Dodaj do ulubionych

Józefosław - samolotowe konkrety

18.11.06, 19:33
Wątek w mniej lub bardziej rozbudowanej formie przewija się to tu to tam, ale
zasadniczo natykam się głównie na uwagi typu "lataja samoloty" i "duży minus"
badź "dla mnie atrakcja". A jak to jest konkretnie? Chodzi o ulicę
Wilanowską - czy jest tak, ze samolot od czasu do czasu przeleci i of kors go
słychać czy jest to jakis baaaardzo regularny ruch i dajmy na to równo co 10
minut słychac ryk silników? Czy w jakichs godzinach jest natężenie czy też
nie? Baaardzo powaznie rozważam pomysł przeprowadzki z ursynowskiego
mieszkanka do józefosławskiego segmentu. Już wiem, ze korki, które trzeba
jakoś oswoić, że wszystko rozgrzebane, że drogi rozbabrane, ze jednak życie
pod lasem to nieco inny typ zycia niż zycie tuż przy stacji metra. Wiem, ze
bywają jakieś hocki-klocki z wodą. I przyznaję, ze to wszystko razem wzięte
nie rusza mnie tak bardzo jak ewentualny regularny ryk samolotów nad tarasem
w ogrodku ;-). No wkońcu nie po to chcę sie wynieść z miasta żeby zamienić
hałas z KENu na hałas z korytarza powietrznego. Więc jak to jest? Czego moge
się spodziewać?
Edytor zaawansowany
  • ewa1373 18.11.06, 20:45
    Hejka,
    ja własnie jestem u progu przeprowadzki na osiedle Winorosli (ul. Wilanowska na
    wysokości rowu melioracyjnego). Zanim zdecydowałem się kupić spędziłem ok 2 dni
    i patrzyłem co i jak. W miejscu gdzie mam segment samoloty są dosc wysoko i jak
    dla mnie wogóle to nie przeszkadza. Właściwie większy hałas robią mi teraz na
    kabatach samochody pod oknem. Zdarzało się, że nawet nie słyszałem jak leciał
    ale zdarzało sie, że zwracało to moja uwagę. Na kabatach czesto lataja mi nad
    główą samoloty (głównie latem) i wtedy jest masakra. W J. jak dla mnie jest 3-4
    razy ciszej.Dla mnie nie jest to męczące. Nie wiem jak to wyglada w innych
    cześciach J (bliżej puławskiej) ale u mnie jest ok. Zauważyłem, że na
    Wilanowskiej samoloty nad głowami lecą gdzieś na w okolicach WillaNowa (bliżej
    geodetów. Co do czestotliwości to ona róznie się rozkłada. Ale wtedy jak
    badałe, to w ciągu godziny przelatywało ok 5 maszyn
  • ai.zimoch 18.11.06, 21:42
    of course, że latają, nawięcej miedzy 18 a 23, nie codziennie bo to zależy od
    kierunku wiatru i prac na Okęciu, oprócz smolotów biją dzwony na co się wielu
    skarży, aczkolwiek mi to nie przeszkadza. Wszyscy natomiast narzekają na jakość
    (brak) dróg.

    IZ
  • motorynia 18.11.06, 21:53
    :-) co jest z tymi dzwonami? Już w kilku wątkach o tym czytałam - co godzina
    wala czy tylko raz z rana i raz wieczorkiem? Bo ja zasadniczo jakas szalenie
    wydelikacona nie jestem i jak sąsiad kichnie lub zrobi impreze to mi ciśnienie
    nie skacze ale faktycznie jakis stały upierdliwy hałas mógłby mnie nerwowo
    rozstroić, czego chciałabym uniknąć. Dlatego tak mnie zafrapowały te samoloty -
    jakieś tam nieregularne przeloty, zwlaszcza w większości w godzinach kiedy
    jestem w pracy, pewnie niespecjalnie by mnie ruszały ale jeśli miałoby się
    okazać, ze upierdliwce zaczynaja regularne loty akurat wtedy, kiedy ja, sterana
    zyciem, pojawiam się w moim podleśnym zakatku i zatruwają mi zycie codziennie
    aż do zaśnięcia plus weekendy to przyznaję, ze raczej przemyslałabym celowość
    pakowania się z moja krwawica właśnie tu. Bo wtedy mniejoptymistycznie będe
    pewnie patrzyła na resztę niedogodności typu własnie drogi i korki, na ktore do
    tej pory przymykałam oczy ;-).
  • merula17 18.11.06, 22:21
    Ja nie wiem, dzwony przebiły mi się do świadomości ledwie kilka razy, samoloty,
    owszem , słychac, ale bez tragedii i najwyraźniejszy bywa pociąg na przejeździe
    ten raz , albo dwa dziennie. Ale moze ja mało wrażliwa akustycznie jestem.
    Faktycznie sposobem może być wybranie się któregoś popołudnie i osobista
    konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością. Ja już przeszłąm przez ten etap wahań
    i wyborów i , póki co, nie żałuję. Pozdrawiam.
  • yogisz 19.11.06, 10:18
    Dzwony dzwonią przez około 1 minutę, pół godziny przed każdą mszą w tutejszym
    kościele czyli: w niedzielę o 7.30, 9.30, 11.30, 17.30, a w dni powszednie o 17.30
    oraz codziennie o 21.00
    Słychać je w całej naszej wsi i są wg mnie dość głośne, ale jak dla mnie nie są
    zbyt "uciążliwe", a dzwon o 21.00 ma dla mnie duży plus. Jeżeli o tej porze
    słyszę dzwon, a moje dzieciaki jeszcze baraszkują to jest to najwyższy czas
    pogonić je do łóżka :)
  • farma65 23.11.06, 10:41
    Dzwony, jak to dzwony w kościele. Też nie do końca rozumiem te skargi. Biją pół
    godziny przed każdą mszą i o 21.00 W niedzielę pierwsza msza jest o 8 rano. I
    tyle
  • alter50 29.11.06, 22:34
    Mieszkam tu 10 lat, dawniej tych samolotów było mniej,ale ja ich juz nie
    słyszę.natomiast jak cholera przeszkadzają mi te dzwony,chociaz wiem ,żę chyba
    łatwiej byłoby załatwić zakaz lotu ,niz zamilknięcie dzwonów,przynajmniej na
    dzień dzisiejszy.
  • sowa70 19.11.06, 11:51
    Witam,

    Jeśli ktoś napisał, że przelatujące samoloty to atrakcja, to pewnie musiałem
    być to ja ;-)
    A tak poważnie, to myślę, że przelatujące samoloty są zdecydowanie najmniejszą
    uciążliwością mieszkania w J. Fatalne drogi to chyba największy problem.
    Samoloty nad J. są jeszcze na wysokości kilqset metrów i w dodatq przy
    lądowaniu lecą na małym ciągu. Mieszkam prawie na linii podejścia i jeszcze
    nigdy samolot mnie nie obudził. Dla mnie to świetna zabawa usiąść sobie latem w
    ogródq i obserwować jak podchodzą do lądowania. Czasami rzeczywiście lecą jeden
    za drugim, ale nigdy nie jest to uciążliwe. Słowem: nie ma powodów do obaw.
    Legendy o lotniczym hałasie, tak samo jak legendy o korkach na Puławskiej
    (naprawdę!) są sporo przesadzone.

    Pozdrawiam


    motorynia napisała:

    > Wątek w mniej lub bardziej rozbudowanej formie przewija się to tu to tam, ale
    > zasadniczo natykam się głównie na uwagi typu "lataja samoloty" i "duży minus"
    > badź "dla mnie atrakcja". A jak to jest konkretnie? Chodzi o ulicę
    > Wilanowską - czy jest tak, ze samolot od czasu do czasu przeleci i of kors go
    > słychać czy jest to jakis baaaardzo regularny ruch i dajmy na to równo co 10
    > minut słychac ryk silników? Czy w jakichs godzinach jest natężenie czy też
    > nie? Baaardzo powaznie rozważam pomysł przeprowadzki z ursynowskiego
    > mieszkanka do józefosławskiego segmentu. Już wiem, ze korki, które trzeba
    > jakoś oswoić, że wszystko rozgrzebane, że drogi rozbabrane, ze jednak życie
    > pod lasem to nieco inny typ zycia niż zycie tuż przy stacji metra. Wiem, ze
    > bywają jakieś hocki-klocki z wodą. I przyznaję, ze to wszystko razem wzięte
    > nie rusza mnie tak bardzo jak ewentualny regularny ryk samolotów nad tarasem
    > w ogrodku ;-). No wkońcu nie po to chcę sie wynieść z miasta żeby zamienić
    > hałas z KENu na hałas z korytarza powietrznego. Więc jak to jest? Czego moge
    > się spodziewać?
  • agik1313 21.11.06, 09:18
    Mój mózg chyba przestał rejestrować dźwięk przelatującego samolotu. Prawie w
    ogóle już nie zwracam na nie uwagi. Przeprowadziliśmy się do Józefosławia w
    sierpniu. Więcej hałasu robi sąsiad słuchający muzyki w bloku obok, niż te
    latające samoloty. Dużym problemem Jozefosławia są drogi, a właściwie ich brak.
    Podobnie jest z chodnikami. POzdrawiam. Aga
  • mikewaw 03.12.06, 20:25
    W domu samolotów nie słychać w ogóle. Czasem coś przeleci i się słyszy na
    spacerze z psem, ale rzadko i nie przeszkadza. Bardziej słychać pociąg ze dwa
    razy dziennie chyba.
  • mahony2109 04.12.06, 22:24
    W sumie zalezy co komu przeszkadza. Ja mieszkam w segmencie nad którym często
    przelatują samoloty. Przeszkadzają mi one znacznie mniej niż dźwięki zza ścian
    typu jakieś remonty, imprezy, muzyka itd. A te też nie są zbyt uciążliwe bo
    obecnie mam bardzo normalnych i miłych sąsiadów. Z tego wynika chyba, że
    samoloty to żaden problem. No oczywiście, jeśli akurat chcesz koniecznie
    obejrzeć jakiś film na cicho nastawionym telewizorze (bo np: dziecko śpi), masz
    otwarte okna i akurat leca jeden po drugim to możesz się trochę powściekać, ale
    to rzadkość.

    Taka moja opinia, ale pewnie wiele ludzi się nie zgodzi. W końcu każdemu
    przeszkadza co innego.

    Pzdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka