• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak ominąć autostradę w Słowenii? Dodaj do ulubionych

  • 13.04.09, 19:12
    Witam ! Mam pytanie do wszystkich którzy mogą udzielić mi informacji
    w którym miejscu należy zjechać i na jaką miejscowość się kierować
    aby uniknąć opłat za autostradę w Słowenii.W tamtym roku niestety
    płaciliśmy haracz -bo po przekroczeniu granicy z Austrią od razu był
    wjazd na autostradę .W tym roku chcemy tego uniknąć .Wiem ,że
    podobny wątek już był tam wcześniej ,ale nie potrafię go
    odnaleść .Zależy mi na dokładnej trasie ...Z góry dziękuje :)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: jann IP: *.adsl.net.t-com.hr 13.04.09, 20:01
      witam
      jesli jedziesz przez austrije na autostradzie chyba ( niejestem
      pewien zjazd 226) przejscie graniczne mureck, jedziesz do
      mjejscowoscie lerant puzniej ptuji na przejscie graniczne
      slowenskie gruszkovlje i chorwackie macelj
      pozdrawljam
      www.pinija-dalmatia.hr
    • Gość: tom IP: 212.244.164.* 13.04.09, 21:38
      masz nawigację GPS?
      • 15.04.09, 18:53
        Tak mam :).Jakieś wskazówki?
        • Gość: krzych IP: 77.223.227.* 15.04.09, 20:48
          Którą autostradę chcesz ominąć? Granica z Austrią - Maribor,czy
          Maribor - Lublijana?
        • Gość: tom IP: 212.244.164.* 15.04.09, 22:38
          wystarczy w GPS wpisać omijaj autostrady i jest ok
    • Gość: walet IP: *.tktelekom.pl 16.04.09, 16:58
      po co omijać.przejazd w tym roku ma kosztować podobno tylko 5 euro.
      • 16.04.09, 18:08
        walet napisał(a):
        > po co omijać.przejazd w tym roku ma kosztować podobno tylko 5 euro.


        Skąd takie wiadomości ?? może jakiś link na potwierdzenie


        --
        "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."
        Stanisław Lem
        • 16.04.09, 19:21
          5 € to jedno (jeśli będzie), a jazda w korku, wzdłuż
          kilkudzisięciokilometrowej linii ciągłej i przy ograniczeniach do 50
          km/godz od końca autostrady to drugie.
          Wciąż nie wiem, czy prze Lenart się bardziej nie opłaci...

          --
          Salaamu Wa-alleikum

          Chaladia Bolandi
          • Gość: ron5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:24
            żadne 5 tylko 15 za tydzień ,zgredy słoweńskie daja takie
            ceny.Roczna będzie kosztować 95 euro a półrocznych nie będzie.
            Po prostu rabunek na drodze-jak w sredniowieczu
    • Gość: Croman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 13:19
      A skąd jedziecie? Patrzyłem trochę na mapę i wydaje mi się, że można uniknąć płacenia Austriakom i tym bardziej Słoweńcom jak z Bratysławy przez Gyor pojedziecie M1 na Budapest, a potem M7 do granicy z Chorwacją, a stamtąd dalej tylko i wyłączenie autobahnem aż na wybrzeże. Nadrabia się co prawda jakies 100km, ale są 2 zalety:

      1. Jeśli jedziecie po 1.07.09 to kosztowo wyjdziecie 15 EUR na plus, bo koszt winiet w Austrii i Słowenii (7,7+15) zostanie zastąpiony winietą miesieczną na Węgry (4200 HUF, ca 15 EUR) i tyle samo co na winietę w Austrii wydacie dodatkowo na paliwo na Węgrzech. Z powrotem jest oszczędność na winiecie słoweńskiej (+15 EUR). Jadąc przed 1.07 jest +20 EUR w kieszeni.

      2. Jedziecie autostradą, jadąc przez Słowenię trzeba i tak bujać się bocznymi drogami od Mariboru do granicy chorwackiej, a tak min. 130km/h i śmigacie (moim zdaniem czas ten sam, a nawet szybciej).

      Mam zamiar przetestować tą drogę w tym roku (czerwiec).

      Jechał ktoś może M7 w tym roku z Budapesztu do granicy z Chorwacją? Czy ta droga jest ok? Bo wiem, że M1 jest jak stół, a o M7 kiedyś krążyły nienajlepsze opinie. Dzięki i pozdrowienia
      • Gość: tom IP: *.stella.net.pl 13.05.09, 16:27
        Za pozwoleniem: ta rada wydaje mi sie być pozbawiona sensu jak najbardziej.
        Jeśli już jesteś w Gyor, to srednim interesem jest tuptać sobie na południowy
        wchód do Budapestu (na szczęście nie wjeżdża się do centrum, bo tam wciąż jest
        masakra), aby odbić na zachód. Jedzie się cały czas płatnymi drogami. Szacuję
        (potwierdzają to routery drogowe) tę trasę na 340 km i ok. 3,5 godziny czystej
        jazdy. Tymczasem z Gyor możesz pojechać sobie przez Szombathely i Lenti
        nieplatnymi drogami. Jest tego 208 km, a czas jazdy wynosi 3 godz. 50 minut,
        czyli zaledwie o 20 minut więcej. Czyli 20 minut = 1630 (w jedną stronę) albo
        4200 Ft? Jest jeszcze krótsza trasa z Gyor do Letenye/Gorican: przez Papa i
        Zalaegerszeg: 198 km, ale to jest trudniejsza (więcej terenów zabudowanych)trasa
        i gorsza czasowo - sporo ponad 4 godziny. Ale w obu przypadkach nie płacisz za
        autostradę - jeśli to jest istotne. Swego czasu tak jeździliśmy do Chorwacji
        omijając słowackie i węgierskie płatne drogi, ale wtedy nocowaliśmy nad
        północnym Balatonem lub w okolicy (np. Keszthely, Balatonfured, Vespremversany itp.)
        Co zaś do M7 pomiędzy Budapestem a granicą chorwacką... Nie jechałem tą trasą w
        tym roku (pojadę na początku czerwca), ale jeżdżę co roku we wrześniu, ostatnio
        więc końcem września 2008. Trasa jest OK, teraz już do samej granicy jak po
        sznurku, od ponad dwóch lat nie ma już przymusowego odcinkowego zjazdu nad
        Balaton w miejscu budowy wiaduktu, ani nie trzeba od Balatonsehngergy dymać
        godzinę zwykłą drogą przez lasy do Letenye. A opinie na temat nawierzchni czy
        jakichś innych problemów nie są mi znane. Nie znalazłem różnic pomiędzy M7 a M3
        i M30, bo z tych dróg u Hungarów korzystam najczęściej.
        • Gość: Croman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 23:29
          Dzięki Tom, wiem, że robienie koła przez Budapeszt, a potem na pd-zach do
          Letenye/Gorican to trochę bez sensu, ale będę jechał z dziećmi, nocą, nie chce
          mi się kręcić przez łąki i pola.

          Viamichelin pokazuje mi, że jak pojadę od Rajki (granica SK/H) przez Gyor,
          obwodnica Budapesztu, Szekesfehervar i dalej do Letenye to mam do pokonania 400
          km. Gdybym jechał od Rajki przez Gyor i dalej jak proponujesz przez Szombathely
          i Zalaegerszeg, dalej do Nagykanizsa i potem autostradą do Letenye, to miałbym
          do pokonania 300 km.

          Myślę, że warto jechać jednak autostradą. 100 km to niemało, ale dla świętego
          spokoju, niepłacenie Austriakom i Słoweńcom, a nawet mniej Węgrom (wyczaiłem
          winietę 4-dniową, można ją kupić online na tej stronie , przy okazji dodatkowa
          oszczędność +940 HUF / 15 PLN).
          www.ppo.hu/usr_site.php?site=aak_kezdlap_en.htm&session=MTg0MDcxNDc=&nyelv=en&keret=keret_aak.htm
          Będę jechał nocą (żeby "zwierzaki" spały i nie marudziły) co daje mi dodatkowy
          argument, aby sączyć mocną kawę bez przejmowania się, czy policja gdzieś nie
          stoi w krzakach z radarem, pijaczek na rowerze nie leży wzłuż drogi i aby nie
          przebiegł jej przysłowiowy czarny kot.

          Co o tym sądzisz? Najlepszego!
        • Gość: Croman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 23:41
          Tom, myślałem jeszcze, aby skrócić trochę drogę i urwać te 100km, jadąc od Győr bezpośrednio do Székesfehérvár i dalej M7 do granicy z Chorwacją.

          Jechałeś może na trasie Győr-Székesfehérvár i masz o niej opinię?

          Dzięki z góry za Twój czas i poradę. Pozdrawiam
          • Gość: histe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 10:51
            Ja w ramach eksperymentu jade Moson-magyarovar ( przed Gyorem) dalej
            na Csorna, Szombathely, Lenteye

            Jazda w okolice Budapesztu chyba nie ma sensu skoro i tak cala trasa
            nie jest autostradą aha też jade nocą
          • Gość: tom IP: *.stella.net.pl 14.05.09, 14:08
            znam tę trasę, ale wydaje mi się nieco bez sensu jechać nią, ponieważ w praktyce
            korzystasz tylko z małego fragmentu autostrady, a płacisz za prawo korzystania
            ze wszystkich autostrad Hungarii. Podobnie, gdybyś przejeżdżał na drugą,
            południową stronę Balatonu w okolicy Veszprem (droga 82). Ale to kwestia
            przyjętych założeń. Generalnie - w większej odległości od ichniego bajora ruch
            jest niespecjalnie intensywny, a drogi - takie sobie w sumie, sporo ograniczeń
            prędkości i miliard "slalomowych" wysepek zwalniających na wjazdach do
            miejscowości. A - mając na pokładzie maluchy - nie myślaleś, aby zrobić sobie
            popas noclegowy u Hungarów gdzieś? Nie ma problemu z noclegiem w Székesfehérvár,
            tak jak nie ma w Keszthely i większości miejscowości nad Balatonem albo nawet
            przy samej granicy chorwackiej, niedaleko Nagykanizsy (motel tuż przy starej
            drodze, gdzieś mam jego internetowy adres ułatwiający rezerwację miejsca, nocleg
            kosztuje podobnie jak w Chorwacji, ok. 30-40 € za dobę, zależnie od pokoju).
            Wtedy w ogóle nie ma co korzystać z Mcoś tam, tylko ze zwykłych dróg, i jechać
            dniem, napawając oczy wytryskami madziarskiego kryzysu.. ;-))
            My swego czasu korzystaliśmy często z przejść granicznych Komarno lub Gyor, ale
            jechaliśmy zwykłymi drogami w okolice Kethely, np. trasą
            Papa-Veszprem-Balatonfured, albo Papa-Nyirad-Tapolca-Keszthely. Nie za szybko,
            ale momentami malowniczo, co też było częścią urlopowych atrakcji... Teraz
            jeździmy od strony wschodniej Słowacji przez Kosice, więc naturalnym wyborem
            jest trasa przez Miskolc-Budapest, a to narzuca korzystanie z autostrad,
            kolejno, M30, M3/M5/M0 i M7 aż po granicę chorwacką. Jak widzisz - zależy od
            tego, z jakiego jedziesz kierunku.
            • Gość: Croman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 20:19
              Tom i inni, dzięki za radę. Teraz to mam prawdziwy mętlik w głowie. Może rzeczywiście trzeba będzie wybrać wariant turystyczny i pojechać "popasem" przez ichnią pusztę, aby trochę więcej zobaczyć niż na autobahnie.

              Tak, czy siak życzę wszystkim udanego urlopu, szerkości na drodze i takiej samej na twarzach napotkanych ludzi...., myślę oczywiście o uśmiechu :-) Udanych wakacji! Pozdrawiam
    • Gość: kosak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 19:20
      Byłem na tym forum i Nawigator opisał objazd w dwóch wariantach ale
      niestety nie mogę tego odnaleźć może ktoś pomoże?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.