Dodaj do ulubionych

Podobno w Chorwacji coraz drożej...

IP: 195.20.110.* 11.04.11, 13:11
Ostatnio słuchałem audycji radiowej.Było sporo informacji, że dużo ludzi zamiast jechac w typowo wakacyjne miejsca jak :Egipt, Tunezja itp rezygnuje z tych wyjazdów na korzyść Chorwacji.
I podobno jest jużtam dużo drożej.Jakaś miła Pani wypoiwadała sie, ze w tym roku za kwatere na sezon letni musiała zapłacić aż o 40% więcej niż w 2010.

Tak się zastanawiam czy była to taka tendencyjna wypowiedż pod kątem wywiadu czy rzeczywscie bedzie w tym roku duuuuuuuuuuuuuzo drozej?

Czy ktos z was odczuł juz cos takiego???
Obserwuj wątek
      • chaladia Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... 11.04.11, 19:32
        Prawdopodobne wyjaśnienie tego zjawiska jest takie, że mamy kwiecień i większość cromaniaków dawno już zarezerwowała najlepsze kwatery po rozsądnych cenach.
        Mnie znajomi Chorwaci z Rogoznicy przysłali w marcu informację, że mają jeden apartament na koniec sierpnia wolny i czy biorę.
        Natomiast zawsze w Chorwacji były apartamenty o 40% (i więcej) droższe niż średnia cena, i nikt ich nie brał, chyba że ktoś przyjeżdżający o 22:00 w nocy "w ciemno" i atakujący ogłoszenia "sobe/apartmani".
        Obecnie mniej ludzi jedzie do Egiptu, Tunezji, więc dobre pokoje skończyły się nieco wcześniej, niż w ub. roku.
        I to tyle w tym temacie.

        Jak się komuś chce, może zatelefonować do Agave Tours w Malim Losinju (mówią po polsku), to mu potwierdzą. Ja widzę wzrost cen o najwyżej 5%. w Euro, co przy umacniającym się złotym oznacza raczej potanienie.

        --
        Salaamu Wa-alleikum

        Chaladia Bolandi
    • wislok1 Noi tak się rodzą plotki 11.04.11, 21:58
      Jedna pani powiedziała dziennikarzowi w radiu Zet,
      a ten nie zweryfikował informacji,
      tylko puścił na antenę.
      No i teraz ludzie mówią, że podrożało o 40%.
      To, że kwatera, to zrozumiało może 10%. Reszta zrozumiała, że podrożało wszystko o 40%.
      Poinformują znajomych, a ci swoich znajomych. I po tygodniu będzie fama, ze podrożało wszystko o 100%

      Mamy naprawdę tragiczny poziom dziennikarstwa.
      Albo jakieś głupoty, ze Chorwacja to kurort, że Rosjanie okupują ten kraj.
      Albo jakieś głupoty, że kwatery są za 10 dolarów od kwatery.
      Albo, że wszystko tam podrożało o 40%

      Zero weryfikacji informacji, zero rzetelności, piszą, co ślina na język przyniesie,
      byle tylko wzbudzić sensację i postraszyć ludzi
      albo prymitywnie reklamować.

      No, ale przciętny dziennikarz do Choracji nie jeździ, wybiera all inclusive w Egipcie
      i pije tydzień na plaży
      • topodpoczynek.eu Re: Noi tak się rodzą plotki 12.04.11, 10:23
        Obserwuję ceny w Chorwacji, i często rezerwuję apartament. Jedyny wzrost cen pojawił się kiedy eur poszło w górę z racji tego co działo się w Japonii. Wtedy ceny były rzeczywiście dość wysokie po przeliczeniu na złotówki. W tej chwili sytuacja się uspokoiła i ceny wróciły do normy, pozostał niewielki wzrost max 2-4%. Jeżeli chodzi o ceny na miejscu to faktycznie wzrastają wraz z zwiększającą się popularnością Chorwacji ale są to małe wzrosty.
      • Gość: Andigo77 Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 18:44
        Przecież jasne, ze wzgl. na zawirowania wojenne w Afryce i Bahrajnie cena ropy poszła w górę nie tylko w Polsce ale w całej Europie. A jak ropa to też jak i u nas podrożało prawie wszystko. Prawda też, że pewien % z Polaków (ale przecież nie wszyscy), którzy jeszcze końcem zeszłego roku szykowali się raczej na Północną Afrykę teraz wybierze Chorwację. To jednak cen kwater nie podniesie, bardziej postanowienie kwaterodawców (też zresztą nie wszystkich) wg zasad jak w usługach: nowy rok - trzeba troszkę podnieść, a takim okrągłym troszkę jest 5 euro. Z ciekawości może ktoś porównać obecne ceny paliwa na Chorwacji z tymi, z zeszłego lata?
        • hepik1 Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... 20.04.11, 13:36
          Zgodnie z opublikowanymi przez Chorwacji Urząd Statystyczny (DZS) danymi stopa inflacji w Chorwacji osiągnęła w marcu 2,6 % i jest to najwyższy poziom od maja 2009 r.

          Ceny towarów konsumpcyjnych i usług wzrosły w marcu w porównaniu do lutego o 0,8 %, a w porównaniu do marca 2010 r. o 2,6 % .

          Jest to wyższa stopa inflacji od oczekiwanej. Sześciu specjalistów od makroekonomii uczestniczących w ankiecie przeprowadzonej przez HINA przewidywało, że stopa inflacji w marcu wyniesie ok. 2,3 %.

          Osiągnięta w marcu stopa inflacji w wysokości 2,6 %, najwyższa od maja 2009 r. potwierdza przyspieszenie tempa wzrostu cen, z uwagi na fakt ,iż w lutym stopa inflacji wynosiła 2,2 %.


          I tyle w temacie ;)
    • Gość: mamusia30 Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... IP: *.man.poznan.pl 03.07.13, 09:00
      Tak Chorwacja robi się droga, za kwatery chcą już ogromne sumy, bo Niemcy ich już tak nauczyli, normalne ceny kwater i to w sezonie znajdziecie w Grecji i w Bułgarii no i mają tam zajebiste plaże a nie głazy....6lat temu w Chorwacji było ok ceny jak u nas ale w tym roku przegięli, 6 lat temu za kwaterę dla 3 osób 30eur, podobna w tym roku 80eur....a Bułgaria i Grecja nadal 30eur...
      • hepik1 Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... 03.07.13, 10:23
        mamusia30 napisał(a):

        > Tak Chorwacja robi się droga, za kwatery chcą już ogromne sumy, bo Niemcy ich już tak nauczyli, normalne ceny kwater i to w sezonie znajdziecie w Grecji i w Bułgarii

        Wniosek prosty-kogo nie stać na Chorwację,powinien jechać do Grecji i Bułgarii.
        Mnie nie stać na Bali a nawet na Hawaje.(albo na odwrót)
        Moja noga nigdy tam nie postanie choc plaze maja jeszcze bardziej zajebiste niż te w Grecji czy Bułgarii ;)
      • aseretka Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... 04.07.13, 18:23
        Niestety... u nas nad Bałtykiem też coraz drożej. W Bułgarii też w sezonie (lipiec, sierpień) nie wynajmiesz już kwatery za 10 euro od osoby. Ceny artykułów spożywczych ( pieczywo, nabiał, wędliny, mięso, warzywa) były wyższe niż u nas już 13 lat temu, gdy byłam tam po raz pierwszy. Dwa lata temu różnice te bardziej się pogłębiły, a teraz nie wiem... Sprawdzę w przyszłym roku, bo niezależnie od cen pojadę do Chorwacji we wrześniu 2014.
        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
    • nihiru Skoro wątek odświeżony... 03.07.13, 09:41
      A co z cenami w sklepach? Jak byłam tam przejazdem parę lat temu to było dużo drożej niż u nas? Może ktoś potrafi powiedzieć, co jest dużo droższe niż u nas, a co tylko trochę? W szczególności interesuje mnie mięso i warzywa.

      I jeszcze jedno, może głupie, pytanie: jaką walutę ze sobą wziąć? euro czy kuny?
      • hepik1 Re: Skoro wątek odświeżony... 03.07.13, 10:34
        nihiru napisała:

        > A co z cenami w sklepach? Jak byłam tam przejazdem parę lat temu to było dużo d
        > rożej niż u nas? Może ktoś potrafi powiedzieć, co jest dużo droższe niż u nas,
        > a co tylko trochę?

        Tak ogólnie -tak jest nadal.
        Zwłaszcza w mięsie,serach,nabiale , warzywach i owocach ;)
        A różnice w forumowych ocenach polegaja na tym,kto z czym porównuje.
        W Polsce dyskont juz w kazdym prawie miasteczku.A tam jeszcze nie.
        • nihiru Re: Skoro wątek odświeżony... 04.07.13, 13:48
          > Zwłaszcza w mięsie,serach,nabiale , warzywach i owocach ;)

          czyli tym, czego ze sobą nie wezmę, choćbym nawet chciała:D

          prawdę powiedziawszy, wysokie ceny były główną przyczyną, dla której zniechęciłam się do Chorwacji. O ile nie mam problemów z drożyzną np.: we Włoszech czy Szwajcarii, to drożyznę w Chorwacji podświadomie traktuję jako jakieś wielkie oszustwo. Tam przecież POWINNO być tanio!:D
          • hepik1 Re: Skoro wątek odświeżony... 04.07.13, 14:57
            nihiru napisała:

            >Tam przecież POWINNO być tanio!

            A dlaczego?
            Tak z czystej ciekawości pytam.

            Choc samo przekonanie jest dosyć powszechne,zwłaszcza dla tych ,którzy jadą tam pierwszy raz i specjalnie nie interesują się i nie wertują internetu ;)
              • hepik1 Re: Skoro wątek odświeżony... 04.07.13, 18:52
                Jacek napisał(a):

                > Średni zarobek brutto ok. 1000 Euro. Ok. 7500 Kun.

                Ale netto to już tylko 5 tys z kawałkiem.
                Zresztą średnia to średnia,70 % pracujących jej nie osiąga ,od 4 czy pięciu lat mają ujemny wzrost gosp , przy 22 % bezrobociu

                • sofia41 Re: Skoro wątek odświeżony... 04.07.13, 21:53
                  Pomijając to, że tego pajaca z ciocią miało tu nie być.
                  Nie rozumiem ciągłego biadolenia. że drogo. A może by tak zastanowić się, że to nie są winni inni tylko, że "my za mało zarabiamy", że nas poprostu nie stać na urlop w Chorwacji. Chorwacja intensywnie reklamuje się na zachodzie Europy, szczególnie w Niemczech. W krajach zachodnich, wśród klasy średniej panuje przekonanie, że jak coś jest tanie to musi być kiepskiej jakości. My mamy też takie przekonanie i do ofert zachęcających niską ceną, podchodzimy z rezerwą. Chorwacja chcąc ściągnąć wiecej urlopowiczów "z kasą" musi oferować ceny, które ich zachącą i przyciągną. Jednak z ceną musi iść w parze usługa a jej podniesienie musi kosztować. I tak dookoła Wojtek.
                  Osobiście uważam, że Dalmacja jest zbyt ciekawa i ładna aby ciągle mogła być tania. Będzie coraz droższa i niestety, pewna część urlopowiczów-turystów będzie zmuszona z niej zrezygnować, przynajmniej w tzw. wysokim sezonie.
                  Co do cen w magazynach np. żywności. Chorwacja dużo tego sprowadza, wydając na zakup dewizy. Chorwaccy importerzy płacą za towar ceny rynkowe czyli takie jakie płacą inni. Nie ma na to żadnej zniżki z tytułu, że to biedniejdzy kraj. Wedle dewizy, nie stać cię, nie kupuj. W końcu nie wszyscy muszą jeść kawior.
                  Nie bronię Chorwatów i ich polityki cenowej ale takie są realia, nie tylko tam, wszędzie. Dla nas w Chorwacji jest ciągle taniej niż w innych krajach a jeśli nawet nie taniej to nie drożej niż w Polsce.
                  Ktoś pisze, że na południu Włoch jest taniej. Możliwe ale to też zależy w którym rejonie no i tam trzeba najpierw dojechać. Doliczając ekstra kilometry i opłaty za autostradę nie wiem czy wyjdzie taniej. Niezależnie od tego, nikt z nas nie jest w stanie powiedzić ile ten a ten apartament powinien kosztować. Może hepik, on ma rozeznanie w cenach nieruchomości, czynszów itd. powie nam ile wynosi koszt metra kwadratowego domu nad morzem z powiedzmy 4 - 6 apartamentami plus ile kosztuje kawalek już uzbrojonej ziemi pod ten domek.
                  Wtedy można obliczyć pi razy drzwi, przypuszczalne koszty utrzymania tej nieruchomości no i "stwierdzić" czy cena za wanajem wakacyjnego apartamentu jest dobra czy za wysoka.
                  Mogę dać jedynie przykład:
                  czynsz za apatrament 50 mkw wynosi 400 euro / miesiąc z ciepłem, wodą i prądem.
                  to daje 4800 euro na rok
                  apartament można "pewnie wynająć" przez około 8 tygodni w roku, czyli apartament musi zarobić na siebie przez te 8 tygodni, co wynosi 600 euro /tydzień lub ca 85 eruo /dzień
                  a co z właścicielem, ten z czego ma żyć, jeśli mieszka w okolicy Omisia, może łapać żaby a jeśli nie !!!
                  • hepik1 Re: Skoro wątek odświeżony... 05.07.13, 07:37
                    Na żabach to żaden mieszkaniec Omisza długo nie pociągnie.;)
                    Jeśli już to ci ,którzy mieszkają w dolinie Neretwy.Tam się je łowi,dusi,gotuje ,griluje itp

                    Ceny m kw działek ,domów czy mieszkań są dla przeciętnego Polaka absurdalne i szokujace.
                    Metr kw w nowym apartamentowcu to nawet 1,8 tys euro.
                    Taniej faktycznie wyjdzie kupienie czegoś w Hiszpanii,Grecji czy na płd Włoch ;)

                    Ostatnio ogladałem fajny domek w urokliwej zatoczce na Braczu,5 metrów brzegu morza.70 m kw za 750 tys euro! Ze sporą działką.
                    Prąd mają dopiero tam doprowadzić,to sie wstrzymałem z kupnem ;)

                    Czy jakoś strasznie wzrosły cen wynajmu?
                    Wg mnie niezupełnie czyli w normie.


                    Jeśli w ostatnich dwóch latach ceny prądu i wody wzrosły o ponad 20 % (a są wyższe niż u nas) to trudno,żeby Chorwat miał je fundować turystom gratis ;)

                    Nowe apt czy modernizowanie tych starszych też swoje kosztuje.Sprzęt AGD,tv ,cały osprzęt łazienkowy,meble też dużo droższe niż w Polsce.

                    Ceny żywności...tam mieszka tylko 4,5 mln ludzi.
                    Poza Zagrzebiem i Splitem to malutkie miasteczka czy wioski.
                    Te 11 mln turystów rozkłada sie na 4 miesiące.Czyli nikt nie będzie budował hipermaketów czy nawet dyskontów by mieć obrót tylko przez 1/3 roku.
                    A transport z takiej Slavonii na płd Dalmacji swoje kosztuje.
                    Malutka ale rozciagnięta ta CRO ;)
                    Jadąc raz w roku płatnymi autostradami łykamy ten koszt.Ale gdyby tam mieszkać i przemieszczać się częściej?
                    Ceny ryb ...
                    I tego tak do końca nie rozumiem.Oni łowią i hodują 100 tys ton ryb rocznie.70 % z tego eksportują.
                    (ostatnio w naszym Lidlu były chorwackie dorady i okonie morskie w promocji po 15 zł ale nawet cena początkowa była ponizej 30 zł.Wiadomo,że hodowlane a nie dzikie(dzika dorada to nawet 150 kn/kg a w knajpie to i 300 kn) ale one w CRO kosztują ok 60 kn za kg czyli tyle samo co u nas.
                    A tutaj dochodzi transport,pakowanie itp)


            • trypel Re: Skoro wątek odświeżony... 04.07.13, 17:12
              hepik1 napisał:

              > A dlaczego?
              > Tak z czystej ciekawości pytam.

              To oczywiscie moja subiektywna opinia :)
              Powinno być taniej bo traktujemy Chorwację jako część byłych demoludów. Naszą część Europy która wciąz poziomem zarobków, cen ale i infrastruktury odbiega sporo od Europy uwazanej za zachodnią. Oczywiscie świat sie zmienia i te dwadziescia parę lat od przemian mozna powiedzieć że róznice miedzy taką Grecją a Chorwacją znikają (a pod pewnymi wzgledami Chorwacja jest dalej) ale pozostało przekonanie (i to prawdziwe) że to były socjalistyczny czyli wciąż tani kraj.

              Poza tym ludzie jezdzą coraz wiecej i nie mogą zrozumieć dlaczego Chorwacja jest droższa od południowych Włoch, od Portugalii, od Grecji (nie mówiac o Bułgarii czy Turcji).
              Na to wytłumaczenia nie ma poza jednym używanym przez szefa Ferrotermu ze Splitu : "bo tu każą sobie płacic za słońce Dalmacji, a słońce jest we wszystkim wiec wszystko jest drogie, dlatego ja jezdzę na urlop do Hiszpanii, bo nie lubię przepłacać "
              Inne wytłumaczenie drozyzny w knajpach miał kolega z Zagrzebia - "u nas nie ma przemysłowych połowów bo wybrzeże to uniemożliwia, wszystko jest łowione recznie i trafia prosto do knajpy - musi kosztować" troszkę przesadzał ale fakt -w knajpach w Zagrzebiu są ryby z importu i są zazwyczaj tańsze niż lokalne.

              Dodatkowo może to jest celowe działanie Chorwatów - może wolą mieć mniej turystów ale z kasą niż wiecej bez :) znaleźli sobie target i twardo podążaja w kierunku jego zdobycia. I moze za 20 lat Dalmacja bedzie taką mekką milionerów a reszta bieda turystów bedzie latała do Hiszpanii, Włoch czy innej Grecji ;)

              --
              Pomożecie mi? Chciałbym napisać wiersz o Macierewiczu i brakuje mi rymu do słowa „debil”
              • wislok1 Taa, jasne 04.07.13, 18:34
                Jugosławia nie była częścią demoludów !

                Od 1948 była częścią Zachodu, ale traktowaną przez reszta państw Zachodu z dystansu.
                Tak samo z dystansu traktowano Hiszpanię i Portugalię.,
                Różnica taka, że Hiszpanią i Portugalią rządzili dyktatorzy prawicowi wrogo nastawieni do Rosji,
                a Jugosławią rządził dyktator lewicowy wrogo nastawiony do Rosji.
                Jugosławia miała państwowe firmy w przemyśle i handlu, ale działające tylko w oparciu o zysk jak firmy prywatne w innych krajach Zachodu, sklepy były pełne, ludzie pracowali legalnie na Zachodzie, itd.

                Z demoludami miało to tylko tyle wspólnego, że kraj miał w nazwie socjalizm, a rządziła partia komunistyczna, ale to tylko była dekoracja.
                Gdyby jej nie było, to Tito byłby zmuszony ogłosić wolne wybory i zapewne by je kiedyś przegrał

                Nie jest też prawdę, że Włochy i Grecja czy Hiszpania są tańsze od Chorwacji, to wierutne bzdury
                • trypel próbujesz odzyskać wiargodność? 05.07.13, 07:56
                  tu lejt.
                  Tutaj już nikt Ci nie wierzy.

                  przed 89 r były 2 rodzaje paszportów.
                  przeznaczenie jednego było opisane w ten sposób:
                  na wszystkie kraje demokracji ludowej z wyjatkiem Jugosławii.
                  tzn że Jugosławia BYŁA uważana za kraj dem ludowej ale pewne procesy powodowały że ograniczenia w podróżowaniu były.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Blok_wschodni_pl.png
                  Potem była wkładka paszportowa do dowodu
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wk%C5%82adka_paszportowa
                  uprawniała do wjazdu do Jugosławii ale jakoś dziwnie nie pozwalała na podróże na Zachód.

                  A jakbys w latach 80tych powiedział znajomemu moich rodziców - Bozydarowi z Niszu że mieszka na Zachodzie to by się smiał do dzisiaj (gdyby przezył wojnę)
                  demoludy:


                  Jakos na Zachód jezdzić nie mozna było a nie było żadnych problemów żeby pojechac co roku do Jugosławii nawet jesli był to handlowy tranzyt do Bułgarii/Turcjii.

                  Sklepy były pełne równiez na Wegrzech co o niczym nie swiadczy.

                  A zeby stwierdzić czy Włochy i Grecja są tańsze czy nie warto tam pojechać na urlop. Bo gadanie na podstawie eurostatu to pindolenie bez cienia pojecia na dany temat.

                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • Gość: rafał Re: Skoro wątek odświeżony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 13:33
                Właśnie wróciłem z Chorwacji, byłem tam pierwszy raz. Często natomiast spędzałem wakacje we Włoszech, Hiszpanii, Grecji. Kilka refleksji na temat cen, cen związanych z tak zwanym "życiem" czyli zakupy, restauracje, przyjemności wakacyjne. Myśle, że porównywalne z południem Włoch i Katalonią. Andaluzja i Grecja tańsze. Toskania, Francja droższe. Kilka refleksji; szczególnie drogo w sklepach ( we Włoszech, Francji , w restauracjach, ceny na pewno wyższe, ale we wszystkich wspomnianych krajach zakupy spożywcze w marketach porównywalne do zakupów w Polsce, market Chorwacki niebywale drogi), druga sprawa - aspekt psychologiczny - też skonstatowałem, że "wymagam "od Chorwacji niższych cen ze względu na status polityczny w przeszłości, to co nie dziwi w Italii, w Chorwacji zdumiewa. Ot niedoskonałosci natury ludzkiej. Reasumując i generalizując, jeśli jedziemy do Włoch, Hiszpanii, Chorwacji musimy się nastawić na podobne wydatki. Ale kto bogatemu zabroni...
                    • trypel Re: Skoro wątek odświeżony... 08.07.13, 08:17
                      dokładnie tak
                      z mojego doswiadczenia ranking nietrafiony

                      Norwegia zwłaszcza pod kątem żywnosci, usług (hotele) jest dużo droższa od Danii
                      Dania jest na poziomie Szwecji
                      Irlandia sprawia wrażenie tańszej niż UK
                      Niemcy są zdecydowanie tańszym krajem niż UK i Irlandia

                      tak na szybko
                      Oczywiscie zaraz ktoś mądry powie że inne wrażenie można odnieść żyjąc w danym kraju na stałe a inne odwiedzajac go turystycznie bądź biznesowo ale nas własnie chyba to drugie interesuje.
                      --
                      Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
                      • sofia41 Re: Skoro wątek odświeżony... 08.07.13, 10:24
                        Czytaj dokładnie co czytasz. W rankingu nie ma Szwajcarii i Norwegii, bo nie należą do UE.
                        Tu się nie ma co godzić lub nie godzić, takie są nieubłagane fakty. Statystyka obejmuje zestaw towarów i usług a nie tylko wybrane ceny z Aldi czy Lidl'a, które cię interesują jako polskiego turystę. To jest statystyka obejmująca generalnie ceny za żywność i usługi i napewno nie jest robioną pod kątem tego "jak to widzi polski urlopowicz".

                        > z mojego doswiadczenia ranking nietrafiony
                        Nie zrozum mnie źle ale jakie ty masz doświadczenie w tej materii, które może się nam tu przydać ?
                        • trypel Re: Skoro wątek odświeżony... 08.07.13, 11:25
                          warto czytac co sie wkleja
                          w rankingu są i Szwajcaria i Norwegia - wkleiłas i nie wiesz co????? zgroza albo bezmyślność


                          Moje doswiadczenie jest własnie z punktu widzenia podróży do tych krajów. Korzystania z hoteli i knajp (czyli rynku usług) jesli Ty korzystasz w czasie podrózy z aldi i lidla to bardzo dobrze. Tylko co z tego.

                          --
                          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
                          • sofia41 Re: Skoro wątek odświeżony... 08.07.13, 20:35
                            > warto czytac co sie wkleja
                            > w rankingu są i Szwajcaria i Norwegia - wkleiłas i nie wiesz co????? zgroza alb
                            > o bezmyślność
                            >
                            A ty jesteś taki doskonały i nie popełniasz nigdy błędów, tylko zazdrościć.
                            Odnośnie Lidla i Aldi pisałam o tobie ale tego nie doczytałeś. Zresztą handlowanie tam nie koniecznie musi dyskwalifikować bywającego, więc nie musisz się odcinać.
                            Mimo to zapytam, dlaczego inni mają wierzyć tobie a nie tym co robili tą statystyką ? Czy ty tak naprawdę obserwujesz ceny w innych krajach jak piszesz ? Skoro tak, to musisz na to poświęcać wiele czasu, robiąc zakupy. Dzięki za taki urlop. Dla nas np. w Chorwacji jest tanio, wcale nie drożej niż w Polsce i co ty na to ? Musi to przewalić tą statystykę ? Często różnice są minimalne, dla normalnego konsumenta niezauważalne, dla innych nie mają znaczenia ale statystyka je wychwyci i opublikuje. No tak ale ja nie wzięłam namiaru, że ty możesz wiedzieć lepiej i być bardziej wiarygodny, przepraszam.
                            • Gość: rafał Re: Skoro wątek odświeżony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 22:47
                              Zawsze zastanawia mnie ten uszczypliwy, a nawet jadowity ton polemiki. Czy nie możemy, podyskutować, wymienić poglądów, a ostatecznie pięknie się różnić? Po co ten akapit o Lidlu, o polskim urlopowiczu? Moi Drodzy Forumowicze, więcej empatii, mniej złośliwości. Dla mnie Chorwacja jest "droższa" niż Polska, ale szanuję Twoje zdanie mimo, iż się z nim nie zgadzam. Pozdrawiam.
                            • trypel Re: Skoro wątek odświeżony... 09.07.13, 11:01
                              sofia41 napisała:


                              > A ty jesteś taki doskonały i nie popełniasz nigdy błędów, tylko zazdrościć.

                              staram sie czytać to co wklejam.

                              > Odnośnie Lidla i Aldi pisałam o tobie ale tego nie doczytałeś. Zresztą handlowa
                              > nie tam nie koniecznie musi dyskwalifikować bywającego, więc nie musisz się odc
                              > inać.

                              a gdzie się odciąłem? bardzo dobrze że tam bywasz tylko co z tego napisałem
                              Skor
                              > o tak, to musisz na to poświęcać wiele czasu, robiąc zakupy.

                              Tym razem kompletnie nie przeczytałaś tego co ja napisalem.
                              Napisalem że odnosze sie do usług głównie bo jezdząc służbowo po tych krajach spie w hotelach i jem w knajpach. Stąd porownuje TYLKO te ceny. I w tym zakresie Norwegia jest droższa od Danii, UK od Irlandii a Niemcy to taniocha w porównaniu z w/w krajami

                              czytaj uwazniej proszę i to co Ty piszesz i to co inni

                              --
                              Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
                              • sofia41 Re: Skoro wątek odświeżony... 09.07.13, 21:19
                                > Tym razem kompletnie nie przeczytałaś tego co ja napisalem.
                                > Napisalem że odnosze sie do usług głównie bo jezdząc służbowo po tych krajach s
                                > pie w hotelach i jem w knajpach.

                                No tak, to daje ci prawo do negowania europejskich statystyk.
                                Ja też mam swoje doświadczenia i mogę cię zapewnić, że w polskich restauracjach jest drogo, nawet bardzo drogo, np. w warszawskim Radisonie, zapłaciliśmy za śniadanie 160 zł, a w restauracji Roma 350 zł za obiad na dwie osoby ale wiem, że są i droższe restauracje jak ta z wyróżnieniem Michelina. Chyba jest to na poziomie norweskim, nie ?
                                Tu dopiero ci statystycy rąbnęli nam kawał plasując Polskę na szarym końcu.. Co ty na to ?
                                • trypel Re: Skoro wątek odświeżony... 09.07.13, 22:05
                                  no to odpowiedz mi na pytanie: jakbys w kazdym kraju zatrzymywała sie w takim samym radissonie. I po 3 latach zauwazyłabys ze sniadanie w Warszawie kosztuje 180, w Oslo 400, w Berlinie 250, a w Londynie 300, a potem zrobiłabys to samo porównanie w holidayInn, w marriottcie itd to zadnych wniosków bys z tego nie wysnuła?

                                  a ja po kazdej delegacji musze sie rozliczyć. Taki arkusz mam - wszystkie rachunki rozbite na wyzywienie, hotel, transport i inne a potem na kraj to naprawde po 3 latach daje sporą wiedzę.
                                  Ale Ty i tak wiesz swoje.

                                  z punktu widzenia turysty róznica miedzy wyjazdem do Norwegii a do Niemiec to przepaść (na korzyść Niemiec) cokolwiek na to mówi eurostat. I tyle.
                                  --
                                  Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
    • Gość: Alka Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... IP: *.190.crnagora.net 04.07.13, 18:07
      Jestem właśnie w Budvie, byłam tu 4 lata temu, ceny wówczas były do zaakceptowania. W tym roku moim zdaniem jest bardzo drogooooo!!!!!! Jak widać tubylcy chcą się szybko ,,dorobić,,. Restauracje są raczej puste, bo ceny odstraszają skutecznie. Gyros w budce przy plaży 3 euro, ten sam gyros ale przy stoliku kosztuje już 7,80zł, piwo zazwyczaj w knajpkach dostępne tylko w wymiarze 0.33 ml po minimum 2 euro. Pozostaje tylko żywić się samemu i kupować trunki w marketach :-)))). Ceny za leżaki 4-9 euro w zależności od plaży. Owoce np. czereśnie 4 euro, arbuz minimum 70 centów-1 euro za kg, materac zwykły dmuchany 7-10 euro, kosmetyki do opalania minimum 6 euro. Ceny paliwa zbliżone do naszych krajowych. Noclegi w Serbii w drodze do Czarnogóry (okolice Belgradu) 10-16 euro za osobę.Jest 04 lipca słońce pali ale woda nie jest zbyt ciepła :-))).
    • Gość: Gość Re: Podobno w Chorwacji coraz drożej... IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 19:57
      Nie ma się co dziwić Chorwacja jest przepiękna. Ja lubię Dalmację. Skąd te ceny, Chorwacja to w gruncie rzeczy biedny kraj, wejście do UE będzie oznaczać dla tego kraju deindustrializację oraz likwidację rybołówstwa, 1/3 Chorwatów pracuje w urzędach, urzędami obsiana jest nawet najmniejsza mieścina, morskie, gminy itd., a 20% nie ma pracy. Chorwaci chcą zarobić w trzy miesiące na cały rok. W praktyce celują w bogatszego klienta niemieckiego, austriackiego, francuskiego i włoskiego.
      Mój kolega z pracy opowiadał mi o swoim znajomym, który w latach 70-tych jechał maluchem do Chorwacji będącej wówczas częścią Jugosławii, cały maluch zapełniony był kupionymi spod lady konserwami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka