Dodaj do ulubionych

Bałkańskie skarby

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 18:02
Czy ktoś był w tym roku na wycieczce bałkańskie skarby z biurem
Rainbowtours? Jest dużo opinii, ale z ubiegłych sezonów. Szczególnie
chodzi mi oto czy zmienili hotel w Serbii, który podobno był
straszny. Jak wyglądają warunki hotelowe w miejscowości pobytowej i
czy sama miejscowość jest atrakcyjna? Bardzo proszę o informację, bo
program jest fajny, tylko trochę martwią mnie warunki hotelowe w
Serbii i części pobytowej.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Zuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:49
    Ponawiam pytanie Anety, proszę o odpowiedź, na pewno już ktoś był na
    tej imprezie
  • Gość: Olaaak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 12:33
    To samo pytanie :)
    A kiedy jedziecie ??
    I czy orientuje sie ktos jakie są ceny na miejscu, podstawowych rzeczy tj. piwo, woda mineralna, papierosy, bułki chyba to wszystko z rzeczy pierwszej pomocy :] czy na tą wycieczke 60 euro kieszonkowego wystarczy ?? (nie licze wstepow bo to wiadomo minumim 55-60 euro)
  • Gość: zuzia IP: 158.75.197.* 30.06.08, 12:46
    ja jade 19 lipca:D nie moge sie doczekac ;)
  • Gość: Salmon IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 13.07.08, 13:05
    ja bylem na tej wycieczce w ubieglym roku.
    jesli chodzi o aktualne hotele to mozna zadzwonic bezposrednio do rainbow i
    spytac. na waszym miejscu poprosilbym tez aby potwierdzili mi nazwy hoteli mailem.
    moja relacja jest pod tym linkiem:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,67668855,67668855,0,2.html?v=2
    po roku od zakonczenia wycieczki mam mieszane uczucia: w zasadzie jestem
    zadowolony, bo zobaczylem wiele ciekawych miejsc, w trakcie poznalismy ciekawe
    osoby, z ktorymi milo spedzilismy sporo czasu (glownie w knajpach, ktore nie
    byly drogie). Z grugiej strony ciagle pamietam meczace kilkudziesieciogodzinne
    maratony w autobusie, kiepskie hotele, i pozostalo wrazenie, ze po prostu ktos
    mnie wydymal z kasy (=> czytaj: rainbow tours). drugi raz bym na ta wycieczke
    nie pojechal, ale ostatecznie jestem zadowolony, ze zobaczylem, to co zabaczylem.

    cena wycieczki w porownaniu z poprzednim rokiem raczej sie nie zmienila, ok 1300 zl.
  • Gość: sowa38 IP: *.tylda.net 17.07.08, 22:04
    Hej! Ja też jadę w tym terminie na ta wycieczkę. Czy ktoś wie coś
    więcej na temat tych hoteli???????????
  • Gość: Salieri IP: *.aster.pl 19.07.08, 13:32
    A ja jadę we wrześniu i też ciekawym jest wrażeń innych, tych co już byli. :)
  • Gość: zbig IP: *.toya.net.pl 19.07.08, 21:23
    czy naprawdę nikt nie wraca ;-0
  • Gość: Salmon IP: *.nordeabank.pl 25.07.08, 17:27
    tez jestem ciekawy tegorocznych opinii.

    niestety jak ktos wrocil to juz najczesciej nie ma ochoty pisac o
    tym na forum. chyba ze bylo wyjatkowo fajnie, albo cos mu sie
    wyjatkowo nie podobalo....
  • Gość: karolka IP: *.gfk.pl 04.08.08, 15:59
    I jak ktoś wrócił z tej wycieczki w tym roku i może coś napisać? Ja
    jadę 16 sierpnia i zaczynam się bać ...
  • Gość: kate IP: *.toya.net.pl 09.08.08, 14:53
    Hej Zuzia, napisz proszę jak było.
  • Gość: witek IP: *.173.20.198.tesatnet.pl 27.07.08, 16:03
    hotele kiepskie, ale za te cene to tez na cuda nie liczcie. Duzo ciekwaych
    miejsc, ale mozna by to wszystko lepiej zorganizowac. ogolinie -tak sobie
  • Gość: Zrzym IP: *.toya.net.pl 29.07.08, 20:18

    moze coś więcej?mam się bać
  • Gość: ja IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 07.09.08, 13:28
    sprobuje szczescia - moze znajdzie ten watek ktos, kto wrocil i napisze pare
    slow....
  • Gość: kate IP: *.toya.net.pl 08.09.08, 16:24
    Właśnie dzisiaj wróciłam. Było bosko. Niezapomniane wrażenia.
    Miejsce ostatniego noclegu zostało zmienione /w centrum miejscowości
    Pozega/. Nie ma się czego obawiać. Jak ktoś jest zainteresowany to
    napiszę więcej.
  • Gość: ANETA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 19:12
    Powiedz coś więcej o hotelach w części pobytowej , i w ogóle
    warunkach zakwaterowania, bo to był największy mankament tej
    wycieczki
  • Gość: kate IP: *.toya.net.pl 08.09.08, 22:56
    Pierwszy nocleg w hotelu w Sarajewie-bardzo dobre warunki-
    klimatyzacja,telewizor, lodówka z barkiem/platnym dodatkowo, ale
    ceny bardzo przystepne/,krytym basenem i sauną; drugi/najgorszy/w
    Medjugore-ciasne pokoiki, bez klimatyzacji, ale czysto i jest ciepła
    woda;
    Noclegi na pobycie, w miejscowości Ulcinji- w prywatnym pensjonacie,
    pokoje wyposażone w skromny sprzęt, ale z łazienką, klimatyzacją,
    balkonem, lodówką, telewizorem i co najważniejsze- czyste. Do plaży
    ok.15 minut spacerkiem, na stare miasto/koniecznie trzeba zobaczyć/
    ok.35 minut lub taksówką;
    Ostatni nocleg w miejscowości Pozega/ok 70 km od Belgradu/ też
    całkiem w porządku- hotel lata świetności ma już za sobą, ale jest
    czysto, łazienki z ciepłą wodą, telewizor, wadą jest brak
    klimatyzacji. Ogólnie jak na noclegi w ramach wycieczki obiazdowej
    to warunki całkiem niezłe.
  • Gość: kate IP: *.toya.net.pl 08.09.08, 23:39
    Ten ostatni nocleg został zmieniony, więc nie obawiaj sie warunkow,
    jakie opisywane były wcześniej. Miejscowość Ulcinji/część
    pobytowa/jest bardzo rozciągnięta w terenie. Najpiękniejsza jest w
    części starego miasta. Koniecznie trzeba wejść na mury obronne z
    których jest ładna panorama na miasto i zatokę z tzw. mała
    plażą.Spacerując po murach na pewno trafisz do uroczej knajpki
    położonej na stromo schodzącej w morze skale. Serwują tu dania
    głównie rybne i polecam likier gruszkowy /kruskovac/ lub wino
    czerwone vranac- cennik na tablicy przy wejściu na teren tej
    knajpki.Właściciel jest autorem przewodnika po Czarnogórze w języku
    polskim i lubi Polaków. Poza tym na starym mieście są sklepy,
    restauracje, kawiarenki, dyskoteki- wszystko czynne do późnych
    godzin wieczornych. Warto spróbować typowej dla Czarnogóry potrawy,
    która się nazywa "burek". Jest to rodzaj naleśnika z mięsem lub
    serem; sprzedawany w piekarniach/na wynos, krojony w porcje/ lub
    kafejkach, cena 1 euro. Poza strym miastem Ulcinji to typowo
    wypoczynkowa miejscowość, trochę jednak zaniedbana i niezbyt czysta.
    Acha, z hotelu jest bardzo blisko do marketu, w którym można kupić
    to co w każdym naszym sklepie, można płacić w euro.
  • Gość: kate IP: *.toya.net.pl 09.09.08, 15:35
    Ta knajpka na murach starego miasta w Ulcinji/lub Ulcinja/nazywa się
    chyba Antigona. A to co mówi właściciel na temat autorstwa
    przewodnika w języku polskim to raczej blef w celu zwabienia
    turystów z Polski, ale i tak warto tam zajść, aby sącząc wino
    podziwiać z tarasu piękne wdoki na zatokę.Czy jeszcze jakieś
    praktyczne informacje na temat wycieczki "Bałkańskie Skarby"?
  • Gość: ja IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 21.09.08, 21:12
    "można płaćić w euro" - hihi. euro to w czarnogorze oficjalna waluta - tak jak
    złotówka w polsce.

    wyrazenie, ze mozna tam placic w euro jest troche niefortunne. ale sie czepiam -
    przepraszam :)
  • Gość: blablabla IP: *.chello.pl 14.12.08, 16:40
    Ja byłam na tej wycieczce we wrześniu tego roku. Ogólnie wycieczka była super
    jak dla mnie a przewodniczka również (bardzo obrotna dziewczyna i dobrze znająca
    Bałkany). Piszecie tu o hotelowych standartach, sądzę że należy pamiętać że te
    1300 to nie jest wielka kwota, a noclegi raz są fajne raz mniej ale z reguły tam
    gdzie jest mniej sympatycznie jest to tylko jedna noc, z kolei tam gdzie spędza
    się np 3 dni standart jest moim zdaniem bez zarzutu (telewizor, łazienka,
    przyzwoite śniadania i obiadokolacje z możliwością wyboru dań oraz cregularne
    sprzątanie). Moja rada prosze pamiętać że ta wycieczka jest dla osób lubiących
    duuużo zwiedzać mało odpoczywać, czasu na odpoczynek jest niewiele codziennie
    wychodzi się z hotelu o 7 wraca nawet ok 20/21. Ja na to się nastawiłam i jestem
    bardzo zadowolona. Magiczne miejsca, z ciekawą przeszłością i niezapomniane
    wrażenia. Może stolica Albanii-Tirana taka mniej sympatyczna dla turystów ale
    również warta zobaczenia. Ludziom ciekawym Bałkanów i lubiącym być w ruchu
    szczerze polecam!!! Podsumowując także jadąc na własną rękę na pewno w wielu
    miejscach bym sie nie dogadała (kiepska znajomość angielskiego w tych
    państwach), tak szybko nie przemieszczała i nie miała pojęcia o takich
    miejscach-perełkach które zobaczyłam. Pogooooda piękna. Jeszcze raz
    podziękowania dla pani przewodnik Moniki F. :)
  • 16.12.08, 13:19
    Wybieram sie na tę wycieczke w maju 2009.
    Powiedzcie jak jest z granicami- czy długo się stoi na przejścich
    granicznych, czy są kontrole celno-paszportowe? Nie chciałabym
    spędzic urlopu w autokarze.
  • Gość: blablabla IP: *.chello.pl 29.12.08, 15:04
    Wiesz to są specyficzne granice w Serbii zresztą sama zobaczysz :) najdłużej ile
    się czeka to może 45 min. Tyle my czekaliśmy wjeżdżając do Albanii ale
    generalnie wszystko idzie bardzo sprawnie. Jedni paszporty sprawdzają, a nawet
    stawiają stemple inni wogóle. U nas na wycieczce wszystko było zgodnie z planem
    i harmonogramem podanym w katalogu i na stronie Rainbow Tours no oprócz tego że
    w Sarajewie wogóle nie zwiedza się Stadionu bo jest tam teraz stworzony cmentarz
    i to nam powiedziano od razu co jest dziwne bo chyba wiedzieli to wcześniej,
    cmentarza nie tworzy się z dnia na dzień i trochę nas zaskoczyło. Ja byłam we
    wrześniu i i tak było bardzo gorąco (ok 40 stopni lub więcej) więc czas spędzony
    w autokarze był czasem przyjemny.
  • Gość: haw-ra IP: *.chello.pl 10.01.09, 07:09
    Ja jadę w pierwszej połowie sierpnia 2009. Wiem, że granice
    przejeżdża się szybko, na serbskiej granicy to wiem jak wygląda.
    Czy jest trochę czasu na zakupy. Czy zwiedzanie odbywa się prawie
    biegiem. Jest dużo pozytywnych opinii na forum.
  • Gość: haw-ra IP: *.chello.pl 10.01.09, 07:23
    Z roku na rok to chyba zmieniają te hotele na lepsze. Trasa jest
    bardzo ciekawa. Czy ten hotel w Ulcinj to Olympic. Czytałam, że
    część pobytowa jest też w Risan i czy w hotelu Teuta. Jak
    komunikacja miejska w tych miejscowościach. Jeśli ktoś chciałby
    jechać do innych miejscowości to są jakieś połączenia.
  • Gość: blablabla IP: *.chello.pl 29.01.09, 08:37
    My czasu mieliśmy sporo, czasem zwiedzanie rzeczywiście było szybkie i nie
    nadążalismy robić zdjęć no ale to wszystko zależy ile się gdzieś jedzie, na ile
    się zatrzyma na postój czy coś się wydarzy nieoczekiwanego bo np nasza
    przewodniczka potrafiła po drodze proponować nam jeszcze jakieś zwiedzanie poza
    programem nawiasem mówiąc fajnych oryginalnych miejsc jak zabytkowy kościół na
    wyspie i wtedy zostawało mniej czasu na inne. Podsumowując jednak to "szybkie"
    zwiedzanie było sporadyczne normalnie mieliśmy sporo czas na własny posiłek
    zakupy spacer.
  • Gość: Misza IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.09, 23:25
    Proszę o informację, czy w trakcie pobytu w Czarnogórze wycieczki fakultatywne
    organizowane są codziennie? Wiem, że to zależy od grupy ale ciekawi mnie czy
    zwiedzaliście może dokładniej Czarnogórę czy też poprzestano na odwiedzeniu
    Albanii. Chciałbym się zapisać na tą wycieczkę w tym roku, ale nie wiem czy te
    trzy dni w Czarnogórze nie będą samym plażowaniem. Z góry dziękuję za informację
    jak organizacja tej wycieczki wygląda aktualnie!! :)
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 11:21
    Czy ktoś był w tym roku na tej wyieczce? I może napisać o hotelach i jedzeniu
    oraz plaży
  • Gość: Anna1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.09, 11:09
    Zastanawiam się nad tą wycieczką i chciałabym sie dowiedzieć czy w tym roku
    hotel są te same co w latach poprzenich, czy coś się zmieniło na lepsze.
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 20:33
    Byłam w ubiegłym roku i odbyły się dwie wycieczki fakultatywne, a jeden dzień
    pozostał na plażowanie, ale woda niestety była zimna, a byłam w lipcu i byłam
    rozczarowana, bo w Chorwacji woda zawsze była super...
  • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 11:00
    Witam!
    Czy ktoś był w tym roku już na tej wycieczce i ma informacje jaki są waruni
    noclegowe czy dalej takie kiepskie?
  • Gość: seboc IP: 83.238.170.* 21.05.09, 12:32
    obok Mostaru koniecznie zobaczyć trzeba:
    Blagaj oraz przeuroczy Pocitelj,
    Medjugorie można olać, warto odwiedzić wodospady Kravica tuz obok,
    w Czarnogórze warto wjechać na Petara II Petrovica Njegosa na jednym ze szczytów
    Lovcenu - widać stamtąd kawał Kraju, dodatkowo droga w dół z widokiem na Zatokę
    Kotorską jest cudna (polecam o zachodzie słońca),
    do plażowania fajna jest pobliska Budva, w Kotorze woda marna oraz denerwuje
    brak otwartego morza,

    w Albanii zobaczycie pewnie tylko Szkodrę - można się przerazić, dalej na
    południe kraju jest coraz piękniej,
    po drodze do Albanii trzeba zobaczyć Jezioro Szkoderskie z góry,

    a do pełnego obrazu zróżnicowania kraju, brakuje jeszcze choć Ochrydy i Skopje w
    Macedonii,

    w 2007 jechałem podobną trasą co ta wycieczka,
    jednak samochodem (12 dni),
    polecam zdjęcia:
    sebastian-ciesielski.navigeo.pl/albums
    pozdrawiam

    S.

  • Gość: kropeczka IP: 82.160.57.* 23.05.09, 11:10
    Piękne rady i słuszne, ale nie na temat! Tu jest mowa o wycieczce Bałkańskie Skarby, a ona ma inny program! Tamte miejsca można zwiedzić, ale jak się jest własnym autem.
  • Gość: Anna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.09, 09:19
    Witam, czyżby w tym roku nikt nie wyjeżdżał na tą wycieczkę?
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.09, 09:33
    Wybieram się na tą wycieczkę od 18 lipca, czy ktoś był w tym roku i może coś
    napisać o hotelach i wyzywieniu. Z góry dziękuje
  • Gość: Misza IP: *.ip.netia.com.pl 21.06.09, 15:50
    Dziwne, że nikt nie chce opisać swoich wrażeń z tegorocznej wycieczki. Jadę na
    początku lipca. Po powrocie podzielę się wrażeniami i napiszę jak wyglądała
    organizacja i realizacja programu:)choć może do mojego wyjazdu znajdzie się
    jednak ktoś kto coś wcześniej opowie. Póki co w biurze nikt nie potrafi
    powiedzieć w jakich miejscowościach będą noclegi, poza dwoma pierwszymi. Dziwi
    mnie to niezmiernie, bo przecież jakieś grupy już tam chyba były.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 14:48
    Ja wykupiłam wyjazd od 18.07-27.07.09 i jeśli wrócisz wcześniej to chętnie
    dowiem sie jak wygąda wycieczka.
  • Gość: daga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 17:01
    Również ponawiam prośbę o wrażenia z tegorocznego wyjazdu na tą wycieczke :)
    Zamierzam jechać na nią 11.07 :)
    Pozdrawiam!
  • Gość: Aniaaaa IP: *.chello.pl 01.07.09, 22:01
    Ja też jedę na ta wycieczke 11.07.2009. Czy ktoś może coś więcej
    napiać o tegorocznych wrażeniach z wycieczki??
  • Gość: tomecki IP: *.acn.waw.pl 29.06.09, 19:55
    Ja jadę 4 lipca - wiem , że Chorwacja ( i inne ) jest wspaniała , więc pewne
    niedogodności w noclegach zawsze można sobie wynagrodzić dobrym winem , bądź
    Rakiją ;-) , ale swoją drogą , też bym chętnie się dowiedział opinii z tego roku .
    Pozdrawiam !
    Tomecki
  • Gość: magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 10:20
    Przypominam wątek, może ktoś da zanć jak jest w tym roku.
  • Gość: dmowan IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 19:08
    Właśnie wróciłam z bałkańskich skarbów 27.06-6.07.2009 Wycieczka jest
    ok,niewątpliwie męcząca, jak każda objazdówka ale widoki cudowne i
    niezapomniane.Hotele ok, jednak największym atutem tego wyjazdu była pani Ania
    pilotka wycieczki,miła, kompetentna świetnie znająca Bałkany i ich skomplikowaną
    historię i doskonale radząca sobie w każdej sytuacji a szczególnie na wielu
    przejściach granicznych.Gratulacje dla Rainbow za dobór pracowników.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 09:12
    Jeśli możesz to napisz cos więcej o hotelu na pobycie i wyzywieniu. Z góry dziekuje
  • Gość: dmowan IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 11:03
    Pobyt jest w Risan, centrum Boki kotorskiej w hotelu Teuta,który swoją świetność
    datuje w czasach Tito, obecnie jest czysty i wygodny.Wyżywienie smaczne szwedzki
    stół,zawsze coś dla siebie dobierzesz a jak nie to są przytulne knajpki w
    Risan.Koniecznie pójdź na lody aby popatrzeć na magiczne sztuczki
    sprzedawcy.Woda w zatoce niestety niezbyt czysta-wodorosty.Miłego wypoczynku.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.09, 13:49
    Dzięki za informacje. Pozdrawiam
  • Gość: JĘDRULA IP: *.swidnica.mm.pl 11.07.09, 08:34
    WITAM, CHCEMY Z ŻONĄ W TYM ROKU W SIERPNIU WYRUSZYĆ NA TĄ WYCIECZKĘ. ALE CAŁY
    CZAS ZASTANAWIAMY SIĘ ILE MAMY KASY WZIĄĆ ZE SOBĄ. Z GÓRY DZIĘKUJE ZA
    PODPOWIEDZI
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 15:25
    Wczoraj wróciła następna wycieczka może ktoś napisze jak było. Co warto
    spróbować z tradycyjnych potraw i jaką wycieczkę fakultatywną warto wykupić.
  • Gość: Misza IP: *.ip.netia.com.pl 14.07.09, 20:43
    Witam!
    Zgodnie z obietnicą podam krótką relację z wyjazdu. Jeśli chodzi o miejsca
    noclegowe to sytuacja przedstawia się następująco- Sarajewo- hotel Aqua. Hotel
    prezentuje się dobrze, ale ma podstawową wadę- znajduje się bardzo daleko od
    centrum miasta, ok.25 min.jazdy autokaru, tak więc wieczorny wypad na miasto nie
    wchodzi w grę. Okolica hotelu także nieciekawa, droga przelotowa, obok zakład
    produkcji napojów. Drugi nocleg miał miejsce w Neum w Bośni. Hotel o standardzie
    trochę niższym niż poprzedni ale za to położony niemal nad samym morzem. Plaża
    jednak to wyłącznie kamienie.Jeżeli chodzi o noclegi w Budwie to hotel nosi
    nazwę Slovenska Plaza. Przypomina wyglądem małą wioskę, jest to dość rozległy
    kompleks z uliczkami odchodzącymi w kilku stronach. Pokoje bez zarzutu, ale w
    czasie burzy na podłodze pojawiło się całe mnóstwo mrówek, nie było to przyjemne
    urozmaicenie pobytu. Wieczorami natomiast, aż do późnych godzin nocnych trwają
    występy muzyków. Możliwość zaśnięcia do ich zakończenia wykluczona, a przecież
    nie codziennie człowiek ma ochotę na wysłuchiwanie takich popisów.Plaże także
    wyłącznie kamieniste. Ostatni nocleg w hotelu w miejscowości Pozega w Serbii.
    Budynek przypominający średniej wielkości blok. Pod prysznicem znaleźliśmy
    jakieś kawałki papieru co stawia pod znakiem zapytania jakość sprzątania przed
    przyjazdem kolejnych gości. Posiłki wszędzie ok, w Sarajewie i w Pożedze
    serwowane, w Neum i Budwie szwedzki stół- duży wybór. Co do realizacji programu
    wskazanego w katalogu nie sposób nie wskazać zastrzeżeń. Otóż mimo podanych
    informacji w Sarajewie nie zobaczyliśmy nawet z daleka stadionu.W Dubrowniku
    zwiedza się wyłącznie klasztor z apteką i katedrę a pozostałe budynki można
    podziwiać niestety tylko z zewnątrz. Po co więc biuro informuje, iż zobaczyć
    można też Dwór Książęcy czy Katedrę. Z zewnątrz tak naprawdę można zobaczyć całe
    mnóstwo budynków. Zwiedzanie Kotoru to jakaś straszna gonitwa, tylko ok 25
    minut. Przewodnika trudno w ogóle zrozumieć, poza jednym słowem gdy pyta
    "dobrze?". Katedrę św. Trifona zwiedziliśmy za własne pieniądze w równie krótkim
    czasie wolnym. W kwestii wycieczek fakultatywnych- nie rozumiałem dlaczego
    pilotka nie zapytała grupy jakie wyjazdy preferują uczestnicy wycieczki. Od razu
    zdecydowała, że do wyboru będzie Montenegro Tour, wyjazd do Szkodry i rejs po
    Adriatyku. Powiedziała, ze przecież w Tiranie nie ma nic ciekawego do zobaczenia
    ( a skąd niby wie co kogo interesuje?). Nie było także w ogóle mowy o wycieczce
    do Baru. Podczas wycieczki do Szkodry towarzyszył nam od granicy przewodnik
    Albańczyk. Mówił po albańsku i serbsku. Na ile tłumaczenie jego wypowiedzi było
    wierne pozostanie wielką tajemnicą wyjazdu. Sama wycieczka obejmuje twierdzę
    Rozafa, ale juz nie muzeum w zamku. W Szkodrze krótka wizyta w małym muzeum
    archeologicznym i pokoju na piętrze szumnie zwanym domem albańskim. Za to całe
    mnóstwo czasu poświęcono na pobyt w restauracji albańskiej, bynajmniej nie
    tradycyjnej. Rozumiem, że ludzie też muszą jeść ale przecież nie jest to wyjazd
    szlakiem lokali gastronomicznych. Wycieczkę Montenegro Tours proponowaną przez
    pilota wycieczki zdecydowanie odradzam!!! Oczywiście nie dlatego, że miejsca
    znajdujące się na trasie nie są warte zobaczenia, ale ze względu na sposób
    przeprowadzenia wycieczki. Najbardziej czasochłonnym punktem było posiedzenie w
    miejscu sprzedaży szynek i sera w Njeguszy. Choć dosłownie dwa kroki dalej
    znajdował się dom narodzin króla Petara II przewodniczka nawet o tym nie
    poinformowała reszty grupy, uczyniła to dopiero po moim zapytaniu. W Cetynii,
    która jak zdążyłem zauważyć ma mnóstwo muzeów tylko krótka wizyta w klasztorze i
    towarzyszącej jej małej cerkwi. O zwiedzaniu pałacu królewskiego nie było mowy,
    gdyż jak się dowidziałem są tam bilety wstępu!!!! Przecież te dodatkowe opłaty
    powinny do czegoś zobowiązywać. Tym bardziej, że w programie literalnie jest
    wymieniona siedziba królewska. Wycieczki fakultatywne o wiele lepiej, o czym się
    przekonaliśmy wykupić w którymś z miejscowych biur podróży. Deptak nadmorski aż
    roi się od różnorakich ofert. Jak przeczytałem są to oferty owiele bogatsze,
    Podczas wykupionej wycieczki do arcyciekawie położonego Monastyru Ostrog
    towarzyszyła nam bardzo kompetentna pani, a oferty pozostałych wyjazdów w takich
    samych lub bardzo zbliżonych cenach. Obejmują np. zwiedzanie muzeum w Cetyni
    jak i wjazd do mauzoleum na szczycie Lovcen. Jedyną wadą dla niektórych może być
    fakt, że przewodnicy z biur lokalnych mówią prócz serbskiego po angielsku i
    rosyjsku( całe mnóstwo turystów to Rosjanie) Dla nas nie stanowiło to żadnej
    przeszkody. Wyjazd do Serbii w naszym przypadku stanowiła podróż od 9 do 19, z
    postojami przy monastyrze Moraca i przy moście na Tarze.Samo zwiedzanie Belgradu
    urozmaiciła bardzo miła pani przewodnik. Kwestię postawy przedstawiciela biura
    podczas tej wycieczki pomińmy milczeniem. Dodam, może tylko tyle, że wyliczenie
    środków przekazanych na bilety wstępu pani przedstawiła po moich dwukrotnych
    prośbach. Gdy zapytałem czy posiada zakupione bilety wstępu najpierw zapanowało
    milczenie a potem padło m.in. stwierdzenie "że to są Bałkany". Niemniej na tych
    samych Bałkanach podczas zwiedzania w czasie wolnym murów Dubrownika czy katedry
    Trfiona w Kotorze bilety bez problemu otrzymywałem. Dodam tylko tyle, że
    podróżowałem już z Rainbow. Byłem zachwycony organizacją wyjazdu i zachowaniem
    pilota, niezwykle uprzejmego człowieka, opowiadającego o zwiedzanych miejscach z
    pasją i wydającego przy każdym muzeum bilety wstępu, co pozwalało na ocenę nie
    potencjalnych lecz rzeczywistych kosztów wyjazdu. Uważałem to biuro za najlepsze
    na rynku. Ostatni wyjazd mocno zachwiał moje przekonanie w tym zakresie.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.09, 07:54
    Bardzo dziekuje za informacje, nie nastraja to optymistycznie do wyjazdu, a jak
    nazywała się pilotka może pamiętasz.
  • Gość: Anna IP: *.icpnet.pl 15.07.09, 12:37
    Niezły ubaw jak ktoś pisze ze plaże w Chorwacji są kamieniste.A hotele takie
    sobie.To jest właśnie specyfika tego miejsca.ufffffff
  • Gość: Anna IP: *.icpnet.pl 15.07.09, 12:39
    nie tylko w Chorwacji ,na całym wybrzeżu od Chorwacji poprzez Bośnię do Czarnogóry.
  • Gość: Anna IP: 195.242.108.* 15.07.09, 17:50
    a dlaczego nie widzieliscie stadionu? ja jade za pare dni i nastawiam sie na
    zobaczenie stadionu i cmentarza z ostatniej wojny, ktory jest obok. Ile
    mieliscie czasu wolnego w Sarajewie?
  • Gość: Misza IP: *.ip.netia.com.pl 15.07.09, 18:40
    Witam po raz kolejny!
    Ubaw nie ubaw, ale nie pisałem nic o plażach w Chorwacji bo takowych nie
    widziałem. Neum znajduje się w Hercegowinie, a Budwa w Czarnogórze. Poza tym
    podałem te dane czysto informacyjnie, gdyż byliście zainteresowani wrażeniami.
    Jestem ostatnią osobą, która wybiera się gdziekolwiek na plażowanie więc to co
    napisałem w kontekście plaż nie jest narzekaniem ale stwierdzeniem faktów.
    Jeżeli chodzi o Sarajewo to było około godziny czasu wolnego. Polecam zobaczenie
    średniowiecznej serbskiej cerkwi prawosławnej, do której pilotka nas nie
    zaprowadziła, a która znajduje się tuż za rogiem placu ( chyba Bascarsija) z
    fontanną. Powyżej fontanny znajduje się meczet a cerkiew jest zlokalizowana na
    tej samej ulicy nieco dalej w dół.Świątynia urzeka atmosferą dawnego
    średniowiecza choć jest niewielkich rozmiarów. Obok cerkwi zobaczyć można dość
    zniszczone ale bardzo ciekawe malowidła, a obok jednej z zewnętrznych ścian dość
    oryginalny krzyż.Warto na tę cerkiew przeznaczyć trochę czasu wolnego. Jeżeli
    chodzi o stadion powiedziano nam, że jego teren jest zaminowany. Ile tym prawdy
    nie wiem. Czytałem gdzieś właśnie że znajduje się tam cmentarz a skoro byłaby to
    prawda, to trudno uwierzyć by ktoś urządzał pochówki na polu minowym. Może
    uczestnikom kolejnych wyjazdów uda się rozwikłać tą intrygującą zagadkę, a nawet
    ktoś skontaktuje się z ambasadą Bośni by wyjaśnić ten fakt. Stadionu nie
    widzieliśmy nawet z daleka, by mieć choć wyobrażenie o jego konturach.Pozdrawiam!
  • Gość: Anna IP: 195.242.108.* 16.07.09, 14:41
    dzieki za informacje o cerkwi - pojdziemy zobaczyc. Natomiast z zaminowaniem
    stadionu to lipa - przeciez odbywaja sie tam koncerty i gra sie mecze :)
  • Gość: :) IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.09, 14:36
    Chyba ci się stadiony pomyliły:)
  • 22.07.09, 07:09
    Hej! Właśnie wróciłam z tej wycieczki: jest niewątpliwie ciekawa,można zobaczyć
    wiele pięknych miejsc (szczególnie Mostar i wybrzeże czarnogóskie), hotele są
    niezłe, organizacja samego wyjazdu też w porządku. Odradzam jednak, jeśli
    jedziecie z miast innych niż Katowice, wykupienie organizowanego przez biuro
    dojazdu. Dla przykładu- ze Szczecina wyjechaliśmy o 4 rano, a na miejscu
    przesiadek, czyli w Pszczynie byliśmy o 15! Tam czekało nas dwugodzinne
    koczowanie na krawężniku,w tłumie ponad 600 (!!!) innych osób, także jadących na
    wycieczki z Rainbow. Na parkingu były 2 toalety, kolejka do nich niesamowita,
    więc wszyscy chodzili załatwiać potrzeby fizjologiczne w krzaki. Podobnie było w
    trakcie jazdy powrotnej, tym razem w Pszczynie byliśmy o 8:50, a w Szczecinie o
    21:15. W Poznaniu przesadzono nas do busa bez klimatyzacji, w którym nie
    mieściły się nasze bagaże, więc stały w przejściu. Klaustrofobia i duchota
    niesamowite. Kierowca rozmawiał przez komórkę, jechał bocznymi, wiejskimi
    drogami, nie chciał zatrzymać się, by pasażerowie poszli do toalety. Biorąc pod
    uwagę ilość godzin, które spędziliśmy w drodze, takie postępowanie biura Rainbow
    było skandaliczne i świadczy o braku szacunku do klientów.
    W tę okolicę lepiej jechać jednak na własną rękę: ludzie są bardzo przyjaźni,
    baza turystyczna dobra, bez problemu można porozumieć się w j.angielskim,
    rosyjskim, a nawet polskim.
  • Gość: maja IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.09, 13:42
    potwierdzam !!
    droga z Pszczyny do Szczecina trwała prawie tyle co powrót z
    Bałkanów do Polski ...
    z Pszczyny do Leszna jechaliśmy 5 i pół godziny!!! przez jakieś
    wioski ...tylko dlatego, że w Lesznie wysiadało kilka osób (do
    takich małych miejscowości klienci powinni dojeżdzać sami lub biuro
    specjalnie dla nich powinno wynajmować busa np. z Wrocławia) ...więc
    bujaliśmy sie przez polska prowincję .... drogami ,że szkoda gadać(a
    piętrowym autokarem na takich drogach wyprzedzać się nie da)!!
    przesiadka w Poznaniu na busa to już osobna historia ... wsiedliśmy
    do ciasnego busa bez klimatyzacji(bo niby popsuta)... jechaliśmy
    bocznynmi drogami(nie wiem czy kierowca nie znał trasy )...
    bagaże się nie zmieściły i część z nich kierowca władowal między
    siedzenia w przejściu, o rozprostowaniu nóg mowy nie było
    (siedziałam z tyłu)... do toalety zatrzymał się pod groźbą nasikania
    na podłoge ;P... ogólnie wszystkim puściły nerwy...

    sama wycieczka ciekawa ... było kilka niedociągnięć ... jak
    wcześniej wspominano w Sarajewie coś im program kuleje...
    wycieczki fakultatywne radzę kupować samemu ...np. w Budvie ofert
    mnóstwo i taniej
    hotele powiedzmy ok z dwoma małymi ale! przyplątały się 2
    karaluchy ...ja naprawdę dużo podróżuję ale karaluchów nie widziałam
    nigdy a tu proszę :] jeden w Budvie w Slovenskiej Plazy a drugi w
    Serbi w Pozedze (widocznie klimat im sprzyja)
    jeszcze kilka słów o obsłudze pilota kierowcach i autokarze ..
    autokar wynajęty z firmy KANAR - w bardzo dobrym stanie, wygodny,
    kierowcy świetni (można czuć się bezpiecznie)
    pilotka Marta Szlamka konkretna kobieta- dobrze na takiego pilota
    trafić! nie było przynudzania, nie było wysilania się nachalnego na
    bycie zabawnym ... ;)...
  • 23.07.09, 14:34
    Cześć mogłabyś polecic jakies biura w Budvie oraz podać jakie to
    wycieczki oraz ich orentacyjne ceny z góry dziękuję
  • Gość: maja IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.09, 16:38
    dopiero w niedzielę będę w domu także sprawdzę czy mam jakąś
    ulotkę ...(bo mam chyba z biura, które miesci sie na terenie
    Slovenskiej Plazy)
    biura (tzn budki ;) ) znajdują się na głównym nadmorskim
    DEPTAKU ...wiec nie sposób się nie natknąć :)
    dużo jest też ofert wynajmu samochodów ..wiec można zwiedzać na
    własną rękę :)
  • 31.07.09, 11:59
    Jak będziecie w Budwie, to naprawdę lepiej kupić wycieczkę od lokalnego biura-
    jest ich mnóstwo w całym mieście. Dla przykładu: wycieczka Montenegro Tour (w
    katalogu Rainbow pod nazwą "Perły Czarnogóry"- 35 euro) kosztuje w lokalnym
    biurze 23 euro. Warto też wybrać rejs po Boce Kotorskiej - 20 euro. Wybierając
    wycieczki z katalogu sporo się przepłaca. Pozdrawiam!
  • 27.07.09, 21:47
    Mam pytanie do osób, które były na wycieczce w tym roku: czy podana przez biuro
    kwota 55 euro na wstępy jest wystarczająca? Mam bardzo ograniczony budżet i
    zastanawiam się, czy wybierając termin wrześniowy (regularna cena 1353 zł, a
    liczę na last minute) zmieszczę się w max 2 tys. zł na wszystkie wydatki.
  • Gość: bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 21:05
    Kwota wystarczająca, właśnie wróciłam , dostaliśmy jeszcze zwrot ,
    warto pojechać na wyciweczki fakultatywne , piękne miejsca
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 20:27
    Byłam na tej wycieczce w ubiegłym roku. Pierwszy nocleg w okolicach Sarajewa
    (hotel luksusowy, nic nie można zarzucić), drugi nocleg w Medugorje - pensjonat,
    iście spartańskie warunki, ale czysto. W Czarnogórze chyba 3 noclegi w
    pensjonacie w miejscowości Ulcijn, do przeżycia - klimatyzacja, lodówka, balkon
    wychodzący co prawda na ścianę innego budynku, ale był. Ostatni nocleg w
    okolicach Belgradu - hotel pamiętał chyba czasy głębokiej komuny, ale w sumie to
    spoko. Jeżeli chodzi o wycieczki fakultatywne to odbyły się dwie:
    Albania-wróciłam zdegustowana i głodna, ale chyba warto zobaczyć (tylko weźcie
    jedzenie!!!) i Czarnogóra m.in. Sanktuarium Matki Boskiej ze Skały (dość fajnie
    - na wysepkę płynęło się łodzią) a potem była miejscowość Njegusi, gdzie odbyła
    się degustacja szynki i wina. Warto, bo super widoki po drodze wklejam link
    www.youtube.com/watch?v=5P0dsQJSGJw
  • Gość: Ania IP: 188.33.66.* 29.07.09, 20:04
    Własnie wróciłam z tej wycieczki, pomijając tą przesiadke w
    Pszczynie wszystko przebiegło dobrze, program zrealizowany w
    całości, hotele w miarę tylko troche mało czasu wolnego. A teraz po
    kolej pierwszy nocleg w Sarajewie hotel trzy gwiezdkowy z tv i
    lodówka, drugi nocleg w Neum w hotelu Neum na samym morzem, nastepne
    cztery noclegi w miejscowości Bar sam pokój niezły w gorszym stanie
    łazienki stare ale czyste i ostatni hotel pod Belgradem Pożega
    podobno niektórzy mieli gosci (zdechłe karaluchy) ale u mnie w
    łazience nic takiego nie było. Pilotka p. Aneta konkretna, miła i
    sensowna, udzielała wszelkich informacji, pomocna, kierowcy świetni
    fachowcy i sympatyczni. Jedzenie dobre w większości szwedzki stół.
    Na wejści wystarczy 55 euro, nawet mielismy po 1,80 euro zwrotu.
    Jeśli ktos ma jeszcze jakieś pytania chetnie odpowiem. Jeszcze jedno
    plaże kamieniste, pojawiały sie jeżowce, polecam buty do pływania
    (sama miałam i byłam bardzo zadowolona).
  • Gość: maja IP: 212.14.24.* 30.07.09, 11:56
    byliście po nas ... w Pozedze ubiłam jednego robalka w łazience ... może nie sprzątnęli
  • 30.07.09, 13:19
    mam pytanko - jestem zainteresowany tą wycieczką z całą rodziną i
    zastanawiam się, czy dla 9-letniej dziewczynki nie jest to zbyt
    ciężki temat? poza tym, czy jak Wy byliście to były dzieci w takim
    wieku i - jeśli tak - jak to zniosły?
  • Gość: Ania IP: 89.108.246.* 30.07.09, 20:27
    Na naszej wycieczce nie było dzieci, wszyscy dorośli od ok 20 lat
    do ok 60 lat.
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 19:25
    Byłam w ubiegłym roku, nie było żadnych dzieci w tym wieku, tylko jedna
    15-latka. Nie wiem czy tempo zwiedzanie nie będzie zbyt duże, a i region dość
    charakterystyczny z uwagi na przebyte konflikty zbrojne (w Sarajewie i
    Belgradzie nadal można spotkać zbombardowane budynki i ślady po strzałach...)
  • Gość: Viola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:03
    a czy przydały się wam na tej wycieczce adidasy?
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:55
    Ja nie miałam adidasów tylko całe buty i uzyłam ich raz jak
    wchodziłam do miejsca objawień w Medugorie, bo teren jest dośc
    kamienisty i stromy. Natomiast całą wycieczke przechodziła w
    klapkach.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 10.08.09, 20:35
    ja mam pytanie dotyczące dróg/trasy? czy są one postrzegane jako jakieś
    szczególnie niebezpieczne? czy raczej umiarkowane i nie ma się czego obawiać?
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 14.08.09, 11:09
    Trasy szczególnie w chorwacji są trochę górzyste. Ale nie ma czego się obawiać,
    najważniejsze to być w medjugorie.
  • Gość: crusty IP: *.chello.pl 25.08.09, 13:46
    Witam,
    Kilka słów w temacie. Wczoraj wróciliśmy z wyjazdu 15-24 sierpnia. Wyjazd bardzo
    udany. Pilotka Katarzyna Mikołajczyk bardzo kompetentna z dużą wiedzą o
    Bałkanach, którą przekazywała w różnej formie (muzyka bałkańska podczas całego
    pobytu, filmy w temacie Bałkanów). Hotele (Sarajewo, Neum, Risan, Priboj) dość
    dobre, choć każdego można się czepiać. Hotel Aqua w Sarajewie, dosc daleko od
    miasta, sklepow trzeba szukac po drugiej stronie ulicy w stronę budowanego
    meczetu. Hotel Neum w miejscowosci Neum, bez klimy, ale za to najlepsze
    jedzienie podczas wyjazdu. Widok na zatoke, basen w hotelu, ale okazalo sie ze
    na Balkanch do standard. Hotel Teuta w Risan, fajny z klima, nad plaza,
    jedzienie okropne, albo niedogotowane albo calkiem rozgotowane. Trzeba jesc na
    miescie. Plaza przy hotelu, sa wodorosty w jednym miejscu, ale przeciez mozna
    sie kapac w calej zatoce, niekoniecznie przed hotelem. Hotel Lim w Priboju -
    porazka,ale trudno powiedziec dlaczego. Miasto jest w Serbi, brzydkie
    niemiłosiernie, brudne, hotel nie odstaje od tego. Mysmy nie spotkali zadnych
    stworzen w lazience i pokoju, ale inni narzekali. Tutaj Rainbow powinno cos
    zmienic, albo inny nocleg (np. w Vyszehradzie - 30 km od Priboja, albo od razu w
    Belgradzie). W Priboju nic nie ma ciekawego do zobaczenia. Rzeka Lim przypomina
    tę rzekę nad ktorą Borat się opalał, wiec wszystko w temacie.
    Wycieczki fakultatywne: nie korzystlismy, ale ludzie chwala. Odbyły się dwie:
    Montenegro i Albania w Pigułce. Montenegro Tour - te same rzeczy można
    technicznie rzecz biorąc zobaczyć samemu, podróżując miejscowym transportem do
    tych miejsc. Albania w Pigułce, daleko i znowu cały dzień w autobusie. Ale wybor
    pozostawiony jest kazdemu. Nikt nikogo do nieczego nie zmusza. Mysmy z Risanu
    pojechali sami do Kotoru i Herceg Novi oraz Sw. Stefana koło Budwy. W Kotorze
    plaza miejska jest super, w Hercego Novi jest piekny widok na otwarcie Zatoki
    Kotorskiej na Adriatyk i swietne plaze (kilkanascie), w Sw Stefanie drogo, ale
    warto wykapac sie w Adriatyku.
    Wycieczki fakultatywne na miejscu, tylko z Budwy i dosc drogo, sa nastawieni
    raczej na turystyke zoorganizowana wiec indywidualnie drozej wychodzi. W hercego
    novi mozna przeplynac statkiem - rejsy sa caly czas, a operatorzy statków
    nawoluja do ludzi z plazy.
    Ceny jedzenia - W kotorze nieco drozej niz w Polsce, ale na targu ktory jest
    zaraz obok bramy miasta, mozna kupic fajne rzeczy i dosc tanio. Herceg Novi -
    tanio, Serbia poza tematem, w Belgradzie bylismy na obiedzie na Skadarskiej
    (ichniejszy MontMare) wyszlo jakies 60 zl.
    Generalnie wrazenia b. pozytywne. Wycieczka mimo iz package to wymaga jakiejs
    wiedzy na temat miejsca w ktorym sie jest i pewnej operatywnosci. Nie ma co
    narzekac ze sie bylo w Kotorze tylko pare minut, bo zawsze mozna tam przyjechac
    zwiedzic miasto i plazowac. Plaze sa bezplatne (w sw. stefanie placi sie jednak
    za wstep na niektore, te z drobnym zwirkiem nawet 25e), wypozyczenie lezaka i
    parasola (na poczatek konieczny!!!) placi sie po 2 i 5e. Plaze w zaleznosci od
    tego gdzie sa, kamienie duze lub srednie. Klapki lub buty do plywania potrzebne.
    I to nie ze wzgledu na jezowce, ktorych po prostu nie bylo. Stopy bola jak sie
    stanie na ostrym kamyku, polskie stopy nieprzyzwyczajone.
    Porozumiewanie sie - proste, mielismy karteczki od pilota z podstawowymi
    zwrotami z ktorych uzywalismy tylko "Hvala" i "Koliko kosta". W czarnogorze
    mozna porozumiec sie po angielsku, zawsze staraja sie zrozumiec, nawet jak nie
    mowia biegle, w serbi nie znaja innego jezyka i sa problemy z angielskim (oprocz
    belgradu), warto znac pare slow po rosyjsku.
    Nie warto wymieniac waluty tylko miec euro, wymieniaja po zwyklym kursie (w
    bosni i serbi), mozna placic czesciowo w miejscowej walucie czesciowo w euro
    (oprocz urzedow - np. poczta tylko marki).
    Po tych wszystkich ochach pare niedociagniec Rainbow. Autobus - nasz byl bardzo
    niewygodny, czasami na krotszych trasach w polsce lepsze sie trafiaja, nasz
    mial malo miejsca miedzy siedzeniami, napakowali duzo ludzi, zeby jak najwiecej
    zarobic. Trasa odlegla i wyczerpujaca wiec przydaloby sie cos naprawde extra. Na
    szczecie nie byl to autobus pietrowy, bo takim na pewno podroz bylaby jeszcze
    trudniejsza. Nocleg w Serbii - Priboj to b. zly pomysl. Jechalismy tam
    specjalnie na nocleg, zbaczajac z trasy do Belgradu. Czy nie lepiej pojechac do
    innego ciekawszego miasta w Bosni? Ostatni nocleg powinien byc naprawde wygodny,
    bo bedzie rzutowal na zdanie uczestnikow wycieczki o calosci trasy. Dlaczego
    wiec biuro wybiera takie cos, tanie i o wartosci hotelu robotniczego? O walorach
    tego wspanialego miejsca juz napisalem. Sam przejazd w tym dniu rowniez bardzo
    monotonny. Pilotka robila co mogla aby zainteresowac grupe, ale wiekszosc w tym
    czasie spala, gdy jechalismy kanionami rzeki Moraczy i jeszcze jakiejs. Mozna
    jest to atrakcja dla kierowcy, ktory duzo widzi ze swojego miejsca, ale dla
    uczestnika, to tylko i wylacznie przejazd, nawet jezeli jednym kolem jestemy nad
    skrajem przepasci. Ten dzien naprawde sie dluzyl. Nie mozna innej trasy?Dobor
    przewodnikow w poszczegolnych miastach: w Sarajewie beznadziejna pani - bylismy
    juz chyba jej kolejna wycieczka pod rzad, bo stracila juz glos, i tylko pare
    osob obok niej slyszalo co mowi. Moze Rainbow kupi jej sprzet naglasniajacy taki
    jak mieli inni przewodnicy? Sama idea przewodnikow na miejscach - nie wiem czy
    to koniecznosc, bo tak naprawde lepiej chodzic samemu z kupionym przewodnikiem.
    Wyobrazcie bowiem sobie Mostar, uliczki waskie, stoimy kolo przewodnika ktory
    opowiada o jakims miejscu, upal 35 stopni, w cieniu kilka osob moze sie zmiescic
    - inni na pelnej ekspozycji slonecznej jezeli chca cos slyszec. Jedna uwaga,
    jezeli chcemy zrezygnowac z oprowadzania z przewodnikiem (mozna) i sami sobie
    pochodzic po miejscu, warto powiedziec o tym pilotowi, bo w programie zwiedzania
    sa wejscia do platnych miejsc, za ktore (nawet jezeli nie skorzystamy z nich)
    zaplacimy i pilot pieniedzy nie odda.
    I jeszcze kwestia kierowcow: mielismy dwoch, jeden doswiadczony i pewnie
    prowadzacy duzy autobus, drugi mlody - z checia popisywania sie przed paniami,
    nerwowy i agresywnie prowadzacy autobus. Dobrze ze uczestnicy powiedzili o tym
    pilotce i na trudnych gorskich trasach prowadzil starszy, dzieki czemu moge
    napisac cos na forum ;)
  • Gość: Wiola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 17:49
    W ogólnym zarysie zgadzam się z tym,co napisał crusty.Dodam tylko
    swoje trzy grosze.Za jakiekolwiek negatywne słowa na temat tej
    wycieczki z góry przepraszam,bo uważam ją również za udaną. A
    przyczyniły się do tego: faktycznie kompetentna i przeurocza pani
    Kasia (pilotka),bajeczne widoki,możliwość zasmakowania kąpieli w
    Adriatyku, sympatyczni współtowarzysze podróży,a w nawiasie do tego
    wysyp ujmujących Agnieszek.
    Duży pośpiech,ciągle w drodze,ale to w końcu wycieczka objazdowa.
    Zabrakło mi może odrobinę więcej wolnego czasu,ale to już chyba
    kwestia organizacji. Szkoda też,że integracja grupy nastąpiła dość
    późno,bowiem zabrakło wieczorka zapoznawczego pierwszego dnia
    pobytu, co (jak dowiedzialam się później od osób wracających z
    innych wycieczek) było raczej normą. Poza tym po części
    rekompensowaly niewygody wspaniale krajobrazy,co człowiek docenił w
    zasadzie po przyjeździe do Polski.
    Co do jedzenia: mnie osobiście to w Teucie odpowiadało.Natomiast
    Priboj - no cóż,traktuję jako ciekawostkę.Brudne,smutne za dnia,nocą
    rozkwitało życiem.Poza tym znaleźć można tam takie atrakcje jak
    modele samochodów,które w Polsce stanowią rzadkość.
    Hotele: oceniam nieco gorzej niż crusty. Na przykład w Teucie
    niedziałający prysznic,drzwi od łazienki, które się nie domykały,
    telewizor tylko w teorii i parę innych mankamentow,o których nie
    będę wspominać.Natomiast in plus dostęp w hallu do internetu.
    Hotel w Priboju: nieproszeni goście objawili się dwukrotnie: po raz
    pierwszy hasając na stole przy obiadokolacji, po raz wtóry
    wprowadzając się do pokoju,gdy my go opuszczałyśmy. Ale prawda jest
    też taka,że z pokojów hotelowych korzystałyśmy w zasadzie tylko w
    ramach noclegu, więc jakiekolwiek by one nie były nie obniżają
    pozytywnego odbioru tej wycieczki.
    Popieram crusty'ego co do przemyślenia możliwości zapewnienia
    noclegu na przykład w Belgradzie.A może w Albanii?
    Cieszę się,że skorzystalam z wycieczek fakultatywnych. Troszkę
    jestem rozczarowana wycieczką do Albanii,ale tylko z powodu
    niewspółmiernie długiej drogi w stosunku do samego czasu
    poświęconego na zwiedzanie miasta,Szkodry. Natomiast nie żałuję
    decyzji o wykupieniu obu wycieczek (Czarnogóra i Albania),szkoda
    jednak,że nie odbyła się kolejna,tj.rejs po Adriatyku z uwagi na
    brak odpowiedniej liczby chętnych. Z drugiej strony był dzień wolny
    dla siebie.
    Zderzyliśmy się na wycieczkach z dwiema rzeczywistościami: tą, którą
    przedstawia Budwa czarnogórska (bogactwo) i Albania, a przynajmniej
    ta część Albanii, którą mieliśmy okazję poznać: konia z rzędem temu,
    kto w centrum Szkodry zauważył kosz na śmieci!
    Aj... nie mogę przecież nie wspomnieć o fakcie,że obok innych
    przecudownych miejsc na Balkanach odwiedziliśmy również Medjugorje!

    Fakt,najlepiej wziąć z sobą Euro. Trzeba przy tym pamiętać,że jeśli
    się ich nie wymieni na walutę narodową w banku czy kantorze trzeba
    się liczyć z wyższymi przelicznikami. Zwracajmy też uwagę,czy
    dostajemy odpowiednią ilość reszty. W Belgradzie na przyklad trudno
    było uzyskać resztę w Euro. Była niedziela i naprawdę trzeba się
    było nieźle nabiegać,żeby znaleźć otwartą mieniacznicę (kantor).
    W Czarnogorze dość drogo, w Serbii taniej. Planującym zakupy radzę
    zrobić je w Belgradzie. Zwlaszcza,że chyba jedynie tam (takie
    odnioslam wrażenie) można kupić coś oryginalnego i to za rozsądną
    cenę. Nie wiem,jak na tym tle wypada Albania, bo trafiliśmy akurat
    na godziny sjesty.
    Generalnie spotykalam się z sympatią na każdym kroku w stylu:
    kochamy Polaków, mamy znajomych w Polsce.
    Z Serbami i Albańczykami porozumieć się trudno: tu przydalby się
    mini-slowniczek.

    Zgrzytem już w zasadzie powycieczkowym był powrót do domu. Osoby,
    które jechaly ze mną autokarem z Pszczyny w kierunku Gdyni dokladnie
    zrozumieją,co mam na myśli.Z Pszczyny wyruszyliśmy po godzinie
    10tej,do Tczewa zajechaliśmy o 22giej,a nie był to ostatni postój.
    Kierowcy byli okropnie nieuprzejmi, autokar piętrowy,ciasno.
    O,gdybyż crusty miał przyjemność jechać z nami zmieniłby zdanie i na
    temat naszych kierowców i autokaru, którym podróżowaliśmy. Nadomiar
    tego czy to poprzez roboty drogowe czy brak orientacji tychże
    kierowców w okolicach Toruń-Włoclawek zaczęliśmy błądzić po
    okolicznych wsiach, przez długi czas autokar nigdzie się nie
    zatrzymał i brak było jakiejkolwiek informacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.