Dodaj do ulubionych

Jechać nocą czy dniem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 18:23
Wybieramy sie samochodem na Krk z dwójką małych dzieci i zastanaiamy sie czy
pojechać na 2 razy w ciągu dnia, czy opcję jazdy nocą, kiedy dzieciaki śpią i
w spokoju można sie przemieszczac. Jakie macie doświadczenia?
dziękuję
Edytor zaawansowany
  • Gość: pawulon IP: *.chello.pl 14.06.07, 18:30
    zalezy któredy jedziecie, czy macie klimę, w jakim wieku są dzieci?
  • Gość: Miroslaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 18:39
    I skąd jedziecie :) Bo jeżeli z gdyni to inne podejście niż z Sosnowca :)
  • Gość: tymona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:28
    Jedziemy z Poznania, chcemy jechać przez Niemcy, klimatyzację mamy, a dzieci
    mają: 3 latka (i jazda ok.4-5 nie jest już dużym problemem) i 1,5 roczku (i
    jazda 2 godzinna nie jest problemem - zakładając, że przez 1,5h Mała śpi, bo
    potem słychać głównie krzyki, a zabawianie skutkuje przez jakieś 10 sekund) Tak
    więc jazda nacą to głównie ze względu na młodsze dziecko.
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 14.06.07, 22:34
    Jadąc z Poznania z dziećmi i tak bedzie Ci trudno zrobić Chorwacje na jeden
    strzał . A jak mawiał Gregori z 4 pancernych - nocna robota/ jazda/ to zła
    robota . Sas
  • Gość: pumis IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.07, 23:33
    My jeździmy tylko nocą z Katowic, na Rivierę Makarską z postojem na odpoczynek,
    tak ok. 1 godziny, przejazd zajmuje 14-16 godzin. Jeżeli masz zmiennika i
    potrafisz przejechać samochodem więcej niż "do roboty" to śmiało możesz jechać
    nocą. Ja zmiennika nie posiadam i zawsze daję radę, jak mnie muli, ok.3-4 w
    nocy za tunelami, to robimy krókie postoje na oddech i jazda dalej.
    pozdr.
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 15.06.07, 09:09
    A czy doczytałeś ,że Tymona jedzie z małymi dziecmi ? A Twoje zapewnienia ,że
    zawsze daje rade są żałosne. Chyba nie myślisz ,że twoja bohaterska postawa
    16godz za kierownicą przyspozy ci na tym forum splendoru? Sas
  • dorcia1234 15.06.07, 09:14
    dokladnie tak, my wolimy pojechac wolniej, nawet z 2, 3 noclegami po drodze,
    zawsze można coś ciekawego zobaczyć a dojechać na miejsce w 1 kawałku. Tym
    bardziej że wyjeżdżamy z Gdyni i droga przed nami daleka a kierowca tylko jeden
    --
    www.pajacyk.pl
    ulubione forum:
    <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090">GWIAZDECZKI
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 09:16
    My jedziemy z Warszawy-mamy na pokładzie 3 letnią dziewczynkę-wyjeżdżamy ok
    godz 19 stej wieczorem czyli jazda w nocy i na raz ale jest nas czworo dorosłych
    i każde ma prawko...Ale generalnie jazda w nocy jest moim zdaniem bardziej
    komfortowa,jest chłodno dzieciaki śpią i w miarę pusto na drogach.Ale decyzje
    musisz podjąć po przeanalizowaniu wszystkiech aspektów.Szerokiej drogi i udanego
    urlopu.Pzdr600
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 09:37
    Ja na Krk jechałem w dzień, ale mieszkam niedaleko Bielska. Wyjechałem o 7 rano,
    na miejscu byłem ok. 19.30, po drodze dwa dłuższe postoje (po ok. 45 min.) w
    Austrii i już w Chorwacji (tankowanie). No, ale z Poznania jechałbym jednak z
    noclegiem, szkoda zdrowia (a może i życia).
  • Gość: alik IP: *.aster.pl 15.06.07, 17:10
    ludziska jeżdżą nocą a potem tyle wypadkow Polaków na Węgrzech czy Austrii bo
    ich zmula
  • Gość: gtw IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.06.07, 17:43
    Lepiej za dnia, po pierwsze jest to dla was naturalna pora aktywności, nocą
    jazda zawsze jest trudniejsza, poza tym lepiej się trochę pomeczyć za dnia z
    dzieciakami a potem wszscy razem odpocząć po dojechaniu na miejsce niż jechać
    nocą za śpiącymi dziećmi, a potem za dnia zdychać kiedy one bedą na pełnych
    obrotach...
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 15.06.07, 20:54
    Wielu naszych rodaków jeździ nocą ze zwykłego skąpstwa. Praca do 16.00 kapiel
    obiadek i naprzód. Tu zaoszczędze na urlopie tam na noclegu . A bezpieczeństwo
    i mninmum komfortu to sprawy ..trzeciorzędne. Sas
  • Gość: gtw IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.06.07, 22:09
    Dwa lata temu byliśmy w BG, rok temu w CG, jechaliśmy z Rzeszowa, i tu i tam po
    ok. 1300 km. W tamtą stronę jechaliśmy z noclegiem po drodze w dwa samochody, i
    my i znajomi z 3-4-letnimi dziećmi. Dzięki temu na drugi dzień można było
    dojechać na miejsce wczesnym popołudniem bedąc w miarę wypoczętym. Z powrotem
    za każdym ramem wracaliśmy non-stop - ok. 24 godziny jazdy wliczając postoje.
    Po powrocie wyspane w czasie jazdy dzieci sprzedawaliśmy dziadkom, a sami
    waliliśmy się do wyra odespać jazdę...

    Jeszecze raz odradzam jazdę nocą i non-stop, nawet ze zmiennikiem. Druga osoba
    i tak nie powinna spać, bo wtedy kierowcy najlatwiej wpaść w sennośc i popelnić
    błąd. A kiedy dojedziecie na miejsce sami bedziecie padać na twarz, a dzieci
    bedą chciały wtedy dokazywać...
  • ewa2000ewa 15.06.07, 22:43
    Niektórzy jadą noca bo maja małe dzieci, które bardzo marudzą w samochodzie, a
    noca jest szansa że dzieczaczki prześpią kilka godzin. Nie kazdy robi to ze
    skąpstwa, takie subiektywne oceny są wkurzające.
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 16.06.07, 10:09
    A czy w dzień male dzieci nie mogą spać? Sas
  • Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.07, 13:35
    Widac ze ten Sas to dzieci nie ma...
    Generalnie jakas masakra
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 16.06.07, 14:47
    Możesz jasniej . Mam dzieciaki i w kolejnych wyjazdach do Chorwacji spały
    wtedy kiedy mialy na to ochotę. A twoje dzieciaki potrafia spac tylko w nocy?
    Sas
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:36
    Kilka lat temu postanowiłem jechać przez noc spod Bielska aż do Molunatu
    (absolutny koniec Chorwacji, 30 km za Dubrownikiem, przy granicy z Czarnogórą).
    Wyjechaliśmy ok. 16.00, zmrok zaczął się przy przekraczaniu granicy SK-A, noc -
    przez Austrię, Słowenię i Chorwację. Potem zatrzymaliśmy się przy jakiejś
    restauracji przy zjeżdzie z autostrady w stronę Bośni. Wczesny ranek i do
    południa jazda przez Bośnię. Potem znów wjazd na teren Chorwacji i będąc jakieś
    100 km od mety, już na magistrali adriatyckiej, tak mnie zmuliło (mimo kilku
    postojów na głębszy wdech i kawę), że tylko cudem uniknąłem czołówki z TIRem.
    Ledwie dojechałem do końca. Wszystkim odradzam noc, najgorzej jest zawsze nad
    rankiem. Lepiej kimnijcie się nawet na 1 godzinkę w aucie przy jakimś zajeździe
    niż próbować ryzykować życie swoje i rodziny.
  • Gość: wojtek z lublina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:55
    a jak wypada porównanie BG z CG - sam w tym roku zastanawiam się który z tych
    krajów wybrać, też jade z czteroletnim dzieckiem, dzięki z a odpowiedź.
  • makare1 16.06.07, 00:14
    Byliśmy w zeszłym roku (2 dzieci- wówczas 2 i 7 lat). Oboje prowadzimy. Ja wolę
    dzień! W tamtą pojechaliśmy na 2 razy - nocleg na Słowacji.Z Łodzi na Krk.
    Wracaliśmy z Trogiru na 1. 17-godzin z przerwą na obiad-ok.1,5 godz. Ja nie
    umiem spać w trakcie jazdy, mąż drzemał jak prowadziłam.
  • anula.a1 26.06.07, 13:05
    Makare1 - a gdzie nocowaliscie na Słowacji - mozecie coś polecić? Iile mniej
    więcej godzin jechaliście z Łodzi na Słowację i ze Slowacji do Trogiru?
    Wybieram sie tam w tym roku i i w jedną stronę nocuje koło wiednia, ale w druga
    stronę chcialabym właśnie gdzieś na Słowacji. Dzięki za odpowiedź:)
  • Gość: Tymona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 13:28
    Jadąc nocą na pewno nie kierujemy sie skąpstwem, ale ze względu na dzieci,
    które w nocy będą spać cały czas (a przynajmniej przez wiekszość czasu), a w
    dzień spanie zajmuje im max.1,5 godziny. Do tej pory podróżowaliśmy zawsze w
    dzień, a nasza córka dawała sie nam mocno we znaki, no i nigdy przejazd nie był
    tak długi jak do Ch. Stąd pomysł jazdy nocą.
    ps.Dziękuję za Wasze opinie
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 16.06.07, 14:49
    A czy ktos bierze pod uwagę - nocną awarię samochodu? Czy moze wasze autka sie
    nie psują? Sas
  • des4 16.06.07, 17:23
    Przy tak długich trasach osoba na fotelu pasażera nie powinna spać, tylko
    pilnować aby kierujący nie przysnął. Nie jesteśmy kierowcami tirów
    pzyzwyczajonymi do długich tras i bezsennych nocy. Sen pasażera to proszenie
    się o tragedię. Sam wiem z własnego doświadczenia że przysnać można w sekunde i
    gdyby nie pasażer mogłoby by być nieciekawie.

    I zgadzma się z opinią że lepiej jechać w dzień. 4-5 letnie dziecko może się
    już zając książeczką, gra elektroniczną czy filmem na dvd/laptopie,
    póltoraroczne też da się spacyfikować, zresztą taki maluch jeszcze i tak śpi
    normalnie dość sporo w dzień. Dzięki temu na miejsce dojedziecie w formie
    zamiast zarywać noc na jezdę ze śpiącymi dziećmi, a potem dogorywać, bo dzieci
    po przyjeżdzie na miejsce raczej nie dadzą wam pospać...
  • ewa2000ewa 16.06.07, 21:08
    moje dziecko ma rok i nie mozna mu narzucic kiedy ma spac, noc jest pora gdy
    naturalnie zasypia. niech sas sie nie madrzy.
  • Gość: krystek IP: *.enterpol.pl 16.06.07, 21:17
    proponuję samolotem nie będzie tego tematu..i tak każdy zrobi po swojemu,po co
    te nerwy/??
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 17.06.07, 10:43
    A roczne dziecko to juz rozróznia dzień od nocy ?
  • Gość: R.S. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 18:00
    sas
    jak będziesz miał coś mądrego do powiedzenia
    to się odezwij
  • Gość: marx IP: *.zakoniczyn.net 17.06.07, 09:54
    my jechaliśmy z Gdańska na 2 rzuty. Pierwszy na południe polski i za
    wałbrzychem nocleg i dzionek na złapanie sił. Potem z ałbrzycha na noc. Tk.
    wyjechaliśmy o 17 synek do 22 odlądał film a potem padł i do 7 rano byl spokoj.
    O 7 rano bylismy w chorwacji. Nocą się lepiej jedzie bo 1) mniejszy ruch, 2)
    cisza w aucie i i maly pershing go nie roznosi, 3) większe predkości średnie. I
    rano do 12 2 bajki i jesteśmy na miejscu.
  • ewa2000ewa 17.06.07, 21:20
    Tak, roczne dziecko odroznia dzień i noc, i śpi nocą. W tym wieku dziecko ma
    juz ustawiony zegar biologiczny. Na tym kończę ten wątek. Tymona prosiła o
    radę, a nie o ocenę, jaką sas wystawia wszystkim, ktorzy mają inne zdanie niz
    on.
  • Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.07, 21:26
    Skąd się ten gosc wziął???
    Jest tu jakis op na tym kanale?
    Szkoda ze nie...
  • des4 17.06.07, 22:25
    nawet z rocznym dzieckiem dacie sobie radę tym bardziej że i tak w tym wieku
    dzieci śpią w ciągu dnia, za to nie będziecie zdychać kiedy dojedziecie na
    miejsce - wy zmęczeni a dzieci wyspane...
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 18.06.07, 10:15
    Ni panimaju. Sas
  • Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.07, 21:07
    Ja toże nie panimaju
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 18.06.07, 10:14
    Masz ''złote dziecko''.Ja nikogo nie oceniam , Ale z tego co widze to
    większość wypowiadających sie forowiczów zdecydowanie odradza jazdę nocą . W
    końcu to i logiczne i praktyczne. A ty zrobisz jak uwazasz . A twój zegar
    biologiczny jest za jazda w dzień czy za jazdą w nocy? Sas
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:18
    Jedni niech robią noclegi po drodze-inni niech jadą na raz-jedni niech jadą za
    dnia inni nocą-byle by jechać rozważnie,przemyśleć wszystko niezależnie od
    sposobu jaki się wybrało-zjeżdżać z drogi jeżeli zaczynamy robić się senni-po
    prostu zdrowy rozsądek,logiczne palnowanie i maximum ostrożności i będzie
    ok.Pozdrowienia dla wszystkich-szerokiej i bezpiecznej drogi i udanych wczasów.
  • Gość: a IP: 83.16.17.* 18.06.07, 10:25
    popieram w całej rozciągłości ( sam jeżdze noca od zawsze i obyło sie bez
    problemow)
  • ewa2000ewa 18.06.07, 10:35
    Udanych wakacji, po powrocie piszcie o wrazeniach.
  • Gość: rena IP: *.chello.pl 20.06.07, 17:16
    My też odkąd mamy dzieci na długie trasy jeździmy tylko nocą.I jakoś wszyscy są
    zadowoleni:).
    Tym razem wybieramy się do Czarnogóry i też pojedziemy nocą(przez Austrię i
    chorwację).Jedynie wybierając trasę przez mniej cywilizowane terene,np. Bośnię
    czy Serbię jedziemy w dzień ze względów bezpieczeństwa.Jakoś po wojnie jeszcze
    tam nie okrzepło.
  • Gość: Maqowiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 01:07
    opis tras do Czarnogory znajdziecie na stronie:
    www.czarnogora.webpark.pl/car.htmPozdro
    Maqowiec
  • Gość: kolo IP: *.aster.pl 20.06.07, 17:36
    kazdemu sie jezdzi dobrze do czasu az zasnie
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 09:23
    Słuchaj nie raz jechałem sam do niemiec-po pracy na raz 1100km-zabierałem z
    tamtąd auto i powrót-jadąc autobahnem czuje że już nie jestem żeśki,że oczy mi
    zaczynają się zamykać i od razu zjeżdżam na parking,rozkładam fotel zasypiam i
    jade dopiero kiedy się obudzę-pije redbulla i bez problemu lece dalej.Myślę że
    od momentu kiedy zaczynamy odczuwać zmęczenie,znużenie czy senność do zaśnięcia
    za kierownicą jest na tyle sporo czasu że każdy zdąży zjechać.
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 21.06.07, 10:51
    Własnie tacy jak ty są najwiekszym zagrozeniem na drodze. Pisze ze śląska i
    śmiertelne wypadki tych co po pracy jadą na noc do domu to prawdziwa plaga. A
    twoje porady że - zdążysz zjechać są zatrważające. Sas
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 11:19
    Człowieku-chyba napisałem że nie jade za wszelką cenę tylko wtedy gdy czuję sie
    dobrze-jak zachciewa mi się spać to zjeżdżam na parking.Przeczytaj moje
    wcześniejsze posty to może zmienisz zdanie.
    A poza tym czy ty masz wogóle jakieś czucie swojego organizmu??Ja pracuje 40 km
    od miejsca zamieszkania(robie 40tys km rocznie)-za granicą autem byłem już chyba
    z 10 razy w całej europie i myśląć po twojemu to najlepiej zostać w domu i sie
    nie ruszać.
    Ps największym zagrożeniem jest brak zdrowego rozsądku,wyobraźni i brawura,-np
    wyprzedzanie na trasie poznańskiej zakładając że ktoś kto jedzie z naprzeciwka
    cie widzi i usunie ci sie z drogi oraz także kontynuowanie jazdy pomimo
    pierwszych oznak senności i zmęczenia.Pzdr.
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 21.06.07, 11:27
    To ty poczytaj jaki jest przewodnie pytanie zadane przez Tymona. Nie chodzi o
    kaskaderskie wyczyny ale o jazde z dwójka małych dzieci . To ze duzo jeździsz o
    niczym nie swiadczy . Nie tacy polegli na polu chwaly. Sas
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:09
    Przeczytałem wszystkie wypowiedzi-i brałem udział w dyskusji która dzięki tobie
    zamieniła się w wymienianie złośliwości-a ty chyba wszystkie rozumy pozjadałeś.
    Chyba ktoś ci na codzień nieźle daje w kość albo łóżkowe sprawy co sie nie tak i
    dlatego taki zgryźliwy jesteś.
  • Gość: alutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 15:49
    hehe łóżkowe sprawy są rzeczywiście coś nie w porządku, bo sas się nie
    odzywa:):)
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 21.06.07, 16:43
    I tak sie kończy wasza pomoc Tymonie w sprawie jazdy nocą. Noe potraficie
    prosto odpowiedziec na pytanie tylko dorabiacie głupią ideologię do swoich
    głupawych zaczepek? Sas
  • Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 11:54
    Nie glupawa tylko prawdziwa, biedny SAsie.
    Nie ma osoby, ktorej bys nie podpadl na tym i innych forach interentowych,
    zawsze masz swoje inne zdanie i zawsze musisz sie roznic od pozostalych; z
    reguly sa to poglady zenujace.

    A z tym lozkiem to trafili idealnie bo taka zgryzota musi sie skadś brać:!)
  • Gość: Sas IP: *.net81.citysat.com.pl 22.06.07, 13:46
    Byłem w chorwacji wiele razy . Jechalem za dnia i jechalem noca. Dlatego mogę
    autorytatywnie odnieść sie do pytania które zadał Tymon .TO jest mój pogląd i
    chyba nie tylko mój ,że jazda w dzień jest o wiele bezpieczniejsz niz w nocy.
    Co do podpadania - to że mam swoje zdanie to cos złego? Akurat w tym wątku to
    twoje zdanie popiera niewielu forowiczów. Ale jak juz nie potrafisz udowodnic
    swoich racji to jak każdy półgłówek przechodzisz na tematy , które nie do końca
    kogokolwiek obchodza . A gdyby nawet to co ? Jaki to ma wpływ na jazde Tymona
    do Chorwacji? Zyryzota moja bierze sie stąd ,że w te wakacje nie zobacze
    kochanej Wyspy Brać. sAS
  • Gość: Magda IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.07, 23:19
    Sas napisał:
    > Zyryzota moja bierze sie stąd ,że w te wakacje nie zobacze kochanej Wyspy
    Brać. Sas

    Zyryzota czyli zgryzota. Jeden z powodow, dla ktorych ten koles jest
    zakompleksiony na maksa...
  • Gość: p IP: *.chello.pl 28.07.07, 22:24
    sas i lipski , lipski i sas .itd ... przydało by się w końcu pojechać do CRO a
    nie głupio pird.....!
  • Gość: zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:06
    przejazd przez polskę i czechy jest fatalny, ach te dziurawe drogi.lepiej w
    austrii,luksusowo w słowenii i chorwacji.jedz na 2 razy w dzień.warto.
  • Gość: karol78 IP: *.spray.net.pl 22.06.07, 22:33
    ja sie wybiram noca i tez powodem jest dziecko 16 miesiecy. Na szczescie juz od
    bardzo dawna jakies 14 miesiecy odroznia dzien od nocy:) i w dzien spi jak
    zwykly chyba spac dzieci w tym wieku raz dziennie 1,5 h i ani minuty dluzej
    tym bardziej w samochodzie. A jak nie spi to niestety nie jest typem
    ogladajacym bajki na dvd i bardzo bardo ciezko ja czymkolwiek zabawic
    musialabym miec sto nowych zabawek a i to pewno by sie jej po 10 min znudzilo
    rozne sa dzieci ja sobie nei wyobrazam jazdy w dzien bysmy musieli jechac
    tydzien chyba
  • Gość: mała MI IP: *.nj.pl 23.06.07, 00:36
    mam większe dzieci lecz jade nocą. bo poprostu lubie :) UWIELBIAM NOCNĄ JAZDE !!
    mąż pierwszy zasypia a potem dzieci, a ja w tym momencie jestemn
    ajszczęśliwsza że nikt mi nie ględzi. lubie cisze i spokój. myślę że kazdy z
    nas preferuje inny rodzaj jazdy. wiec ile ludzi tyle opini.
    pozdrawiam mała MI
  • edziasz 23.06.07, 12:21
    ze względu na widoki w słowenii, chorwacji i bośni (niesamowite)pojechałabym w
    dzień, ale jednocześnie sama jestem matką 2 dzieci i wiem co to znaczy marudzące
    dziecko w samochodzie. Z moim starszym dzieckiem mogliśmy wszędzie i pojechać
    jak był mały i nigdy nie marudził, natomiast z młodszym dzieckiem od samego
    początku był problem z dłuższą jazdą, nawet teraz
  • Gość: tymona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 15:48
    Dziękuję za posty. Dzięki nim widzę,że jazda nocą też jest możliwa i nie jest
    wyrazem głupoty czy skąpstwa;-)
    pozdrawiam
  • Gość: eneo IP: *.109.64-86.rev.gaoland.net 24.06.07, 01:05
    Jazda nocą jest bez ensu. Po pierwsze to nie jest naturalna pora dla nas. Po
    drugie, co po dojeżdzie kiedy dzieci będą wyspane i pelne energii a wy
    będziecia padnięci po nocnej jeździe. Jak ktoś wyżej zauważył - nie powinno się
    jeździć ze śpiącym paszżerem - on musi pilnować aby kierowaca nie przysnął -
    tak więć na drugi dzień oboje będziecie zmęczeni i niewyspani, a dzieci będą
    dokazywać
  • Gość: zej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 19:04
    Ja preferuję jazdę nocną. Jestem z okolic Zielonej Góry, z domu wyjeżdżam około
    17,00. Między 1, a 2 staram sie znależ odpowiedni parking i tam około 3 godz
    pospać ( uważam , że to jest wystarczająco duzo czasu na częściową regenerację
    sił) i potem jade dalej. Jesli dziecko jest małe i nie potrafi długo usiedzieć
    w foteliku to pora nocna jest najlepsza.
  • Gość: ewa2000ewa IP: 81.210.21.* 24.06.07, 19:33
    Jak jedziecie nocą? Przez Austrię?
  • Gość: tymona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 20:02
    Tak właśnie planujemy - przez Austrię.
    pozdrawiam
  • Gość: kjkowal IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.07, 22:09
    Witam. Ja wyjeżdżałem z Gorzowa Wlkp. około godziny 18 i jechaliśmy przez
    Niemcy, za granicą niemiecką przekimałem dwie godziny i o 11 byliśmy na miejscu.
  • ankmur 26.06.07, 17:10
    jak wolisz to Ty decydujesz i wiesz kiedy Ci bardziej pasuje. My trase z
    Makarskiej do Warszawy jechalismy bez noclegu po drodze ze zmiana kierowcy
    dopiero w czestochowie. W jezdzie noca jest taki plus ze nie ma takiego ruchu
    na drogach a minus to widocznosc. Sa kierowcy ktorzy preferuja jazde noca. Sam
    decyduj co jest dla Ciebie lepsze. pozdrawiam
  • Gość: ewa2000 IP: 81.210.21.* 27.07.07, 23:04
    jechalismy noca w obie strony, dziecko przespalo podróż, jestesmy z tego wyboru
    bardzo zadowoleni
  • strincic 19.08.07, 16:26
    Apartments "Family Rinčić" are placed in little fishing village
    Poljica and are 10 km far from the main airport. They are only 8 km
    from Trogir which is beauty of Adriatic coast and is under UNESCO's
    protection.

    apartmanirincic.googlepages.com/home
    rincic-house.com/
  • Gość: Allegra IP: *.chello.pl 19.08.07, 17:28
    Potężnym argumentem za jazda nocą jest to, że w nocy przez np. Słowenię się
    jedzie, a nie stoi w korku, i to na patelni. Problemy (korkowe) zaczynają się
    juz koło Klagenfurtu i kończą dopiero po wjechaniu na autostradę za Zagrzebiem (
    a i to nie zawsze). A największy korek jaki w życiu widziałam na oczy zaczynał
    się w Rijece, a kończył dopiero przed Postojną - i to bynajmniej nie z powodu
    wypadku, tylko z powodu zmiany turnusu pod koniec sierpnia.
  • Gość: e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 07:22
    Napisz Allegra co ty w ogóle za trasę opisujesz! Klagenfurt, dalej
    wjazd na autostradę za Zagrzebiem? Z En-er-efu do Serbii?
  • Gość: Qba IP: *.icpnet.pl 20.09.07, 08:36
    Jeśli na Krk z Poznania to na 100% przez Niemcy - Berlin - Monachium - Salzburg
    (austria) Villach - Lubliana (Słowenia) - i Rijeka.
    Taką trasą wracałem w ostatnią sobotę z Chorwacji. Droga bardzo przyjemna. Do
    Rijeki około 1350 km, prawie w całości w autostradach, prócz małego kawałeczka
    na Słowenii od Postojnej do granicy chorwackiej. Zdecydowanie polecam jazdę za
    dnia w szczególności ze względu na bajeczne widoki w Austrii. Jednakże nie mogę
    pomóc co do miejsca noclegu, sam spałem w samochodzie na parkingu w Austrii,
    gdyż najtańszy nocleg w tym kraju (miejscowość FLACHAU) kosztował 52 euro za
    osobę (a ja byłem po urlopie).
  • Gość: mysiam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 08:54
    własnie w nocy w rocilam z Cro.
    jechalismy z 4 latkiem ,zarowno tam jak i z powrotem jechalismy w
    ciagu dnia
    wyjazd 6 rano z Katowic ,kilka postojow i o 21 bylismy w Drveniku
    (za Makarską)a stamtąd promem na wyspę
    Wcoraj wracalismy tak samo ,z tym ,ze wyjazd z Drvenika o 9 rano ,w
    domu bylismy po polnocy.
    Nasz syn super znosi wycieczki samochodowe ,wiec moze nie jestesmy
    miarodajni;))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka