Dodaj do ulubionych

Nazwani i zawstydzeni Skoda Octavia WW6951V

22.05.07, 09:38
Kolejny przykład ludzi "kultralnych inaczej".
Schemat ten sam co zwykle.
Ulica Jagielska, kolejka do Puławskiej ciągnie się pod las ale posuwa się
miarowo. Wszyscy spieszący do pracy grzecznie stoją mając świadomość że i tak
jest szybciej niż w korku na Puławskiej.
Tymczasem:
Wczoraj: godzina 7.40 Cały ogonek wyprzedza kierowca opisywanej Skody Oktavii
WW6951V
Dziś: Godzina 7.40 Taki sam manewr, kierowca rzeczonej skody postał chwilkę w
kolejce po czym uznał chyba że to nie licuje z jego honorem i znów mknie
wzdłuż kolejki. Ktoś próbuje nauczyć go kultury zastawiając przejazd ale ten
nie zrażony omija chodnikiem.
Gdyby to było zdarzenie jednorazowe nie pisałbym tego postu, ale widać że to
taki sposób na życie.
Samochód służbowy jednej z firm produkujących materiały budowlane.
Jak się to powtórzy nazwa firmy się pojawi....
Ręce opadają!
Obserwuj wątek
        • mec1972 Re: Nazwani i zawstydzeni Skoda Octavia WW6951V 24.05.07, 15:59
          a od kiedy to nie można wyprzedzać?? O ile nie popieram takiego zachowania to
          pragnę zauważyć że blokowanie pasa ruchu jest wykroczeniem. A wystarczy nie
          wpuszczać kogoś takiego przed siebie i żeby inni nie wpuszczali bo niestety na
          buraka w takiej sytuacji wychodzi ten co blokuje przejazd. A co do szaleńca z
          kamieniem to musi być WIELKIM ZEREM i wielkim frustratem skoro ucieka się do
          takich metod i chce być anonimowy ale to niestety ostatnio modne i na fali.
          Żeby tylko ktoś mu na drodze nie wymierzył sprawiedliwości...

          ps.
          ja mam szyby całe
            • mec1972 Re: Nazwani i zawstydzeni Skoda Octavia WW6951V 24.05.07, 16:33
              niestety jak widze to Ty nie rozumiesz i nie czytasz uważnie. Wyraźnie
              napisałem że nie popieram takiego zachowania ale nie popieram też chamskiego
              blokowania pasa drogowego. Bo jest to zwalczanie chamstwa łamaniem prawa a nie
              wiem co gorsze. Wystarczy żeby w sposób zgodny z prawem nie wpuszcać kogoś
              takiego przed siebie i w ten sposób zwalaczać chamstwo bo skąd wiesz czy ten
              któremu się spieszy nie jedzie np z chorym dzieckiem do szpitala. A co do tego
              czy było to omijanie czy wyprzedzanie to nie ma najmniejszego znaczenia bo
              pewnie jednych omijał a innych wyprzedzał żadne nie jest zabronione jeżeli nie
              ma odpowiednich znaków.

              PS.
              nie mam nic przeciwko piętnowaniu chamstwa ale jestem przeciw zwalczaniu go
              łamaniem prawa
    • dc22 troche "off-topicznie" :) 24.05.07, 19:53
      no tak.. blokowanie, korki itede..
      a tak hipotetycznie (choc dla mnie na czasie;) - ja wiem ze filmowe sytuacje
      porodu w taxi raczej sie w zyciu nie zdarzaja ale jak sygnalizowac innym
      pojazdom ze naprawde nam sie spieszy? :))



      ps. i tak licze ze wszystko sie zacznie w nocy ale wiadomo - nieprzewidywalne;)


      --
      "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
      • mahony2109 Re: troche "off-topicznie" :) 24.05.07, 21:33
        Jedyna opcja w stylu "naprawdę się śpieszy" jaką akceptują zwykli ludzie (a
        nie "wielkie" biznesmeny, które uważają, że jak mają spotkanie to mogą jechac
        jak wariaci) to medyczny problem lub poród. A w takich sytuacjach stanowczo
        lepsza jest karetka. Trochę jej zajmie dojazd, ale przebija się przez korki
        znacznie szybciej niż auto, więc i tak chory szybciej dojedzie do szpitala i
        będzie mógł liczyć na pomoc w trakcie drogi. Więc nie widzę sytuacji "naprawdę
        się śpieszy" dla prywatnego wozu, uzasadniającej taki manewr...

        Pzdr.
          • dc22 Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 07:43
            dziekuje panom pieknie :/ zwlaszcza za porade wczesniejszego wstania...
            przekaze mojemu synkowi :))
            ja naprawde pisze o porodzie...
            a karetka zawozi do najblizszego szpitala a nie tam gdzie ja chce bo mam
            umowiona polozna...

            --
            "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
            • xxi-wiek Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 08:04
              Prawo prawem, Nie wyprzedzac w korku, koniec i basta.
              Jest rozwiazanie w sytuacjach podbramkowych: zadzwonic na policje i poprosic o eskorte, i pojedziecie
              za radiowozem na sygnale
              :)
              Trzymam na ciebie kciuki aby rozwiazanie bylo w porze, kiedy nie ma korkow :)
            • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 08:32
              ludzie :) Wam sie naprawde wydaje ze nie dojedziecie do szpitala zanim dziecko
              krzyknie ;)))
              naogladaliscie sie filmow :)
              no chyba ze ktos sie decyduje jechac jak juz zona zaczyna parcie
              a tak serio z doswiadczenia matki 3 dzieciarni: unikac karetek (szkoda nerwow...
              cala droge beda ci tlumaczyc - zreszta slusznie - ze porod nie choroba i -mniej
              slusznie- ze teraz przez ciebie umiera ktos do kogo nie zdaza bo cie wioza ;))
              i jeszcze dodam nie spiesszcie sie do szpitala - juz lepiej sie poskurczac w
              korku niz w szpitalu ;> w ktorym jeszcze wiele godzin przed wami................

              czy ktos mi up[rzejmie wytlumaczy jaki to paragraf kodeksu łamię wyprzedzając
              jakś marudę na garbie - ja mam dobre zawieszenie i nie musze zwalniac do
              10km/h moge po garbie jechac przepisową 30... a jak jakis ostrozny czlowiek mi
              na kazdym garbie zwalnia do 10... coz to za wykroczenie jesli go wyprzedze...
              rosze doswiadczonych kierowcow o szeroka wypowiedz :)
              pozdrawiam
              • dc22 Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 08:48
                czy ja kurna pisze niewyraznie (nie wolno mi sie denerwowac, nie wolno mi sie
                denerwowac). Sama napisalam ze w porody w taxi jak w amerykanskich filmach nie
                wierze! I systuacja byla hipotetyczna jak zaznaczylam, po prostu ciekawi mnie
                czy da sie jakos "oznakowaC" w takiej sytuacji prywatne auto zeby to bylo
                zrozumiale dla innych uzytkownikow ruchu.
                Pomijam fakt ze mimo wszystko i calej swiadomosci ze porod nie idzie jak z
                pstryknieciem palca - to malo komfortowa jest sytuacja kiedy skurcze sa
                regularne co kilka minut a ja stoje w upale, w korku... :/..


                no nic, pozostaje mi wierzyc w zyczenia XXI-wieku. Statystycznie najczesciej
                wszystko zaczyna sie w nocy :))



                --
                "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
                • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 10:55
                  no nieladnie zdenerwowalam kobiete przed porodem :) myslalam ze tylko podraznie
                  męża ;)
                  nie martw sie dziewczyno :) niedlugo bedzie po spotkamy sie na spacerze z
                  wozkami :) i powspominamy ;) i wybacz mi drażnienie
                  a.
              • owrank Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 09:09
                > czy ktos mi up[rzejmie wytlumaczy jaki to paragraf kodeksu łamię wyprzedzając
                > jakś marudę na garbie - ja mam dobre zawieszenie i nie musze zwalniac do
                > 10km/h moge po garbie jechac przepisową 30... a jak jakis ostrozny czlowiek mi
                > na kazdym garbie zwalnia do 10... coz to za wykroczenie jesli go wyprzedze...
                > rosze doswiadczonych kierowcow o szeroka wypowiedz :)

                szaleniec_z_kamnieniem na pewno znajdzie jakiś paragraf... może z ustawy o
                ochronie środowiska, że podmuch wiatru wywołany Twoim przyśpieszeniem
                przekrzywia kwiatki przy chodniku ???
                • slawm Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 09:20
                  Czemu czepiacie się człowieka, bardzo dobrze zrobił:-), a we wcześniejszych
                  postach nie było o wyprzedzaniu na "garbie" ale o wyprzedaniu całej kolumy
                  samochodów jadących wolno (bo na tyle pozwalają warunki) lub też stojących do
                  wyjazdu z Jagielskiej na Puławską - nie mylnie pojęć!!!
                      • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 18:21
                        chamstwo i cwaniactwo :)
                        jak prostu to powiedziec ale moze slowo wyjasnienia - dlaczego ze mnie taka
                        chamka i cwaniaczka skoro wyprzedzam cos co mi pelznie pod kolami - i akurat
                        robie to na garbie - bo w przeciwienstwie do pelzacza nie musze prawie-stanąć
                        aby ten garb pokonac....
                        poprosze paragraf kodeksu i wyjasnienie
                        albo dobry czlowieku zwazaj na slowa bo nie umiejac argumentowac brzmisz jak
                        przedszkolak
                        PS. chamstwo i cwaniactwo (zeby nie pwoiedziec kretynizm ) to jest jak taki
                        wypierdek pokonawszy garb daje gazu - bo on nie pusci - to nie zgodne z kodeksem
                        ale rowniez grozne)
                • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 10:59
                  no nie ludzie normalnie pytam
                  nie o garb na skrzyzowaniu ;) albo przed przystankiem albo na lotniksu i w paru
                  innych hipotetycznych miejscach :)
                  o normalny garb, ktory sobie lezy na drodze np. wilanowskiej... a nie ten to i
                  ja przejezdzam 10/h... no taki na dzialkowej (uprzedze pytanie: nie przed zakretem)
                  zwykly statystyczny garb na przecietnej drodze
                  JAKI PARAGRAF ZABRANIA TAM WYPRZEDZAC???
                  • mec1972 Re: troche "off-topicznie" :) 25.05.07, 11:15
                    nie wiem jaki przepis tego zabrania i sam często wyprzedzam na garbach. nie
                    znalazłem nawet przepisu który zabrania wyprzedzania kolumny pojazdów ... ale
                    nie upieram się że takiego nie ma. jeżeli jest to proszę o jego wskazanie (tak
                    z ciekawości;-))
                  • syntax_error1 Re: troche "off-topicznie" :) 05.06.07, 23:11
                    Wg mojej skromnej osoby nie ma przeciwskazan do wyprzedzania na garbach w
                    sytuacji opisanej przez Ciebie. Nie ma, ale... jest to dosyc denerwujace dla
                    wyprzedzanych i pewno dlatego czesc z nich pozniej przyspiesza, gdyz uwaza, ze
                    ignorujesz sluszne ograniczenie predkosci.

                    PS Sam ostatnio prawie zwalniam do zera przed przejechaniem przez garbek, ale
                    nie z powodu kiepskiego zawieszenia (mam raczej dobry samochod :) tylko z tego
                    powodu, ze wioze droga mi osobe, ktorej nie chce narazac na niepotrzebne
                    wstrzasy. Jezeli o mnie chodzi to pozwalam sie wyprzedzac.
                    • juzek2003 Re: troche "off-topicznie" :) 05.06.07, 23:39
                      a moim zdaniem wyprzedzanie na garbach dowodzi kompletnego braku myślenia
                      wyprzedzającego - nie chodzi o przepisy - ten garb ktoś po coś akurat w tym
                      miejscu ustawił - może warto się zastanowić po co?

                      gdyby chodziło o proste ograniczenie prędkości mielibyśmy garby co 20m,
                      sprawdźcie "rajdowcy" co jest w okolicy takiego garba - albo krzyżówka z kiepską
                      widocznością, albo przejście dla pieszych, albo niebezpieczny zakręt.

                      ale jak to mówią głupich nie sieją.
                      zwłaszcza pozdrawiam tych którzy mają takie świetne samochody, na pewno sami są
                      też świetni - mają tylko jakiś kompleks z tą świetnością związany.
                      • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 06.06.07, 08:20
                        ojej chyba kogos zdenerwowalam
                        moj samochod nie jest swietny ( hmmm czyzbym tak pisala ;)) tylko jego
                        zawieszenie pozwala na to by jechac przez garb 30km/h a nie 5km/h
                        a 3 garby na ogrodowej jeden po drugim jedynie sa przeciw-palantom smigajacym z
                        cala predkoscia mozliwa a w koncu sa tam wyjazdy z osiedli a wogole mieszkaja
                        tam ludzie i nie lubia halasu
                        jesli szukasz we mnie swira z plastikowym spojlerem na tylnej klapie ;) to masz
                        pecha i wylewaj swoje zale gdzie indziej i dalej przyspieszaj i uwazaj bo
                        jeszcze sie uda komus ciebie wyprzedzic
                        ale jakby cie naszla chec zastanow sie co jest wiekszym zagrozeniem na drodze:
                        wyprzedzanie na garbie czy chamskie cisniecie gazu aby wyprzedzajacego nie wpuscic
                        nie bez przyczyny w kodeksie zakazuje sie tego drugiego............

                        a na dzialkowej to jest nafajniej ze nikt nie przestrzega skrzyzowan
                        rownorzednych... to dopiero jest jazda bez trzymanki
                          • ziutekog3 Re: troche "off-topicznie" :) 15.06.07, 14:29
                            Cieszę się, że przynajmniej jedna czy dwie osoby zauważyły, iż na działkowej i
                            jagielskej są skrzyżowania równorzędne.
                            Być może garby, które są na tych ulicach mają na celu spowolnić ruch i
                            zmniejszyć liczbę kolizji. Tak jak ktoś dobrze zauwarzył nie położono ich bez
                            celu.
                            A to jst link do postu, który poruszyłem na temat skrzyżowań.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=62651628&a=62651628
                            I chyba udało mi się wyjaśnić, że wyjazd z Willa Laguna nie jest skrzyżowaniem
                            równorzędnym tylko wyjazdem z osiedla.
                        • juzek2003 Re: troche "off-topicznie" :) 06.06.07, 18:22
                          a "blondynka" swoje

                          masz dzieci? ciekawe czy byś tak wyprzedzała z tym swoim super podwoziem gdyby
                          stały zaraz za płotem koło którego przelatujesz

                          pamietaj nawet twoje świetne podwozie kiedyś może się zepsuć - oby na parkingu.

                          dtw nie jeżdżę samochodem jestem tylko piechurem i skora mi cierpnie jak widzę
                          takie "blondynki" na naszych wąskich drogach, które mają możliwości - pustka w
                          oczach to zupełnie inna bajka.

                          • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 06.06.07, 20:22
                            prorok czy co ;)
                            jestem blondynką i mam trójke dzieci
                            rzeczywiscie ogarnęłaby mnie dzika zgroza jakby obok mojego płotu PRZELECIAŁ 30
                            km/h jakiś pojazd
                            ja wciąż nie wiem co Ty chcesz od mojego podwozia - czemu jest takie świetne ???
                            zwykłe podwozie lewy drążek kierowniczy szykuje się do wymiany ale reszta gra -
                            czemu ono burzy tak Twój święty spokój
                            dobry człowieku cieszę się, że przyznajesz się do tego że jesteś piechurem -
                            zaczynam rozumieć czemu prędkość 30 wydaje Ci się tak oszałamiająca - tylko w
                            takim razie może zakończmy tę wymianę zdań - bo tak jakbym ja bała się czy ten
                            samolot nad moim dachem nie chce czasem tu wylądować - bo tak to z mojego punktu
                            widzenia wygląda :)

                            o co chodzi z ta pustką w oczach - wyjaśnij mi jestem tylko blondynką....
                            • juzek2003 Re: troche "off-topicznie" :) 06.06.07, 22:57
                              widzę, że cie to kręci - sprawdź tylko ile masz na liczniku przy takim
                              wyprzedzaniu - nikt Ci nie uwierzy że jedziesz 30 km/h, i że potrzebujesz
                              wyprzedzić właśnie na progu i za nim też jedziesz 30 - nie widziałem takiego
                              samochodu na działkowej - no może poza śmieciarką ;-P ośmieszasz sie tylko
                              dziewczyno i tyle, no ale to pewnie walki z kompleksami cd.

                              fruwaj dalej - powodzenia. napisz tylko o której masz czarter "z" i "do" domu.
                              • agik1313 Re: troche "off-topicznie" :) 07.06.07, 22:25
                                nie przesadzaj, setką nie przejedzie po garbie. Często patrzę na licznik i jest
                                to nie więcej niż 30km, ale osoba ktorą wyprzedzam zatrzymuje się calkowicie
                                przed garbem po czym powoluśku przetacza się po nim. No niestety tak sobie
                                niektorzy jeżdżą. Zastanawia mnie, dlaczego wlaśnie tak jeżdzących denerwuje że
                                ktoś spokojnie ich wyprzedza. I często widze, że gdy kierowca wlącza
                                kierunkowskaz sygnalizując zamiar wyprzedzania, to samochod wyprzedzany nagle
                                zjeżdza na sam srodek jezdni, a normalnie stara się jednym kolem przejechać po
                                garbie. To jest dopiero chamstwo. I kto tu stwarza zagrożenie. Załosne,
                                zwlaszcza że do pulawskiej jeszcze kawałek drogi, samochody jadą od siebie w
                                duzej odleglości, a taki uzurpuje sobie prawo do nadania tempa. To niech idzie
                                na pieszo, taką samą predkość osiągnie a i benzyny nie spali
                          • owrank Re: troche "off-topicznie" :) 07.06.07, 11:09
                            > dtw nie jeżdżę samochodem jestem tylko piechurem i skora mi cierpnie jak widzę

                            to tłumaczy wszystko :) gwarantuje Ci, że zmienisz punkt widzenia po pierwszym
                            kilometrze jak wsiądziesz za kółko.

                            wiesz, jest taka zasada - nigdy najedzony nie zrozumie głodnego czy bogaty
                            biednego... także daj sobie spokój komentowania jazdy samochodem skoro nim nie
                            jeździsz - takich "speców" od polityki, piłki nożnej, gospodarki to my mamy 38
                            milionów w Polsce...

                            Pozdrawiam
      • dc22 Re: troche "off-topicznie" :) 08.06.07, 07:25
        no i sie nawet nie troche offtopicznie zrobilo :))))))))


        ja sie nie przetaczam po garbie na jedynce.. ale wkurza mnie wyprzedzanie na
        garbie nie dlatego ze ktos mnie wyprzedza tylko dlatego ze za tym garbem pruje
        ile maszyna dala...
        bo nie widzialam zeby ktos mnie wyprzdzil i potem grzecznie, pyrpyr, jechal nie
        szybciej niz 50km/h


        --
        "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
        • agik1313 Re: troche "off-topicznie" :) 08.06.07, 13:17
          a co cię to obchodzi ile ktoś jedzie przed tobą. Ty jedź przepisowe 30km, a ten
          przed tobą niech jedzie 50 - 60km. Przecież ci nie przeszkadza, nie jest dla
          ciebie zawalidrogą. Trochę się po tych garbach najeździlam, ale nie widziałam
          szaleńca, który jechalby z ogromną prędkością, bo nawet się nie rozpędzi na
          tej szalonej odległości między garbami. Poza tym sporo wąskich zakrętów, więc
          też trzeba zwolnić. Dodatkowo rowerzyści rownież spowalniają chcących
          przyszaleć. Na tej drodze nie da się osiągnąc zawrotnych szybkości. Zwłaszcza w
          godzinach dojazdu do pracy.
          Więc niech gula nie podchodzi do gardła jeśli ktoś wyprzedza wolniejszego.
          Za kilka miesięcy bedzie po sprawie, remont sie skończy i z impetem wskoczymy z
          geodetów w puławską.))))))
          Kilka garbów przydaloby się na wilanowskiej. Tu dopiero szaleją.
          • dc22 Re: troche "off-topicznie" :) 08.06.07, 14:56
            tak naprawde wlasnie o wilanowskiej pisalam , bo mieszkam przy tej ulicy - a tu
            mozna sie rozpedzic po przejchaniu jedynego garba.
            bo jagielska nie jezdze i juz - nie lubie ;)
            za to na wilanowskiej takie wyprzedzanie na garbie skutkuje wlasnie
            rozpedzaniem sie pozniej do 80km/h. i to dlatego gul mi skacze, a nie dlatego
            ze ktos mnie wyprzedzil....


            --
            "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
              • alter50 Re: troche "off-topicznie" :) 19.06.07, 00:11
                Co garbów,wyprzedzania na nich czy przed nimi.Jest taka elementarna zasada
                przyzwoitości,kultury/komu ja to mówię/.Wszyscy rano jadą do pracy,wszyscy
                jakos sie tam spieszą,każdy chciałby być w miare punktualnie,czy nie mozna
                uznając to prawo każdego ,jechać tak ,na ile pozwala dana sytuacja,nie
                wpieprzać sie na siłę,nie wyprzedzać tam ,gdzie nawet ćwierć inteligent wie ,że
                nic mu to nie da,bo najwyżej będzie szybszy o dwa auta.Wszystkie te dywagacje
                czy wolno czy nie wolno są idiotyczne,jeździ sie tak jak pozwala
                sytuacja.Zresztą czego my wymagamy,jak popatrzę w oczy ,takiego który mnie
                wyprzedza ,żeby byc o jedno auto przede mną,to w jego oczach widze pustkę,a
                pustka w oczach ,to pustka w głowie,to najczęściej idzie w parze ze sobą.
                • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 19.06.07, 08:16
                  twoj mail jest wogole nie na temat
                  lepiej patrz przed siebie a nie w oczy wyprzedzajacego :)))
                  nikt nie mowi o wyscigach w drodze do pracy
                  i o wp[ieprzaniu sie na sile miedzy samochody
                  nie wyjezdzaj z kultura itd... bo nie ma to nic wspolnego
                  kultura wsrod kierowcow objawia sie inaczej: wpuszczeniem jak ktos wyprzedzi,
                  nie zajezdzaniem, nie wpychaniem sie, nie wymuszaniem pierszenstwa - znow wraca
                  watek prawej strony na dzielkowej , wypuszczaniem kieropwcow z uliczek
                  wyjazdowych, nie zastawianiem glownej ulicy kiedy w dojazdowce korek itd...
                  ostatnio panienka z piskiem zahamowala bo wpuszczalam kogos z prawej... a na
                  garbach jak ja wyprzedzilam az sie zapowietrzyla zeby nie dac mi wjechac
                  pelna kultura
                  nie pisz za duzo o pustce w oczach glowach itd lepiej siegnij po lekture
                  kodeksu, albo zacznij sie rozgladac na drodze... pustka w twojej wlasnej glowie
                  przestanie byc tak dotkliwa i przestaniesz filozofowac a zaczniesz jezdzic
                  i mniej myslicieli bedzie sie snulo po garbach
                  • dc22 Re: troche "off-topicznie" :) 19.06.07, 09:11
                    aakmbr napisała:

                    > i mniej myslicieli bedzie sie snulo po garbach


                    no i to jest clue... czyli jednak za wolno, czyli jednak gazujemy, byle
                    szybciej..
                    nikt sie nie snuje celowo - po prostu przestrzega predkosci. Bo nie mow mi
                    AAkmbr ze jak juz wyprzedzisz na garbie to jedziesz dalej z predkoscia 40km/h...


                    nadal jestem na nie, zwlaszcza po tym co ogladam w weekend na wilanowskiej.. te
                    manewry rozpedzonych aut miedzy rowerzystami, pieszymi, wozkami...
                    potrzeba chyba tragedii zeby cos sie zmienilo (na krotko niestety pewnie...)




                    --
                    "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
                    • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 19.06.07, 09:40
                      no to chyba jasne ze za wolno
                      wyprzedza sie samochody ktore jada za wolno
                      taki jest sens wyprzedzania

                      tylko ze jesli ktos jedzie za wolno wcale nie musi oznaczac ze ten co go
                      wyprzedza to demon szybkosci
                      to uproszczenie

                      co do gazowania to rozczaruje Pania
                      moze zaczne od podstaw fizyki:
                      pojazd A porusza sie 30km/h i co jaakis czas zwalnia do predkosci rownej
                      niemalze 0 aby sila rozpedu wtoczyc sie na garb - powodem tego moze byz niskie
                      zawieszenie samochodu albo spiace dziecko w foteliku albo niechec do podskokow
                      wsio rawno
                      pojazd B jedzie 30 km/h i na garbie nie zmniejsza predkosci
                      w pewnym momencie pojazd B dogania z przyczyn powyzszych pojazd A
                      i w zwiazku z tym moze zrobic 2 rzeczy:
                      1. dostosowac sie do pojazdu A - tylko po co
                      2. wyprzedzic pojazd A i dalej swoim stylem jechac
                      iu tu kazdy sie myli myslac ze wyprzedzajac rozijamy predkosci swiatla
                      predkosc jest niezmieniona
                      30 byla i 30 jest
                      (moj samochod nie odczuwa 30 na garbie bolesnie ale mysle ze wieksza predkosc
                      moglaby juz byc nieprzyjemna, przy 30 nie trace kontroli ale nie bede sprawdzac
                      czy dam rtade szybciej)
                      chyba ze spryciarz w pojezdzie A cisnie gaz aby nie wpuscic
                      wtedy pojazd B ma znow 2 mozliwosci
                      1. depnac (jesli am widocznosc)
                      2. odczekac i wjechac spowrotem za pojazd A (jesli nie ma warunkow na punkt 1)

                      i tyle filozofii

                      myli sie Pani jesli szuka we mnie slalomisty z wilanowskiej (sama chodze tam z
                      wozkiem i dwoma szkrabami tzrymajacymi sie tego wozka po bokach)

                      swoja droga drogie Panie - nie stawajcie jak wryte mi 10 cm przed wozkiem
                      zastanawiajac sie jakiego manewru dokonac bo wtedy mi wstyd :) za nas kobiety za
                      kolkiem

                      jesli komus proste zadanie na poziomie fizyki z 6 klasy nie przemawia trudno
                      pozostane w jego oczach drogowym szalencem


                      pozdrowienia
                      uwaga zaraz wsiadam za kierownice kosic pieszych i samochody :>>>
                      • wierka6 Re: troche "off-topicznie" :) 20.06.07, 11:58
                        aakmbr - jestem całkiem na TAK! Na drodze jak w biznesie - obowiązuje prawo
                        poprzez kodeks drogowy.
                        Jestem przeciw "wpieprzaniu sie na siłę" ale jeżeli jest miejsce i można-to
                        dlaczego nie wyprzedzić? Bo zasada przyzwoitości/kultury każe nam współczuć
                        ślamazarom i łajzom? Dlatego, że komuś wystarczy kromka chleba do przeżycia, to
                        ja mam nie zdobywać Everestu??? Spieszy mi się, więc jadę tak, by było
                        bezpiecznie i przepisowo. A ci, którzy zajeżdżają drogę - to takie małe
                        zawistne "polaczki", którzy w życiu zazdroszczą innym sukcesów,bo sami nie mają
                        odwagi, nie potrafią albo żyją wg filozofii "maniana"...
                        Co do nadgonienia drogi o jeden, dwa auta: zawsze lepiej jest wyprzedzić
                        ślamazarę, który swoją jazdą daje do zrozumienia, że nie potrafi kierować
                        pojazdem i "nadgonić" o jedno auto do przodu -czesto więc nie chodzi o szybkość
                        ale o bezpieczeństwo.
                        • sowa70 Re: troche "off-topicznie" :) 20.06.07, 13:38
                          Czy to, że nie mam ochoty zostawiać na garbie zawieszenia (a wierz mi, w moim
                          aucie kosztuje to sporo pieniędzy) pozwala na użycie w stosunq do mnie
                          określenia ślamazara, nieudacznik i steq innych inwektyw, które tu zacytowałas?
                          Chyba coś ci się pomyliło w tej asertywnej, dynamicznej, przebojowej główce,
                          droga zdobywczyni Mt. Everest.
                          Nie obrażaj ludzi, tylko dlatego, że nie mają powalone w głowach.
                          I oby twój Everest nie odnalazł się "6 feet under"...
                          • wierka6 Re: troche "off-topicznie" :) 20.06.07, 18:21
                            SOWO70:
                            Ależ ja nie mówię, że ktoś powinien jechać 100/h po garbach. A tylko to - że
                            każdy może jechać tyle, ile ma ochotę (w granicach prawa). Jeżeli uzna, że ma
                            ochotę się przespacerować obok lasu, a że szkoda mu nóg, wykorzysta do tego
                            celu własne auto - to przecież ma do tego prawo! Podobnie - jeżeli ktoś uzna,
                            że ma ochotę jechać 40/h po garbach (AŻ!!!) -to też jest jego święte prawo.
                            Bezprawne jest zajeżdżanie drogi innym, a w konsekwencji - wymuszanie własnego
                            tempa jazdy. Wydaje się, że ktoś, kto uznaje, że ma prawo narzucać innym własne
                            tempo na drodze - narzuca je także w życiu (a na to już się NIE GODZĘ).
                            Też bywam tam wyprzedzana (nieporównanie częściej, niż sama wyprzedzam) i
                            korona mi z głowy nie spada, tłumaczę sobie wtedy, że gość widać-ma lepsze auto
                            (bo np. służbowe :P) albo mu się po prostu spieszy - MA DO TEGO PRAWO.
                            Niektórym szkoda czasu na delektowanie się pokonywaniem garbu na drodze i wolą
                            zdobywać Everesty - czy to oznacza, że "mają powalone w głowach"?

                            Co do ślamazarowania na drodze -to obiektywny fakt, że ślamazary istnieją.
                            Każdy bywa czasem ślamazarą (bo np. jest zmęczony, niewyspany, czy ma ochotę
                            zrobić na złość tym, którzy się spiesza ;) ) i każdemu wolno ślamazarować. To
                            nie żadna inwektywa, to określenie osoby ślamazarującej. Ale musimy mieć
                            świadomość swojej ślamazarności i z pokorą dać się wyprzedzić.

                            Generalnie życzę nam wszystkim WIĘCEJ POKORY i TOLERANCJI na drodze (zarówno
                            dla dynamicznych jak i dla ślamazarujących.
                      • joosephoslav Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 22:23
                        "...moze zaczne od podstaw fizyki:
                        pojazd A porusza sie 30km/h i co jaakis czas zwalnia do predkosci rownej
                        niemalze 0 aby sila rozpedu wtoczyc sie na garb - powodem tego moze byz niskie
                        zawieszenie samochodu albo spiace dziecko w foteliku albo niechec do podskokow
                        wsio rawno
                        pojazd B jedzie 30 km/h i na garbie nie zmniejsza predkosci
                        w pewnym momencie pojazd B dogania z przyczyn powyzszych pojazd A
                        i w zwiazku z tym moze zrobic 2 rzeczy:
                        1. dostosowac sie do pojazdu A - tylko po co
                        2. wyprzedzic pojazd A i dalej swoim stylem jechac
                        iu tu kazdy sie myli myslac ze wyprzedzajac rozijamy predkosci swiatla
                        predkosc jest niezmieniona
                        30 byla i 30 jest..."

                        Szanowna Pani Fizyk :) Jak dlugi odcinek bedzie Pani potrzebowala zeby
                        wyprzedzic pojazd A przy Pani zalozeniach ?
                        Dlugosc garbu?
                        Z mojej wiedzy wynika ze raczej nie...W zwiazku z tym zakladam ze do nastpenego
                        garbu jedzie Pani przepisowe 30 po drugim pasie ruchu rownolegle do
                        wyprzedzanego pojazdu (przeciez ten ktory Pani wyprzedza po przejechaniu garbu
                        tez przyspieszy do 30 km/h). Tego typu praktyka wydaje mi sie byc nieco
                        niebezpieczna...


                        P.S. Jakaz to marka jet tak wytrzymala na te garby ? Szukam jakiegos samochodu
                        ktorym mozna komfortowo jezdzic po warszawskich dziurach.

                        --
                        Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46337
                        • aakmbr Re: troche "off-topicznie" :) 26.06.07, 12:17
                          witam
                          nie mam zwyczaju wyprzedzac tych ktorzy nie hamuja prawie do zera blokujac do
                          kilka metrow jazde
                          a wiec jazda rownolegla mi nie grozi ( z wyjatkiem zakomleksionych pajacy ktorzy
                          przyspieszaja)
                          to tyle w sprawie dlugosci odcinka wyprzedzania
                          dziekuje za pozdrowinai (dla tych co 30 i tych z prawej ;)) pozdrawiam wzajemnie

                          jesli chodzi o marke - uzywam dwoch a ich cecha wspolna jest zwykle zawieszenie
                          , jakis czas temu jezdzilam samocgodem o baardzo niskim zawieszeniu i nim
                          niestety musialam na garb wspinac sie doslownie zwalnaijac prawie do zera
                • uzq Re: troche "off-topicznie" :) 20.06.07, 10:40
                  bardzo słusznie powiedzine !

                  "Nie wyprzedzać tam ,gdzie nawet ćwierć inteligent wie ,że nic mu to nie da,bo
                  najwyżej będzie szybszy o dwa auta. Wszystkie te dywagacje czy wolno czy nie
                  wolno są idiotyczne"
                  • ziutekog3 Re: troche "off-topicznie" :) 21.06.07, 09:17
                    I bardzo dobrze powiedziane. Cała ta dyskusja jest idiotyczna.
                    Ja odpowiem tak
                    Chcesz to wyprzedzaj jeden z drugim, ale to ty jesteś wtedy największym
                    zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Bo jak to napisali inni, nic ci nie
                    da wyprzedzenie 2 czy 3 samochodów jeśli i tak spotkacie się na Puławskiej.
                    I nie ma co zarzucać innym, że przyspieszają i nie chcą cię wpuścić. To z
                    reguły nie jest specjalne przyspieszanie sierowane przeciwko wyprzedzającemu,
                    taki jest normalny rytm jazdy po garbach - przed garbem zwalniasz, za garbem
                    przyspieszasz.
                    A biorąc pod uwagę niewielkie odległości między samochodami jadącymi w takim
                    sznurku (zakładam, że jest to odległość bezpieczna dostosowana do warunków
                    jazdy)to właśnie wyprzedzający wciska się na hama i zakłuca wolną ale w miarę
                    płynną jazdę zmuszając innych do hamowania. I jest to sytuacja nie tylko z
                    Jagielskiej, ale można to zaobserwować w dowolnym miejscu w kraju.
                    Pomyślcie lepiej o równorzędnych skrzyżowaniach na Jagielskiej i Działkowej i
                    tutaj niech "ćwierćinteligenci" przestaną nerwowo wymachwać rękami, kręcić
                    głową i rzucać różnego rodzaju epitety w kierunku innych samochodów gdy muszą
                    przychamować przed prawidłowo wyjeżdżającymi z np. Koguciej, Osiedlowej czy
                    Ogrodowej.
                    • mec1972 Re: troche "off-topicznie" :) 22.06.07, 15:38
                      jakaś pokręconan ta Twoja logika. Według mnie jeżeleli wyprzedze te 2 czy 3
                      samochody to na Puławską wjade przynajmniej o kolejne 3 wcześniej niż ten
                      którego jako pierwszego wyprzedziłem. A to jak będe jechał Puławską i czy się
                      spotkamy zależy wyłącznie od tego który pas wybiore. Ale jeżeli Tobie wszystko
                      jedno proponuje zatrzymać się na poboczu i wpuszczać przed siebie kolejne
                      samochody chyba, że to wyłącznie kompleksy i typowo polskie zachowanie "skoro
                      ja nie jade szybciej to innym też nie pozwole" powoduje że masz takie a nie
                      inne zdanie. A co do bezpieczeństwa to niestety większe zagrożenie powodują Ci
                      co próbują nie dawać się wyprzedzać niż wyprzedzający z "głową".
                      • joosephoslav Re: troche "off-topicznie" :) 22.06.07, 22:54
                        Mec ty pewnie wybierzesz ten pas do skretu w prawo badz tez w lewo, objedziesz
                        skrzyzowanie po pasach dla pieszych a na koncu zawrocisz na czerwonym ;) znamy
                        takich artystow, znamy. Ale spokojnie, na kazdego przyjdzie pora a chwala bogu
                        nasi "dzielni" policjanci sa coraz bardziej wyczuleni na tych wszystkich pseudo
                        wyscigowcow.


                        Co to za jakas chora logika...wyprzedze 3, dwa przyblokuje i w efekcie jestem 5
                        minut wczesniej w pracy. Proponuje zmienic prace na taka do ktorej mozna
                        dojechac na relaksie, zbytnio sie nie cisnieniujac w trakcie dojazdu.
                        Pozdrawiam tych co jada dzialkowa 30 i puszczaja tych z prawej.

                        --
                        Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46337
                        • mec1972 Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 16:50
                          Nie oceniaj wszystkich swoją miarą ...
                          Mnie irytują tylko zakompleksione osoby z myśleniem sam czegoś nie zrobie to
                          nie dam i innym....
                          A tak a propo ja jeżdże w takich godzinach że już jest po szczycie i nie boje
                          się czy przyjadę 15 min czy też pół godziny później do pracy
                        • mec1972 Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 21:22
                          a tak poza tym gratuluje znajomości przepisów. Tych z prawej to trzeba
                          ustępować... Po za tym kto tu pisał o blokowaniu kogoś?? Gościu zapoznaj się z
                          wątkiem od początku a później praw swoje "mądrości" to chyba powinna jeżeli nie
                          jest być zasada nietykiety: przeczytać, zrozumieć, ewentualnie jeszcze raz
                          przeczytać i potem coś napisać...
                          • joosephoslav Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 22:17
                            Mec: wybacz drogi forumowiczu ale nie kumam o czym ty "do mnie piszesz"
                            W czym moja wypowiedz narusza netetykiete ??
                            Jesli chodzi o zrozumienie tekstu to naprawde polecam: spokojnie bez emocjii
                            przeczytaj moja wypowiedz, potem swoja odpowiedz i wyjasnij mi jesli jestes
                            laskaw o co ci chodzi ?
                            jeszzcze raz serdecznie pozdrawiam osoby ktore przestrzegaja przepisy, a w
                            szczegolnosci te ktore jada 30 po dzialkowej i puszczaja tych z prawej strony.
                            --
                            Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46337
                          • joosephoslav Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 22:34
                            "...a tak poza tym gratuluje znajomości przepisów. Tych z prawej to trzeba
                            ustępować... "

                            a tak poza tym, gratuluje znajomości gramatyki...


                            tych co sie wpychaja i mysla ze sa tacy hop do przodu "trzeba nie ustepowac",
                            trzeba ich pokazywac palcami i tlumaczyc dzieciom ze to zwykle chamy, gotowe
                            przejechac wszystko i po wszystkim byle tylko byc dwa samochody szybciej na
                            nastepnym skrzyzowaniu...jakby od tego zalezalo ich zycie.
                            nie zdaja sobie tylko sprawy z jednej bardzo istotnej rzeczy. zaburzaja w ten
                            sposob plynnosc jazdy zmuszajac kierowcow do przyhamowywania, a wlasnie brak
                            plynnosci w ruchu sprzyja powstawaniu zatorow na drodze.

                            To by bylo na tyle z mojej strony w tym watku.
                            --
                            Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46337
                            • mec1972 Re: troche "off-topicznie" :) 24.06.07, 23:15
                              nie łap za słówka skoro doskonale rozumiesz o co mi chodziło(z prawej mają
                              pierszeństwo!!)bo naprawde na taką dyskusje zwłaszcza w niedziele wieczorem
                              szkoda mi czasu i sił. Natomiast co do płynności jazdy i że jest ona
                              najważniejsza w pełni się z Tobą zgadzam. Żeby zakończyć wątek wyjaśniam Ci
                              jedynie że nie jestem za wpychaniem się na chama objeżdzania stojących w korku
                              pasem do skrętu etc. Natomiast jestem przeciw blokowaniu czy to na jagielskiej,
                              działkowej czy innych drogach np dojeździe do Konstancina, przez maluczkich
                              którzy uważają że jak oni jadą wolno to wszyscy tak powinni. To wszystko!! a to
                              że chce wyprzedzić np na działkowej to mam do tego prawo jeżeli robie to
                              bezpiecznie i nie powoduje zagrożenia. Po za tym ci maluczcy od blokowabnia
                              wyprzedzających czy też całego pasa ruchu nie są od egzekwowania prawa i jeżeli
                              próbują to robić to niestety w mojej opinii są jak już wyżej
                              napisałem "maluczkimi zakompleksionym człowieczkami" i będe ich zawsze
                              piętnował. Pozdrawiam mam nadzieje że Ty do takich nie należysz. Dla mnie EOT.
      • samarytanin61 Re: troche "off-topicznie" :) 21.06.07, 01:15
        Na serio w sytuacjach pod bramkowych typu ratowac zycie:
        Kilka dni temu bedac zagranica jachalem samochodem w towarzystwie znajomego.
        Nagle zauwazylem podjezdziajacy "cywilny" samochod z tylu na dlugich swiatlach
        i migajacymi sygnalizatorami awaryjnymi. Troche mnie wkurzyly te swiatla pod
        wieczor, ale na wszelkie wypadek sadzac, ze moze to byc cos waznego, odstapilem
        mu pas. A moj miejscowy znajomy wyjasnil mi potem, ze ten samochod wozi kogos
        do szpitala tzn "przypadek zagrazajacy zycie".
        Mysle, ze tak samo w Polsce kazdy KULTURALNY kierowca by odstapil droge,
        wiedzac samochod z takimi swiatlami i "migaczami".
        --
        Kazdy ma ojczyzne w ktorej zyje
        Ja mam ojczyzne, ktora zyje w mnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka