Dodaj do ulubionych

Trasa do CRO bez korków i remontów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.17, 08:17
Znacie trasę do CRO, gdzie nie będzie po drodze uciążliwych korków i remontów?
Zawsze jechaliśmy z Górnego Śląska przez Czechy, Austrię, Słowenię autostradami
W zeszłym roku był koszmar
Edytor zaawansowany
  • Gość: Reh IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.17, 09:15
    Trudno 9 lutego przewidzieć, co będzie w lipcu i sierpniu, jeśli chodzi o remonty dróg
    W soboty jest najgorzej na granicy chorwacko-słoweńskiej i na bramkach w Chorwacji
    Można wymyślać trasy objazdami, ale wystarczy jeden wypadek, żeby stać w korku na objeździe
    Nie jechać w sobotę !
  • hepik1 09.02.17, 09:22
    Słowacja,Węgry(86)Słowenia,CRO.Milion razy opisywane.
  • wislok1 09.02.17, 15:01
    Nikt nigdy nie da gwarancji, że nie będzie korków !
    Choćby z powodu wypadków...
    Remonty też są czasem trudne do przewidzenia...
    Np. Czesi na
    dopravni.info piszą o remontowanych odcinkach, podają termin zakończenia prac...
    Wszystko fajnie, turysta myśli, że remont już będzie ukończony... Nic złego go nie spotka...
    A to szok i bek, jest w ogromnym korku...
    Bo jeden odcinek skończyli, a drugi rozpoczęli ! A nikt tego jeszcze na stronę dopravni.info nie wklepał...

    Najlepiej korzystać w czasie jazdy z map google...
    W menu ( kreseczki w lewym górnym rogu ) jest opcja "natężenie ruchu"
    Trzeba po prostu na bieżąco obserwować trasę i w razie konieczności szukać objazdów...
    Sobota jako dzień do podróżowania jest generalnie do d....
    Jest trasa przez Węgry, mniej uczęszczana...
  • hepik1 09.02.17, 17:19
    Przed laty,kiedy na 86 przez Wegry było 5 wahadełek to czas przejazdu 200 km po lokalnej drodze trwał 2-2,5 h.Teraz mamy 70 km drogi ekspresowej(trzeba zapłacic ok 70 pln za 14 dni czyli nie az tak wiele)
    Stawiam dulary przeciw kasztanom,że to w tym sezonie bedzie najszybszy i najwygodniejszy kanal do CRO.
  • wislok1 09.02.17, 17:37
    Przez Czechy, Austrię i Słowenię jedzie się bardzo fajnie w niedzielę, kiedy prawie nie ma tirów...
    Czesi zawsze będą remontować koło Brna i przeważnie zaczynają największe prace w czerwcu...

    W dni robocze wszędzie najgorszy jest piątek po południu....

    A ha, nie należy za bardzo wierzyć temu, co o korkach mówią w komunikatach radiowych...
    Pamiętam, że wyjechaliśmy z wyspy Krk i aż do granicy ze Słowenią nie było ani jednej informacji o korku na granicy przed słoweńskim Koper...
    Mówili tylko o Macelj...
    Autostrada była prawie pusta...
    Dojeżdżam do bramek przed granicą ze Słowenią i jest korek, że aż strach....
    Straciliśmy 1,5 godziny
  • hepik1 09.02.17, 17:46
    No,niedziela,wyjeżdżajac wczesnym rankiem jest najlepsza ,gdziekolwiek ,w jakimkolwiek kierunku byś pojechał ;)
  • wislok1 09.02.17, 18:46
    W Izraelu też ?
  • hepik1 09.02.17, 17:40
    >po lokalnej drodze trwał 2-2,5 h
    Pomyłka-po ciemku pisałem-mialo byc 3-3,5 h czyli srednia ok 70 km.h.
  • wislok1 09.02.17, 18:50
    Przez Czechy, Austrię i Słowenię wychodzi mi średnia 90 km/h
    ( pomijając soboty, hehe )

    Z tym pytaniem jak uniknąć korków i remontów przypomina mi się pewna złota myśl :

    Gdyby człowiek wcześniej wiedział, gdzie na ulicy wywinie orła,
    to by już teraz poleciał w to miejsce z poduszką !
  • wislok1 09.02.17, 19:01
    W soboty bym się nigdy na Macelj nie pchał !

    Na pewno sobotnia trasa przez Węgry wyjdzie wtedy przyjemniej i czasowo nie będzie gorzej !!!!

    Jest jeszcze sobotni wariant trasy przez Metlikę:
    jedzie się przez Słowenię od Mariboru na Lublanę, a potem wjeżdżą się do Chorwacji przez Metlikę, wpada na autostradę na Jadran koło Karlovaca, omija się Macelj i Zagrzeb ...

    Każdy jedzie, jak chce i korki oraz remonty trzeba wliczyć "w koszty"
  • hepik1 10.02.17, 10:46
    >Przez Czechy, Austrię i Słowenię wychodzi mi średnia 90 km/h

    Przez Słowację,Wegry,Słowenie i CRO wyjdzie podobnie.Lokalnie (Slowacja na dojeździe do autostrady i Wegry-86) będzie ok 60-70.W zalezności od sposobu jazdy.Na autostradach średnia ok 100-110.O ile drastycznie nie przekracza sie przepisow,jadąc tam gdzie 30 km na h nie jedzie sie 90/h czy 200 /h na autostradzie.A tm jadącym 200 życze powodzenia,Zwłaszcza poza Polską.Np w Slowacji,Czechach czy Austrii.
  • wislok1 10.02.17, 16:48
    Mnie najbardziej ciekawią osoby, które poza Polską wybierają część trasy zwykłymi drogami, a następnie na tych drogach grzeją, ile fabryka dała...
    Taka jazda bardzo często kończy się mandatem, o wiele częściej niż w Polsce ! I potem jest bek...
    Pamiętam wątek na cro.pl, że policja austriacka wysyła mandaty do Polski bez litości...
    Osoby, które w tym wątku o tym ostrzegały i wzywały do jazdy w Austrii zgodnej z przepisami, często potem same beczały, że mandat dostały !!!
    Zamiast się przyznać, że się zaszalało licząc na bezkarność, są tłumaczenia na poziomie przedszkola...
    Niektóre osoby twierdziły, że jechały tylko 5km szybciej... Spisek...
    Jak potem w dyskusji zeszło na szczegóły mandatu, to się okazało, że było na licznikach ich aut 20 kilometrów więcej niż 50 w terenie zabudowanym

    Ludzie bardzo często płacą mandaty za przekroczenie prędkości na obwodnicy Wiednia, jest tam czasem ograniczenie do 80...
    I ta sama "szopka"
    Zamiast się przyznać, że się zaszalało licząc na bezkarność, znowu są bajki z mchu i paproci o mandacie za niewinność...
    Najfajniejsze jest tłumaczenie, że gps mu kazał jechać przeszło 100, a na znaki drogowe się nie patrzył, bo się zagadał...

  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.17, 18:37
    "Gps mi kazał tak jechać" jest nie do przebicia

    Całkowita pogarda dla praw fizyki i zdrowego rozsądku połączona z wyjątkową butą oraz przekonaniem o bezkarności
    Za granicami PL to nie działa
  • wislok1 10.02.17, 19:45
    Z prawami fizyki nie da się wygrać, bo to są prawa fizyki...


    W austriackich wioskach 50 w obszarze zabudowanym nie jest spiskiem na kierowców, tylko skutkiem tego, że tam w jest zwarta zabudowa, szkoły, kościół, urzędy, sklepy, wszystko stłoczone na niewielkiej przestrzeni i tylko ostatni idiota to ignoruje ryzykując przejechanie pieszego lub kolizję z innym autem...
    Zeby wyłapać takich kretynów w prawie każdej wiosce jest radar, a do tego często są misiaczki z suszarkami...
  • wislok1 10.02.17, 19:52
    Kierowcy w Austrii mają po prostu zakodowane, że przy wjeździe do centrum wioski zwalniają do 50
    Radary nie są nigdy na peryferiach, tylko są w centrum wioski...
    Tam gdzie jest niebezpiecznie...

    Można się kłócić, czy na obwodnicy Wiednia powinno być ograniczenie do 80...
    Austriacy się tłumaczą, że chodzi o zapewnienie płynnego ruchu i że auta poruszające się z tą prędkością jadą spokojnie i nie blokują pasów ruchu ...
    Jak wszyscy jadą 80, nie ma nerwowego wyprzedzania, przyśpieszania, nie opłaca się przy wysokich mandatach...
  • wislok1 10.02.17, 19:57
    Wiadomo, że prawie nikt nie jest bez winy i prawie każdemu się zdarzyło zachować głupio łamiąc przepisy...
    Idiotyczne zachowanie może się czasem zdarzyć nawet najmądrzejszemu...
    Trzeba brać to na klatę, zapłacić i nie dyskutować z przepisami
  • Gość: hef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.17, 00:53

    z gliwic za 3 godziny jestem we wiedniu
    po co mi wegry ?
  • wislok1 12.02.17, 08:13
    Taa, jasne...
  • Gość: Reh IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.02.17, 10:43
    Teoretycznie da się
    Praktycznie też się da, ale w najlepszym razie będą bardzo wysokie mandaty
  • wislok1 12.02.17, 11:31
    No, w Czechach mogą po prostu zatrzymać prawo jazdy, jak ktoś strasznie piraci:

    Punkty karne:
    Za przewinienia drogowe cudzoziemcy otrzymują dodatkowo punkty karne. Przekroczenie dopuszczalnego limitu 12 punktów kończy się zakazem prowadzenia pojazdów na terenie Czech przez okres 1 roku oraz zatrzymaniem prawa jazdy. Naruszenie tego zakazu jest karane mandatem od 25000-30000,-CZK.

    jazdaprawna.pl/2015/08/19/co-warto-wiedziec-jezdzac-przez-czechy/
    O mandatach było już na forum:
    forum.gazeta.pl/forum/w,201,162699227,162699227,Czy_placic_mandat_.html
  • wislok1 12.02.17, 17:37
    Znajomy tirowiec opowiadał, co spotkało w Cechach jego kolegę...
    Jechał sobie dwupasmówką, gdzie był kategoryczny zakaz wyprzedzania przez ciężarówki...
    Spotkał na drodze "zdechlaka", starego dostawczaka...
    No i go oczywiście wyprzedził...
    Kilka kilometrów dalej go zatrzymali...
    Policja zrobiła pułapkę na tiry...
    Z helikoptera ekipa obserwowała drogę i przekazywała nagranie do kolegów "na dole"
    Mandat za coś takiego był słony, do tego zrobili mu totalną kontrolę stanu technicznego i oczywiście wyszło na jaw, że to czy tamto jest nie w porządku... No i był następny mandat...
    Ponieważ był młody i głupi, to zamiast zapłacić grzecznie kosmiczny mandat, się "rzucał"... Nie przyjął mandatu
    No i miał potem rozprawę w czeskim sądzie...
    Do grzywny dorzucili mu zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Czech przez okres 1 roku

    To oczywiście raczej nie dotyczy kierowców osobówek...
    Ale faktem jest, że w Czechach inwigilacja kierowców na drogach jest spora...
    Naprawdę mało kto tam jedzie więcej niż 20 kilometrów, niż pozwalają przepisy, nawet na autostradzie
    Najbardziej skuteczne są nieoznakowane radiowozy, jest kilka razy więcej niż na polskich drogach
    I tu nie pomoże żaden Janosik ani inne pomysły...
  • hepik1 12.02.17, 14:03
    Pani premier czy minister obrony zawitali na nasze forum? ;)
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.17, 20:18
    Nie ma, nie ma, nie ma i nie będzie. Szczególnie gdy chce się w szczycie urlopowym i w weekend dojechać nad Adriatyk. Można sobie kombinować trasy, objazdy przez ten i tamten kraj, ale i tak będzie tłok. Nie tylko my tak mamy, ale inni też, niezależnie od nacji, zasobności portfela, wypasionych fur, itd.
  • hepik1 10.02.17, 09:28
    Prawda niezbywalna
    1. unikac jazdy z piatku na sobotę
    2.największe korki zawsze tam gdzie ruch najwiekszy czyli na autostradzie,każda kolizja czy zwężenie do jednego pasa np z powodu robót,bedzie powodowac korek
    3.bramka w Lucko na wjeździe gdzie dojeżdzaja z zachodu,wschodu czy płn
  • kolpik124 12.02.17, 20:49
    z tymi korkami w Lucko różnie tak naprawdę bywa

    dwa lata temu jechaliśmy "tam" w piątek po południu, w zeszłym roku w sobotę po południu, przejazd był płynny

    z powrotem wracaliśmy w niedzielę wczesnym popołudniem, spory korek na bramkach gotówkowych, na pasach do płatności kartą stało do 10 aut...

    to był sierpień

    coraz więcej ludzi jeździ w różnych dniach tygodnia, sztywny podział na turnusy sobota-sobota zanika, więc ruch się rozkłada....


    hepik1 napisał:

    > Prawda niezbywalna
    > 1. unikac jazdy z piatku na sobotę
    > 2.największe korki zawsze tam gdzie ruch najwiekszy czyli na autostradzie,każda
    > kolizja czy zwężenie do jednego pasa np z powodu robót,bedzie powodowac korek
    > 3.bramka w Lucko na wjeździe gdzie dojeżdzaja z zachodu,wschodu czy płn


    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • wislok1 12.02.17, 20:54
    W Lucko to chyba chodzi tez o to, że sami Chorwaci jadą z Zagrzebia na weekend, a Zagrzeb to nie pipidówka...
    W Wiedniu najgorzej jest w piątkowe popołudnie, kiedy są masowe wyjazdy weekendowe ze stolicy...
    W sobotę rano też wyjeżdża z miasta mnóstwo ludzi...
    Za to niedzielne przedpołudnie w Wiedniu to bajka, prawie puste ulice w centrum i "luźne" trasy przelotowe
  • hepik1 13.02.17, 16:11
    >dwa lata temu jechaliśmy "tam" w piątek po południu, w zeszłym roku w sobotę po południu, przejazd był płynny

    Brak precyzji.Jeśli w Lucko byłeś w piątek po południu y w sobote po południu,to nie spełnia moich warunków z pkt 1(nie czepiając sie ściśle godzin)
    Jeśli ,mimo wszystko,turnusowośc sobota- piątek działa) to jakis spory % z różnych krajów wyjeżdża w piątkowy wieczór po robocie czy w nocy i spotyka się na bramkach w Lucko ranem czy przed południem.Wcześniej czy później będzie luźniej.Bramki często sa przekierowane,w zależności od natężenia ruchu w poszczegolnych kierunkach.Juz ustawienie pracowników ,którzy naciskają automat do wydawania biletów i wręczanie ich kierowcom o jakieś 30 % zwiększa przepustowość

    >z powrotem wracaliśmy w niedzielę wczesnym popołudniem, spory korek na bramkach gotówkowych, na pasach do płatności kartą stało do 10 aut...

    To juz całkiem inny temat i nigdy do konca tego fenomenu nie zrozumiem.Ten zjazd na Only card ze 3 km przed normalnymi bramkami istnieje juz chyba z 6-7 lat .Na bank tam płaciłem w 2009.A ludzie walą na normalne bramki i stoją pół h w kolejce.
  • wislok1 13.02.17, 16:53
    Trudno wytłumaczyć racjonalnie, dlaczego ludzie stoją w korku zamiast zapłacić od razu kartą...
    Ale kto powiedział, że ludzie zachowują się zawsze racjonalnie ?
  • hepik1 13.02.17, 17:53
    Nie bardzo mi sie chce robic dokladny risercz dwu forumowy,Opierajac sie tylko na zawodnej pamieci...te bramki only card zostały otwarte w trakcie sezonu w roku 2009.
    I przez siedem lat ludzie sie ne przyzwyczaili.
    Cześc(większośc) zapewne przegapia zjazd,cześc ma obawy,że im połknie karte i nie odda,część ma obawy jak to obsłuzyc...w tym korku do platnych gotowka stoją wszystkie nacje,z Chorwatami włącznie.
  • wislok1 13.02.17, 18:59
    Jak większość przegapia zjazd, to powinni im zabrać prawo jazdy,
    powinni zamiast na autostradzie być leczeni przez lekarzy od oczu....

    Moim zdaniem po prostu się boja płacić kartą...
  • olga400 13.02.17, 19:04
    Mój mąż jutro wraca do Chorwacji wiec bede miala aktualne informacje ale nikt nie przewidzi co bedzie za pół roku...wiadomo przeciez ze wszelkie remonty itd najfajniej robi sie w srodku lata
  • hepik1 13.02.17, 19:35
    >Jak większość przegapia zjazd, to powinni im zabrać prawo jazdy,
    powinni zamiast na autostradzie być leczeni przez lekarzy od oczu....

    Moim zdaniem po prostu się boja płacić kartą...

    Chyba zapomniałem o największej grupie,która po prostu nie wie ,mimo tylu lat funkcjonowania tych bramek,o takiej mozliwości.Ograniczając sie tylko do rodaków,mamy ich 600 tys co roku.Jakis ułamek czyta cro.pl ,o tym forum nie wspominając.Wiekszość nie interesuje się szczegółami,nie planuje,nie googluje itp itd.Włącza gps i wio.
    A przed Lucko,nawet widząc tablice na only card,nawet jak kiedys słyszeli czy czytali o tej mozliwości,jada prosto.
    Kilka lat temu ,mogła byc obawa przed użyciem karty w automacie.Dzisiaj -mnie sie nie wydaje.
  • wislok1 13.02.17, 21:35
    Może być, jak piszesz...
    Też tak może być...

    Kuzynka od żony ma męża,
    co przed samym wyjazdem pyta się żony:
    to gdzie mam jechać ???
    Wklepuje do gps adres i jedzie...
    I całkowicie ignoruje wszystko, co gps mu nie mówi...
    Nie każe mu zjechać na płatność kartą, to nie zjeżdża...

    Ale oprócz słuchania się gps moim zdaniem działa równolegle strach przed NIEZNANYM, czyli płatnością kartą za granicą...

    PS: to jest nieprawda, że taki kierowca nie zauważa znaków drogowych z ograniczeniami prędkości, zauważa...
    W Polsce je olewa... Chyba, że jest ostrzeżenie o stałym radarze...
    Poza Polską stara się przestrzegać przepisów, ale czasem wygrywa siła przyzwyczajenia i zapomina o tym, że częściej łapią...
    Czemu wygrywa siła przyzwyczajenia ??? Bo jego zdaniem goni go czas !!! Bo twierdzi, że MUSI być jak najszybciej...
    Jak jedzie objazdem, to MUSI nadrobić stracony na jazdę bocznymi drogami czas grzaniem przez pipidówki, ile fabryka dała...
    Potem jest bek, bo mandat przysłali....
    I zwalanie winy na wszystko, tylko nie na siebie...
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.17, 09:49
    Gdy pierwszy raz omijałem normalne bramki i płaciłem kartą (a było to dość dawno), też miałem "stresa" - czy się uda, a może stracę kartę, a może zablokuję przejazd i będę musiał wycofywać. No i czeka mnie poruta i wstyd. Wtedy było komfortowo, bo zjeżdżali bardzo nieliczni podróżnicy. Na bramce było pusto. Następnym razem już bez strachu, chwila moment i dalej. Ale i tak się dziwiliśmy, że większość jedzie tradycyjnie. Teraz można płacić "dotykowo", więc jest jeszcze sprawniej. Najdziwniejsze, że w kolejkach do bramek w Lucko stoją wszyscy, nawet ci, ponoć bardziej nowocześni i "europejscy" niż my.
  • Gość: Lano IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.17, 11:14
    Wracając z urlopu ustawiamy GPS: N45.716649 E15.862958
    jest to miejsce na podjęcie decyzji jak płacimy za przejazd: gotówka czy karta !?

    Tekst linka

    Na tablicach nad drogą jest stosowne INFO + tablica na słupie pionowym !

    Zawsze wybieraliśmy opcję opłata KARTĄ !

  • hepik1 14.02.17, 12:36
    >Najdziwniejsze, że w kolejkach do bramek w Lucko stoją wszyscy, nawet ci, ponoć bardziej nowocześni i "europejscy" niż my.

    Ale tak prawdę mówiąc,dobrze,że jest właśnie tak?W końcu kartę przy sobie ma juz praktycznie każdy i gdyby wszyscy zaczęli zjeżdżac ,korek by zacząl i tam powstawać,nawet biorąc pod uwagę,że płatnośc odbywa sie kilkakrotnie szybciej.Założę sie,że gdyby stanęło przed toba ze dwadzieścia samochodów,to ktoś sie trafi nie wiedząc jak i gdzie wsadzic bilet,innemu ,który chce zapłacić debetową ,akurat by brakło środków a koncie itd itp ;)
  • wislok1 14.02.17, 14:41
    Płatność kartą trwa dłużej, bo ludzie płacący gotówką bardzo często nie wiedzą, ile mają zapłacić...
    Nie mają odliczonej kwoty...
    Do tego część pracowicie zbiera drobne w kunach przez kilka minut, żeby zapłacić chorwacką walutą i się jej pozbyć...
    Część płaci w euro, a dostają resztę w kunach, co też przedłuża płatność...

    W porównaniu do bramek chorwackich płatność za przejazd niektórymi austriackimi tunelami to bajka...
    Tam od razu się wyświetla na tablicach kwota od zapłacenia, daleko przed kasą...
    Prosi się o przygotowanie wyliczonej kwoty !
    I bardzo zdyscyplinowani kierowcy tak robią
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.17, 18:07
    > Płatność kartą trwa dłużej, bo ludzie płacący gotówką bardzo często nie wiedzą,
    > ile mają zapłacić... (itd.)
    Czy aby na pewno?! Zdyscyplinowani kierowcy - ze świecą szukać, ale gdzieś tam pewnie są. Dlatego wolę płacić kartą albo wybieram ostatnio przejście w Rupie.
    (hepiku) Oczywiście, dobrze że większość wybiera bramki z opłatą gotówką, ale i tak zdziwienie mną targa.
  • wislok1 14.02.17, 19:07
    Co do zdyscyplinowania, to nie jest to specjalnie trudne...
    Jak ktoś widzi, ile ma zapłacić przed kasą, to przygotuje pieniądze i zapłaci sprawnie...
    Żadna filozofia...

    Ja miałem przygotowane euro w monetach do zapłacenia autostradą od Puli do granicy ze Słowenią...
    Wyliczone...
    Wiedziałem ile, bo płaciłem w tamtą stronę w kunach i jednocześnie pokazała mi się wtedy równowartość w euro...
    Podjeżdżam do kasy, daję euro, a pani w kasie na to, że przyjmują tylko banknoty w euro...
    No i d...
    Szukam w portfelu banknot euro, podaję...
    Pani w kasie wydawała mi resztę w kunach, wcześniej ją przeliczyła z euro na kuny, używała kalkulatora...
    Poszło trochę czasu...

    I tak się tworzą korki...
    Jak wcześniej stałem w kolejce do kasy, to się zastanawiałem, co tak długo ludzie płacą w kasie...
    Teraz wszystko było jasne...
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.17, 00:39
    Bramki na autostradach są najgłupszym pomysłem w XXI wieku
    Tylko spowalniają ruch
    To samo dotyczy kontroli granicznych
    Wystarczy, że każde auto musi się zatrzymać choć minutę na granicy, żeby powstał przy dużym ruchu wielki korek
  • hepik1 16.02.17, 09:14
    >Bramki na autostradach są najgłupszym pomysłem w XXI wieku
    Ale to nie jest wynalazek XXI wieku.Bramki istnieja we większosci duzych krajów UE-Francji,Włoszech,Hiszpanii itd itp
    Winiety w malutkich krajach typu Austria,Słowacja,Czechy ,które często sa tylko krajami tranzytowymi.
    Jakiś związek przyczynowo-skutkowy tu chyba zachodzi dlaczego jest tak a nie inaczej.
    Oczywiście,że bramki sa bardziej uciażliwe i zwalniające ruch,byc może ,że w PL,która te autostrady ma faktycznie dopiero od XXI wieku,można było wymyśleć coś innego,zwłaszcza,że technika poszła do przodu (pobór elektroniczny,opłata smartfonami )Wyobraźni wtedy brakło.
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.17, 10:30
    Tak więc zdyscyplinowanie ma różne oblicza. Moje/Twoje zdyscyplinowanie zawsze musi się zmierzyć z bolesną rzeczywistością. Dlatego od pewnego czasu robię tak, jak napisałem powyżej.
  • hepik1 16.02.17, 08:57
    Ale tak ogólnie jest we wiekszości krajów nie bedących w strefie euro(równie w Pl),że monet euro sie nie przyjmuje,zgodnie z przepisami,podejrzewam albo dla wygody.Stąd potem skup bilonu w kantorach po kilkakrotnie niższym kursie niż za banknoty.
    Czyli obok zdyscyplinowania,popelniłeś błąd niewiedzy,mimo oblatania w tematach CRO ;)
    A jeszcze w problemie zdyscypliwonowania...zbyt duze wymagania.Obserwując polskie bramki na autostradach trzeba przyjąc,że część kierowców(społczeństwa) to w jakims procencie głąby.Notorycznie na bramki via tool podjezdzaja samochody w to urządenie nie wyposażoe.Bo tam najmniejsza kolejka.I potem cofanie,kilku aut ,ktore nadjechały kilka sekun później,by nieszczęsnik mógł podjechać do normalnej bramki z planościa casch czy kartą.
  • wislok1 16.02.17, 10:14
    Nie było nigdzie informacji przy kasach, że nie przyjmują bilonu euro...
    Za to zawsze podawano wysokość opłaty w euro obok tej w kunach...

    Moim zdaniem przyjmowanie opłat w bilonie euro na pewno skróciłoby płatność w kasach,
    a sam bilon bez problemu dałoby się wymienić w Słowenii na banknoty...
    Nikt by na tym nie stracił

    Co do zdyscyplinowania, to sam byłem zdziwiony, jak sprawnie szło płacenie na bramkach w Austrii...

    A wśród płacących zapewne było też wielu kierowców niezbyt bystrych...

    We Włoszech też to idzie sprawnie...

    Kwestia wytresowania, hehe....
    No i oni jeżdżą po autostradach od bardzo wielu lat, a w Polsce dla kierowców bramka na autostradzie to nadal jest to coś nowego i budzącego czasem wielkie zdumienie, czasem przerażenie...
    Znajomy z Podlasia był zszokowany ilością autostrad i dwupasmówek na Śląsku...
    U was jest już Europa, ciągle powtarzał...
  • hepik1 16.02.17, 15:58
    >a sam bilon bez problemu dałoby się wymienić w Słowenii na banknoty...
    Nikt by na tym nie stracił

    Wislok,na to sobie może pozwolic jakis skepikarz znad przygraniczego miasteczka.I tam,w sklepiku zapewne zaplacisz biloem.Ale wyobrazasz sobie operatora jakiejś autostrady jadacego z tonami monet do Slowenii?
  • wislok1 16.02.17, 17:32
    Tonami jak tonami...
    Wszystko się da sprawnie zorganizować...

    Ale się nikomu to nie chce robić, bo poza sobotami latem na bramkach nie ma korków...
  • hepik1 17.02.17, 12:10
    No jak nie ma korków,nie ma ton,to tym bardziej sie mniej opłaca ;)
  • joakra75 17.02.17, 13:31
    ja mam pytanie jak w temacie tyle że jadę 26 maja czyli piątek grubo przed sezonem ponieważ to nasz pierwszy wyjazd do CRO chcemy zobaczyć jeziora plitwickie wyruszamy z centralnej polski którą trasę polecacie???
  • wislok1 17.02.17, 13:35
    Centralna Polska, czyli konkretnie jakie miasto ?
  • joakra75 17.02.17, 13:38
    Łódź ;-)
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.17, 14:49
    Moim zdaniem w tym przypadku trudno coś tu kombinować, choć oczywiście można, ale droga jest prosta: A1, Ostrawa, Ołomuniec, Brno, potem na Bratysławę i zjazd z autostrady na Brzecław, potem do Wiednia, Graz, Maribor, Zagrzeb, Karlovac, a potem zjazd z autostrady na PN Plitvice. Wszystko jest dokładnie zaznaczone tablicami informacyjnymi. Czy będą utrudnienia po drodze? Będą bo np. w Wiedniu na trasie przejazdowej trwa przebudowa drogi. Ale przejazd na granicy i na bramkach autostradowych w Lućko (Zagrzeb) powinien być spokojny.
  • joakra75 17.02.17, 15:04
    dzięki wielkie za podpowiedź spojrzę na googlemaps
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.17, 17:14
    Oczywiście można też przez Czechy i Węgry, ale dla nas ruszających z Gdyni to raczej bez sensu.
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.17, 17:16
    Błąd. Oczywiście miałem w głowie Słowację i Węgry ale palnąłem na klawiaturze.
  • Gość: Lano IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.17, 19:39
    joakra75
    Twoje trasy: Tekst linka
  • joakra75 17.02.17, 19:44
    wow dzięki :-)
  • hepik1 17.02.17, 18:55
    W maju żadne rady w stosunku do korków nie są aktualne.Ani graniczne,ani bramkowo-autostradowe.Można cos zaoszczędzić,kosztem czegos na opłatach.Ale tak ogólnie-bez różnicy czy Cz-Au-Slo-CRO czy Sl-H-SLO-CRO
  • wislok1 17.02.17, 19:17
    Trasa przez Czechy i Austrię :
    tiny.pl/gfr12
    11,5 godziny czystej jazdy

    Trasa przez Słowację i Węgry:
    tiny.pl/gfr18
    12,5 godziny czystej jazdy

    W sezonie bym się zastanawiał nad trasą przez Słowację i Węgry, szczególnie w soboty,
    z uwagi na korki,
    przed sezonem jest jednak o godzine szybciej przez Czechy i Austrię...
  • joakra75 17.02.17, 19:47
    dzięki dzięki wielkie widzę że nie potrzebnie się martwiłam na zapas teraz to tylko odliczanie do wyjazdu a potem rzut monetą którą trasę wybrać
  • Gość: Lano IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.17, 21:01
    joakra75
    ...rzut monetą którą trasę wybrać

    Dokładka: Tekst linka
  • wtop.ek 17.02.17, 22:25
    dlaczego linkujesz jakąś dziwaczną amatorską stronę?
  • Gość: Cerg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.17, 09:02
    Jest kilka wariantów i się w nich pogubiłem
    Przez Austrię i Czechy oraz Słowenię?
    Przez Austrię i Czechy praz Zagrzeb?
    Przez Niemcy i Austrię oraz Słowenię?
  • Gość: darek.59.pl IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.17, 09:53
    Możesz jeszcze jechać przez Niemcy (bez opłat), Austrię (winieta), Słowenię (winieta).
    W Polsce przez Wrocław, Gliwice (A4) na A1 i dalej Czechy, Brno i na Bratysławę, zjeżdżając z E65 na Brzecław, potem Wiedeń, Graz, Maribor, Lublana, Postojna. Teraz zależnie gdzie jedziesz na Istrię, przez Rupę do Opatii albo dalej A1 na Koper i Izolę
  • wislok1 20.02.17, 15:28
    Moim zdaniem wybór trasy to sprawa drugorzędna....
    To jest w najszybszym wariancie 13,5 godziny czystej jazdy, trochę za dużo na 1 raz z 1 kierowcą...
    W praktyce wyjdzie minimum 15 godzin jazdy, realnie licząc z 16-17
    Coś po drodze trzeba ciepłego zjeść, trzeba kilka razy odpocząć...
    Nie ma co zgrywać twardziela jadąc bez postojów albo bazować na jajkach na twardo z cebulą !
    Przydałby się nocleg, chociaż kilka godzin na parkingu przy autostradzie...
    Najlepiej przenocować w łóżku, po drodze jest sporo niezbyt drogich hoteli czy pensjonatów...

    Najszybsza trasa:
    tiny.pl/gfwxk
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.17, 20:49
    Chyba najwygodniej będzie przez Niemcy
    I tylko tam będzie możliwość "wciśnięcia na gaz"
    Odpoczynek na tej trasie na pewno jest wskazany
    Na każdej dłuższej trasie nie ma co "chojraczyć"
    Jak ktoś czuje, że chce mu się spać, to zjeżdża na parking i śpi
  • Gość: Cerg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.17, 08:53
    Nadal nie wiem jak jechać, ale dziękuję za wskazówki
  • wislok1 21.02.17, 14:16
    Jest trochę czasu na podjęcie decyzji...
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.17, 19:33
    Przez Niemcy i nocleg po drodze, nie kombinuj
  • Gość: Lano IP: *.dynamic.chello.pl 21.02.17, 20:40
    fdj napisał(a):
    Przez Niemcy i nocleg po drodze, nie kombinuj = super podpwiredź

    oraz przez Udine...punkt B na mapie
    Od Triestu do granicy SLO/HR omijasz autostrady w Slowenii = bez winiety !
  • wislok1 21.02.17, 14:04
    Nie wiem co jest głupsze:
    zachowanie tej kobieciny, czy też tytuł artykułu .....

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21399479,to-moglo-przydarzyc-sie-kazdemu-gps-zle-pokierowal-kobiete.html
  • hepik1 21.02.17, 14:39
    Tytuł ma sie klikać a nie byc mądry.
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.17, 19:29
    Gps jest protezą mózgu, ale jak ktoś nie ma własnego mózgu, zostaje mu tylko proteza
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.17, 19:27
    Nagroda Darwina dla kobiety

    To mogło przydarzyć się każdemu ?
    Tylko każdemu imbecylowi
  • wislok1 22.02.17, 00:15
    Dla mnie to jest totalny absurd twierdzić, że gps coś komuś nakazuje czynić...
    To tak jakby mieć pretensje do kota, ze mruczy...


    W internecie jest mnóstwo próśb o to, żeby napisać
    g o t o w c a
    , gdzie pojechać, gdzie spać i jak dojechać...
    ( wszystko podsunąć pod nos )



    Wielu ludziom nie chce się nawet kupić przewodnika za 20 złotych i poczytać...
    Nie chce się samemu poszukać kwater...
    Liczą na to, że internetowy gps w postaci porad forumowiczów da im gotowca...
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.17, 15:38
    Dyskusje są bardzo pożyteczne, ale jak ktoś faktycznie chce tylko podaniu mu "gotowca",
    jest to przesada
  • wislok1 22.02.17, 16:32
    Wrzucam wątek z innego forum, forum o Grecji, bo tacy ludzie są wszędzie,
    po prostu ręce opadają:

    Grecja wymarzone wczasy
    monikaw1991 20.02.17, 18:35
    witam chce sie wybrac ze znajomymi na wczasy do Grecji czy mozecie podpowiedziec nam gdzie najlepiej sie wybrac? . Gdzie mozna cos ciekawego zwiedzic i jak tam jest z pogodą we Wrzesniu bo akurat wtedy chcemy sie wybrac pozdrawiam :)


    Ja bardzo się cieszę, jak ktoś interesuje się danym krajem i ma pytania...
    Ale najpierw się musi zainteresować, a nie liczyć na gotowce...

    Diabeł tkwi w szczegółach i wiele spraw można przedyskutować...
    I można się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć...
    Ludzie mają problem, bo ciężko się im na coś zdecydować i ja to rozumiem, że się pytają...
  • Gość: ixe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.17, 20:36
    Wybieram się z żoną i dwu letnim synkiem na początku września (pobyt od 02.09 do 12.09) do Chorwacji do miejscowości Petrcane do apartments niksa.
    Wyjeżdżamy z Lubina(woj.dolnośląskie) i jak patrzę na mapy google to mam trzy rodzaje trasy do wyboru od 1240km do 1410km. Dwie prowadzą przez Czechy a jedna ,ta najdłuższa przez Niemcy.
    Pytanie do Was ,:
    1. Która trasa będzie lepsza?
    2. Jakie ogólne opłaty przez przejazdy krajów po drodze do celu, chyba ,że się da jechać bez opłat
    3. Jadę Renault Espace 2.0t z lpg- jak wygląda sytuacja ze stacjami, muszę tankować średnio co 300-340km
    Wstępnie chcę wyjechać o godzinie 17-18 żeby młody przespał jak największą ilość trasy:)
    4. Może ktoś od Was był w tej miejscowości w tym obiekcie i coś może powiedzieć ciekawego.
    5.Proszę o wykaz jakiś ciekawych miejsc do zwiedzania, w grę wchodzi również opcja ,że wezmę ze sobą rowery .
  • wislok1 25.02.17, 22:07
    ad 1.
    Nikt nie jest prorokiem...
    Na pewno ta jest moim zdaniem najszybsza:
    tiny.pl/gf5tq
    ad 2.
    Da się jechać bez opłat, ale bądźmy poważni...
    Zależy wam na szybkim dotarciu do celu, a to wymaga podróży autostradami
    Ściąga do cen winiet i innych opłat drogowych:
    www.tolltickets.com/
    Najlepiej tez u nich kupić i odebrać winiety listem poleconym
    ad 3.
    Ściąga do stacji LPG
    www.mylpg.eu/stations/
    ad 4.
    Bardzo poważnie się zastanawiałem nad Petrcane jako miejscem wczasów...
    Spodobała mi się ta miejscowość po analizie relacji, map google i fotek oraz filmików...
    Blisko jest Zadar...
    Dobry wybór

  • Gość: lopik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.17, 08:18
    Powiedzcie, jak to jest naprawdę z policją na trasie do Chorwacji ścigającą za nadmierną prędkość?
    Czytam internet i ludzie straszą mnie, że poza Polską dają mandaty już za przekroczenie prędkości 5-7 kilometrów, a za szybszą jazdę o 10 kilometrów mandat jest jak w banku
  • hepik1 01.03.17, 09:23
    Kilka razy byłem i nie placiłem ani razu.Ba,nawet mierzony nie bylem.Trasa Słowacja,Węgry 86 .Slowenia.Natomiast z Niemiec przyszła fotka na 30 bodajże 36 km.Ale kwota ,juz nie pamietam,bodajże 10 czy 15 euro.Zapłacilem dla świętego spokoju,choć Niemcy z rodziny mówili,że to gminny jakis fotoradar i od biedy mozna olac.
    Z obwodnicy Wiednia sporo mandatow,tam specjalnej tolerancji fotoradary nie mają.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.17, 11:05
    Nieoficjalnie jest granica tolerancji 10%
    Czyli w obszarze zabudowanym zapłacisz już za ponad 55 km
  • wtop.ek 01.03.17, 14:54
    Słowacka policja jest słynna z upierdliwosci, tam warto jechać tyle ile pozwalają przepisy
    .
    Na Węgrzech i w Chorwacji na autostradzie do 150km/h raczej nikt się nie przyczepi

    poza tym w Chorwacji na lokalnych drogach dość trudno przekroczyć limit - ruch i zakręty
  • wislok1 01.03.17, 18:48
    W zasadzie nie ma się czego bać...

    Jak ktoś jedzie zgodnie z przepisami, to może problem całkowicie olać...



    Policja w Austrii i gdzie indziej ma granicę tolerancji, nieoficjalnie 10%

    Czyli np. jadąc w terenie zabudowanym 55 km/h, mandaty za przekroczenie prędkości są naliczane za prędkość powyżej 55 km/h !!!!
    ( nie wynika to z dobrego serca, tylko policja nie chce się użerać w sądzie z kierowcami, co tylko troszkę złamali przepisy i czują się pokrzywdzeni )

    Do tego zwykle ( nie zawsze ) licznik prędkości w naszym aucie zawyża prędkość o dobre kilka kilometrów !!!
    ( w moim o 4 kilometry )

    Czyli jak jedziemy 56 km/h według licznika, to tak naprawdę jedziemy 52 km/h
    ( W praktyce policja nie doczepi się do nas ! Chroni nas granica tolerancji ! )

    Ale każda szybsza jazda, 60 km i więcej to już bardzo możliwy mandat.
    Raczej idiotycznym pomysłem jest, żeby w mieście ustawić tempomat...
    Warunki ruchu nie są stałe i taka jazda z tempomatem jest zwyczajnie niebezpieczna....

    Na autostradach, jak jest dozwolone 130, to granica tolerancji wynosi 13 km + 4 km zawyżone przez licznik = 147 km
    W praktyce przy 150 już można wtedy zapłacić mandat...

    Policja poza Polską jest zwykle dość rygorystyczna, jak już ktoś granicę tolerancji przekroczy !
    Wszelkie dyskusje z funkcjonariuszami są głupim pomysłem, bo bez żelaznego dowodu mandatu się nie dostanie.

    Z autopsji wiem, że najbardziej niesympatyczni są policjanci na Słowacji...
    Ale i oni bez naszej winy mandatu nam nie dadzą
  • Gość: gtw IP: *.static.sl-net.pl 01.03.17, 20:55
    prędkościomierze zwykle zawyżyją o parę km, ale to też zależy od wielkości koła, u mnie przy 18" to 1-2 km, im wieksze koło tym mniejsza różnica

    zwykle każdy jedzie z nawigacją, warto włączyć sobie wyświetlanie prędkości, gps podaje dokładną wartość

  • Gość: Reh IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.03.17, 09:00
    Większość kierowców z Polski jedzie dobrze
    Część ignoruje ograniczenia prędkości, bo zawsze tak robi w Polsce i inaczej nie potrafi robić za granicą
  • wislok1 02.03.17, 16:15
    Potem winny jest gps, bo kazał komuś tak szybko jechać...
    Albo jest to wrogi spisek...
  • wislok1 08.03.17, 16:12
    Ale najlepsze są komentarze w internecie, jak ktoś napomina publicznie,
    żeby jechać tylko zgodnie z przepisami,
    żeby starać się jechać 5 kilometrów wolniej, niż pozwalają przepisy,
    żeby nawet o 1 kilometr nie przekraczać prędkości pokazywanej przez licznik ( nie rzeczywistej ),
    żeby wychowywać dzieci pokazując, jak ojciec jeździ przepisowo w 100%

    Wtedy mam pewność. że to pisze pirat drogowy robiąc sobie jaja z ludzi...
  • hepik1 08.03.17, 17:27
    Raczej zwykła hipokryzja.Nikt w Polsce nie jeździ zgodnie z przepisami dotyczacymi szybkosci.Te 10-15 km w obszarze zabudowanym jest normalnoscia a kto jedzie wolniej jest zawalidrogą.
  • wislok1 08.03.17, 19:19
    Hipokryzja na pewno...
    Jest jak piszesz z zawalidrogą
    Więc moim zdaniem jak ktoś pisze, że należy przestrzegać przepisów w 100%, to se robi jajca...

    Gdyby nie o wiele więcej radarów, to Niemcy i Austriacy jeździliby tak samo jak Polacy...
    Przepisy przekraczają, ale przeważnie w granicach tolerancji...
    Bo najważniejsze znaczenie ma nie tyle wysokość mandatu co nieuchronność kary...
    Ludzie nie są święci...

  • hepik1 10.03.17, 19:49
    Na dzisiaj jest tak-zlikwidowano wszystkie gminne fotoradary.I z jednej strony chwala bogu(vide wszystkie filmiki na YT Emila)
    Wszystkie inne państwowe sa oznaczone znakami wcześniej.I na tym polega profaliktyka a nie skarbonka dla budżetu państwa.
    Pozostaja kontrole lotnych patroli.Ale oni nie łapią nikogo,kto jedzie 10-20 km/h szybciej tylko tych,ktorzy jadą dużo grubiej.
  • wtop.ek 10.03.17, 21:13
    nieprawda, dwa przypadki z ostatniego miesiąca wśród znajomych i rodziny - 65 i 68 km/h, w obu przypadkach madat 100zł/4 punkty
  • wtop.ek 10.03.17, 21:14
    oczywiście przekroczenia na terenie zabudowanym z limitem 50 km/h
  • singsing74 11.03.17, 10:11
    To musiała być "40". Zgodnie z taryfikatorem przekroczenie o 11-20 km/h to mandat od 50 do 100 zł, o 21-30 km/h: od 100 do 200 zł.

    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • singsing74 11.03.17, 10:14
    Przepraszam mój błąd. Nie wiem czemu pomyślałem, że mandat wynosił 200zł :) (może, że 2x100?) ;)

    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • hepik1 11.03.17, 16:33
    >nieprawda, dwa przypadki z ostatniego miesiąca wśród znajomych i rodziny - 65 i 68 km/h, w obu przypadkach madat 100zł/4 punkty

    Byc może 500+ wymusza nowe obowiązki na policji. ;)
  • Gość: Heks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.17, 10:18
    Zawsze trzeba patrzeć, jak jadą miejscowi
    Jak widzisz, że wszyscy hamują i zwalniają, gdy pojawi się znak z ograniczeniem prędkości, to też trzeba zwolnić
    Na 99% zwalniają, bo jest w tym radar lub kawałek dalej stoją z suszarką
  • wislok1 02.03.17, 16:17
    Słuszna uwaga....
    Z tym że w Austrii instynkt samozachowawczy nakazuje zwolnić do 50, jak tylko zaczyna się centrum wioski...
    Tam albo jest radar, albo jest bardzo duża szansa, że spotka się suszące miśki...
    Przeważnie w większych wioskach jest stały radar, a w mniejszych stoją miśki...
  • wislok1 02.03.17, 16:18
    Jak nikt miejscowy przed nami nie jedzie, to też wypada zwolnić !!!
  • Gość: maniek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.17, 13:47
    pytałem się już gdzie indziej, was też się zapytam
    Czy sądzicie, że wyjeżdżając ok. 4.00 rano spod Warszawy (2 plus 2 - dzieciaki w wieku przedszkolno - wczesnoszkolnym) jest szansa zajechać dalej niż do Graz i okolic?
    Wiadomo, przerwy typu "siku" częściej... :D
    Prędkość normalna dodaję - nie jestem szaleńcem :) .
  • Gość: Lano IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.17, 16:20
    maniek napisał(a):
    Czy sądzicie, że wyjeżdżając ok. 4.00 rano spod Warszawy (2 plus 2 - dzieciaki
    w wieku przedszkolno - wczesnoszkolnym) jest szansa zajechać dalej niż do Graz i okolic?


    Spokojnie dojedziesz do Graz z przerwami na WC...
    Wyjazd ~ godz.06:00 w pokazanym hotelu meldujemy się godz.20:00 - 21:00

    Warszawa - Graz

    Ważne, przybliż szczegóły trasy zaoszczędzisz wiele czasu.
    Punkty 1 i 2 pokazane na mapie polecam na tankowannie tańszego palliwa.
    W punkcie 2 opłata TYLKO kartą samoobsługa.
    Po włożeniu karty wszystkie komendy w języku polskim.
  • wislok1 10.03.17, 17:42
    Zakładając, że dzieciaki nie będą "strajkować", będą tylko krótkie przerwy i przejazd będzie bez korków, to da się dojechać do Graz
    około 21

    tiny.pl/gf82w

    No, ale wystarczy że
    - pojedziecie w sobotę lub w piątek i traficie na korki,
    - dzieci będą strasznie marudzić,
    żeby to się nie udało...



  • wislok1 10.03.17, 18:47
    Teraz widzę, że napisałem 21...
    Cóż, mój błąd...
    Co innego pomyślałem, co innego napisałem...
    Myślałem o 19

    Sorki
  • wislok1 10.03.17, 19:21
    Pisząc o krótkich przerwach miałem na myśli obiad ( zejdzie z 1 godzinka ), przerwy na kawę i sikanie oraz tankowanie ( zejdą z 2 godzinki )....
    No i wyjazd gdzieś koło 5...

    Oczywiście da się zrobić trasę według czasu z map google i tylko doliczyć godzinę postojów...
    Ale z małymi dziećmi to nie jest takie proste...
    Poza tym, jak ma się zaplanowany nocleg po drodze nie ma sensu się bardzo śpieszyć...

  • aseretka 11.03.17, 16:13
    Wreszcie ktoś rozsądny... :) Bo jak do tej pory, to większość osób na tym forum uważała, że do Chorwacji da się spokojnie dojechać na jeden raz, nawet z niemowlakami.
    forum.gazeta.pl/forum/w,201,162992941,162992941,Droga_Wroclaw_Camping_Lanterna_z_malym_dzieckiem.html#p162999234
    Do Graz z dzieciakami w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, da się bez szaleństw dojechać przez około 12-14 h (pod warunkiem, że na drodze nie będzie utrudnień typu: korki, roboty drogowe). Nie piszesz, co prawda, gdzie w Chorwacji macie punkt końcowy, bo może lepiej zrobić postój na nocleg wcześniej niż w okolicach Graz.
    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • heca7 11.03.17, 20:25
    Z Warszawy wyjeżdżamy zwykle o 4.00 i koło 17-18 jesteśmy w Oroslavje pod Zagrzebiem-tam śpimy. Jaki jechaliśmy pierwszy raz dzieci miały 3,5- 5- 8,5. Problemów nie było.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali ;)
  • kolpik124 11.03.17, 21:16
    temat kiedy i w jakich godzinach jechać był już walkowany 1000x

    wciąż nie rozumiem sensu jazdy nocą, wysilania oczu, walki z sennością, "regeneracyjnych drzemek" w dziwnych pozach na przydrożnych parkingach i bicia rewordów czasu

    o 7 rano wyjeżdzam spod domu, o 20 wieczorem jestem na noclegu w okolicach Gospicia, jazda bez napinki, z postojem na II śniadanie na Slowacji, na obiad na Węgrzech itp.

    na drugi dzień jestem w południe na miejscu i idę wypoczęty na plażę, zamiast zgrywać twardziela z powiekami na zapałkach....

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • wislok1 11.03.17, 21:45
    "wciąż nie rozumiem sensu jazdy nocą, wysilania oczu, walki z sennością, "regeneracyjnych drzemek" w dziwnych pozach na przydrożnych parkingach i bicia rewordów czasu"

    Ja też tego nie rozumiem...
    Dla mnie jest to czysty absurd...
    No, ale jak ktoś chce zaoszczędzić na noclegu tranzytowym i "przeczołgać" własną rodzinę, to tak robi...
  • heca7 12.03.17, 18:57
    Raz tylko jadąc do Chorwacji postanowiliśmy spontanicznie nie czekać w domu do 3 - bo o tej się zwykle budzimy (dzieci później) i wyjechać już koło 22.00 poprzedniego dnia. To był koszmar, dzieci zasnęły a my od 4 wyglądaliśmy w tym samochodzie jak zombie. Jeszcze ja , typowa sowa jakoś sobie radziłam ale mąż , który prowadził był bardzo śpiący. Oczu nie zamykał a wyglądał jakby spał :/ A akurat nie było się gdzie zatrzymać. Przez chyba 30km szukaliśmy jakiejś stacji benzynowej aby się zdrzemnąć bezpiecznie i przewietrzyć. Ale jak stanęliśmy to na tylnym siedzeniu brak kołysania samochodu spowodował...pobudkę :/ Jakimś cudem dzieci z litości pozwoliły nam drzemać ok. 45 minut. Potem spacer w rześkim powietrzu na stację, jakieś picie, kawa/herbata i pojechaliśmy. NIGDY WIĘCEJ. Cały dzień mieliśmy z głowy. Niewyspani ,z trójką dzieci zwiedzaliśmy Jeziora Plitvickie a wieczorem o 21 po prostu zeszliśmy.
    Czwarta to dobra godzina na wyjazd z Wawy. Sierpień, powoli dnieje ale na ulicach pusto, można się przemknąć bez korków i oddalić od centrum. Dzieci do dziś pytają - tatusiu czy w tym roku też nas zniesiesz do samochodu? Strasznie to polubiły ale 40kg koni już z poddasza znieść się nie da ;) Śpimy w tym samym hotelu, wieczorem zaliczamy jeszcze spacer po miasteczku i następnego dnia po śniadaniu ruszamy już nad Adriatyk ;) W tym roku nas to ominie bo będzie Macedonia ale wyjazd planujemy m/w o tej samej godzinie dzień wcześniej ;) Spać będziemy w Segedynie a potem prosto do Ochrydy.
    Ps: dlaczego w Polsce ta nazwa jest tak brzydka?! Ohrid= Ochryda. Fuj.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali ;)
  • wislok1 12.03.17, 19:19
    To są właśnie "uroki" jazdy w nocy...
    Ja rozumiem, jak ktoś ma do przejechania trasę na 8 godzin i wie, że dzieci mu w nocy zawsze zasną....
    I tak jedzie nad Bałtyk
    Ale do Chorwacji przeważnie jedzie się dłużej
  • wislok1 12.03.17, 13:42
    Chciałem pojechać przez nowy most graniczny do Czeskiego Cieszyna, a na granicy był ogromny korek...

    Oficjalnie były to tylko czeskie ćwiczenia...
    I tylko jednorazowe...
    wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,36576,korki-na-granicy.html
  • wislok1 12.03.17, 15:25
    Jeszcze kilka linków:

    Ciekawe:
    Kontrole graniczne przywrócono by przeprowadzić ćwiczenia. Potrwają one do piątkowego popołudnia. Dłużej muszą się z nimi liczyć kierowcy korzystający z przejść w Porajowie i Paczkowie. Tam potrwają one jeszcze przez dwa tygodnie.

    Czytaj więcej: www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/na-granicy-z-czechami-zostala-przywrocona-odprawa-graniczna,11870338/

    www.radio90.pl/dzialania-mundurowych-na-polsko-czeskiej-granicy.html
  • hepik1 13.03.17, 08:08
    Pochwalam.Lekcja poglądowa dla młodzieży jak to bedzie wyglądać,kiedy kurdupel już nas z UE wyprowadzi ;)
  • singsing74 14.03.17, 16:12
    Chyba raczej - jak to będzie jak się Erdogan wkur.... na UE i wpuści nam na wiosnę dwa miliony bogatych kulturowo.

    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • singsing74 14.03.17, 16:15
    Cytat z artykułu: "Oprócz kontroli dokumentów scenariusz ćwiczeń zakłada działania związane z pojawieniem się dużej grupy imigrantów, .... "



    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • wislok1 14.03.17, 18:13
    Do Polski i Czech prawie nikt nie chce pójść, więc żadnej inwazji nie będzie...
  • singsing74 14.03.17, 21:10
    To, że nie chcą dobrowolnie, to jedno. Niestety zanosi się na przymusową rozsyłkę po całej UE. Wtedy i Niemcy się okopią, żeby przyznane wschodnim rubieżom Europy kwoty migrantów czasem nie wróciły po niemieckie kindergeldy.

    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • wislok1 14.03.17, 21:20
    No, ale co z tym ma wspólnego granica polsko-czeska ?
    W Czechach nie płacą kindergeldów...
  • singsing74 15.03.17, 09:10
    A no to, że do Czech, Słowacji i Węgier też będą chcieli wpompować ich na siłę, ale w taki sposób, żeby się nie rozłazili. Dlatego moim zdaniem jeśli do tego dojdzie (oby nie), to pojawią się kontrole graniczne w całej Europie. Może to niezbyt popularne, ale twierdzę, iż miejsce zdecydowanej większości tych ludzi jest w Afryce. Dopóki "elity"europejskie tego nie zrozumieją, dopóty problem będzie narastał.

    --
    AFERA SŁOICZKOWA !!! Gerber - "padlina" dla polskich niemowlaków.
  • olga400 29.04.17, 12:00
    sie usmiałam....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka