Dodaj do ulubionych

czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej?

30.12.07, 23:07
czy ktoś zna osiedle przy grzybowej, buduje je mały deweloper HNS, czy macie
jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • baba02 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 02.01.08, 13:42
      no coz, jakie osiedle???
      To przeciez tylko ulica w polu!
      A mialo byc tak pieknie: male kameralne osiedle, ogrodzone,
      oswietlone, ze strozowka i szlabanem, z budynkiem socjalnym i placem
      zabaw!!! Elewacja parteru, cokoły, mury oporowe, komin i zewnetrzny
      grill obłożone kamieniem,a pietro drewnem, itp. Zycie pokazalo, ze
      to tylko mzonki jakies i zachety developera HNS, by zlapac klienta i
      zaraz potem szybko zapomniec.
      Ogrodzenia nikt nigdy nie widzial, nawet w czasie budowy. Materialy
      budowlane walały sie po całym terenie (leza zreszta dalej). Lampy
      stoja ku ozdobie, bo nie swieca; zreszta sa, bo namowiono
      mieszkancow by je czesciowo sfinansowali, co bez oporu, w dobrej
      wierze uczynili :(.
      Krotko mowiac: mieszkaloby sie wporzo, gdyby nie ciagle utarczki z
      nieterminowym, niesolidnym, nieslownym i niewywiazujacym sie ze
      swoich zobowiazan developerem, ktory zmienia standard wykonania, na
      taki, jaki jemu pasuje, a inwestorow traktuje, jak zlo konieczne
      lekcewazac ich i wypierajac sie dokonanych uzgodnien (domy budowane
      za nasza kase).W umowie nie bylo okreslonych terminow dla etapow
      budowy, ale za to precyzyjnie sa wyznaczone daty platnosci!
      Moznaby napisac podrecznik, jak zarzadzac budowa
      nieprofesjonalnie...Horror.
      Jedyne, co rekompensuje nadwerezone nerwy to przyjazna okolica i
      bliskosc lasu.
      smutas w wyniku nabytych doswiadczen :(
      PS. zastanow sie dwa razy!
      • tomina Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 02.01.08, 22:22
        Cóz, zwykłe kłamstwa i pomówienie i typowa "polska" zawiść.
        Proszę o sprostowanie tej informacji osobę o loginie baba2. W
        umowach z klientami nie było obietnic na które sie powołuje ta
        osoba. Był inny deweloper na tym samym terenie i może jego to
        ewentualnie dotyczyć. Traktujemy tę wypowiedż jako oszczerstwo i
        pomówienie.W przypadku braku sprostowania skierujemy sprawę na droge
        sądową. Pozdrawiamy HNS
        • baba02 Re: sprostowanie 03.01.08, 23:20
          Tomino, zgodnie z Twoja prosba zamieszczam sprostowanie.
          Przytaczam ponizej cytaty z oferty HNS otrzymanej w firmowej teczce
          (niestety nie widze tu mozliwosci zamieszczenia skanow z okladki tej
          teczki, na ktorej znajduja się planowane elewacje budynkow, ani
          planow wizualizacji osiedla Jeziorna, na potwierdzenie). Cytuje
          wybrane fragmenty oferty przekazanej przez presesa HNS oraz
          znajdujacych się na stronach internetowych dewelopera w latach
          ubieglych, a nawet jeszcze w 2007 r. , które odnosza się do zapisow
          z postu. Zadziwiajace, ze na nowej stronie (pod tym samym adresem)
          nie ma już sladu po poprzednich obietnicach i wizualizacji osiedla
          Jeziorna (na szczescie istnieja back-upy). Inne firmy dodaja po
          prostu II etap pozostawiajac poprzednie, lub tworza archiwum...

          „OSIEDLE JEZIORNA (przyp. Osiedle – to wazne slowo!, bo tomina
          pisze, ze nie ma tego w umowach - no wlasnie: a w ofercie było...)
          Budowa 40-tu domów jednorodzinnych w gminie Piaseczno, sołectwo
          Józefosław. (przyp. 40 domów jest planowanych w II etapie, a co z
          tymi dwudziestoma kilkoma już postawionymi?)
          Cel
          ...wybudowanie kompleksu domów jednorodzinnych w zabudowie
          bliźniaczej i wolnostojącej (przyp. nie szeregowej!), wraz z
          infrastrukturą – na zamkniętym i chronionym terenie.
          Architektura
          ...Zastosowanie tynku, kamienia, drewna, pozwala idealnie
          wkomponować domy w wiejski charakter otoczenia.
          Terminy
          ...Cykl budowy 6-7 miesiecy (przyp.: który dom był wykonany w tym
          terminie?).
          Standardy budowlane:
          ... 2. Elewacja – prefabrykat kamienia, drewno, tynk mineralny,
          pomalowane farba silikatową. (vide zdjecia domow zrealizowanych na
          stronie HNS)
          ... 8. Drzwi zewnętrzne – GERDA z okuciami standardowymi. (są inne o
          zdecydowanie innej jakości).
          Infrastruktura
          ... 2. Woda: Budowa wodociągu z przyłącza miejskiego. Doprowadzenie
          wody do budynku (przyp. który dom ma wodę z wodociągu?)
          ... 6. Brama wjazdowa na osiedle – automatyczna. (przyp. kto widział
          bramę lub wie kiedy ma stanąć?)
          7. Budynek administracji i ochrony – przy wjeździe na osiedle.
          (przyp. ale to chyba nie ten barak i mieszkańcy, jakoś nie
          przypominają ochrony?. Ochrone mieszkancy załatwiali sobie sami)
          8. Oświetlenie drogi osiedlowej. (przyp. sa lampy, ale to nie jest
          oswietlenie L )”

          Nie chce wchodzic w szczegoly, bo nie jest to moim zamiarem
          publiczna potyczka z deweloperem. Oczekuje jedynie, by z obowiazku i
          przyzwoitosci HNS wypelnial swoje zobowiazania i powinnosci, które
          mieszkancy przedstawiaja w swojej korespondencji indywidualnej i
          jako społecznosc. Mielismy czas i sposobnosc, by sprawy osiedla, czy
          poki co ulicy Grzybowej rozwiazac w drodze rozmow i porozumienia:
          co, kto, jak. Pisalismy e-maile, potem pisma, by dac czas
          deweloperowi na zastanowienie sie i realne okreslenie terminow
          wykonania poszczelnych prac. HNS nie odpowiedzial rzetelnie na
          listy, a w konsekwencji odrzucil propozycje wspolpracy ze strony
          mieszkancow.
          baba02
          PS. Wybaczcie literowki, ale nie lubie przepisywac


          tomina napisał:
          > Cóz, zwykłe kłamstwa i pomówienie i typowa "polska" zawiść.
          > Proszę o sprostowanie tej informacji osobę o loginie baba2. W
          > umowach z klientami nie było obietnic na które sie powołuje ta
          > osoba. Był inny deweloper na tym samym terenie i może jego to
          > ewentualnie dotyczyć. Traktujemy tę wypowiedż jako oszczerstwo i
          > pomówienie.W przypadku braku sprostowania skierujemy sprawę na
          droge sądową. Pozdrawiamy HNS
          • tomina Re: sprostowanie 04.01.08, 08:54
            Cytaty pochodza nie z oferty HNS ale od innego dewelopera, jest to
            czysta manipulacja i demegogia, której nie ma jak udowodnić na
            forum. Zajadłość Pana/Pani przysłania fakty. Ta dyskusja nie ma
            sensu dla mnie ale pokazuje z jaką zajadłościa i brakiem
            obiektywizmu mamy do czynienie. Tyle na koniec.
            • baba02 teczka 04.01.08, 15:19
              Okazuje sie, ze pomysl Tyminskiego z teczka bedzie mial swoja
              historie.
              W przyszlym tygodniu teczka i oferta beda wisialy w necie...
              Zupelnie nie pojmuje jaki sens ma zaprzecznie takim oczywistosciom.
              back-up z poprzedniej strony HNS z wizualizacja osiedla i oferta tez
              moze sie znajdzie...
              Wowczas bedzie jasne kto mija sie prawda ...
              Pa, baba02


              tomina napisał:
              > Cytaty pochodza nie z oferty HNS ale od innego dewelopera, jest to
              > czysta manipulacja i demegogia, której nie ma jak udowodnić na
              > forum. Zajadłość Pana/Pani przysłania fakty. Ta dyskusja nie ma
              > sensu dla mnie ale pokazuje z jaką zajadłościa i brakiem
              > obiektywizmu mamy do czynienie. Tyle na koniec.
            • fajnymieszkaniec mediacja? 09.01.08, 22:25
              Deweloperze,
              Doprawdy trudno zrozumiec, dlaczego brniesz w tej dyskusji. Z kazdym
              kolejnym wpisem się pograzasz. Poza stwierdzeniami, ze w umowie nie
              ma tego, co zawierala oferta nic nie ugrales (wszyscy czytacze
              zrozumieli, ze oferta to jedno, a umowa z klientem to drugie).
              Wyszly na jaw niedotrzymane obietnice i tyle. Nie jestem wprawdzie
              upowazniony, by wypowiadac się w imieniu wszystkich mieszkancow
              ulicy, ale pamietajac ich jesienne spotkania i dyskusje, co zrobic,
              by ruszyc z miejsca wydaje mi sie, ze raczej nikomu nie zalezy, by
              prowadzic z Wami publiczna, czy jakakolwiek inna wojenke. Chcemy
              tylko tu spokojnie zyc i cieszyc się okolica i przy spotkaniu mowic
              sobie wzajemnie „dzien dobry”. Wyslalismy do Was pisma. Opowiedzcie,
              proszę, na nie rzetelnie. Powiadomcie mieszkancow lub Zarzad
              Stowarzyszenia co i jak, i na jakim etapie się znajduje. Ustalmy
              zasady wspolpracy (np. w sprawie oswietlenia ulicy), bo przez
              nablizsze lata, jak rozumiem, będziemy musieli się tolerowac na
              wspolnym terenie. Wasnie nie sluza zadnej ze stron.
              Pamietajmy, ze "fortuna toczy sie kolem". Oby nie bylo koniecznosci
              cytowania zakonczenia fraszki.
              zmeczony
          • monalis1 Re: sprostowanie 04.01.08, 09:08
            Kolego z grzybowej, grzyb01, czegos nie rozumiem, ja mam umowe z HNS
            a jest nas tylko 7 klientow, reszta miala z innym
            deweloperem "Wywroszki", czy ty jestes klientem HNS w ogole??. HNS
            w umowie ze mna nie obiecywal osiedla i umowa dotyczyla domu a nie
            otoczenia, droga jest na wspolwlasnosc jak zapewne wiesz i jestes
            jej wspolwlaścicielem a nie wszystkie grunty z tego co wiem sa
            deweloperskie, cos mi sie wydaje ze masz idee fix nie oparta o fakty
            i umowy. Teraz budowe prowadzi ktos prywatnie na grzybowej i
            niezauwazylam aby sprzatal lub cos takiego... Chyba jestes Grzybie
            01 troche nakrecony i nieobiektywny i cos mi sie wydaje oczekujesz
            spelnienia czegos co nie ma realnych podstaw prawnych...
        • baba02 Re: od baby02 04.01.08, 01:27
          Tomino, kimkolwiek jestes, choc podpisujesz się HNS, nie ma co
          straszyc sadem, bo baba02 tez to może zrobic (zarzucenie komus
          klamstwa nie jest fajne). Które z zamieszczonych informacji sa
          klamstwem lub oszczerstwem:
          1)czy istnieje osiedle Jeziorna, czy ulica z zabudowa po
          jednej stronie?
          2)male kameralne osiedle istotnie jest teraz, ale zgodnie z
          planami znajdujacymi się na stronie HNS wkrotce bedzie to moloch, bo
          40 domow, które mialy tworzyc to kameralne osiedle Jeziorna dopiero
          jest w planach na tej stronie, a przeciez dwadziescia kilka domow
          już istnieje!
          3)Czy osiedle jest ogrodzone?
          4)Czy jest strozowka i szlaban?,
          5)Czy jest budynek socjalny, plac zabaw, o których Pani Prezes
          mowila podczas pierwszych rozmow, ze będą?
          6)Czy elewacja parteru, mury oporowe, cokol tarasu, komin i
          zewnetrzny
          grill sa obłożone kamieniem we wszystkich domach oferowanych przez
          HNS, a pietro drewnem, jak na okladce teczki i wizualizacji w
          internecie jeszcze w 2007 r.?
          7)Czy standard wykonczenia, jak w pkt.6) nie był zacheta HNS
          na stronach internetowych, w materialach promocyjnych i w ofercie
          dla klienta? (mimo zmiany standardu: drewna na syropian, kamienia na
          gres lub strukture, cena nie była inna niż w ofercie i w internecie!
          Źle skalkulowana, albo...)
          8)Czy budowa była ogrodzona, choc przepisy budowlane nakladaja
          taki obowiazek?
          9)Czy był porządek na budowie, czy materialy budowlane nie
          walały sie po całym terenie (sa zdjecia z roznych etapow)?
          10)Czy ulica jest oświetlona (lampy sa!), np. od czerwca?
          11)Czy mieszkancy partycypowali w zakupie oswietlenia ulicy
          konkretnego modelu lampy i klosza (mamy oferte), Czy zamontowano
          zupelnie inne klosze oswietlajace 50 m w gore (czytaj: niebo), a nie
          w doł?
          12)Czy mieszkancy zglaszaja roznego rodzaju wady i
          niedociagniecia, które powinny być usuniete, a w znakomitej czesci
          nie sa lub bardzo opieszale?
          13)Czy HNS wywiazywal się z podjetych zobowiazan (również tych
          wynikajacych z umow notarialnych) terminowo i solidnie? Czy
          developer dotrzymywal slowa, obietnic, które skladal bądź
          indywidualnym klientom, bądź w szerokim gronie mieszkancow?
          14)Czy pomiedzy przedstawieniem oferty, podpisaniem kolejnych
          umow i zakonczeniem budowy nie bylo zmian standardów wykonania i
          wykonczenia?,
          15)Czy domy nie były budowane za pieniadze klientow (placilismy
          raty)
          16)czy w umowie przedwstepnej były okreslone terminy
          realizacji poszczegolnych etapów ? czy były one powiazane z
          precyzyjnie wyznaczonymi terminami platnosci? (nie)
          17)Czy czy zarzadzie HNS znajduja się osoby profesjonalnie
          przygotowane do prowadzenia i nadzorowania inwestycji budowlanych?
          Czy takie osoby były w kierownictwie firmy wykonawczej? Czy i ilu
          było kierownikow budowy codziennie kierujacych pracami?
          18)Czy las nie jest blisko?
          Co do kwestii drugiego dewelopera. Firma HNS, jak czytam na stronie,
          powstala w 2003 r. a w 2004 r. miał powstac budynek pokazowy
          (rozumiem pierwszy). To kto był tym innym deweloperem? Czy wspolnik?

          Jeśli cos tu jest nieprawda – sprostuje, gdy będę posiadac inna, niż
          dzis mam, wiedze.
          Proszę pamietac, ze post jest adresowany do osoby, jaka my byliśmy
          kiedys i również przeczytalismy oferte na stronie internetowej...a
          dzis jestesmy „po przejsciach”. Szczesliwie teraz, wobec zmiany
          przepisow, konsument stoi mocniej na prawie.
          Post by nie powstal, gdyby ktos po prostu wypelnial swoje
          obowiazki, a o tak drobne sprawy rzecz się toczy... Zwyczajnie nie
          byloby powodu do niezadowolenia.
          PS. Proszę nie osadzac innych swoimi kategoriami: nie znam uczucia
          zawisci!
          Baba02
    • real_punisher Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 13:11
      Witam,
      Interesowalem sie tym osiedlem i to w miare dokladnie - takie dzis czasy.
      Po pierwsze sprawdzilem sytuacje w Urzedzie Gminy Piaseczno - deweloperowi
      odmowiono ostatnio pozwolenia na budowe. Sprawa byc moze do wyjasnienia, ale
      swiadczy o podejsciu....
      Druga kwestia - sa nie do konca wyjasnione sprawy infrastrukturalne - sami
      urzednicy placza sie w zeznaniach w kwestii np kanalizacji. W kazdym badz razie
      cos jest na rzeczy.
      Poniewaz jednak jest tam naprawde ladnie podjechalem z narzeczona i podpytalem
      troche mieszkancow. I jest dziwna sprawa. Bo z jednej strony zadowoleni z
      miejsca, ale z drugiej strony sugeruja bardzo uwazne sprawdzenie oferty, umowy i
      wszystkich innych dokumentow przedstawianych przez dewelopera.
      Zdaje sie, ze jest tak, ze jedno obiecuje a drugie robi. No, ale tak jak napisal
      w swoim poscie - taka polska rzeczywistosc. Swoja droga ciekawe podejcie do
      klientow - straszenie sadem.
      Sprawdzilem ich strone www - pisza o pieknym osiedlu. Wizja lokalna niestety
      rozmija sie z ta obietnica.
      Nie wiem. Dopoki nie dopelnia formalnosci lepiej trzymac sie od nich z daleka.
      • niewszystkowiedzacy Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 14:21
        Zgadzam się z Tobą. Trzeba być bardzo uważnym z kim podpisuje się
        umowe. Nawet jesli dadzą Ci wszystko na papierze to przecież mały
        deweloper może zamknąć firmę bardzo szybko i nie masz rękojmi. A
        zakup domu to poważna sprawa ... przynajmniej dla wiekszości.
        Dlatego dziwię się takiemu podejsciu dewelopera, bo powinno mu
        zależeć na opinii. W koncu dzięki dobrej marce sprzedałby wiecej i
        drożej.
        • tomina Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 15:11
          Witam, tak jak Panstwo radzicie najpierw trzeba zapoznać się z
          sytuacja, na tym terenie funkcjonowało 2 deweloperów.... jeden tylko
          pozostał bo drugi zakonczył działalność (ten olimpijczyk)...co do
          infrastruktury to działa co jest ewemenentem na Józefosławiu, bo tam
          najwięksi nie maja zgody na nic a nawet gmina jako inwestor na
          scieki deszczowe wzdłuż kuropatwy... kwestia izolacji na terenie
          Józefosławia jest b. ważna i pytanie które domy maja takowa a które
          nie, to zależy od także od którego dewelopera...
          • gosciu_1 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 16:12
            bylem na stronce, fajne domki, ale po kwiatkach ciezko stwierdzic,
            ze ladna okolica :)
            tomina - to jak jest ta kanalizacja czy nie? bo juz nic nie
            rozumiem. a o co idzie z ta izolacja?

            tomina napisał:

            ... co do infrastruktury to działa co jest ewemenentem na
            Józefosławiu, bo tam najwięksi nie maja zgody na nic a nawet gmina
            jako inwestor na scieki deszczowe wzdłuż kuropatwy... kwestia
            izolacji na terenie Józefosławia jest b. ważna i pytanie które domy
            maja takowa a które nie, to zależy od także od którego dewelopera...
            • agus_5 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 17:08
              gosciu_1 masz problemy z czytaniem...
              kanalizacje i wodociag HNS dopiero buduje
              kwiatki? ja tam samo niebo widzialam. U mnie na wsi tez takie bywa
              hahaha to po co zmieniac?
              Ale jest inna sprawa: na 7 zdjec osiedla 3 z nich prawie takie same
              (chyba nawet ten sam dom???) i dwa tez wygladaja na takie same, to
              ile domow na tym osiedlu jest?
              piarka hehehe
          • ciekawski_2007 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 16:28
            tomina napisał:

            > Witam, tak jak Panstwo radzicie najpierw trzeba zapoznać się z
            > sytuacja, na tym terenie funkcjonowało 2 deweloperów.... jeden
            > tylko pozostał bo drugi zakonczył działalność (ten olimpijczyk)...

            Tu się mija Pani z prawdą, bo na osiedlu działa 3 deweloperów a nie
            dwóch. Na swojej stronie pisze Pani o firmie HNS działającej od 2003
            roku, jednakże tzw. "drugi etap" ma zamiar budować firma HNS2, która
            powstała stosunkowo niedawno. Czy należy podejrzewać, iż firma
            HNS "idzie do zamknięcia" w celu np. uniknięcia odpowiedzialności z
            tytułu rękojmi? Czy w takim razie po zakończeniu "drugiego etapu"
            powstanie HNS3?
            A propos "tego olimpijczyka" - obecnie jest autoryzowanym
            dystrybutorem cegieł z okolic Biłgoraja. Poza tym był m.in.
            wykonawcą Pani domów, więc tak całkowicie odcinać się Pani od niego
            nie może.

            > co do infrastruktury to działa co jest ewemenentem na Józefosławiu

            Ewenementem jest to, że w swojej ofercie pisze Pani o wodzie z
            wodociągu, pomimo, że ów wodociąg nie istnieje i istnieć w
            najbliższym czasie nie będzie (chyba, że jego budowa prowadzona jest
            metodą zbliżoną do warszawskiego metra i z powierzchni nic nie widać)

            > kwestia izolacji na terenie Józefosławia jest b. ważna i pytanie
            które domy maja takowa a które nie, to zależy od także od którego
            dewelopera...

            Z tego tematu też bym na Pani miejscu nie strzelał... Taka uwaga
            życzliwego...
            • tomina Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 19:34
              1/kanalizacja jest i jest podłaczona do kolektora gminnego
              2/wodociag jest w ulicy grzybowej, poki co nie ma miejskiego odcinka
              ok 200 m ale wszyscy maja studnie na osiedlu i to daje i tak dzis
              lepszy efekt niz ledwie kapiaca woda z miejskiego w godzinach
              szczytu (co jest duzym problemem na J)
              3/izolacje ciezkie sa tylko w domach HNS zlokalizowanych na dole
              (nie mial takiego obowiazku wynikajacego z umow z klientami!), inne
              budowane przez Wawroszki (większość!) maja tylko drenaż...
              4/standardem jest ze deweloper finansowany przez bank ma spolki
              celowe i realizuje takie inwestycje w ramach wlasnie nowych
              spolek... i tyle! zadna rewalacja, standard!
              pozdrawiam
              • ciekawski_2007 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 20:04
                2/ po co Pani w takim razie pisze o wodociągu, skoro wszyscy mają
                studnie i w dodatku są one dużo lepsze? Mały problem w tym, że
                studnia zawsze może wyschnąć, może uszkodzić się pompa itd.
                A wodociąg działa i koniec... nawet jako rozwiązanie zapasowe.
                Po drugie pisze Pani w ofercie o wodociągu tzn. że jest on wliczony
                w cenę domu. To trochę mało eleganckie rozwiązanie informować
                zainteresowanych o tym, że wodociąg wprawdzie jest, ale 200m dalej
                długo po fakcie sprzedaży domu. To samo się tyczy "nieświecącego
                oświetlenia" (ciekawe określenie nota bene) i osiedla, które nie
                jest osiedlem, bo przecież nikt tego nie ma w umowie, że osiedlem
                będzie. Również nikt nie ma tego, że dom nie będzie stał do góry
                nogami, bo każdy (niesłusznie jak widać) myśli, że ma do czynienia z
                dobrą wolą nie kończącą się na momencie przesłania ostatniej transzy.
                4/ dla Pani może i standard... jednakże nie słyszałem o
                Włodarzewskiej2, J.W.Construction2 czy
                Kilku_Innych_Poważnych_Firmach2
                Większość pewnie jednak chciałaby kupować tak drogie rzeczy jak domy
                w firmach, które istnieją przynajmniej do końca trwania rękojmi.
                Jeśli HNS będzie istniał conajmniej do dnia wygaśniecia ostatniej
                rękojmi to zwracam honor, w przeciwnym wypadku będę upierał się przy
                tezie, że nie chodzi wcale o kredyty tylko o odpowiedzialność.
      • marcos01 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 20:29
        Gratuluję monalis1, ciekawe czy jest jeszcze ktoś na osiedlu zadowolony z HNS,
        oby nie było ich więcej niż mieszańców. Moi Przyjaciele, którzy tam mieszkają od
        roku są też zadowoleni, ale bynajmniej nie z jakości budowy i pustych obietnic
        Developera. Sam też się zastanawiałem nad tym miejscem dlatego jestem bardzo
        zainteresowany co inni o tym myślą. Na razie szukam czegoś alternatywnego.
        Podobno działa tam Stowarzyszenie mieszkańców, może ktoś zna jakiś namiar na nich?
        • monalis1 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 03.01.08, 22:38
          bedzie lepiej jak teren deweloper sprzeda pojedynczym ludziom na
          dzialki, wtedy bedziemy super zadowoleni i bez zaplecza a inwestycja
          potrwa 10 lat...., fajna perspektywa...a tak na prawde ta dyskusja
          jest beznadziejna i nie prowadzi do nikad, jest stowarzyszenie
          grzybowej, ktore albo konstruktywnie zacznie dzialac albo skonczy na
          niczym...Anonimowy Przyjacielu sasiada......
          • grzyb01 Re: beznadziejna dyskusja??? 04.01.08, 00:03
            monalis1 zupelnie nie wiem o co Ci chodzi. Piszesz, jakbys byla
            mieszkancem ulicy, ale nie wiesz co sie na niej dzieje. To dziwne,
            bo wszyscy otrzymuja e-mailem cala korespondencje dotyczaca spraw
            naszego osiedla. Kazda sprawa jest konsultowana ze wszystkimi
            mieszkancami, nawet tymi, ktorzy nie sa w Stowarzyszeniu
            lub jeszcze nie mieszkaja. Kazdy moze moze miec wplyw, sformulowac
            uwagi do tego, co stowarzyszenie robi, badz na forum, badz tylko w
            komunikacji z Zarzadem. Gdzie bylas monalis1, gdy pisalismy e-maile,
            pisma, chodzilismy na spotkania. Trzeba bylo wowczas przedstawic
            swoje stanowisko. Sa co najmniej dwa projekty pism, do ktorych nie
            zgloszono, zadnych uwag, ale postanowiono jeszcze ich nie wysylac.
            Gdzie bylaś monalis1?? Dlaczego nie proponujesz "konstruktywnych"
            dzialan w kontaktach z deweloperem?
            Co masz na mysli piszac o zapleczu? Czy obecny deweloper daje Ci
            jakies zaplecze? Jakie? Nawet po porzadkach na swoim terenie ulicy
            nie posprzatalno gruntu i piachu nawiezionego przez ciezki sprzet!
            Jesli HNS sprzeda teren pojedynczym ludziom (jestes dobrze
            poinformowana...), to tylko potwierdziloby, iz nie zamierza
            skonczyc, co zaczal i co kilka miesiecy zmienia plany...
            PS. Dzis nie chodzi o dyskusje o naszym osiedlu (bo to robimy juz
            gdzie indziej), tylko o to by HNS wywiazywal sie z obowiazkow
            dewelopera osiedla Jeziorna, do ktorego sie poczuwa i nie zmienial
            bez naszej wiedzy planow zabudowy ulicy, skoro sprzedawal domy na
            biezaco, bo nie byl w stanie wybudowac calego osiedla pod klucz z
            furtka i zielenia wewnatrz, jak robia to inni.

            monalis1 napisała:
            > bedzie lepiej jak teren deweloper sprzeda pojedynczym ludziom na
            > dzialki, wtedy bedziemy super zadowoleni i bez zaplecza a
            inwestycja
            > potrwa 10 lat...., fajna perspektywa...a tak na prawde ta dyskusja
            > jest beznadziejna i nie prowadzi do nikad, jest stowarzyszenie
            > grzybowej, ktore albo konstruktywnie zacznie dzialac albo skonczy
            na
            > niczym...Anonimowy Przyjacielu sasiada......
            • monalis1 Re: beznadziejna dyskusja??? 04.01.08, 09:29
              Kolego z grzybowej, grzyb01, czegos nie rozumiem, ja mam umowe z HNS
              a jest nas tylko 7 klientow, reszta miala z innym
              deweloperem "Wywroszki", czy ty jestes klientem HNS w ogole??. HNS
              w umowie ze mna nie obiecywal osiedla i umowa dotyczyla domu a nie
              otoczenia, droga jest na wspolwlasnosc jak zapewne wiesz i jestes
              jej wspolwlaścicielem a nie wszystkie grunty z tego co wiem sa
              deweloperskie, cos mi sie wydaje ze masz idee fix nie oparta o fakty
              i umowy. Teraz budowe prowadzi ktos prywatnie na grzybowej i
              niezauwazylam aby sprzatal lub cos takiego... Chyba jestes Grzybie
              01 troche nakrecony i nieobiektywny i cos mi sie wydaje oczekujesz
              spelnienia czegos co nie ma realnych podstaw prawnych...
              • abbawawa Re: beznadziejna dyskusja??? 04.01.08, 12:09
                Ja też jestem klientem HNS, a nie firmy "Wawroszki". Ogólnie jestem
                zadowolona również ze współpracy z developerem. Wprawdzie nie mogę
                powiedzieć, żeby jakość tej współpracy mnie olśniła. Oczywiście jest
                moim błedem, że nie żadałam zapisania wszystkiego w umowie
                przedwstępnej i na koniec z obiecanej bramy garażowej Hormann
                okazało się, że w standardzie jest Wiśniewski a za Hormanna trzeba
                dopłacić. W umowie przedwstępnej nie padła żadna nazwa producenta,
                więc nawet nie miałam o co walczyć. Jeszcze kilka było "kwiatów",
                typu wycena elementów robionych dodatkowo - naprawdę z wysoką marżą
                HNS, a jak okazało się, że coś popsuła ekipa z budowy, to kończyło
                sie na przepraszam, a koszty naprawy ponosiłam sama. Moja wina,
                trzeba było bardziej walczyć. Ale ewidentnym jest, że ja również
                posiadam teczkę HNS, a także bardziej obszerną ofertę przedstawioną
                w formie pisemnej, w których jest mowa o zamkniętym, chronionym
                osiedlu. I nawet przez myśl mi nie przeszło, że jeżeli nie zawrę
                tego w umowię na kupno domu, to osiedle rozpłynie się w sennej mgle.
                W wielu przypadkach mogę co najmniej znaleźć zrozumienie dla
                sytuacji developera. Ale to już jest akcja obliczona na wprowadzenie
                w błąd i nie dotrzymanie obetnic.
                Pozdrawiam,
              • grzyb01 Re: beznadziejna dyskusja??? 07.01.08, 00:50
                helo Monalis - jestes rzeczywiscie skarbnica wiedzy!
                jakis czas mieszkam juz na osiedlu, ale nie mam pojecia ilu jest
                klientow i kogo. Wydawalo mi sie, ze na osiedlu dziala grupa
                inwestycyjna HNS...
                Pewnie ze mam idee fix... na prawosc, przyzwitosc i uczciwosc! Ale
                mysle, ze rozbieznosc decyzji bierze sie stad, ze twarz i usta to
                jedno, a mozg - drugie. Jakis czas temu udowodniono, ze rzadzenie z
                tylnego siedzenia nie wychodzi...
                Powolujesz sie na aspekty prawne. To jak wytlumaczysz fakt, iz te
                zapisy nie pokrywaja sie z oferta. Myk marekingowy?
                Jak slusznie zauwazylas TERAZ (tj. od jesieni) budowe prowadzi ktos
                prywatnie, ale dzialalnosc budowlana HNS - coby nie bylo gospodarza
                terenu (osiedla) ustała dopiero tuz przed swietami uporzadkowaniem i
                wyrownaniem wlasnego terenu. Moze rzadko bywasz na osiedlu, ale
                samochody do tej prywatnej budowy dojezdzaly inna droga. Natomiast w
                ciagu calego ub. roku ulica jezdzily wielkie ciezarowki wypelnione
                piaskiem najczesciej noca z predkoscia wzbudzajaca alarmy na trasie
                przejazdu. Ulica nie byla sprzatnieta, ani po ub. jesieni (a nie
                bylo juz widac, ze jest wylozona kostka), ani po zimie, ani po ww.
                transportach, ani po przewozeniu zoltym traktorem kostki betonowej
                na koniec ulicy (kilkanascie razy dziennie), ani tez po ostatnich
                pracach porzadkowych.
                Nie wiem, gdzie lezy twoj dom, ale przed sniegiem cala grzybowa
                zasypana byla piachem, a zwlaszcza jej koniec (juz za ta prywatna
                budowa...). dzis przydalby sie na ten snieg!
                pozdrawiam
                • agus_5 Re: beznadziejna dyskusja w piaskownicy! 07.01.08, 16:41
                  witajcie,
                  ojej, naprawde macie hopla! o co chodzi z tym sprzataniem? ulicy?
                  kto o tym slyszal - a metlik w tych zeznaniach, ze ho
                  No to zajrzalam na stronke dewelopka. po obejzeniu zdjec
                  zrozumialalam: lato, niebieskie niebo, kumuluski, zielono, kwiatki
                  kwiatna, a na ulicy... piaskownica! czy aby tylko dla dzieci skoro
                  ciezarowy gnaja?
                  fanka piarka, paa
      • tiger-73 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 06.01.08, 18:22
        Witam Monalis

        to ci gratuluje dobrego samopoczucia oraz szczerych wypowiedzi.

        Moi znajmomi mieszkają na osiedlu i wiem od nich że opóźnienia w
        realizacji sięgają czasmai ponad 1 roku. Ponadto jak byłem u nich to
        okolica jest bardzo fajna i ich sąsiedzi również ale posób
        prowadzenia inwestycji opłakany. Osiedla (lub kasibudowa bo to chyba
        lepiej odpowiada prawdzie) nie spełnia żadnych wymogów
        bezpieczeństwa (nie jest zamknięta) i wygląda jak chałupnicza
        fuszerka.

    • agus_5 Re: mowa ciala 04.01.08, 02:35
      sluchajcie, cos jednak jest na rzeczy w tej dyskusji..
      znow bylam na tej stronce i zdjecie Nr 3 z targow
      samo mowi za siebie... od razu widac kto jest klientem a kto PANEM
      deweloperem. nie dajcie sie!
      Pozdrawiam piarka

      16.ross5 napisał:
      > czy ktoś zna osiedle przy grzybowej, buduje je mały deweloper HNS,
      czy macie
      > jakieś doświadczenia?
    • 1.prorok Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 04.01.08, 11:05
      Witam,

      Ciekawe co na to UOKIK...Niestety takie jest polskie piekiełko
      deweloperskie – co innego opowiadają na targach i umieszczają w
      kolorowych broszurach a co innego człowiek dostaje za swoje ciężko
      zarobione pieniądze. Zastanawiające jest, że nie mogłem znaleźć
      jakichkolwiek pozytywnych informacji na forach dotyczących
      deweloperów w Polsce. Trochę pokory i szacunku do klientów , z
      których żyjecie Państwo Deweloperzy. A co do „osiedla” to z tego co
      wiem dojazd tam jest fatalny i nie zanosi się na poprawę stanu
      drogi, bowiem żaden z okolicznych deweloperów nie chce inwestować
      swoich środków w drogę. Amatorszczyzna w czystej postaci.
      Sugerowałbym krótki wyjazd szkoleniowy do krajów ościennych, tam
      zaczyna się od budowy odpowiedniej drogi dojazdowej. I tak na
      zakończenie jedna rada dla Państwa z HNS, skupcie się Państwo na
      porządnej pracy a nie na straszeniu sądem bo tym nie poprawicie
      swojego wizerunku. Czasami warto powiedzieć PRZEPRASZAM!!!
      • marki711 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 04.01.08, 12:06
        Szukam domu w tej okolicy i troche patrzylem na to osiedle... Teraz
        jest bandycki rynek dyktatu developerow.. i tak bedzie dopoki my -
        konsumenci bedziemy na slepo i w ciemno kupowac cokolwiek, co
        przypomina dom - nawet dziure w ziemi... Coz, dzieki za ostrzezenie -
        sprawdze sobie innych developerow
      • plas2 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 04.01.08, 21:27
        daleka jestem od obrony deweloperów ale trzeba tez trzymac sie
        faktow i realiow, co do dzialkowej to zaden deweloper nic dzis nie
        zrobi, bo ulicy nie ma faktycznie, gmina nie wykupila gruntow od
        wlascicieli..., to polskie realia i zaden deweloper nic nie moze
        zrobic, moze u nas tez bedzie tak ze prywatny interes (prywata)
        nie bedzie blokowal rozwoju infrastruktury ale poki co musimy sie
        uczyc i demokracji i biznesu od lepszych....sasiadka z dzialkowej z
        kierszka...
    • tiger-73 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 06.01.08, 18:27
      tak znam osiedla przez moich serdecznych znajomych z pracy

      samo położenia jest bardzo atrakcyjne i warunki które proponuje
      firma hns również ale musisz bardzo uważać na to co faktycznie
      kupujesz.

      Ze słów znajomych miało być osiedle zamknięte strzeżone, plac zabaw
      dla dzieci, itd a jest postawionych kilkanaście całkowicie nie
      strzeżonych domów, z ciemną ulicą wewenętrzną i problematycznym
      developerem obiecującycm gruszki na niebie (dla pocieszenie to nie
      jedyny taki case w Polsce)

        • marcos01 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 08.01.08, 12:04
          Czytając te wypowiedzi odnoszę wrażenie, że Developer budujący przy Grzybowej
          nie jest profesjonalistą, ani w dziedzinie budownictwa, ani w dziedzinie ekonomi
          i marketingu. Więc zgadzam się, że ten artykuł z gazety może go dotyczyć.
          Ale może być tak, że ma takie zasoby wygenerowane przez ostatni okres, w którym
          była bardzo dobra koniunktura, że się nie obawia ciężkich czasów. Ja obserwuję,
          że teraz pozyskanie klienta odbywa się na zasadzie opinii przekazywanej przez
          tych, którzy mają doświadczenie w nabyciu nieruchomości (w tym wypadku
          mieszkańców), czy też usług, które zlecili. Nie zrozumiała jest dla mnie ta
          sytuacja, która się wytworzyła na Grzybowej. O co tu chodzi, może mi ktoś
          wyjaśni? Czy Developer, który przedstawił klientom wizję osiedla, jest na tyle
          nierozsądny i teraz się z tego wycofuje. Przecież jest tam duża reklama, a na
          stronie HNS jest też wyraźnie napisane, że buduje On osiedle, nie wspomnę o
          dokumentach w "teczkach", o których piszą mieszkańcy. To już zaczyna być poważna
          sprawa. Chyba mieszkańcy powinni skierować sprawę, np. do Federacji Praw
          Konsumenta lub lepiej do Rzecznika Praw Konsumenta. Nie można być pobłażliwym
          dla takich praktyk, o których czytam.
          Developer zarzuca swoim klientom nieuczciwość i zawiść, powołując się przy tym
          na "polską tradycję". Dla mnie to nonsens, jeszcze nigdy nie słyszałem aby
          klienci oszukali Developera, ale w drugą stronę owszem i to bardzo często.
          Pozdrawiam Grzybową - trzymajcie się.
          • monalis1 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 11:17
            piszesz (sorki)bzdury, deweloperów jest 2, zaden nie jest
            wlascicielem ulicy (droga porywatna), o ktora tak sie pienia wszyscy
            a nikt nie chce placic za prad i czyszczenie...Wlascicielami sa ci
            co pisza te mejle...a nic nie robia zeby to zmienic...A ja kupowalem
            dom a nie inwestycje na osiedlu, cala dyskusja to nakrecanie sie
            wokol nieprawdziwych "faktow" a raczej "wishfull thinking"
            • grzyb01 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 12:33
              monalis1, skad wiesz, czego ja chce, badz nie?
              1) tak sie sklada, ze mieszkancy wyrazili wole partycypowania w
              kosztach oswietlenia ulicy, zaproponowali deweloperowi sposob
              zalatwienia tego i oczekuja od niego propozycji. Trudno, by
              zamawiali sprzatanie i mycie ulicy, gdy na jej koncu prowadzona byla
              budowa, dojezdzal ciezki sprzet z materialami, a dopiero niedawno
              porzadkowano teren...
              Prawde piszac nie wiem, czy jestes adwokatem dewelopera, czy chcesz
              go pograzyc...
              Przeciez mozna w necie zamiescic korespondencje, ktora mieszkancy
              kierowali do HNS i wykonawcy, a nawet te jednozdaniowa odpowiedz
              (ktora zapewne znasz) - tylko po co takie publiczne pranie???
              Jak spojrzysz na plan zabudowy Osiedla Jeziorna na stronie HNS to
              stwierdzisz, ze i HNS jest wlascicielem co najmniej polowy terenu, a
              co za tym idzie i takiej czesci drogi... i jako budowniczy ma
              obowiazek czyscic jezdnie zabrudzona w wyniku prowadzenia prac.
              Jesli nie stac go na wynajecie odpowiedniego samochodu do
              sprzatania, to i tak inicjatywa lezy po jego stronie, by np. zebrac
              datki od mieszkancow lub zaproponowac inne rozwiazanie (tyle ze
              koszty prowadzenia budowy skladaly sie na cene domu, wiec mam prawo
              przejsc ulica, ktora nie jest zasypana piachem i blotem).
              Jestes klientem HNS, nieprawdaz? zatem wiesz, gdzie miesci sie jego
              siedziba. W jej okolicy prowadzonych bylo i jest chyba nadal kilka
              budow. Po kazdym transporcie wyjezdzajacym z budowy wychodzil
              pracownik: zamiatal jezdnie i myl ja woda ze szlaucha - taka jest
              polska przyzwoita rzeczywistosc.
              Pozdrawiam


              monalis1 napisała:
              > piszesz (sorki)bzdury, deweloperów jest 2, zaden nie jest
              > wlascicielem ulicy (droga porywatna), o ktora tak sie pienia
              wszyscy a nikt nie chce placic za prad i czyszczenie...Wlascicielami
              sa ci co pisza te mejle...a nic nie robia zeby to zmienic...A ja
              kupowalem dom a nie inwestycje na osiedlu, cala dyskusja to
              nakrecanie sie wokol nieprawdziwych "faktow" a raczej "wishfull
              thinking"
            • grzyb01 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 13:15
              O co chodzi z tymi dwoma deweloperami? Skoro to byly bzdury, znaczy
              duzi?
              ze strony HNS z planu "Osiedla Jeziorma" (a jednak!), a precyzyjnie
              HNS 2 (co w ogole jest niezrozumiale!) wynika, ze sprzedanych jest
              11 domow-blizniakow, czyli 22 domy (rozumiem przez Grupe
              Inwestycyjna HNS..., obecnie HNS Sp. z o.o. lub HNS 2?).
              Z tego, co ja sie orientuje domy nieoznaczone kropkami sa budowane
              prywatnie lub sa to prywatne grunty (niedeweloperskie).
              Plan obejmuje caly teren, to gdzie wg ciebie monalis1 sa domy
              wybudowane przez "drugiego" dewelopera, jak go nazywasz: wawroszki,
              wywroszki?
              pozdrawiam


              monalis1 napisała:
              > piszesz (sorki)bzdury, deweloperów jest 2

              monalis1 napisała:
              > piszesz (sorki)bzdury, deweloperów jest 2, ...
              A ja kupowalem dom a nie inwestycje na osiedlu, cala dyskusja to
              nakrecanie sie wokol nieprawdziwych "faktow" a raczej "wishfull
              thinking"
            • ciekawski_2007 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 14:01
              Sądząc po tym co i w jaki sposób piszesz nie jesteś chyba kolejnym
              szczęśliwym klientem firmy HNS, lecz pracownikiem tej firmy lub p.
              H. - jednym z właścicieli.
              Dla ścisłości... Deweloper był jeden - HNS - i większość z nas z tą
              właśnie firmą miała do czynienia na samym początku. Potem Wasz
              wspólnik - "ten olimpijczyk" się wycofał i założył własną firmę.
              Sprzedał swoje domy z własnym włącznie i zniknął...
              Czyszczenie ulicy jest Waszym obowiązkiem, bo to nie nasze samochody
              nawożą tony błota, tylko Wasze betoniarki, wywrotki, koparki itd.
              Jeśli chcesz z tym nadal polemizować to już Twój problem.
              Na budowę oświetlenia zostały zebrane od nas "datki", jednakże
              oświetlenie to zostało wybudowane niezgodnie z ofertą (kule świecące
              w niebo zamiast na ulicę) a dodatkowo na końcu ulicy między lampami
              było zwarcie, co spowodowało, że Wasz licznik energii lekko oszalał
              za co nieudolnie próbowaliście nas odciążyć.
              Teraz jak najbardziej chcemy płacić za koszty energii ponoszonej za
              oświetlenie, jednakże nie mamy takiej możliwości, bo zakład
              energetyczny może założyć licznik tylko i wyłącznie jeśli na wyżej
              wymienioną instalację otrzyma pełną dokumentację a ta niestety
              znając Was i Waszego byłego wspólnika zapewne nie istnieje albo jest
              narysowana na karce w kratkę.
              Reasumując...
              1. Wy dostarczycie pełną dokumentację, co umożliwi legalne
              podłączenie oświetlenia - my będziemy pokrywać koszty
              2. Dopóki będziecie jeździć swoim ciężkim sprzętem będziecie
              zobowiązani do czyszczenia (jak słusznie zauważyłeś) NASZEJ DROGI -
              również do doprowadzenia tej drogi do ładu po tym co wyczynialiście
              tutaj do tej pory.

              I przestań udawać klienta, bo jest to żenujące/żałosne (wybierz co
              bardziej pasuje)

              Pozdrawiam
              • baba02 monalis1 09.01.08, 19:17
                No wlasnie tez od kilku dni mam przypuszczxenia, ze to p. L.H.
                sadzac po stylu argumentacji, czyli ogolniki, pustoslowie bez
                merytorycznej tresci.
                Celne uwagi i swietny rytm wypowiedzi, ciekawski2007!
                Pojac nie moge skad ten upor u dewelopera, ktory do nikad nie
                prowadzi. A chodzi, pewnie o usluge za 600 zl i pare innych
                drobiazgow za 56.
                pozdrawiam, baba
            • grzyb02 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 15:45
              monalis1 napisała:

              ...A ja kupowalem dom a nie inwestycje na osiedlu...

              Panie/Pani monalis1, czy może Panie H. (po co ta mistyfikacja?)Zmienił Pan/Pani
              płeć w tej wiadomości.
              Jestem mieszkańcem i nazwałem się takim nick'em ponieważ w pełni się zgadzam z
              tym co pisze grzyb1 i potwierdzam te fakty.
              Myślę, że Developer nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Ja jako
              mieszkaniec jestem bardzo zdziwiony i trochę przestraszony moimi podejrzeniami,
              że mamy doczynienia z nielegalną inwestycją (kanalizacja, oświetlenie, droga?).
              Myślę, że czas usiąść do stołu i poważnie porozmawiać. Inicjatywa należy do HNS.
              Te publiczne pranie brudów nie służy nikomu. Jako właściciel jednej z
              nieruchomości, bo nie mam już wątpliwości, że nie jestem mieszkańcem osiedla
              będącego w ofercie HNS, oczekuję konstruktywnych propozycji i inicjatywy ze
              strony Developera.
              Pozdrawiam sąsiadów
            • gosciu_1 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 09.01.08, 16:51
              No stary, chyba cie zdemaskowali?
              Nie dosc, ze wcisnoles ludziom mieszkanie na osiedlu którego defakto
              nie ma (z tego co niektózy tu pisza i cedza oglednie na tej ulicy -
              układa się w jakas całość) to teraz jako jedyny zadowolony „klient”
              cos ściemniałeś forumowiczom, ze kupiłeś tam dom.Fe! To charakter
              taki, czy marketing skuteczny inaczej?
              A już myślałem ze jeszcze raz się przyjze

              nie doszly mieszkaniec-logik

              monalis1 09.01.08, 11.17 napisała:
              A ja kupowalem dom a nie inwestycje na osiedlu, cala dyskusja to
              nakrecanie sie wokol nieprawdziwych "faktow" a raczej "wishfull
              thinking"

              monalis1 04.01.08, 09:29 napisała:
              ja mam umowe z HNS a jest nas tylko 7 klientow, reszta miala z
              innym deweloperem "Wywroszki", czy ty jestes klientem HNS w ogole??.
              HNS w umowie ze mna nie obiecywal osiedla i umowa dotyczyla domu a
              nie otoczenia, droga jest na wspolwlasnosc jak zapewne wiesz i
              jestes jej wspolwlaścicielem a nie wszystkie grunty z tego co wiem
              sa deweloperskie,

              monalis1 03.01.08, 19.56 napisała:
              a ja jestem zadowolona z domu i dewelopera (hns) …, ja dostałam dom
              na czas, w dobrej jakosci i zgodnie z umowa...
    • gosia2236 Ogłoszenie - wykończenia wnętrz i adaptacje 10.01.08, 15:43
      Nasza firma działa na terenie Józefosławia, Piaseczna, Konstancina i
      okolic. Wykonujemy kompleksowe wykończenia mieszkań deweloperskich w
      zakresie:
      - wykończenia kuchni i łazienek,
      - instalacje wodno-sanitarne i elektryczne,
      - gładzie gipsowe i płyty k/g,
      - montaż sufitów podwieszanych,
      - układanie glazury, terakoty, kamienia i gresu,
      - układanie podłóg wszystkich typów, montaż drzwi i parapetów,
      - prace murarskie,
      inne prace wnętrzarskie - według uznania i pomysłu klienta.
      DYSPONUJEMY WOLNYMI TERMINAMI NA LUTY 2008 r.

      Oferujemy najwyższą jakość wykonania, fachowe doradztwo, terminową
      realizację zlecenia.

      Serdecznie zapraszamy! ;-)
      Kontakt 0-607-066-918 ; biuro@remlux.eu




      • fajnymieszkaniec Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 18.01.08, 08:21
        Jednak to prawda????
        To ladnie mamy piwa nawarzonego! Wyjasnia to tez dlaczego deweloper
        nie udzielil nam informacji w tej sprawie, a przecie pytalismy sie
        na pismie, trzy lub czterokrotnie ! (prawde mowiac sadzilem , ze te
        pogloski nie sa do konca prawdziwe).
        Niezle! Czy ktos wie w jakim jestesmy polozeniu? Co mozemy? Co nas
        czeka?
        porazony mieszkaniec
        • gosciu_1 Re: czy ktoś zna osiedle przy Grzybowej? 21.01.08, 14:25
          to sprawa na pewno dla nadzoru budowlanego, a moze nawet dla
          prokuratury.
          bo przeciez, zeby mozna bylo legalnie mieszkac musi byc doprowadzona
          woda, energia, gaz i odprowadzane scieki - legalnie.
          Z wczesniejszego postu wynika, ze jakies media sa, czy moze
          preferujecie lampy naftowe?
          PS. ktos u gory czuwal nade mna, ze sie nie wpakowalem w
          takie "szambo", jak Wy, a powiedziano mi, ze jest wszystko ...,
          tyle, ze woda ze studni.
          czujny
      • grzyb01 Re: infrastruktura Grzybowej 25.01.08, 01:38
        Jesli to jedyna skuteczna metoda to moze skorzystamy jednak z rad
        innych (j.n.): lh1605, luk180 i pit39??
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=74413313&a=74561401
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=72759587&a=72871351
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20162&w=72759587&a=74205248
        "pit39 napisała 18.01:
        > bez watpienia i do kurierapoludniowego?
        jania55 napisala 17.01:
        Imponujaca galeria. Moze rzeczywiscie przeslac ja do Gminy..."

        "luk180 09.01.08, 22:42 napisal:
        to co mozna zrobic to zapytac nadzor budowlany ..."

        "lh1605 04.12.07, 10:52 napisal:
        ... wystarczy zaskarzyć do nadzoru budowlanego ich pozwolenie..."


        grzyb02 napisał:
        > "Fajne Osiedle" właśnie się dowiedziałem, że wybudowana
        infrastruktura to samowola budowlana o wątpliwym stanie
        technicznym....
        > Zawiedziony (zwiedziny) mieszkaniec.
      • agus_5 Re: niedzielna wizyta 10.03.08, 10:25
        Hej,
        przyszla wiosna, wreszcie wolny weekend - znow zaczelam szukac domu
        na poludniu. no i na koniec kola doprowadzily mnie na ul.dzialkowa.
        To jakis horror! nie da sie jechac! a tu jedno, drugie osiedle ma
        sie budowac, trzecie w trakcie. kto dojedzie, zeby zobaczyc teren?
        ludzie pomyslcie!
        jak juz tam bylam to slynne osiedle przy grzybowej i jakies tam domy
        do sprzedania chcialam obejrzec. NIESTETY! NIC nie bylo widac!
        Egipskie ciemnosci! nie mozna znalezc tych domow do sprzedania, bo
        jest kompletnie ciemno, a nie kazdy moze przyjechac w dzien.

        pozdrawiam tych, co chca cos z tymi domami zrobic!

        grzyb02 napisał:
        > "Fajne Osiedle" właśnie się dowiedziałem, że wybudowana
        infrastruktura to
        > samowola budowlana o wątpliwym stanie technicznym. Gorąco polecam
        ofertę HNS,
        > zwróc tylko uwagę na kłamstwa.
        > Zawiedziony (zwiedziny) mieszkaniec.
      • grzyb01 a jednak samowola! 19.10.08, 22:38
        grzyb02 napisał:
        > "Fajne Osiedle" właśnie się dowiedziałem, że wybudowana
        infrastruktura to samowola budowlana o wątpliwym stanie technicznym.
        Gorąco polecam ofertę HNS, zwróc tylko uwagę na kłamstwa.
        > Zawiedziony (zwiedziny) mieszkaniec.

        No to mamy!
        samowola stala sie faktem i Inspektor Budowlany podjal najgorsza z
        mozliwych decyzji - rozbiorka?!
        No i co w tej sytuacji robi "porzadny" deweloper? Stawia sie w stan
        likwidacji!
        No bo co go obchodza wlasciciele, ktorym wybudował i sprzedal dom
        podlaczony do kanalizacji-samowoli budowlanej?
        No i jakie ma znaczenie, że nie skonczyl budowy Osiedla Jeziorna, do
        ktorego realizacji spolka zostala powolana?
        klienci, jak w polu byli, tak sa nadal...
        Zwiedziony mieszkaniec
    • cagiva A mnie sie Grzybowa podoba! 05.05.08, 12:04
      Czytajac te posty odnosze wrazenie ze uliczka Grzybowa to jakis oboz
      koncentracyjny z nie dzialajaca kanalizacja i krzywymi barakami.

      Ja rozumiem ze sa na naszym osiedlu osoby, ktore maja na pienku z
      firma HNS, ale moze warto zachowac troszeczke umiaru i zdrowego
      rozsadku.

      My kupilismy dom od firmy Wawroszki i tez troche musielismy sie z
      Arkiem Skrzypaszkiem posilowac, ale uwierzcie mi ze to wszystko to
      byly tzw. male miki w stosunku do tego co przerabia sie budujac dom
      osobiscie.

      Moze niech Szanowni Dyskutanci, ktorzy odsadzaja od czci i wiary
      firme HNS (jest mi ona tak samo bojetna jak Wawroszki) zastanowia
      sie jakby sie zachowali na miejscu dewelopera gdyby sie okazalo, ze
      w trakcie realizacji inwestycji ceny materialow i robocizny poszly
      dramatycznie do gory?

      Ciagnelibyscie inwestycje dalej rezygnujac z czesci zysku czy
      szukali jakiejs "furtki"?

      Szanowni Panstwo cieszmy sie ze kiedy nasze domy sie budowaly a my
      powplacalismy pieniadze deweloperzy nie postawili sie w stan
      upadlosci ... odbieralibysmy swoje domy lub pieniadze od syndykow i
      ciagali sie latami po sądach.

      Wydaje mi sie ze niektorzy z nas zapomnieli, iz kupujac domy w
      takich cenach w jakich je kupilismy (my za 650.000) zrobilismy
      interes zycia i histeryzowanie z powodu WIELKIEGO OSZUSTWA, ktorego
      ofiarami rzekomo padlismy jest troche nie na miejscu.

      co do kanalizacji ....

      Proponuje zeby siegneli Panstwo do dokumentacji projektowej i
      sprawdzili czy aby przypadkiem Wasze domy nie powinny byc wyposazone
      w szamba?

      Powinny ? bo moj zgodnie z projektem powinien

      W zamian tego mamy kanalizacje, ktora sprawnie dziala. Mysle ze
      teraz deweloperow krew zalewa bo powinni nam wykopac szamba i
      mieliby z glowy, a my mielibysmy regularne wizyty szambiarek ... i
      chyba koszty zycia nieco wieksze

      Czy maja Panstwo podpisane umowy z firma Aquarius na odbior sciekow?

      Czy umowy te bylyby podpisane w sytuacji gdyby Piaseczno nie
      akceptowalo zrzutu sciekow do sieci kanalizacyjnej. Moim zdaniem
      histeria pt. Samowola Budowlana jest chyba troszeczke na wyrost.

      Kwestie oswietlenia i zamiatania drogi to sprawy naprawde trywialne,
      a w ich zalatwieniu duzo zalezy od nas samych.

      W mojej opinii te wszystkie niedogodnosci (ktore z taka swada sa
      przez niektorych wyolbrzymiane) to naprawde sprawy marginalne w
      stosunku do tego co trzeba byloby przezyc budujac dom samemu.

      Ja sie ciesze ze nie musialem na swojej budowie mieszkac, ze
      wszystko dziala tak jak nalezy, ze w cenie dostalem rekuperator i
      rozprowadzenie ciepla z kominka i mam Las Kabacki pod nosem ... a
      spory zysk tez nie jest bez znaczenia.

      Pozdrawiam!

      R.S.

      ... a jesli ktos chce sie upewnic ze piszacy te slowa nie zmienil
      sobie plci i nie nazywa sie tak naprawde Malgorzata Hajkowska to
      zapraszam na Grzybowa 30

      • marcos01 Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 07.05.08, 17:28
        Grzybowa to świetne miejsce i tylko tu się zgadzamy. Reszta niestety nie.
        1. Porównanie do obozu koncentracyjnego jest dla mnie po prostu niesmaczne -
        pozostawiam bez komentarza.
        2. Samowola budowlane jest faktem, takie jest prawo w tym względzie. komitet
        społeczny, który miał wybudować kanalizację przecież pobrał pieniądze od każdego
        domu i jego obowiązkiem było działanie zgodnie z prawem.
        3. O jakiej dokumentacji mówimy? Nigdzie nie ma mowy w projekcie budowlanym o
        szambie. Poza tym projekt budowlany to kolejna sprawa, która jest wykonana
        niezgodnie z prawem (jest odpowiednie rozporządzenie w tym względzie). Projekt,
        który posiadam nie zawiera projektów branżowych tzn. instalacji elektryczne
        c.o., kanalizacji, itp. i na pytanie do Developera jak przebiega instalacji nikt
        nie uzyskałem odpowiedzi.
        Nie chce mi się nawet komentować tych bzdur o cenach i zyskach - można się tylko
        uśmiać, ha, ha, ha...
        Pękające ściany, przeciekające dachy, wilgoć w piwnicach to jest nasza
        rzeczywistość. Jednak życzę z całego serca, aby na Grzybowej 30 było inaczej.
        Powodzenia.
        • cagiva Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 08.05.08, 10:14
          > 2. Samowola budowlane jest faktem, takie jest prawo w tym
          względzie.

          Szanowny Sasiedzie, powiedz czy masz podpisana umowe z Aquariusem na
          odbior nieczystosci?

          jesli masz to mam wrazenie ze prowadzisz tutaj boj o przyslowiowa
          pietruszke ...

          .... ja wiem, ze najlepiej byloby mieszkac w Szwajcarii i regulowac
          zegarki wg. kursowania pociagow, ale uwierz mi, ze to co Cie tak
          bulwersuje to niestety w Polsce jeszcze dlugo bedzie norma

          co nie zmienia faktu, ze kanalizacja dziala i nikt nie kaze jej
          demontowac.

          komitet
          > społeczny, który miał wybudować kanalizację przecież pobrał
          pieniądze od każdeg
          > o
          > domu i jego obowiązkiem było działanie zgodnie z prawem.

          wybacz ale o jakim komitecie spolecznym mowisz? Ja kupowalem dom od
          Wawroszki i w zyciu na oczy zadnego komitetu spolecznego budowy
          kanalizacji nie widzialem ... no chyba ze pomylilo Ci sie
          oswietlenie z kanalizacja ... ale to inne branze i inny temat

          > 3. O jakiej dokumentacji mówimy? Nigdzie nie ma mowy w projekcie
          budowlanym o
          > szambie.

          To rzuc okiem na strone 10 (Opis projektu zagospodarowania dzialki)

          "do budynku wykonane beda przylacza gazowe i elektryczne.
          Nieczystosci plynne z domu jednorodzinnego beda odprowadzane do
          szamba szczelnego"

          ... no chyba ze Ty masz inny projekt

          nadal jestes legalista zgodnym z projektem?

          > Poza tym projekt budowlany to kolejna sprawa, która jest wykonana
          > niezgodnie z prawem (jest odpowiednie rozporządzenie w tym
          względzie). Projekt,
          > który posiadam nie zawiera projektów branżowych tzn. instalacji
          elektryczne
          > c.o., kanalizacji, itp. i na pytanie do Developera jak przebiega
          instalacji nikt
          > nie uzyskałem odpowiedzi.

          a nie zauwazyles ze prawie kazdy dom ma inna aranzacje wnetrz i
          inaczej poprowadzona elektryke? Mnie np. nie interesowaloby miec
          projekt dla Twojego (moze standardowego) domu bo ja mam calkiem
          inaczej. Takie rzeczy zalatwia sie w dokumentacji powykonawczej.

          Osobiscie ciesze sie ze tych projektow branzowych nie ma, bo dzieki
          temu nie musialem doplacac za kazda zmiane ... i tu sie dziwie
          Wawroszkom, bo na ich miejscu wybudowalbym standardy i inkasowal za
          kazdy przeniesiony kontakt.

          a tak na marginesie to polowka blizniaka to nie jest centrum
          handlowe ani szpital i naprawde posiadanie projektu instalacji
          sanitarnych jak ma sie trzy lazienki nie ma sensu

          Moj budynek zostal bez problemu odebrany pod wzgledem technicznym i
          nikt z powodu braku projektu instalacji elektrycznej nie plakal

          > Nie chce mi się nawet komentować tych bzdur o cenach i zyskach -
          można się tylk
          > o
          > uśmiać, ha, ha, ha...

          Nie rozmawiaj prosze w sposob niegrzeczny.


          Proponuje zrob wycene swojego domu i policz jak to wyglada na dzien
          dzisiejszy, a potem sam sobie (bo to Twoja prywatna sprawa)
          odpowiedz czy dolozyles do interesu?

          jesli dolozyles to przyjmij wyrazy wspolczucia.

          > Pękające ściany, przeciekające dachy, wilgoć w piwnicach to jest
          nasza
          > rzeczywistość.

          Moze Wasza, ale nie moja i jakos nie slysze zeby np. sasiedzi zza
          sciany skarzyli sie na cos takiego. Mysle ze lepiej bedzie jesli
          kazdy bedzie mowil za siebie a nie za jakis (NASZ) ogol

          > Jednak życzę z całego serca, aby na Grzybowej 30 było inaczej.

          Dziekuje a ja zycze Ci odrobine umiaru w formulowaniu swoich sadow.

          Obiektywne spojrzenie na to jak to sie odbywa w przypadku innych
          inwestycji prowadzonych przez roznych developerow oraz zorientowanie
          w jakosci tego co buduje sie na handel tez by nie zaszkodzilo.

          Pozdrawiam

          R.S.

        • cagiva Panie Marcos 09.05.08, 00:21
          Szanowny Panie Marcos

          zadalem sobie troche trudu i przesledzilem publikowana przez Pana
          korespondencje na tym forum.

          Na poczatku roku napisal Pan:

          "Moi Przyjaciele, którzy tam mieszkają od
          roku są też zadowoleni, ale bynajmniej nie z jakości budowy i
          pustych obietnic Developera. Sam też się zastanawiałem nad tym
          miejscem dlatego jestem bardzo zainteresowany co inni o tym myślą.
          Na razie szukam czegoś alternatywnego."

          (03.01.2008)

          ... i dlatego chialbym sie dowiedziec, czy Pan na Grzybowej wogole
          mieszka?

          Chcialbym traktowac powaznie to co Pan pisze, mimo iz nie zadaje Pan
          sobie trudu przygotowac sie do merytorycznej rozmowy (kwestia
          szamba, ktore wystepuje dwukrotnie w projekcie technicznym, mylenie
          kanalizacji z oswietleniem), dlatego prosze uprzejmie aby podal Pan
          (jesli to mozliwe) numer posesji ktora do Pana nalezy?

          Jesli okaze sie, ze jest Pan jednak wlascicielem / mieszkancem a
          decyzje o zakupie podjal Pan w 2008 roku ... bedac zorientowany w
          sytuacji i jak sam Pan pisal "rozwazajac alternatywne opcje", to cos
          na Boga Pana do tego przekonalo?

          Trudno jest mi uwierzyc w to, ze zostal Pan sila przymuszony do
          zakupu nieruchomosci, ktora w Pana opinii jest pelna wad.

          Panskie motywacje to Panska prywatna sprawa, ale chcialbym
          najzwyczajniej w swiecie wiedziec, czy rozmawiam z wlascicielem czy
          z kims powtarzajacym zaslyszane opinie w sobie tylko wiadomym celu.

          Z wyrazami szacunku

          R.S.

          Grzybowa 30
      • baba02 Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 12.05.08, 18:18
        Nam tez!!! i tu sie zgadzamy,
        a mnie interesuje, co nagle w Tobie obudziło zainteresowanie domem,
        oświetleniem ulicy, kanalizacją, relacjami z deweloperem i wreszcie
        sasiadami, po prawie roku mieszkania i "uspieniu" watku od 3-
        miesiecy. Wiedziales o dyskusji na forum, a jednak wowczas glosu nie
        zabrales.
        Inaczej postrzega sie rzeczywistosc i inne ma sie wymagania i
        oczekiwania, gdy człowiek chce mieszkac tu, teraz i w przyszlosci, a
        inaczej, czy dom kupil/budowal z myslą o zarobieniu pieniedzy -
        wowczas istotnie wszystko moze mu "dyndac” i pozwala sobie na
        uszczypliwe uwagi wobec tych, ktorym zalezy na jakosci domu,
        otoczenia, relacjach z sasiadami i deweloperami, z ktorymi przeciez
        kilkanascie miesiecy wspolpracowalismy podczas budowy.
        Zadnym argumentem nie jest porownywanie budowy systemem
        gospodarczym, z deweloperską. Gdybys interesowal sie tematem
        wiedzialbyc, ze dom mozna zbudowac 130-250 tys. jesli sie na tym
        zna, ma sie teren i dostep do materialow, ekip, itp. Jezeli
        natomiast czlowiek decyduje sie na kupienie domu od dewelopera
        swiadomie placi mu za usluge budowy, by samemu sie tym nie zajmowac
        i nie robic kolejnego „doktoratu” z budowlanki. Ma prawo zatem
        oczekiwac, by budowa byla zabezpieczona, by byla sprawna, legalna i
        dzialajaca infrastruktura, za ktora zaplacil, itp.
        Mnie, osobiscie nie interesuje rownanie w dol i godzenie sie na tzw.
        polski standart: byle co i byle jak, no bo taka jest rzeczywistosc.
        Te rzeczywistosc my sami tworzymy, m.in. poprzez godzenie sie na
        ogarniajaca nas bylejakosc, lekcewazenie siebie nawzajem i ustalen,
        ktore strony podejmuja.
        Masz racje, kwestia oswietlenia ulicy, jak rowniez jej sprzatniecia
        jest bzdetem - dlaczego wiec deweloper jeden lub drugi „kopie o to
        kruszy” i nie chce zamowić JEDNEGO wozu czyszczacego, ani
        zamontowac odrebnego licznika (my, mieszkancy bez dokumentacji nie
        mozemy tego zrobic!). Odnosze tez wrazenie, ze zrobilismy juz duzo,
        a moze nawet i wszystko, co w mocy mieszkancow, by ten temat
        zalatwic. Jesli masz jakis pomysl, bardziej efektywny - wykorzystaj
        go! Jesli masz dobry kontakt z Panem A.S., ktory był/jest Prezesem
        firmy wykonawczej osiedla i Prezesem Stowarzyszenia, o ktorym
        wygodnie Ci nie wiedziec, a ktore ponoc wykonywalo infrastrukture,
        to uzyskaj, prosze dokumentacje techniczna oswietlenia ulicy, by
        Stowarzyszenie Mieszkańców mogło zalatwic licznik w ZE, PLS. Dobrze
        byłoby, gdy udało Ci sie wydobyć 4 egz. dokumentacji na kanalizację,
        na która urzad czeka od marca 2004 r. a termin jej złozenia uplynąl.
        Zapytaj swoja zone, co moze zrobic administracja panstwowa w
        przypadku stwierdzenia braku stosownych zezwolen na budowe. Nie
        slyszales tez dewelopera, ktory do kilkunastu mieszkancow
        powiedzial, że moze nas odlaczyc, tak po prostu: jak człowiek do
        człowieka. Ale, coz Ciebie to interesuje, jesli zamierzasz sprzedac
        dom i przestac byc wlascicielem.
        PS. My kupilismy dom duzo drozej i na kredyt, ktory bedziemy splacac
        jeszcze dziesiat lat. Nie było w nim rekuperatora, ani nic innego z
        wyposazenia. Umowe z Aquariusem mamy podpisana nawet na dostawe wody
        (?!) i bynajmniej nie oznacza to, ze woda w kranie plynie z
        wodociągu (a nie ze studni), w którym brakuje jakies 600 m rury do
        naszej ulicy!
        Dla na nie jest to inwestycja życia - tylko nasze zycie, bo trudno
        zrobic sobie dach i sciany z banknotów. Zycze Ci wszystkiego
        najlepszego, bys, za pieniadze, za ktore uda Ci sie sprzedac dom
        kupił dzisiaj cos porownywalnego (z cegly, ocieplone welna, z
        ceramiczna dachowka i te 256 m2).
        Jestem przekonana, ze nasi deweloperzy nie ponieśli porazki podczas
        tej budowy, wrecz przeciwnie (nigdy tego nie podnosili w rozmowie),
        a tak naprawde w ogole mnie to nie to interesuje – bo to ich biznes
        i ich wybory. Natomiast deweloper mogl cos zrobic, i jeśli
        prowadzisz firme, to wiesz co.
        Trzymam kciuki !
        Baba
        Z tym obozem – to przegioles!
        • cagiva Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 12.05.08, 19:22
          Babo nr 2 ... kimkolwiek jestes - bo nie watpie ze jestes - w
          odroznieniu do kolegi Marcosa nr 1. ;)

          masz racje ja mam absolutnie inny stosunek do calej tej inwestycji i
          pewnie do zycia rowniez. Nie zamierzam sie wyklucac ani z Toba ani z
          nikim innym, bo caly ten temat nie jest tego wart, zebysmy sie
          poklocili.

          mam zielone pojecie na temat tego co i jak sie buduje i naprawde
          daleki jestem od rwania wlosow z glowy. Obiecalem mojej zonie ze nie
          bede sie wypowiadal publicznie nt. osiedla, ale jak poczytalem co
          sie tutaj wypisuje to po prostu wlosy stanely mi deba na glowie.

          Imputujesz, iz wypowiadam sie w tym temacie, bo zamierzam sprzedac
          dom i z taka motywacja go kupilem ... coz wybacz, ale gdybym kupowal
          dom z motywacja jego sprzedazy to wogole bym go nie wykonczal, bo
          wykonczenie zjada mi znaczna czesc zysku a dotego musze znalezc
          Klienta, ktoremu moj styl odpowiada

          Nie mam ani dobrego kontaktu z Panem Skrzypaszkiem ani z Pania
          Hajkowska, ale mam w miare dobry kontakt z wlasnym rozumem. I ten
          rozum mi mowi, ze my kupowalismy dom 78/15 (bo tak mamy w akcie
          notarialnym) a nie wizje osiedla Jeziorna.

          I ja do Arka nie mam cienia zalu i nie mowie ze On mnie oszukal, bo
          ja mam w zwyczaju czytac, to co podpisuje a nie widziec rzeczy
          ktorych nie ma, a ktore chcialbym widziec.

          Kupowalem dziure w ziemi, z pelnym ryzykiem wszystkich
          komplikacji ... ale tez z wiara ze to jest dobre miejsce i ze
          developer nie wystawi mnie do wiatru i moj dom 78/15 odbiore.

          Kupilem dom tanio. Zdrowo sie targowalem, a potem po prostu
          pilnowalem jak sie on buduje. Przypilnowalem nawet tego pajaca
          Skotnickiego i dlatego dziala u mnie wentylacja, kominek i alarm.

          Wiem, ze to przykre ale niestety zadne pieniadze nie zastapia
          nadzoru wlascicielskiego - i nie wazne czy inwestycje realizuje
          osoba prywatna czy Miasto.

          Chcesz miec dobrze - pilnuj swego! a jak nie pilnujesz to ciagasz
          sie po sadach i niszczysz sobie zdrowie.

          Czy mnie sie to podoba? Absolutnie NIE !

          podatki tez mi sie nie podobaja ... ale musze je placic ;)

          Pytasz czy moge rozwiazac kwestie oswietlenie?

          Jasne ze moge. I Ty tez mozesz

          Ja po prostu najblizsza latarnie podepne pod swoj licznik i bedzie
          swiatlo ... i naprawde z tego podowu nie zbankrutuje. A z
          najblizszymi sasiadami rozlicze sie tzw. "przelewem" ;)

          Chcesz miec swiatlo czy chcesz wygrac z developerem? Ja chce miec
          swiatlo w najprostszy i najbezpieczniejszy sposob. Developer jest mi
          OBOJETNY.

          Nie bardzo tez wiem, dlaczego obecnie ktorys z developerow mialby
          zamiatac ulice albo ja oswietlac? Wyjasnij mi to w jakis przystepny
          sposob, bo ja tego po prostu nie rozumiem. Nie sa prowadzone zadne
          budowy, wiec smiecie na ulicy sa naszymi prywatnymi smieciami.

          Rownie dobrze mozesz spytac, dlaczego mieszkancy pierwszego domu nie
          podlacza latarni do swojego kabla? Maja przeciez najblizej ... tylko
          dlaczego mieli by ponosic nie swoje koszty?

          Na zakonczenie tej rozmowy poddam Ci pod rozwage jeszcze jedna
          kwestie.

          Na tym forum od czci i wiary zostali odsadzenie developerzy. I teraz
          pewnie okopali sie na swoich pozycjach i prowadza z nami wojenke na
          zasadzie jak Kuba Bogu tak Bog Kubie ...

          nikt na tym nic nie zyskuje, a uwierz mi ze obydwie strony traca. My
          rowniez, bo obawiam sie ze zyskujemy opinie pieniaczy, ktorym lepiej
          nie wchodzic w droge, bo jak cos im sie nie spodoba (slusznie / czy
          nie) to czlowieka obsmaruja od gory do dolu

          ... wiesz ja zarzadzalem kiedys spora nieruchomoscia i wsrod
          czterech wspolnot mieszkaniowych mielismy tam taka jedna, ktorej nie
          chciala obslugiwac za zadne pieniadze ani jedna firma zarzadzajaca z
          Warszawy i okolic ... zlitowal sie nad nimi ktos z Łodzi, ale szybko
          sie zorientowal i umowe im wypowiedzial

          mysle, ze jestesmy na wlasnie na takiej drodze. Kij ktorym dzis
          odgrazamy sie Wawroszkom i HNS ma drugi koniec, ktorym predzej czy
          pozniej dostaniemy po dupie

          Dlatego polecam patrzec na sprawy w odrobine szerszym kontekscie

          Pozdrawiam

          R.S.




          • baba02 Re: No to Ci sie podoba, czy nie podoba?? 13.05.08, 00:39
            Kolego R.
            OK. Kazdy ma prawo do wlasnych ocen i wlasnego punktu widzenia.
            Ja moje wypowiedzi opieram na MOICH doswiadczeniach, Ty pewnie na
            wlasnych. I niech tak zostanie. Tego sie trzymajmy. Ja decydowalam
            sie na udzial w domu na osiedlu itd. Te domy, jak na domy
            samodzielnie budowane, w zadnym razie nie tworzace osiedla, jakos
            dziwnie podobne do siebie sa (zgadnij dlaczego odmowiono nam dachu w
            innym kolorze, balkonu i wykuszu). Zatem, jezeli nie
            wspolpracowales z konkretnym deweloperem,(choc wg mojej wiedzy jeden
            był, bo ten drugi to udzialowiec lub wykonawca), to nie powinienes
            zabierac glosu w sprawie odsadzania od czci i wiary, bo po prostu
            nie wiesz. Nie wiesz tez, o ilu sprawach nie sie mowi glosno. Fakt,
            ze teraz wlaczasz sie w publiczna rozmowe nt. spraw ulicy i nie
            znasz, byc moze backgroundu (chyba nie bylo Cie na zadnym spotkaniu,
            ani nigdy nie napisales e-maila, jak Ty sprawę rozwiazalbys...) nie
            upowaznia Cie do wypowiedzi, ze to sprawa charakteru mieszkancow.
            Tak sie sklada, ze to forum powstalo w wyniku reakcji na szereg
            bezskutecznych naszch uprzejmych prob porozumienia sie z
            deweloperem, ktore z kolei wynikaly z jego zaniechania. To nie
            mieszkancy wylaczyli oswietlenie na ulicy w czerwcu ub. roku bez
            podania przyczyny.I glupie swiatlo chcieli miec, z lamp, co nie
            stoja na ich posesjach, bo te lampy to chyba ktos w prezencie
            postawil, nie. Gest mial taki.
            Natomiast mieszkancy wysuwali propozycje rozwiazania tej kwestii
            wielokrotnie (wlacznie z oplacaniem kosztow zuzytej energii), a
            deweloper/wykonawca nie pokusił się nawet, by sie do nich
            ustosunkowac. Tak wiec, to nam, kolokwialnie mowiac, "depcze sie po
            odciskach", nie na odwrot. O sprzataniu ulicy byla mowa wczesniej, a
            w skrzynce e-mailowej (podanej przez Was, jako kontaktowa)
            znajdziesz e-maile, pisma kierowane do HNS i Wawroszek i innych cial
            wspolpracujących i zaangazowanych (rowniez ich lakoniczne
            odpowiedzi, ze to nie ja tylko on, a w drugim, ze to nie ja tylko
            ona). Na jesieni nie widac bylo z czego wykonana jest
            droga, bo tak skutecznie byla zalepiona blotem. W pol. grudnia
            Deweloper i Wykonawca uprzatali i wyrownywali teren z pomoca
            ciezkiego sprzetu (zolty spychacz, ciezarowki z piaskiem, itp.) i
            tyle ich widzielismy. Nie chodzi o nic wiecej, jak o posprzatanie
            ulicy po zakonczeniu budowy (abstrachuje, ze przpisy nakladaja taki
            obowiazek po kazdym wyjezdzie z budowy!). Jedno mycie, po swojej
            dzialalnosci. Tyle!
            Oczywiscie, ze dzis temat nie jest aktualny, bo go odgrzebujesz po
            wielu miesiacach. Brud czesciowo sie wykruszyl, troche wiatr powial,
            ale najwiecej go bylo w naszych garazach i na podjazdach.
            Oczywiscie, ze temat mozna rozwiac: dzierzac wlasna miotle kilka
            razy w tygodniu! A jeszcze w styczniu Pani Prezes mowila, ze jak
            tylko sie trosze ociepli, by woda nie zamarzla...
            Co do swiatla. Podobnie wypowiadales sie latem ub. roku... Jak uda
            Ci sie wypracowac z sasiadami zasady i porozumienie w spr.
            rozliczania oswietlenia ulicy (tej lampy, jak rozumiem), podziel
            sie, prosze, z innymi. Kto wie może wiecej "domów z lampa" sie na to
            zdecyduje... Wielu wydawalo sie korzystniejsze, gdy jedna osoba
            (rodzina) po otrzymaniu rachunku z ZE rozliczy pozostale domy.
            Stowarzyszenie ma przeciez rachunek, nie musimy wracac do barteru,
            czy czegos podobnego.
            Reasumujac, nie zamierzam sie z nikim wyklucac, bo nie ma o co i nie
            mam takiej natury, natomiast nie pokryje milczeniem ocen, ktore
            wypowiadasz, nie majac do tego tytulu.
            I bardzo sie ciesze, ze Tobie sie udalo i nie masz w domu usterek,
            ktore wymagaja dzialan w ramach rekojmi lub gwarancji, ew. udaje Ci
            sie je wyegzekwowac. Gratuluje. Nie wszyscy maja to szczescie.
            Nadzor inwestorski tez nic nie daje, jesli postanowienia komisji nie
            sa respektowane, ani zalecenia inspektora nadzoru!

            PS. Kto w koncu u Ciebie podlaczyl ten rekuperator? Swego czasu
            mówiles, ze musiales sam to zrobic, bo ow pan zniknal i nie
            podejmuje kontaktu?
            Baba
            • cagiva Re: No to Ci sie podoba, czy nie podoba?? 13.05.08, 12:34
              Babo nr 2

              ja lubie proste rozwiazania, a moja wiara w ludzi i w to co oni
              mowia jest dosyc slaba

              moze dlatego nie jestem rozczarowany tym, ze ktos cos naobiecywal a
              potem nie zrobil, tak samo jak nie wierze na slowo sprzedawcy w
              komisie, ze "samochod nie byl bity".

              Mam tez ograniczone zaufanie do tych, ktorzy chca wyprowadzac lud na
              barykady i z zalozenia nie biore udzialu w zadnych gremiach
              plenarnych. Nie nalezalem do TPPR i tak mi juz chyba zostanie ;)

              Z Arkiem musialem sie tez naszarpac, ale dalej obstaje przy swoim ze
              to male miki w stosunku do tego co bym przezyl budujac dom
              samodzielnie.

              Nie czytam listy dyskusyjne, natomiast jak przeczytalem to co sie
              tutaj wypisuje to odnioslem wrazenie ze zyjemy w jakis dwoch
              swiatach. Ja jak widzisz wypowiadam sie tylko i wylacznie w swoim
              wlasnym imieniu, z podaniem adresu i inicjalow ... natomiast czytam,
              ze niektorzy pisza "NASZE przeciekajace dachy, NASZ grzyb w
              piwnicach" ... a ja nikogo do wypowiadania sie w moim imieniu nie
              upowaznialem.

              A teraz o oswietleniu

              piszesz, ze

              > Podobnie wypowiadales sie latem ub. roku...

              ... coz bije sie w piersi ;) masz racje ... budzi sie we mnie
              zwierze i chyba jest to leniwiec ;)

              > Jak uda
              > Ci sie wypracowac z sasiadami zasady i porozumienie w spr.
              > rozliczania oswietlenia ulicy (tej lampy, jak rozumiem), podziel
              > sie, prosze, z innymi.

              Babo nr. 2 ... to nie jest umowa miedzypanstwowa i nie musimy o tym
              dyskutowac na forum ONZ ;) co tu rozliczac? jedna zarowke wiecej?

              > Wielu wydawalo sie korzystniejsze, gdy jedna osoba
              > (rodzina) po otrzymaniu rachunku z ZE rozliczy pozostale domy.

              i tu jest sedno sprawy!

              Tutaj mieszkaja sami inteligentni ludzie i nie dziwie sie ze nie
              zglosil sie zaden samobojca, ktory bylby gotow podpiac wszystkie
              latarnie pod swoj zegar i bulic kase (bo ZE to nie obchodzi) jak sie
              okaze ze robotnicy na ktorej z budow ciagna prad na lewo z latarani.

              Tak sobie to WIELU, ktorym sie WYDAWALO ... wyobrazalo?

              pewnie nie! pewnie Wielu zaklada, ze wszystko byloby OK - tylko ze w
              zyciu dzialaja prawa Murphy'ego i jak cos moze sie popieprzyc to
              popieprzy sie napewno.

              Czy nie lepiej zamiast uprawiac experymenty, ktore z duzym
              powodzeniem skoncza sie kalectwem, po prostu znalezc firme
              zarzadzajaca, ktora bedzie odpowiedzialna za rozliczanie swiatla,
              zamiatanie i drobne naprawy drogi.

              Ja w taki deal wchodze w kazdej chwili!

              Bo to jest proste, czytelne i bezpieczne pod katem prawnym.

              ... a zadymy z developerami i happeningi pt. "przeploszmy HNS'owi
              Klientow - wszyscy wystawmy domy na sprzedaz" - po prostu mnie nie
              kreca i szkoda mi na nie czasu

              Pozdrawiam serdecznie

              R.S.

              ps. jezeli pytasz o Skotnickiego i rekuperator, to nie mialem
              zamontowanej wyrzutni na elewacji - co zrobilem w ciagu 30 minut i
              wydalem na to 100 PLN.

              Skotnicki ma u mnie jeszcze ze 6.000 i kasy tej nie zobaczy ...
              chyba ze ja sobie narysuje.

              tak czy inaczej dziekuje za Twoja troske ;)
              • baba02 konczac 14.05.08, 12:56
                Kolego R.
                1) nie wiara w to co mowia, lecz w to, co pisza - to roznica.
                Nazywa sie to oferta handlowa. Nie uzywam slowa obietnica wokol
                spraw handlowych, bo mam do niego taki stosunek, jak Ty.
                2) nie jestem rozczarowana osobiscie; dziwi mnie, ze w sprawach
                zawodowych firma nie dziala profesjonalnie, argumentujac: bo nie!
                3) nie pisalam o Twoim, ani czyimkolwiek czlonkostwie w S.
                (wystarczy, jak jeden ze wspolwlascicieli bedzie czlonkiem i dom
                bedzie partycypowal w kosztach ogolnych utrzymania ulicy:
                odsniezania, czyszczenia, energii za oswietlenie) - pisalam o
                udziale w 2-3 spotkaniach mieszkańców!, z ktorych pierwsze odbylo
                sie na prosbe sasiedniego dewelopera. Jego przebieg znasz z relacji
                i wiesz, ze to wowczas wyplynela sprawa kanalizacji, w co tylko
                niewielu uwierzylo. Dlatego tez najpierw uprzejmie pytalismy o
                sprawy infrasytuktury dewelopera i wykonawce, by sami nam
                wyjasnili, jak sie sprawy maja, nie przypuszczajac, iz moze to byc
                prawda! O reakcji pisalam poprzednio.
                4) od 5 m-cy na ulicy nie było oświetlenia, nie wiadomo dlaczego, a
                budowa w koncu ulicy jeszcze trwala. Obie rzeczy ”szly” z jednego
                kabla! Ci mieszkancy, którzy nad rozwiązaniem się zastanawiali -
                wymyslili odrębny licznik TYLKO na oświetlenie ulicy (nie umiem już
                prościej tego napisac) – by sprawa była prosta i niekontrowersyjna.
                Jeśli ktos ma zyczenie podłączyć do swojej skrzynki – to jego wola
                (nie wiem jednak, czy należy w takim przypadku dopełnić jakis
                formalności i gdzie). My zainwestowaliśmy w zmierzchowke, bo nie
                mogłam pogodzic się z faktem, ze lampy swieca 24 godz. (nie chodzi
                wiec o skąpstwo, zwłaszcza, ze przed naszym domem swieci wiecej niż
                1 zarowka). Nie chodzi tez o wlasny czubek nosa, ale o
                bezpieczenstwo i interes ogolu jezdzaco-spacerujacego).
                5) w sprawie porozumienia sąsiedzkiego na mysli mialam dokladnie
                tylko to, co napisałam. Czy zrobisz to sam, bez konsultowania z
                nikim, czy się „dogadacie”, czy spiszecie dokument (umowa
                miedzypanstwowa to przesada, bo granica Waszych posesji na pewno
                takiej rangi nie ma i nie ma co ironizowac w taki niemerytoryczny
                sposób), cokolwiek.
                1 zarowka – masz racje! 31 dni w miesiącu przez 10 godz. przez 6 m-
                cy i 15-16 godz. w okresie jesienno-zimowym. Ktos już robil
                kalkulacje… Pamiętaj tez, wysuwając taka sugestie, ze nie każdy ma
                takie możliwości finansowe.
                6) Zarząd, mysle, stara się działać oszczędnie i dopóki nie ma
                niezbędnej konieczności zatrudniania firmy administrującej, nie
                mnozy kosztow. Jeden, dwa rachunki na kwartal możemy na razie sami
                rozliczyc. W każdej chwili można zatrudnic administratora, jeśli
                taka będzie decyzja większości i on sam uzna, ze będzie miał tu
                zajecie (poki co dwoch odpuściło). Szukano i przeprowadzono kilka
                rozmow z firmami, które moglyby administrowac (robily to rozne
                osoby, kto tylko znalazł kontakt). O rezultatach, kosztach i ew.
                celowości możesz poczytac w e-mailach, które były pisane do
                wszystkich mieszkańców, którzy podali swoje namiary (Wasz jest na
                rozdzielniku). Korespondencja wysylana w imieniu mieszkańców była w
                identyczny sposób konsultowana. To, czy ktos wie, co się dzieje i
                czy włączył się w te dzialania zależało WYLACZNIE od jego woli.
                7) POTEM założono Stowarzyszenie Mieszkańców, by, ktos umocowany
                mogl reprezentowac społeczność i występować w jej imieniu. By można
                było zlecic odśnieżanie, sprzątanie i z rachunku S. dokonywac
                rozliczenia. Większość tak chciala. Chciala, skoro nie da się
                inaczej, działać w sposób cywilizowany, a nie partyzancki.
                Nie pamiętam, by ktokolwiek miał ochote na zrzeszanie. O
                wspólnocie wspominano się od wielu miesięcy ale każdy temat omijal
                wielkim lukiem, bo, jak sam piszesz nikt nie miał zamiaru się w to
                bawic, majac odrobina wyobrazni (ja bylam nawet przeciw). Sama Pani
                deweloper mówiła, ze musimy to zrobic, a pozniej i rzeczywistość
                wymusila taka konieczność.
                8) co do upoważnienia: malzonka jest członkiem S. i wniosla znaczy
                wkład w ustalenie naszego (wszystkich) położenia, wobec formalnych
                problemow ulicy.
                9) „nasz” nie oznacza „u wszystkich”; widocznie wiecej, jak jednen
                tak ma;
                10) wracając do administrowania: jeśli masz pomysl, to przedstaw,
                proszę, nam innym mieszkancom propozycje kogos, kto się podejmie, na
                jakich zasadach, za ile, co wchodziloby w zakres (projekt kontraktu,
                itp.). Kto wie może należy wrócić do tych rozważań…
                Liste e-mailowa znasz, a jesli wolisz forum - to mamy przeciez
                takie „grzybowe”, na którym możemy omawiac sprawy ulicy, bo nie
                sadze, by kogos poza mieszkancami to tu interesowalo. Pamiętasz?:
                www.grzybowa.pl.

                PS. Moje pytanie wyłącznie było proba ustalenia, kto podłączył i
                uruchomil rekuperator; swego czasu po ulicy wiesc niosla, ze
                zrobiłeś to sam. Tylko tyle.
                Baba 02
              • baba02 Re: umowa to nie wszystko 14.05.08, 13:09
                > ja lubie proste rozwiazania, ...> Z Arkiem musialem sie tez
                naszarpac,

                Mysle, ze kazdy z nas mniej lub wiecej negocjowal, co nie znaczy, ze
                to ostatecznie znalazlo sie w umowach i , ze te zapisy sa
                respektowane. Dotyczy to niestety wielu umow zwiazanych z budowa i
                wykanczaniem domu.
                A'props czy w Twojej umowie kupna jest mowa, ze dom ma szambo lub
                jest poodlaczony do miejskiej kanalizacji, ze woda z wodociagu, czy
                ze studni, jak jest z gazem i doprowadzeniem energii?
                Czasem spisana umowa mniej jest warta niz honorowe ustalenia.
                Gratuluje, ze Tobie sie udaje.
              • grzyb01 Re: No to Ci sie podoba, czy nie podoba?? 14.05.08, 23:51
                Sasiedzie,

                W jednym z postow piszesz "imputujesz, iz wypowiadam sie w tym
                temacie, bo zamierzam sprzedac dom ..."
                Coz nietrudno wywnioskowac ze sie ewakuujesz , bo
                przeciez "zrobiles interes zycia", szczegolnie, gdy czyta sie
                dwujezyczne ogloszenie o numerze 00000xxx u pani anny ...
                Swoja droga, fajnie go zrobiles...

                Przejrzalem tez to forum i nie wiem , jaki zwiazek znalazles miedzy
                tym, czego ludzie oczekuja od sprzedawcow a domem.

                grzyb01
                • cagiva Re: No to Ci sie podoba, czy nie podoba?? 16.05.08, 16:56
                  > Coz nietrudno wywnioskowac ze sie ewakuujesz , bo
                  > przeciez "zrobiles interes zycia", szczegolnie, gdy czyta sie
                  > dwujezyczne ogloszenie o numerze 00000xxx u pani anny ...

                  Drogi Grzybie nr.1

                  skoro anglojezyczne ogloszenie opublikowane przez moja agentke tak
                  Cie zbulwersowalo to ciesze sie ze nie dala go rowniez w jezyku
                  Swahili ;)

                  co do "ewakuacji" ...

                  W slowo EWAKUACJA jak kluski w zupe wpisane sa takie pojecia jak:

                  - niebezpieczenstwo,
                  - zagrozenie
                  - panika

                  powiedz mi czy jak wychodzisz z kina po filmie to po prostu
                  wychodzisz czy sie ewakuujesz?

                  piszac, ze ja sie ewakuuje z ulicy Grzybowej dajesz do zrozumienia,
                  ze robie to zeby ratowac swoja skore ... uwierz mi, ze Twoja troska
                  o moj interes az mnie wzrusza, ale mam prosbe abys nie zaniedbywal
                  swojego

                  Pozdr.

                  R.S.

                  • grzyb01 Re: No to Ci sie podoba, czy nie podoba?? 16.05.08, 19:17
                    Zupelnie niewlasciwie odebrales moj wpis!
                    W ogole mnie nie zbulwersowalo ogloszenie, zwlaszcza, ze w 2.
                    jezykach. Wrecz przeciwnie uwazam to za b. roztropne posuniecie
                    Jedynym celem bylo okreslenie ogloszenia, ze ono istnieje i nie byla
                    to insynuacja z jakiegos wpisu tylko fakt (by nie powolywac sie
                    konkrety).
                    Dawno ktos znajomy, kogos z ulicy przypadkiem znalazl to ogloszenie
                    w necie...
                    Mysle, ze to ogloszenie nie tylko nikogo nie bulwersuje, a nawet NIE
                    OBCHODZI - "wolnoc Tomku w swoim domku". Czyz nie?
                    Bulwersuje, a lepiej, zbulwersowal Twoj pierwszy wpis! i kolejne.

                    Ewakuuje - OK. Ty pisales kolokwialnie i to i tu wdarl sie koloryt .
                    Niech bedzie: ze szukasz innych rozwiazan i wystawiasz dom do
                    sprzedazy - lepiej?

                    > Nie wiem, skad powziales przypuszczenie, ze mnie cos martwi lub
                    otaczam troska (poza bliskimi). Zapewniam, ze zupelnie mnie nie
                    interesuja Twoje wybory , a tym wpisem udalo sie jedynie pokazac, ze
                    troszku mijasz sie rzeczywistoscia wobec tego , co piszesz
                    argumentujac swoje racje (a czytajacym dajac błędny przekaz).
                    Naprowadzil mnie Twoj brak konsekwencji (podobnie, jak najpierw
                    zamierzales rozliczac sie z sasiadami przelewem, a pozniej
                    zadeklarowales , z duzym gestem , cos przeciwnego).

                    Moj wpis mial na celu mozliwie zamkniecie tej dyskucji na forum, bo
                    niczemu ona nie sluzy.

                    Grzyb
                  • grzyb01 Re: ewakuacja 16.05.08, 19:29
                    cagiva napisał:
                    > powiedz mi czy jak wychodzisz z kina po filmie to po prostu
                    > wychodzisz czy sie ewakuujesz?
                    > R.S.

                    odpowiadam:
                    to zalezy od nastroju.
                    dzisiejszy jezyk potoczny zna przypadki uzywania tego sformulowania
                    w przypadku opuszczania jakiegos miejsca i wcale nie jest to
                    jednoznacznie negatywnie kojarzone. Nie slyszales, ze ludzie
                    sie "ewakuuja " np.z imprezy, z plazy, z fajnego ogniska ...
                    Ewakuuja sie, gdy to jest ich wola (oczywiscie w potocznym uzyciu,
                    bo , oczywiscie, slownikowo ewakuacja - to przymus). Z kina po
                    prostu TRZEBA wyjsc!
                    idac dalej tym tropem, dochodze do wniosku, ze uzycie tego slowa
                    mialo jednak racje bytu, albowiem przecie "Tobie sie tu podoba", a
                    jednak ogloszenie w necie wisi ...

                    pozdrawiam, G.
                    • cagiva Re: ewakuacja 16.05.08, 19:58
                      > idac dalej tym tropem, dochodze do wniosku, ze uzycie tego slowa
                      > mialo jednak racje bytu, albowiem przecie "Tobie sie tu podoba", a
                      > jednak ogloszenie w necie wisi ...

                      mam nadzieje ze moje ponizsze wyjasnienie Ci wystarczy i ze nie
                      bedziesz wnioskowal o to zeby poddac mnie torturom ;)

                      ... w ktoryms z odcinkow serialu Alternatywy 4 Jozef Balcerek
                      powiedzial slowa ktorych sens zrozumialem dopiero na Grzybowej

                      "czlowiek z miasta to sie nigdy do wsi nie przyzwyczai"

                      Grzybowa to jest genialne miejsce, z domu jestem zadowolony, takich
                      fajnych sasiadow jak tutaj to nie mialem nigdzie (a mieszkalem juz w
                      kilku miejscach) ... ale zyje na Zoliborzu ;)

                      tu mam biuro, rodzine, tutaj moj syn chodzi do przedszkola i tu
                      pojdzie do szkoly (tej samej do ktorej chodzilem ja i moja zona) ...
                      i tutaj chodze do fryzjera ... tego samego od 15 lat

                      Natomiast to ze sprzedaje dom nie powoduje, ze zmienia sie moja
                      optyka patrzenia na to co wyczytalem na tym forum.

                      Tak samo jak Wy macie prawo czuc sie oszukani tak samo ja mam swiete
                      prawo oszukany sie nie czuc. Mam wrazenie ze jestem jedynym
                      czlowiekiem ktory z tego zgodnego choru protestow i narzekan sie
                      wylamuje. Nie bronie dobrego imienia developerow, bo mi to naprawde
                      wisi - mam inne hobby.

                      Pozdr. R.S.




                      • baba02 prawa jednostki 26.05.08, 20:05

                        "Tak samo jak Wy macie prawo czuc sie oszukani tak samo ja mam
                        swiete prawo oszukany sie nie czuc".
                        No wlasnie! I tak doszlismy do "rema".

                        "Mam wrazenie ze jestem jedynym czlowiekiem ktory z tego zgodnego
                        choru protestow i narzekan sie wylamuje."

                        Sprostowanie: nie ma zgodnego choru, bo kazdy ma inne doswiadczenia,
                        z róznego okresu, z różnymi sprzedawcami. W rozny sposob roznych
                        wlascicieli boli, a niektorych nawet wcale.
                        Baba
              • baba02 Re: wiara w slowo, czy w pisane? 16.06.08, 12:56
                cagiva napisał:
                > ja lubie proste rozwiazania, a moja wiara w ludzi i w to co oni
                > mowia jest dosyc slaba moze dlatego nie jestem rozczarowany tym,
                ze ktos cos naobiecywal a potem nie zrobil, tak samo jak nie wierze
                na slowo sprzedawcy w komisie, ze "samochod nie byl bity".

                Kolego R.
                w kwestii obiecywanek i slowa pisanego. Moja wiara w slowo jest
                rowniez slaba, dlatego wole pisane - choc rowniez nic to zmienia:
                cytat:
                "HNS Sp. z o.o. jako firma deweloperska prowadzi działalność od
                grudnia 2003 r. Na własnej działce realizujemy II etap budowy
                Osiedla Jeziorna."
                Ponadto przegladajac papiery dot. naszej kanalizacji natknelam sie
                na zapiski ze stycznia br., z ktorych wynika, że do jesieni 2006 r.
                HNS było spolka celowa zawarta na czas budowy OSIEDLA, która miala
                rozwiazac sie po zabudowaniu calej nieruchomosci lub po upływie 4
                lat. Potem zmieniono czas działania na nieograniczony.
                Pozdrawiam
          • fajnymieszkaniec Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 14.05.08, 23:31
            Halo! Sasiedzie R.
            o co tu chodzi???

            Pare dni juz mysle, czytam kolejne wypowiedzi i nijak nie moge
            wymyslic w jaki sposob przyslugujesz sie deweloperom, tym
            niby "odsadzonym od czci i wiary", skoro z jednym nie budowales (co
            wiec wiesz nt. jego relacji z klientami?), a teraz w maju odgrzewasz
            na 1. pozycje watek ze stycznia, na ktory nikt od miesiecy nie
            zagladal?
            To jakas podwojna, zawila gra...


            fajny mieszkaniec
            >
            • cagiva Re: A mnie sie Grzybowa podoba! 16.05.08, 16:59
              > To jakas podwojna, zawila gra...

              rozgryzles mnie Amigo!

              tak naprawde nazywam sie Malgorzata Hajkowska vel Arek Skrzypaszek i
              marze o tym, zeby umowic sie z Toba na kolacje przy swiecach :)

              podaj adres bo nie wiem gdzie przyslac limuzyne z kierowca ;)

              Pozdr.

              R.S.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka