• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

hotel villa otrant

  • 13.11.12, 22:59
    Proszę o info o hotelu Villa Otrant, jest w ofercie RT z opcją soft all, może ktoś był z tą opcją tam, i może podać ceny alkoholi, czy napoi w barze na plaży i w lobby.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: am IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 24.01.13, 10:09
      i jeszcze czy jest mozliwosć korzystania z basenu?
      • Gość: sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 21:44
        wybieram sie z rodzinką w lipcu 2013 do tego hotelu,niestety mało jest opinii o nim w necie ,ciekawi mnie czy udało sie Wam coś uzbierać ,jakieś przydatne informacje?pozdrawiam
        • 04.07.13, 21:20
          wlasnie wrociłem z tygodniowego pobytu w villa otrant w ulcijniu. mialem all soft i pokoj w domkach. pokoj swiezo po remocnie, duze łożko, tv płaski, czysto, łazienka też po remoncie. korzystalismy podczas posiłków z restauracji co goscie z hotel otrant ****. jedzienie bardzo dobre, jak piaslem mialem all soft wiec miałem napoje alko i nie alko podczas posiłków. korzystalismy z basenu hotelu ale po co siedziec na basenie jak pare metrow jest plaza........ pozdr
          • Gość: sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.13, 12:00
            witam ,wraz z żoną i córką wylatujemy do tego hotelu ,miałbym jeszcze kilka pytań ,czy mogę zostawić ci nr tel i liczyć na kontakt?pozdrawiam
            • Gość: sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.13, 12:01
              509786670
    • 04.02.13, 00:23
      "Podczas lunchu i obiadokolacji podawane są napoje bezalkoholowe i lokalne alkoholowe"


      Ale jakie ? Woda z kranu i wino stołowe oraz lokalne piwo kosztująca poza hotelem 1/4 ceny ? Na 99,9% będzie to, bo jest najtańsze.
      Jak nie piszą co, to jest wersja powyżej,
      trzeba czytać między wierszami.

      Reszta wrażeń:
      pl.tripadvisor.com/ShowUserReviews-g652061-d1488166-r134997207-Iberostar_Otrant_Beach-Ulcinj_Ulcinj_Municipality.html
      • Gość: sady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.13, 15:14
        dziekuje za szybki odzew,przeczytałem wiadomość z linku, czy móglbym liczyć jeszcze na jakieś wiadomości,dotyczące hotelu,plaży ,samego miasta na meila?sadyz@wp.pl
        pozdrawiam
        • 19.02.13, 21:15
          Chciałbym tylko dostrzec, że Otrant to nie to samo co Ville Otrant. Jeżeli ktoś jest poważnie zainteresowany wyborem villi to opis RT co z tego co wyjaśniłem w biurze RT jest adekwatny do rzeczywistości. Np. nie ma basenu, jest tylko płatna plaża, nie można korzystac z baru i restauracji Otrant. Pozdrawiam.
    • Gość: Dana IP: *.legnica.vectranet.pl 10.06.13, 20:22
      20 czerwca 2013r jadę z mężem na wycieczkę z RT "Chorwacja - Zapach wina i lawendy". W opcji 7+7 - tydzień spędzimy w hotelu Ville Otrant. Jak wrócimy - opiszemy (powrót 4 lipca)
      Życz nam powodzenia.
      Pozdrawiam
      • Gość: sadyz IP: *.static.chello.pl 12.06.13, 18:11
        bawcie sie dobrze i obserwujcie wszystko by potem nam to wszystko ładnie opisac -czekamy na Wasz powrót i dobre rady
        • Gość: Dana IP: *.legnica.vectranet.pl 06.07.13, 05:42
          Dzięki sadyz. Już jesteśmy. Nie będę opisywać wycieczki, bo jak się zorientowałam już to zrobili inni internauci (tj. program odwrócony, dużo jazdy, pilot i przewodnicy tacy jacyś .... nie wiem jak to określić "śliscy"? mało komunikatywni, wszystko robione na zasadzie "zaliczone"). Pomimo tego nacieszyłam oko cudownymi widokami.
          Ale wróćmy do hotelu Villa:
          To zespół kilku jedno i dwu-piętowych budynków położonych na zadrzewionym terenie, nie wszystkie pokoje mają balkony, te które mają balkon nie są sprzątane (przynajmniej mój)
          Plusy: po remoncie, wszystko nowe i czyściukie, ręczniki codziennie wymieniane, jest suszarka do włosów, klimatyzacja, w TV są 2 polskie programy - przyjemnie się spędza noce.
          Minusy - brodzik w łazience ma wys. 5 cm i nie ma kotary więc podczas kąpieli cała łazienka jest zalana, brak gniazda w łazience - mąż, żeby ogolić się elektryczną golarką czy wysuszyć włosy - musiał to zrobić w pokoju, gdzie nie ma oświetlenia nad lustrem. Wąskie drzwi na balkon dają mało światła (tym bardziej, że mój pokój zlokalizowany był w mocno zaciemnionym miejscu). No i trochę komarów, ale miałam brosa i płytki elektryczne więc nie było to aż tak uciążliwe.
          Ogólnie nie było tak źle.
          Wyżywienie w Otrandzie oceniam na b.bobrze. Wybór był duży każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Co prawda należało odowiedno te dania przyprawić ale nie miałam z tym problemu. Nie podobało mi się, że nasi rodacy wynosili owoce i nalełniali butelki napojami, pomimo uwag obsługi.
          Basen i plaża:
          Praktyczne opalaliśmy się na cudownej piaszczystej plaży. Duże łóżko z 2 poduszkami i tzw. baldachimem kosztuje 5 euro. Spokojnie pomieści rodziców z dwójką dzieci.
          Villa ma basen kryty (dla mnie zimna woda) i brodzik dla dzieci na tarasie do opalania. Ważne - leżaki na tarasie nie mają materacy a ręczniki można dostać za kaucją 10 euro.
          aaaaaaaaaaa i programy animacyjne - dzieci są zachwycone (szczególnie małpką) a dla strarszych też są różne atrakcje i dyskoteki
          Miasto
          Przed hotelem taxi można dojechać do starego miasta za 4-5 euro. Duże piwo w centrum kosztuje 1,5 do 2 euro. Polecam też BURKA (ciasto francuskie nadziewane mięsem bądź serem) ale nie we wszystkich knajpach jest smaczne.
          To chyba na tyle. Miło wspominam pobyt a na niedociągnięcia nie zwracam uwagi. Poznałam wielu wspaniałych ludzi (bo tam są praktycznie sami Polacy) ale są i upierdliwi.
          Życzę całej Twojej rodzinie cudownego wypoczynku. Pozdrawiam
          • 06.07.13, 21:13
            To ja znowu tylko z czystej ciekawości...Jakim cudem przy temperaturach 30 st( w cieniu) osiąga się zbyt zimną wodę w basenach?(tym zakrytym i tym odkrytym)
          • 14.08.13, 18:24
            Proszę o info w sprawie zajmowania miejsc w autokarze i czy nie było problemów trawiennych,czy warto zaopatrzyć się w tabletki?
      • 20.06.13, 21:04
        dzisiaj wróciłem z wyjazdu z Rainbow. Najpierw był objazd, potem pobyt (Vela Luka). nie mam sil teraz o tym pisać (zbyt dużo pisania). Najogólniej rzecz ujmując: to był koszmar. Pokaz niekompetencji biura Rainbow, niekompetencji pilotów, rezydentów, chamskich zachowań typu: "jestem pilotem i ja tu rządzę, to jest dyktatura" czy też rzucone pod nosem, ale parę rzędów siedzeń to słyszało "trzeba było wybrać inne biuro podróży" - autor: pilot p.Leszek odwożący turystów z Korculi i Orebica na lotnisko dzisiaj w nocy/rano na lot do Gdańska. Niekompetentna p. Ania z Vela Luki nieposiadająca podstawowych informacji o mieście, w którym jest rezydentem. Rozbrajająca była odpowiedź: "nie wiem, bo przecież wczoraj robiłam transfer" - a co mnie to obchodzi?!!! O innych ciekawostkach dot. p. Ani napiszę później. Skandaliczna realizacja wycieczek fakultatywnych - nie dajcie się na to nabrać. Wycieczka po Korczuli (koszt 42 euro), to przejazd z Vela Luki do Korczuli i około 40 minutowe zwiedzanie miasta z chorwacką pani przewodnik i tłumaczeniem p. Krysi (nie rozpisuję się o tym fenomenie - za kilka dni będzie mnóstwo opinii o fachowości tej pani). Potem wywloką Was na plaże w Lumbardii - wielka atrakcja!!!!, jedyna piaszczysta plaża w Chorwacji. Żeby ją podziwiać (z parkingu) przegonią Was około 1 km w pełnym słońcu, bo kierowca nie chce tam podjechać. Obejrzycie piaszczystą (z ciemnym i brudnym piaskiem) plażę o dł. ok. 200 metrów i szerokości ok. 15-20 m, po czym wzbogaceni o ten fenomen wrócicie do autokaru. Potem już jest standard - degustacja wina + rakiji i sprzedaż, zwiedzanie prywatnego muzeum i sprzedaż: rakija, figi,miód, zioła itd, zwiedzanie destylarni oliwy + muzeum i sprzedaż. Czas wolny w Vela Luka dla turystów z Korculi (rozwiezienie po hotelach naiwniaków z Vela Luki), a potem odwiezienie naiwniaków do Korculi. Inne wycieczki fakultatywne, to też totalne olewanie swoich klientów (np. spacer z przewodnikiem po Splicie trwający całe 25 minut). To tyle na początek - ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi.
        • 20.06.13, 22:13
          Twoje zdjeciię powinno zawisnąc we wszystkich BP z napisem "Tego Pana nie obsługujemy" ;)
          Uwielbiam takie recenzje ,kiedy wszystko jest na nie i be ;)
          • Gość: marta IP: *.play-internet.pl 21.06.13, 22:28
            Wczoraj wróciliśmy z wycieczki Zapach wina i lawendy plus pobyt w hotelu Otrant.
            Objazd: naprawdę dużo się jeździ ( czasem za dużo z uwagi na hotele na nocleg). Ale wycieczka dobrze zorganizowana, zgodnie z ofertą. Mila p. Agata i lokali piloci. Hotele nam się udały bo wszystkie były przy plaży. Standard nawet wyższy od oczekiwanego. Mieliśmy szczęście bo w ostatni dzień objazdu zawieziono nas do naszego hotelu na pobyt, jechaliśmy 6h ale spaliśmy już w swoich pokojach i od rana byliśmy na plaży :D
            I trochę mało tego wina i lawendy było...
            Hotel Otrant:
            Hotel spełnił nasze oczekiwania.
            Pokoje ładne, dobrze wyposażone, duża łazienka i klimatyzacja ręcznie sterowana, duży telewizor lcd., lodówka
            W hotelu jest 1 duża restauracja obsługująca gości hotelowych i tych z Villi ( w sezonie może być tłok i kolejka)
            Forma all inclusive jest obsługiwana tylko przez bar w hotelu i zaczyna się od 12.00
            Przed hotelem basen i brodzik. Dość dużo bezpłatnych leżaków, no i plaża szeroka, czysta piaszczysta. Na niej już leżaki są płatne i podobno piasek ma lecznicze działanie na reumatyzm.
            Przed sezonem nie było żadnych animacji ani dla dorosłych ani dla dzieci, prócz grajka tego samego każdego wieczoru:)
            Ale jak wyjeżdżaliśmy szykowali: wioskę indiańską, gokarty i plac zabaw
            Do miasta 4km (godzina), Ulcinj ma naprawdę warte zobaczenia stare miasto.
            Do Ady Bojany:plaży nudystów 15km- polecam wynająć rower lub skuter
            Do Dubrownika: 4-5h
            Do Shkodra lokalnym autobusem- 1,5h
            Generalnie hotel godny polecenia!
            • Gość: uczestnik IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 16:14
              Ja tez byłem na tej wycieczce. Program odwrócony o 180 stopni, a w związku z tym dodatkowy 1000 km w autokarze! Program okrojony do poziomu ,,zaliczone"'. Organizacyjnie bardzo niski poziom. Wszedzie szybko, mało informacji, mało czasu wolnego, 5 minut na sikanie dla grupy 50 osobowej, i tam sa toalety gdzie jest kolejka! Albo przyjazd do 5 gwiazdkowego hetelu i tu się państwo wysikajcie, obsluga nas wyprosila a sytuacja była nieprzyjemna i upokarzajaca! Hotele na obiezdzie zgodnie z oczekiwaniami. Najgorsze Modena i Berzet. Ostatni dzień obiazdu to prawie 16 godzin w autokarze! Pilotka Agata musi się jeszcze dużo nauczyć organizacyjnie jak i sposobu odnoszenia się do roznych sytuacji, ciagle raczenie muzyka balkanska i to wcale nie folklor tylko jakies blusy lub mdle zawodzenie na caly regulator!
            • 14.08.13, 18:18
              Jaka jest kolejność zajmowania miejsc w autokarze i czy były problemy trawienne?
              • Gość: goście IP: *.gdansk.vectranet.pl 31.08.13, 22:43
                niestety ze smutkiem, bo jednak tanio nie było, ale Bałkany w sierpniu 2013 to porażka Rainbow. Drogie Biuro jak się nie ogarnia organizacyjnie, to nie oferuje się więcej wycieczek, po to by potem wrzucać ludzi w mały bus, odwracać trasę o 180` czołgać przejeżdżając obok tych samych miejsc po 4 razy, dać pilota z przypadku i 3 razy (acz nie pod rząd) nocować w 'urokliwym' Neum (patrz: od rzucić urok).. Uwzględniam tu fakt że objazdowicze to z reguły cierpliwi ludzie, którzy dużo zniosą, ale jeśli cała wycieczka deklaruje pod koniec że na Bałkany z nie wróci, to może bez dodatkowych komentarzy, bo narzucają się same. Taka drobna uwaga: postarajcie się trzymać JAKOŚĆ do ceny, bo szybko stracicie klientów.
          • 24.06.13, 01:18
            Opiszę jeden (ostatni) dzień. W nocy godz. 02.20 do hotelu przyjechał kierowca - nie miał listy, kogo ma odebrać, nie wiedział nawet ile osób ma zabrać z tego hotelu. Samochód - Renault Vivaro - 9 osobowy w tym kierowca. Z drugiego hotelu dosiadło się 5 osób - 4 to klienci BP, piątą osobą była p. Karolina - animatorka (przyjechała do Vela Luki tydzień wcześniej). Tak więc w dziesięć osób dziewięcioosobowym samochodem przemieszczaliśmy się do Korculi (około 45 km).
            W Korculi doszło jeszcze 7 lub 8 osób. W tym składzie przepłynęliśmy do Orebica, gdzie czekał na nas autokar. Byli już w nim pasażerowie z Orebica. Wsiedliśmy i zaczęło się liczenie. Wyszło,że jest nas za dużo. Padło pytanie czy wszyscy lecimy do Gdańska - tak, potem czy w tym terminie - tak. Pilot przeszedł się jeszcze raz po autokarze - nadal było nas za dużo. Następne liczenie polegało na podnoszeniu rąk przez uczestników z poszczególnych hoteli - niby się zgadzało, ale było nas za dużo. Jeszcze jedno liczenie liczby pasażerów w autokarze, a potem następne podnoszenie rąk. Po tym ostatnim liczeniu okazało się, że z hotelu pod którym staliśmy powinno być 18 osób, a było tylko 16 - 2 osoby zaspały. Wreszcie byliśmy w komplecie, chociaż było nas za dużo. Ruszyliśmy. Pilota coś jednak niepokoiło, bo zaczął gdzieś wydzwaniać. Być może martwił się tym, że po drodze z hoteli w okolicach Dubrownika do autokaru musi zmieścić się jeszcze 10 osób. Byliśmy około 10 km od miejsca startu, gdy pilot zaczął wyczytywanie nazwisk uczestników z jednego z hoteli. Z ośmiu osób były tylko cztery. Zgubili cztery osoby. Najpierw zatrzymaliśmy się na drodze na około 20-25 minut, a następnie wróciliśmy na miejsce startu, żeby zabrać zgubionych (mieszkali w Korculi). Transfer z Orebica na lotnisko trwa 3 godziny. Mieliśmy wyruszyć o godzinie 04, a wyjechaliśmy ok. 05.30. Dzięki świetnemu kierowcy dojechaliśmy ok godziny 07.40. Pozostaje tajemnicą Rainbow, dlaczego odbioru z hoteli dokonywał kierowca busa, a nie rezydenci, dlaczego nikt nie wiedział ile osób
            ma wracać i dlaczego, wreszcie, nikt nie dostarczył pilotowi transferowemu list imiennych. To tylko jeden dzień. Wcześniej też bywało śmiesznie. Rzeczywiście, nie mam powodów do narzekań.
            • Gość: niezadowolona IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 22:35
              Przylaczam się do zdan krytycznych o organizacji wyjazdow przez Rainbow Tours oraz jakości pilotow + rezydentow. Niestety nasza trasa została kompletnie odwrocona, czyli zamiast konczyc w Czarnogorze, w której wybraliśmy hotel na pobyt, z Dubrownika przewieziono nas do Czarnogory wlasnie a potem jechaliśmy na polnoc i ponownie max na południe, pod granice albanska. Niektóre 1.5 godzinne odcinki przejechaliśmy 6 razy, trase Dubrownik-Ulcinj (3-4 godziny) czterokrotnie. Ostatniego dnia przekraczaliśmy 5 granic i byliśmy 16 godzin w podrozy. I tak mielismy więcej szczęścia, niż ci, którzy wracali do Krakowa. Wyjechali z pobytowego hotelu o 8.30 rano, my zostaliśmy do 18.30 a gdy przyjechalismy na lotnisko, oni nadal tam byli i nie wiedzieli o której wyleca. Wydostali sie w końcu o polnocy, do Katowic, przez BYDGOSZCZ i z Katowic autokary miały ich wiezc do Krakowa. Cala podróż zajmowala im wiec ponad 20 godzin (SAMOLOTEM). Rozpoczynajac wakacje tez nie mieli szczęścia, bo z Dubrownika wiezli ich pod Albanie, wiec do hotelu dotarli okolo 2.30 w nocy. A od rana oczywiście objazd.

              Zgadzam się z powyzsza opinia, ze piloci RB sa szkoleni w kierunku "trzymania za morde" a nie kulturalnej obsługi klienta. Dodatkowo ta znacząco zbyt glosna, wielogodzinna balkanska muzyka serwowana nam przez Pania Agate w autokarze była maksymalnie irytujaca. Pani pilotka, wcale nie taka mila + bez doświadczenia. Wszedzie strasznie gonila, nie przeznaczala czasu na przerwy "techniczne", natomiast liczyla, ze 5 gwiazdkowy hotel z otwartymi ramionami przyjmie autokar na załatwienie potrzeb fizjologicznych.

              Z jednej strony Pani Agata serwowala nam galopowanie przez bardzo interesujące miasta, przeznaczanie 20 minut "czasu wolnego" na zakupy, zjedzenie czegos pomiędzy wczesnym snadaniem a bardzo pozna kolacja, załatwienie WC, a z drugiej strony bezsensowne "przeplywki" (lodka motorowa) mało interesujaca rzeczka Cetinje czy wytracanie czasu w miasteczku, które ma jedna uliczke i jeden sklep, plus kosciolek, tylko po to aby liczylo się, ze nie spedzilismy całego dnia w autokarze.

              Jeśli RB w opisie wycieczki napisalo, ze trasa ma 2000km, możecie spokojnie przyjąć, ze przejedziecie 3-3.5 tys. Spotykalismy inne wycieczki na trasie i ich doświadczenia były takiez same.

              Pani "rezydentka" z hotelu wypoczynkowego absolutnie nie miała pojęcia o niczym dotyczącym hotelu, plazy, dojazdow do miasteczka. Ta osobka akurat byla bardzo mila, sadze, ze RB po prostu nie szkoli ich odpowiednio, ani nie umozliwia faktycznego poznania lokalizacji.

              Co do lokalnych przewodnikow, to generalnie sa nastawieni na jak największy "przemial". Przebiegaja trase, klepiąc jak maszynki tekst, który już mówili z 1000 razy, bo za 20 minut od podjęcia naszej grupy sa umówieni z grupa nastepna... (szczególnie dotyczy to Pani z Mostaru oraz Split/Trogir - "słynny", zmanierowany Pan Jan.

              Generalny zarzut do RB, to, ze program był znacznie przeladowany, glownie z powodu kompletnego odwrócenia trasy, czyli konieczności przejechania dodatkowego 1 tys kilometrow, co oczywiście zabiera mnóstwo czasu.

              Ponadto autobusy transferowe (z i na lotnisko) poniżej poziomu. Na 3-4 godziny jazdy autokar bez klimatyzacji, a zamiast tego nawiewający gorącym powietrzem (w upale) był doprawdy meczacy.

              Podsumowujac, RB może nas nie obslugiwac - po prostu już nie będziemy korzystać z ich usług.

              • Gość: Anna M. IP: *.onboard.pl 01.07.13, 16:31
                Wracając do tematu hotelu Ville Otrant.

                Czy moge prosić o opinię osoby, które tam były? Czy to prawda, że goscie villi, nie mają prawa do korzystania z basenu, który jest w Otrant? Jak w rzeczywistości wygląda opcja "All Inclusive light"? Jaki jest standard pokoi?

                I co najważniejsze - jak się dostać z hotelu do centrum? Taskówką?

                Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź!
                • 03.07.13, 16:12
                  Jestem ostatni dzień w hotelu Otrant. Prawdę mówiąc jestem zawiedziona.... Hotel położony jest w pobliżu śmierdzącej "rzeczki". W pokojach umieszczonych nie ostrożny morza czuć fetor, zwłaszcza w nocy.
                  • 03.07.13, 16:17
                    Osoby, które kupiły wczasy w ville Otrant korzystają z basenu hotelowego, ponieważ oni mają tylko basen kryty i plażę. Woda w basenie otwartym jest bardzo zimna, a w krytyk dosłownie krioterapia... Korzystają z niego tylko najwytrwalsi. Do miasta ulicznej taki kosztuje 5€ zatem taniocha.
                    • Gość: Cooleczka IP: *.promax.media.pl 03.07.13, 19:47
                      Rozumiem, że IPad cię poprawił? ;-)
                      • 05.07.13, 22:23
                        Jestem po pobycie w hotelu Otrant. Przepraszam za te za te niezrozumiałe "wrzutki". Rzeczywiście coś mój iPad "poprawił".
                        • Gość: szyszunia5 IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.13, 15:55
                          A ja tam jestem zadowolona z pobytu. Pokoje są ok. wyremontowane i czyste (mogę podesłać zdjęcia jak ktoś chce). Nie wiem czym się rożni opcja light od zwykłej tylko chyba tym że w tej opcji masz do wyboru tylko z alkoholi: piwo, wino i rakije. Jeśli chodzi o basen woda zimna jak i w Adriatyku (taki urok ma to morze). Na miejsca przy basenie nie ma co liczyć bo już od rana są zajęte. Leżaki na plaży są po 5euro. Taksówka do miasta też 5 euro, ale na początku trzeba powiedzieć że dajesz 5 euro aby Cie nie przerobili. Ja osobiście nie czułam żadnych fetorów, a do krytego basenu nawet nie szłam.

                          Jedzenie smaczne i duży wybór. Przy hotelu jest mnóstwo straganów, ale nic tam nie ma. Same muszelki, podróbki i chińszczyzna. Są też restauracje i karuzele. Śmierdząca rzeczka hmm... nie czułam chyba mam coś z węchem.

                          Za to są komary!

                          Mi osobiście hotel przypadł do gustu:)
                          • Gość: Liv IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.13, 09:02
                            Jeśli to nie problem to poproszę o zdjęcia (livette@wp.pl). Czy w pokoju jest może czajnik elektryczny?
                    • Gość: Marysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.13, 13:17
                      Wlasnie wróciłam z pobytu w Ville Otrant.Pokoje po remoncie, wiekszość z balkonami lub tarasami.Pokoje czyste, sprzatane codziennie, ręczniki wymieniane codziennie, posciel co 4 dni.Wyzywienie bardzo dobre, wersja all inclusive light obejmuje 3 posiłki dziennie, popołudniową herbatkę.Napoke(kawa, herbata, soki, napoje gazowane, wino, piwo i rakija w porze posiłkow ), mozna pic do woli.Bardzo podobal mi sie system zabraniajacy zajmowania lezaków-jesli do godziny 10.00 przez 20 minut nikt nie pojawiał sie na lezaku, na którym zostawił swoje rzeczy ratownik zabierał te rzeczy i udostępniał lezaki osobom znajdujacym sie na tarasie słonecznym lub przy basenie.Nie było sytuacji, ze ktos zajmuje lezak o 7.00 i pojawia sie dopiero po 10.00, tak więc nie było problemów ze znalezieniem wolnego lezaka.W hotelu wiekszośc Polaków, co uwazam za wadę, gdyż połowa przyjechała chyba tylko po to by by pić, halasy , wrzaski pijanych osob zakłocały odpoczynek szczególnie rodzinom z małymi dziećmi.Podczas naszego pobytu szczególnym utrapieniem były osoby oddelegowane przez firmę PROCAM z Gdańska.Wrzaski do nocy, wymiotowanie do brodzika, wylewanie zupy w restauracji przez pijaną uczestniczkę konferencji, i calodzienne picie były skuteczną antyreklamą dla firmy.
                      • Gość: Piotr IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.13, 21:35
                        Czy goście z bungalowów mogą korzystać z basenu odkrytego?? Babka w biurze powiedziała że chyba nie
                        • Gość: Konrad IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 11.08.13, 10:03
                          W czwartek wróciliśmy. Ville Otrant położone są ok. 80 km. od lotniska. Dojazd trwa prawie tyle, co lot z Polski (ok. 1,5 godziny). Teren czysty, dużo zieleni. Plaża bezpośredni przy hotelu. Woda bardzo czysta, czasami można w niej spotkać kraba. Woda w morzu bardzo słona i bardzo gorący piasek, ciężko przejść po nim boso. Zejście do morza płytkie. Czasami, gdy woda sięga nam już do piersi, przechodzimy kawałek i mamy ją do pasa. Do boi spokojne jest grunt, nawet kilkanaście metrów za nimi. Pokój dość duży, duże łoże małżeńskie, płaski telewizor na ścianie (dwa polskie kanały - TVP Polonia i Tele 5). Niektóre pokoje mają taras, balkon, inne tylko tzw. balkon francuski. Na oknach duże drewniane okiennice, które skutecznie zaciemniają pokój i chronią przed słońcem. Klimatyzacja w pokojach, sterowana indywidualnie z pilota. Łazienka duża, z brodzikiem. Woda codziennie gorąca. Ręczniki wymieniane są codziennie, o różnych godzinach (zależy, która Villa). Wymiana zaczyna się od godziny ok. 8.00 i do 13 - 14.Obsługa restauracji miła, znająca język polski (bardzo dużo Polaków, Rosjan, Niemców). Dużo Polaków przyjeżdża też własnymi samochodami. Można także ich spotkać w trakcie objazdowych wycieczek, nawet w najmniej oczekiwanych miejscach (nawet niektórzy kelnerzy w barach podkreślają swoje związki z Polska). Często Polaków mylą z Rosjanami. W trakcie mojego turnusu goście z Villi korzystali z restauracji razem z gośćmi hotelowymi (nie wiem, jak jest przy innych turnusach). Jedzenie smaczne, dużo świeżych owoców (owoce na obiad i kolacje). Duży wybór jedzenia, po kilku dniach już się nudzi, więc nie je się już tak dużo. Na śniadanie przeważnie jajka sadzone, smażone, gotowane, gotowana kiełbasa, sery żółte, wędlina, dżemy, mleko, płatki, no i napoje. Obiad zazwyczaj dwie zupy (w przypadku rosołu, szybko znikający makaron, druga zupa to zupa rybna), na drugie kilka rodzajów mięs do wyboru, surówki, warzywa, napoje, no i dużo owoców (arbuzy, pomarańcze, kiwi, grejpfruty), piwo, wino. Podwieczorek (byłem tylko raz)to herbata, kawa i kruche ciastka. Kolacja to głównie odgrzewany obiad. Obsługa na bieżąco sprząta ze stołów, zna język polski, więc nie ma problemów z porozumiewaniem się. Potrafią zwrócić uwagę na to czy ktoś ma ful all inclusive czy np. ful all inclusive soft (light). Mi zdarzył się przypadek, że przez zapomnienie o niewłaściwej godzinie nalałem sobie piwo, to kelner zwrócił mi uwagę, zostawiłem więc piwo, a ten je wyrzucił do kosza (nie w każdym przypadku tak musi być). Jeżeli chodzi o napoje alkoholowe to do wybory w ramach all inclusive soft jest wódka, whisky, gin wino czerwone i białe (z kartonu) i kilka innych alkoholi. Lista jest przy barze. Za pozostałe trzeba płacić.
                          Jeżeli chodzi o korzystanie z basenu otwartego, to raczej jest on przeznaczony tylko dla gości hotelowych. Choć osoby z Villi korzystały z niego i nie było jakiś problemów. Z basenu otwartego można korzystać tylko, gdy są prowadzone ćwiczenia (np. aqua aerobik). Woda w basenie otwartym i w brodzikach ciepła, chłodniejsza w basenie krytym. Basen kryty dość głęboki, czysty, basem otwarty płytki. Przy basenie krytym ratownik. Leżaki przy basenie krytym były zajmowane już o godzinie 6.30, a osoba przychodziła dopiero o godzinie 11.00. Nie zauważyłem, żeby ktoś tego pilnował. Czasami na leżakach nie było nikogo prócz ręczników i tak przez kilka godzin. Nie wiem jak sytuacja wyglądała przy basenie otwartym.
                          W pobliżu hotelu restauracje i sklepy z pamiątkami. Ceny ciut wyższe niż u nas. Np. cola w małej butelce od 1,5 do 2 Euro. Piwo przeważnie 2 Euro. Potrawa o nazwie Burek 1 Euro, sok 1,5 - 2 euro, pizza ok. 3 Euro. Spokojnie można jechać z mniejszą ilością pieniędzy wyżywienie na miejscu w zupełności wystarczy.
                          Dobrym pomysłem i alternatywą dla wycieczek fakultatywnych jest wypożyczenie samochodu. Koszt to od 45 - 50 Euro za dobę. Samochody z automatyczną lub manualną skrzynią biegów. Samochód można zamówić w recepcji hotelu. Podstawiany jest przed hotel z pełnym bakiem. Tak samo jest zwracany. Jest to na pewno tańsza forma dla wycieczek fakultatywnych.
                          Centrum oddalone jest ok. 3 km. od hotelu. Piechotą ok. 2 godzin, taksówka od 3 - 5 Euro. Bus 1,5 Euro od osoby, tylko trzeba czekać na komplet, czasami może to trwać długo. Taksówki w różnym stanie technicznym.
                          W późnych godzinach wieczornych przy w miasteczku poza hotelem dużo żebraków, głownie dzieci.
                          Wieczorem od ok. 21 - 23 na tarasie hotelowym muzyka karaoke wykonywana przez tzw. Elwisa. Spiewa też po Polsku (np. Ona tańczy dla mnie, czy też utwór Irlandia). Bardzo miło i nastrojowo.
                          Dla odmiany można wziąć idział w zabawach organizowanych przez Figlo-Klub. Są to głownie karaoke, konkursy typu jako to melodia, kalambury, itp. Miło można spędzić wieczór.
                          Dla zainteresowanych mogę wysłać kilka zdjęć i odpowiedzieć na pytania. Mail kornel2001@vp.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.