Dodaj do ulubionych

wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szczescie

IP: 88.220.36.* 03.08.09, 21:52
A oczekiwania były spore, setki opinii zachwalających Chorwację pod każdym
kątem, no wiec decyzja , że w tym roku tam. Miał być prawie miesiąc urlopu pod
chorwackim niebem, wytrzymaliśmy 2 tyg...

Pierwszy postój w Plitwicach, nazajutrz trasa na plitwickie. Ponieważ
jechaliśmy bez żadnych rezerwacji, po prostu w ciemno trochę potrwało zanim
znaleźliśmy tani jak na tamte ceny nocleg. 150 kun za dwie osoby okazało sie
rewelacyjną ceną.

Rano jedziemy na Jeziora, ok 220kun za wejście i oglądanie rybek, paru
wodospadów, przeciskanie się pomiędzy tłumem japo/chinczyków krzyczących
SORIIIIII SORIIIIIIIIIIII...... najkrótsza trasa zanudziła nas po 10 min.
Chyba tylko zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska jest w stanie się
emocjonować monotonią plitwickich dłużej niż pół godziny, a te dłuższe trasy
to chodzenie po 6-8 h...

No ok. Jedziemy na Dubrownik. Tam Mamy namiary na SUPEER CAMP w Orasacu.
Zejście do plaży maleńkiej i ciasnej przy nachyleniu ok 14% czasami boli. A
jak się już zejdzie to chciałoby się gdzieś położyć, Niekoniecznie na obcym
facecie, a kurcze nie ma innego miejsca tylko właśnie na nim, albo prawie na
nim.... dobrze ze mamy cel- Dubrownik

(camp w Orasacu jest naprawde na poziomie, za niewielkie pieniadze).

Wycieczka do Dubrownika udana. Miasto robi wrażenie i opowiada całą swoja
bogatą historię.Parking 10Kun/h.

Wyjeżdżamy z Orasaca i kierujemy się wybrzeżem w kierunku na Split. Zjeżdzamy
do miasteczka Slano i znajdujemy Camp idealny.
1. czyste toalety
2. blisko do morza (wyjscie bezposrednio z kempu)
3. właścicielka twardą ręką trzyma dyscypline na kempingu,przez co jest
widoczny spokój, ład i porządek (nawet cykad nie słychac:)
4. dośc dobrze zorganizowany aneks kuchenny z dużym murowanym grillem
5. 2osoby+namiot+auto 86Kun/dzień

Wtedy jeszcze nie docenialiśmy tego luksusu którego tam doznaliśmy i
wyjechaliśmy po 3 dniach dalej w nasza podróż, chcąc zwiedzić jak najwięcej.
Z przerażeniem pokonywaliśmy kolejne kilometry, widząc tylko euro w oczach
Chorwatów i dziury w ziemi zamiast toalety,Campy wyglądały jak cygańskie obozy
wędrowne. Przez kilka godzin nie udało się nam znależć kempingu spełniającego
podstawowe wymagania wczasowicza za granicą.
Jedziemy dalej.

W Makarskiej tłumy, w Primosten tłumy, ciasno, gorąco- cóż środek sezonu-sama
przyjemność. Mijamy Omiś, obok mamy namiary na camp IVO w Duce. Podobno
rewelacja- sądząc po zachwyconych minach naszych rodaków stłoczonych namiot
przy namiocie, stolik przy stoliku i potykających się o siebie- raj na ziemi
tylko za 120 kun. 120 kun-własny metr kwadratowy powierzchni. Jedziemy dalej.
Pozbawieni sił i ochoty rozbilismy nasz obóz na kempingu Seget
(166Kun/dzien). Warunki jednak również nas zaskoczyły niezbyt miło (np toaleta
męska zrobiona w przenośnym baraku) a toalety czyszczone być może raz
dziennie. Po przespanej nocy czym prędzej postanowiliśmy uciec gdziekolwiek
indziej. W między czasie postanowiliśmy zwiedzić miasto Trogir.

Jedziemy dalej. Docieramy na jakiś koniec świata - Grebastica. Znajdujemy Camp
Vala,prawie pusty, jest super. Nowa łazienka,estetyczna, czysta,właściciele
witają nas kawą,wybieramy miejsce pod wielka sosną,wskakujemy do morza. to
jest TO.To drugi Camp po Slano gdzie sa warunki adekwatne do ceny. choć tu
drożej 110kun
ale po tym co widzieliśmy wcześniej to jak bajka.Spędzamy 4 dni i jedziemy
dalej i przystanek w Sukosanie na campie PUNTA. Tez jest fajnie. Ogólnie im
dalej na północ tym jest lepiej. ale jesteśmy już zmęczeni. Nie tego
oczekiwaliśmy. Za duże wymagania?raczej nie. Ale do dziś jestesmy w szoku jak
wspominamy ilu ludzi , w tym masa Polaków decydowało się na koczowanie i
płacenie za odrażające,prowizoryczne i brudne toalety, ścisk, namiot w pełnym
słońcu...widocznie słonce i ciepłe morze to jedyny wyznacznik wakacji. Ale czy
tak powinno byc?

Moim zdaniem. Jak Chorwacja to kwatery. Co tam 40E za noc. Będę tydzień żyła
jak człowiek niż 2/3 tyg jak zwierzę.
pozdr
Edytor zaawansowany
  • hepik1 03.08.09, 22:08
    Odrobina wyobraźni plus kapka wiedzy nabytej przed wyjazdem w jakiekolwiek miejsce na świecie zaoszczędziłaby wiele rozczarowań.
    Jeśli do CRO jedzie sie w środku sezonu i dziwi się ,że są tłumy i gorąco,to pretensje można miec tylko do siebie. ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • wojtek37k 03.08.09, 22:12
    Nie wiem , z tymi Plitvickimi to prowokacja , czy poprostu nie
    lubicie parków krajobrazowych . Ja , pisząc szczerze , Plitvicami
    byłem zachwycony , to cud natury , ale oczywiście rozumiem , że
    kogoś może to nie interesować . Rzeczywiście jestem gość z bloków ,
    co prawda ok 200m z dwóch stron mam las itd. , ale to napewno
    dlatego byłem zachwycony . Ty , w Polsce , żyjesz napewno w jakimś
    pieknym miejscu , z okna masz zapierający dech w piersi widok i
    takie Plitvickie do Ciebie nie przemówiły , to napewno z tego
    powodu . Co do Campingu , nie wypowiem się , bo nie jeżdzę na nie ,
    jako prawdziwy mieszkaniec bloku (blokowiska) za granicą też mnie do
    nich ciągnie , więc wybieram hotel :-(

    Pozdrawiam Wojtek
  • Gość: aaanka IP: *.alfanet24.pl 03.08.09, 22:55
    ja wybieram apartamenty- nie cierpię harcerskich warunków. A jak ktoś nie
    zachwyci się Plitvicami to znaczy,że tylko Dubrownik /rewelacja/lub Wenecja. Ale
    park krajobrazowy to co innego , a Plitvice są jedyne w swoim rodzaju. Ale jak
    się nie przeszło całej trasy to nie ma o czym mówić a już na pewno nie powinno
    się krytykować i odradzać.Bo po prostu niczego się nie widziało. Mam
    przyjaciela,światowy człowiek. W ubiegłym roku był na Hawajach. I
    ...powiedział,że Chorwacja to były super wrażrnia, a Hawaje- kwas.
  • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 23:20
    Do uroczych Plitwickich dołożyłem jeszcze wodospady na rzece Krka .
    A mojej teściowej najbardziej podoba sie w kawiarni ...
  • Gość: Maciek IP: *.chello.pl 03.08.09, 23:36
    Ina, jak każdy, ma prawo do swojej opinii i własnego wyobrażenia wakacji.
    Zachwycanie się Jeziorami Plitvickimi, w ogóle Chorwacją, na szczęście, nie jest
    obowiązkowe, a wrażenia są zawsze subiektywne. Jeśli chodzi o standard
    niektórych kempingów w Chorwacji całkowicie się z Iną zgadzam, ich jakość,
    niestety, przeszła w ilość, ilość wyciskanych pieniędzy z upchanych ponad miarę
    turystów, którzy niemało płacą za warunki nieraz urągające godności, by po
    powrocie do Polski chwalić się, że byli w Chorwacji. Zgadzam się też z tym, że w
    Chorwacji lepiej nocować w apartamentach/kwaterach, których standard zazwyczaj
    jest przyzwoity.
  • Gość: qwerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 07:40
    > Ina, jak każdy, ma prawo do swojej opinii i własnego wyobrażenia wakacji.

    Masz rację.
    Chorwacja jest do dupy.
    Dlaczego? - bo nie ma piramid.
    A tak je chciałem zobaczyć.
    Też czuję się rozczarowany.
    W przyszłym roku pojadę nad morze do Czech.
  • Gość: rx IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.09, 08:49
    Dobre! Ale do rzeczy.
    1. Pisać, że Jeziora Plitwickie są do d... to barbarzyństwo. Chyba, że chodzi o
    cenę biletu, bo ja w 1999r płaciłem 50 kun.
    2. A co do campów, to trzeba było najpierw poczytać. Wiedział(ła)byś, że może
    być syf i drożej niż w apartamencie.
  • hepik1 04.08.09, 08:38
    : Maciek napisał(a):
    >Jeśli chodzi o standard
    >niektórych kempingów w Chorwacji całkowicie się z Iną zgadzam, ich jakość,
    niestety, przeszła w ilość, ilość wyciskanych pieniędzy z upchanych ponad miarę
    turystów, którzy niemało płacą za warunki nieraz urągające godności, by po
    powrocie do Polski chwalić się, że byli w Chorwacji.

    Tak patrzę na materiały Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej-zrejestrowane tam jest ponad 130 kempingów z terenu całej Chorwacji od wypasionych campów 4 gwiazdkowych z basenami,zjeżdżalniami,wodotryskami,animacjami dla latorośli do małych praktycznie przydomowych, jednogwiazdkowych ze standardem odpowiadającymi tej jednej gwiazdce.
    Koszty na tych pierwszych dorównują cenami dwupokojowych apartamentów z klimą...pod namiot jeździ sie albo przed trzydziestką albo przez całe życie ,jeśli sie kocha ten sposób wypoczynku.
    A odrobina logistyki przed wyjazdem nikomu nie zaszkodzi.W dobie internetu wszystko można zobaczyć na ekranie a tego czego nie można zobaczyć,zawsze można się dowiedzieć od ludzi,którzy już tam byli.
    Jeśli się jedzie na pałę,potem mozna narzekac ,że upał,ciasnota,woda w morzu za słona itp.
    Ogólnie post pożyteczny ,zwłaszcza dla tej pani z wątku obok,która pisze ,że kupila własnie fajny namiocik ,jedzie do CRO i prosi o rady.Tylko czy ta pani zajrzy do tego wątku-oto jest pytanie ;)

    --
    Dalmacja wg hepika
  • bah77 04.08.09, 08:28
    > Ponieważ jechaliśmy bez żadnych rezerwacji, po prostu w ciemno...

    1. Wycieczkę objazdową warto sobie bardzo dobrze przygotować.

    2. Bezmyślnie to można jechać do Chorwacji, aby poleżeć na jakiejś
    plaży i oglądać pobliskie miasteczko.

    3. W ciemno w szczycie sezonu jeżdżą ludzie bez wymagań.

    4. Kiedy w takich miejscach jak Plitwice powinny być tłumy jeśli nie
    teraz?
    Może bilety są za tanie?

    bah77
  • Gość: piotr4a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.09, 08:35
    W tym roku jadę 4 raz do Cro i jeszcze wiele przede mnną do
    zobaczenia, a ty chciałaś 'zaliczyć' ten piękny kraj na 1 raz.
    Trochę najpierw poplanować, poczytać przewodniki i fora internetowe
    i pobyć/pokręcić się w jakimś wybranym regionie a nie robić 'wyścig'
    wzdłuż Jadranu. Poza tym ceny apartamentów są zwykle w granicach cen
    kempingowych, a wygoda i standard nieporównywalny, trzeba tylko
    pobyć ponad 3 dni.
    Jeszcze jedna rada, czerwiec i wrzesień dużo tańsze, mniej ludzi
    i b. znośne temperatury.
    Pozdrav
  • Gość: Konkret IP: *.infocoig.pl 04.08.09, 09:27
    Rozumiem ze ktoś ma prawo wyrazić swoja opinie, negatywna lub
    pozytywna, ale zeby podczas całego wyjazdu nie znaleść ani jednej
    pozytywnej rzeczy??? Chorwacja dopiero sie rozwija i kazdy wie ze
    nie ma co nastawiac sie na "luxuse". Trzeba było pojechac na Karaiby
    do 5* hotelu a nie marudzic i obrzydzac ludziom Chorwacje.
  • aleks2539 04.08.09, 10:20
    ja też wróciłam właśnie z Chorwacji i uważam że jest piękna. Jedyny minus? 22 godziny jazdy autem... ale do przeżycia :)
    Tyle, że je wakacje miałam zaplanowane od stycznia, mieszkaliśmy w apartamencie z klima, 80 m od morza za 265 zł za dobę za trzy osoby. Stan apartamentu - było tak czysto, że moje dziecko jadło z podłogi :) Ale to raczkujące niemowlę - wiek ma swoje prawa ;)
  • Gość: arturos71 IP: 193.111.166.* 23.09.09, 13:38
    daj jakieś namiary na ten apartament
    Pozdrawiam
    Arturos
  • Gość: turystka222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 10:24
    tak tak przeczytałam...

    Ja byłam w Plitwickich Jeziorach kilka lat temu ale właśnie dlatego,
    że zajechaliśmy tam za późno tzn 3 godz przed zamknięciem i
    zrobiliśmy tylko jedna trasę w ekspresowym tempie postanowiliśmy tam
    wrócić bo to raj na Ziemi :) tym razem będziemy tam przed otwarciem
    bo chcemy zrobić wszystkie trasy...

    Jak ktoś nie lubi takich klimatów niech jedzie do hotelu z basenem i
    nie wychodzi nigdzie dalej i niech nie wykupuje sobie wycieczek bo w
    hotelu sa przecież darmowe drinki...

    A cemping...aby był i była tam toaleta i prysznic :)

    P.S namiot mamy naprawde fajny w ten weekend go wypróbowaliśmy a
    potem spływaliśmy Liwcem...

  • ola 04.08.09, 13:00
    jak Cię czytam to przypominaja mi się te buraki co jadą do Egiptu za
    2 tysiące za 2 tygodnie i mają pretensje ze nie mieszkają w Hiltonie

    Chcesz luksusów to zapłać za hotel i dobrego przewodnika.
    Chcesz bidować to sie nie czepiaj że kible masz brudne
  • 1skowronek 04.08.09, 13:27
    Brudne WC to raczej sprawa kultury a nie pieniędzy...
    Na tańszych campingach może nie być np.basenu ale sanitariaty powinny być czyste.
  • Gość: mops IP: 194.183.57.* 04.08.09, 13:49
    krytyczne opinie jednak nie są mile widziane na forum. jeśli ktoś podniesie
    pióro na ukochaną mekkę polaków to może oberwać "burakiem".może powinna być
    informacja pod tytułem forum -
    PISZEMY WYŁĄCZNIE W POZYTYWACH.KRYTYKA BĘDZIE ŚCIGANA Z URZĘDU.
  • Gość: piotr4a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.09, 14:08
    Chyba nie rozumiesz większości wpisów ('burak' to jednak była
    przesada). Nie chodzi o 'zachwalanie na siłę' Chorwacji tylko o to,
    że większość kłopotów była na własne życzenie. Wyjazd bez planowania
    i wcześniejszego rozeznania sytuacji tak się właśnie kończy, również
    w innych niż Chorwacja krajach.
    A jeśli już ktoś jest tak bardzo niezadowolony, nie przyjeżdżać
    więcej do Cro, polecam Egipt, Tunezję itp, zaraz za zamkniętą dla
    turystow zagranicznych enklawą. Tam jest co oglądać !
    Pozdrav i mimo wszystko do zobaczenia nad Jadranem.
  • Gość: mops IP: 194.183.57.* 05.08.09, 11:05
    piotr4a - ze zrozumieniem nie mam kłopotu. sam jeżdżę nie planując niczego i
    chwalę sobie taki charakter wypraw.
  • Gość: mops IP: 194.183.57.* 05.08.09, 11:08
    małe sprostowanie- planuję gdzie pojadę i co chcę zobaczyć. nie rezerwuję
    natomiast żadnych noclegów bo nie wiem na ile i gdzie przyjdzie mi się zatrzymać:>
  • Gość: weldon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 14:11
    > krytyczne opinie jednak nie są mile widziane na forum.

    To niech to będzie konstruktywna krytyka,
    a nie narzekactwo na własną nieudolność, brak planowania i pęd za modą.
    To jest wypowiedź daltonisty o kolorowym telewizorze.

    pzdr
  • Gość: sol IP: *.infocoig.pl 05.08.09, 10:33
    dokładnie :)
  • Gość: leon IP: *.chello.pl 08.09.09, 03:39
    Konstruktywna krytyka? Jak w komunizmie? Gratulacje.
  • Gość: leon IP: *.chello.pl 08.09.09, 04:29
    Ciekawa logika. Tylko w drogim mieszkaniu kible mają być czyste? w zwykłym M3
    walimy na podłogę?
  • Gość: natalii24 IP: 213.25.153.* 04.08.09, 13:50
    Byłan na kilku "lepszych" campingach w Cro i nigdzie nie widziałam brudnych
    toalet, przeciwnie, wszędzie w łazienkach płyn do mycia rąk, suszarki i
    ręczniki, czyli ogólne wrażenie dobre.
  • Gość: Maciek IP: *.chello.pl 04.08.09, 22:42
    Szanowni apologeci Chorwacji! Trochę wyrozumiałości dla opinii odmiennych niż
    Wasze. Zacietrzewienie sprawia, że nie czytacie ze zrozumieniem wypowiedzi
    autorki wątku i chyba niektórzy z Was nie wiedzą, z czym polemizują, a brak
    rzeczowych argumentów (jak polemizować z gustami?) i intelektualna miałkość
    powodują, że dominują emocje i inwektywy. Plitvice muszą zachwycać, tak jak
    obowiązkowo "kulturalnych" ludzi powinny zachwycać krajobrazy i zabytki we
    Włoszech, Grecji, Egipcie czy Chinach. Jak ktoś nie jest zachwycony, to "burak",
    "prostak", itp. Ina wyraźnie napisała, że pojechała w ciemno, tzn. bez
    rezerwacji noclegów, ale nie bez przygotowania planu wyjazdu. Już w pierwszym
    zdaniu autorka wspomina, że przeczytała wiele opinii o Chorwacji i miała w
    związku z tym duże oczekiwania związane z wyjazdem do niej, nieprzypadkowo
    zatrzymała się właśnie w Plitvicach, gdyż posiadała wiedzę o tamtejszej
    atrakcji. Wyraźnie w dalszej części wypowiedzi wspomniała, że "miała namiary" na
    niektóre kempingi (np. Orsac koło Dubrownika, Ivo w Duce), a więc planowała,
    dysponowała jakąś wiedzą o kraju, do którego jechała. Nieprawdziwe są też
    argumenty polemistów, że nic jej w Chorwacji nie odpowiadało, bo z tekstu Iny
    wynika, że podobał jej się np. Dubrownik i niektóre kempingi, na których
    nocowała. Autorce nie odpowiadały Plitvice i standard niektórych kempingów.
    Wielu Polaków wyjeżdżających na urlop do Chorwacji, Czarnogóry czy Bułgarii
    staje się tak fanatycznymi zwolennikami tych krajów, ze nie dopuszcza do siebie
    żadnej ich krytyki. Trochę zdrowego rozsądku i tolerancji na pewno nie
    zaszkodzi, a wrażenia, o czym już wspomniałem, są zawsze subiektywne.
  • bah77 04.08.09, 23:36
    > nieprzypadkowo zatrzymała się właśnie w Plitvicach, gdyż posiadała
    wiedzę o tamtejszej atrakcji...

    Kpisz sobie, czy prowokujesz zadymę o niczym, obrażając Forumowiczów
    inwektywami? :-(((

    Absolutnym minimum wiedzy o Plitwicach jest to, że główną atrakcją
    są tam przede wszystkim liczne wodospady i jeziora. A w sezonie są
    tam tłumy, szczególnie rano.

    Nigdy nie wtrącam się do czyichś gustów i wrażeń, bo wiem, że nie
    każdy lubi np. głośno szumiącą wodę, ale jakich innych wrażeń dobrze
    przygotowana do zwiedzania autorka tam oczekiwała???

    Sugeruję jeszcze raz, albo dwa, przeczytać ze zrozumieniem wypowiedź
    autorki wątku i przeprosić Forumowiczów.

    bah77
  • Gość: pik IP: *.infocoig.pl 05.08.09, 10:34
    filozof sie znalazł
  • Gość: darek.59.pl IP: *.chello.pl 05.08.09, 00:19
    Oczywiście Chorwacja nie każdemu może się podobać. Już wcześniej słyszałem
    opinie, że tam tylko śmieci i tłok. O gustach się przecież nie dyskutuje, ale
    takiego nagromadzenie bzdur, kpin i oczywistych bzdur na temat wypoczynku i
    miejsc w Chorwacji jeszcze nie czytałem. Żeby w Plitvicach zauważyć wyłącznie
    rybki i japo/chińczyków to trzeba mieć wyjątkowo dużo złej woli, a o Dubrovniku:
    robi wrażenie...i parking 10 kun/h. To tak jakby np.w Warszawie zauważyć tylko
    McDonaldsa, w Gdańsku dźwig w stoczni. Z innych atrakcji wynika,
    że:postanowiliśmy zwiedzić Trogir (i co też 10 minut), a Grabaśtica jest na
    końcu świata. Na końcu dowiadujemy się, że Chorwacja to tylko słońce i ciepłe
    morze, bo reszta to syf,ścisk, koczowanie i brudne toalety. Tego bełkotu nie da
    się w żaden sposób obronić. Lepiej wybrać zabetonowane i zatłoczone wybrzeże
    Francji, Hiszpanii, zapaskudzoną plażę w Rimini, smrodek i szczury biegające po
    Wenecji, drinki z parasolką w Egipcie lub Tunezji, wyspy Greckie. Wszędzie tam
    też jest pięknie i paskudnie zarazem. Jeżeli jesteś normalnym człowiekiem to w
    wakacje będziesz szukał przyjemności a nie takiego brudu.
  • Gość: Kir IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 00:41
    Nie rozumiem skąd ta gorycz. Nie są tu przytoczone żadne szokujące fakty.

    >Plitvice 150 kun za dwie osoby okazało sie rewelacyjną ceną.

    To jest przecież 10euro/osobę i to nie jest drogo. To jest normalna cena w
    pewniej odległości od parku. A niby po ile mają być tam noclegi?
    Proponuję porównać Zakopane i Plitvice choć plitvice to destynacja europejska a
    Zakopiec to lokalna. W Zakopanym w sezonie letnim cięzko znaleźć coś za mniej
    niż 50pln/osobę, za pokój w dobrym miejscu płaci się 200pln/dobę i to bez wyżywienia

    Samo zwiedzanie Plitvic jest rzeczywiście drogie, tyle że oni cena próbują
    zmniejszyć ilość chętnych bo park już od dawna tego tłoku nie wytrzymuje. No jak
    ktoś poszedł najkrótszą trasą (przeznaczoną dla dzieci i niepełnosprawnych) to
    niech żałuje

    >Tam Mamy namiary na SUPEER CAMP w Orasacu.

    Rozumiem że trafiliście do "Pod Maslinom" bo Rudine jest już chyba dokumentnie
    rozebrany. Przecież w opisach kampu ludzie piszą o tej plaze że mała wąska i pod
    pionową skałą i no i to podejście. Trzeba sobie było wybrać inny kamp, tam jest
    ich coś koło 300
    Ponadto zamiast narzekać trzeba było wsiąść w samochód, przejechac kilka km za
    Trsteno i jest tam przy jardance piękna plaża z wysepką, gdzie ludzi mało a
    widoki piękne

    > Wycieczka do Dubrownika udana[...]
    > Parking 10Kun/h.

    Zawsze można było poszukać parkingu za darmo tylko trzeba było by zaparkować
    ciut dalej i przenieść szanowne 4 litery na nóżkach przez tę odległość

    >>Slano 5. 2osoby+namiot+auto 86Kun/dzień

    No to jest wręcz taniocha. Wychodzi po 25pln/osobę. Na co tu narzekać

    > W Makarskiej tłumy, w Primosten tłumy,

    Szczyt sezonu, co się dziwicie, trzeba było pojechać we wrześniu. Jak jest za
    gęsto to zapraszam na Krupówki, na pewno odpoczniecie.
    Ma być pusto to trzeba jechać przed 7 lipca lub po 25 sierpnia. Po 1 sierpnia to
    jest dopiero tłok jak całe Włochy walą do Chorwacji na urlop.

    >120 kun-własny metr kwadratowy powierzchni

    No namiot i jakiś stolik zajmują raczej 30m2 ale to szczegół. Tam jest wybór nie
    podbało się - jedziecie dalej. Mnie też dziwią ludzie którzy spędzają urlop w
    Ustce, nie dość że morze zimne i brudne to dookoła same przyjezdne chamstwo z
    piwem a w oczach miejscowych złotówki (zamiast kun)

    >>po Slano gdzie sa warunki adekwatne do ceny. choć tu
    > drożej 110kun

    Pod Maslinom zapłaciliście podobną kwotę i tam wam nie przeszkadzało

    >>i dziury w ziemi zamiast toalety

    To nie dziura w ziemi tylko toaleta wojskowa. Wiem że dla ludzi urodzonych po
    1980 to moze być szok ale u nas takie toalety też były kiedyś na dworcach nie
    mówiąc już o wojsku. Oczywiście mają swoje wady zwłaszcza z zamontowaną
    nieodpowiednią spłuczką ale mają tez i zalety.
  • Gość: iwan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 22:36
    Tak tak...Chorwacja ..jak tak dalej pojdzie zacznie odstraszać .
    Bedąc w tym roku ( druga połowa lipca ) widzialem bardzo dużo nie
    obsadzonych apartamentow...co parę lat wstecz było wszędzie zajęte...
  • hepik1 06.08.09, 23:01
    >.co parę lat wstecz było wszędzie zajęte...

    Trzeba by jeszcze uwzglednić boom budowlano-apartamentowy w ciągu tych kilku lat,kryzys (zwłaszcza u zachodnich sąsiadów) a potem wyciagać wnioski.
    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: leon IP: *.chello.pl 08.09.09, 03:49
    Dziwaczne zacietrzewienie, nawet dziury w ziemi zamiast kibla w Chorwacji są ok.
    Gdyby to było w Rosji to byś cromaniaku napisał o zacofanym trzecim świecie,
    nieprawdaż?
  • Gość: kleofas IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.09, 08:16
    Jak widac po statystykach nie ty jedna jestes nieoczarowana :-)
    Liczba Niemców czy Włochów od lat sie nie zmienia. Francuzów ubyło
    sporo , też Wegrów. Rośnie liczba Slowenców , Polakow , Czechow ,
    Slowakow. Jak tak dalej bedą robić to niestety ale będą notować
    pustki nawet w sezonie. Szczerze mówiac byłem tam 3 razy ale w tym
    roku sobie odpuściłem i wybrałem inną destynację. Z rozmów z innymi
    ludźmi , którzy też lubili tam jeździc ale cromaniakami nie są
    wynika , że kierunek zaczyna tracić na znaczeniu.Pozostaną Ci
    zakochani w Cro , którym nie przeszkadza ani drożyzna ani jeżdzenie
    w to samo prawie miejsce. Liczba atrakcji typu plitvice , dubrownik
    i pomniejsze przecież nie rośnie a oglądanie tego samego gdy tyle
    innych miejsc jest do zobaczenia nie jest aż tak pociągające.
  • ola 07.08.09, 09:10
    co ty wygadujesz?

    Nie jestem Cromaniakiem (jeszcze tam wogole nie bylam), ale ilość
    błędów logicznych w twoim poście mi zaimponowała

    > Liczba Niemców czy Włochów od lat sie nie zmienia. Francuzów ubyło
    > sporo , też Wegrów. Rośnie liczba Slowenców , Polakow , Czechow ,
    > Slowakow. Jak tak dalej bedą robić to niestety ale będą notować
    > pustki nawet w sezonie.

    co będą robić? kto będzie robić?
    Proponujesz jakieś ograniczenia wjazdowe dla obywateli tych krajów?
    Rosnąca liczba Polaków spowoduje pustki w sezonie? A gdzie Ci Polacy
    się podziewaja? Śpią na drzewach?

    >. Liczba atrakcji typu plitvice , dubrownik
    > i pomniejsze przecież nie rośnie

    A co? Chorwaci nają raz na rok dobudowywać sobie jakieś
    średniowieczne miasteczko?

    >oglądanie tego samego gdy tyle
    > innych miejsc jest do zobaczenia nie jest aż tak pociągające

    co w tym dziwnego?
    Myślisz że to normalne na świecie, ze co roku jeździ się w to samo
    miejsce?
    Wręcz przeciwnie - to normalne, że zmienia się kierunki wakacji i
    jakoś ani Rzym ani Paryż na tym nie tracą.
    Jeszcze nie wszyscy na świecie byli w Chorwacji
  • Gość: kleofas IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.09, 19:22
    Post był pisany "na szybko" wiec moze jest w nim troche skrótów
    myslowych.

    > co będą robić? kto będzie robić?
    > Proponujesz jakieś ograniczenia wjazdowe dla obywateli tych krajów?
    > Rosnąca liczba Polaków spowoduje pustki w sezonie? A gdzie Ci
    Polacy
    > się podziewaja? Śpią na drzewach?

    Jeżeli Chorwaci beda dalej podnosić ceny kosztów pobytu w swym nie
    przecze pieknym kraju.
    Wskazuję tylko , ze rosnie ( czy też rosła bo nie ma danych za
    ostatni rok ) liczba Polaków i turystów im podobnych. Są to jednak
    turyści bardziej wrażliwi na podwyżki cen niz np. Niemcy , których
    tam nie przybywa więcej od lat. W rezultacie Ci turyści ( Polacy
    itp. )moga zrezygnowac z Cro na rzecz innych destynacji.Aspekt
    cenowy czy się to komuś podoba czy nie biorą wszyscy pod uwagę ,
    nawet przecietny Niemiec czy Francuz a tym bardziej Polak lub Czech.
    Zauwazylem też jedno - cro nie ma w Polsce takiej renomy jako
    miejsce do wypoczynku jak inne lokalizacje.Przecietnego Polaka
    bardziej zachwyci poerspektywa wyjazdu do Tunezji niz do cro , dla
    mnie dziwne ale tak jest.

    > A co? Chorwaci nają raz na rok dobudowywać sobie jakieś
    > średniowieczne miasteczko?

    Oczywiscie , że nie - wskazuję tylko ze liczba atrakcji do
    zwiedzenia jest ograniczona - po zwiedzeniu plitvic podczas
    kolejnego pobytu w cro mogę już tam nie jechac. Jezeli ktos zwiedzil
    głowne atrakcje tego kraju to pytanie czy nadal wybierze cro jako
    kierunek swoich wakacji ?

    Co do wpisu bah77.
    Byłem tam 3 razy : w 2004 , 2006 i 2008 r. Zawsze poza sezonem i
    bylem nastawiony generalnie na zwiedzanie a nie lezenie na plazy.
    Czy zwiedziłęm wszystko ? Oczywiście ze nie , lecz mogę spokojnie
    powiedziec ze sporo. Pomimo tego chętnie bym tam nadal przyjezdzal.
    Jednakże biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw wybieram inny
    kierunek.
  • hepik1 07.08.09, 21:51
    Po pierwsze co rok Chorwatom rośnie,po drugie jakąs potęgą tam nie jesteśmy czyli za bardzo sie drożyzną dla nas nie musza sie aż tak przejmować,by specjalnie dla Polaków jakies ekstra promocje robic ;)
    i29.tinypic.com/o6ji29.jpg
    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: benek IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.09, 22:33
    a jednak w tym roku spada
    www.mint.hr/UserDocsImages/09-I-III-engl.pdf
    w 2008 r z Polski przyjechalo 420 tys turystów , którzy spedzili tam
    2,5 mln overnigts czyli polowe tego co Włosi. Czy to tak mało ?
  • hepik1 08.08.09, 08:07
    Zeszły rok był wyjątkowy.Wzrost Polaków lawinowy ale to zasługa 3,30 za euro.A to se ne vrati.
    Teraz wróci wszystko do normy.
    I dobrze.Strach sie bać,co by było gdyby było tanio ;)
    Ja tam pamiętam tanie piwo,wódkę,noclegi na Słowacji w latach 90-tych...dantejskie sceny na kempingach i kwaterach.
    A tak CRO tylko dla smakoszy ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • bah77 07.08.09, 10:09

    Sam sobie zaprzeczasz.

    > Szczerze mówiac byłem tam 3 razy ale w tym
    > roku sobie odpuściłem i wybrałem inną destynację...

    Jeśli starczyło Ci atrakcji w kraju o tak niewielkiej powierzchni na
    3 wycieczki, to chyba świadczy o tym, że Chorwacja nie jest
    przereklamowana?

    Jeszcze nie wszyscy na świecie byli w Chorwacji 3 razy...

    Pzdr

    bah77
  • hepik1 07.08.09, 12:33
    Cztery to minimum ;)
    Dalmacja kontynentalna -2 razy (przynajmniej)
    Dalmacja wyspowa -raz
    Kvarner -raz.
    Istria -raz.
    A potem to już Egiptowo,in exlusiv i juz mozna pałę taniocha zalewać ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • hepik1 07.08.09, 12:34
    0!Wyszło pieć! ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • hanging_garden 13.08.09, 12:19
    Jakim trzeba być jełopem, żeby pisać takie bzdury:
    1) "150 kun za dwie osoby okazało sie rewelacyjną ceną." - 150 kun
    to jakieś 90 zł (twoim zdaniem to drogo w sezonie???) - jak Cię nie
    stać, trzeba było zostać w domu.
    2) "emocjonować monotonią plitwickich" - znalałza
    się "obieżyświatka" z Bożej łaski...

    Co ty dziewucho widziałaś w życiu i jaką mantrę wyznajesz skoro
    popisujesz się tak bzdurną wiedzą na temat Chorwacji? Zmień dilera
    bo podrzuca ci jakieś świństwo albo w ogóle z tym skończ...

    Jeśli twoje zwiedzanie świata ogranicza się do kempingów (pewnie nie
    wyściubias nosa poza camp a twoje wakacje ograniczają się do
    pierdzenia w stołek przy namiocie i robienia totalnego shitu) i
    cennych obserwacji w postaci: "toalety czyszczone być może raz
    dziennie" - rozumiem, że ty w twoim apartamencie wylizujesz toaletę
    min. 1 raz na godzinę...

    Dlaczego nie napisałaś nic o Trogirze, Splicie, Durbowniku,
    Primoszten...? Widziałem wszystkie te miasta i miasteczka i sam fakt
    ich piękna, okolic, zabtków, kafejek, malowniczości każdego
    normalnego człowieka "powala na kolana"...


    tobie proponuję zaszyś się na jakimś mało uczęszczanym kempingu
    (KONIECZNIE W POLSCE) bo wyjazd takich indywiduuów za granicę,
    przynosi tylko wstyd. LEcz swoje kompleksy w kraju i proszę cię: nie
    EXPORTUJ ICH!
  • hepik1 13.08.09, 13:42
    Kolega garden już po urlopie,że az tak sfrustrowany? ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: slawek IP: 83.238.163.* 13.08.09, 13:49
    Łoł.
    Wychodzi słoma z butów. Może jeszcze raz: po prostu komuś się ni
    epodobało. Koniec kropka. Ponadto jest jeszcze takie coś jak relacja
    jakość/cena. A to nie zawsze jest najlepsze w Chorwacji.
  • hanging_garden 13.08.09, 14:29
    ...no widzisz hepik1 - jeszcze przed urlopem. Oczywiście zaplanowany
    w Cro :-)

    Do Slawek:
    Słoma to raczej wystaje autorce tego wątku. Nie znoszę gdy ktoś
    popisuje się "gdzie to on nie był" i "czego to on nie widziała tak
    naprawdę jest sfrustrowanym burakiem wypuszczonym za granicę i
    najpewniej wcześniej "w dupie był i gó... widział"... Autorka
    najpewniej pochodzi z głębokiej prowincji i tworzy tzw. "Warszawkę"
    lub coś w tym stylu: jaka to ja światowa nie jestem... a tak
    naprawdę... zresztą: szkoda gadać
  • ola 13.08.09, 14:33
    oj teraz to juz pojechałeś z psychoanalizą....
  • Gość: persen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 17:41
    hanging_garden napisał:

    > ...no widzisz hepik1 - jeszcze przed urlopem. Oczywiście zaplanowany
    > w Cro :-)
    >
    > Do Slawek:
    > Słoma to raczej wystaje autorce tego wątku. Nie znoszę gdy ktoś
    > popisuje się "gdzie to on nie był" i "czego to on nie widziała tak
    > naprawdę jest sfrustrowanym burakiem wypuszczonym za granicę i
    > najpewniej wcześniej "w dupie był i gó... widział"... Autorka
    > najpewniej pochodzi z głębokiej prowincji i tworzy tzw. "Warszawkę"
    > lub coś w tym stylu: jaka to ja światowa nie jestem... a tak
    > naprawdę... zresztą: szkoda gadać

    Emocje odbierają ci rozsądek i pozbawiają kultury. Zrób sobie chłodny kompres na
    głowę. Nie zapomnij zabrać do Chorwacji i zażyć przed wyjazdem do niej środków
    uspokajających, bo jeszcze w drodze lub po dotarciu na miejsce dostaniesz
    jakiegoś napadu szału, doprowadzisz do jakiegoś nieszczęścia i urlop będzie
    zmarnowany.
  • Gość: leon IP: *.chello.pl 08.09.09, 03:59
    Teraz już wiem, że do Chorwacji jeżdżą także bardzo niemili polacy tacy jak
    hanging_garden w tym więc przynajmniej autorka wpisu miała rację.
  • big__mama 07.08.09, 12:51
    hepik1 napisał:

    > A potem to już Egiptowo,in exlusiv i juz mozna pałę taniocha
    zalewać ;)

    Nie strasz!


    --
    Kto pije mleko ten rzyga daleko
  • Gość: darek.59.pl IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 07.08.09, 13:00
    Ale jak wynika z różnych wpisów, ci którzy byli w Chorwacji tylko raz twierdzą,
    że dokładnie "zwiedzili całą"(?), poznali w szczegółach w ciągu tygodnia i
    wiedzą już wszystko. Podobnie jest na innych forach: raz w Paryżu lub wycieczka
    "zamki nad Loarą"-zna Francję, raz Costa del Sol lub 4 dni w Barcelonie i
    Hiszpania poznana, Wilno i znana cała Litwa, tydzień na Rodos lub w Atenach i
    Gracja w małym palcu, itp. To nie ma sensu. Moi znajomi też "poznali" Chorwację
    bo byli w Dubrowniku przez tydzień i już do CRO nie pojadą, bo już tam byli. A
    na marginesie, wyspy to przynajmniej 2 wyjazdy. W 2 tygodnie ledwie zwiedziłem
    Krk, Losinj, Cres, Rab.
  • Gość: derek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 23:06
    Jeżdżę do Chorwacji już kilkanaście lat,łącznie w tym roku był to 12
    wyjazd,zjeżdziłem bardzo dużo,od Istri po Ulcini i muszę przyznać że zaczyna
    mnie trochę nudzić.Chociaż wiem że jest tam naprawdę ładnie,od kilku lat
    przeczesywałem wyspy,sądzę że jest tam zdecydowanie mniej ludzi i mam tam swój
    ukochany święty spokój.Jednak dopada mnie powoli przesyt.
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 06:26
    Cześć. ZAciekawiło mnie słowo spokój:) Czy możesz polecić TE
    spokojne miejsca właśnie. Ruszamy w przyszłym tygodniu pierwszy raz.
    Jedziemy z 2 dzieci. Z góry dzięki.
  • Gość: klaudi IP: 195.246.216.* 11.08.09, 11:50
    Właśnie wróciłam z przereklamowanej CRO z dwójką dzieci (w wieku
    szkolnym, dlatego urlop tylko lipiec-sierpień). To był pierwszy
    pobyt, na szczęście mieliśmy zarezerwowane przez www.trogir.pl
    noclegi na Ciovo (tu wszystko na wielki plus). Tłumy dzikie są w
    sezonie, Niemcy, Węgry, Słowacy, Czesi, Austryjacy wszyscy chyba
    wybrali CRO w czasie "kryzysu". Droga przez Słowenję (autostradą)
    koszmar, boczny objazd spokojnie się jedzie. Podróż ze Śląska -
    wyjazd o 1.00 w nocy, Czechy, Słowacja, Austria- gładko, Słowenia,
    Chorwacja-korki!!!!!-przyjazd na miejsce godzina koło 20-stej. To
    była ta zmiana turnusów w sobotę-trzeba to przeżyć!. CRO napewno
    jest piękna, ale nie w sezonie. Jak Ina przeczytałam setki opinii i
    czuję się rozczarowana. Może gdyby forumowicze bardziej realnie i z
    większym krytycyzmem podchodzili do swego zachwytu był by to obraz
    rzeczywisty a nie bajka o Cro, którą jeszcze nie można skorygować.
    Życzę wszystkim wyjeżdżającym samych wspaniałych wrażeń. Dla mnie
    CRO w sezonie nie istnieje!!!!!
  • xaf8zc34 11.08.09, 12:02
    Cześć, w piątek planujemy wyjazd na Ciovo,w jakiej porze planować
    przyjazd aby choć trochę uniknąć korków? Jest jakaś zasada? Gdzie
    dokładnie byliście?
  • Gość: klaudi IP: 195.246.216.* 12.08.09, 08:05
    Chyba nie ma zasady co do uniknięcia korków, ale w powrotnej drodze
    na granicy Chorwacko-Słoweńskiej byliśmy około 8.30 i obowiązkowe
    stanie na tejże granicy wydawało się mam stosunkowo krótkie.
    (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC
    choć pisze, więc lepiej zatrzymać się na tych zatłoczonych stacjach
    benzynowych i odstać swoje w kolejce - ważne jeśli jedzie się z
    dziećmi.)Byliśmy na Ciovo w villi Lovric-apartament OK. Cro jest
    naprawdę piękna widokowo, zachody super. Każdy ma swoje priorytety
    dotyczące czasu i formy urlopu - a moje wakacje ne rozpatruję jako
    rozczarowania, tylko na zasadzie kolejnego doświadczenia które
    kształtuje mój światopogląd. Moje rozczarowanie dotyczy opisów i
    opinii w necie.
  • lesio5 15.09.09, 12:54
    > (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC

    To chyba tylko w tej Chorwacji po 2 stronie lustra. W tej, po której ja jeżdżę toalety są wszędzie.
    --
    Le5zek
  • hepik1 16.09.09, 16:16
    lesio5 napisał:

    > > (Przypomniało mi się, że parkingi na autostradzie w CRO są bez WC
    >
    > To chyba tylko w tej Chorwacji po 2 stronie lustra. W tej, po której ja jeżdżę
    > toalety są wszędzie.

    Gwoli prawdy historyczno-geograficzno-higienicznej...z parkingów autostradowych wyposażonych w toi-toje ,niebieskie budki zniknęły(podejrzewam jakiś wewnetrzny konflikt interesów),na innych,tam gdzie kibelki stylowo budowane z kamienia,WC stoją jak stały.
    Poza tym średnio co 40 km stacje benzynowe z pełnym zapleczem gastonomiczno-higienicznym.
    Kto musi częsciej...pampers wskazany ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • hepik1 11.08.09, 13:05
    > przeczytałam setki opinii i
    czuję się rozczarowana.

    Szkoda,że akurat nie te "setki"
    W innych setkach -nigdy w piątek,nigdy w środku wysokiego sezonu,niekoniecznie Ciovo(albo Makarska,albo Orebic,albo Novalija ,albo... ,niekoniecznie przez Słowenię)
    Dzieci wcale nie determinują czasookresu środek lipca-środek sierpnia ;)

    --
    Dalmacja wg hepika
  • big__mama 11.08.09, 14:47
    Coraz częściej zastanawiam się czy może u góry listy wątków nie
    przyczepić jakiegoś FAQ z podstawowymi informacjami, bo widzę że z
    tym bywa ciężko.
    --
    Kto pije mleko ten rzyga daleko
  • hepik1 11.08.09, 16:14
    A komu by sie chciało czytać FAQ? ;)
    Jednemu na tysiąc...może...zakładając,żem optymista ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • bah77 12.08.09, 08:23
    Dlaczego uważasz, że jeśli komuś nie chce się czytać przyczepionego
    na górze strony "ABC..." z podstawowymi informacjami, to będzie się
    chciało czytać jakiś FAQ?

    Może to nie jest zwykłe lenistwo, tylko jakaś specyficzna frajda
    zapytać się np. po raz 7777 gdzie w HR są piaszczyste plaże?
    A nóż jakaś przybyła???

    Pzdr

    bah77
  • big__mama 12.08.09, 10:06
    Heh, wstyd przyznać ale ja też nie zauważyłam wcześniej tego ABC.
    Może jak się to to bardziej wyeksponuje to może część leniwców tam
    zajrzy. Ja wiem, nadzieja matką głupich :-) Ale ja z natury
    optymistka jestem więc tak sobie zaproponuję.
    --
    Kto pije mleko ten rzyga daleko
  • hepik1 12.08.09, 12:45
    Tak gwoli prawdy...to ABC mocno nieświeże(wątki nawet z 2004) a i dosyć przypadkowa łapanka wątków.
    Plaż piaszystych może i nie przybyło ale na bank nie płaci się za słoweńską autostradę 0,8 euro a takie tam można newsy przeczytać ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 16:11
    Skoro już jest temat "rozczarowań" to mnie rozczarowała Kreta. I też się
    naczytałam "ochów" i "achów" na jej temat.
  • Gość: derek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:08
    Bylem pięć dni temu w Trogirze zresztą 4 raz,i pamiętam go z przed 12 lat,dla
    mnie faktycznie porażka.Radzę nawet w sezonie trzymać się wysp.Im dalej tym
    lepiej,im więcej promów tym większy spokoj.Nie wiem jak jest po sezonie bo moje
    wyjazdy to zawsze przełom lipca i sierpnia.Nawet w tym roku na Hvarze było dosyć
    lużno.Nie można narzekać
  • Gość: derek12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:01
    W zeszłym roku Korcula w/g mnie jak w sam raz,nie jesteś sama i możesz spokojnie
    poleżakować.Piekne stare miasto,biuro turystyczne znajdziesz na starym mieście
    przy porcie to proste.W tym roku Hvar i tez było nie najgorzej,unikaj
    przybrzeżnych miejscowości.Jeżeli będziesz coś więcej chciała wiedzieć,pytaj
  • madalena1 11.08.09, 18:55
    czego się spodziewaliście i na co liczyliście, bo tego jestem
    ciekawa czytając te nie pochlebne opinie,
    czytając to i inne forum o Chorwacji nie przeczytałam ani jednego
    wpisu o tym, że w sezonie jest tanio i nie ma ludzi
    w Chorwacji byłam trzeci raz w pełni sezonu / dwa razy Riwiera
    Makarska, w tym roku Brna na Korculi i nie czuje się rozczarowana
    ani zawiedziona wyborem, wolę Chorwację niż nasze rodzime morze
    z "cudownymi"miasteczkami nadmorskimi
    --
    Juleczka
  • Gość: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 23:32
    garden to jakiś zakompleksiony frustrat.oby jak najmniej na forum tego rodzaju
    typów.
  • Gość: eli IP: 195.205.11.* 14.08.09, 10:52
    przeraklamowane wodospady - tak jak byliśmy w tym roku to padało .
    Jak tak może być !Tak szczerze to zostań w domu , bo chyba nic nie
    jest w stanei Cię zadowolić .
  • Gość: kamyk65 IP: *.centertel.pl 23.08.09, 23:53
    witam , typowy dysonans u Iny wystąpił może nie zakupowy ale ktoś się naczyta
    achów ochów wyobraźnia pracuje, wyobraża sobie cuda wianki i jedzie i tu się
    zaczyna dyskusja o gustach, jeden woli blondynki a drugi brunetki a ktoś woli
    ziemniaki a inny banany itd.
    Nie jestem jakimś znawcą Chorwacji, ale lubię ich morze mogę się godzinami
    pluskać w masce i z płetwami i patrzeć co tam sobie pływa,żonka się smaży na
    słonku a syn ze mną w wodzie lub przed kompem siedzi wszyscy mamy to co nam
    odpowiada.
    Dla uspokojenia waszych wypowiedzi podam że kornatti na które się w tym roku
    wybraliśmy dla całej naszej siódemki okazało się chałą do kwadratu , nic nam
    się nie podobało trochę wysepek jakaś lagunka przypalona ryba na statku itd.
    Mogło się nie podobać mogło i nikt mnie nie zmusi żebym sikał w majtki i
    zaklinał się jak tam ślicznie.
    Natomiast krka powaliła mnie na kolana oblecieliśmy trasę i kapaliśmy się do
    woli w super wodzie obserwując wodospady. Później zapodaliśmy dobrą
    obiadokolację oczywiście owoce morza kto lubił a kto nie to zjadł co innego nie
    było tanio z kasą się nie przelewa ale trzeba zacisnąć pasa w ciągu roku zrobić
    budżet i korzystać, a jak by mnie na paliwo do auta nie było stać to się bym nie
    pchał za granicę tylko agroturystykę w kraju uprawiał ( przeciwko której nic nie
    mam) Plany na przyszły rok mamy też związane z Chorwacją jak się kasę zbierze to
    pojedziemy.
    Pozdrowienia dla wszystkich którzy mieli udany urlop
  • bah77 24.08.09, 07:54
    > ktoś się naczyta achów ochów wyobraźnia pracuje, wyobraża sobie
    cuda wianki...

    Zamiast czytać achy i ochy osób o nieznanym guście, czyż nie lepiej
    przed wyjazdem zrobić "szalony" wysiłek, aby obejrzeć trochę fotek i
    poczytać dobry przewodnik?

    > kornatti na które się w tym roku wybraliśmy dla całej naszej
    siódemki okazało się chałą do kwadratu , nic nam się nie podobało
    trochę wysepek...

    Może nikomu z całej siódemki nie chciało się zapoznać z tym, co
    Kornati oferują?
    Może pomyliliście fotki?

    > Mogło się nie podobać mogło i nikt mnie nie zmusi żebym sikał w
    majtki i zaklinał się jak tam ślicznie.

    Mogło się nie podobać, ale jakie to ma znaczenie, kiedy lejesz w
    majty, skoro wygłaszasz opinie równie gołosłowne, jak Ina?

    Czy nie lepiej napisać po prostu: jestem miłośnikiem wakacji
    typu "egipskiego" (LB na plaży + żarcie), więc nie lubię wycieczek?

    bah77
  • wojtek37k 24.08.09, 20:19
    bah77 napisał:

    > Czy nie lepiej napisać po prostu: jestem miłośnikiem wakacji
    > typu "egipskiego" (LB na plaży + żarcie), więc nie lubię wycieczek?
    >
    > bah77


    Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych kierunków
    wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni . Uważasz drogi/a
    bah77 , że w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na
    żarcie + plażowanie ????
    Załamka , normalnie załamka
  • hepik1 24.08.09, 21:43
    wojtek37k napisał:

    >Uważasz drogi/a
    > bah77 , że w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na
    > żarcie + plażowanie ????
    > Załamka , normalnie załamka

    Patrząc na podróżniczy dorobek po całej Europie bah 77, udokumentowany setkami fotografii na Gazetowych forach ,myslę,że kompletnie nieuzasadnione te uwagi ,akurat skierowane do niego ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • wojtek37k 24.08.09, 22:55
    do hepik1

    Nie znam historii bah77 , dokumentacja jego podróży mnie również nie
    interesuje , zainteresował mnie jego post nic ponad to , natomiast
    Egipt jest po za Europą i pewnie dlatego zero dorobku :-) bah77

    Miłej nocy

  • hepik1 25.08.09, 07:57
    >Egipt jest po za Europą

    Byłem pewien,że gdzies bliżej.Bywalcy piszą o Egiptowie jako 17 województwie Polski ,dzieląc się wiedzą w temacie zawartości barków hotelowych,temperatury wody w basenach i wysokością(niższością) napiwków za pościelenie łóżka ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • bah77 25.08.09, 08:56
    > Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych kierunków
    > wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni .

    Pudło!

    Nic mi do tego, gdzie ktoś jedzie na wakacje, choć sam wybieram
    przeważnie UE, a tylko czasem inne kraje, np. HR.

    Ale właśnie Egipt szczerze polecam wszystkim, dla których
    najważniejsze jest LB na plaży (ewentualnie zapoznanie chętnego
    faceta), a nie podróże, które wymagają przygotowania.

    > w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na żarcie +
    plażowanie ????

    Drogi/a wojtku37k, uważam, że byłoby tam co zwiedzać, jednak chyba
    99% tych turystów, którzy cóś tam zwiedzają, wybiera jedną z kilku
    masowych wycieczek fakultatywnych, przeważnie w konwoju, co jest
    karykaturą podróży turystycznej.

    I potem wszyscy mają takie same fotki, więc nie dziwię się, że moje
    zdjęcia z Egiptu zupełnie ciebie nie zainteresowały.

    bah77
  • hepik1 25.08.09, 09:34
    To jeszcze na koniec-takiej napierd...nki jak na forum Egipt nie było na żadnym innym forum turystycznym(o sytuacji z przed roku czy dwóch piszę) teraz zdajsie sytuacja opanowana przez adminów zawodowych i społecznych. ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • wojtek37k 25.08.09, 13:19
    hepik1 napisał:

    > To jeszcze na koniec-takiej napierd...nki jak na forum Egipt nie
    było na żadnym
    > innym forum turystycznym(o sytuacji z przed roku czy dwóch piszę)
    teraz zdajsi
    > e sytuacja opanowana przez adminów zawodowych i społecznych. ;)

    A Ty hepik1 co teraz robisz ??? myślisz , że parę kropek które
    wstawiłes w niecenzuralne słowo , czyni Cię w jakiś sposób lepszym
    od tych którzy w ten , a nie w inny sposób pisali na "Egipcie" .
    Najpierw wymagaj od siebie , później możesz zwracać uwagę .
    Tak dalej to podtrzymuję , jesteście najbardziej nietolerancyjnym
    forum , w stosunku do innych destynacji wakacyjnych . bah77 może
    jest wyjątkiem , ma porównanie , bo jeździ w trochę wiecej
    destynacji , ale większość z Was innych obraża np jeżdżących do
    Egiptu , a sama widuje na przemian Istrie z Dalamcją i nic wiecej .
    Ja na postawione pytanie gdzie spedze kolejne wakacje odpowiem
    szczerze , że nie wiem , a 80% tu piszących napisze że w Chorwacji ,
    już pewnie weki robi ;-) . hepik1 mnie się Cro bardzo podoba , nie
    podoba mi się wasza wydumana wyższość , 15 sezonów urlopowych i 15
    pobytów w Cro - dla części z Was , jak czytam to powód do dumy , dla
    mnie zaścianek . Nie chcę niczego tu personalizować , tym bardziej
    kogoś obrażać , jeśli ktoś się czuję obrażony , to z góry
    przepraszam . Z drugiej strony nie chcecie być obśmiewani , to nie
    obśmiewajcie innych .

    Pozdrawiam Wojtek
  • hepik1 25.08.09, 13:41
    Trudno znaleźć na tym forum cokolwiek(złego lub dobrego) o Egipcie zanim sam z nim nie wyjechałeś.
    Bah wspomniał o typie turystyki nazywając ją "egipskim" co podziałało od razu jak płachta na byka.
    Przesledź jeszcze raz sekwencję,zanim się ponownie zaczepisz na kims lub na czymś.
    Pozdrowka dla Derducha(zawsze byłem pełen podziwu dla tych jego złotych łańcuchów na karczychu ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • wojtek37k 25.08.09, 18:37
    Derducha , znam tak dobrze jak w Ciebie , czyli wcale , czytam
    nieraz to co pisze , nieraz się zgadzam innym razem nie , a jeszcze
    innym razem go nie czytam . Pozdrowień więc nie przekaże ,
    technicznie niewykonalne . Łańcuchy znam tylko z opowieści
    netowych , a Ty widziałeś je ???
    Co do dobrego lub złego o Egipcie na tym forum trudno to znaleść -
    to prawda , natomiast szydzenie z ludzi którzy tam jeżdżą owszem ,
    przeczytaj min. co sam pisałeś parenaście postów wyżej . Nie
    przyjmujesz do wiadomosci , że ktoś może cenić obie destynacje i
    czyta to co tu piszecie

    forum.gazeta.pl/forum/w,201,98597493,98743373,Re_wrocilismy_z_przereklamowanej_Cro_cale_szcze.html

    Sprawdziłeś tą taniochę na "in exlusiv" sam , bo niektórzy piszą
    tu , ze straszysz :-)
    Ja moge zacząć pisywać na różnych forach porownując np że pełno jak
    słoików wekowych , po polskich turystach w szczycie sezonu w
    Chorwacji .
    hepik1 czytam to forum już ponad dwa lata , doradzasz ludziom ,
    robisz fajna robotę , ale chyba tak do końca to fajny nie jesteś ,
    własnie zauważam to na tym wątku , a wydawałeś się człowiekiem który
    ukochał jakiś świata i go propaguje turystycznie , ale z szacunkiem
    do innych , chyba się rozczarowałem teraz i już .
    Nie ma co ciągnąć naszej dyskusji , to do niczego nie prowadzi .

    Pozdrawiam Wojtek
  • hepik1 25.08.09, 20:53
    A!To zalewanie pały zabolało?
    Ale w CRO też zalewają ;)
    Taki urok rodaków.Niektórych.
    Co do weków,za wiele ich nie znajdziesz.Umiejetności w zaprawianiu juz tylko w starszym pokoleniu została.Znaczy moim ;)
    A ci oszczędni słoiki zabierają z powrotem,na przyszły rok jak znalazł.
    Na pocieszenie dla zwolenników Egiptowa i Cromaniaków :
    Zwolennicy Bałtyku

    Amen(t)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • wojtek37k 25.08.09, 13:02
    bah77 napisał:

    > > Na żadnym forum nie ma takiej nietolerancji , dla innych
    kierunków
    > > wakacyjnych jak tu na Chorwacji - to bardzo drażni .
    >
    > Pudło!
    >
    > Nic mi do tego, gdzie ktoś jedzie na wakacje, choć sam wybieram
    > przeważnie UE, a tylko czasem inne kraje, np. HR.
    >
    > Ale właśnie Egipt szczerze polecam wszystkim, dla których
    > najważniejsze jest LB na plaży (ewentualnie zapoznanie chętnego
    > faceta), a nie podróże, które wymagają przygotowania.
    >
    > > w Egipcie nie ma co zwiedzać i jeździ się tam tylko na żarcie +
    > plażowanie ????
    >
    > Drogi/a wojtku37k, uważam, że byłoby tam co zwiedzać, jednak chyba
    > 99% tych turystów, którzy cóś tam zwiedzają, wybiera jedną z kilku
    > masowych wycieczek fakultatywnych, przeważnie w konwoju, co jest
    > karykaturą podróży turystycznej.
    >
    > I potem wszyscy mają takie same fotki, więc nie dziwię się, że
    moje
    > zdjęcia z Egiptu zupełnie ciebie nie zainteresowały.
    >
    > bah77

    To rozumiem , że dla wyrównania sprawy , bo większość turystów , tak
    robi jadąc do Chorwacji , można przytoczyć tezę , że to destynacja
    dla narzekaczy , wiecznie porównujących ceny , zainteresowanych
    tylko opróżnieniem swojego bagażnika z weków , piwa przywiezionego z
    Polski , pewnie jeszcze ziemniaki w workach zabierają , bo tam
    drogie ..... :-) Mnie się Chorwacja podoba , ale nie mam do niej
    podejścia jako do destynacji doskonałej . Mozna popatrzec wyżej sam
    autorce postu w pewien sposób zwróciłem uwagę , ale to co wy
    piszecie o wyjeżdżających np. do Egiptu , wymaga reakcji . Tam też
    latają bardzo różni ludzie , podobnie jak różni jeżdżą do
    Chorwacji , ja nie widzę żadnego powodu aby się smiać na forum Egipt
    z "chorwackich weków" w bagażniku , ale nie chce czytać na forum o
    Chorwacji takich rzeczy o wyjeżdżających do Egiptu . Lubię jedną i
    drugą destynację , w Egipcie bywam częściej , bo sezon trwa cały
    rok .
    To tyle
    Pozdrawiam Wojtek
  • Gość: kamyk65 IP: *.centertel.pl 30.08.09, 22:52
    bah77 idealnie nadaje się na cenzora w czasach PRLu zrobiłby karierę
    wojtek37k nie zniżaj się do ich poziomu dyskusji bo nie warto obrzucą cię
    kamieniami z plaży chorwackiej
    pozdro
  • bah77 02.09.09, 08:30
    > bah77 idealnie nadaje się na cenzora w czasach PRLu zrobiłby
    karierę...

    Dziękuję za uznanie, ale obawiam się, że się mylisz - w PRLu
    cenzorzy tropili pisanie prawdy politycznej, a mnie tylko czasem
    oburza pisanie skrajnych banialuk na Forum turystycznym.

    bah77
  • Gość: piotrasz IP: *.aster.pl 24.08.09, 18:57
    A propos Kornati.
    Rzeczywiście, statek wycieczkowy choć nowy, to strasznie głośny i wibrujący. "Lunch" na statku w czasie wycieczki to kawałek fileta (ledwie ciepły) z tuńczyka, trochę posiekanej, surowej, kwaśnej kapusty i jakieś pieczywko.
    Całe tabuny ludzi zmierzają codziennie w tym samym kierunku, po to żeby faktycznie zbiorowo zamoczyć się w zatoczce.
    Jednak to co zobaczyłem na dnie zatoczki, gdzie cumowały statki (nurkowałem tam trochę) strasznie mnie zaskoczyło! Takiego śmietnika w było, nie było parku narodowym, to w żadnym innym miejscu w Chorwacji nie widziałem.
    No, cóż - turysta - nasz Pan. Czasem jednak ten turysta jest nabijany w butelkę, którą może sobie później wyłowić z dna morskiego. ;-)
  • Gość: leon IP: *.chello.pl 08.09.09, 04:16
    Kochany gdzieś Ty trafił? na Queen Elizabeth? jaki tuńczyk? normalnie to jest
    nieprawdopodobnie słona makrela, nie do końca wyczyszczona, wysuszona i
    spieczona. Jadłem więc wiem.
  • Gość: mirek109 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 21:08
    Gość portalu: ina napisał(a):
    ...................................................

    I na tym się skończyło :)
    Czysta prowokacja a Wy poddaliście się tej prowokacji :)

    Widzę nicki Cromaniaków=Croentuzjastów którzy poddali się takiej prowokacji :(

    Gość portalu: ina napisał(a):
    i nie odniosła/sł się do Waszych postów :)

    Powodzenia i niech "ina " zapomni w którym kirunku jest Hrvatska :)

  • Gość: JJ IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 10:27
    Do niedawna na forum Chorwacja była miła atmosfera, wymiana
    doswiadzceń i rad. Zrobiło się podobnie agresywnie i chamsko jak
    na forach Turcja czy Tunezja, bo pewnie zwolennicy tych kierunkow
    zdecydowali sie pojechać do Chorwacji. Cromaniacy nie dajmy się
    prowokować. Własnie dzisiaj wyjezdżam do Chorwacji/ pwenie już 25
    raz/ i myślę ze"jako zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska
    będę w stanie pół godziny emocjonować się monotonią plitvcickich".
    Wiem ze nawet dłużej niż pół godziny mając gwarancję ze nie spotkam
    tam iny a może baha77, hepika czy toma.Pozdrav.
  • hepik1 25.08.09, 12:57
    Ja mam zamiar ponudzić sie w monotonnych Plitvicach ok.10-11 września.
    Oczywiście ,jak wcześniej nie umrę z nudów zagladając w każdy zakatek na Brac ;)
    --
    Dalmacja wg hepika
  • des4 25.08.09, 13:15
    to nudno tak 25 razy w to samo miejsce, jest wiele miejsc
    ciekawszych i piekniejszych...

    tylko, że cięzko się dyskutuje z kimś kto nigdzie indziej nie był....

    Gość portalu: JJ napisał(a):

    > Do niedawna na forum Chorwacja była miła atmosfera, wymiana
    > doswiadzceń i rad. Zrobiło się podobnie agresywnie i chamsko jak
    > na forach Turcja czy Tunezja, bo pewnie zwolennicy tych kierunkow
    > zdecydowali sie pojechać do Chorwacji. Cromaniacy nie dajmy się
    > prowokować. Własnie dzisiaj wyjezdżam do Chorwacji/ pwenie już 25
    > raz/ i myślę ze"jako zatwardziały mieszkaniec wielkiego blokowiska
    > będę w stanie pół godziny emocjonować się monotonią
    plitvcickich".
    > Wiem ze nawet dłużej niż pół godziny mając gwarancję ze nie
    spotkam
    > tam iny a może baha77, hepika czy toma.Pozdrav.


    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • bah77 25.08.09, 13:17
    Jj, z wielką przykrością muszę stwierdzić, że nie spotkamy się w
    b.r. w Plitwicach, bo nudzę się w Najpiękniejszym Miejscu w Europie
    dokładnie co 10 lat, a ostatni raz byłem tam w 2007 r.:

    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,65309825,67677671.html

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    bah77
  • Gość: JJ IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 14:09
    Szkoda ,bo z hepikiem nie dogralismy terminow, bah 77 ma punkty
    karne ze nie bedzie w tym roku w Plitvicach ale licze w takim
    razie na toma. Des4 dziekuję bardzo , bo istotnie jestem taki matoł
    ze nie pozwoliłabym sobie na dyskusje z takim obieżyswitem
    zwłaszcza ze na pewno bez niego nie umiem ocenic urody
    poszczegolnych miejsc. Majac na uwadze ze uświadomił mi ze nigdzie
    poza Chorwacją nie byłam tym bardziej dziękuję.Lecac np za wielką
    wode też dziwiłam się ze ta Chorwacja to taki duzy kraj. Jeszcze raz
    Des 4 za tę wiedzę dziekuje.
  • hepik1 25.08.09, 14:17
    Reasumując-- Sretan put-jak mawiają gburowaci Chorwaci ;)
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: Jj IP: *.net.stream.pl 25.08.09, 14:28
    Hvala lepo
  • Gość: tom IP: *.tvkstella.pl 25.08.09, 16:56
    Dzięki, JJ, za zaproszenie do Plitvickich...;-)) Nie mówię "nie", poprzednio
    byłem tam w sierpniu 2000 roku, więc może pora odświeżyć wrażenia, tym bardziej,
    że szykuje mi się powrót z wybrzeża Jadranu gdzieś tak około 25 września, a
    ciekaw jestem Jezior w jesiennych szatach. Zobaczymy. Na razie mam wielki
    misz-masz z zaplanowaniem tego, co robić na tegorocznym urlopie chorwackim,
    kolejnym spędzanym w tym kraju. Świadomie odrzuciłem ofertę i prawie gotowy
    projekt ponownego ciekawego wyjazdu do Danii, Szwecji i Norwegii w okolice
    Stavanger, aby wybrać Chorwację po raz n-ty. Na pewno w jakimś stopniu z
    wygodnictwa: mieszkam na południu Polski i mierzi mnie sama myśl o ty, że
    miałbym kilkanaście godzin piłować po tych naszych durnych drogach, aby na
    półżywo dojechać na prom... A tak - byle tych dziewięć kwadransów jazdy do
    Barwinka jakoś przeżyć, a potem mogą powiedzieć, że wszystko jest normalnie i
    bezpiecznie, czyli tak jak powinno być, kiedy człek o urlopie myśli.
    A może jadę do Chorwacji trochę na złość tym, co w tym wątku napuszają się
    doświadczeniami ze swoich "destynacji". Poczytuję sobie ten wątek po połowie z
    niesmakiem i z rozbawieniem, nie wcinając się w "wymiany uprzejmości", bo to nie
    ma żadnego sensu. Jakoś nie padły w toku tej głupiej bijatyki argumenty, które
    by mnie w jakis sposób sprowokowały do wydania z siebie głosu, argumenty np. o
    zaciekawieniem tymi ludźmi i ich popie...ną historią, o bliskim pokrewieństwie
    kulturowym Chorwatów i Polaków. Może właśnie dlatego wielu Polaków czuje się tam
    dobrze, bo nie odczuwa właśnie barier kulturowych, dość łatwo radzi sobie z
    barierą językową. Wiecie, że Chorwatom przypisuje się, iż wywodzą się ze środka
    Małopolski mniej więcej?
    Bicie piany o cenach i wekach w bagażniku, popisywanie się, gdzie ktoś był na
    "destynacji" jest zabawne dla części forumowiczów zapewne, ale nic nie wnosi do
    tego, o czym większość chce i potrafi na tym forum rozmawiać.
    Niektórym zabierającym tutaj głos zapomniało się, że wprawdzie kodeks pracy
    każdemu daje prawo do urlopu, ale na nikogo nie nakłada obowiązku wyjeżdżania
    ani do Chorwacji, ani do innej "destynacji". W ogóle żaden kodeks nie zmusza
    nikogo, na szczęście, do wyjeżdżania gdziekolwiek, a potem robienia z tego
    problemu. Ani nie nakłada na kogokolwiek obowiązku spędzania urlopu na obraz i
    podobieństwo modelu urlopu naszych nowobogackich sąsiadów (kuzynów, księdza z
    naszej parafii, prezesa sąsiedniej firmy, braci Mroczków - niepotrzebne
    skreślić). Wiele wątków na tym forum czytuję z sympatycznym zaciekawieniem,
    nieraz z pewną nawet pokorą i nutką zazdrości, przede wszystkim o wiedzę. Czytam
    wciąż dowiadując się czegoś, czego nie wiedziałem, mimo corocznych pobytów w
    Chorwacji i spędzania czasu bynajmniej nie na egipski wzór ;-)) Czytając jednak
    dowiaduję się wiele nie tylko o Chorwacji i Chorwatach, ale - tak jak w
    przypadku tego wątku akurat - o nas. Bywa, że się rumienię, wyobrażając sobie
    niektorych z tych forumowych oberżyświatów podczas ich chorwackich wyczynów. Ale
    to mój prywatny problem, nie?
    Ludzie jako-tako myślący starają się coś najpierw poznać, później na miarę
    swoich możliwości przeanalizować i zrozumieć, a dopiero wtedy - czasami - wydają
    sądy. Źle jest, jak im się kolejność przestawia...
    Pozdrav dla JJ, hepika1, baha77 i innych...
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:29
    a może to powokacja dla znerwicowanych gamoni?teraz widać kto się najbardziej
    zagotował.
  • Gość: tom IP: *.tvkstella.pl 26.08.09, 12:59
    Prowokacja czy nie - ale sądząc po reakcjach niektórych forumowiczów, z lekka
    chybiona. Myślę, że można przyjąć założenie, iż część forumowiczów to ludzie,
    którzy dopiero stawiają swe pierwsze kroki w turystyce zagranicznej, nie mają
    własnych doświadczeń i często bezrefleksyjnie łykają wszelki dochodzące do nich
    opinie. W oparciu o nie powstają w ich głowach bądź to nadmiernie rozbudowane
    oczekiwania, bądź to fobie, irracjonalne, wywodzące się z takich jak tytułowy
    wpis poglądów. Jadą więc za granicę z częstokroć skrzywionym obrazem tego, z
    czym się spotkają, nierzadko nie potrafią go samodzielnie skorygować. To rodzi
    frustracje. Bywa, że rezygnują z danej - jak to niektórzy bywalcy wytwornie
    określają - "destynacji", co jest tylko formą ucieczki przed wartym zmierzenia
    się z nim problemem.
    Jeśli, jak to piszesz, znerwicowani gamonie, dali się sprowokować (a niektóre
    wpisy potwierdzają, że ponad wszelką wątpliwość tak), to w jakis sposób dobrze,
    bo dzięki temu dokonuje się na oczach wszystkich forumowiczów jakaś weryfikacja
    jakości i poziomu tych, którzy się wypowiadają w swoich wpisach z jakąś przecież
    intencją. Dla jednych jest nią chęć wsparcia tych, którzy szukaja go, dla innych
    - pragnienie zaimponowania za wszelką cenę, dowartościowania się, zapudrowania
    własnych kompleksów.
    Myślę, że nie zaliczam się bynajmniej do tych, ktorzy się "zagotowali", ale nie
    jest mi tak całkiem obojętne, jaki poziom forum jako całości będziemy
    obserwować, w jakim kierunku będzie ono ewoluować. Żle będzie, jeśli uda się
    komuś zbudować i utrwalić jego wizerunek jako organu jakiejś nieformalnej sekty
    "croterorystów" czy "crofanatyków", bo tak w rzeczywistości nie jest. Sam, tak
    nieskromnie uważam, znam Chorwację na tyle dobrze, że mogę na jej temat sporo
    powiedzieć, ale imponują mi ci, którzy znają ją jeszcze lepiej, i wiele sie od
    nich nauczyłem i uczę każdego dnia (tak jak np. od hepika1, który mnie
    skutecznie wyprostował w sprawie opłat za alternatywną dla autostrady
    Presov-Kosice słowackiej drogi nr 68. Dzięki!).
    Bynajmniej, nie jestem bezkrytyczny wobec wszystkiego, co w Chorwacji spotykam,
    potrafię po swojemu interpretować także te wstydliwe dla Chorwacji i Chorwatów
    sprawy, które nam, turystom przyjeżdżającym tam z jakimiś tam pieniędzmi,
    potrafią popsuć urlop do pewnego stopnia. Wkurzają mnie choćby dzikie wysypiska
    śmieci w miejscowościach turystycznych, smuci każdy przypadek prymitywnego
    cwaniactwa na bazarze, oszukańczego wciskania jakichś popłuczyn jako przedniego
    wina czy znakomitej travaricy, denerwują lub czasem smieszą drobne oszustwa w
    sklepie czy restauracji, i wiele, wiele innych potknięć. W ogólnym rozrachunku
    jednak potrafię - i tego wszystkim życzę - osiągnąć zdecydowaną przewagę plusów
    nad minusami, i dlatego wciąż tam jeżdżę. To nie znaczy, że mój krąg doświadczeń
    zamyka się tylko na Chorwacji, ale na tym forum tylko na ten temat czasem się
    wypowiadam. Swoją drogą - mam dla "cro-narzekaczy" dedykację: niech pierwszy
    rzuci kamieniem ten, kogo nigdy nie oszukał Grek, komu nie zawyżono kosmicznie
    rachuneczku za głupią pizzę czy inne espresso we Włoszech, na kim nie usiłowali
    wymusić łapówki policjanci drogowi na Słowacji, kogo nie wkurzyła absolutna
    niemożliwość porozumienia się z policjantem węgierskim, nie potrafiącym wydukać
    dwóch zdań odpowiedzi na pytanie zadane po angielsku i powtórzone po niemiecku,
    niech rzuci ten, komu nie chciano po chamsku odebrać aparatu fotograficznego, bo
    na urlopie w Tunezji nieopatrznie zwrócił obiektyw tam, gdzie nie powinien, a
    czego on nie wiedział, że mu nie wolno... Niech w końcu walnie cegłą ten, kto
    spotyka się wyłącznie z życzliwą otwartością, gościnnościa i serdecznością
    gospodarzy kwater i innych "tour-operatorów", restauratorów, woźniców góralskich
    bryczek, itp. w Tatrach czy nad polskim Bałtykiem, gdzie turysta traktowany jest
    jak towar jednorazowego użytku - do wyciśnięcia do granic możliwości i odrzucenia.
    Zachowajmy proporcje, ot co!
    I szanujmy się nieco nawzajem, pokażmy, ze potrafimy być lepsi od choćby
    polityków 9co swoją drogą aż tak trudne być nie powinno...)
  • hepik1 26.08.09, 13:21
    A ja akurat skończyłem mailowe negocjacje apartamentowe.Pierwszy raz nie jadę w ciemno.24 euro dla dwóch osób w 4-osobowym 40 m apartamencie na Brac...na całe szczęście ;)
    Vive la Chorwacja !
    Vive le Otok Brac!



    --
    Dalmacja wg hepika
  • stola1 29.08.09, 13:38
    hepik1 napisał:

    > A ja akurat skończyłem mailowe negocjacje apartamentowe.Pierwszy raz nie jadę w
    > ciemno.24 euro dla dwóch osób w 4-osobowym 40 m apartamencie na Brac...na całe
    > szczęście ;)
    > Vive la Chorwacja !

    Udanego, pięknego, uroczego i miłego wypoczynku w Chorwacji!
    Wiemy, że u Ciebie nie będzie to wypoczynek przereklamowany, drogi, betonowy,
    hotelowy, naciągany...

    > Vive le Otok Brac!
    >
    >
    >
  • Gość: darek.59.pl IP: *.chello.pl 30.08.09, 09:46
    Byłem i polecam. Cena jest dobra jak na "nagromadzenie" turystów. Całe
    szczęście, że tunele już gotowe, ale na bramkach tłok. Moim zdaniem na Brać
    promem najlepiej przetransportować się z Makarskiej. I informacja dodatkowa, jak
    wracałem z południa Chorwacji 28.08. Brać w górach płonęła.
  • Gość: ina IP: 217.149.44.* 26.08.09, 15:12
    Większość osób tutaj to chyba zawzięci fani chorwacji - nie
    ubliżając innym :)
    Do wyjazdu przygotowywaliśmy się pół roku, czytając pierdoły na
    wielu forach - m.in CRO, przegladalismy przewodniki - Pascal itp.
    W tym poscie nie chce negowac czyichś upodobań, jedni wolą góry inni
    wolą morze,ale chodzi o relacje jakości do cen. Nasz post dotyczył
    głównie Campingów, które w 80% pozostawiają wiele do zyczenia i na
    pewno nie sa na przynajmniej europejskim poziomie. Na pewno da się
    znaleźć w miare tanie noclegi, ale jaki ma sens poznawanie kraju
    jezdzac przez 10 lat w to samo miejsce? Nasz wyjazd był przygotowany
    pod katem noclegów max 3-4 dni i zmiana. Mielismy ok 50 namiarow na
    pola namiotowe. Wg nas powinno wystarczyć :)
    Reasumując ludzie pochodzący z takiej prowincji jak KATOWICE nie
    podniecają się tak warunkami chorwacji jak ludzie z wielkiego miasta
    zwanego Pcim ...
    Na koniec - jesli jechac do chorwacji to tylko zeby sie opalać i
    pływac ( nie zwiedzać bo nie ma czego), mieszkać w apartamentach i
    sie byczyc.
  • madalena1 26.08.09, 16:37
    >> Na koniec - jesli jechac do chorwacji to tylko zeby sie opalać i
    > pływac ( nie zwiedzać bo nie ma czego), mieszkać w apartamentach i
    > sie byczyc.

    w Chorwacji nie ma co zwiedzać????
    no cóż, bez komentarza!


    --
    Juleczka
  • hepik1 26.08.09, 20:17
    Gość portalu: ina napisał(a):

    >Reasumując ludzie pochodzący z takiej prowincji jak KATOWICE nie
    podniecają się tak warunkami chorwacji jak ludzie z wielkiego miasta
    zwanego Pcim ...

    Eh,gdybym ja mieszkał w Katowicach to bym sie nie szlajaj po żadnej Chorwacji...kocyk i laptop( by se poserfować po świecie) pod pachę i na Buglę sie poopalać
    Choć z trzeciej strony to tylko 10 km autostradą...nawet jak płatną zrobią to wiem jak objechać... ;)
    Trzeba przemyśleć.
    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: Shantymen IP: *.chello.pl 26.08.09, 21:12
    W tym roku byłem w Montenegro. Cro jedynie jako przerywnik do Dubrownika +
    plażowanie i Plitvice w drodze powrotnej. Na wstępie powiem że Cro:
    Paklenica+Plitvice+Krka+Dalmacja do Dubrownika zaliczona w 2000 roku kiedy
    jeszcze przy drodze były zasieki i napis "Zakaz wstępu miny", a odwodnić się
    gdzieś trzeba było. Wielu z Was pewnie nie pamięta tych czasów ;) Więc strzelę
    krótkie porównanie:
    teraz autostrada - wtedy Jadrańska Magistrala, i droga przez środek kraju mniej
    lub więcej zapchana, ale .... no właśnie ale. Widoki bezcenne
    teraz w Dubrowniku tłok, że trudno przejść - wtedy pojedynczy turyści luz na
    murach i za free
    teraz wszędzie wejściówki i kasa - wtedy po Dubrowniku chodziło się wszędzie za
    free wszędzie mozna było wejść i obejrzeć, a dziedzińce obecnie zamknięte
    zapraszały fontannami i cieniem
    teraz Plitvice to tłok: makaroniarze, skośnookie i Polacy tak jakby bardziej
    zarośnięte, kolejki do stateczków - wtedy o wiele mniej luda, luźno na kładkach,
    jeziorka i wodospady jakby zachwycały teraz są przerywnikiem między SORRI jak
    napisała Ina, dawno temu brak kolejek na statki czy wagoniki.

    Cro dla mnie przeszła do historii chyba nigdy do niej nie wrócę. Za kilka lat to
    samo spotka Montenegro. Dziś jadąc z Kotoru do Niksiciu górami spotkałem od
    wjazdu na Lovcen 2 auta. Co będzie za kilka lat? Nie chce mi się myśleć.

    Rozumiem Inę :) W 1998 roku byłem na campingu w Turcji 3 tyg. i wróciłbym tam
    choćby dziś, ale spotkałem też takie do których nigdy nie zajrzę. Nie wiem jak
    dziś wygląda camping Karoana koło Plitvic, ale w 2000 roku był super.

    I do sedna: z Chorwacji, Montenegro, Grecji wybieram Grecję z plażami w okolicy
    Vourvourou. Tu można zobaczyć moje fotki
    polonia.wp.pl/gid,9524296,img,9524309,galeriazdjecie.html?T[page]=1
  • Gość: partyzant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 23:39
    Wzruszają mnie zawsze opowieści kombatantów.
    Taki Hilary też sie w grobie przewraca widząc tłumy pod i na Mount Evereście
  • Gość: Shantymen IP: *.strazgraniczna.pl 27.08.09, 08:53
    Nie chodzi o kombatanctwo tylko o umiar. Taki środek między czystą komercją, a
    zdrowym rozsądkiem. Dostaną więcej kasy to pobudują nowe hotele, dostaną więcej
    to pobudują jeszcze więcej i więcej. Tylko żeby to miało i ręce i nogi trzeba to
    umieć jakoś ogarnąć, a mam wrażenie, że nie do końca to Chorwatom wychodzi.
  • hepik1 27.08.09, 15:19
    E,no nie przesadzajmy.Hoteli w CRO za wiele nie ma(w stosunku do innych riwier) i chwała im za to.Z drugiej strony architektura apartamentowców urodą nie grzeszy.Nikt juz z tradycyjnego kamienia nie buduje a upodobanie do betonowania ,niestety wszeszogarniające.
    Ale przynajmniej zostaja czerwone dachy ,które z góry wygladają malowniczo ;)

    --
    Dalmacja wg hepika
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 14:40
    A ta plaża Vourvourou to w jakiej części Grecji leży?
  • Gość: Shantymen IP: *.strazgraniczna.pl 27.08.09, 16:23
    Wpisz w wyszukiwarkę i .. No ale odpowiem. Chalkidiki 70km od Salonik.
  • Gość: ZEnek IP: *.bedzin.enion.pl 01.09.09, 13:56
    Minusy -
    - bardzo drogie jedzenie,
    - brak normalnej plaży,
    - za dużo Polaków,
    - wszędzie tłumy,
    - drogie kwatery,
    - brak miejsc parkingowych,
    Plusy +
    + ładne widoki,
    + czyste TOI-TOI,
    + dobre piwo Karlovacko,
    + czysta woda,
    + świetne drogi.
  • Gość: mirek109 IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.09, 06:55
    > Minusy -
    > -
    > - brak normalnej plaży,

    Co znaczy "normalna plaża"??
    Czy uważasz że Chorwaci uważają plaże Bałtyckie jako "normalne" ???

    Chorwackie plaże są inne i niech takie pozostaną

  • hepik1 05.09.09, 16:37
    Ten,kto twierdzi,że Chorwacja przereklamowana -grzeszy !
    Do południa-leze sobie na plaży,słoneczko świeci,temperatura 28 st,w odległości 13 km,za Kanałem Brackim ciemne chmury przemieszczają sie na południe,widać słupy wody nad Splitem i błysk piorunów.
    Po burzy od morza wiatr chłodzi,pół metrowe fale,prawie jak na Bałtyku ,tyle,że temperatura jadrańska ,jakieś 24 stopnie...
    --
    Dalmacja wg hepika
  • hepik1 05.09.09, 16:40
    Przejrzystośc powietrza ,jak na CRO,po burzy fantastyczna.
    Detale masywu Biokovo jak na dłoni.
    Ruszam na Vidovą...mowią,że można włoski brzeg dojrzeć przy takiej widoczności.
    --
    Dalmacja wg hepika
  • winodolski 05.09.09, 19:01
    To nie wyjezdzaj nigdy z domu i wkladaj forse do skarpety ,jesli chorwacja sie
    nie podoba,ja bylem i tam wroce jeszcze kilka razy
  • Gość: slawek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.09.09, 15:29
    kolejny agresor. A ja nie pojadę, drogo, plaże mnie się nie
    podobają, może bez fal (ja je lubię), ogólnie średnio. Nie mówię że
    żle, po prostu tak jak Gracja, Tunezja, Egipt. Byłem zobaczyłem,
    zwiedzam dalej.
    A pisanie że jak komuś się nie podoba to niech chowa kasę do
    skarpety świadczy o tym że to Ty masz lekkie kompleksy i nie stać
    cie na coś lepszego
    Nie pozdrawiam
  • Gość: kocham życie IP: *.infocoig.pl 10.09.09, 13:09
    Heh a ja uwielbiam Egipt, byczenie sie, opalanie i nic nie
    robienie... lubie tez Chorwackie tłumy turystów zwłaszcza
    makaroniarzy i niewiele mnie obchodzi co sobie o mnie pomyslicie:)
    dajcie sobie spokój z ta bezsensowna wyminą gustów, wszystkowiedzacy
    i najmądrzejsi forumowicze.....:)
  • milosnikpodrozy 10.09.09, 15:50
    Plitvice to fantastyczne miejsce jednak nie w szczycie sezonu, wrzesień lub
    początek maja to jest to :)
  • Gość: JJ IP: *.net.stream.pl 12.09.09, 12:16
    Też wróciłam z tej przereklamowanej Chorwacji ale dla rónowagi na
    nieszczescie. Ponudziłam się w Plitvickich trochę dłużej niż pół godziny i
    spotkałam sądzę bliżniaczą siostrę iny. Jej podobały się Plitvickie, ale zna
    ładniejsze miejsca. Mimo ze trochę pięknych miejsc widziałam ale z
    zainteresowaniem zapytałam o to kolejne. Co się okazało - to Międzygórze. Tylko
    brać przykład- chwalic własne nie cudze.
    Tomowi dziekuję za miły liścik ,który dopiero teraz przeczytałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka