Dodaj do ulubionych

koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska

IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.11, 11:35
witam.Chciałbym sie dowiedzieć jakie sa mniej więcej koszty wyżywienia dla rodziny 2+2 .Widomo że jeden je kawiory a inny kaszanke , ale takie średnie koszty wyżywienia , napojów na cały dzień.Czy jest to 50 czy 100 euro ....
Obserwuj wątek
    • sofia41 Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska 11.10.11, 10:46
      Więc bez kawioru.
      Pizza to około 4-6 euro (35 - 45 kun) ale, że podają dość duże, to często jedna na dwoje wystarczy, dla dzieci aż za dużo.
      Obiad taki z mięsem to około 15-25 euro na czworo. Np. tzw. mięsna plate, danie bardzo popularane w Chorwacji, duża porcja na dwoje starczy i dla dzieci to około 22 euro (ca 160 kun)
      Majac dostęp do kuchni śniadanie obiad i kolacje robicie sami, koszt mniej więcej jak w Polsce.
      Zupełnie przywoite piwo Karlowackie ½ litra 6 kun - dobra woda minerlna Jamnica 6 kun za 4 butelki, chyba 1½ albo dwu litrowe.
      Niczego z Polski nie musicie zabierać, zaoszczędzicie na paliwie - każdy zbędny kilogram to dodatkowo spalone 100 gram paliwa na każdą setkę. Tam wszystko jest za podobne ceny.
      • trypel Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska 11.10.11, 18:13
        sofia41 napisała:

        każdy zbędny
        > kilogram to dodatkowo spalone 100 gram paliwa na każdą setkę. Tam wszystko jes
        > t za podobne ceny.

        a skąd Ci to wyszło???? :D

        czyli że jak wezmę 100 kG kolegę do auta to auto spali na setkę 10 kG paliwa wiecej?
        czyli jakies 14 litrów wiecej na 100??????

        Podajac liczby warto sprawdzić czy ma to sens


        --
        Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
        • sofia41 Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska 12.10.11, 15:34
          napisał:

          > sofia41 napisała:
          >
          > każdy zbędny
          > > kilogram to dodatkowo spalone 100 gram paliwa na każdą setkę. Tam wszyst
          > ko jes
          > > t za podobne ceny.
          >
          > a skąd Ci to wyszło???? :D

          widzisz, tak mówi twoja płeć, mąż jest twojej płci a Polak, nie Polka potrafi
          obs: spalanie jest obliczone na dany pojazd w optymalnych warunkach, tzn. własnej wadze pojazdu z optymalnym obciążeniem, nikt nie testuje spalania z zaladowanym bagażnikiem i obładowanym dachem, na tyle to i ja baba się orientuje w materii
      • Gość: Foxer Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 21:20
        Jedną pizzą na 4 osoby trudno się najeść.
        Tak samo jedną mięsną plate.
        Do ceny mięsa trzeba doliczyć dodatki, np. frytki.
        Wcale nie są tanie w knajpach napoje.
        Ja zamówimy rybę, to zapłacimy czasem 22 euro za jedną osobę.

        Ponadto są droższe i tańsze restauracje, w Makarskiej przeważają te pierwsze.
        Ceny w Chorwacji są wyższe niż w Polsce o kilkadziesiąt procent.

        • sofia41 Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska 12.10.11, 15:48
          Gość portalu: Foxer napisał(a):

          > Jedną pizzą na 4 osoby trudno się najeść.

          Przeoczyłeś, napisałam jedna na dwoje,
          Mięsna plate, pewnie nigdy nie jadłeś, jest podawana w komplecie tzn. z frytkami i sałatą. Na dwoje normalnie jedzących, nie żrących, za dużo, dodatkowo dzieci mogą się najeść . W wielu restauracjach, przynajmniej w tych co jedliśmy, cena dania z karty jest też kompletna z dodatkami. Dodatki możesz zmienić i to często kosztuje ekstra. Litr wody Jamnica kosztuje 24 kuny. Ryb w restauracji nie jadamy, już gdzieś pisałam ale masz racje, są droższe niż dania mięsne.
          Mięsne plate na dwoje, 160 kun, ile to złoty ? Ile trzeby zapłacić za podobne danie, w podobnej resturacji i w podobnym miejscu w Polsce ?
          Makarska to taki polski Sopot albo Międzyzdroje. Podaj ceny jeśli są ci znane. Porównamy.
          • Gość: Foxer Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.11, 16:36
            W jednych lokalach jest podawana w komplecie z frytkami, w innych nie.
            Skąd wiakomo, że ne jadłem ?
            Jest to popularne danie w Chorwacji i poza Chorwacją u Chorwatów.
            Jedliśmy z kumplem w chorwackiej knajpce w Stuttgarcie. była bez frytek i bez sałatki, ale cena była jak na Niemcy niska.
            W Polsce nie słyszałem, żeby podawali cevapcici i pleskavicę, a to typowy składnik platy obok innych rodzajów mięsa. Więc nie ma co porónywać.
          • trypel Re: koszty wyżywienia Chorwacja-Makarska 12.10.11, 17:31
            sofia41 napisała:

            >
            > Makarska to taki polski Sopot albo Międzyzdroje. Podaj ceny jeśli są ci znane.
            > Porównamy.

            w Warszawie pleskawica z dodatkami (ziemniaki pieczone i surówka) porcja nie do przejedzenia dla 1 normalnej osoby to 35 pln.

            W Makarskiej w tym roku za kolację dla 2 osób (dla mnie kalmary z grilla tylko z pieczywem i sosem, kolega stek z dodatkami + dzbanek wina) wyszło jakies 250 pln z tego co pamiętam.
            Następnego wieczora za bardzo podobą kolację w Sukosanie (nawet smaczniej było) wyszło 300 (pln)
            Jest drogo. Zajeb... drogo. Ale i tak warto :)


            --
            Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
                    • trypel BTW 14.10.11, 07:43
                      wiem skąd 250 PLN. Mam wydruk z karty na 224 PLN a ze doszło z 10% napiwku wiec wychodzi 250 za kolację.
                      Nawet próbuje odnaleźć knajpę w guglu - wtedy podam gdzie dokładnie. Fakt że zatrzymalismy sie w tej do której wysłał nas własciciel hotelu. Bez sprawdzania innych
                      --
                      Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
                      • sofia41 Re: BTW 14.10.11, 11:16
                        Rozumiem. Nas na płacenie kartą nie stać, co nie oznacza, że nie mamy ale płacimy zawsze gotówką, może dlatego trudniej nas rąbnąć bo suma na rachunku musi być taka jak w karcie, no chyba, że winku mamy gest !!!

                        • trypel Re: BTW 14.10.11, 11:31
                          zawiłosc Twychi tłumaczen mam znów zwalać na wiek :)

                          mnie tam nie stać na płacenie gotówką. Wolę kartą i spłacić to następną wypłatą :)
                          a jakoś jak akceptuje knajpę to i akceptuje ceny z menu. A rąbnąć nikt mnie nie rąbnął :)

                          wino stołowe na dzbanki (kwas straszny był)
                          z kolegą się skonsultowałem i przypomniał że na starcie były jeszcze 2 kufle ożujsko chyba :)

                          Wiesz - gwoli wyjasnienia - jakbym rodziną jechał to moze i bym sam ugotował albo znalazł jakiś bar mleczny. Ale jak jedzie dwóch gosci na 3 dni do Chorwacji to mają inne nastawienie i chcą się dobrze pobawić :)

                          BTW sniadanie następnego dnia tez mnie zabiło - piekarnia - dla każdego po 2 banice (słowo bułgarskie - ogólnie buła ze słonym nadzieniem) i po coli 0,5 l. Kupione jak napisałem w piekarni i spożyte na plaży (dalej Makarska - rachunek koło 45 pln za 2 osoby. Zgroza. :)

                          --
                          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
                          • sofia41 Re: BTW 14.10.11, 12:57
                            Skutecznie odradzasz makarską, może być pomocne dla innych.
                            Nas stać na to i na to ale chyba nie w tym rzecz, kogo na co stać ?

                            > wino stołowe na dzbanki (kwas straszny był) - to by wyjaśniało "zaćmienie" wyobraźni, celowo biorę w cudzysłów abyć nie pomiawał o zawiłości
                            • trypel Re: BTW 14.10.11, 13:44
                              odradzam?????
                              piekne miejsce. Cudne. I drogie co w Chorwacji jest standardem. Sami Chorwaci tak mówią i dlatego własciciele firmy z którą pracowałem w Splicie mieli dom w Hiszpanii na wakacje :)

                              a wycieczka tegoroczna z Makarskiej do Karlovaca starą drogą to jeden z lepszych rajdów w życiu :)
                              fajne knajpy, ciepła woda, fajne hotele i dobre towarzystwo.

                              ale kurde dlaczego mamy ukrywać to że tam jest drogo jak szlag.
                              Byłem w tym roku w Umbrii przez 2 tyg i tam jest taniej - 2 osoby jedzą spokojnie za 20 euro a za 40 miałem 2 osobową uroczystą kolację ze swietnym winem, 3 starterami, daniem głównym i deserem.

                              --
                              Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
                              • sofia41 Re: BTW 16.10.11, 11:17
                                OK. Makarska jest droga ale czy spędzanie tam urlopu jest obligtoryjne ? Myślę że nie. Skoro już wiemy, że tam piekielnie drogo i będzie nas to wnerwiało, to po zaliczeniu obligatoryjnych fotek i wysłaniu obligatoryjnej kartki pocztowej ze stemplem "Makarska", wracamy do naszego tańszego miejsca, gdzie naprawdę dobry obiad na dwoje, w miłej restauracji, w miłym miasteczku na promenadzie, jada się za 150 - 200 kun, ile to PLN ?
                                W Italii też jest podobnie. Napewno w Umbrii jest taniej, zdecydowanie taniej niż na Amalfi czy Positano a właśnie tak to można porównać. Makarska w Chorwacji to coś takiego jak Amalfi Coast w Italii. Bogaci, którzy tego chcą też muszą mieć miejsce do wydawania pieniędzy nie patrzac na rachunek.
                                • trypel Re: BTW 16.10.11, 12:39
                                  i tu moge tylko zgodzić sie w 100% :)
                                  dlatego bylismy w Umbrii że cenowo odbiegała od powiedzmy Toskanii chyba o 50% :)

                                  niestety (a moze stety bo jednak jest to jakis rodzaj ograniczenia dla czesci populacji) Chorwacja, a zwłaszcza Dalmacja jest drogim miejscem i już. Przy całej swojej urodzie :)

                                  Z innej bajki - tydzień na jachcie w Grecji a w Chorwacji to różnica w wydanej kasie co najmniej 2x (oczywiscie tańsza jest Grecja) co nie znaczy ze Chorwacja dalej nie ciągnie żeby tam popływać.
                                  Po dwóch latach pracowania z narodami byłej Jugosławii na ich terenie mam na ten temat własną opinię ale obawiam się że mógłbym zostać za nią zjedzony zwłaszcza tutaj :)

                                  --
                                  Kochanie. Jubiler już był zamknięty. Ale kupiłem Ci jogurt.
                                • Gość: Foxer Re: BTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 18:44
                                  150-200 kun na 2 osoby w porównaniu do Polski nie jest tanią alternatywą.
                                  W Polsce za 30 zł od osoby można bardzo dobrze zjeść i napić się po obiedzie kawy lub piwa.
                                  Nie jest też tak, że w Makarskiej nie ma tańszych restauracji. Są, tylko trzeba poszukać.
                                  Czasem naprzeciwko siebie mogą być droga i tańsza gospoda.
                                  Nie jest też tak, że poza Makarką ceny są niższe, to bzdura.
                                  Czasem we wiosce jest jedna gospoda i ceny są wyższe niż w Makarskiej.
                                  Do Chorwacji nie jeździ się raczej z powodów kulinarnyc, żeby jeść w konobach.
                                  Powiem więcej, dla wielu wyższe niż w Polsce ceny mogą odstraszyć i wybierają np. Bułgarię.
                                  Chorwację wybiera się z powodu jej piękna, ciepłego morza, zabytków, cudów przyrody, itp.
                                  • sofia41 Re: BTW 16.10.11, 21:27
                                    150 kun to mniej więcej 85 zł. obawiam się, że w Polsce, ale co znaczy w Polsce ? trzeba będzie zapłacić więcej albo tyle samo. Np. w Warszawie, na Rynku Starego Miasta, trzeba zaplacić za osobę ale już w Warce nad Wisłą pewnie wystarczy na dwoje, co w Kazimierzu znów wyjdzie na osobę. Wszystko zależy od miejsca tak w Chorwacji jak i wszędzie. Jedliśmy ostatnio obiad na autostradzie, gdzieś między Poznaniem a Łodzią. Jedne flaczki, dwa drugie dania i woda do popicia = około 80 zł. Za śniadanie w Radissonie w Warszawie, dwie osoby = 160 zł. Obiad na dwoje, restauracja Roma na Mokotowskiej, I,II,III danie, dwie lampki wina, kawa do deseru = 250 zł. Galeria Mokotow w Warszawie, dwa dania - sola z dodatkami, filet z dorsza z dodatkami, dwie wody mineralne = 115 zł. dwie kawy, mała cola, mała woda mineralna = chyba 30 zł.
                                    Gdzie jest drożej ?
                                    Ale jest miejsce w Warszawie, w samym centrum gdzie obiad na dwoje kosztuje około 30 - 40 zł z popiciem, zjadliwe !!!
                                    Polska to pojęcie zbyt szerokie. Porównania i statystyki mają sens jeśli są robione uczciwie. A niestety tym można manipulować, zatem twoje 30 zł od osoby to czysta manipulacja. Pewnie w Chorwacji też można zjeść za 50 -60 kun. Gdzie ? nie wiem ale można napewno.
                                    • Gość: Foxer Re: BTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 22:38
                                      Polska nie kończy się w Warszawie.
                                      W Katowicach 30 zł na osobę za danie z mięsem i piwo/kawę/colę to normalna cena.
                                      Tak jest na całym Górnym Śląsku.
                                      Oczywiście są lokale z cenami "warszawskimi", ale do nich nie chodzi się zjeść, ale w celach biznesowych
                                    • Gość: Foxer Re: BTW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 22:50
                                      Średnio ceny jedzenia w knajpach w Chorwacji są wyższe niż w Polsce o przeszło 30%
                                      Kurs kuny do euro jest sztywny, Kurs złotówki do euro jest "małosztywny".
                                      Kiedy euro było za trochę ponad 3 zł, Chorwacja była dla nas w polskich cenach.
                                      Teraz jest, jak jest.
                                      90% turystów w Chorwacji nie stołuje się Radissonach. Miejscowe konoby nie przypominają też restauracji w Galerii Mokotów.
                                      Najlepsze jedzenie jest tam, gdzie chodzą głónie miejscowi
                                      • sofia41 Re: drogo - tanio 17.10.11, 08:48
                                        Podałam przykład warszawski bo to by mogło odpowiadać Makarskiej. Porównywanie cen w Koluszkach i twierdzenie, że tam na Makarskiej drożej nie ma najmniejszego sensu.
                                        > Najlepsze jedzenie jest tam, gdzie chodzą głónie miejscowi <
                                        Och jaki to wytarty slogan a z prawdą ma tyle wspólnego co ja z zeszłorocznym śniegiem. Miejscowi są biedni, co można wyczytać na forum i nie stołują się na mieście, a jeśli już ich widać w knajpie to najczęściej tylko przy piwku i pizzy za 35 - 45 kun na 4 osoby.
                                        Twierdzisz, że w Umbrii można zjeść ją taniej ? a to przecie najtańsze danie.
                                        Tak na dobrą sprawę, to w Dalmacji nie ma miejscowości wartej wzmianki nie nad morzem a dla przeciętnego rodaka Chorwacja ogranicza się tylko do tego regionu, a zatem gdzie chodzą miejscowi ? chyba, że w zimę ale tam nie ma już turystów.
                                        Tak, masz rację. Przez kiepski kurs złotego wszystko stało się droższe ale nie tylko w Chorwacji, wszędzie a zatem pozostaje ci Bułgaria albo polskie wybrzeże ale tu też podobno drogo. Ostatnio w Zakopanem za pokoik z łazieneczką płaciliśmy 80 zł, dwie osoby a za obiad/kolacje coś około 100 zł. z piwem. Zatem ceny porównywalne.
                                        • Gość: darek.59.pl Re: drogo - tanio IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.11, 09:49
                                          Zgadza się, to że do takich knajp chadzają miejscowi nie oznacza, że jest tam bardzo dobre jedzenie. Nie zdarzyło mi się jeść źle, niesmacznie i jakoś szczególnie drogo w zajeździe przy drodze. W Śeliste Dreźnicko (Plitvice) w restauracji przy drodze (nr 1) jedliśmy wspaniały obiad a gośćmi byli wyłącznie turyści. Obsługa i jadłospis był naprawdę wyśmienity a ceny, ok. 70 kun od osoby. Nie tylko Polacy ograniczają aktywność turystyczno-wypoczynkową do wybrzeża, widać to i słychać gdy oddalisz się od głównych ciągów turystycznych. W głębi kontynentu spotkasz tubylców a podróżnik jakoś się tam może zabłąkać, pomylić drogę albo jest pasjonatem globtroterem. Szkoda bo warto zobaczyć czasami coś więcej niż lazur Adriatyku, znane i ocalałe jeszcze zabytki. Tłumów nie ma i smaczniejszy kupisz ser, szynkę, oliwę, owoce, alkoholowe specjały, itp.
                                          Nad polskim morzem (a tu właśnie mieszkam) ceny i oferta są wielce zróżnicowane. W Juracie, Łebie, itp. kurortach można pozbyć się sporej ilości gotówki, nie wspominając o horrorze z dojazdem do w/w. Bywa też zupełnie inaczej. W Ustroniu Morskim wynajmowałem apartament ze śniadaniem po 40 zł od osoby. 100 m obok mieliśmy nowo uruchomiony aquapark w cenach powalająco niskich (wystarczy porównać z aquaparkiem w Sopocie).
                                          Spędzając minione wakacje na Bałtykiem nie zauważyłem cen porównywalnych z włoskimi, całe szczęście jeszcze nie. Mimo to z całkiem innych powodów tam się wybiorę. Natomiast od Bułgarii mimo finansowej atrakcyjności pozostaję na odległość, ot taka fanaberia.
                                          • Gość: Foxer Re: drogo - tanio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.11, 15:10
                                            Nie myślałem o zajazdach przy drogach. One z definicji są przeznaczone głównie dla przyjezdnych. Mnie do tej pory jedzenie w zajazdach przeważnie nie rzuca na kolana.
                                            Choć oczywiście bywają chlubne wyjątki.
                                            Myślałem o lokalach w miejscowościach.
                                            Miejscowi zwykle dysponują ograniczoną ilością gotówki w porównaniu do turystów, więc wybierają to co dla nich tanie, dobre i smaczne. Zaręczam, że wieść o takim lokalu się szybko rozchodzi po okolicy.
                                            • Gość: darek.59.pl Re: drogo - tanio IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.11, 22:19
                                              Tu nie chodzi o rzucanie na kolana ale o przyjemność spożywania smacznego posiłku w miłym położeniu, ot żeby było przyjemnie dla ciała i ducha, no i żeby konto wytrzymało obciążenie. O niektórych lokalach śpiewają piosenki a w innych występują (do tzw. kotleta) niezłe "klapy".
                                                • sofia41 Re: drogo - tanio 18.10.11, 10:53
                                                  Zastanawiające. Tak tu się rozpisujenie o jedzeniu w knajpach chorwackich a my jakoś nie mamy szczęścia spotykać tam rodaków, przynajmniej niezbyt wielu rodaków w stosunku do ilości jaka tam przebywa. Czy my tu przypadkiem nie rozmawiamy o marzeniach ?
                                                  Jak to jest ?
                                                  Ci, z którymi dane jest nam się "zapoznać" polecają pizze. Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z poleceniem jakiejś super knajpki, z super jedzonkiem i nie z pizzą. Pewnie mamy pecha do "znajomych".
                                                  Apropos, kiedy zaproponawaliśmy wakacyjnym znajomym wspólną kolacyjkę w miłej knajpce nad wodą (nie odnosiło się wrażenia, że ich wakacje to za pożyczone pieniądze), ci odbijając piłeczkę, zaprosili nas na kolacyjkę u nich, a nam nie o to chodziło.
                                        • Gość: Foxer Re: drogo - tanio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.11, 15:18
                                          Bez obrazy, ale Katowice to nie to samo co Koluszki.
                                          Nieładnie jest też wyśmiewać się z Chorwatów, że siedzą przy piwie i pizzy w knajpie.
                                          O wiele bogatsi od nich Austriacy i Niemcy też tak robią.
                                          Zastanawiam się dlaczego wybieracie wszędzie najdroższe rstauracje w Polsce, ale to nwasz wybór.

                                          > Tak na dobrą sprawę, to w Dalmacji nie ma miejscowości wartej wzmianki nie nad
                                          > morzem a dla przeciętnego rodaka Chorwacja ogranicza się tylko do tego regionu,

                                          Ciekawe spostrzeżenia, głupie, ale ciekawe
                                          • Gość: Foxer Re: drogo - tanio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.11, 15:35
                                            tiny.pl/h1f6t
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Park_Narodowy_Krka
                                            en.wikipedia.org/wiki/Visovac_Monastery

                                            Powyżej linki do miejsca niewartego wzmianki.


                                            Nie wiem, kto to taki, ten "przeciętny rodak".
                                            Być może moja rodzina i znajomi są nieprzeciętni, ale dla nich wszystkich Chorwacja to oprócz Dalmacji
                                            Pilitwice i Zatoka Kvarnerska, wyspy na północy z Krk na czele. Dla wielu z nich słowo Istria także nie jest obce.

                                            • woja-tech Re: drogo - tanio 17.10.11, 20:47
                                              Temat drogo-tanio jest niewyczerpywalny. Nie od dzisiaj wiadomo, że to co dla jednego jest drogie, dla innej osoby będzie tanie. Każdy podejmuje decyzje sam wiedząc jakie tam są ceny. Mi się ten kraj tak podoba, że będę tam jeździł niezależnie od cen. Jak kasy w portfelu będzie mniej to wyżywienie we własnym zakresie, jak więcej to knajpki. Można jechać autostradą lub bocznymi drogami. Ja raz jechałem przez Węgry bez autostrady i też było ok. Dłużej po prostu ale widoczki ładniejsze. I tak dalej, i tak dalej..
                                              • Gość: Foxer Re: drogo - tanio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.11, 22:06
                                                Nie należy reklamować Chorwacji pisząc, że ceny są tak takie jak w Polsce, kiedy jest inaczej.
                                                Chorwacja jest tak atrakcyjnym miejscem na urlop, że taki "sztuczki" są żenujące.
                                                Ktoś kogo w ten sposób zwabiono do Chorwacji, będzie potem ją atakował, a nie nieuczciwego naganiacza.
                                                Polacy w większości doskonale sobie radzą wynajmując apartamenty i przyrządzając sporo posiłków we własnym zakresie.
                                                Ja tak samo będę tam jeździł niezależnie od cen.
      • wislok1 Ściąga 11.10.11, 22:18
        www.zelengaj-opatija.hr/
        Nie jest to moja reklama tej restauracji, ale podawane tam ceny są średnie dla Chorwacji.

        Jak wam pasują bardziej ceny w euro, to tu są ze Słowenii z restauracji w Izoli. W zasadzie ceny są takie same jakw Chorwacji:
        www.ribic.biz/jedi.htm
        Żeby coś przekąsić i napić się starczy 20 euro na 4 osoby. Ale tylko jako przekąska między dobrym śniadaniem, a obfitą kolacją.
        Jak zorganizujecie sobie apartament i będziecie sami gotować, to wyjdzie was najtaniej.
        Wyjście od czasu do czasu do gospody na kolację też nie zrujnuje budżetu.
        No, chyba, że będziecie zamawiać drogie rzeczy. Wtedy 100 euro dziennie na pewno nie starczy
        Z doświadczenia wiem, że dużo się wydaje na pier.ołach, typu lody, piwo, wino, cola. Potrafi to kosztować dziennie tyle samo co jedzenie.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka