• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Powrót ze Słowenii Dodaj do ulubionych

  • 18.07.11, 00:31
    Cóż, wszystko co dobre się kończy i w niedzielę wróciliśmy.
    Mówiąc krótko: śliczny kraj, BARDZO FAJNE wybrzeże Adriatyku,
    świetne Alpy, mili ludzie.
    Pogoda oczywiście dopisała, padało 2 razy po kika godzin na 14 dni.
    Poza tym słońce, słońce, słońce i Jadran lub Julijske Alpy.

    Byliśmy tydzień w Izoli i tydzień w Kranjskej Gorze.
    Kilka razy byliśmy we Włoszech ( Triest, Grado, Tarvisio ) i raz w chorwackiej części Istrii ( Savudrija, Umag, Motovun ).
    Wrażeń tyle, że trudno to wszystko zebrać.

    Bardzo chętnie odpowiem na wszelkie pytania
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Busio IP: 194.29.130.* 18.07.11, 08:29
      Słowenia jest piekna, jeździmy od wielu lat i ciągle odkrywamy coś nowego. Pozdrowienia.
      • 18.07.11, 22:48
        Słowenia jest bardzo popularna wśród Czechów.
        Polaków spotkaliśmy mało, mniej więcej proporcje są 10% Polaków, 90% Czechów, jeśli chodzi o te 2 kraje.
        Czeski słychać bardzo często.
        Z krajów starej UE mają przewagę Niemcy, na 2 miejscu są Belgowie ( ku mojemu zaskoczeniu ), dopiero potem inni
    • 19.07.11, 00:32
      Razem 46 kilometrów.
      Zaczyna się na pólnoc od Koper - okolice Ankaran, bardzo ładne, o rzut kamieniem do Włoch.
      Potem Koper - duży port, widać wyraźnie rozwój przemysłu i handlu, dla turystów miejsce średnio ciekawe.
      Potem Izola - miasto o włosko-słowiańskim charakterze, tak jakby ktoś pomieszał Erosa Ramazottiego z Goranem Bregovicem, włoski to drugi oficjalny język w mieście, do tego bardzo często żywany przez miejscowych.
      Potem Piran- absolutna PERŁA Adriatyku, mała Wenecja, naprawdę coś rewelacyjnego, znowu tak jakby ktoś pomieszał Erosa Ramazottiego z Goranem Bregovicem, włoski to drugi oficjalny język w mieście, do tego bardzo często używany przez miejscowych.
      No i Portoroż, kurort ze sztuczną piaszczystą plażą, świetnie utrzymaną, eleganckie hotele i knajpy.
      Potem jeszcze saliny na południe od Portoroż, gdzie wydobywa się sól morską i wita nas Chorwacja.
      Wszędzie czysto, porządek, ale bez przesadnej niemieckiej sterylności, swojsko.
      Plaże kamieniste lub ze żwirkiem, czasem betonowe nabrzeże, woda BARDZO BARDZO czyściutka, wystarczy odjechać lub odejść od głownej plazy, żeby spotkać miejsca, gdzie nie ma prawie nikogo i można się kąpać w spokoju. Tyle że dzikie plaże to raczej nie są to miejsca dla kogoś, kto nie umie dobrze pływać.

      Co do kawałka chorwackiej Istrii - okolice Umag to ośrodek hotelowy na ośrodku, miejsca fajne, ale poza ścisłym sezonem może być dość nudno.
      Polecem Savudriję- rewelacyjna dzika plaża, w morzu kraby, woda kryształ

      Co do Włoch - polecam Grado, piękna PIASZCZYSTA plaża, kiedy jest odpływ to można iść pół kilometra w głąb morza. Do tego ogromna ilość muszelek, miejsce rewelacyjne dla dzieciaków.
      Triest to duży port,
      coś jakby skrzyżowanie Austro-Węgier, do których to miasto należało do 1918 i Rzymu,
      dziwna mieszanka.

      Cenowo Słowenia nie jest droższa od Chorwacji.
      Za 6-7 euro jest wielka pizza lub mięsko z frytkami, piwo w knajpie od 2 euro ( oczywiście jak ktoś poszuka lokalu dla tubylców ),droższe są ryby,ale zawsze świeże.
      Co mnie zdziwiło to to, że w sklepie piwo słoweńskie ( zresztą niezbyt dobre Lasko czy Union ) kosztuje 1 euro, a austriackie czasem 50 centów.
      Brzoskwinie w dużym sklepie można kupić za 80 centów, podobnie inne warzywa i owoce. Rzecz jasna te same brzoskwinie kosztują na straganie 2 euro, ale jak ktoś lubi przepłacać, jego sprawa.
      Wino najlepiej kupić u winiarza. W internecie wystraczy wejść na stronę www.izola.eu żeby znaleźć adresy. Takie wino to nie to samo co masówka ze sklepu. Malvazija u winiarza kosztuje kilka euro za litr
      • 19.07.11, 11:03
        Zapomniałeś wspomnieć o 'świetnej' drodze 111 komunikującej te wszystkie miejscowości. Jedna wielka masakra. Wolę płacić na chorwackiej A9 i jeździć na ich część Istrii.
        Ogólnie Słoweńcy drogowo olali pogranicze z Chorwacją, nie ma tam ani jednego porządnego dojazdu do przejścia granicznego. Za to winieta - wiadomo ile kosztuje ...
        --
        Le5zek
        • 19.07.11, 14:37
          Masakra ?

          Droga Koper-Izola-Portoroż jest OK, ruch jest płynny, chyba, że mamy akurat sobotę i drogę korkują ci, co jadą do Chorwacji.
          Ale tylko wtedy. Jeździłem wielokrotnie i ani razu nie stałem w korku.
          Dojazd do granicy jest porządny, szeroka droga. Gdyby nie to, że pogranicznicy sprawdzają dokumenty, nie byłoby korków w soboty.
          Za to od Koper autostrada do Triestu i autostrada do Lublany. W samym Trieście szczęka opada, jak się jeździ estakadami.
          Zapłaciłem 15 euro i za te pieniądze przejechałem z 600 kilometrów
          • 19.07.11, 18:52
            A ha, faktem jest, że czasem trzeba postać kilka minut w Koper, gdzie kończą budowę tunelu do Izoli i akurat ludzie wracają z pracy.
            Z Koper do Chorwacji jedzie się 111 wzdłuż wybrzeża do przejścia Secovje lub 11 z Koper do przejścia Dragonja.
            Oba przejścia są obok siebie i poza sobotami ruch jest płynny, Chorwaci sprawdzaja dokładnie dokumenty, Słowńcom w kierunu Chorwacji nawet tego się nie chce i na tym koniec.
            Trzeba mieć pecha, żeby się do czegoś doczepili
        • Gość: tomek IP: *.plock.mm.pl 19.07.11, 18:35
          jakie ceny noclegów , dostępność na miejscu.
          • 19.07.11, 18:47

            Na stronce izola.eu jest duży wybór, są ceny.
            Faktem jest, że spotyka się dużo ofert, są napisy na domach
            sobe, zimmer, room,
            a domy wygladają nieźle,
            ale ja nie pytałem, miałem wcześniej rezerwację i trudno mi powiedzieć, jaka jest dostępność.
            • 19.07.11, 23:43
              Najlepiej wpisać do google
              ferienwohnung izola
              Jest sporo ofert.
              Potem tylko wysyłać maile i negocjować.
              Ja mogę pomóc, gdyby ktoś szukał informacji, jak a to okolica, jak daleko do plaży, sklepu, itp.
      • 20.07.11, 00:40
        picasaweb.google.com/wislok1/Izola
        • 20.07.11, 10:12
          Fotki dają wyobrażenie...nic osobistego... ale jeśli Adriatyk ,to jednak Dalmacja,im dalej na południe tym lepiej.
          A w Słowenii przede wszystkim ich kawałek Alp ;)
          • 20.07.11, 11:06
            Wrzucę jeszcze inne fotki, m.in. z Piranu i Portoroż.
            Istria w niczym nie ustępuje Dalmacji.

            A co do Alp, to trudno je porównywać z morzem. Relacja i fotki z Alp będą wkrótce
            • 20.07.11, 13:00
              wislok1 napisał:


              > Istria w niczym nie ustępuje Dalmacji.

              Na szczęście jest zupełnie inna. Szczególnie jeśli chodzi o wnętrze lądu. W niektórych miejscach, np. tuż za tunelem Ucka przypominała trochę nasz Beskid Niski. Natomiast wygląd wybrzeża zdecydowanie lepszy, jak dla mnie, jest w Dalmacji.

              > A co do Alp, to trudno je porównywać z morzem.

              Ale można je porównać z innymi górami i to porównanie, przynajmniej jeśli chodzi o ich widok "z dołu" wypada zdecydowanie lepiej na korzyść Alp.

              • 20.07.11, 21:08
                Na Istrii nie ma w zasadzie czegoś takiego jak jeden wygląd wybrzeża. W Słowenii dominuje klif, koło Puli wysepki, itp.
    • 20.07.11, 23:42
      picasaweb.google.com/wislok1/PiranIPortoroz
      W zasadzie to Portoroż jest dzielnicą Piranu.
      Ktoś, kto mówi, że Słoweńcy nie mają fajengo wybrzeża Adriatyku, raczej sę myli
    • 21.07.11, 23:51
      picasaweb.google.com/wislok1/SavudrijaIInneMiejscaChorwackiejIstrii?authkey=Gv1sRgCLPPsaa68_LsaQ
      • 19.10.12, 19:25
        Podnoszę w górę, bo ktoś na tym forum usiłuje mnie obsmarować, np. niby nigdy nie byłem w Chorwacji, itp.
    • 22.07.11, 09:10
      picasaweb.google.com/wislok1/TriestIGrado#
      Dal Słoweńców Trst, jak nazywają Triest,
      jest słoweńskim miastem.
      Aż do czasów Mussoliniego jedna czwarta ludzi mówiła po słoweńsku
    • 25.07.11, 23:53
      picasaweb.google.com/wislok1/ZamekPredjama
      Bardzo fajny zamek, czegoś takiego gdzie indziej nie ma, czyli zamek razem z jaskinią.
      W środku zamku z powodu braku autentycznego wyposażenia komnat nowa ekspozycja z różnymi manekinami.
      Miejsce, gdzie spotkaliśmy najwięcej Polaków w Słowenii na kilometr kwadratowy.


      • 25.07.11, 23:59
        Nie rozumiem trochę tego. Słowenia nie jest na pewno droższa od Chorwacji, jeśli chodzi o ceny w sklepach, knajpach, apartamentach, hotelach.
        W zasadzie jest tańsza, bo tańsza jest trochę benzyna, o wiele tańsze są dla Polaków rozmowy telefoniczne, do tego jest w UE i obowiązuje EKUZ.
        No i nie ma korków na granicach, bo jest system Schengen.

        Czesi, którzy umieją dobrze liczyć grosz, masowo ją odwiedzają, a Polacy prawie wcale.

        Nie mam tu na myśli tranzytowych podróży przez Słowenię do Chorwacji.

        Padło tu hasło, że Słowenia to Alpy, więc dlatego Polacy omijają słoweński Adriatyk,a jeżdżą w Alpy.
        Nieprawda.
        W Alpach spotkaliśmy 2 auta z Polski, oba z Żywca, koło wodospadu Savica w Bledzie.

        W naszym hotelu w Kranjskiej Gorze były 2 autokary z turystami z Czech. Było kilka aut z Czech, z Polski nie było nikogo.
        Czeski słychać wszędzie, polski prawie wcale
        • Gość: Busio IP: 194.29.130.* 26.07.11, 08:47
          Wodospad Savica jest nad jeziorem Bohinj. Masz rację, Polacy przeważnie śmigają przez Słowenię tranzytem, ewentualnie nasz język mozna usłyszeć przy Postojnskiej Jamie. Czasami spotyka sie naszych rodaków w centrum Ljubljany. Pozdrowienia.
          • 26.07.11, 11:03
            No tak, z tą Savicą to myślałem o Bohinj, napisałem Bled.

            Postojna jest miejscem, które mnie rozczarowało zbójeckimi cenami wstępu do jaskini.
            • Gość: Busio IP: *.acn.waw.pl 27.07.11, 20:11
              Nic na to nie poradzisz, te tzw. wstępy są drogie na naszą kieszeń, do Skocjanskich Jam niewiele taniej, 15 euro, za to bardziej mi się podobało, niż w w Postojnej.
              • 27.07.11, 22:13
                No, wstęp do Postojnej do przegięcie.
                Np. za kolejkę linową dla 4 osób tam i z powrotem na Vogel czy na Monte Lussari we Włoszeh płaciliśmy przeszło 30 euro, a Postojna kosztuje przeszło 80
    • 27.07.11, 23:02
      picasaweb.google.com/wislok1/GozdMartuljek
      Gozd Martuljek czyli Las Martuljek jest niewielką miejscowością koło Kranjskiej Gory, spokój, las, woda. W tle są szczyty Alp Julisjkich z Veliką Poncą ( 2602 m.), Oltarem ( 2621 m.), Siroką Pecą ( 2497 m.), Špikiem ( 2479 m.). Miejsce bardzo urokliwe, coś rewelacyjnego


    • 31.07.11, 00:45
      picasaweb.google.com/wislok1/KranjskaGora
    • 01.08.11, 12:56
      picasaweb.google.com/wislok1/BledIOkolice?authkey=Gv1sRgCLuP25eKsIjsrgE#
      Okolice Bledu lepsze od samego Bledu, szczególnie wąwóz Vintgar,
      coś niesamowitego
      • Gość: Busio IP: 194.29.130.* 01.08.11, 14:53
        Wąwóz Vintgar jest przepiękny. Widzieliśmy tam leżącą na półce skalnej kozicę ze świeżo urodzonym koźlątkiem. Ładny jest też wąwóz Tscheppaschlucht po stronie austriackiej, przy drodze nr 91 , na trasie Trzic-Klagenfurt. My bardzo lubimy Rakov Skocjan, choc tam trzeba mieć porządne buty, bo miejscami ślisko i można klapnąć w błoto.Jak w Ljubljanie upały, to tam miły chłodek.
        • 01.08.11, 21:05
          Bardzo fajnym miasteczkie jest Radovljica. Spotkaliśmy tam profesora muzyki, który zna polski i propaguje w Słowenii muzykę Chopina
      • 22.08.11, 22:28
        Jak trafić spod zamku Bled do wąwozu Vintgar? Są jakieś oznaczenia?
        Ile czasu należy przeznaczyć na jego przejście i czy jest jedna trasa do wodospadu w tę i z powrotem?
        • 22.08.11, 22:40
          Z centrum Bled jest droga do zamku Bled, na północ.
          Skręca się w centrum Bled, jadąc od autostrady na światłach w prawo !
          Droga jest oznakowana ( grad ).
          Jak mija się dojazdową drogę do zamku, jest po lewej, jest oznakowanie, to jedzie się dalej na północ do wioski Podhom, oznakowanie jest FATALNE, koszmarne, ale
          wielu kierowców ma GPS i jedź na nimi, patrz się za obce rejestracje ( ja miałem, więc jechały za mną 2 auta z Holandii ).
          Droga w końcu doprowadzi do parkingu koło wąwozu.
          Końcowy odcinek jest taki, że zabrakło na większości drogi asfaltu, a zakręt można przejechać tylko na jedynce.
          • 22.08.11, 23:06
            serdeczne dzięki ;-)
            a jak z chodzeniem po wąwozie? Jedna trasa czy możliwość zmiany drogi i ile mniej więcej czasu trzeba na dojście do wodospadu?
            • 22.08.11, 23:29
              W zasadzie to jest jedna trasa, bo rzeka jest jedna !
              Z parkingu, o którym napisałem idzie się w dół, po chwili jest budka i kasują za wstęp po kilka euro.
              Potem początkowo jest spokojnie, a nagle zaczynają się dziki wąwóz ( patrz fotki ) z kryształowo czystą wodą. Przed wodospadem jest znowu spokojnie. Za wodospadem jest bufet i budka, gdzie kasują za wstęp z drugiej strony. Z drugiej strony, czyli z innej strony wioski Podhom, ale nie zauważyłem oznakowania do tego drugiego wejścia.
              Generalnie raczej trudno zabładzić w dojechaniu do wąwozu, jeśli obserwuje się auta przed nami. W centrum Bledu nie zauważyłem oznakowania do wąwozu. Pojawia się dopiero za zamkie w Bledzie, ale rzadko. Jak ktoś nie ma GPS, jedzie na wyczucie
              • Gość: bet IP: *.pkobp.pl 08.02.12, 10:28
                Ile czasu potrzeba na przejście wąwozu? oczywiście spacerkiem nie spiesząc się
                • 08.02.12, 12:23
                  Trzy kwadranse tam, trzy z powrotem
                  • Gość: Bet IP: *.pkobp.pl 09.02.12, 11:55
                    dzięki
      • Gość: Bet IP: *.pkobp.pl 21.02.12, 09:43
        jak w Selo znajdę miody który pokazujesz na fotkach?
        • 21.02.12, 22:28
          tiny.pl/hj39v
          To jest przy głównej ulicy, obok jest knajpka.
          Jak jedziesz od strony Żirovnicy, to pasieka i dom oraz knajpka są po prawej stronie.
          To jest DOKŁADNIE tam, gdzie jest literka A na mapie !!!
          • Gość: Bet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 19:05
            dzieki bardzo
    • 02.08.11, 00:14
      picasaweb.google.com/wislok1/BohinjIOkolice
      Świetne miejsce, Alpy Julijskie są rewelacyjne. Jak dzieciaki jeszcze trochę podrosną, to zabieramy się za zdobywanie Triglava
    • 02.08.11, 23:33
      picasaweb.google.com/wislok1/TarvisioIOkolice
      Naprawdę rewelacyjne włoskie Alpy Julijskie ( nie mylić z Dolomitami ), dorównują słoweńskim.
      Samo Tarvisio przypomina trochę Zakopane:
      handel, handel, handel,
      a obok zadbanych sklepów i pensjonatów często widać zaniedbane domy,
      to nie jest sterylnie czysta Austria.
      Lepiej wizualnie od Tarvisio prezentuje się Kranjska Gora, więcej troszczą się o swoje domy w Słowenii niż we Włoszech i drogi też są lepsze w Słowenii.
      • 03.08.11, 21:31
        widzę, że mam doczynienia z fachowcem:
        - jakie możesz/możecie polecić kemping w Słowacji?
        - czy warto brać ze sobą rowery, zeby od czasu do czasu sobie z nich skorzystać?(jest gdzie i jak z bezpieczeństwem pozostawionego gdzieś jednośladu?)

        Planujemy zrobić obajzdówkę po Słowenii w drugiej połowie sierpnia. Porady, nietylko w dwóch wyżej wspomnianych kwestiach, są mile widziane.
        • 03.08.11, 21:42
          W Gozd Martuljek jest kemping zaraz koło hotelu Spik ( patrz album Gozd Matuljek:
          picasaweb.google.com/wislok1/GozdMartuljek
          Miejsce jest rewelacyjne widokowo, a jeśli nie ma się roweru, to w hotelu jest wypożyczalnia.
          Koszt wypożyczenia ? Jak kojarzę to kilka euro od roweru.
          Trasy rowerowe są asfaltowe, rowerzystów było bardzo dużo. Belgowie przeważnie przywozili rowery ze sobą, tak samo jak Czesi. Niemcy wypożyczali w hotelu. Raczej jest mała szansa, żeby ktoś ukradł, no bo kto ? Niedźwiedź ?

          W Izoli jest kemping koło hotelu Belvedere, niedaleko Simonov Zaliv:
          picasaweb.google.com/wislok1/Izola
          Plaża kempingu i hotelu Belvedere jest w stanie szczątkowym, ale jak się zejdzie do morza i pójdzie w prawo, to jest bezpłatne wejście na Simonov Zaliv.
          Ja się pójdzie w lewo są dzikie plaże, skaliste, trzeba umieć dobrze pływać, klif.

          Innych kempingów nie znam w Słowenii.
          Ale to mały kraj i jak się wybierze 2, jeden nad morzem i jeden w Alpach, to da się sporo zobaczyć

          • 03.08.11, 21:59
            a z punktu widzenia ekonomii jazdy polecasz wziąć ze soba rowery na dach?

            Podkreślam, ze rower to nie będzie nasz główny środek lokomocji.... a ewentualne uzupełnienie do zwiedzania danego obszaru.

            Czy z racji tego, ze Słowenia kojarzy się raczej z górzystym krajobrazem dla niewprawnego rowerzysty będą to łatwe wycieczki?

            Kempingi, o których napisałeś - jak z cenami za dobę namiot+ samochód?
            • 03.08.11, 22:55
              Rower na dach ? Nigdy nie brałem, więc trudno mi coś powiedzieć.
              Ceny wypożyczenia roweru w hotelu Spik były dość atrakcyjne, na pewno było taniej niż rok temu na Wegrzech.
              Okolice Kranjskiej Gory to wąska dolina, po jednej stronie są Karawanki, góry na granicy SLO-A, po drugiej Alpy Julijskie. W tej dolinie szlaki rowerowe są bardzo dobrze przygotowane, ale nikt nie jest tak szalony, żeby przebijać się na rowerze przez góskie szczyty, no prawie nikt.
              Tam trzeba raczej żelaznej kondycji, bo jest naprawde bardzo stromo pod górkę.

              Generalnie Słowenia jest bardzo górzysta i w okolicach Izoli były niezłe górki. Nad samym morzem trasy są jednak wygodne.

              Nie wiem jak z cenami w Spiku, ale tu jest info o Belvederew Izoli:
              belvedere.si/english/belvedere-cenik.php
              • 03.08.11, 22:56
                Ściąga :
                pl.camping.info/słowenia/kempingi
                • Gość: Busio IP: 194.29.130.* 04.08.11, 08:39
                  Albo: www.slovenia.info/en/Camping-in-Slovenia.htm?ctg_camps
                  Do wyboru, do koloru, życzę przyjemnego pobytu.
                  W Słowenii rowery sa bardzo popularne, spotykaliśmy rowerzystów również na drogach w górach.
    • 08.08.11, 13:48
      Wislok, a jaką najbardziej malowniczą drogą jechałeś?

      Pzdr

      bah77

      P.S.: Mam nadzieję, że jakieś moje info Ci się przydało...
      • 08.08.11, 16:17
        Info bardzo się przydało, dzięki raz jeszcze.

        Najbardziej malowniczą drogą była droga z centrum Izoli do dzielnicy Korte,
        z jednej strony góry z winnicami i sadami oliwnymi, domy, z drugiej strony widok na Adriatyk,
        a do tego chyba ze 100 zakrętów, no i bardzo wąsko.
        • Gość: Alma IP: *.pul.tke.pl 27.08.11, 23:35

          Dzięki za relacje i zdjęcia! Super sprawa, wspaniale, że o tym napisałeś, bo relacji o Słowenii w por. z Chorwacją nie jest wiele :(
          Marzę o takiej właśnie podróży, i to wg bardzo podobnego schematu - tydzień w górach i tydzień nad morzem. Ale to już w przyszłym roku.
          Mam kilka pytań:
          - gdzie najpierw byliście (góry czy morze) i czy wybór był wg Was dobry, czy też było to bez znaczenia;
          - dlaczego właśnie te miejscowości (tzn. w przypadku morza - dlaczego np. nie Koper, a w przypadku gór, np. nie Bled), czy to kwestia cen noclegów;
          - z jakiej części Polski jechaliście (mniej więcej), czy robiliście przerwę w podróży na nocleg?
          - czy na góry mieliście specjalne "górskie" buty? i w ogóle czy chodziliście po górach?
          Z góry dzięki za odp.
          • 28.08.11, 00:16
            Gość portalu: Alma napisał(a):


            > Mam kilka pytań:
            > - gdzie najpierw byliście (góry czy morze) i czy wybór był wg Was dobry, czy t
            > eż było to bez znaczenia;

            Najpierw byliśmy nad morzem, potem w górach. Wybór był dobry, choć odwrotnie też nie jest zły.

            > - dlaczego właśnie te miejscowości (tzn. w przypadku morza - dlaczego np. nie K
            > oper, a w przypadku gór, np. nie Bled), czy to kwestia cen noclegów;

            W Koper nie ma fajnej plaży, jest fajny aquapark, ale aquApark mam na miejscu w Polsce.
            Córka przekonała mnie krótko genialną uwagą: NIE JEDZIE SIĘ NAD MORZE PO TO, ABY KĄPAĆ SIĘ W BASENIE, TYLKO W MORZU !
            Portoroż jest najładniejszy, ale ceny też są najwyższe. W przypadku Piranu jedyny problem to parkowanie auta kilometr od centrum przy rezerwacji noclegu.
            Izola jest idealnym rozwiązaniem. Plaża Simonov Zaliv jest bezpieczna dla dzieci ( płytko, piaszczyste dno ). Jedyny minus to wodorosty ( ale we Włoszech - Grado, jest ich jeszcze więcej ). W Izoli sa plaże kamieniste, gdzie wodorostów brak, za to woda kryształ.




            > - z jakiej części Polski jechaliście (mniej więcej), czy robiliście przerwę w p
            > odróży na nocleg?

            Jechaliśmy z okolic CIeszyna, do przejachanie mieliśmy przeszło 800 km. Wyjechaliśmy o 7 rano, byliśmy na miejscu o 17.
            Po drodze postój przeszło pół godziny w Mikulovie, potem godzina postoju przy autostradzie w Austrii z obiadem, potem około 20 minut w Sentilj, na pierwszej stacji benzynowej w Słowenii, na granicy.

            > - czy na góry mieliście specjalne "górskie" buty? i w ogóle czy chodziliście po
            > górach?

            Górskie buty sie przydały, chodziliśmy trochę ( patrz zdjęcia ). Poza górskimi szlakami nie trzeba.
            Noclegi w Alpach są atrakcyjne cenowo. My byliśmy w hotelu w Gozd Martuljek. W wiosce były też do wynajęcia apartamenty. To zupełnie inny klimat niż Zakopane ( oblężone przez turystów ) lub słowackie Tatry ( miejscowości "sztuczne", turystyczne ).
            Czemu nie Bled ? Bled jest dość daleko od Planicy, a obejrzenie skoczni Małysza w Planicy było gPIERWSZYM celem pobytu mojego syna w górach
            • Gość: Alma IP: *.pul.tke.pl 31.08.11, 18:56
              Dzięki za odpowiedzi!
              Odnośnie morza i Izoli - czy jest szansa, że będą tam (przynajmniej czasami) duże fale?
              Odnośnie kwater - czy można jechać w ciemno, jak w przypadku np. Węgier? Czy jednak lepiej zarezerwować?
              Jeszcze będę pytać :)
              Z góry dziękuję!
              • 31.08.11, 19:15
                Myślę, że czasem tam są duże fale, bo brzeg morski w Izoli jest w kilku miejscach potężnie "broniony" wiekimi kamieniami. Tak samo jest Piranie. Latem zdarzają się burze, zdarza się, że przy okazji potężnie wieje.
                Nie radzę jechać w ciemno, lepiej poszukać na spokojnie, jak co, to mogę pomóc.
                W Izoli nie brakuje apartamentów, ale latem też jest "najazd" turystów.

                • 31.08.11, 22:57
                  Najfajniejsza atmosfera w Izoli jest na starym mieście, w tej częsci Izoli to typowo włoskie miasto. Oczywiście jak ktoś lubi takie klimaty z praniem na sznurach nad ulicą. Plaża miejska koło starówki ma czyściutką wodę, kryształ.
                  Ogólnie Izola to niesłychany mix, Włochy połączone z Krajem Słowian. Większość "tubylców" mówi po słoweńsku, ale prawie wszyscy znają włoski. Słowenia jest bardziej zadbana niż Włocy. Muzyka a la Bregović jest płynnie przemieszana z włoskimi przebojami.
                  • Gość: Alma IP: *.pul.tke.pl 01.09.11, 23:32
                    Coraz bardziej się przekonuję do tej Izoli, plaża, jak wynika z Twoich zdjęć jest całkiem ok.
                    No i położenie dogodne. My będziemy jechać z płd. -wsch. części naszego kraju. Zatem przez Koszyce, Budapeszt ... Pomyślałam o zatrzymaniu się w Ptuju na np.3 dni - zwiedzanie itp. (sam Ptuj, winnice, Maribor, ew. jeszcze coś). Tylko nie wiem, jak z noclegami w tej części. Jak może jakieś doświadczenia? Oj, już bym pojechała :)
                    Dzięki!
    • 06.11.11, 21:58
      www.worldcam.pl/6380,6,22,podglad.html
    • 18.11.11, 23:15
      www4.slikomat.com/11/1118/w9-377756.jpg
      • 19.11.11, 16:10
        No a wracając ze Słowenii to pamiętajcie jeszcze o Postojnej i jaskinich tej głównej i tej niedaleko oraz co warto zobaczyć z urzędu czyli zajrzeć na chwile do Ljubljany
        • Gość: Alma IP: *.pul.tke.pl 19.11.11, 23:27
          A tak! To na pewno!
          • 19.11.11, 23:35
            Moim zdaniem najciekawaszy po drodze jest jaskiniowy zamek:
            picasaweb.google.com/116371974351992964174/ZamekPredjama
    • 20.11.11, 18:25
      Az pozazdrościc takiej podróży :)

      ---

      ogrodzenia
      sex filmy erotyka
      Gostynin
      Kołdry, Pościele, Poduszki
    • 11.01.13, 19:24
      www.facebook.com/media/set/?set=a.10150254600012269.375611.46543152268&type=1
      Niektóre bardzo ciekawe, np. to
      tiny.pl/h2msd
      tiny.pl/h2msf
      Bardzo dziwne pojazdy
      • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 18:21
        A powiedz mi - widze, że tereny Alp Julijskich masz obeznane - jak jest z parkowaniem w bardziej znanych okolicach, mam na mysli Kranjska Gora, jez. Bled, Bohinij, wąwóz Vintgar ? Bedziemy na campingu Sobec tyko parę dni i chcemy maksymalnie objeździć okolice samochodem. Co byś polecił na 3-4 dni zwiedzania (z dziećmi!).
        • 13.01.13, 20:52
          Z parkowaniem raczej nie ma problemu poza Bledem.
          TO znaczy jest dosyć miejsca i nie trzeba płacić.
          Za 3-4 dni można sporo zobaczyć.
          Np 1 dzień - skocznia w Planicy, Kranjska Gora, jeziora Laghi di Fusine ( zaraz za Planicą, ale już we Włoszech ). wodospad Pericnik, itp.
          2 dzień - jezioro Bohinj, wodospad Savica, góra Vogel
          3 dzień - Bled, wąwóz Vintgar, miasteczko Radovljica

          Nie byliśmy tu:
          tiny.pl/h2gf7
          To koło miasteczka Kamnik, wyjeżdża się na górę koleją, rewelacyjne skupisko bałkańskich szałasów !

          • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.13, 21:19
            Dzięki.
      • Gość: Aga IP: 213.241.1.* 17.01.13, 13:11
        A ile trzeba liczyć za nocleg w Izoli? Np. tam gdzie Ty byłeś? Druga połowa lipca dla 2+2+inf? Jaki jest to rząd wydatków?
        • 17.01.13, 17:56
          Podobnie jak w Chorwacji,
          w sezonie od 50 euro
          • 17.01.13, 21:03
            Zależy w jakim wieku są dzieci, jak do 11 lat, to może bardziej opłacać się w Izoli hotel
            • Gość: Aga IP: 213.241.1.* 17.01.13, 22:14
              Dzięki za odp.
              Dzieciaki małe: 6 i 4 będą mieć w lecie.
              (W Chorwacji też nie znam cen;)) Dopiero zgłębiam temat wakacji na własną rękę i próbuję określić ile mogą kosztować takie wakacje.
              • 17.01.13, 22:32
                Zależy skąd się jedzie, np. z Cieszyna dojedzie się na Istrię w 8 godzin.
                Ceny benzyny w Chorwacji i Słowenii podobne jak w Polsce.

                Ceny polskie należy pomnożyć przez 1.33, średnio jest drożej o 1/3
                • 17.01.13, 22:39
                  Za około 700 euro za tydzień można spędzić w Izoli tydzień w hotelu, śniadania, kolacje, cena dla całej rodziny
                  • Gość: Aga IP: 213.241.1.* 17.01.13, 23:05
                    A na jakich stronach szukać tych hoteli? Na szybko sprawdziłam booking.com i nie wyskoczył mi ani jeden w Izoli.
                    Jesteśmy z Krakowa, ale w podróż w tamte rejony pewnie jechalibyśmy od rodziców z Ustronia.
                    • 17.01.13, 23:23
                      Napiszę maila krajanko
                      • 17.01.13, 23:27
                        Tylko nie mam adresu, więc póki co czekam na Twój adres mailowy
                        • Gość: Aga IP: 213.241.1.* 17.01.13, 23:39
                          pajoragnieszka@gmail.com :) a Ty z Wisły jesteś? Tak wnoszę po nicku?
                          • 18.01.13, 00:17
                            Niezupełnie, to raczej od tego, że mieszkam blisko rzeki Wisły
    • Gość: Aga IP: 153.19.150.* 18.08.14, 11:14
      Witam,

      moje marzenie od lat to podróż do Słowenii. Wydaje się, że przyszły rok to rzeczywisty termin. Nie wiem jednak jak podejść do zaplanowania pobytu. Mam na zwiedzenie 10 dni na miejscu. Cztery dni liczę na dojazd w dwie strony (jadę z Gdańska). Czy mogłabym liczyć na wskazówki jakie miejsca zwiedzić - coś w stylu planu wycieczki :-) Błądzę jak ślepy w mgle.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.