Dodaj do ulubionych

KUNY czy EURO ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.13, 22:34
Witam, proszę o poradę, czy kupować w Polsce kuny czy euro i na miejscu wymieniać na kuny? Co jest bardziej korzystne?
Obserwuj wątek
    • grekan Re: KUNY czy EURO ??? 31.05.13, 23:50
      Najbardzierj korzystne to karta Visa - konto bez granic; wszystkie operacje bezplatne, pobieranie pieniedzy z bankomatu na calym swiecie bez zadnej prowizji. Korzystam z tej karty od roku, bardzo oplacalna sprawa, jedyna oplata to koszt dla banku PKO 15 zl. miesiecznie; taka kwote lub wyzsza placilem za jednorazowe skorzystanie z bankomatu
    • Gość: Vodice Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 09:28
      Zależy za ile kupować kuny w Polsce.
      Jak jest okazja kupić w dobrej cenie, to się nie zastanawiać.
      Co z tego, że wypłata z bankomatów w niektórych bankach jest bez dodatkowych opłat, jeśli kurs jest wtedy niekorzystny?
      Cudów nie ma, zawsze trochę oskubią, czy wypłacając kuny z bankomatu, czy płacąc kartą
        • Gość: ir-ed Re: zł. PLN IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 16:54
          Gość portalu: vvv napisał(a):
          Może się okazać, że i złotówki opłaci się wymienić. < nie może tylko NA PEWNO

          Wybierz miasto = Odaberite grad < tylko banknoty 50 i 100zł honorują
          Nawet za autostradę zapłaciłem zł. PLN < zerknij
          Pozdrawiam,
      • Gość: tom Re: KUNY czy EURO ??? IP: 217.96.114.* 01.06.13, 16:53
        A na czym polegają Twoje obawy przed tym, aby zabrać z sobą do Chorwacji złotówki w gotówce? Nie ma najmniejszego problemu z ich wymiana na HRK w dowolnym banku, kantorze, agencji celnej, biurze turystycznym itp.
        Kupowanie w Polsce €, aby je sprzedaż w Chorwacji za kuny, jest dziwacznym łamańcem, w którym zawsze się musi stracić na spreadzie. Poza tym: ile € miałbyś kupić? Skąd wiesz, ile Ci będzie potrzeba na wymianę na kuny? Kupisz za mało - problem, bo musisz ścibolić. Kupisz za dużo - problem, bo na co Ci po urlopie €? Pójdziesz do kantoru i wymienisz na złotówki po kursie gorszym niż kupiłeś. A złotówki - jeśli Ci zostaną - przywieziesz do Polski z powrotem.
        Na Twoim miejscu, skoro unikasz płatności kartą, wziąłbym z Polski tyle €, ile masz zapłacić za wynajem mieszkania. A na wymianę na kuny - tylko złotówki, najlepiej w nominałach po 50 i 100 zł. Wymieniać możesz w miarę potrzeb tyle, ile ci będzie potrzeba w kontakście planowanych wydatków, nie musisz hurtem wszystkiego na początku urlopu.
      • Gość: SingSing74 Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.piekary.net 01.06.13, 16:55
        Z mojego doświadczenia - przeważnie opłacało się dobrze potargować w kantorze i kupić euro. Kantory kupują euro od klientów na bieżąco więc mogą zawsze tą cenę obniżyć. Z kunami jest inaczej - kantor musi tą walutę "sprowadzić", bo mało kto przyjeżdża do nas z kunami. W takim przypadku o negocjacje trudniej, a i marża kantoru może być stosunkowo większa.
        • Gość: SingSing74 Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.piekary.net 01.06.13, 17:08
          Według tabeli przedstawionej w poście trochę wyżej, jeżeli kupisz za złotówki to zapłacisz 0,5696 za 1 kuna. Jeżeli kupisz euro po 4,27 to kuna wyjdzie 0,5663. Pamiętam też, że w NIEKTÓRYCH kantorach w Chorwacji jest pobierana prowizja ale nie w bankach (trochę to dziwne bo odwrotnie niż u nas).
          • Gość: tom Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.tvkstella.pl 01.06.13, 18:42
            Aby pogłębić nieco wątek, podpowiem coś. To jest dzisiejszy kurs € i PLN w kantorze w Chorwacji:
            978 EUR 1 7,539492 7,562179 7,584866
            985 PLN 1 1,755616 1,760899 1,766182
            Przejdź się jutro do kantoru w swoim mieście i sprawdź, za ile możesz kupic €. Sam sobie policzysz i sam sobie odpowiesz, czy Ci się opłaci kupić w Polsce € na wymianę na kuny, czy raczej będziesz szukać w polskich kantorach kun tańszych niż 0,57 zł (bo tyle wychodzi kurs w chorwackim kantorze), czy po prostu weźmiesz na urlop złotówki.

            Sprzedając w Chorwacji 1000 PLN dostaniesz 1755,62 HRK. Jasno, prosto, jedną operacją w jednym okienku.
            Aby dostać dokładnie taka samą kwotę z wymiany € na kuny, musiałbyś mieć 232,86 € (pomijam juz fakt, że bilonu nie wymienisz, ale tu chodzi o operację matematyczną). Czyli wynika z tego, że kupno w Polsce €, aby je wymienić w Chorwacji na HRK - po dzisiejszych kursach - ma sens pod warunkiem, ze za ten 1000 zł w polskim kantorze kupisz więcej niż 232,86 €. Jeśli zatem kurs będzie korzystniejszy niż 4,29 za € (czyli euro kupisz taniej), to jest sens sie w to bawić, jeśli nie - nie ma sensu.
            • Gość: Vodice Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 19:07
              Tom mądrze prawi,
              to jest optymalne rozwiązanie.

              Jak Chorwacja wprowadzi euro, to będzie się opłacać kupić euro w kantorze, założyć w polskim banku konto osobiste w euro, gdzie wpłacić część pieniędzy.
              A potem płacić kartą w euro.
              Pozostałe euro zabrać ze sobą i płacić gotówką.
              Tak już jest w przypadku pobytu w Słowenii i Czarnogórze
                • Gość: tom Re: złote na EURO IP: *.tvkstella.pl 02.06.13, 09:58
                  ...a poza tym nie rozwiązuje jednego: kwestii kursowej. Nie jest technicznym problemem nabycie w Polsce € w dowolnej ilości, ale sens ekonomiczny tej operacji, zasadzający się na realnym (pomniejszonym o prowizję i inne opłaty, np. za skorzystanie z bankomatu) kursie wymiany. to raz. dwa - po co Ci w Chorwacji bankomat, z ktorego wyjmiesz euro, które wymienisz na kuny?
                  Po trzecie: wymiana w Chorwacji wymianie nierowna. Są banki i kantory, ktore oferują świetny kura, ale pobierają prowizję. I są takie, które mają kurs pozornie mało atrakcyjny, ale prowizja wynosi 0 %. Dlatego wspominam o realnym kursie wymiany. Prosto policzysz: kladziesz w okienku 100 PLN czy 100 €, i dostajesz za to określoną ilość HRK. Dzielisz jedno przez drugie, i masz realny kurs, oczyszczony z narzutów itp. Tylko takie rachunki mają sens, a nie podniecanie się, czy wyjmiesz z bankomatu PLN czy €. Są banki, gdzie mogę dokonać zakupu € nie ruszając się sprzed ekranu swojego komputera, dokonywać dowolnej liczby takich operacji w ciągu doby. Znam ludzi, ktorzy uprawiają zarobkowo takie wymiany walut, korzystając w wahań kursowych i umiejętnie na nie reagując. Jak ktoś ma czas i zdolność ogarniania tego - czemu nie...?
                  Od lat praktykuję dość prostą zasadę: na urlop w Chorwacji zabieram tylko tyle €, aby pokryć wydatki na opłacenie mieszkań, bo najczęściej ceny wynajmu podawane są w €. Kartą płacę za wszystko, co się da zapłacić kartą: paliwo, autostrady, opłaty za bilety na prom, zakupy w większych sklepach itp. Gotówki w PLN zabieram tyle, aby wystarczyło na wymianę na drobne wydatki: jakieś knajpki, lody, zakupy doraźne w małych sklepikach, bilety do muzeów itp. Jak ktoś nie chce placić kartą, może zabrać więcej złotówek, i na miejscu wymieniać w miarę potrzeb. Ponadto: na większości przejść granicznych są kantory, agencje celne z punktami wymiany walut, biura turystyczne itp. Tam można wymienić pierwszą partię złotówek na gotowkowe zakupy paliwa i opłaty autostradowe, jeśli ktoś ma obawy, czy uda się mu zaplacić w złotówkach bądź w €. Często się udaje, ale zawsze zagadką pozostaje kurs, po jakim Ci przeliczy kasjer cenę np. 141 HRK. Nie ma warunków do targowania się, dajesz np. 50 €, dostajesz resztę w kunach do garści, i dopiero jak po wyjeździe z punktu poboru oplat przeliczysz resztę i pomnożysz przez kurs, masz pewność, jak na tym wyszedleś. Dla mnie płatność kartą jest prostsza: jedna operacja, i po zabawie. Jadąc przez kilka krajów nie muszę mieć z sobą podzielonych na kupki koron czeskich, forintów, kun itp, i potem szamotać się z niewydanymi do sodo resztówkami, z którymi nie wiem co zrobić. Jasne, że dochodzi do tego kwestia ścieżki przewalutowania i kursów, jakie przyjmuje bank, ale z doświadczenia moga powiedzieć, że po całkowitym rozliczeniu urlopu (kosztów urlopu) okazywało się, że w przypadku mojego banku płatności kartą (0 prowizji w kraju i za granicą) wychodziło to najkorzystniej, a kurs waluty był nawet korzystniejszy od kantorowego. Ale to jest też kwestia banku. warto przed urlopem upewnić się w swoim banku, jaka jest ścieżka przewalutowania. Są banki, które platności kartą realizowane z kunach przeliczają na $ a potem na złotówki, a są i takie, ktore przeliczają kuny na €, a potem na złotówkę. Są sytuacje, ze robi to jakieś odczuwalne różnice, ale zasada jest taka: jeśli mam jechać na urlop i zastanawiać się tylko nad tym, jak w czasie 2-3 tygodni zaoszczędzić na kursach wymiany kilkadziesiąt zł, i z wywieszonym językiem biegać godzinami w poszukiwaniu kursu wymiany lepszego z 0,5 proc., to nie wiem, czy to jest urlop, czy ekstremalna nieco wycieczka biznesowa... Jasne, że warto korzystać z możliwości, aby wydać mniej niż się musi, ale to nie może być celem samym w sobie, jak sądzę.
                  Świetne kantory - to doświadczenie z ostatniego wyjazdu - o dobrymi kursami i zerową prowizją są w Splicie przy starym porcie, w Trogirze obok wejścia na bazar od strony dworca autobusowego, czy w Pirovacu (ostatni przy przystani, w biurze turystycznym). Ale każde miasteczko może mieć takie przybytki. Gorzej, jak jest tylko jeden punkt wymiany, wyboru nie ma...
                  • sofia41 Re: złote na EURO 02.06.13, 10:24
                    Dość wyczerpujące i pouczyjące wypracowanie tylko w jakim celu ?
                    Nie prościej wyjaśnić nie wiedzącym a jadącym na urlop, ile to zaoszczędzi czy straci przy wymianie 3-4 tyś. zł i czy rozmyślanie nad tym ma jakiś sens ?
                    No i krótko, z własnego doświadczenia. Jeśli już chcesz wymieniać to tylko i wyłącznie własną walutę na tą jaka obowiązuje w kraju urlopu. Czy tu czy tam nie ma większego, praktycznego znaczenia. Przy tak małych sumach różnice są minimalne. Bieganie i szukanie "atrakcyjnego kontoru" jest paranoją chyba, że ktoś zalicza to do atrakcji uropowych. Nowe buty będą napewno droższe.
                    Przyjemnego urlopu.


                  • tess1956 Re: złote na EURO 02.06.13, 11:54
                    Mam wątpliwości, czy sofia i zuzia doczytały do końca i z pełnym zrozumieniem wypowiedź toma. Cały sens jest bowiem zawarty w słowach
                    > Są sytuacje, ze robi to jakieś odczuwalne różnice, ale zasada jest taka: jeśli mam jechać na
                    > urlop i zastanawiać się tylko nad tym, jak w czasie 2-3 tygodni zaoszczędzić na kursach
                    > wymiany kilkadziesiąt zł, i z wywieszonym językiem biegać godzinami w poszukiwaniu kursu
                    > wymiany lepszego z 0,5 proc., to nie wiem, czy to jest urlop, czy ekstremalna nieco wycieczka > biznesowa...
                    • sofia41 Re: złote na EURO 02.06.13, 18:13
                      Mam wątpliwości, czy sofia i zuzia doczytały do końca i z pełnym zrozumieniem wypowiedź toma. Cały sens jest bowiem zawarty w słowach
                      > Są sytuacje, ze robi to jakieś odczuwalne różnice, ale zasada jest taka: jeśli mam jechać na
                      > urlop i zastanawiać się tylko nad tym, jak w czasie 2-3 tygodni zaoszczędzić na kursach
                      > wymiany kilkadziesiąt zł, i z wywieszonym językiem biegać godzinami w poszukiwaniu kursu
                      > wymiany lepszego z 0,5 proc., to nie wiem, czy to jest urlop, czy ekstremalna nieco wycieczka > biznesowa...

                      No właśnie i to by wystarczyło.
            • justyna198515 Re: KUNY czy EURO ??? 08.06.13, 16:58
              Tom wielkie dzięki za klarowne wyjaśnienie sprawy:)Wyjeżdżam w przyszły piątek i również nie korzystam z karty-teraz wiem,że wymienie tylko euro na kwaterę a resztę złotówek na kuny( może tylko na winiety i autostrady pozamieniam choc nie wiem czy to ma sens.) Jadę do Mimic trasą spod Wrocławia na Czechy, Austrię, Slowenię i CRO.
    • matcin Re: KUNY czy EURO ??? 02.06.13, 20:21
      Wczoraj wróciłem z Chorwacji konkretnie wyspy mniejsze i większe miejscowości. Nie wszędzie przyjmują EURO i tak naprawdę najwygodniej mieć Kunę lub płacić kartą. W restauracjach dostajesz rachunek w kunach a nie w Euro. Można spotkać bankomaty Euronetu wyszedł mi przelicznik 0,60 zł. Moim zdaniem to strata czasu na szukanie kantoru tam na miejscu bo nie zawsze uda się go znaleźć.
      • Gość: Burbon Re: KUNY czy EURO ??? IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 22:26
        Podzwoniłem dzisiaj po bankach w których mam karty. Płatności kartą to strata 0,14 do 0,17 na 1 Euro w porównaniu z kantorem. W kanorze dzisiaj to kantor=4,29
        EUROBANK = 1EU = 4,43 PLN = [VISA] TJ. -0,14PLN
        ALIORSYNC =1 EU = 4,48 PLN z dn. 7/06= [MASTERCARD] T.J. -0,17 PLN
        CITIBANK = 1 EU = 4,48 PLN z dn. 7/06= [MASTERCARD] T.J. -0,17 PLN
        Posiadanie karty Visa wydaje się być lepszym wyborem.
        W Chorwacji płatności kartą to pewnie ostateczność.
        • hepik1 Re: KUNY czy EURO ??? 12.06.13, 11:30
          Od co najmniej kilku lat piszę na tym forum-marże bankowe są dużo mniej korzystne niz kantorowe.
          Dotyczy wymiany euro na złotówki.
          Euro lepiej kupic w kantorze niż płacić kartą w państwach ,gdzie ta waluta obowiązuje.(Słowenia,Austria)
          Nie dotyczy bezpośrednio CRO.Zawsze kuna ma lepszy kurs bankowy niż zakup w polskim kantorze,
          • Gość: ir-ed Re: złote PLN na KUNY Krapina IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 13:07
            A my mamy od wielu lat taki nawyk.
            Za rączkę, zapraszam po kuny za złote PLN do Krapiny.

            A - B - C - D < dojazd po KUNY Krapina
            A < granica SLO/HR
            B < parking, idziemy pieszo po kuny Pośta, ...tylko banknoty 50 i 100zł.
            C < stacja paliw INA < płacimy kunami
            W drodze powrotnej WYDAJEMY na tej stacji paliw wszystkie HR kuna/lipa
            D < powrót na A2

            Pozdrawiam,
            PS
            Zawsze kuna miała/ma i będzie mieć najlepszy kurs w HR na poczcie < sprawdż
            • sofia41 Re: złote PLN na KUNY Krapina 12.06.13, 13:31
              Fakt, można sobie spekulować gdzie się bardziej opłaca, to nie jest szkodliwe dla zdrowia ale pytanie czy warto sobie zawracać tym głowę. W sumie ile się straci czy zaoszczędzi ? Chyba nikt z urlopowiczów spędzających wakcje w Chorwacji, nie operuje sumami wartymi takich zabiegów, żeby mówić o zysku czy stracie.
              Przyznam szczerze, że my nawet nie wiemy jaki jest kurs złotówka - kuna - euro i jest nam to zupełnie obojętne. My chcąc spędzić urlop nad dalmackim wybrzeżem, bo nam się tam podoba, liczymy się z kosztami takimi jakie są.
    • Gość: Jurek Re: KUNY czy EURO ??? IP: 83.1.131.* 17.08.14, 14:12
      Właśnie wróciłem z Chorwacji
      byłem tam drugi raz i w tamtym roku się zastanawiałem też nad tym czy euro czy kuna
      teraz się potwierdziło to co w tamtym roku
      najlepiej mieć EURO kupione w kantorze w Polsce i wymieniać sobie na kuny tyle ile potrzeba
      nie ma z tym najmniejszych problemów
      kurs w tym roku wahał się za 100 EURO dostawało się minimum 740 kun ale najczęściej sprzedawałem za 755 kun - kantorów jest mnóstwo
      kuna wyszła mnie po 0,55 zł
      w tamtym roku kilka razy pobierałem kuny z bankomatu ale choć miałem kartę z 0 % prowizji to i tak wychodziło to troszkę drożej
      w kieszeni warto mieć kuny na opłacanie za autostrady - mi było potrzebnych 200 kun ale byłem blisko , jadąc np. do Dubrownika może być potrzebne trochę więcej
      • aseretka Re: KUNY czy EURO ??? 25.09.14, 11:20
        Zwykle zarzucana jest mi nadmierna oszczędność. Zgadzam się z co prawda Tobą, że najlepiej mieć euro i wymieniać je na w chorwackich kantorach na kuny, ale tak naprawdę są to minimalne oszczędności. Wyjeżdżając w tym roku do Chorwacji wymieniłam w kantorze 1000,00 kun za co zapłaciłam 600,00 zł. Za tę kwotę otrzymałabym 140 euro.
        Przyjmując Twój kurs wymiany 1 euro =755 kun to na wymianie 140 euro zaoszczędziłabym niecałe 54 kuny, czyli trochę ponad na 5 bułek, które kosztowały na campingu po 4,5 kuny lub na 2,7 puszki piwa Ożujsko lub Karlovaćko kosztującego 9,2 kun.
        Co prawda jeszcze nie podliczał nie policzyłam wydatków na dwutygodniowe wakacje w Chorwacji, ale raczej nie przekroczyły one 3000,00 kun. Tak więc po przeliczeniu złotówek na kuny, złotówek na euro oraz euro na kuny na całym pobycie zaoszczędziłabym zawrotną kwotę 285,00 zł
        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
          • aseretka Re: KUNY czy EURO ??? 25.09.14, 12:58
            > dla mnie to np. będzie to cały zbiornik E95, który pozwoli mi na spokojne przejechanie z
            > Gdyni przez całą Polskę. Też się przyda!
            No pewnie, że się przyda.:) Chciałam tylko pokazać, że oszczędności przy wymianie nie są jakąś kolosalną kwotą.
            --
            Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
            • sofia41 Re: KUNY czy EURO ??? 27.09.14, 10:19

              Mozesz dokladnie wyliczyc te 285 zl zarobku bo na moja logike rozumowania, to chyba nie jest tak. W Polsce musisz kupic euro placac kursem kupna, w Chorwacji musisz kupic kuny, placac kupnem sprzedazy. Tak tu i tam tracisz na tych wymianach w stosunku do normalnego kursu walut. Gdzie tu jest logika i to przy wysokosci transakcji na 600 zl !!!!!
        • sofia41 Re: KUNY czy EURO ??? 28.09.14, 08:22
          Przyjmując Twój kurs wymiany 1 euro =755 kun .............................

          Pardon, przeoczylam ten drobiazg. Przy takim kursie faktycznie mozna sporo zarobic nawet wymieniajac tylko 600 zl !!!!!!!
          .
              • sofia41 Re: KUNY czy EURO ??? 29.09.14, 08:06
                Halo hepik1. Widac, zes madry czlowiel to wytlumacz mi, skad bierze sie u rodakow ta "smiertelna powaga" ? W koncu nie wszystko mozna tlumaczyc "tragiczna historia narodu"
                • hepik1 Re: KUNY czy EURO ??? 29.09.14, 11:30
                  Bardziej mnie zastanawia skąd ta typowa złośliwość u rodaków.
                  Niewykluczone,że z tej"tragicznej historii narodu"
                  Aseretce nie kliknąl się przecinek a Tobie w wyrazie "bawić" w z s się pomyliło.
                  I tak możemy podtrzymywać przy życiu forum ,które i tak skazane jest na umarcie.
                  Albo już dawno umarło ;)
                  • sofia41 Re: KUNY czy EURO ??? 29.09.14, 19:45
                    Pewnie masz racje, no bo w koncu ile mozna pisac o tym samym. O Dalmacji napisano juz wszystko i to wielokrotnie. Co prawda jw tytule jest Chorwacja ale wszystkie wpisy dotycza tylko Dalmacji. Zatem nie odrzeczy, aby nie umarlo na forum moze byc troszka humoru nawet jesli odbierasz go jako zlosliwostki. Wiesz kiedy inni sie smieja ? Kiedy ty zgrywasz sie z innych, sek w tym,, ze obrazamy sie gdy z nas sie smieja. To nasza narodowa wada., My musimy zawsze miec stype. Pozdrawiam,
      • aseretka Re: KUNY czy EURO ??? 30.09.14, 20:11
        > Kuny na miejscu maja zabójczy przelicznik jesli sie chce zapłać w Euro.
        To oczywiste, że jeżeli chcesz za coś płacić w euro, które nie jest ofijalną chorwacką walutą, sprzedający przeliczy je po najbardziej dla siebie korzystnym kursie. Tak jest i u nas w Polsce w niektórych sklepach (np. w Praktikerze) lub na autostradach. Dlatego lepiej wymieniać euro na lokalną walutę w kantorach i dokonywać dopiero wtedy wszelkich płatności. Czy można to jednak nazwać oszustwem... ?
        --
        Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
        • sofia41 Re: KUNY czy EURO ??? 01.10.14, 10:46
          To mazna nazwac lichwiarstwem ale nigdy oszustwem.
          Apropos: pomylki sa rzecza ludzka bo ten sie nie myli co nic nie robi ale sa pomylki bardziej zabawne od innych. To tyle co do tych zlosliwosci czy moze raczej ich postrzegania no i zarazem humoru.

          "W przedziale pociagu siedza kiadz i Rabin. W pewnym momencie Rabin wyciaga cala rybe z glowa i zaczyna ja jesc. Ksiadz poczul tez glod i pyta Rabina czy ma jescze jedna. Rabin, tak mam ale kosztuje 100 zl ale my jemy ja z glowa. Ksiadz sie skrzywil ale kupil i zjadl cala, razem z glowa. Kiedy przelknal ostatni kawalek mowi do Rabina, ja taka ryba moge kupic za 10 zl w sklepie, dlaczego zaplacilem 100 zl ? Rabin po chwili do ksiedza, Widzi kisadz juz pomoglo.

    • 46borys Re: KUNY czy EURO ??? 05.10.14, 20:10
      Wymiana euro na kuny jest korzystna nie tyle z finansowych względów lecz dlatego, że niewymienione euro mogą się przydać podczas następnych wakacji w krajach, gdzie obowiązuje ta waluta. Kun niestety nie da się wykorzystać w Grecji, Włoszech, Francji, Hiszpanii. Tak więc oszczędności poczynione przy wymianie euro na kuny przy wymianie mają tu charakter marginalny.
    • nius222 Re: KUNY czy EURO ??? 14.10.14, 22:30
      To zależy w jakim miesiącu się jedzie . W sezonie ceny zmienne , warto mieć i euro i kuny.
      po sezonie zdecydowanie polecamy euro i wymianę na kuny w Chorwacji.Jesteśmy polsko-chorwacką rodzinką na stałe mieszkamy w Dalmacji .Trogir - Ciovo .Można pytać nas o wszystko .
      polecam nasz fb.Miłośnicy Dalmacji .
      www.tanieapartamentychorwacja.pl
      poczta / apartamentychorwacja@interia.pl
    • vanesa23 Re: KUNY czy EURO ??? 19.10.14, 12:58
      Zdecydowanie najlepiej jest płacić kartą (kredytową, debetową) jeśli potrzeba gotówka to wypłata z bankomatu (ale tu już tylko bankomatowa-debetowa i sprawdzić trzeba czy nasz bank nie pobiera prowizji). Ewentualnie można zabrać ze sobą PLNy i wymienić na kuny na miejscu w Chorwacji.
      Najmniej opłaca się kupować w Polsce euro/dolary i wymieniać w Chorwacji na Kuny, a o kupowaniu w Polsce Kun już w ogóle nie wspomnę bo to bez sens!!!

      pozdrawiam
      Vanessa
      www.pinterest.com/pin/560557484843729128/
    • katarzyna-kowalska21 Re: KUNY czy EURO ??? 20.10.14, 18:35
      Zdecydowanie jeśli się zarabia w złotówkach to zabrać ze sobą po prostu złotówki i zamienić w jakimś lokalnym kantorze/banku na Kuny

      pozdrawiam
      Kaśka
      www.pinterest.com/pin/396598310909962526/


      --
      _
      pozdrawiam
      Kaśka Kowalska
    • tomaroc Re: KUNY czy EURO ??? 05.03.15, 15:12
      bez wątpienia najlepiej wychodzi w Chorwacji płacić kartą www.chorwacja24.info/forum/111-waluty-w-chorwacji i to nie ważne czy debetowa czy kredytowa byle by nie wypłacać pieniędzy z bankomatu tylko płacić kartą....
        • kasiamika12 Re: KUNY czy EURO ??? 13.03.15, 15:08
          Podbijam temat.
          Czyli lepiej zabrać złotówki i w Chorwacji wymieniać na Kuny ? Czy najlepiej płacić kartą płatniczą ? I czy jak kartą to nie ma jakiś prowizji ? Sorrry ale po raz pierwszy jadę i dlatego jestem zielona.
          Zlituje się ktoś i wytłumaczy ?Dzięki :-)
          • Gość: tom Re: KUNY czy EURO ??? IP: 80.54.108.* 15.03.15, 10:37
            Od lat praktykuję taką zasadę: gdzie tylko się da, płacę kartą, a na wymianę na drobne wydatki gotrówkowe zabieram złotówki do wymiany na kuny. Zaś € tylko tyle, ile potrzeba na rozliczenie się z płatności za mieszkanie, bo najczęściej ceneę uzgadnia sie w tej walucie (choć można i tak rozliczyć się w kunach). Wychodziło to zawsze najsensowniej. Zastanawiam się jednak, czy w tym roku zasady tej nie zmienić z powodu zwyżkującego w niepojęty sposób dolara. Dlaczego, i co ma dolar do tego? A to ma, ze w przypadku mojego banku płatności realizowane kartą w kunach są przewalutowywane na USD, a dopiero potem na PLN. I wynikiem tych operacji obciążana jest konto mojej karty. Przy dolarze, którego kurs może na długo przed sezonem przebić 4 PLN, niesamowicie drogie mogą okazać się wydatki na paliwo czy autostrady, jeśli będę je realizowal - tak jak dotychczas to robiłem - w postaci platności kartą. Więc się zastanawiam, czy to będzie mieć sens, i czy nie lepiej wtedy zabrac więcej złotówek.
            Warto spytać w swoim banku, jaka jest ścieżka przewalutowania wydatków w Chorwacji, pokrywanych kartą. może w innych bankach jest to przejście HRK-€-PLN, a nie HRK-$-PLN, jak to mam w swoim banku.
            Ból w jakis sposób łagodzi to, że coraz więcej kantorowych punktów wymiany walut pojawia się w stacjach paliw przy autostradzie, więc można tam wymienić złotówki na kuny, potrzebne na opłacenie autostrady bądź paliwa. Inna sprawa, jakie kursy będą oferowane w sezonie w takich miejscach...

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka