Dodaj do ulubionych

Chciałam jechać przez Hyżne jak potem najlepiej?

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 00:28
Prosze napiszcie mi jak najlepiej dojechać do Biogradu k. Zadaru.Mieszkam w
Małopolsce i najbliżej mam na przejście do Hyżnego.Z tego co wiem najkrótsza
trasa prowadzi przez Węgry, dlaczego czasowo jest dłuzsza? Słyszałam też, że
celnicy mogą być bardzo upierdliwi, czy to prawda? Napiszcie, proszę jakie są
drogi,oznakowanie,policjanci,opłaty i rózne inne niespodzianki.Jeżdzilismy z
rodziną nad nasze morze pokonując 800 km na raz, ale wiem, że to nie to samo.
Teraz mamy do przejechania ok. 1000 km jeżeli przez Wegry albo 1100 km przez
Austrię.Jedziemy po raz pierwszy, prosze o róznego rodzaju porady.
Edytor zaawansowany
  • Gość: OLO I IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 10.05.02, 20:15
    Przez Węgry jest wolniej bo na tej trasie nie ma autostrad, a kłopotliwa jest
    jazda wzdłuż Balatonu. Droga do najprzyjemniejszych nie należy bo to zatłoczony
    kurort. Co prawda potem od granicy HR jest autostrada do Karlowaca i potem na
    Plitwice (nie jedź wzdłuż wybrzeża!). Chyba, że pojedziesz w nocy - wtedy
    problem duzego ruchu znika, a po południu jesteś nad morzem. Co do Austrii to
    nie wiem, bo nie jechałem ale jeżeli jedziesz z małopolski to nie wiem czy to
    takie korzystne. To moja opinia, może ktoś ma inną?
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 23:20
    Chcemy jechać w nocy, gdybyśmy ominęli Balaton ile czasu zajęłaby nam ta trasa,
    biorąc pod uwagę dopuszczalne prędkości? Wyjeżdżamy w niedzielę 24.06 Napisz
    mi, proszę jakie masz doświadczenia z celnikami, bo dochodzą do mnie nie zbyt
    ciekawe opinie.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 23:54
    Napisz, proszę, czy droga przez Węgry wygląda podobnie jak nasza "1" np.
    Katowice-Toruń czy dużo gorsza?
  • Gość: OLO I IP: *.ramtel.pl 11.05.02, 00:42
    Jeżeli jedziesz w nocy , to nie ma żadnych kłopotów z celnikami. Przez Słowację
    jedzie się w nocy pustymi drogami. My wyjechaliśmy o 17.00 z Krakowa. W
    Budapedzcie byliśmy około 11.00. I to jest chyba największy kłopot - przejechać
    przez miasto. Dalej lecisz wzdłuż balatonu od południowej strony. Droga jest
    jedna ale teren zabudowany. Dalej droga pusta, od HR autostarda itd... Pytajcie
    dalej.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 19:28
    Gość portalu: OLO I napisał(a):

    > Jeżeli jedziesz w nocy , to nie ma żadnych kłopotów z celnikami. Przez Słowację
    > jedzie się w nocy pustymi drogami. My wyjechaliśmy o 17.00 z Krakowa. W
    > Budapedzcie byliśmy około 11.00.
    Czy w Budapeszcie byliście o 11.00 czy o 23.00 ? Kiedy byłeś ostatni raz czy po
    wprowadzeniu przez Słowaków "wstępu"? W HR mam tylko zakwaterowanie, chciałam
    przewieżc sporo żywności (w miarę możliwości- co się da) czy nikt się do tego nie
    doczepi na granicach?
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 12.05.02, 20:04
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Gość portalu: OLO I napisał(a):
    >
    > > Jeżeli jedziesz w nocy , to nie ma żadnych kłopotów z celnikami. Przez Sło
    > wację
    > > jedzie się w nocy pustymi drogami. My wyjechaliśmy o 17.00 z Krakowa. W
    > > Budapedzcie byliśmy około 11.00.
    > Czy w Budapeszcie byliście o 11.00 czy o 23.00 ? Kiedy byłeś ostatni raz czy po
    >
    > wprowadzeniu przez Słowaków "wstępu"? W HR mam tylko zakwaterowanie, chciałam
    > przewieżc sporo żywności (w miarę możliwości- co się da) czy nikt się do tego n
    > ie
    > doczepi na granicach?

    Spokojnie na 23.00. Chyba że nocleg po drodze, albo coś - to jest tylko ok. 360
    km z Krakowa, więc każdym autem "się zdąży" na 23. ;)
    Ja tam żywności biorę niewiele, ale dużo picia - nigdy nikt się nie doczepiał,
    poza wściekłymi krowami do Niemiec i DO Polski (nie Z) - ale co się wydarzy do
    wakacji, tego nie wiadomo.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 22:25
    Pojawiła sie u nas "wściekła krowa", czy w takim razie nie będzie wolno wywieżć
    żadnej wołowiny nawet w sosie? Napoje na pewno wezmę, ale część w proszku, bo
    bagażnik nie z gumy,nic się nie naciągnie.Napisz jeszcze o czymś o czym
    zapomniałeś. Cześć.
  • Gość: OLO I IP: *.ramtel.pl 11.05.02, 01:17
    Przez Słowacje jest równo, trzeba sobie kupić listok na droge Zwolen - Banska
    Bistrica (albo na odwrót). Droga - jeden pas do Węgier ale mało aut. Na Węgrzech
    do Budy dobra szeroka droga. Za Budą autostrada do Balatonu. Wzdłuż Balatony
    teren często zabudowany. POtem jeden pas ale łatwo. W Hr autostrada a potem
    jeden pas, równo ale kręto tak jak u nas i coraz bardziej kręto.... nad morzem.
    Prawej strony Adriatyk, z lewwej strome zbocze.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 16:35
    Gość portalu: OLO I napisał(a):

    > Przez Słowacje jest równo, trzeba sobie kupić listok na droge Zwolen - Banska
    > Bistrica (albo na odwrót).
    Gdzie się to kupuje i ile kosztuje?

  • Gość: OLO I IP: *.chello.pl / *.chello.pl 11.05.02, 19:44
    Na stacjach benzynowych np w Trstenie
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 10.05.02, 21:43
    mamy ten sam dylemat-my wyruszamy do HR z Zakopanego,we wcześniejszych postach
    różnie nam radzą,ale chyba wybierzemy trasę Słowacja-Austria-Słowenia-HR(wypada
    nam droga w weekend,dlatego -autostrady)decyzja nasza nie jest
    ostateczna ,czekamy na dalsze rady
  • Gość: eskimos IP: *.chello.at / *.chello.at 11.05.02, 12:01
    przez Austrie 727,8km 10h07min.
    przez Wegry 638,4km 10h23min.
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 11.05.02, 12:36
    jeżeli przekraczam granicę w Chyżnem,chcę skierować się na austriackie
    autostrady-jak jechać-poradźcie proszę
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 12.05.02, 11:12
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > jeżeli przekraczam granicę w Chyżnem,chcę skierować się na austriackie
    > autostrady-jak jechać-poradźcie proszę

    Jedziesz na Zilinę - i potem autostradą dalej na Bratysławę, Wiedeń.
    Ale, ale... Zdecydujecie się drogie Panie: CZEGO OCZEKUJECIE OD TRASY, JAKA MA
    BYĆ, bo przecież jest kilka wariantów.
    Poza tym pytanko: macie mapę? To już tak trochę złośliwie pytam, bo zadajecie
    pytania podstawowe typu na co się kierować z Bielska żeby dojechać do Katowic. Ja
    rozumiem, że czasem są jakieś dziwne kierunki, sytuacje na trasie, ale np. to o
    co powyżej pytacie, to wystarczy zerknąć na BYLE JAKĄ mapę i widać jak byk!!

    Więc powiedzcie CZYM jedziecie, czy chcecie jechać dłużej i krócej w km czy
    dłużej w km i krócej w godzinach. JAK SZYBKO jeździcie - o to już chyba
    napisałyście - to od razu odpowiem: 90-100 km to osiągniecie na każdej trasie,
    ale średnia wtedy będzie ok. 60 km/h. Niestety...

    Napiszcie CZEGO oczekujecie od trasy itd.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 11.05.02, 12:42
    Gość portalu: eskimos napisał(a):

    > przez Austrie 727,8km 10h07min.
    > przez Wegry 638,4km 10h23min.

    Nie samymi kilometrami człowiek jedzie, ale też (lub może przede wszystkim)
    jakością dróg. Są trasy gdzie jest faktycznie nawet DUŻO bliżej, ale nie wiem czy
    je polecać. Np. z B-B do Dubrovnika: przez Słowację, Węgry, BiH jest niecałe 1100
    km, natomiast przez Brno, Wiedeń, Zagrzeb, Split - ponad 1300 km!! ALE szybsza i
    wygodniejsza i ta trasa dłuższa - jechałem obydwoma i nie tylko TYMI trasami.
    Wszystko zależy od samochodu, a ściślej mówiąc jak SZYBKO chce się jechać i
    zajechać.
    Trasą przez Austrię - jest stosunkowo dużo odcinków autostradowych, przy prawie
    ich braku przy tej drugiej. Oczywiście do Biogradu nie musisz jechać przez BiH,
    ale to jest przykład. Przez Węgry i Słowację prawie nie ma autostrad, czyli są
    ale rzadko.

    Jakbyś chciała pogadać - zapraszam.

    KICUR
    kocuras@go2.pl
    GG2823614 - najlepiej się gada tutaj!!

    POZDROWIENIA!!!
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 14:54
    Mieszkam w Suchej Beskidzkiej tj. 25km na południe od Wadowic, k. Zawoi.
    Chciałam dojechać najszybciej jak można przy prędkości ok.90-110 km.Nie chcę
    sie po drodze zabić. Srednia pewno wyjdzie niższa?
  • anika2 11.05.02, 19:33
    Nie jedź w żadnym wypadku w weekend! Dwa lata temu przejechanie z Mariboru do
    Makarskiej zajęło nam 16 godzin. Gigantyczne korki, policja kierowała na
    objazdy bocznymi drogami, gdzie też były korki,w których stało się godzinami w
    strasznym upale, makabra! Czytałam we wcześniejszych wątkach, że w zeszłym roku
    było to samo, wszyscy polecają jazdę w tygodniu. Ja też jadę w tym roku, ale
    nikt mnie już nigdy nie namówi do jazdy w weekend.
  • Gość: Aga IP: *.tpnet.pl 11.05.02, 20:09
    anika2 napisał(a):

    > Nie jedź w żadnym wypadku w weekend! Dwa lata temu przejechanie z Mariboru do
    > Makarskiej zajęło nam 16 godzin.

    Ale co mam zrobić, jak mam zarezerwowany apartament od poniedziałku? musimy
    jechać w nocy bo w dzień można się ugotować.Chcemy być na miejscu rano. Może w
    niedzielę nie ma już tak gigantycznych korków( chodzi o noc z niedzieli na
    poniedziałek )?

  • Gość: Aga IP: *.tpnet.pl 11.05.02, 20:29
    Dziękuje wszystkim za informacje. Chyba jednak pojadę przez Wegry.
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 11.05.02, 20:44
    jestem ciekawa- co zadecydowało,że wybrałaś trasę przez Węgry?
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 19:14
    Jeszcze nie jestem zdecydowana na 100 %, ale OLO jest dość przekonujący.
    Zwłaszcza,że jedziemy w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy jest
    praktycznie już po weekendzie. Do Cieszyna mam dokładnie 90 km, a do Korbielowa
    35 km i zaraz za Namestovem wpadamy na E77 (trasa z Chyżnego). Mam wydrukowane
    obydwie trasy (najdogodniejsze wg. programu), ale na praktyczne porady jestem
    nadal otwarta. Nie twierdzę, że da się ominąć korki, ale mam nadzieję, że w
    nocy stopnieją. Mam ponad miesiąc na zmianę decyzji.
    Pozdrowienia
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 12.05.02, 20:10
    Na Węgrzech też jest "listok" - opłata za autostradę, choć ostatnio (przez
    przypadek) nie zapłaciłem. Faktycznie najgorzej to przejechać (w dzień)
    Budapeszt.
    Ja myślę, że jak pojedziesz z niedzieli na poniedziałek, to na 95% nie powinnaś
    doświadczyć korków - nawet w HR.
    Pytanie oczywiście ILE pojedziesz (zakładam jakiś rozsądny czas), bo nie wiem -
    chyba się wstydzisz auta, bo już kilka razy pytałem...

    PZDR.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:34
    Nie mam się czym chwalić - seat ibiza 903, ale nie przypominam sobie żebyś mnie
    pytał o to wcześniej. Pojedzie oczywiście mój mąż, jest zawodu kierowcą, ja
    jestem tylko w rezerwie gdyby coś wypadło.
    pozdr
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:47
    Zawsze byłam pilotem, po Polsce szło mi super, dlatego to ja a nie mąż zbieram
    wszystkie wiadomości i rady od Was. To nie znaczy, że nie jest zainteresowany,
    jemu wystarczy wyznaczona trasa i ogólne warunki (jeżdzi od 22 lat) a mnie nie.
    Chciałabym wiedzieć jak najwięcej.
    Pozdr
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 12.05.02, 23:53
    Z tymi krowami to chyba nikt nie wie JAK BĘDZIE. Myślę, że jakoś sensownie,
    choć zakaz wywozu jedzenia też jest sensowny.(?) Swego czasu był zakaz wwozu do
    Polski jedzenia - trzeba było na granicy wyrzucić.
    Ja myślę - co do trasy - zdecydujcie się na trasę jedną z dwóch, co Wam
    bardziej odpowiada: krótsza (Węgry) i szybsza (Austria).
    Aha - i jeszcze jedna uwaga. Z tego co pamiętam to na trasie przez Węgry NIE MA
    ani jednego sklepu bezcłowego (jeśli Was to interesuje w ogóle?) - za to na tej
    drugiej jest ich kilka, najtańsze te na gr. SLO-HR.
    Ja chętnie odpowiem Ci jeszcze na jakieś pytanie - ale proszę o takie
    konkretne, bo nie wiem o czym pisać.

    PZDR.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 12:12
    Bezcłowym zainteresuję sie w drodze powrotnej, ale nie wiem czy na pewno.
    Interesuje mnie bardzo wywóz jedzenia. Nie mamy na miejscu wyżywienia, w
    restauracjach jest za drogo jak dla mnie (4osoby), w tamtejszych sklepach (nie
    tanich) planuję kupować podstawowe art.(chleb,masło,pomidory itp).Inne art.
    zapakowane hermetycznie chcę zabrać ze sobą, mamy na miejscu wyposażoną kuchnię
    z lodówką i zamrażarką. Chciałam przewieżć: konserwy mięsne,pasztety,zapakowane
    hermetycznie wędliny,ser żółty,makaron,ryż,zupy w proszku,zamrożony drób,schab
    i jarzyny w lodówce turystycznej. Chcę wszystko co się da przygotować i
    poporcjować w domu, żeby na miejscu nie sterczeć w kuchni i nie wydać za dużo
    pieniędzy w restauracjach. Czasem można coś zjeść na mieście, ale nie przez 12
    dni, mój budżet tego nie wytrzyma.W Polsce jest o tyle łatwiej, że nie trzeba
    nic wlec ze sobą,zawsze znajdziesz jakąś tanią jadłodajnię, a tam? nie wiem.
    Nie chcę się przekonać na własnej skórze i wracać wcześniej bo zabraknie kasy.
    Napisz, proszę czy mi się to uda, czy coś muszę po drodze wyrzucić,albo zjeść?
    Co do trasy- nadal nie wiem na 100 %.Nie jeżdzimy szybko,staramy się utrzymywać
    jedną prędkość,to mniej męczy (sprawdza się w Polsce- nad morze bez odpoczynku).
    Strasznie kusi mnie przez Węgry,bo na pewno pojedziemy w nocy i nie szybciej
    niż 110-120/h, może da się utrzymać 90-100/h przynajmniej przez większość trasy.
    Pozdr
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 13.05.02, 12:36
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Bezcłowym zainteresuję sie w drodze powrotnej, ale nie wiem czy na pewno.
    > Interesuje mnie bardzo wywóz jedzenia. Nie mamy na miejscu wyżywienia, w
    > restauracjach jest za drogo jak dla mnie (4osoby), w tamtejszych sklepach (nie
    > tanich) planuję kupować podstawowe art.(chleb,masło,pomidory itp).Inne art.
    > zapakowane hermetycznie chcę zabrać ze sobą, mamy na miejscu wyposażoną kuchnię
    >
    > z lodówką i zamrażarką. Chciałam przewieżć: konserwy mięsne,pasztety,zapakowane
    >
    > hermetycznie wędliny,ser żółty,makaron,ryż,zupy w proszku,zamrożony drób,schab
    > i jarzyny w lodówce turystycznej. Chcę wszystko co się da przygotować i
    > poporcjować w domu, żeby na miejscu nie sterczeć w kuchni i nie wydać za dużo
    > pieniędzy w restauracjach. Czasem można coś zjeść na mieście, ale nie przez 12
    > dni, mój budżet tego nie wytrzyma.W Polsce jest o tyle łatwiej, że nie trzeba
    > nic wlec ze sobą,zawsze znajdziesz jakąś tanią jadłodajnię, a tam? nie wiem.
    > Nie chcę się przekonać na własnej skórze i wracać wcześniej bo zabraknie kasy.
    > Napisz, proszę czy mi się to uda, czy coś muszę po drodze wyrzucić,albo zjeść?
    > Co do trasy- nadal nie wiem na 100 %.Nie jeżdzimy szybko,staramy się utrzymywać
    >
    > jedną prędkość,to mniej męczy (sprawdza się w Polsce- nad morze bez odpoczynku)
    > .
    > Strasznie kusi mnie przez Węgry,bo na pewno pojedziemy w nocy i nie szybciej
    > niż 110-120/h, może da się utrzymać 90-100/h przynajmniej przez większość trasy
    > .
    > Pozdr

    No zgadza się - ja też rzadko do restauracji zaglądam. Co do prędkości - to jeśli
    nie zamierzacie (nie jeździcie) szybciej, to może jednak najsensowniej przez
    Węgry. Aż do Karlovaca w HR możliwe jest utrzymanie przez większą część trasy
    prędkości 90-100 km/h. Później już gorzej. Ale założenia w miarę poprawne.
    Co do krów jeszcze - to myślę, że czas pokaże. Na pewno trzeba się zastanowić jak
    to przewieziecie, żeby coś się nie zepsuło - lodówki turystyczne chłodzą tylko
    max. do 18°C PONIŻEJ temp. otoczenia - no a jak w aucie np. 30°C lub więcej -
    to... Chyba że na rano dojedziecie, ale to zależy JAK pojedziecie. No i jaka
    będzie pogoda Polska-Słowacja.
    Dlatego właśnie wolę taką ESP czy F, bo tam pełno różnych Auchanów czy innych -
    tanio, taniej niż w HR! Choć do HR też jeżdżę...
  • Gość: mac IP: 213.77.125.* 13.05.02, 12:37
    Miałem ten sam problem z krowami w zeszłym roku. Dzwoniłem po ambasadach czy
    można wwieźć konserwy, puszki itp. We wszystkich powiedzieli mi oczywiście,że
    nie można. Tylko napoje, soki, absolutnie zabroniono wwozu art. mięsnych i
    nabiału (sery i margaryna). Sympatyczna pani z ambasady HR w Wwie powiedziała
    mi że w Chorwacji wszystko idzie kupić i tym mnie rozbawiała.
    I tak zrobiłem swoje. Zabrałem całe zaopatrzenie. Miałem plan awaryjny w
    postaci zmiany przejścia lub krajów żeby tylko dojechać do HR.
    Uwierz mi że nikt się nawet nie pytał co mam w bagażniku, wszystkie granice
    przejechałem płynnie (Czechy-Austria-Słowenia-HR).
    W zeszłym roku natknąłem się wreszcie na sklep typu Cash-Carry w HR k/Splitu w
    którym można wszystko kupić. Ceny porównywalne, a nawet niektóre artykuły
    tańsze niż u nas. Pozostaje wozić tylko wędliny (paczkowane) i sery oraz ewent.
    wodę. Pzdr.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 13.05.02, 12:40
    Gość portalu: mac napisał(a):

    > Miałem ten sam problem z krowami w zeszłym roku. Dzwoniłem po ambasadach czy
    > można wwieźć konserwy, puszki itp. We wszystkich powiedzieli mi oczywiście,że
    > nie można. Tylko napoje, soki, absolutnie zabroniono wwozu art. mięsnych i
    > nabiału (sery i margaryna). Sympatyczna pani z ambasady HR w Wwie powiedziała
    > mi że w Chorwacji wszystko idzie kupić i tym mnie rozbawiała.
    > I tak zrobiłem swoje. Zabrałem całe zaopatrzenie. Miałem plan awaryjny w
    > postaci zmiany przejścia lub krajów żeby tylko dojechać do HR.
    > Uwierz mi że nikt się nawet nie pytał co mam w bagażniku, wszystkie granice
    > przejechałem płynnie (Czechy-Austria-Słowenia-HR).
    > W zeszłym roku natknąłem się wreszcie na sklep typu Cash-Carry w HR k/Splitu w
    > którym można wszystko kupić. Ceny porównywalne, a nawet niektóre artykuły
    > tańsze niż u nas. Pozostaje wozić tylko wędliny (paczkowane) i sery oraz ewent.
    >
    > wodę. Pzdr.

    No TAAAAAKK...!! Wszystko się zgadza, choć nie rozumiem dlaczego się bałeś krów,
    skoro wtedy to DO POLSKI nie można było wwozić, a nie odwrotnie.
    Niemniej sytuacja teraz może być O TYLE INNA, że wtedy NIE BYŁO wściekłej krowy w
    Polsce, a TERAZ JUŻ JEST! :( Więc nie wiadomo... Może tylko straszę, i tak by
    było lepiej...
    A TEN SKLEP k/Splitu to GDZIE ON JEST????????
  • Gość: mac IP: 213.77.125.* 13.05.02, 12:50
    W zeszłym roku m in. Chorwacja zawalifikowała Polskę do krajów zwiększonego
    ryzyka występownia BSE. Uważają nas za kraj mocno związany z UE. Może to i
    dobrze. Dużo artykułów prasowych przeczytałem o tym więc wiem. Zapewne miało to
    charakter finansowy. Chorwaci liczyli że polscy turyści przestraszeni zakazem
    zaczną wykupywać towary spożywcze w HR. Ich marzenie ...............
    Co do tego sklepu - nazwa GETRO k/Splitu. Jeśli byłeś w Trogirze to będziesz
    wiedział jak tam dojechać. Nie jedziesz magistralą z Trogiru do Splitu tylko
    starą trasą przez Kasztele. Mijasz Kasztel Stary. Market znajduje się w
    Kasztelu Susić (czy jakoś tak). Przy wejściu kantor, nie potrzeba karty. Pzdr
    dla Bielska.
  • Gość: mac IP: 213.77.125.* 13.05.02, 12:54
    Market poleciła mi właścicielka pensjonatu. Ceny superowe. Wiem że przebojem
    były pączki (wypiek własny) po 0,5 kuny. Kurczaki z rożna były o połowę tańsze
    niż w Trogirze na targu z budki. Spory kurczak kosztował 12 kun, co jak na
    sezon było stosunkowo tanio. Czasami trzeba poczekać ale warto. Pzdr.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 20:22
    Gość portalu: mac napisał(a):


    > Co do tego sklepu - nazwa GETRO k/Splitu. Jeśli byłeś w Trogirze to będziesz
    > wiedział jak tam dojechać. Nie jedziesz magistralą z Trogiru do Splitu tylko
    > starą trasą przez Kasztele. Mijasz Kasztel Stary. Market znajduje się w
    > Kasztelu Susić (czy jakoś tak).
    Ten sklep wg. mapy jest jakieś 100km od Biogradu. Nie wiesz o podobnym bliżej?
    Bardzo mi zależy, pomyśl, może coś sobie przypomnisz.
    Pozdr
  • Gość: mac IP: 213.77.125.* 14.05.02, 07:26
    Napisz do nich maila i zapytaj. Ich strona www.getro.hr
    Na stronie jest jedynie mail. Powodzenia. Wiem że mają 5 sklepów w HR. Na pewno
    Split, Zagrzeb. A niedawno wywaliłem ich gazetkę (promocje) z adresami sklepów.
    Pzdr.
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 13.05.02, 16:57
    A ja myślałam ,że to tylko ja jestem taka ciekawa wszystkiego,Też będę męża
    pilotem (on uważa ,że mapa wystarczy),jedziemy do HR pierwszy raz,ja im więcej
    wiem tym jestem spokojniejsza i pewniejsza.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 20:03
    Masz rację, że trzeba wiedzieć jak najwięcej, nie lubię przekonywać się na
    własnej skórze. A zorientowany pilot w trasie to połowa sukcesu, albo więcej.
    Załamałam się tym przewozem żywności, ja mogę się trochę odchudzić, męża by
    wypadało, ale dzieci?! Kiedy wyjeżdżacie?
    Pozdr
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 13.05.02, 22:02
    my wyjeżdżamy 12lipca,na miejscu (PODGORA-Makarska Riwiera)mamy być 14-go,jak
    nie patrzeć sam weekend!!!!
    pozdrawiam
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 22:25
    Zdążymy wrócić przed waszym wyjazdem, jak podasz mi adres e-mail to napiszę do
    Ciebie. Mogłabym napisać tu na forum, ale łatwiej i szybciej będzie na pocztę.
    Pozdr
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 14.05.02, 20:05
    szczerze dziękuję za chęć pomocy ,będę wdzięczna za każdą informację o Waszej
    podróży
    pozdrowienia
    mój adres miremar@wp.pl
  • Gość: eskimos IP: *.chello.at / *.chello.at 14.05.02, 19:44
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > my wyjeżdżamy 12lipca,na miejscu (PODGORA-Makarska Riwiera)mamy być 14-go,jak
    > nie patrzeć sam weekend!!!!
    > pozdrawiam

    Ale sie miniemy ja wyjezdzam 13.07(sobota)z Podgory .
    Wszystki cenne uwagi zapisze i zostawie pod kamieniem przy wjezdzie
    kolo nazwy miejscowosci,reszte kun tak ze zostawie.

    pozdro.

  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 14.05.02, 20:12
    jaka szkoda!!ktoś mi napisał,że tam jest mało Polaków-czy coś więcej wiesz na
    temat Podgory ?
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 14.05.02, 20:15
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > jaka szkoda!!ktoś mi napisał,że tam jest mało Polaków-czy coś więcej wiesz na
    > temat Podgory ?

    Polaków wszędzie jest... jak mrówek!!! Więc nie widzę powodu, żeby tam miałoby
    ich być mniej.
  • Gość: eskimos IP: *.chello.at / *.chello.at 14.05.02, 21:42
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > jaka szkoda!!ktoś mi napisał,że tam jest mało Polaków-czy coś więcej wiesz na
    > temat Podgory ?

    moje wiadomosci to tylko te strony

    dalmacija.net/podgora.htm
    www.podgora.net/index.htm

    Gore Sv.Jure jest juz zaliczona,w ubieglym roku bylem w Igrane.
    Co masz kwatere czy hotel?

  • Gość: eskimos IP: *.chello.at / *.chello.at 15.05.02, 18:54
    Gość portalu: eskimos napisał(a):

    > Gość portalu: fama napisał(a):
    >
    > > jaka szkoda!!ktoś mi napisał,że tam jest mało Polaków-czy coś więcej wiesz
    > na
    > > temat Podgory ?
    >
    > moje wiadomosci to tylko te strony
    >
    > <a href="http://dalmacija.net/podgora.htm"target="_blank">dalmacija.net/podgo
    > ra.htm</a>
    > <a href="http://www.podgora.net/index.htm"target="_blank">www.podgora.net/ind
    > ex.htm</a>
    >
    > Gore Sv.Jure jest juz zaliczona,w ubieglym roku bylem w Igrane.
    > Co masz kwatere czy hotel?
    >

    Tu nasi sasiedzi pokazali na zdjeciach Podgore

    www.podgora.wz.cz/photo.html
    www.podgora.miesto.sk/foto.html

  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 15.05.02, 20:56
    dziękuję za zdjęcia-prawda,że wygląda to super!Jestem ciekawa,co masz zamiar
    zwiedzać w okolicy(Makarska ,Split,czy Dubrownik)
  • Gość: eskimos IP: *.chello.at / *.chello.at 16.05.02, 21:23
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > Jestem ciekawa,co masz zamiar
    > zwiedzać w okolicy(Makarska ,Split,czy Dubrownik)

    Dubrownik juz widzialem,w Splicie port zaliczony ,nie bylem jeszcze na wyspach
    Brac oraz Hvar .Te dwie wyspy to 2 dni a pozostale 12 to bede prasowal zwirek w
    Podgorze.
    Tobie fama w Podgorze polecam(moze byc pieszo bos zakopianka)gore Sv.Jure 1762 m.
    Autem za pare kun jedziesz ok.25km serpentynami gdzie miejscami auto z rowerem
    nie minie sie napewno.

  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 16.05.02, 21:47
    czy ten żwirek jest bardzo dokuczliwy,jak sobie z nim radzić?
    (Zakopianka to ja nie jestem, ja tylko zaczynam stąd wakacyjną trasę,wolę
    morze ,góry mnie trochę męczą,dlatego gora Sv.Jure nie dla mnie)
  • Gość: Marek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 23:28
    Czy nie znasz jakiejś strony ze szlakami gór Biokovo.
    Bede w lipcu w Podgorze i chciałbym nie tylko wylegiwac sie na plaży , ale
    także
    pochodzić po górach.
    P.S. W Podgorze będe w połowie lipca będe jechał bez wcześniejszej rezerwacji
    kwatery.
    Czy bede miał kopoty ze znalezieniem kwatery ?
  • Gość: marek IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 18:15
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > jaka szkoda!!ktoś mi napisał,że tam jest mało Polaków-czy coś więcej wiesz na
    > temat Podgory ?
    Ja tam tez bede od 13.07-21.07 to juz nas bedzie wiecej.Pozdrawiam.



  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 11.05.02, 22:53
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Dziękuje wszystkim za informacje. Chyba jednak pojadę przez Wegry.

    A nie boisz się, że Słowacy Cię nie przepuszczą??? Bo u nich to (teraz) rosyjska,
    tfu..., słowacka ruletka.
    A ewentualnych korków przez Węgry i tak nie ominiesz - za to mało autostrad.
    Dziwię się... Szczególnie jeśli jedziesz pierwszy raz to nie wiem czy nie lepsza
    byłaby trasa przez Austrię... Tym bardziej, że jesteś tak z Małopolski, jak
    Gliwice są podbeskidziem ;)

    PZDR.
  • Gość: Aga IP: *.tpnet.pl 12.05.02, 01:30
    Gość portalu: Kicur napisał(a):

    > ... Tym bardziej, że jesteś tak z Małopolski, jak
    > Gliwice są podbeskidziem ;)
    >
    > PZDR.

    Z geografii miałeś chyba lufę! Zobacz na mapę gdzie leży Sucha Beskidzka, może na
    Śląsku? Nie czytasz wszystkiego co do Ciebie piszę,a potem częstujesz mnie
    złośliwymi uwagami.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 12.05.02, 11:05
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Gość portalu: Kicur napisał(a):
    >
    > > ... Tym bardziej, że jesteś tak z Małopolski, jak
    > > Gliwice są podbeskidziem ;)
    > >
    > > PZDR.
    >
    > Z geografii miałeś chyba lufę! Zobacz na mapę gdzie leży Sucha Beskidzka, może
    > na
    > Śląsku? Nie czytasz wszystkiego co do Ciebie piszę,a potem częstujesz mnie
    > złośliwymi uwagami.

    To nie o to chodzi: wiem gdzie leży S.B., bo to w końcu jakieś 50 km od B-B.
    Natomiast chciałem tylko powiedzieć, że 1) mieszkasz na KRAŃCU Małopolski, krańcu
    od strony B-B i 2) Cieszyna - czyli masz niewiele dalej, porównywalnie do
    Cieszyna jak do Chyżnego.
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 11.05.02, 20:49
    domyślam się ,że będą korki,ale co mam robić jak nasz turnus rozpoczyna się w
    niedzielę?
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 13.05.02, 17:19
    chociaż czasami ten Kicur jest uszczypliwy (widać ,że traci cierpliwość do
    damskich pytań ),to jednak sporo wie o HR i dzięki za to ,że chce odpowiadać.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 13.05.02, 17:26
    Gość portalu: fama napisał(a):

    > chociaż czasami ten Kicur jest uszczypliwy (widać ,że traci cierpliwość do
    > damskich pytań ),to jednak sporo wie o HR i dzięki za to ,że chce odpowiadać.

    :))) ;) !!:))) ;) !!:))) ;) !!
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 20:07
    Zgasza się, wytyka każdy błąd, a nie podejrzewam, żeby sam był święty.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 13.05.02, 20:35
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Zgasza się, wytyka każdy błąd, a nie podejrzewam, żeby sam był święty.

    Chodzi Ci o to Hyżne czy co???
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 13.05.02, 20:48
    Przeczytałem sąsiedni wątek. ;)) Chodzi o cHyżne ;))
    Coś tam faktycznie wiem, ale to nie znaczy, że: 1) jestem nieomylny - nie
    jestem; 2) wiem wszystko - nie wiem.
    Sam zawsze chętnie się dowiem czegoś nowego.
    PZDR.!! :))
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 20:51
    O "Hyżne" też, nikt mi tego nie wytknął tylko Ty. Nie sprawdziłam pisowni, a
    nie wiem dlaczego przyczepiło się do mnie "H". Ale nie tylko, czytając Twoją
    korespondencję mogę wywnioskować, że aureolki nad głową nie masz i nie chodzisz
    w "przydeptanych kapciach". Na pewno jesteś spokojnym i statecznym facetem???!!!
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 14.05.02, 00:03
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > O "Hyżne" też, nikt mi tego nie wytknął tylko Ty. Nie sprawdziłam pisowni, a
    > nie wiem dlaczego przyczepiło się do mnie "H". Ale nie tylko, czytając Twoją
    > korespondencję mogę wywnioskować, że aureolki nad głową nie masz i nie chodzisz
    >
    > w "przydeptanych kapciach". Na pewno jesteś spokojnym i statecznym facetem???!!
    > !

    OJ, już dobrze - sorki za uwagę ;)
    A papcie ostatnio kupiłem ;) - tamte miały już 2 m-ce, były stare... :(
    Spokojny to ja jestem... - dopóki się nie zdenerwuję, trochę nerwowy jestem -
    stres: praca, życie itd.
    Ale jestem również bardzo sympatyczny i towarzyski :))


    A z tą aureolką - to o co bliżej chodzi??;)
    PZDR.!
  • Gość: Aga IP: *.tpnet.pl 14.05.02, 13:09
    Każdy święty ma nad głową świecące kółko, dlatego go nie masz.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 14.05.02, 13:37
    Gość portalu: Aga napisał(a):

    > Każdy święty ma nad głową świecące kółko, dlatego go nie masz.

    Wiem, wiem... Myślałem, że mi powiesz to co masz konkretnego na myśli ;)
    Ale się wątek towarzysko-chorwacki zrobił, nie??? :))
  • Gość: Aga IP: *.tpnet.pl 14.05.02, 14:04
    Najlepsze wyjście na "odstresowanie urlopu", nie sądzisz?
    Moje odczucia co do wyjazdu nie wyglądają tak tragicznie jak WY to odbieracie,
    może faktycznie ujmuję to bardziej tragicznie pisząc niż myśląc. Nie jest tak
    żle, a za rok będzie jeszcze lepiej, prawda?
    Pozdrowienia dla "podbeskidzia"
  • Gość: Piotr IP: *.bphpbk.pl 15.05.02, 10:18
    Robiłem tą trasę rok temu . Zdecydowanie przez Austrię dlatego że to co
    stracisz w Polsce i Słowacji nadrobisz na austriackich autostradach .
    praktycznie jak wsiądziesz na autobahn zaraz za Żyliną to wysiądziesz w
    Karlowacu . Potem trzena odpocząć bo zaczynają się górki i w nocy nie jest
    dobrze jechać .
    Trasa : Kraków-Chyźne-Żylina-Bratysława-Wiedeń-Graz-Maribor-Karlować-Plitwice-
    Zadar.
    Uwaga na winiety w Słowacji (kup je w Polsce) i w Austrii kup je na granicy .
    powodzenia.
  • Gość: Piotr IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 11:26
    Austria wydawała mi się lepsza dla tych, którzy mają super samochody i śmigają
    ponad 160/h. Czy wyjeżdżając ok. 18.00 (rano w HR)i jadąc najwyżej 120/h też
    opłaca mi się bardziej przez Austrię? szybciej i taniej?
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 15.05.02, 21:01

    >
    > Trasa : Kraków-Chyźne-Żylina-Bratysława-Wiedeń-Graz-Maribor-Karlować-Plitwice-
    > Zadar.
    > Jestem ciekawa w jakim czasie pokonałeś tą trasę,czy gdzieś nocowałeś?
  • Gość: noras IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 15.05.02, 22:24
    Też bym polecał podobną trasę - jedna poprawka - po co się pchać przez
    Słowację, jak można prościej: Cieszyn, Brno, Wiedeń, Graz, Maribor, Zagreb,
    Plitvice - i dalej gdzie kto ma wylądować na wybrzeżu. Proponuję jechać w nocy -
    mniejszy ruch. Tą trasą (do Senj`a) (2000 r.) favoritką z 4 os. na pokładzie -
    wyjazd z Krakowa ok. 16, na miejscu 10 rano następnego dnia.
    Autorka wątku pisała, że dojeżdżała nad polskie morze - 100 km w Polsce jest
    nieporównywalne do 100 km za granicą. W zasadzie od Czech jedzie się szybko,
    równo i wygodnie - dziury, wyboje i koleiny to typowy polski wynalazek.
    A propos jedzenia - nie bójcie sie chorwackich knajp - jedzenie tanie i super,
    szczególnie świeżutkie owoce morza. Polecam, naprawdę warto - gdy byłem tam
    pierwszy raz jadlem puchy z Polski - nie zrobię tego nigdy więcej, bo owszem,
    żarcie w sklepach jest trochę droższe niż w Polsce, ale za to w knajpach
    znacznie taniej.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 22:58
    Ile to jest -"tanio" za obiad dla 4 osób w restauracji? Oprócz tego są jeszcze
    śniadania i kolacje, więc jadnak trochę "puch" węzmę. Słyszałam, że
    takie "polskie dziury i wyboje" można spotkać w rejonie Balatonu? Nie wiesz coś
    o tym?
  • Gość: noras IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 22.05.02, 22:50
    Nie podam Ci konkretnie cen, natomiast generalnie taniej niż w Polsce, no i
    można spróbować świeżych owoców morza (w granicach 20 zł obiad). Natomiast
    jeśli idzie o węgierskie drogi to moje wrażenie z okolic Balatonu jest
    paradoksalne - od Budapesztu jechaliśmy autostradą, która jest do d.. -
    płytówka i strasznie trzepie. Wjechaliśmy na obiad do Sekesf...var i potem
    jechaliśmy świetną (równą, bez dziur) równoległą do autostrady drogą (w atlasie
    żółta). Tak więc jeśli chcesz być szybko nad ciepłym morzem, polecam drogę
    przez Austrię - naprawdę warto (a z Suchej czy do Chyżnego, czy do Cieszyna
    jeden pies).
  • Gość: noras IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 22.05.02, 22:53
    Pisząc 20 zł miałem na myśli 1 osobę.
  • Gość: Aga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 11:24
    Znalazłam nowa trasę, ma 945km i prowadzi na mapie głównymi drogami. Napisz czy
    jechałeś i jak wygląda to w terenie a nie na mapie.
    Zwardoń-Zilina-PovazskaBystrica-Dobra-Trencin-Oravne-Bratislava-M1-M15-Repcelak-
    Szeleste-Szombaly-Lendava-Cakovec-Varażdin-Zagreb-Karlovac-Slunj-Gracac-Murvica-
    Biograd.
  • Gość: noras IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 28.05.02, 22:53
    Niestety, nie znam tej trasy - nie pomogę Ci. Pamiętaj o tym, że droga głowna
    jeśli jest jednopasmowa, to są na niej ciężarówki i różne inne wolnobieżne
    pojazdy, które trzeba wyprzedzać, oraz przejazdy przez wsie i miasta, gdzie za
    szybko nie pojedziesz. Na długą trasę polecam jednak dwupasmówki i autostrady.
    Wracając z Francji do wjazdu do Słowenii (cały czas autostrady) średnią miałem
    ok. 100 km/h potem (trochę dróg głównych w Słowenii, aczkolwiek b. dobrych,
    trochę w Austrii Wiedeń - Brno) spadła tak, że całość trasy wyszła ok. 75 km/h.
    Więc wychodzi, że na drogach głównych przy normalnej jeździe średnia jest ok 50-
    60 km/h - czyli u celu będziesz szybciej jadąc 1100 km autostradą niż 900 km
    drogą główną. Prawdopodobnie też taniej (auto pali mniej przy stałej prędkości
    niż przy ciągłych przyspieszaniach i zwalnianiach).
    Jeszcze co do jazdy przez samą Chorwację - odradzam jadranską magistralę jako
    drogę na dłuższą odległość - raczej jeśli chcesz wylądować na środkowym
    wybrzeżu to z Karlovaca na Duga Resa (droga zółta, ale dobra), jeśli niżej to
    przez Plitvice. Magistrala jest piękna widokowo, ale cholernie kręta i kierowca
    ma jej po 30-40 km serdecznie dość.
  • Gość: Kicur IP: *.bielsko.msk.pl 29.05.02, 00:51
    Ja jechałem, znam tą trasę, ale... słuchaj Norasa... mówi dobrze! To jest
    męcząca trasa, krótsza km, ale dłuższa czasowo (dużo), poza tym nie jest aż
    tyle krótsza w praktyce, jak to wychodzi z obliczeń - sprawdziłem.
    Prawdpodobnie chodzi o przejazdy przez różne mnóstwo miejscowości, co nie do
    końca można obliczyć. No i jest też większe prawdopodobieństwo zbłądzenia --
    ciągle trzeba uważać.
  • Gość: Piotr IP: *.bphpbk.pl 16.05.02, 15:28
    Było tak;

    Wyjechaliśmy w 2 samochody z Krakowa o 5.30 . na pokładzie aut było po 4 osoby
    w tym po 2 dzieci (małych w tym jedno, wymagajace specjalnych akcji przy
    dokarmianiu ) . Do karlovca dojechaliśmy około 20.00 więc nie był to rekord świata
    ale były ze 3 - 4 postoje po około godzinkę . Spaliśmy w Karlovacu nocleg około
    100 Dm od rodziny (jest sporo kwater na trasie Karlovac - Plitwice . Co do
    prędkości to nie wariowalismy czyli na szosie średnio 70-100 a na autostradzie
    120 - 150 . Zdecydowanie polecem spanie przed drugą turą bo jazda w nocy po
    krętych chorwackich drogach jest wymagająca . Uwaga po deszczu asfalt chorwacki
    jest śliski bardziej niż u nas i z chamowaniem jest trudniej chyba że jest abs .

  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 16.05.02, 16:07
    jaki był przejazd przez Słowację(oznakowanie dróg,winiety)wszyscy jadą przez
    Czechy,jako jeden z nielicznych wybrałeś Słowację-dlaczego?
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 16.05.02, 21:52
    jeszcze jedno pytanie,czy możesz policzyć koszt przejazdu(same winietki)
    Słowacja-Austria-Chorwacja
  • Gość: Piotr IP: *.bphpbk.pl 17.05.02, 09:01
    Przez Słowację dlatego bo chciałem skrócić przejazd przez Polskę i nie chciałem
    przekraczać granicy w Cieszynie bo jest tam większy ruch tranzytowy jeśli
    chodzi o TIRY . Troszkę też z uwagi na dość ładne krajobrazy w górach Sowacji.
    Innego wytłumaczenia nie ma trasy są porównywalne zarówno przez Czechy jak i
    Słowacje początkowo traci się dużo czasu z uwagi na brak autostrad . Wydaje mi
    się że w Czechach jest wiekszy ruch ale tylko mi się wydaje . No chyba że
    chcesz poszaleć w strefie wolnocłowej w Znojnie to jedź przez Czechy a jeśli
    nie to trzeba się jakoś przeturlać do miejscowości Pjestany i dalej jest już
    dobrze bo jest "autobahn" aż do Karlovaca . Trasy w Słowacji są dobre co do
    nawierzchni co do oznaczeń to są mniej wyraźne niż polskie trzeba się
    przyzwyczaić . Uwaga na ruch na obwodnicy Wiednia jeśli trafisz tam rano 8.00 -
    9.00 to są korki podobnie jest po południu około 17 najgorzej jest w piątki i
    niedziele z uwagi na wyjazdy weekendowe . Ja w ogóle ominąłem Wiedeń - po
    normalnych drogach zaraz za granicą Słowacką lecz trzeba dysponować dobrą mapą.

    co do cen winietek :

    Słowacka na 15 dni kosztuje 60 SKK (około 6 PLN) lecz kup ją w Polsce jest
    troszkę droższa .

    Austriacka 10-dniowa kosztuje 7.60 Euro (około 30 PLN) da się kupić na granicy
    austriackiej jeśli nie będzie to niedziela .

    W Slowenii (Maribor) opłata za przejazd kawałkiem autostrady wynosi około 1,5 Eu

    W Chorwacji cena jest też podobna (rok temy było to chyba 5 DM )

    Paliwo najtańsze jest w Slowenii .

    O ile nie mając winietki słowackiej można jakoś sobie poradzić dyskutując z
    Polcjantami słowackimi to w Austrii nie ma dyskusji i jest mandat około 500 PLN
    minimum a Policja autostradowa w tym jest skuteczna i namierza klienta bardzo
    szybko .
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 17.05.02, 18:42
    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedż.Jeszcze jedno małe pytanko:
    JAK OMINĄĆ WIEDEŃ ?(jadąc od Bratysławy),czy to jest ten zakręt w prawo o
    którym mowa w wątku ,,Wróciłem z Makarskiej..."i o którym pisze gość AHA ?
    Czy mapa Europy wystarczy?
  • Gość: Piotr IP: *.bphpbk.pl 20.05.02, 08:42
    ja nie uzywam atlasu . lepsze są mapy najlepiej
    danego kraju . Jest taka seria w czerwonych okładkach nie znam nazwy
    wydawnicywa .
    a co do trasy omijającej Wiedeń:

    Location Road Follow direction Distance Time

    Bratislava (SK) Staro Mestska 0,0 0:00
    Staro Mestska -> 2;61 0,8 0:01
    2;61 -> 2 1,6 0:02
    2 -> D2;E65 2,8 0:03
    D2;E65 -> 61;E58 3,5 0:03
    Bratislava >< 61;E58 -> E58 4,4 0:04
    Berg >< E58 -> B9;E58 4,5 0:04
    B9;E58 -> 5,4 0:05
    -> B50 8,1 0:09
    B50 -> B10;B50 20,6 0:24
    Parndorf (A) B10;B50 -> B50 30,5 0:36
    B50 -> S31 62,8 1:09
    Eisenstadt S31 Wiener Neustadt 68,7 1:14
    Mattersburg S31 -> S4 Wiener Neustadt 78,7 1:22
    Wiener Neustadt S4 -> A2;E59 Graz 95,7 1:37
    Seebenstein A2;E59 Graz 106,5 1:43
    A2;E59 -> A2;E59;E66 176,8 2:26
    Graz-Ost A2;E59;E66 -> A2 Graz 226,1 2:55
    Graz-Münzgrabenstraße A2 -> 229,5 2:57
    -> B70 233,0 3:07
    Graz (A) 234,5 3:10

    w lewej w pierwszej z lewej kolumnie masz kolejne misjscowości
    podaj mail to wyślę obrazek z mapą .
    szerokiej drogi . pozdro .
  • Gość: fama IP: *.euro-net.pl 21.05.02, 15:48
    dziękuję,dziękuję,dziękuję
    miremar@wp.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka