - co ostatnio zdarza się codziennie.
            Nie biegam po bankach, kantorach, nie przeliczam końcówek i nie stresuję się.
            Wydając na urlop jakieś 3-4 tysiące złotych mogę się liczyć z tym, że cała
            różnica przelicznikowa i kombinacyjna typu transfer PLN-€-kuna, i z powrotem
            €-PLN (jak coś z € po urlopie pozostanie i nie chcę tego trzymać w szufladzie)
            wyniesie kilka złotych. Zakładam przy tym, że biorę na urlop wyłącznie gotówkę.
            A ja ją biorę tylko jako uzupełnienie i rezerwę na wymianę na wypadek
            koniecznych drobnych wydatków gotowkowych (bazarek, ribarnica, lody, jakieś
            drobne zwiedzanie, czasem knajpka jakaś, opłata za prom czy tp.), a
            najważniejsze wydatki pokrywam kartą, co do tej pory wychodziło zawsze
            najkorzystniej. A nie wydane na urlopie "awaryjne" złotówki nie wymagają wymiany
            po urlopie.
            Ale - każdy zrobi jak uważa...
            Mnie nie zdarzyło się, aby nie można było zapłacić kartą za paliwo, kawę, jakąś
            poranną drożdżówkę w stacji paliw przy autostradzie, czy za samą autostradę.
            Kartą zapłacisz też za chorwacką kartę telefoniczną, by korzystać z ich
            automatów łączących z całym światem. Za toalety tam płacić nie trzeba - są za
            darmo ;-)
            A jak ktoś już ma jaskółczy niepokój - nie wiem, na których przejściach
            granicznych w Chorwacji nie ma kantorów wymiany, gdzie dla świętego spokoju
            można wymienić kilkadziesiąt złotych na kuny, by mieć podręczną gotówkę. Nie
            oferują one najczęściej cudownych przeliczników, ale na pewno i tak będzie to
            korzystniejsze niz kupno kun w Polsce.
    • Gość: marcus IP: *.chello.pl 25.05.10, 21:23
      Ja będę w trochę innej sytuacji , jadę na objazdówkę z biurem , a
      więc mam opłacone noclegi i wyżywienie. Jakie pieniądze zabrać na
      drobne wydatki?Pozdrawiam.
    • Najlepiej będzie jeśli zabierzesz euro, złotówki i kartę a jeszcze lepiej karty kredytowe.
      Za pobyt najczęściej płaci się w euro, złotówki wymieniasz po zupełnie przyzwoitym kursie w każdej praktycznie mieścinie w kantorze, banku a nawet na poczcie.
      W sklepach, na stacjach benzynowych i w ogóle gdzie tylko możesz płać kartą. No może z wyjątkiem opłat za autostrady bo tutaj lepiej jest zapłacić w rodzimej walucie. Ja zawsze po przekroczeniu granicy Chorwacji wymieniam w pierwszym napotkanym kantorze (najczęściej na przejściu granicznym) złotówki na kuny.
      Płacąc kartą uzyskasz najlepszy przelicznik PLN/kuna.
      A w ogóle to w czasie pobytu w Chorwacji najlepiej skupić się na wypoczynku a nie na finansach;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.