Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze - restauracja Kristian Pizza Trogir

29.07.17, 11:44
Witam
Proszę poświęcić chwilkę czasu na przeczytaniu tej przestrogi

Chciałbym się podzielić przestrogą dla tych co mają zamiar skorzystać z usług restauracji Kristian Pizza w Trogirze.

Opowiem pewną sytuację która dla jednych wyda się absurdalna, inni pomyślą - ach znowu "pijani" Polacy coś
narozrabiali lub oszczędzali na zamówieniu. Wszyscy w momencie zdarzenia byliśmy trzeźwi, zadowoleni z wypoczynku i pełni podziwu dla krajobrazów i morza w Chorwacji.

W dniu 19.07 wybraliśmy się do restauracji w Trogir, Chorwacja. Restauracja polecana przez TripAdvisor, dobre opinie i tym się kierowaliśmy przy wyborze. Dzieci głodne po długim spacerze po rynku i starówce. Trzy rodziny z dziećmi w wieku od 1-13lat. Łącznie 12 osób (w tym 6 osób dorosłych)

W restauracji usiedliśmy kelner przyjął od nas zamówienie na dwie pizze i podał fotelik dla naszej najmłodszej córeczki w wieku 1rok. Nie zgłaszał zastrzeżeń do ilości osób i wielkości zamówienia. Sam nawet zasugerował aby na początek zamówić dwie i ewentualnie coś domówić jeszcze.W momencie zajmowania miejsc w restauracji było dosyć pusto - 4,5 osób, większość stolików pusta.
Oczywiście wszyscy trzeźwi, radośni jak to podczas wakacji. W tym momencie do stolika podszedł właściciel lokalu, zdecydowanie wypraszając nas sugerując że to nie jest polski fast food i nie zostaniemy obsłużeni. Mamy opuścić lokal i zwolnić miejsce dla innych gości. Co też niezwłocznie uczyniliśmy, wyrażając niezadowolenie z takiej sytuacji. Od tego momentu właściciel przestał już być miły, zaczął źle się wyrażać o Polakach.
Po wyjściu na ulicę chwilę staliśmy przed lokalem rozmawiając o tym co się zdarzyło, wszyscy byliśmy zszokowani tym jak nas potraktowano. Oczywiście nie byliśmy zadowoleni ze sposobu obsługi w tym miejscu.

W tym momencie ktoś nas zapytał po angielsku, czy polecamy tą restaurację - oczywiście że nie polecaliśmy.
Niestety usłyszał to właściciel, zaczął nas w tym momencie popychać sugerując opuszczeniu ulicy. Wybiegli dwaj kelnerzy którzy również niedwuznacznie sugerowali opuszczenie ulicy. Zostaliśmy uderzeni kilkukrotnie przez właściciela, groził nam szklankami przystawiając do szyji sugerując poderżnięcie gardła.
Sytuacja wręcz absurdalna i trudna do wyobrażenia. My z dziećmi i atakujący nas właściciel z kelnerami.

Przypuszczam że cały atak został spowodowany tym, że po wyjściu zdecydowanie wyrażaliśmy swoje niezadowolenie odstraszając tym potencjalnych klientów lokalu. Sprawa została zgłoszona na policję w Trogirze. Właściciel będzie miał sprawę w sądzie. Z tego co sprawdziłem teraz opinie to nie pierwsze takie jego zachowanie, szczególnie wobec nas Polaków.

Pisząc to nadal uważam że Chorwacja to piękny kraj, piękne krajobrazy, morze jest fajne ale ludziom to się chyba przewróciło w głowach od turystów i chęci zysku.

Post piszę ku przestrodze. Jeśli ktoś ma ochotę to oczywiście może hejtować lub wyrzucać swoje frustracje, ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Chodzi o bezpieczeństwo i spokój podczas wakacji
Wszystkie wydarzenia opisane są prawdziwe i zdarzyły się tego lata
Edytor zaawansowany
  • wislok1 29.07.17, 12:24
    "Pisząc to nadal uważam że Chorwacja to piękny kraj, piękne krajobrazy, morze jest fajne ale ludziom to się chyba przewróciło w głowach od turystów i chęci zysku."

    "Post piszę ku przestrodze. Jeśli ktoś ma ochotę to oczywiście może hejtować lub wyrzucać swoje frustracje, ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Chodzi o bezpieczeństwo i spokój podczas wakacji
    Wszystkie wydarzenia opisane są prawdziwe i zdarzyły się tego lata"

    Póki co jedyną osobą, która tu hejtuje, jesteś ty, bo jedno zdarzenie uogólniasz i atakujesz wszystkich Chorwatów...

    Poza tym nie wiadomo, jak było naprawdę....
    Znając trochę Chorwatów, to aby tak ktoś zareagował, żeby wyrzucić klientów trzeźwych z lokalu, a potem ich bić, to ci turyści musieli
    zrobić wcześniej coś tak chamskiego i potwornego, że w głowie się to nie mieści....
    ( tym bardziej jeśli knajpa ma bardzo dobre recenzje )

    Sorki, nie kupuję tej ściemy, że bez waszej winy tak was potraktowano...
  • Gość: anna IP: *.215.207.180-internet.zabrze.debacom.pl 31.07.17, 09:40
    wislok1 , widać , że się nudzisz , co wakacje do d...? nie masz się czym zająć i hejtyjesz na wszystkich wątkach? kreując się na specjalistę w każdej dziedzinie. Tu nikt nie potrzebuje adwokata diabła, który komentuje, każde słowo. Każdy ma prawo napisać swoje zdarzenie i swoje odczucia z tym związane. A czytający wyciągnie wnioski dla siebie, jeden poprze wpisującego, drugi restauratora, nikt nie potrzebuje Twojej szczegółowej analizy każdego wpisanego słowa.
  • wislok1 31.07.17, 12:56
    Nerwy puściły?
    Na forum dyskusyjnym każdy ma prawo wyrazić swoją opinię
  • pawel.kuchta 31.07.17, 13:37
    Dzięki, tego mi brakowało ;)
  • wislok1 29.07.17, 12:37
    " Dzieci głodne po długim spacerze po rynku i starówce. Trzy rodziny z dziećmi w wieku od 1-13lat. Łącznie 12 osób (w tym 6 osób dorosłych)

    W restauracji usiedliśmy kelner przyjął od nas zamówienie na dwie pizze "

    Wychodzi 1/6 pizzy na osobę....
    Po 1 kawałku...
    Zapewne żadnych napojów nie zamówiliście, bo szkoda pieniędzy...
    No, sorry, ale takie przerażające skąpstwo nigdzie na świecie nie jest mile widziane...
    Tym niemniej, to uwierzę w to, że kazali wam wyjść z lokalu....
    Właściciel mógł wam zwrócić uwagę, że tyle osób powinno zamówić coś więcej i się zdenerwować...

    Jak znam życie w odpowiedzi usłyszał wiązankę z ch... i ku...

    Czy doszło do rękoczynów nie wiem, ale w takiej opowieści, że wezwaliście policję nie uwierzę...
    Zamiast tego mu obiecaliście, że go obsmarujecie w internecie i napiszecie sama złe rzeczy, łącznie z pobiciem...
  • wislok1 29.07.17, 12:46
    Zajrzałem z ciekawości na stronę tripadvisor...

    Tam jest ten sam donos:
    pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g303838-d2154970-Reviews-Kristian_Pizza-Trogir_Split_Dalmatia_County_Dalmatia.html

    Razem z odpowiedzią restauracji !!!

    Genialnie przewidziałem, jak było...
    Czyli najpierw zamówienie 2 pizz na 12 osób przy zajęciu 3 stolików i bez zamówienia czegoś do picia..
    Po zwróceniu uwagi obrażanie najgorszymi wyzwiskami personelu i namawianie potencjalnych klientów, żeby do niego nie wchodzili !!!

    A teraz obsmarowanie w internecie ...

    Oczywiście z wymyśloną historią, że doszło do pobicia, wezwania policji i będzie sprawa w sądzie..

  • beata985 31.08.17, 12:09
    wiesz, jest pizza i PIZZA i wierzę, że 2 PIZZAmi spokojnie naje się 12 osób biorąc pod uwagę ilość i wiek dzieci, tym bardziej, że kelner zasugerował możliwość domówienia w trakcie.

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/

    czym się zajmuję w wolnych chwilach... :D
    mojafilcowabiżu
  • pawel.kuchta 29.07.17, 12:49
    Witam
    Jak napiszesz na priv to podam ci numer sprawy na policji i w sądzie. Może jesteś biegły w prawie to coś nam pomożesz ;). Prześlę też zdjęcia "niewierny Tomaszu" z interwencji policji. Przepraszam, ale ch.. i k.. nie używam. Wszyscy jesteśmy grubo po 40 i tak wyrażanie się w naszym wieku nie jest mile widziane
  • wislok1 29.07.17, 13:00
    No i do czego te chorobliwe skąpstwo was doprowadziło ?
    W każdym kraju jak w restauracji 12 osób zamawia 2 pizze i nic do picia, jest to straszny nietakt i coś bardzo niestosownego...
    Jak ktoś tego nie umie zrozumieć i zamiast tego wywołuje awanturę, to już jest podwójny wstyd..

    Po drugiej stronie też są ludzie...
    A co do priv, to adres mailowy znasz...
  • wislok1 29.07.17, 13:04
    PS: na stronie tripadvisor nie ma nic o interwencji policji oraz o sądzie

  • pawel.kuchta 29.07.17, 13:10
    ale jest zdjęcie z interwencji, jeśli zechcesz poszukać i inne opinie Polaków o traktowaniu ich przez właściciela tej restauracji. sprawa w sądzie jest w toku
  • iwwo2 29.07.17, 13:25
    wisłok1 - a spodziewałeś się, że menadżer będzie się chwalił, że ma sprawę w sądzie. Moja ocena sytuacji jest następująca. Żadne okoliczności, nawet agresja klienta i minimalne zamówienie nie uzasadniają takiego postępowania knajpiarza. Jak się prowadzi taki biznes, to trzeba być uprzejmym, choćby się nóż w kieszeni otwierał. A jak jest ostro, bo klient agresywny - jak twierdzisz, to knajpiarz powinien wezwać policję.
  • wislok1 29.07.17, 13:42
    Autor wątku nic nie pisze o policji i sądzie na stronie tripadvisor !
    Bo wie, że menager zaraz by mu udowodnił, że to jest nieprawda !
    Co innego obsmarować kogoś na stronie w Polsce....

    Więc nie wiemy, czy doszło do rękoczynów !
    Wiemy, że po zwróceniu uwagi, że 3 rodziny z dziećmi ( 12 osób ) zamówiły 2 pizze i żadnych napojów, czyli 1 rodzina nie zamówiła kompletnie nic zajmując stolik,
    obsługa została obrażona i odradzano ludziom na ulicy pójście do restauracji...

    Restauracja to nie jest poczekalnia na dworcu i jeśli rodzina zajmuje stolik, a nic nie zamawia, to jest to złamanie jasnych zasad i obsługa ma zawsze pełne prawo zwrócić na to uwagę....
    To samo dotyczy pojedynczej osoby, która przychodzi do knajpy i nic nie zamawia...
  • pawel.kuchta 29.07.17, 14:05
    Rzeczywiście zapomniałem dopisać dla niedowiarków, że była interwencja policji i właściciel będzie miał sprawę w sądzie. Poprawię się następnym razem, włącznie z nagraniem telefonem całego zdarzenie bo też mi już zarzucono! Jak to nie masz filmu ze zdarzenia ?! Nikt i nic nie musi mi udowadniać a ja opisałem zdarzenie tak jak było ku przestrodze innych. A czy z tego skorzystasz czy nie to już twoja sprawa. Nie zdziw się tylko następnym razem w sklepie obuwniczym jak zostaniesz wyproszony bo tylko sznurówki kupiłeś, albo mleko w spożywczaku a miejsce w kolejce zająłeś przecież. Co i ile zamawiam to moja sprawa, ale nikt mnie nie ma prawa za to obrażać, bić ani w inny sposób poniżać. Jak się właścicielowi restauracji (tej czy innej) nie podoba to niech wprowadzi minimalną wielkość zamówienia!
  • Gość: Reh IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.07.17, 14:54
    Jak przychodzisz to knajpy, to masz obowiązek zamówić jedzenie czy picie, jak zajmujesz stolik
    Zajeliscie 3 stoliki
    1 stolik nic nie zamówił
    Właściciel lokalu mial prawo usunąć ludzi z tego stolika z knajpy
    Takie sa przepisy
  • wislok1 29.07.17, 15:14
    Dokładnie !!!
    Tyle że 999 przypadkach na 100 ludzie to rozumieją
    I tak knajpa ma ponad 800 pozytywnych opinii, w tym kilkaset z Polski...
    I ludzie chwalą nie tylko dobre jedzenie, ale też bardzo
    sympatyczny
    personel
    Ponad 90% opinii bardzo dobrych to już jest coś

  • wislok1 29.07.17, 15:11
    Knajpa to nie sklep !
    W sklepie możesz sobie przymierzać buty pół godziny i potem odejść, nic nie kupując !
    W knajpie jak zajmujesz miejsce przy stoliku, zamawiasz...
    Chyba po dużej flaszce mineralnej na stolik by was nie zrujnowało ???
    Nie ma przymusu chodzenia do restauracji i zajmowania miejsc przy stolikach
    Jak nie odróżniasz knajpy od sklepu, to trudno
    Ktoś wam musiał w Trogirze na to zwrócić uwagę
    Tak samo byłoby przy podobnej sytuacji w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Zakopanem, itd...
  • pawel.kuchta 29.07.17, 15:46
    No prawie mnie przekonałeś ;) za chwilę udowodnisz, że bić też miał prawo.
    Stolik był jeden długi, lub może rzeczywiście 3 złączone w jeden, nie pamiętam.
    A czy to było nasze skąpstwo czy chciwość właściciela liczącego na dużą grupę i duże zamówienie to pozostawiam osądzeniu innym. Nadmienię tylko że dwie pizze to pewnie z 16 kawałków, najwięcej to pewnie nasza roczna córeczka by zjadła;)

    Podchodząc w ten sposób to równie dobrze mógł zaproponować te pizze na wynos, lub dorzucić kolejną jak zabierzemy na wynos i sobie pójdziemy i wszyscy byliby szczęśliwi a dzieci nie byłyby głodne i sprawy by nie było sprawy i rozgłosu.

    Chętnie sprawdzę będąc w innych miastach jak to jest w innych restauracjach, nawet narażając twarz ;). W każdym bądź razie ja spotykam się z tym po raz pierwszy a parę miejsc już zwiedziłem.
  • wislok1 29.07.17, 16:23
    "Chętnie sprawdzę będąc w innych miastach jak to jest w innych restauracjach, nawet narażając twarz ;). "

    No, nie ma sprawy
    Może w innej restauracji nikt wam nie zwróci uwagi bezpośrednio, że NIE WOLNO zrobić tak, że jeden stolik nic nie zamawia,
    za to będziecie czekać na 2 pizze dla 12 osób 2 godziny...
    Albo dostaniecie najgorszy zakalec...

    Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie....

  • pawel.kuchta 29.07.17, 18:33
    Skoro sobie już miło dyskutujemy a widzę że znasz się w temacie to proszę wytłumacz mi jedną rzecz- i różnicę pomijając trzy rachunki i 3 możliwe napiwki ;). "Wchodzą trzy osoby każda zajmuje oddzielny stolik i zamawia 1 pizzę. średni czas konsumpcji takiej pizzy pomijając czas przygotowania to pewnie jakieś 25-40 minut a wchodzi 12 osób zajmuje 3 stoliki, czas konsumpcji 2 pizz pewnie jakieś 5-10 minut i albo zamawiają albo wychodzą. Rachunek ten sam zajętość stolików ta sama, jaka różnica dla właściciela? A jeszcze fakt że 12 osób jest zadowolonych a nie tylko 3?
    Przyznaję się że różnie zamawiam a zakalca jeszcze nie dostałem a do dziś wspominam knajpę (i polecam) w której dzieci zażyczyły sobie spróbować i zjeść patasy. Zamówienie małe, kelner bardzo miły, widok na ocean niezapomniany i napiwek też był.

    Można ? Można
    A do Wisły też zajrzę w długi weekend i sprawdzę jak tam z obsługą u Was ;) Pozdrawiam
  • wislok1 29.07.17, 19:24
    "Wchodzą trzy osoby każda zajmuje oddzielny stolik i zamawia 1 pizzę. średni czas konsumpcji takiej pizzy pomijając czas przygotowania to pewnie jakieś 25-40 minut "

    Czyli razem 3 osoby przy 3 stolikach
    Knajpa zarabia za 3 pizze, np. 180 kun( 60 kun za pizzę )
    Mogłaby zarobić za 4 osoby przy 3 stolikach, każda zamawia pizzę za 60 kun = 720 kun
    Różnica --- 540 kun



    " wchodzi 12 osób zajmuje 3 stoliki, czas konsumpcji 2 pizz pewnie jakieś 5-10 minut i albo zamawiają albo wychodzą. "
    Czyli przy 2 stolikach jest konsumpcja, przy 3 ludzie oblizują się smakiem
    Knajpa zarabia za 2 pizze, np. 120 kun ( 60 kun za pizzę )
    Mogłaby zarobić za jedzenie - 4 osoby przy 3 stolikach, każda zamawia pizzę za 60 kun = 720 kun
    Różnica ----- 600 kun

    Do tego dolicz sobie napoje, które nikt nie zamówił....
    Czasem koszt napojów jest taki sam jak koszt jedzenia

    Czyli w waszym przypadku restauracja mogłaby zarobić 120 kun za 2 pizze !
    Gdyby te 3 stoliki zajęły 3 rodziny po 4 osoby, to restauracja by zarobiła np.
    720+ 720 za napoje = 1440 kun

    Różnica wynosi 1320 kun !

    Teraz chyba jest jasne dlaczego zwrócono wam uwagę, że należy coś więcej zamówić !!!
    I było to zgodne z przepisami, które określają jasno, że klienci w restauracji zajmując stolik mają obowiązek coś zamówić
    A jeden stolik nic nie zamówił...


  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.17, 17:57
    Może ta restauracja nie czegoś takiego jak pizza na wynos ?
    Nie każda restauracja musi mieć dania na wynos
    Mówiąc językiem młodzieżowym narobiliście siary
    Zdarza się, nikt nie jest nieomylny
    Policji i sądów do waszego faux pas nie mieszajcie
  • hepik1 01.08.17, 08:44
    wislok napisał:

    >Tak samo byłoby przy podobnej sytuacji w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Zakopanem, itd...

    W Zakopanem to chyba nie.Polskie prawo chroni konsumentów.

    "zgodnie z art. 138 Kodeksu wykroczeń, każdy, kto zajmując się zawodowo świadczeniem usług umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny. Nieuzasadniona odmowa świadczenia usługi, a taką odmową będzie bezpodstawne wyproszenie klienta z lokalu, stanowi zatem wykroczenie i, jako takie, pozostaje w zainteresowaniu policji"

    W Rzymie nie byłem ale juz w Paryżu tak.Tam sobie radzą w ten sposób,że filiżanka kawy wypita przy bufecie jest dwa razy tańsza niż ta podana do stolika ;)
  • hepik1 01.08.17, 08:51
    Prawo UE też reguluje:

    "art. 6 ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. "Zakazuje nierównego traktowania osób fizycznych, np. ze względu na rasę, pochodzenie etniczne czy narodowość, w zakresie dostępu i warunków korzystania z usług oferowanych publicznie. Osoby, które doświadczyły takiego nierównego traktowania, mają prawo dochodzić z tego tytułu odszkodowania przed sądem cywilnym. Oczywiście, z drugiej strony, nie budzi też wątpliwości fakt, że restaurator, który uzna, że klienci jego lokalu swoim zachowaniem naruszają porządek publiczny, również może wezwać policję"
  • Gość: Ila IP: *.adsl.net.t-com.hr 01.05.19, 22:29
    Od 2 tygodni jestem klientem Kristiana razem z dziećmi i mężem - jedzenie fantastyczne ceny normalne właściciel czarujący. Jest nas 4 osoby i zamawiamy 4 dania minimum oraz wodę piwo wino jak nam wolimy tego dnia.
    Zawsze byliśmy profesjonalnie obsłużeni z przywitaniem i nalewka żegnając nas. Gorąco polecam restauracje dla osób którzy doceniają lokalna kuchnie
  • wislok1 02.05.19, 17:24
    No i dobrze

    Knajpa broni sie sama
  • Gość: greg IP: *.146.3.111.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.09.17, 13:23
    Napisałeś: " W każdym kraju jak w restauracji 12 osób zamawia 2 pizze i nic do picia, jest to straszny nietakt "

    W jakim każdym kraju ? Byłego bloku wschodniego czy jak ? Skąd wysnułeś takie teorie ?
    Z tego co widzę usiedli w centrum Trogiru. tez usiadłem w centrum ale nie w tej knajpie i zamówiliśmy tylko drinka i nie było kompletnie żadnego problemu.
    W Splicie siedziałem przy espresso ponad poł godziny. Nie było problemu.
    Ty wiesz o czym piszesz ? Chyba nie.
  • wislok1 08.09.17, 19:05
    Wyluzuj

    1 osoba to nie 12

    1osoba ---1 zamowienie - drink
    lub Espresso

    12 osob---2 zamowienia-2 pizze

    10 golodupcow nic nie zamowilo
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.17, 17:34
    Zamówienie w modnej i uczęszczanej restauracji dla 12 osób
    2 najtańszych dań i żadnych napojów
    wraz zajęciem 3 stolików ???
    Faux pas to mało powiedziane
    Bardzo rzadko się coś takiego zdarza
    Coś podobnego się po prostu nie robi
  • mm_pisze 29.07.17, 20:02
    Odwaliło Wam. W Cortonie nie miałem, gdzie usiąść w kawiarni po zakupie ciasteczek i kaw, bo wszystkie stoliki były zajęte przez Anglosasów updatujących facebooka.
    Po godzinie wracając, zauważyłem, że może z dwa, trzy stoliki są wolne, ale anglosaska ekipa nadal siedzi przy nadal pustych filiżankach.

    Jakoś nie zauważyłem, żeby Włosi im grozili.

    Jeśli ktoś ma restaurację, to obsługuje klientów. Gdy skończą jeść proponuje rachunek lub zamówienie kolejnych dań.
    We Włoszech czy Grecji właściciele wręcz zachęcają do pozostania w lokalu, jeśli są wolne stoliki.

  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.17, 21:38
    Kawiarnia to nie restauracja
    Nie dostrzegasz różnicy ?

    Jak ci Anglicy są stałymi klientami i codziennie w kawiarni wydają sporo pieniędzy, filiżanki na kawę raczej puste, ale szklanki na piwo przeważnie pełne, kto ich będzie przeganiał ?

    Jak są zawsze wolne stoliki w restauracji na zad.piu, nikomu nie będzie przeszkadzać obecność nawet najgorszego klienta
    Jak będzie to lokal popularny, z dobrą kuchnią i ludzie będą narzekać, że brakuje miejsc, to obsługa będzie szybko i sprawnie spławiać tych, co chcą wydać mało pieniędzy
  • wislok1 29.07.17, 22:02
    Tylko odróżniaj restauracje od jedzenia od zwykłych barów, gdzie ludzie tylko przychodzą na coś do picia
  • wislok1 29.07.17, 22:22
    Nikt nie jest doskonały...
    Każdemu może się zdarzyć coś mądrego inaczej zrobić...
    Każdy jest jest omylny

    Podstawa, żeby na przyszłość z tego wyciągnąć wnioski i tak się nie zachowywać

    The end

  • mm_pisze 29.07.17, 23:00
    Kawiarnia to nie restauracja. Autobus to nie pociąg. Jeszcze jakieś porównania....

    Macie kompleksy i tyle. Angole w tej kawiarni-cukierni to była typowa wycieczka, nic poza tym.
    Można iść do restauracji i zamówić niewiele.
    Zamawiasz przystawki i jeśli są dobre, możesz zostać i zamówić więcej.
    To jest normalne.
    Właściciel tej pizzerii najpewniej to jakiś cham, a że za 3 tygodnie tam będę to dziękuję za ostrzeżenie.

    Pozbądźcie się kompleksów.

  • wislok1 30.07.17, 13:32

    Spróbuj w Wenecji zamówić tylko 2 pizze dla 12 osób przy 3 stolikach
    Turyści wylecą z restauracji z prędkością światła i obsługa będzie bardzo niegrzeczna
    Nawet nie przyjmą zamówienia

    Czytałem już na forum narzekania turystów, co w Trieście zamówili w zwykłej pizzerii 2 najtańsze pizze dla 4 osób i dużą butelkę wody mineralnej
    Mieli odliczone 18 euro
    A dostali rachunek na przeszło 30 euro ( doliczono im coperto oraz opłatę za serwis )
    Małym drobnym druczkiem napisano po włosku w karcie dań, że MOGĄ doliczyć
    Zapewne tym, co zamawiają więcej, nie doliczają...
    Nam nigdy nie doliczono !
    Klient zadowolony z ceny, jakości jedzenia i obsługi da solidny napiwek, i może wrócić...
    Taki co oszczędza na maxa i napiwków nie daje, jest żadnym klientem i tego można załatwić w białych rękawiczkach...
    I obsługa nie ma kompleksów

    Coperto i servizio w Chorwacji nie ma

    Pod każdą szerokością geograficzną jest tak, że
    jak klienci są grzeczni i obsługa widzi, że traktują kelnerów z szacunkiem, to obsługa zwykle też jest bardzo grzeczna...
    Jak każdy coś zamówił, przynajmniej do picia, to będą zadowoleni. I oczywiście jak nie zapomną o napiwku...
    I nie będzie problemu, żeby dużą pizzę podzielić na dwie części, bo dzieci całej nie zjedzą
    Akcja-reakcja: ty jesteś w porządku wobec pracowników i dasz im zarobić, to oni też będą w porządku...

    Oczywiście wszędzie się zdarza, że kelner czy kelnerka mogą być z łapanki i mieć muchy w nosie....
    Zwyczajnie nie chce im się robić...
    Albo jedzenie będzie niedobre ...
    Na niedobre jedzenie zawsze można się poskarżyć, oczywiście bez wyzwisk...
    W takich przypadkach nie ma napiwku, można poskarżyć się na złe jedzenie i obsługę w internecie,
    a obsługa już to prawidłowo skojarzy, przynajmniej właściciel

    Jak ktoś nie lubi chodzić do knajp, bo jego zdaniem się przepłaca i lepiej samemu coś upichcić, to nie chodzi...
    Ale z drugiej strony nie każda żona czy dziewczyna lubi gotować na wczasach....
  • hepik1 30.07.17, 18:14
    Kelnerzy są najczęściej z łapanki.Przecież nikt ich nie zatrudnia przez cały rok,żeby robili przez dwa miesiące ;)
    Aż taki światowiec nie jestem,knajpy nastawione tylko na obiadowo-kolacyjne konsumpcje zastawiają stoły serwisem stołowym czyli talerzami,sztućcami ,serwetami i w ten sposób zabezpieczają się przed przypadkowymi klientami.Bo troche głupio siadać za zastawionym stołem i zamawiać mineralna czy nawet piwo.
    Nie bardzo sobie wyobrażam taka sytuację w zwykłej pizzerii,nawet jeśli ona w Wenecji.
    Tak czy siak opisana w temacie sytuacja dla mnie niewyobrażalna,by byc wypraszanym z knajpy,bo wydaję za mało kasy.
    Jeśli wjechali w 12 osób znaczy było masę miejsca.Gdyby to zrobili gdy przed konoba stoi kolejka czekająca na wolny stolik,konsumując za grosze i nie wszyscy,inna sprawa.
    Reasumujac-właściciel cham i tyle.
  • wislok1 30.07.17, 20:34
    "Jeśli wjechali w 12 osób znaczy było masę miejsca."

    Tak, ale zobacz sobie na fotkach z tej knajpy, że są tam stoliki na 4 osoby...
    Jeden stolik nic nie zamówił...
    Jak trzeba być niekumatym, żeby niczego nie zamówić w knajpie i potem mieć pretensje ?
    Wszędzie by im zwrócono uwagę, w każdym kraju...

    Zwykle kelner już na wejściu się wypytuje wchodzących, czy będą jeść i prowadzi do stolików...
    Odpowiedź twierdząca załatwia sprawę, bo nawet najbardziej niekumaty nie będzie potem okupował stolik niczego nie zamawiając
    Tego tu zabrakło
    Kelnerzy nie zareagowali
  • maga18 31.08.17, 06:39
    A ja myślę, że towarzystwo zamówiło 2 pizze, po czym wyjęło własne napoje.... No i właściciel się wkurzył.
  • mm_pisze 30.07.17, 20:18
    Ale chcieli cię kiedyś pobić? Grozili?
    Litości, to nie arabski bazar.

    Coperto jest w menu zawsze, jeśli nie ma to można dyskutować z właścicielem.

    W tym roku w Marche płacąc obsługa zaniżała nam rachunki - nie liczyli coperto dla dzieci, kawa za darmo.
    Jedzenie pyszne, domawialiśmy kolejne rzeczy, nie płaciliśmy wiele a najdłużej czekaliśmy na rachunek.
    Knajpa nabita. Pierwsze miejsce na tripadvisorze w okolicy.

    Nie przesadzajmy.
    Restauracja to obiekt usługowy.
  • wislok1 30.07.17, 20:40
    Nikt mnie nie chciał pobić, ale tez nigdy nie było czegoś takiego, że wchodzą 4 osoby, a zamawiają 1 pizzę i nic do picia...
    Jak obsługa widzi, że klienci są OK, to oni też są OK
    Jak ktoś na zwróconą uwagę reaguje obrażaniem, wyzwiskami, to się kończy wyproszeniem z lokalu ....

    To jest tak zawsze: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
  • hepik1 30.07.17, 08:35
    Przejrzałem wiecej opinii.
    Z 2014 m.in taka:

    "Poszliśmy z rodziną. Było sporo ludzi ale znalazł się stolik. Dzieci chciały pizzę. Wiec zamówilismy dużą pizzę i napoje. Wraca kelner i mówi : "bardzo przepraszam ale szef mówi ze nie możecie zamówić 1 pizzy. Musicie zamówić 3 lub 4, tu jest dużo fast food idźcie poszukać sobie czegoś takiego" Powiedziałem ze nie zjemy tyle. Dzieci zjedza po 2 kawałki i tyle. Powiedziałem ze mogę jeszcze jakiś makaron dla siebie... niestety. Może wiec jedzenie jest dobre ale niestety nie dano nam możliwości spróbowania, zostaliśmy wyproszeni"

    Czyli właściciel faktycznie jest labilny emocjonalnie zwłaszcza kiedy zamówienia nie są imponujace.
    Osobiście jadam niewiele czyli też muszę unikać tę knajpę ;)
  • wislok1 30.07.17, 09:30
    A poniżej jest taka, też z 2014 roku:

    " Obsługa na najwyższym poziomie, bardzo się starają. Trafiliśmy akurat na właściciela, który się z nami przywitał, ugościł i na odchodne dostaliśmy po kieliszku ich lokalnej nalewki :).

    Razem 861 recenzji
    62% doskonałe
    27% bardzo dobre
  • hepik1 30.07.17, 09:53
    Jasne.Szef częstuje nalewką i się osobiscie żegna od 300 kun/2 osoby wzwyż.
    Przy niższych rachunkach każe wypie...ć a przy 30 kunach na osobe spuszcza osobiscie wpie...;)
  • wislok1 30.07.17, 10:03
    Gdyby tak było, to knajpa nie miałaby aż tyle ocen pozytywnych...

    Pizza czy makaron, które są najbardziej popularne w tej restauracji, nie są drogie
    Musiałby wyganiać większość klientów...
  • Gość: Jurigagarin IP: *.184.236.51.ipv4.supernova.orange.pl 02.08.17, 22:00
    Nawet jakby. Z tego co widzę jest to lokal na "wysokim" poziomie. Mimo wszystko przez pryzmat budżetu też trzeba patrzeć na knajpę. Osobiście nigdy w restauracji (podkreślam restauracji) w Polsce nie zdarzyło mi się zapłacić mniej niż 100 zł na 2 osoby (a to ponad 200 kun).

    Jak mam ochotę zjeść sałatkę idę do paru sałatkowego, proste.
    2 dania napoje i napiwek = ponad 200 kun, proste - to nie jest majątek przecież.

    A jeżeli dla kogoś jest, wybiera inny lokal.

    To tak jak jeździć sportowym samochodem i mieć pretensje, że "pali więcej kasy" niż golf w gazie.

    Pozdrawiam.S. chciałbym jeździć sportowym samochodem, ale mnie nie stać :D
  • hepik1 03.08.17, 08:40
    >Mimo wszystko przez pryzmat budżetu też trzeba patrzeć na knajpę.

    Za komuny było prościej ;)
    Obowiązywała kategoryzacja.Były lokale kat.S,I,II i tak aż do V.Przy czym V to najczęściej był bar ,gdzie kufel piwa trzeba było wystać w bufecie a potem przy wysokich stolikach,na stojąco można było go wychylić.
    Natomiast do lokali kat S czy pierwszej często nie wpuszczali bez krawata czy garnituru a kelnerzy byli w muszkach ;)
    A teraz możemy rozpocząć dyskusję czy najzwyczajniejsza konoba to już restauracja czy wcale nie?
    Dla mnie nie bardzo. ;)
  • pawel.kuchta 30.07.17, 10:07
    Nie oszukujmy się Wersal to nie był! Właściciel restauracji, który wyprasza rodzinę z małymi dziećmi, bo za chwilę zarobi 1000KUN więcej na angolach lub niemcach. Chamstwo i pazerność która z Werslem nie ma nic wspólnego! Wyskakiwanie do klienta z łapami i szklankami tylko dlatego że nie polecał knajpy! To już bandyctwo! Pogarda dla Polaków, bo i tak za chwilę będzie miał pełne obłożenie z angoli i niemców, których przekupi przy wejściu szklaneczką rakiji. Wyproszę Polaków oni przecież będę się bali pisnąć i nic nie powiedzą. Albo mrukną coś pod nosem i na tym sprawa się zakończy.
    Pan nie spodziewał się że narobimy dymu włącznie z policją i sądem!Z taką pogardą dla Polaków jeszcze się nie spotkałem! Jeśli sami nie będziemy się szanować to nikt za granicą też nie będzie nas szanował!

    A tripadvisor? Ja też dałem się złapać na to że 500 doskonałych opinii, nie zaglądając w te złe. Oj tam pewnie jedna lub dwie osoby miały jakieś złe doświadczenia - myślałem sobie! Z naszej grupy tylko 3 opinie zostały opublikowane, w tym jedna po angielsku. Pozostałe po angielsku albo wcale nie zostały opublikowane, abo natychmiast skasowane!

    Gdyby właściciel tej restauracji w ten sposób się zachował wobec jakiegoś Anglika lub Niemca to dym byłby w całym internecie i nikt z nich by nie zajrzał do tej restauracji.

  • hepik1 30.07.17, 10:17
    Za bardzo się zaperzasz.Wątpię,żeby tripadvisor ingerował czy cenurował wśród milionów wpisów na swoim portalu.Bez przesady.
  • pawel.kuchta 30.07.17, 10:24
    To wątp dalej. Od momentu wysłania opinii szczególnie negatywnej do publikacji trwa około 4-6 dni. Raz tylko dostałem maila z prośbą o weryfikację czy opinia jest rzeczywiście moja i wtedy została opublikowana. Z drugiego konta które też posiadam opinia została natychmiast skasowana bo napisana była w dwóch językach. Niestety poprawić już nie mogę a następną dla tej samej restauracji mogę opublikować dopiero za miesiąc.
    Nie wierzysz to sprawdź,
  • hepik1 30.07.17, 11:38
    Niech ci będzie.Juz widzę te tysiące pracowników,którzy śledzą wpisy z opiniami pod kilkudziesiecioma tysiącami obiektów.hoteli czy restauracji i kasują te nieprzychylne ;)
  • hepik1 30.07.17, 12:14
    Jest podobna do twojej negatywna opinia z 2014 i nikt jej do tej pory nie kasował.Pod twoją jest odpowiedź menagera knajpy,tuz obok następna z tego samego incydentu.Powielanie czy tez mielenie tej sprawy bez końca wygląda na czarny PR,byc może poskarżył się właściciel i firma się zabezpiecza kasując.W necie można znaleźć info,że juz płacili sądowną karę za akcje czarnego pijaru przeciw poszczególnym hotelom.
  • wislok1 30.07.17, 10:45
    Oooo...matko....

    "Chamstwo i pazerność", "bandyctwo!" "pogarda"

    Bardzo współczuję KAŻDEJ restauracji takiego klienta...
    Lepiej kamienie na górę nosić niż obsługiwać, hehe
  • tol8 30.07.17, 21:45
    11 osób i dwie pizze? Napoje mieliście w torbach? My dla 2+2 zamawialiśmy 3 lub 4. I zawsze picie, choć jesteśmy bardzo oszczędni to jakoś głupio byłoby nam pić swoje pod stołem. Wszędzie gdzie jedliśmy była fantastyczna obsługa, wszędzie też siedzieli ludzie np z samą wodą i nikt ich nie wyganiał. Korzystaliśmy z tripadvisora szukając knajp, dawaliśmy też zasłużone napiwki- fakt że 5%, a nie dziesięć ale zawsze były.
    Uważam mimo to, że potraktowano was niekulturalnie i dobrze, że nagłaśniacie tą sprawę.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • wislok1 30.07.17, 22:10
    Cytacik:

    "one of you came at the doors and started insulting the owner and staff. The same person kept telling new guests to leave from a front doors. "

    Błędem kelnerów było to, że od razu nie zapytali się, czy wszyscy będą jeść i nie odebrali zamówień od każdego stolika...
    Tak się powinno robić...
    Z drugiej strony tak się nie robi, żeby ludzie przy stoliku niczego nie zamówili....
    To był ich OBOWIĄZEK

    Więc obsługa miała pełne prawo zwrócić uwagę, a zamiast coś jeszcze zamówić i rozładować sytuację turyści sobie wyszli...
    Jeden z nich zaczął obrażać personel i namawiać ludzi, żeby do restauracji nie wchodzili...
    To już było złamaniem wszelkich zasad...

    Czy doszło do rękoczynów ? Wątpię...
    Pomimo deklaracji żadnych dowodów na wezwanie policji i na sprawę w sądzie nie ma...
    Jest za to przerażający hejt pod adresem personelu w tym wątku...
    Więc można się tylko domyślać, jaki był poziom obrażania personelu "na żywo"...

    Przykra historia, która uczy, że jak się wchodzi do restauracji, to należy trzymać się pewnych zasad...
    Za strony personelu zabrakło wyobraźni i powiedzenia od razu gościom, że powinni coś zamówić do każdego stolika, że restauracja to nie poczekalnia na dworcu kolejowym...
    W Zakopanem czy w Sopocie skończyłoby się również zwróceniem uwagi przez personel, a bardzo duża ilość pozytywnych opinii o restauracji w Trogirze wystawiona przez Polaków, pokazuje, że wszelkie teorie spiskowe o krzywdzeniu narodu polskiego są absurdalne
  • pawel.kuchta 30.07.17, 22:21
    Zrecenzowano 23 sierpnia 2016 z urządzeń przenośnych
    Okropny właściciel
    Nie warto. Kelner zapomniał co zamowilismy. Następnie zamiast 4 porcji makaronu dostaliśmy 2. Po poproszeniu o zniżke w związku z tym że nastąpiło dużo pomyłek i bardzo długo czekaliśmy właściciel zaczął na nas krzyczeć i zabronił nam się tu pokazywać (Dobrowolnie już się tam nie pojawimy) Kazał jeszcze zapłacić 20% napiwku. Zdziwieni cała sytuacja oznajmilismy ze podzielimy się naszą opinią na TripAdvisor. Przemiły właściciel kazał nam "się walić".
    Zdecydowanie odradzam.

    Tylko na bogato
    Poszliśmy z rodziną. Było sporo ludzi ale znalazł się stolik. Dzieci chciały pizzę. Wiec zamówilismy dużą pizzę i napoje. Wraca kelner i mówi : "bardzo przepraszam ale szef mówi ze nie możecie zamówić 1 pizzy. Musicie zamówić 3 lub 4, tu jest dużo fast food idźcie poszukać sobie czegoś takiego" Powiedziałem ze nie zjemy tyle. Dzieci zjedza po 2 kawałki i tyle. Powiedziałem ze mogę jeszcze jakiś makaron dla siebie... niestety. Może wiec jedzenie jest dobre ale niestety nie dano nam możliwości spróbowania, zostaliśmy wyproszeni

    To tylko niektóre z "super" opinii o właścicielu.
    Nie dałem się tam wyprowadzić z równowagi i nie padły pod adresem właściciela żadne wyzwiska i nie dam się tu wyprowadzić mimo insynuacji wislok1.
    Poprostu zderzyliśmy się z chamstwem i pazernością właściciela!
  • wislok1 30.07.17, 22:58
    Szacunku nie zdobywa się przez robienie awantur w knajpie i potem obsmarowywanie jej w internecie, z wymyślaniem bajek o policji i sądzie...

    Wystarczyło przestrzegać prostych zasad, jak się w restauracji należy zachować,
    tak jak to zrobiło tam 99% turystów z Polski ....

    I wyszli z niej zadowoleni...
  • pawel.kuchta 31.07.17, 07:07
    Cieszy mnie bardzo że temat wzbudza takie zainteresowanie, im więcej osób przeczyta tym bardziej się zastanowi zanim wejdzie do tej knajpy. Zastanawia mnie tylko czemu ciągle insynuujesz i mnie pomawiasz, że sprawa nie została zgłoszona policji?
    Pewne Chorwacka Izba Turystyczna i jej wydział promocji płaci Ci za każde dobre słowo na temat jej obywateli i pięknego kraju umieszczonego w internecie i na forach. Przecież jej obywatele to są prawie święci i tacy życzliwi, to my się źle zachowujemy na wakacjach. Da się z wyżyć z tej pensji?

    Poniżej link do zdjęcia z interwencji policji na miejscu, dwunaste zdjęcie od lewej jesli się nie otworzy
    pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g303838-d2154970-Reviews-Kristian_Pizza-Trogir_Split_Dalmatia_County_Dalmatia.html#photos;geo=303838&detail=2154970&aggregationId=101


    Numeru sprawy w sądzie nie udostępnię ci bo guzik ci do tego;)
  • wislok1 31.07.17, 07:46
    Kolejne insynuacje...

    Co do fotki to ZAWSZE tripadvisor łączy fotkę z relacją !
    Po prostu ktoś pisze relację i wkleja fotkę czy fotki.
    W waszych 2 relacjach pisanych przez 1 osobę nie ma żadnej fotki z policjantami, czy nawet bez policjantów
  • pawel.kuchta 31.07.17, 09:47
    Chorwacja Restauracja Trogir Pizza Pizzeria

    Uwaga chorwaccy restauratorzy biją polskie rodziny z dziećmi! Bezwzględność i chciwość chorwackich restauratorów przekroczyła już wszelkie granice! Biją nawet rodziny z małymi dziećmi bo za mało wydają pieniędzy w ich restauracjach! Chorwatów przestali już interesować turyści zainteresowani są tylko tym ile wydajesz u nich pieniędzy.
    Za mało wydajesz pieniędzy to nie jesteś mile widzialny i możesz dostać w "mordę".
    Brutalność i poczucie bezkarności - i tak na twoje miejsce będzie pięciu innych turystów.
  • Gość: Reh IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.07.17, 09:17
    Toczysz prywatną wojnę, żenujące
    Nawet gdyby ktoś wam chciał spuścić manto, to sam do tego doprowadziłes obrażaniem personelu i namawianiem ludzi na ulicy,żeby do restauracji nie wchodzili
    Jeśli nie mogliście zrozumieć' że w restauracji każdy stolik coś zamawia, nie wiem skąd się wzięliście, z jakiej puszczy, gdzie nia ma żadnej knajpy
    Nsjbardziej żenujące jest prymitywne i agresywne obrazanie, i jednoczesne robienie z siebie ofiary
  • Gość: anna IP: *.215.207.180-internet.zabrze.debacom.pl 31.07.17, 09:32
    bardzo dobrze, że opisałeś to zdarzenie, każdy może wyciągnąć swoje wnioski.
  • Gość: luki IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 31.07.17, 15:06
    Sytuacja kuriozalna i niemiła . Nie mogę zrozumieć argumentu typu : nie można zamawiać w lokalu mało ( wg kelnera , czy właściciela ) , a muszę dużo . To jak dzieciakowi przyjdzie ochota wypić COLĘ w restauracji , to ja nie mogę z żoną i tym dzieciakiem zająć na 10 min stolika ? Bo niby nie wypada ? Bo Chorwat za mało zarobi ( zedrze ze mnie ) . Dobrze że turyści opisują te i podobne sytuacje .
  • wislok1 31.07.17, 15:41

    Czy ktoś otwiera lokal po to, żeby zarobić czy po to, żeby dokładać do interesu?
    Dlaczego po wejściu do restauracji zwykle kelner się pyta, czy klienci będą jeść?
    Jak w lokalu jest pusto, nikomu nie będzie przeszkadzać cola dla dziecka
    Jak jest dużo gości grzecznie i stanowczo zostaniesz poinformowany, żeby zamówić także jedzenie
    W każdym kraju w Europie tak jest
    Może nie odwiedzacie restauracji ?
    Poza tytym taniej i szybciej będzie kupić dziecku napój w fastfoodzie lub w sklepie

  • mm_pisze 31.07.17, 16:21
    W restauracja się jada, ale też można posiedzieć.
    Czasem może, sam/sama wyjedź gdzieś i coś zamów, a ze zdumieniem zauważysz całe masy chamów i prostaków, pozwalających sobie przesiadywać całe kwadranse nad filiżanką kawy!!!!!
    Odkryjesz plebs z całej Europy zajadający przystawki zamówione jedynie z karafką wina.
    Natkniesz się na niezwykłe zachowania właścicieli przynoszących lokalne alkohole klientom.
    Co więcej Ci dziwacy dopłacający do karmienia tego plebsu, wcale nie będą sali nad klientami i próbowali im na migi przedstawić sceny morderstw.

    Ogarnij się.
    Trollujesz człowieka, który opisał swoją historię.
    Możemy skorzystać z jego opowieści lub nie. Mamy tu sytuację słowo przeciw słowu, ale ty zachowujesz się jakbyś była stroną w tym sporze.



  • wislok1 31.07.17, 16:31
    Nie lubię brać udziału w polowaniu z nagonką na ludzi, którzy nie mają możliwości sami się bronić przed obrażaniem i wyzwiskami
    I dobrze wiem, jak wygląda prowadzenie takiego biznesu i obrona przed nielicznymi chamami, ktorzy myślą, że persomel restauracji to ich niewolnict
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 16:57
    ty się ogarnij i przestań pisać bajki o Włoszech
    Wislok pisze prawdę, jak jest
    Jak zamawiasz zawsze jedzenie i picie, dajesz napiwki i przychodzisz nastepnęgo dnia, będą cię na rękach nosić
    Jak będziesz słabym klientem, to szybko dadzą ci to odczuć
    Prowadzenie restauracji polega na zarabianiu pieniędzy, tylko na tym
  • mm_pisze 31.07.17, 17:30
    Oj widzisz nie wiem jak u Ciebie to wygląda, ale ja uważam, że ludzie czasem nie są tak interesowni.

    O restauracji piszę prawdę, to było parę tygodni temu, więc jeszcze dobrze pamiętam.
    Nie liczyli nam kawy i kopero dla dzieci.
    Może dlatego, że jestem bardzo miły dla ludzi, którzy są mili dla mnie, może dlatego, że wam wyjątkowo urocze dzieci, które zawsze dziękują za każde podanie sztućców, serwetek, wody ...itp
    Może dlatego, że zawsze wybieram lokale polecane przez właścicieli agroturystyk w których mieszkamy.

    Nie wiem, może po prostu mam szczęście i los mi sprzyja.

    W każdym bądź razie przestańcie szczuć na człowieka, bo on wtedy był tam z rodziną, a właściciel czy kelnerzy, którzy tak się zachowuję w obecności dzieci i kobiet, to zwykłe ....
    Wy za to trollujecie przed ekranikiem, nic więcej

  • wislok1 31.07.17, 17:45
    "W każdym bądź razie przestańcie szczuć na człowieka, bo on wtedy był tam z rodziną, a właściciel czy kelnerzy, którzy tak się zachowuję w obecności dzieci i kobiet, to zwykłe .... "

    Ten biedny i nieszczęśliwy człowiek pisze tu z przeraźliwą złością i agresją, tak obraża wszystkich Chorwatów, do tego Anglików, Niemców,
    że po prostu szczęka opada...

    Sorki, ale taki czarny PR i mszczenie się za prawdziwe czy wydumane krzywdy
    uruchamia u mnie mechanizm obronny....

    Może najprostsze rozwiązanie całego incydentu to klient, który na grzeczną uwagę urządził karczemną awanturę i obiecał zemstę w internecie
    I się mści...


  • mm_pisze 31.07.17, 18:46
    To jednak byłaś/byłeś przy tym !!!!
    To dlatego wiesz lepiej !!!!
    Teraz już rozumiem. Masz zielone światło na obrażanie go, bo wiesz lepiej !!!!
    Brawo Wislok1, dobrze że są ludzie tacy jak ty, przed którymi nic się nie ukryje, widzieli wszystko i znają świat od podszewki.
  • wislok1 31.07.17, 19:27
    Przeczytałeś ze zrozumieniem, co napisałem ?
    Nie

    Może...

    Mały przykładzik: na autostradzie we Włoszech widziałem ostatnio BMW kabriolet, na czeskich numerach rejestracyjnych...
    Pan jechał z panią
    i wygrażał pięścią oraz trąbił jak szalony kierowcom, którzy nie chcieli mu ustąpić miejsca...
    A ponieważ na autostradzie ruch odbywał się z prędkością 20 km/h i wszystkie pasy były zajęte, auta ubiete jak sardynki w puszce
    nie dało mu się zrobić miejsca....
    Więc przez kwadrans ludzie mieli kino obserwując jak chce dosłownie przebić się przez korek trąbiąc i gestykulując...
    Nikt go nie przepuścił...

    Zapewne po powrocie do domu opowiada teraz kolegom, jacy ci Włosi to łajdaki i chamy, hehe
    Może nawet wrzucił na forum internetowe relację o włoskich chamach...
  • mm_pisze 31.07.17, 19:36
    Adekwatny przykład, brawo !!!
    Brakuje tylko kelnera, właściciela i Pan z Panią i z dziećmi powinien jechać.

    Przykład jest z d..py wyciągnięty.
    Swoją drogą, aby nie jechałaś środkiem jezdni?
  • wislok1 31.07.17, 22:07
    Przykład jest dla myślących i kojarzących fakty....

    Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie....

    PS: bardzo ładnie go Italiano przyblokowali, pod koniec korka przestał trąbić i wygrażać pięściami...
  • wislok1 31.07.17, 22:20
    I to był JEDYNY facio, który tak się zachowywał

    Sprowadzili go do parteru w białych rękawiczkach

    Aż było to okrutne...

    Za kogo trzeba się uważać, jakie nadrozbudowane ego trzeba mieć żeby łamać zasady obowiązujące w danym miejscu ?
    I jeszcze potem robić z siebie ofiarę
  • wislok1 31.07.17, 22:44
    >>>>
    Uwaga chorwaccy restauratorzy biją polskie rodziny z dziećmi! Bezwzględność i chciwość chorwackich restauratorów przekroczyła już wszelkie granice! Biją nawet rodziny z małymi dziećmi bo za mało wydają pieniędzy w ich restauracjach! Chorwatów przestali już interesować turyści zainteresowani są tylko tym ile wydajesz u nich pieniędzy.
    Za mało wydajesz pieniędzy to nie jesteś mile widzialny i możesz dostać w "mordę".
    Brutalność i poczucie bezkarności - i tak na twoje miejsce będzie pięciu innych turystów.\\\\\
  • Gość: luki IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 31.07.17, 22:56
    Zrobił się cyrk z tego tematu , wiec pora go chyba zakończyć .
  • wislok1 31.07.17, 22:59
    Nie zgadzasz się z tak ciekawymi opiniami ???

    Hehe
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 20:25
    Czasami ludzie nie są interesowni
    Ale raczej nie dotyczy to właścicieli restauracji
    Nie policzyli coperto i kawy, bo nie chcieli stracić klientów ( mogliby się przestraszyć coperto )
    Klienci byli z polecenia kolegi od agroturystyki, była szansa, że przyjdą w następne dni i dadzą dalej zarobić
    Byliście mili, zamówiliście jadło i napitki, daliście napiwek
    Dlaczego mieliby być niemili ?
    Wszyscy byli zadowoleni

  • wislok1 31.07.17, 22:01
    Najciekawsze jest to, że OBOWIĄZKOWE coperto jest nielegalne
    w całych Włoszech
    Dlatego piszę, że MOGĄ go doliczyć
    Jak klient się nie zgadza na coperto, to może zadzwonić na Guardia di Finanza ( czyli Skarbówkę ) i zakapować
    Tak samo można zakapować brak paragonu fiskalnego
    Ale jak cudzoziemski klient jest tak nierozgarnięty oraz skąpy, że od razu widać, że zapomni przy płaceniu o napiwku i wcześniej zamówi tylko symbolicznie coś najtańszego, to i numeru do Skarbówki znać nie będzie, i po włosku skargi nie złoży....

    Ludzie żyją z turystyki i liczą na to, że turyści im to życie ułatwią
  • Gość: wsiok007 IP: *.146.109.125.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.07.17, 16:37
    wisłok , twój wszystko wiedzący mentorski ton jest lekko wk...ający.

    czy gdybyś dostał od kogoś w twarz, albo ktoś by ci tylko groził strzeleniem w pysk, obojętnie z jakiego powodu i gdziekolwiek na świecie to też byś go rozumiał i próbował go rozgrzeszyć? On, strzelając cię w twarz lub tylko strasząc na pewno miałby ku temu jakiś powód (no bo skoro cię strzelił to musiał mieć, to logiczne). I na pewno znalazłby rzeszę rozumiejących i popierających go osób. Więcej, jakiś wisłok2 by pewno napisał, że na pewno ci się należało bo gdzie indziej za to samo to dostał byś też kopa w dupę. Fajnie, nie?
    Jasne, ty najlepiej znasz życie i Chorw, a poza tym nie znamy relacji drugiej strony więc próbujesz być obiektywny... :-)

  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 17:03
    Wislok po prostu jest "adwokatem diabła" i sprowadza was na ziemię
    Jak myślicie, że zamawiając dla 12 osób tylko 2 pizze, a potem obrażając personel,
    wygracie wojnę,
    to się bardzo mylicie
    Ludzie głosują nogami, a ta restauracja zawsze wygra bardzo dobrym jedzeniem, umiarkowanymi cenami, szybką i miłą obsługą
    Ogromna większość klientów przychodzi dobrze zjeść i miło posiedzieć, da napiwek
    I wie, że z personelem się nie wojuje
  • wislok1 31.07.17, 17:51
    Tu nie chodzi tylko o "adwokata diabła" ...

    Nie mam zamiaru pisać do tej restauracji i dawać im link do dyskusji...
    Zdarza się, że za pomówienia
    bez reakcji ze strony innych dyskutantów,
    czyli za polowanie z nagonką,
    ktoś może mieć pretensje do portalu...

    Wszystkim współczującym przygodzie w restauracji zwracam uwagę, że to jest tylko jedna wersja wydarzeń
    A stara rzymska zasada mówi: trzeba wysłuchać zawsze dwóch stron !

  • Gość: luki IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 31.07.17, 18:10
    Jest jedna podstawowa zasada : wchodząc do lokalu gastronomicznego musisz coś zamówić ( bo to nie ławeczka w parku ) . Nie będzie kelner, lub szef decydował co i ile ja mam zjeść . Proste ?
    Cała reszta incydentu bierze się z nierespektowania tej 1 zasady.
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.17, 20:14
    Jak będzie w lokalu spory ruch, to kelner się zapyta, jak wejdziesz, czy będziesz coś jadł
    Jak odpowiesz, że nie, to kelner z bardzo smutną miną powie, że wszystkie stoliki są zarezerwowane i te wolne też są zajęte
    Jak w lokalu jest barek, zaproponuje miejsce w pobliżu barmana
    Jak nie ma barku, to co mu zrobisz ?
    Proste ?

  • wislok1 31.07.17, 22:23
    Można zawsze zrobić dym i potem opisać to w internetach, hehe...
  • kolpik124 01.08.17, 12:43
    Chorwaci są ciężcy do rozgryzienia. Niby gościnni, ale miałem kilka incydentów, nierestauracyjnych. Kiedyś właścicielka sąsiedniego budynku zrobiła nam awanturę na plaży, bo żona położyła się na „ich” leżaku. Ja się okazało ich leżaki były plastikowe, nasze drewniane, a że stały w kupie wymieszane ze sobą, a nasza zatoczka była praktycznie pusta to już baby nie interesowało. Było to na drugi dzień po przyjeździe i nie wiedzieliśmy jeszcze co i jak. Mogła przecież spokojnie pokazać „to nasze, to wasze” i zamknąć sprawę, a nie wyskakiwać z mordą słyszalną na kilometr wokoło.



    Ta ich terytorialność jest dość mocna. Innym razem w innym miejscu dostałem opieprz od właściciela sąsiedniej posesji, że skracam sobie drogę na plaże prze jego teren, kiedy wszedłem tam, aby wziąć ręcznik, który nam zwiało z balkonu. Też nie było to miłe i kulturalne.



    Co do restauracji, póki jest pusto, właściciel nie powinien robić problemu. A jak mu nie pasuje, wywiesić plakat przy wejściu „nur fur Deutsche i inni od 100 kuna/zamówienie na osobę” :D

    Zachowanie nieprofesjonalne, teraz zamowiliby 2 pizze, innym razem więcej i drożej, gdyby lokal się spodobał, ludzie lubią wracać do fajnych miejsc.

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • trypel 01.08.17, 13:49
    Chorwaci (zwlaszcza Dalmaci) sa bardzo podobni do gorali z Zakopanego. Niby fajni, przyjazni w relacjach osobistych ale dutki przyslaniaja im swiat. A wystarczy z tego Zakopanego wyjechac i spotyka sie niby te same a zupelnie inne osoby. W takiej na przyklad Bukowinie czy innej Białce.
    Fajnym przykladem podobienstwa jest ta slynna w Zakopanem terytorialnosc czyj wyciag, czyja ziemia, jaki% z biletow itd.. tam jak widac jest to samo.
    Co do tej konkretnej sprawy -nawet jak gosc przesadzil w relacji 5x to i tak restaurator przegial.
    moze faktycznie instytucja coperto ma sens? place za miejsce przy stole a czy zamowie pizze na 4 osoby czy kromke chleba z grilla to moja sprawa.
    We Włoszech w tym roku tez byl problem z tlumem na Sardynii i kelner oficjalnie pytal na wejsciu - wyrobicie sie w godzine bo mam rezerwacje i zajete wszystkie stoliki ale nie narzucal ile mamy zjesc. Malo tego - moj syn nic nie je w knajpie a zajmuje miejsce. I pozwalali mu siadac :D


    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 14:12
    Nieprofesjonalny był w Trogirze brak kelnera, który by się pytał wchodzących, czy chcą jeść i pić
    ( i dokonywał wstępnej selekcji )
    Jakby usłyszał, że 12 ludzi chce 2 pizze dla dzieci i nic nie chce do picia, grzecznie by powiedział, że stoliki są zarezerwowane
    Brzmiałoby zupełnie inaczej, a efekt byłby taki sam
    Jeden stolik nic nie zamówił, turyści zrobili straszne faux pas, więc formalnie można było turystów wyprosić ( w Warszawie było kiedyś głośno o tym, jak w Starbucks obsługa wezwała Straż Miejską żeby pozbyć się 2 pań, które weszły do środka i niczego nie zamówiły )
    Ale wizerunkowo głupio to wygląda
  • trypel 01.08.17, 14:20
    dokladnie tak. Jakby to byla "goraca" pora dnia to kelner zawsze moze przeprowadzic wstepna selekcje ale na zasadzie - przykro mi, zarezerwowane.
    A jak juz kelner kogos takiego wpusci to zasrany obowiazek z usmiechem obsluzyc i uklonic sie na do widzenia. Niezaleznie od zamowienia. Taki business. Nikt nie mowi ze bycie restauratorem jest latwe i mile.

    --
    Jezus najprawdopodobniej umarł na depresję. Podobno tuż przed śmiercią był mocno przybity.
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 14:31
    Nie, to nie jest zawsze zasrany obowiązek, bo jak ktoś zajmuje stolik i niczego nie zamawia, to można nawet wezwać policję
    I co to za sknerusy, że jak wchodzą do restauracji, a nie chcą nawet kupić mineralnej na głowę ?
    Wtedy już 100% nikt by ich nie wyprosił
  • trypel 01.08.17, 14:51
    OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
    i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal. A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa :D

    --
    Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
  • kolpik124 01.08.17, 15:00
    W Barcelonie jest kultowy lokal 4Cats. Stolik rezerwuje się przez internet z wyprzedzeniem 2-3 miesiące. Będąc tam na kolacji widzieliśmy ludzi zamawiających skromne tapas czy też wręcz tylko piwo czy wino stołowe, I jakoś nikt ich nie wyrzucał z powodu niewielkiej kwoty zamówienia.

    Skąd te zarzuty o sknerstwie? Może tylko niektórzy byli głodni, może dzieci nie jadły, może mieli zamiar przyjść na duży posiłek kiedy indziej?

    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • wislok1 01.08.17, 16:24
    To nie zarzuty, to fakt
    Po kilku godzinach zwiedzania w upale chce się bardzo pić
    Męczyć się umierając z pragnienia, bo napoje w restauracji są o wiele droższe niż w supermarkecie, tu już potrzebne jest duże sknerstwo
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 16:50
    Dziecku byś do picia nic nie zamówił, jak inne dzieci siedzą w restauracji i piją ?
    Sobie byś nic do picia nie zamówił, jak inni dorośli piją ?
    Sknerstwo i nic więcej
  • hepik1 01.08.17, 18:07
    Czyli przycupnęli na moment,zapewne za chwilę,gdy reszta dzieci zaczęlaby sie domagać,zapewne by domówili.Nikt o zdrowych zmysłach w godzinach wczesnopopołudniowych nie siedzi w knajpie na starówce w Trogirze,zwłaszcza na zewnątrz,wśród nagrzanych murów,gdzie temperatura przy + 30 siega w okolice 40 stopni.A jeść się chce nawiekszym desperatom.
    Właściciel ma jakieś zboczenie,do zrozumienia wieczorem,gdy ludzie czekaja na wolny stolik,co widac na jednym ze zdjęć.
    Reasumujac-najpierw błąd popełnia wlaściciel,potem konflikt eskaluje.
    Paczka założyciela wątku robi pikietę przed wejściem do knajpy i wtedy wku...enie właściciela mozna ewentualnie juz usprawiedliwić ;)
    Nic na tej ziemi nie jest biało czarne(oprócz pingwinów)
    Na koncie knajpy na FB jest wpis z tym samym tekstem podpisany imieniem i nazwiskiem,tym razem fikcyjnym,z konta które zostalo założone tylko dlatego,by zaszkodzić(jeden jedyny wpis)
    Czyli wart Pac pałaca.
    A odrobina życzliwości,najpierw z jednej strony a potem zrozumienia z drugiej i zadnej afery by nie było.

    Trogir wieczorem wyglada jak Krupówki przy kiepskiej pogodzie.Trudno sie przecisnać przez spacerujace tłumy.Każda knajpa ,bez wzgledu na jakość żarełka,tak czy siak ma pełne obłożenie.Ta walka w internecie właścicielowi w żaden sposób nie zaszkodzi.
    Czyli chęć jakiejś tam zemsty przez negatywne wpisy,nawet w róznych miejscach w internecie nikomu nie zaszkodzi.Szkoda nerwów.
  • Gość: b&b IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.17, 15:45
    trypel napisał:
    > OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej
    > wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami
    > do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
    > i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal.
    A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa
    :D

    www.fotosik.pl/zdjecie/291af2ebc26a7d8f
  • Gość: b&b IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.17, 15:51
    trypel napisał:
    > OK, niezamawianie niczego to przypadek ekstremalny. Chociaz na trasie rowerowej
    > wzdluz Mozeli spotkalem niemieckich emerytow co zajechali wypasionymi rowerami
    > do restauracji, zamowili piwo i wyjeli kanapki z sakw :)
    > i nikt ich nie pogonil. Policji nie wzywal.
    A ja glupi wzialem sznycla do tego piwa :D

    www.fotosik.pl/zdjecie/5c479308d63232c1
  • wislok1 01.08.17, 16:27
    Ja spotkałem na trasie w Alpach Bawarskich rowerzystów górskich, co w schronisku zamówili po napoju i wyjęli kanapki
    Za minutę przyleciał gospodarz i kazał im natychmiast schować kanapki
    A napoje przyniósł
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 16:52
    Przeważnie w lokalach nie pozwalają jeść przyniesionych z sobą kanapek, tym bardziej przynosić swoje picie
    Zdarzają się wyjątki, ale to raczej wskutek tego, że restauracja jest pusta i lepszy już taki klient niż żaden
    Ale jest to faux pas
  • wislok1 01.08.17, 16:34
    Też o tym pisałem, że powinien być ktoś kto wita gości i dowiaduje się, czego chcą
    Tym niemniej nie jest tak, że klient jest panem
    Jest tylko gościem, a panem jest właściciel knajpy i to pan określa zasady, nie gość - taka jest powszechna opinia na Zachodzie
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.17, 17:01
    A dawna Jugosława była w zasadzie na Zachodzie
    Może tu jest problem. W Polsce faktycznie wielu ludzi uważa, że klient to pan i żądają, aby ich traktować jak prawdziwych panów, w skrytości ducha, żebym im bić pokłony i wszelkie zwrócenie uwagi jest traktowane jako śmiertelna obraza
    Jak trafi się furiat, to potrafi zrobić w lokalu piekło
    A na Zachodzie właściciel jest panem, który ma dbać o swoich gości, ale na wszystko im nie pozwala
    I może wyprosić gościa z lokalu, jak gość złamie zasady, które pan określił
  • wislok1 01.08.17, 18:04
    " A na Zachodzie właściciel jest panem, który ma dbać o swoich gości, ale na wszystko im nie pozwala
    I może wyprosić gościa z lokalu, jak gość złamie zasady, które pan określił"

    No, bingo !!!


    Nie dotyczy to tylko restauracji...
    Na forum włoskim są uwagi o tym, jak Włosi potrafią w środku nocy wywalić awanturujących się imprezowiczów z kempingu...
    W Austrii piszą wprost turystom, że uporczywe zakłócanie ciszy nocnej to przymusowe wykwaterowanie niemiłych gości w środku nocy
    Itd.
    Oczywiście zależy to od kraju, np. Hiszpanie w wielu modnych kurortach pozwolili turystom na wszystko i teraz beczą, że nie mogą sobie z nimi dać rady....
  • Gość: Alibab IP: *.184.236.51.ipv4.supernova.orange.pl 02.08.17, 22:12
    Bo ktoś musi ta cole przynieść, posprzątać po Was?

    Bo ktoś inny nie będzie mógł usiąść i musi czekać aż rozpuszczony ( wnioskuje po wypowiedzi) dzieciak wypije szklaneczkę coli?

    Mierz siły na zamiary, proszę.

    Jakby mechanik miał dużo roboty, to też nie będzie chciał tracić czasu na czymś na czym nie zarobi. Co innego Kazik spod Grójca, który czasu ma aż nadto
  • Gość: luki IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 02.08.17, 22:58
    O zasadach, kulturze, dobrych obyczajach , tradycji ... to tu niektórzy w ogóle pojęcia nie mają .
    Kasa, kasa , kasa .... a fe .
  • pawel.kuchta 01.08.17, 19:19
    Nie wiem jak postępują inne rodziny z dziećmi. Zapanowanie nad gromadka własnych głodnych dzieci nie jest łatwe a nie mówiąc już o sześcioro.
  • hepik1 01.08.17, 20:01
    Są fotki z dziecmi.To nie one zdenerwowały właściciela. :)Było minęło.Miło nie było ale szkoda dalej sobie psuć nerwy.W konobie i tak bedzie wieczorem tłok,dyskusja na tutejszym niszowym forum knajpce nie zaszkodzi.Podobnie jak na FB czy nawet tym tripadvisor czy jak to sie tam zwie.
  • jan003 01.08.17, 12:28
    Polak to tylko wstydu narobi,śpi po parkingach,szcza i sra po lasach lub w parkach,kradnie i chla i jak oni widzą te rozwydrzone mordy nachlane od rana to mają dosc.Iprzyjdzie taki buc w 8 osób lub więcej zamówi frytki i wymaga super obsługi.A te ich bachory Dzesiki i Alany narobią bałaganu a taka mamuśka tylko szepnie Alanek wolniej biegaj.Nie ma się co dziwić że tak nas postrzegają,to widać zresztą po ryjach kto z miasta a kto ze wsi.
  • kolpik124 01.08.17, 12:41
    Dobrze piszesz, Brajan :D

    --
    " Na jarmarki przychodzą rodziny z dziećmi, to bezpieczne miejsca. Jedne czego może się obawiać, to kieszonkowcy."...snakelilith, listopad 2016
  • pawel.kuchta 01.08.17, 20:45
    Nie wiem jak postępują inne rodziny z dziećmi. Zapanowanie nad gromadka własnych głodnych dzieci nie jest łatwe a nie mówiąc już o sześciorgu. Wychodząc do restauracji często łapie się na tym, że na szybko coś zamawiamy. Szczególnie syn jak jest głodny to by wszystko brał z menu, nie zjadając poźniej nawet jednego dania. Zamawiamy, zostawiając menu z boku, aby w razie czego coś domówić na spokojnie. Często okazuje się że danie które wybrały wcale im nie smakuje i chcą coś innego. Czy w tym przypadku byłoby tak samo, nie mam pojęcia. Poprostu na szybko coś zamówiliśmy zostawiając sobie furtkę. To było sześcioro dzieci, skaczacych, wiercacych się i narzekajacych. Czy byśmy domawiali, nie mam pojęcia. Wiem za to że gdyby w momencie wejścia było ciasno i tłoczno to wcale bym tam nie został, nie z szostko, o nie!
  • 1kkk 02.08.17, 14:14
    Czy wyobrażacie sobie podobną sytuację w innym (cywilizowanym) kraju? Jeśli tak to proszę o przykłady.
  • Gość: luki IP: *.dynamic-ww-12.vectranet.pl 02.08.17, 21:53
    Bardzo dobre pytanie . Od samego początku dziwię się że są osoby które bronią i tłumaczą zachowanie kelnera i szefa lokalu w tej konkretnej sprawie . No chyba że ich celem jest tzw . trolowanie . Lokal z kulturą zachodnią nie ma nic wspólnego , a smaczne potrawy ( sprawa subiektywna ) i "tłumy klientów" , to już inny temat . Wątek został założony odnośnie obsługi gości w lokalu i do tego powinniśmy się odnosić w wypowiedziach .
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.17, 22:00
    O kulturze zachodniej masz takie pojęcie
    jak żaba o fizyce
    Restauracje wszędzie na Zachodzie służą do zarabiania kasy na ludziach, którzy przyszli na obfity obiad czy kolację, ewentualnie na popijawę
    A jak się nie dostosujesz do tego, to wylatujesz ( dosłownie )
    Winą właściciela lokalu było to, że nie potrafił tego załatwić dyplomatycznie
  • 1kkk 03.08.17, 06:33
    W takim razie bywamy na innym "zachodzie" i w innych restauracjach gdzie niekoniecznie jada się obfite obiady i urządza popijawy.
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.17, 08:43
    Skromnie też może być, jak nie ma dużo gości
    Ale zawsze trzeba coś zamówić na stolik i już przy wejściu kelner robi selekcję gości
    Są kawiarnie, fastfoody, sklepy spożywcze, pod nożami i karabinami nikt nikogo do restauracji nie ciągnie
  • mm_pisze 03.08.17, 10:52
    Gdzie wy chodzicie?
    Jaka selekcja?
    Jeszcze może buty zdejmujecie???
    Do restauracji jak się wchodzi jeśli są wolne stoliki, kelner może cię zapytać czy chcesz miejsce na sali czy na zewnątrz.
    Później przynosi grzecznie menu.
    Klient wybiera, a jeśli nie podoba mu się na przykład kopperto - wychodzi, dziękując za obsługę.
    Jeśli natomiast ma ochotę zostać i coś zjeść to zamawia i tyle.
    Nie wyobrażam sobie wypychania kogoś z lokalu.
    Do tego z dziećmi. W tym roku jadąc do Włoch ośmioosobową grupą zamówiliśmy późnym wieczorem dwie pizze w Wiedniu, dzieciaki jeszcze dostały lizaki od właściciela.

    Ludzie z jakich wsi pochodzicie, że traktujecie pójście do restauracji jako dopust Boży.
    Facet poszedł do knajpy z szóstką głodnych dzieci - co uważam za czyn bohaterski, zamówił jedzenie i został wypchnięty chamsko z lokalu w obecności dzieci.
    Podejrzewam, że większość trollujących na tym wątku, to do knajpy chodzi tylko na rocznice ślubu, stąd ten nabożny stosunek do restauracji.
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.17, 12:27
    -nie przesadzasz czasem z naiwnością ?
    =>turyści są skarbonką dla właścicieli restauracji
    --- w zamian za zamówione jedzenie oraz picie gość ma prawo oczekiwać dobrej kuchni i miłej obsługi
    =>służą tylko i wyłącznie do zarabiania pieniędzy
    przyczyna jest prozaiczna --- inaczej właściciel pójdzie z torbami
    =>jak turysta jest "gołodupcem", który np. w porze posiłku chce tylko zamówić colę, a w restauracji jest dużo gości, to kelner go odprawi z kwitkiem, tak jest w 9 na 10 restauracjach na zachodzie, nawet w Czechach i na Słowacji
    =>jak jest mało gości, to łaskawie mu pozwoli zostać
    ---nie powie mu wprost, że jest gołodupcem, ale tak będzie gość oceniony
    i często mu dadzą to odczuć między wierszami
    --- kelner zwykle nie pozwoli jednemu klientowi zająć cały duży stolik dla 6 osob
    Bo przyjdzie zaraz cała rodzina i wyjdzie z powodu braku miejsc !
    ---zgadzam się, że wypraszanie z lokalu, jak już goście zajęli miejsca, jest fatalne wizerunkowo
    ale tam jeden stolik nic nie zamówił, więc formalnie właściciel miał do tego prawo i to zrobił
    ---bywam często na zachodzie i wszystko opisuję z autopsji
    a ty fantazjujesz abo udajesz, że jest inaczej



  • wtop.ek 03.08.17, 11:00
    przeciez tak knajpa to właśnie fastfood, obwieszona szyldami "pizzeria", typowy turystyczny lokalik dla masówki , nawet serwet na stołach brak

    a niektórzy w tym wątku robią z niej Ritza w Monte Carlo

    A z knajpianego ciecia Pana na wlosciach z filozofią że nie knajpa dla klientów, tylko klienci dla knajpy, ehhh... klimaty z Misia "nie mamy płaszcza i ci nam Pan może zrobić?"
  • jan003 03.08.17, 12:06
    wtop.ek napisał(a):



    > a niektórzy w tym wątku robią z niej Ritza w Monte Carlo

    A w Monte Carlo jest RITZ ?
  • Gość: fdj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.17, 12:59
    ==>myślisz, że pojedynczy turysta zamawiający colę, czy 12 osób zamawiających 2 pizze i nic do picia,
    są dla właściciela czy kelnera cennymi klientami ?
    ==>jak będą dobrze karmić i z uśmiechem obsługiwać takich, co przyszli dobrze zjeść i napić się, to wtedy zarobią
    ponadto zadowoleni goście mogą na drugi dzień wrócić, właściciel dodatkowo zarobi, kelner dostanie znowu napiwek, klient będzie jeszcze bardziej zadowolony i będzie polecał restaurację innym
    ===> jest to logiczne ?

  • jan003 03.08.17, 12:03
    1kkk napisał:

    > W takim razie bywamy na innym "zachodzie" i w innych restauracjach gdzie niekon
    > iecznie jada się obfite obiady i urządza popijawy.

    Może ty bywasz na innym zachodzie jak mieszkasz w Mongolii,dla ciebie Ukraina to zachód
  • 1kkk 03.08.17, 13:06
    Dyskusję z tobą kończę. Pozdrawiam.
  • jan003 03.08.17, 16:00
    1kkk napisał:

    > Dyskusję z tobą kończę. Pozdrawiam.

    Ale ja bym chciał wiedzieć gdzie ty na tym ZACHODZIE jadasz i się goscisz januszku.Opisz nam swoje przygody noclegi na parkingu,szczanie po krzakach i kanapki,o słoikach i kabanoskach nie wspomnę.No ale po przyjezdzie to ty taki swiatowiec,taki Hamerykanski ty i te twoje dzesiki.
  • kolpik124 03.08.17, 19:15
    ty to masz cientom rypostę, Brajan :)))

    --
    " Na jarmarki przychodzą rodziny z dziećmi, to bezpieczne miejsca. Jedne czego może się obawiać, to kieszonkowcy."...snakelilith, listopad 2016
  • Gość: ejvnepivneiupvn IP: 91.202.194.* 06.08.17, 19:52
    2 pizze na 12 osób....
  • wislok1 06.08.17, 23:15
    Rozpusta...
  • Gość: chekov IP: 162.243.172.* 07.08.17, 22:10
    Siedzimy od soboty w Otok Gornji i wczoraj przy okazji wieczornej wycieczki do Trogiru zajrzeliśmy do tej "restauracji", z ciekawości po lekturze tego wątku.

    Zwykła pizzeria w stylu fastfoodowym, pełno lokali tej kategorii przy polskich drogach. Na miano konoby toto na pewno nie zasługuje. Nawet nie mają przysłowiowej ceraty na stołach w częsci "na powietrzu". W Trogirze tłum, tam ponad połowa miejsc była wolna o 20 wieczorem. Weszliśmy i wyszliśmy. W Trogirze jest mnóstwo fajniejszych miejsc.

    Kolację zjedliśmy w innym lokalu siedząc ze znajomymi, którzy jedli wcześniej w Splicie i dojechali do Trogiru spotkać się z nami. Zamówili tylko kawę i napoje. Nikt ich nie wyrzucił z tego powodu.
  • wislok1 08.08.17, 00:00
    No, po takiej opowieści wejść do knajpy i potem ją skrytykować, odwaga wielka...
  • mm_pisze 08.08.17, 07:23
    Trollować na forum - to jest prawdziwa odwaga.
    W odróżnieniu od Ciebie Oni tam byli.
    Za dwa tygodnie też to zweryfikuję.
  • hepik1 08.08.17, 08:20
    To może jakas mała prowokacja?Specjalnie małe zamówienie,ktoś z telefonem obok nagrywa i mamy czarno na białym? ;)
  • mm_pisze 08.08.17, 09:52
    Lepiej odpuszczę. Rodzinnie trenujemy karate, więc boję się, żeby w wiadomościach się to nie pojawiło.
    Zobaczę tą knajpę, oczywiście nie będę tam wchodził, poszukam jakiejś spelunki dla tubylców, żeby coś zjeść.
    Ale czytam z ciekawością o knajpach i cenach, bo w Chorwacji nie byłem kilka lat, a ostatnia wizyta na Istrii, jakoś średnio mi podeszła. Zdziwiony wtedy byłem jak wysokie ceny były nawet w marketach w Puli.

  • jan003 08.08.17, 17:53
    mm_pisze napisał:

    > Lepiej odpuszczę. Rodzinnie trenujemy karate, więc boję się, żeby w wiadomościa
    > ch się to nie pojawiło.

    A jak własciciel rodzinnie trenuje strzelectwo lub łucznictwo to dopiero będzie konfrontacja ,ja już jestem ciekaw tego kto wyjdzie z tego cało.Tylko uważaj na sandałki przy podnoszeniu nóżki.
  • mm_pisze 08.08.17, 21:14
    Karate uprawia się na bosaka, trochę biegamy tak po sali. Pierwsze miesiące są najgorsze, ale teraz czasem mam ochotę zrzucić buty w plenerze.
    Co do łucznictwa to się nie obawiam, lubię być blisko przeciwnika, do strzelectwa mam odrazę.

    Aha, nie cytuj tak ciągle, bo to takie czerstwe jest.

    OSU
  • wislok1 08.08.17, 23:58
    Ja tylko staram się bronić kogoś, kto jest ofiarą różnych idiotycznych lub prawdziwych oskarżeń ( które z nich sa prawdziwe, a które wymyślone, nie wiemy )
    Trzeba by było napisać do knajpy, że tu są takie zarzuty, a wtedy dopiero byłoby piekło, jakby właściciel się do tych zarzutów odniósł
    I CHYBA byłby wtedy na serio sąd
  • wislok1 09.08.17, 00:01
    Jedno jest pewne:

    ludzie potrafią zrobić aferę z każdej sprawy
  • 1kkk 08.08.17, 10:40
    Miałem się nie odzywać ale, dyskusję prowadzi pewnie ok. 20 ludzi, obserwuje ok 10 razy tyle, wniosek: w samym Trogirze jest multum knajp, właściciel z problemami emocjonalnymi (dziś za mało pizzy, jutro oktopusa, pojutrze rakii ....) wniosek: (nawet przy założeniu wielu dyskutujących, że knajpa jest dla właściciela a nie dla turysty) należy ją omijać. Ale ja tego nie zrobię i we wrześniu ją (knajpę) obejrzę (bez zamawiania czegokolwiek).
  • westlondon 09.08.17, 20:18
    Kurcze, za jakies dwa tygodnie tez sprawdze :)

    --
    www.thepolishobserver.co.uk/magazyn/w-naszym-angielskim-domu.html
  • jan003 31.08.17, 19:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kobalt_x 23.06.19, 22:07
    Jak mam wyłowić taką restaurację w Trogirze? Tam na Starym Mieście bar na barze. Pizze jadłam idąc przez most, po lewej bazar, po prawej restauracja z pizzą i dworzec autobusowy. Pizza duża, pyszna i obsługa dobra. Jak się to miejsce nazywało? Nie pamiętam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka