Dodaj do ulubionych

apartament - gorąco odradzam

15.08.11, 22:56
Witam,

Chcialbym sie z Wami podzielic swoimi doswiadczeniami z wakacji na wyspie Ciovo (okolice Trogiru) u pana Nikola Tadic (www.dalmatianet.com/private-accommodation/odmor-tadic, email:windows_121@yahoo.com).

Odradzam pobyt u Nikoli, bardzo niemily facet, ciężko u niego znależć miły i przyjemny wypoczynek.
1. Myśle, że nikt nie chciałby słuchać codziennych ostrzeżeń podczas gdy siedzisz spokojnie na balkonie i rozmawiasz z 4-5 osobami po godzinie 22.
2. Klimatyzację można użytkować bardzo skromnie, kilka godzin dziennie, w żadnym wypadku w nocy mimo tego, że płacisz ekstra 5EUR/dziennie, a jeśli nie używasz w chłodniejsze lub deszczowe dni - nie masz szans na zwrot pieniędzy
3. Codzienne szpiegowanie każdego apartamentu podczas pobytu na plaży.
4. Brak jakiekokolwiek respektu dla aktualnych mieszkańców apartamentu - właściciel lubi sobie wchodzić rano czy wieczorem jakby sam tam mieszkał, bez pukania, bez pytania

Podsumowując, polecam poszukać lepszego apartamentu aby nie marnować sobie wolnego czasu w takich nieprzyjemnych okolicznościach.

pozdrawiam
podroznik z Krakowa.
Edytor zaawansowany
  • Gość: max IP: *.aster.pl 16.08.11, 23:02
    to koszmar nie wakacje
  • wislok1 16.08.11, 23:20
    Różnie bywa, czasem trafi się na strasznego skąpca, tego nie da się przewidzieć, rezerwacja w ciemno nic nie pomoże, bo taki będzie udawał miłego, byle tylko klient zapłacił. A potem zrobi popisówę.
    Z drugiej strony są też rzadko mało sympatyczni lokatorzy apartamentu, co robią głośne impezy, czasem coś zdemolują,a po odjeździe obsmarują właściciela kwatery w internecie.
    Trudno to wszystko zweryfikować.
    10 gościom się spodoba apartament, 11 to maruda, któremu nigdy nic się nie podobało i go skrytykuje.
    Z hotelami już łatwiej, są strony tripadvisor, holidaycheck, thomas cook,
    gdzie prezentowane są różne opinie
    i średnia z tych bardzo wielu opinii daje dużo do myślenia
  • nuova 22.11.11, 14:30
    Na razie lepiej wstrzymać się z tym Thomasem Cookiem...

    Tekst linka

    22.11.2011 aktualizacja: 2011-11-22 11:47

    "Akcje firmy Thomas Cook, największego brytyjskiego operatora turystycznego notowanego na giełdzie w Londynie, spadły o 52 proc."

    wislok1 napisał:

    > Różnie bywa, czasem trafi się na strasznego skąpca, tego nie da się przewidzieć
    > , rezerwacja w ciemno nic nie pomoże, bo taki będzie udawał miłego, byle tylko
    > klient zapłacił. A potem zrobi popisówę.
    > Z drugiej strony są też rzadko mało sympatyczni lokatorzy apartamentu, co robią
    > głośne impezy, czasem coś zdemolują,a po odjeździe obsmarują właściciela kwate
    > ry w internecie.
    > Trudno to wszystko zweryfikować.
    > 10 gościom się spodoba apartament, 11 to maruda, któremu nigdy nic się nie podo
    > bało i go skrytykuje.
    > Z hotelami już łatwiej, są strony tripadvisor, holidaycheck, thomas cook,
    > gdzie prezentowane są różne opinie
    > i średnia z tych bardzo wielu opinii daje dużo do myślenia


    --
    "Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny" (mądrości forumowe)
  • Gość: zupaztrupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 00:05
    podroznik38 napisał:

    a jeśli nie używas
    > z w chłodniejsze lub deszczowe dni - nie masz szans na zwrot pieniędzy

    czytam czytam i oczom nie wierzę
    skąd takie przekonanie, że musiał oddać ci za niewykorzystaną klimę pieniądze??
    w dupach się ludziom poprzewracało!
  • Gość: lelek IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 20:52
    podroznik38 napisał:
    > skąd takie przekonanie, że musiał oddać ci za niewykorzystaną klimę pieniądze??

    A skąd takie przekonanie, że musiał brać dodatkową kasę za włączanie tej klimy? Ale skoro brał za włączenie, to mógł chociaż oddać za wyłączenie.

    > w dupach się ludziom poprzewracało!
    Zwłaszcza niektórym gospodarzom i hotelarzom. Z kolei niektórych turystów potrafili sobie nieźle wytresować ...
  • hepik1 25.08.11, 21:00
    Lelki i z polskim mają problem?
    Gdyby oddali mi piloty od klimatyzatorów i powiedzieli, że już nie chcą klimatyzacji, nie musieliby płacić za nią za 3 dni; ale dopiero ostatniego dnia powiedzieli, że nie będą korzystać i wtedy naturalnie za ten jeden dzień nie żądałem zapłaty.

    Umowa jest prosta-chcesz korzystać z klimy dopłacasz.
    Nie chcesz -masz apartament taniej.
    Tam gdzie wliczają pd razu w cenę wynajmu -wyboru nie masz.
  • nuova 25.08.11, 21:29
    Korzystasz z gazetowego priva?
  • lelex 26.08.11, 13:40
    Niech się hepiki nie denerwują, bo lelki nie mają tyle cierpliwości i odpowiadają na konkretny post ws. konkretnego zagadnienia, zanim przeczytają cały ten tasieniec zwieńczony cytatem z p. Tadića, niczym jego honorową wizytą (załóżmy mu konto honoris causa na Gazeta.pl :))
    I wychodzi na to, że prawidłowo postrzegają zasady dot. klimy - niezależnie od zdania p. Tadića, który akurat, jak się okazuje, też tak je rozumie, natomiast w przeciwieństwie do niektórych turystów-internautów niezbyt świadomych swoich własnych praw.

    hepik1 napisał:

    >> Umowa jest prosta-chcesz korzystać z klimy dopłacasz.
    > Nie chcesz -masz apartament taniej.
    > Tam gdzie wliczają pd razu w cenę wynajmu -wyboru nie masz.
    No właśnie - wystarczy zrezygnować z dostepu do klimy w danym dniu i nie trzeba za niego płacić. Dodam, że na świecie przyjęto zasadę płacenia za wszystkie usługi traktowane i płatne dodatkowo (jak pranie, room service, mini bar itp.) PO ich otrzymaniu i najczęściej na koniec pobytu.
  • Gość: lelek IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 21:01
    Sorry: oczywiście to nie 'podróznika cytowałem tylko 'zupęztrupa.
  • Gość: rodriges IP: 89.174.228.* 17.08.11, 10:22
    dokładnie,
    tekst z oddawaniem pieniędzy za klimę mnie rozwalił.
    coś mi się wydaje, że trafił swój na swojego.
  • Gość: Pepe IP: *.adsl.net.t-com.hr 17.08.11, 11:51
    Po co atakujecie autora wątku? Bardzo dobrze, że osoby wyjeżdżające do Chorwacji dzielą się swymi doświadczeniami na forum i ostrzegają przed różnymi zagrożeniami. Też płacę dodatkowo (k. Makarskiej) 5 euro za dobę za klimę i używam jej praktycznie przez 24g, bo lubię, jak w pokoju jest przyjemny chłód (w porównaniu z temp. na zewnątrz). Nie wyobrażam sobie, żeby gospodarz zabraniał mi korzystania z klimy przez całą dobę, palenia światła w nocy, jak np. chcę czytać książkę czy wchodził bez pukania do mego pokoju. Sprawa "biesiad" po godz. 22 jest dyskusyjna. Z jednej strony jesteśmy na wakacjach i chcemy luzu, a noce w Chorwacji są ciepłe i po upalnym dniu fajnie ze znajomymi przy jakimś procentowym napoju pogadać, z drugiej, jeśli mieszkamy w pensjonacie/hotelu/kwaterze z innymi (nie tylko Polakami), należy - także podczas urlopu - uszanować ich prawo do nocnego spokoju.
  • hepik1 17.08.11, 12:36
    Pepe napisał(a):
    >Też płacę dodatkowo (k. Makarskiej) 5 euro za dobę za klimę i używam jej
    > praktycznie przez 24g

    I tak powinno to wyglądać.Jeśli za coś płacę(przedpłacam) potem egzekwuję ;)
    W jednych kwaterach klima jest wliczona w cenę, gdzie indziej jest opłatą dodatkową.
    " Decyzja należy do Ciebie"-to taki tytuł jakiegoś programu tv ;)
    Oczekiwanie zwrotu za klimę w razie niepogody wydaje się troche niepoważne.
    Samych Aniołów nie ma po żadnej stronie,i tych od podaży,ani tych od popytu.
    Nie bardzo wierzę w rodaków(zresztą każdej innej nacji również),którzy przy jednej lampce wina,po 22 -drugiej dyskutuja cicho i spokojnie o aspektach i niuansach XIX wiecznej literaturze,z drugiej strony są na wakacjach i do ciut głośniejszej imprezy mają pełne prawo.
    Niuanse między jednym a drugim to już kwestia osobistej kultury.
    W kiepskiej sytuacji jest gospodarz,który,powiedzmy,wynajmuje 3 apartamenty zaprzyjaźnionej grupie(np z Polski) a pozostałe jeden czy dwa "obcym"
    Pretensje jednych czy drugich gwarantowane ;)
    A jeśli jest doświadczonym" apartamentowcem" robi wspólną imprezę i wszyscy szczęśliwi ;)
  • hepik1 17.08.11, 12:43
    > I tak powinno to wyglądać.Jeśli za coś płacę(przedpłacam) potem egzekwuję ;)

    Mała albo zasadnicza poprawka.Jeśli wszyscy opuszczają apartament i idą na kilka godzin plażować albo jadą na całodzienną wycieczkę -klimę wyłączamy,mimo ,że za nią zapłaciliśmy.
    Dla dobra ludzkości i przeciwdziałaniu ociepleniu klimatu ;)
  • nuova 17.08.11, 12:57
    Hepik1, tylko, że w rzeczonym ataku (jak dla mnie słowo na wyrost w w/w sytuacji) nie chodzi o egzekwowanie przedpłaty. Nie wierzę, że nie widzisz.
    Egzekwowanie to oczywista oczywistość. Podobnie z resztą jak żądanie zwrotu pieniędzy za niewykorzystaną klimatyz. To znaczy oczywiste jak dla kogo. Najwidoczniej nie dla wszystkich. Potem, po takich wakacjach, pozostaje powrót do kraju i powrót do narodowego sportu Polaków - do narzekania. Ciekawe czy autor wątku będąc w kawiarni (obojętnie w jakim kraju) nie dopije kawy do końca - czy też obsmarowuje na forach szefa kawiarni, który przecież miał mu oddać kasę za resztkę kawy, której nie wypił? Żałosne to...
    --
    "miauka i hauka"
  • nuova 17.08.11, 12:59
    nuova napisała:

    > Hepik1, tylko, że w rzeczonym ataku (jak dla mnie słowo na wyrost w w/w
    > sytuacji) nie chodzi o egzekwowanie przedpłaty. Nie wierzę, że nie widzisz.
    > Egzekwowanie to oczywista oczywistość. Podobnie z resztą jak żądanie zwrotu pie
    > niędzy za niewykorzystaną klimatyz. To znaczy oczywiste jak dla kogo.
    Najwidocz
    > niej nie dla wszystkich. Potem, po takich wakacjach, pozostaje powrót do kraju
    > i powrót do narodowego sportu Polaków - do narzekania. Ciekawe czy autor wątku
    > będąc w kawiarni (obojętnie w jakim kraju) nie dopije kawy do końca - czy też o
    > bsmarowuje na forach szefa kawiarni, który przecież miał mu oddać kasę za reszt
    > kę kawy, której nie wypił? Żałosne to...

    oczywiste, że nie żądamy zwrotu kasy - to autorka miała na myśli.
    :)
  • hepik1 17.08.11, 13:23
    nuova napisała:
    > tylko, że w rzeczonym ataku (jak dla mnie słowo na wyrost w w/w
    > sytuacji) nie chodzi o egzekwowanie przedpłaty. Nie wierzę, że nie widzisz.


    Gdzieś napisałem,że chodziło o egzekwowanie(żadanie) zwrotu?
    Napisałem o oczekiwaniu,dla mnie w tym zdaniu jakas pretensja jest widoczna:
    " a jeśli nie używasz w chłodniejsze lub deszczowe dni - nie masz szans na zwrot pieniędzy"
  • nuova 17.08.11, 13:41
    hepik1 napisał:

    > nuova napisała:
    > > tylko, że w rzeczonym ataku (jak dla mnie słowo na wyrost w w/w
    > > sytuacji) nie chodzi o egzekwowanie przedpłaty. Nie wierzę, że nie widzis
    > z.
    >
    >
    > Gdzieś napisałem,że chodziło o egzekwowanie(żadanie) zwrotu?
    > Napisałem o oczekiwaniu,dla mnie w tym zdaniu jakas pretensja jest widoczna:
    > " a jeśli nie używasz w chłodniejsze lub deszczowe dni - nie masz szans na zwro
    > t pieniędzy"

    odpowiedź pod postem Pepe jakoś mnie tak naprowadziła... nevermind.
  • hepik1 17.08.11, 14:11
    Z reguły sie nie przejmuję,zbyt wiele lat w internecie i to nie na tak grzecznych forach ;)
    Nie mam zamiary bronić konkretnego Chorwata czy konkretnej kwatery.
    Bywa różnie.
    Na 99,9% nie mamy szansy przeczytania opinii drugiej strony choć ,czasami to się zdarza,gdy włascicielem czy pośrednikiem są Polacy albo polskojęzyczni Chorwaci.
    W tym konkretnym wypadku -wątpię.
    A prawda ,z reguły zawsze leży w pośrodku.;)
    A przy odrobinie dobrej woli z jednej i drugiej strony,masę problemów można rozwiązać na miejscu,dla obopólnej korzyści.
  • wislok1 17.08.11, 13:07
    Można szukać apartamentu z "polecenia", ktoś daje namiary na "sprawdzoną" kwaterę.
    Ale to dość śliska sprawa.
    Czasem polecają "naganiacze", a apartament jest kiepski.
    Czasem ktoś uczciwy, z dobrego serca, poleci fajny apartament jakiemuś skończonemu marudzie, który zawsze wszystko krytykuje
    i potem będzie miał wielkie pretensje do polecającego.
    Ile można znaleźć opinii o danym apartamencie ? Niewiele, kilka i koniec.
    Trzeba zdać się na własne wyczucie.
    No i przede wszystkim trudno się spodziewać w apartamencie w sezonie luksusów za małą cenę.
    To nie hotel, gdzie można znaleźć conajmniej kilkadziesiąt opinii w internecie i gdzie łatwo można sprawdzić, czy obiecywane superatrakcje to prawda, czy też warunki są słabe.

  • Gość: Irek IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 21:13
    A ja zdecydowanie stanę tu po stronie autora ostrzeżenia. Sądząc po jego wypowiedzi nie jest to osoba urwana z choinki, która nie wie jak sie zachowac w czyimś apartamencie, w obcym kraju i wierze , że nie chodziło o jakies balangi po 22 tylko o normalne rozmowy z współtowarzyszami wczasów. Takie rozmowy (co tam mówic spokojne - nawet przy dozie alkoholu) przeprowadza sie gdy dzieciaki pójda spać właśnie na tarasie, choćby wymiana wrażen czy zaplanowanie następnego dnia. Tym bardziej jak nie wolno włączac klimy by sobie siedziec wewnątrz. Osobiście nie wyobrażam sobie tego by mój gospodarz przeganiał mnie z tarasu jak sobie siedze i rozmawiam do 24 a nie balanguje. Ba mój raz nawet się dosiadł i poczęstował Rakiją a ja mu odpowiedziałem naszą żubrówką. Sprawa klimy też dla mnie nie zrozumiała. I nie do dopuszczenia u gospodarza u którego ja byłem. Płacę to włączam kiedy chcę. Skoro nie mogę z niej korzystac kiedy chcę to nie płacę (ja akurat miałem odrazu w cenie apartamentu i włączałem kiedy chciałem- wiadomo jak sie wychodziło to wyłączaliśmy). Sprawy 3 sobie nie wyobrażam na moich wczasach. To się obija o prokuraturę, mozna zrozumieć jako próbę kradzieży. Chyba, że chodzi o jakies sprzatanie ale takie rzeczy raczej gospodarz powinien zgłaszać. Sprawa ostatnia to znów prokurator bo nie wyobrażam sobie gdy przebieram się ja , moja żona czy córka a tu wchodzi sobie bez pukania gostek. Awantura totalna albo i policja gdyby dalej nie pomogło bo po co sie martwić do końca wczasów czy facet nie ma jakis zboczonych czy pedofilskich zamiarów. Osobiście wierzę ze autor nie wyssał sobie z palca swoich przeżyć tylko osobiście ich doświadczył, czyli miał pecha w osobie gospodarza i zepsute wczasy. Dla mnie takie wczasy byłyby koszmarem i totalną ciężką wymianą zdań z tym gospodarzem. Może i wezwałbym policję bo nie należę do osób, które pozwolą na psucie sobie pobytu w pięknym ale obcym kraju tylko dlatego, ze sie zapłaciło z góry i gospodarz ma przewagę. Powtarzam w tym wypadku wierzę , że wczasów nie zepsuł sam sobie forumowicz tylko niestety miał pecha z apartamentem. Z ciekawości może doczekamy sie tu jeszcze wpisu kogoś innego kto tam kiedys był.
  • wislok1 17.08.11, 22:38
    Stara rzymska zasada prawa mówi: należy wysłuchac obu stron.
    Z tym zwrotem za niewykorzystaną klimatyzację, to jest dość dziwne.
    Z drugiej strony są czasem wredni właściciele apartamentów.
    Ja bym tak łatwo nie bronił jednej strony
  • Gość: Irek IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 23:14
    a ja bym tak łatwo nie atakował Polaka, bo jesli ma całkowita racje to aż wstyd! Z kapelusza by nie pisał a nie wyglada na młodego, głupawego balangowicza. Chodzi mi o to , że potraktowaliście go na forum jak bandytę a co jesli naprawde upierdliwcem jest ten Tadic. Wiecej wiary w Polaków! Rozumiem, nie ma zeznan drugiej strony - to nie określam tej która pisała a wiekszość z Was właśnie jego "zjechała".
  • wislok1 17.08.11, 23:29
    Narodowość osoby nie ma tu nic do rzeczy.
    Jak hotel czy apartament jest do d..., to równo ochrzanią go Polacy, Czesi, Niemcy, Rumuni, Belgowie, itd.
    Życie jest pełne niepodzianek. W pewnym hotelu na Słowacji była grupa gości z Polski, razem z nami około 10 osób. Spotykaliśmy się na basenie. Wszyscy sobie chwalili warunki pobytu.
    Na trzeci dzień pojawiła się nowa rodzina z Polski, na pytanie jak się jej podoba, pani domu odpowiedziała, że to koszmar, basen do d..., jedzenie do d..., pokoje do d..., wszystko do d...
    Mąż przerażony eksplozję wynurzeń swojej połowicy tylko przytaknął, dzieci jak ryby głosu nie miały.

    Żeby wiedzieć, jak jest naprawdę, to apartament pana Tadica powinni ocenić także inni goście i swoje uwagi umieścić w internecie.




  • Gość: Irek IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 23:50
    popieram dlatego prosze nie szmacic forumowicza Podrożnika bo moze ten Nikola to kawał sk.... Narodowość nie ma znaczenia ale niech Polak nie bedzie Polakowi wilkiem. Ps. Uparliście się na zdanie coś o "zwrocie za klimę", przy którym nie do końca znacie kontekst jego myśli i zaczęła sie jazda. A Chorwat może waszym babom do łóżka włazić bo gospodarz - w takim razie niech ten Chorwat przyjedzie z babą do Polski!
  • hepik1 18.08.11, 06:00
    Jedno Nicoli Tadiczowi trzeba oddać...zdziercą nie jest ,nawet jak na klimie oszczędza.
    36 euro za dwupokojowy apartament z tarasem dla 4 osób w lipcu i sierpniu i 30 euro w czerwcu i wrześniu...takich cen w necie już nie ma ;)
  • Gość: zupaztrupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.11, 06:26
    "Ps. Uparliście się na zdanie coś o "zwrocie za klimę", przy którym nie do końca znacie kontekst jego myśli i zaczęła sie jazda."

    jeśli autor znika, nie pisze jasno o co opierają się jego roszczenia, cóż na to poradzimy?? skoro jest ucieczka, to sa monologi, dialog będzie jak wróci.


    "A Chorwat może waszym babom do łóżka włazić bo gospodarz"
    nie może! to oczywiste! i nie do pomyślenia, że autor nie zrobił (bo nic nie pisze!) ws.
    odnosiłam się tylko do watpliwej dla mnie sprawy (zwrotu kasy).

    nie wiemy w 100% jak było na tarasie, ale z autopsji napisze, że "moi" mówią po 22 ciszej, ale jak się do 23 przeciągało na balkonie czy tarasie to nie krzyczeli jak poparzeni. reszty którą napisał autor nie komentuję, bo to oczywista oczywistość.
  • hepik1 18.08.11, 10:19
    Wrócic nie wróci zapewne ;)
    Ten sam tekst,toczka w toczkę , jest wrzucony na różne inne fora.Nawet na te,gdzie jest przymus logowania a autor dokonał tego trudu,by go zamieścić.
    Czyli uraz musi być głęboki.
    W sumie zarzuty są stosunkowo błahe.(tylko wyobraźnia jednego z komentatorów podsuwa akt gwałtu Mikołaja T. na biednych turystach(tkach) z Polski ;)
    Jakoś trudno mi sobie wyobrazić nawet gburowatego Chorwata,który bez pukania wchodzi do naszego apartamentu,by podejrzeć naszą nastoletnią córkę pod prysznicem ;)
    Moja męska intuicja podsuwa ,że o co innego poszło....
    A tak na marginesie pkt 3.
    3. Codzienne szpiegowanie każdego apartamentu podczas pobytu na plaży.

    gdyby tekst był przychylny i zachwalający kwaterę mógł by byc sformułowany tak:

    "dzięki temu,że gospodarz miał baczenie przez całą dobe na nasze lokum,spokojnie mogliśmy oddać się błogiemu plażowaniu a wychodząc z apartamentu nie musieliśmy pamiętać o zamknięciu drzwi i okien a sprzęt elektroniczny w postaci sprzętu foto czy laptopów mógł cały ten czas spozywać na tarasie"
  • wislok1 18.08.11, 16:45
    Może napisać maila do Pana Tadica i go poinformować, że ktoś go obsmarowuje ?
    Moja mędka intuicja też mi podpowiada, że poszło o coś innego.
    Może Pan Tadić to wyjaśni
  • hepik1 18.08.11, 21:32
    Coś mi sie wydaje,że przy takich dumpigowych cenach(9 euro od osoby w szczycie sezonu)nawet przy takim czarnym PR,poradzi sobie doskonale.Nie bedziemy mu zawracać głowy ;)
  • wislok1 18.08.11, 22:27
    Ceny rzeczywiście są bardzo atrakcyjne.
    Autor wątku nie opisał, jak wygląda pan Tadić, czy jest to jakiś staruszek, któy dorabia do niskiej emerytury i "szporuje" na wszystkim,a lubi sobie pospać w nocy ( bardziej prawdopodobne ),
    czy też jakiś lokalny macho, co rządzi wyspą, a dochód z apartamentu jest na kosmetyki dla ljubicy.

    Mogło pójść zbyt głośną imprezę, pan Tadić nie mógł spać, towarzystwo na tarasie było w takim stanie, że nie usłyszało pukania do drzwi pana Tadića ( patrz wstawka podróżnika o braku pukania do drzwi ), pan Tadić jako stary partyzant Tity ich opie..., bo się kulom nie kłaniał a co dopiero podróznikom z Krakowa,
    ci w ramch zemsty teraz go obsmarowali.

    Kto ma inne równie ciekawe scenariusze, niech sę wpisuje, hehe

  • hepik1 20.08.11, 13:32
    Prawdziwy macho z Ciovo wygląda tak:
    img263.imageshack.us/img263/1694/dsc3881p.jpg
    (to ten pan w czarnej koszulce z wiaderkiem)
    Do własnego domu turystów nie wpuści,najwyżej dom swojego syna zaproponuje.
    Kiedyś wlaściciel kilku skalistych ,nieurodzajnych kilku hektarów na wybrzeżu(hektar to 10 tys metrów) w czasie boomu budowlano-turystycznego,metr kwadratowy chodził za 300-700 euro i dzisiaj głowy turystami sobie głowy zawracać nie musi.
    Może ewentualnie przewieźć swoim najnowszym mesiem,na rejs łodką zabrać ,nawet o swój wygląd,poza kilkoma precjozami ze złota,dbać nie musi ;)
  • wislok1 20.08.11, 16:14
    Niektórzy to mają szczęście w życiu
  • hepik1 21.08.11, 10:48
    >, czy jest to jakiś staruszek, który dorabia do niskiej emerytury i "szporuje" na wszystkim,a lubi sobie pospać w
    > nocy ( bardziej prawdopodobne ),

    Staruszkowie z niską emeryturą ,a ta w CRO jest nawet niższa w PL,takich domów nie budują.
    Może był faktycznie upierdliwy z racji wieku czy charakteru a może tylko dbał o spokój innych (przy okazji swój)
    Osobiście też łażę po swojej chałpie i gaszę światło i dokręcam kurki za młodymi ;)
    Może jestem w podobnym wieku jak pan MikołajTadicz? ;)
  • wislok1 21.08.11, 13:09
    Dom zbudował za marki zarobione w RFN, A że pracował niezbyt długo, to emerytura niska i dorabia wynajmowaniem apartamentów.
    Jestem sklónny uwierzyć w to, że czepiał się klimatyzacji, najpierw dał niską cenę, potem szukał oszczędności.
  • hepik1 24.08.11, 14:39
    Odpowiedź pana Tadicza:
    Od 16-07 do 29-07 kod mene su bili kao gosti (turisti) Robert, Artur i Stanislaw sa obiteljima. Ja sam njih uredno prijavio u Turistički biro R. Hrvatske zašto imam i dokaz kod sebe, toliko su i platili prema ugovorenoj cijeni.
    Ali ta trojica odraslih i zrelih osoba nisu imali ponašanje i bili su protiv svih zakona Hrvatske turističke zajednice i kućnog reda.
    Šta su sve radili?
    - Zakon i kućni red Hr. turističke zajednice kaže:
    Da nitko nema pravo uznemiravati goste poslije 23ºº sata noći, tada počinje noćni odmor za sve moje goste i druge goste iz okoline.
    Ja sam na svoju odgovornost njima dao od sebe još jedan sat (60 min) to znači do 24ºº sata, ali to njima nije bilo dosta, pa su nastavili piti sve do 3 ili 4 sata ujutro i uznemiravali moje goste i goste iz okolnih kuća, što imam i 5-6 svjedoka koji su spremni odmah potpisati da je to istina.
    Ja sam sa suprugom njih molio iks puta da ne rade tako ali nije pomoglo ništa, vi znate kada je netko pijan, teško mu je dokazati pravu stvar.
    Gospodine, ako bih ja kao vlasnik apartmana dopustio gostima da rade što hoće, i ako ja nebi poštivao zakon R. Hrvatske, onda bi Turist. zajedn. Hrvatske zatvorila i oduzela dozvolu za moje apartmane.
    - Ovo što se dogodilo sa ovom trojkom poljaka je jedinstveni slučaj, a kod mene i prvi i posljedni. Više toga neće biti kod mene, bilo tko mora poštovati turistički zakon jedne države.
    - Šteta koja je nastala poslije vaših poljaka.
    1. Klima uređaji ne rade više kako treba, zašto? Oni su svaki dan i noć stavili na 16 stepeni, a vanjska temperatura od 32-36 stepeni, nema te klime, koja može tako raditi.
    Šteta na klimama je oko 100 eur.
    - Kvalitetna drvena stolica, koju su isti gosti iznijeli na kišu jedan dan, i od te stolice nema više ništa, i ta je šteta oko 80 eur.
    - Razbili su par čaša, tanjura (pijata) oštetili plastični stolnjak i pepeljaru šteta oko 20 eur i još puno toga.
    - Da su oni meni vratili kontrolore za klimu i rekli da neće više klimu onda ne bi mi platili, za tri dana, samo su zadnji dan rekli da neće klimu, i za taj dan nisu ni platili, što je sasvim normalno.
    - Ali ipak na kraju, te tri obitelji imaju svoje prednosti.
    - Supruge od ova tri čovjeka su okey
    - Djeca njihova su super dobra, i neka se ponose sa njima.
    - A Robert, Artur i stanislaw ne mogu niti u bilo koje društvo, dok ne promjene svoje ponašanje.

    Hvala na razumjevanju.
  • wislok1 24.08.11, 16:31
    Cóż, nasze podejrzenia okazały się słuszne, najpierw robili jazz w nocy, a teraz obsmarowali Tadica
  • hepik1 25.08.11, 20:08
    Po polsku dla pełnej jasności,którym sie nie chce wnikać w chorwacki:


    Od 16-07 do 29-07 gościli u mnie jako turyści Robert, Artur i Stanisław z rodzinami. Zgodnie z przepisami zgłosiłem ich w T.Z., na co mam dowód wpłaty; zapłacili zgodnie z umówioną ceną. Ale ta trójka dorosłych nie potrafiła się zachować i działała brew wszelkim przepisom HTZ a i regulaminu porządkowego w moim domu. Co wyrabiali? .
    - przepisy i regulamin porządkowy mówi, że nikt nie ma prawa zakłócać spokoju gości po 23.00, ponieważ wtedy zaczyna się cisza nocna w moim domu , ale i sąsiednich obiektach.
    Ja na swoją odpowiedzialność dałem jeszcze godzinę od siebie czyli do 24.00, ale to im nie wystarczało, więc kontynuowali picie do 3.00 , 4.00 na ranem, czym niepokoili moich gości i turystów z okolicznych obiektów, na co mam 5-6 świadków.
    Wraz z żona prosiłem ich kilkakrotnie, ale nic nie pomagało; jak ktoś jest pijany, ciężko z nim dyskutować i cokolwiek udowodnić.

    Gdybym ja jako właściciel pozwolił, by goście robili co im się żywnie podoba i gdybym nie szanował przepisów tutaj obowiązujących, HTZ odebrałaby mi pozwolenie na wynajem apartamentów.
    To co się zdarzyło z tą trójka Polaków jest odosobnionym przypadkiem; a u mnie zdarzyło się pierwszy i ostatni raz. Więcej na to nie pozwolę. Wszyscy muszą szanować przepisy.
    Szkody, które spowodowali ci goście:
    1. klimatyzatory nie działają jak należy, ponieważ codziennie programowali je na 16 st., podczas gdy temperatura na zewnątrz była 32-36 stopni; nie ma takich klimatyzatorów, którą są w stanie coś takiego wykonać. Wartość uszkodzeń ok. 100 euro.
    2. drewniane krzesło wysokiej jakości, które ci sami goście zostawili na deszczu .. do niczego się już nie nadaje. Wartość szkody ok. 80 e.
    3. rozbite szklanki, talerze, zniszczona cerata -obrus i popielniczka – wartość szkód ok. 20 e. .. i wiele wiele innych.

    Gdyby oddali mi piloty od klimatyzatorów i powiedzieli, że już nie chcą klimatyzacji, nie musieliby płacić za nią za 3 dni; ale dopiero ostatniego dnia powiedzieli, że nie będą korzystać i wtedy naturalnie za ten jeden dzień nie żądałem zapłaty.
    Ostatecznie małżonki tych gości były całkiem w porządku; ich dzieciaki są fajne i rodzice mogą być z nich dumni.
    Natomiast Robert, Artur i Stanisław po prostu do żadnego towarzystwa się nie nadają póki nie zmienią swojego postępowania

    Dziękuję za zrozumienie.

  • wislok1 25.08.11, 20:26
    Są ludzie i "ludzie"
  • nuova 25.08.11, 20:48
    wislok1 napisał:

    > Są ludzie i "ludzie"

    są ludzie i klamki
    i parapety...
  • nuova 25.08.11, 20:43
    obrońcy podróżnika powinni teraz wszystko odszczekać :D
  • Gość: lelek IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 21:31
    Heh, więc rację miałem, że jednak można dostać zwrot za niewykorzystana klimę :))
    A co do hałasu: Podczas mojego niedawnego pobytu niemal co noc marzyłem o takim panu gospodarzu, a właściwie o jakimkolwiek cieciu, co by spacyfikował sąsiadów biesiadujących zawsze dokładnie do 00:30 (wiem, bo zamierzałem pójść do nich samemu o pierwszej :)). Niestety był to ośrodek raczej niepilnowany, należący do większej firmy, której biuro/recepcja znajdowała się zupełnie gdzie indziej. Uciążliwe towarzystwo było najprawdopodobniej chorwackie i nie chodziło o jekieś rozmowy mężczyzn przy wódeczce (te ledwo słyszałem), lecz przede wszystkim o dzieciaki tłukące sie i wyjące ze wszystkich zakamarków, oraz baby drące sie na te dzieciaki. A wy tu opowiadacie o jakimś drinku po 22:00, gdy dzieci pójdą spać ...
  • wislok1 25.08.11, 21:38
    Jakimś drinku po 22 ??? Hehehe
    Dowcipniś

    Spacyfikowanie nawalonego i ryczącego w nocy towarzystwa nie jest specjalnie trudne, przyjeżdża policja i po zawodach.
    Ale wielu gospodarzy kwater nie chce tego robić, no bo w końcu to są jego goście.
  • nuova 25.08.11, 21:52
    Może lelek to podróżnik. :))
    No cóż, są i tacy, którym wydaje się, że jak za granicę pojechali na wczasy, to im wolno wszystko i jeszcze więcej. A Tadic, jak i inni gospodarze zapewne, nie chcą robić siary i po policije nie dzownią. W sumie pewnie gościu liczył na dojrzałych turystów, a dostał to, co dostał.
    --
    NYÅFA
  • Gość: lelek IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.11, 23:25
    nuova napisała:

    > Może lelek to podróżnik. :))
    Trochę tak - w końcu podróżuje się czasem ... :-)
    Ale przecie prawdziwy "Podróżnik" (przez "P") to taki, co jedzie w ciemno, w środku tygodnia i trafia nie do jakiegoś pana Tadica, lecz do chłopa bez internetu, który co najwyzej posunie się Podróżnikowi na sianie. (Ale rano się podzieli kozim mlekiem i śmierdzącą oliwą.) Ja jestem za wygodny i za nerwowy na takie przygody, więc jeżdżę do hoteli i ośrodków stricte turystycznych, a i tak nie wszystkie niespodzianki mnie omijają.
  • hepik1 26.08.11, 11:02
    Pan Tadicz w swoim liście umieścił również nazwiska dżentelmenów.Jako,że wymagania ochrony danych osobowych ,podejrzewam są rózne w CRO i w Polsce,profilaktycznie je wyciąłem z mejla.
    Ale ...teoretycznie można byłoby dotrzeć do Pań małżonek(zapewne funkcjonuja gdzieś na fejsbuku),które ,równie teoretycznie,mogłyby potwierdzić racje jednej lub drugiej strony.
    Pan Tadicz o małżonkach ,a i dzieciach,wypowiada się przychylnie(nie widac jakiejś zapiekłości czy chęci rewanżu)mogłyby się ewentualnie zrewanżować wypowiedzią,ż epanowie mężowie nie do końca zachowywali się niczym dziewice orleańskie...ale to wszystko teoria oczywiście.
    Pora kończyć temat-każdy czytający cały wątek,mając zdania obu stron,może wyrobic sobie swoją opinię ,o co tam poszło.
  • lelex 26.08.11, 13:46
    Mimo żartobliwego tonu powyżej, tak naprawdę i na poważnie zawsze imponuje mi wytrwałość w dążeniu do prawdy. I a' propos tej ostatniej, zastanawia mnie, ze pan Tadić nie odniósł się do zarzutów "szpiegowania apartamentu" , wchodzenia bez pukania i ograniczania dostępu do klimy w nocy oraz części dnia ...
  • hepik1 26.08.11, 14:31
    Eeee...już mi sie nie chce pisać(za ciepło;))
    Zwłaszcza,że Tobie się nawet czytać nie chciało.
    Jedno zdanie jeszcze dam radę-posta podróżnika dostał po polsku.Może myślał ,że w słowie "pukać" nie chodziło o drzwi ;)
  • pavvka 26.08.11, 16:22
    lelex napisał:

    > Mimo żartobliwego tonu powyżej, tak naprawdę i na poważnie zawsze imponuje mi w
    > ytrwałość w dążeniu do prawdy. I a' propos tej ostatniej, zastanawia mnie, ze p
    > an Tadić nie odniósł się do zarzutów "szpiegowania apartamentu" , wchodzenia be
    > z pukania i ograniczania dostępu do klimy w nocy oraz części dnia ...

    Zarzut szpiegowania dla mnie jest niejasny. Niby skąd autor wątku wie co gospodarz robił pod jego nieobecność w apartamencie?
    --
    Marriage is like a bank account. You put it in, you take it out, you lose interest. - Irwin Carey
  • Gość: Foxer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.11, 21:56
    Sprawa jest ewidentna, trzech kolesiów myślało, że wszystko im wolno.
    Tadić ustawił ich do pionu, więc wymyślili zemstę w internecie.
    Nie przewidzieli tylko tego, że Hepik powie sprawdzam, jak w pokerze.

    Dalsze ciągnięcie wątku nie ma sensu.
  • nuova 25.08.11, 21:41
    Gość portalu: lelek napisał(a):

    > Heh, więc rację miałem, że jednak można dostać zwrot za niewykorzystana klimę :
    > ))

    heh, podróżnik naszkryfał coś ze swojego punktu siedzenia dnia 15.VIII, Hepik1 9 dni później pofatygował się zamieścić wpis o sytuacji od strony gospodarza Tadicia, gdzie okazuje się, że facet (N.T.) był ugodowy co do kwestii niekorzystania klimy. Trudno dyskutować z kimś, kto rzuca kamieniem i ucieka, czyż nie?
    --
    podziwiaj
  • lesio5 25.08.11, 13:32
    Cóż, balowanie o 3 w nocy to faktycznie jest "przyjmowanie" gości po 22, zatem podróżnik 'niewiele' minął się z prawdą.
    Jak widać każda negatywną opinię można zweryfikować.
    --
    Le5zek
  • tytus41 20.08.11, 11:31
    nie znam cen w Chorwacji, ale w Czarnogórze płaciłem 8 euro od osoby bez klimy, z dużym wentylatorem. Za to gospodarz "the best", u mnie cienko z angielskim, a najczęstszym zwrotem gospodarza było "no problem". Raz nawet posprzątał pokój po zalaniu. Oczywista moja wina. Nie wiem dlaczego, ale w Ulcinju często wyłączają prąd. Kiedyś w takiej sytuacji zużyłem całą wodę z termy i nie zamknąłem kranu, a w zlewozmywaku została szmatka. Gospodarza nie było jak włączyli prąd. Co się działo przez 3 godziny to można sobie wyobrazić. Woda lała się po zewnętrznych schodach. Upał ponad 30 stopni, a puzzle na podjeździe mokre. Przepraszałem, chciałem pokryć szkody (prąd, sprzątanie, woda ze studni to niby darmowa), a gospodarz swoje "no problem". On się czuł winny pośrednio za miasto, że nie może nam zagwarantować ciągłej dostawy energii.
  • wislok1 20.08.11, 23:09
    24 euro za apartament to cena bardzo atrakcyjna porównując do Chorwacji.

    Ale w Chorwacji jest jednak "troszeczkę" lepiej niż w Ulcinj, jeśli chodzi o śmieci, no i prąd nie wyłączają.


    W Chorwacji organizator wyprawy może być zaatakowany przez współtowarzyszy ze względu na wysokie ceny, bo spodziewali sie cen polskich,
    za to w Czarnogórze może dostać baty
    ze względu na śmieci i brak prądu, bo spodziewali się obecnych warunków polskich w tym zakresie,a tu jak za komuny.

    Co jest gorsze ? Nie wiem. Wszystko zależy od tego, z kim się jedzie, jaka jest wrażliwość estetyczna,a jaka wrażliwość na ceny, hehe.

    Są też

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka