Dodaj do ulubionych

Śmiertelnie niebezpieczna Jagielska!!!

14.08.09, 08:25
Tak dłużej być nie może!! Jestem autentycznie oburzony tą oczywistą
oczywistością!! Dłużej nie można już tego tolerować!!

Dlaczego na Jagielskiej wciąż są odcinki, na których można się
rozpędzić do 30-40 km/h??

Dlaczego wciąż można mijać się z innymi samochodami z prędkością
30kmh??

Dlaczego w ogóle można się mijać z innymi samochodami????

Dlaczego przejazd Jagielską trwa krócej niż przejazd całą Puławską??

Dlaczego na Jagielskiej jest tak mało środków uspokojenia ruchu?

Pytam się - DLACZEGO???



Ponieważ obecna sytuacja jest niezwykle niebezpieczna postuluję, aby:

- każde skrzyżowanie zostało przebudowane na rondo - powszechnie
wiadomo, że są najbezpieczniejsze,
- tam, gdzie nie da się wybudować rond, postawić światła,
- progi zwalniające postawić co 20m, w ten sposób ludzie przesiądą
się do autobusów bądź do krótszych samochodów, co w oczywisty sposób
zmniejszy zmiejszające się korki,
- przekonać producentów samochodów, żeby montowali fabrycznie
ograniczniki prędkości - tak jak to jest w samochodach ciężarowych -
do 30kmh. Jeśli kierowca był wcześniej ukarany mandatem, lub
samochód jest koloru czerwonego - do 20kmh.

Coś pominąłem?

A teraz dobrzy ludzie powiedzcie mi co za jełop postawił próg w
środku lasu????????

Powiedzcie mi co za mądrala postawił znak "ostrzegający" przed
owym "środkiem uspokojenia ruchu" z informacją, że pojawi się on za
630m (!) tymczasem próg stoi (leży?) 15m dalej??????????

Naprawdę za mało tych progów na Jagielskiej...
Edytor zaawansowany
  • zansar 14.08.09, 08:48
    Ale przeciez ty chyba jezdzisz autobusem (w innym wątku jesteś takim
    wielkim zwolennikiem buspasa), więc progi na Jagielskiej nie powinny
    Ci przeszkadzać:)
  • miszkowiec 14.08.09, 09:13
    Zansar,

    Chyba nie dopatrzyłeś/aś się ironii ukrytej w moich postach o
    buspasie.

    Ale może to wina tego, że była zbyt głęboko ukryta lub po prostu
    specyfiki komunikacji pozawerbalnej...
  • case337 14.08.09, 09:02
    Wiesz co - lepiej się najpierw zorientuj co znaczy opisywany przez ciebie znak
    drogowy! 650 m oznacza, że na takim odcinku jezdni wykonane zostaną progi
    spowalniające, więc się nie czepiaj bez sensu.

    Po drugie - progi te umożliwią wreszcie mi i moim dzieciom ludzkie wyjście z
    własnego domu do lasu albo jazdę na rowerze na tym odcinku - do tej pory
    wychodziliśmy / wyjeżdżaliśmy z duszą na ramieniu, bojąc się - dosłownie - o
    własne życie, bo na wąskiej i krętej w tym miejscu Jagielskiej samochody,
    motory, ciężarówki rozpędzały się do koszmarnych prędkości!

    Baliśmy się wypuszczać opiekunkę z dzieckiem na wózku na spacer do lasu, tak
    wyglądał ruch pieszych na tym odcinku!!!!! Moja starsza mama bała się wejść na
    jezdnię!

    Informuję cię też kolego, że spowalniacze zostały wykonane na naszą prośbę,
    postulowaliśmy i walczyliśmy o to w urzędach przez 2 lata (my i pozostali
    mieszkańcy Jagielskiej numerów 1-3).

    Ja rozumiem, że ty sobie lubiłeś na tym odcinku pofolgować i wreszcie wcisnąć
    gaz do dechy - wcześniej są bowiem spowalniacze od dawna. Na szczęście to się
    skończy, zapraszam w tej kwestii na tor rajdowy, my chcemy móc żyć normalnie we
    własnych domach.

    Proponuję w związku z tym w ogóle przestać jeździć Jagielską i korzystać z
    Puławskiej, ja osobiście się ucieszę.
  • miszkowiec 14.08.09, 09:45
    case337 napisała:



    > Informuję cię też kolego, że spowalniacze zostały wykonane na
    naszą prośbę,
    > postulowaliśmy i walczyliśmy o to w urzędach przez 2 lata (my i
    pozostali
    > mieszkańcy Jagielskiej numerów 1-3).


    Z całym szacunkiem, ale jesteście w takim razie naiwniakiami, bo
    pomiędzy tymi progami i tak można się rozpędzić do 90-100 km/h. I
    ci, którzy lubią, jak to piszesz poniżej, sobie pofolgować spokojnie
    będą dalej tak jeździć... Dodam jeszcze, że te wasze progi są do
    bani, bo można przez nie przejechać 40-50kmh, więc na niewiele się
    zdadzą. Żeby naprawdę były bezpieczne muszą być wyższe... Tak, żeby
    urywały koła, wtedy będzie super bezpiecznie ;)



    > Ja rozumiem, że ty sobie lubiłeś na tym odcinku pofolgować i
    wreszcie wcisnąć
    > gaz do dechy - wcześniej są bowiem spowalniacze od dawna. Na
    szczęście to się
    > skończy, zapraszam w tej kwestii na tor rajdowy, my chcemy móc żyć
    normalnie we
    > własnych domach.


    A ja rozumiem, że jesteś jasnowidzem/ką skoro tyle o mnie wiesz...
    Niestety muszę Cię rozczarować - Twoją ukochaną Jagielską jadę
    50kmh, nigdy nie wyprzedzam, omijam szerokim łukiem Twoje dzieci na
    rowerach... Po prostu uważam Waszą inicjatywę za kretynizm w czystej
    postaci i mam do tego prawo.


    > Proponuję w związku z tym w ogóle przestać jeździć Jagielską i
    korzystać z
    > Puławskiej, ja osobiście się ucieszę.


    Bardzo chętnie, poproszę tylko o przepis na teleportację. Zanim to
    nastąpi dalej będę jeździł koło Waszych domów ;)



    I na koniec - rozumiem, że z perspektywy pieszego czy rowerzysty
    samochód jadący z prędkością 50kmh wydawać się może bolidem jadącym
    co najmniej 200... Sam niedawno szedłem Wilanowską i kląłem jak
    szewc na brak chodników i pobocza. Ale czy z tego wynika, że trzeba
    co 5m stawiać progi?? I to jeszcze w środku lasu? A dlaczego nie
    postawiliście progów wcześniej? Od samej Wilanowskiej? Tam dopiero
    można pędzić...

    Jak tak bardzo Wam (mieszkańcom Jagielskiej) zależy na
    bezpieczeństwie to podzielcie się działkami i zbudujcie sobie
    prywatne chodniki i ścieżki rowerowe - wtedy dzieci będą naprawdę
    bezpieczne, a mamusie już nie będą się bały wyjść z domu.

    Bo założonego celu nie uda się Wam osiągnąć - pomiędzy progami
    spokojnie można się rozpędzić do 100kmh... I uwierz mi - kierowca
    będzie przyspieszał, żeby wyprzedzić Twoje dzieci jadące na
    rowerach, a mając do dyspozycji 50m pomiędzy progami jak myślisz jak
    głęboko wciśnie pedał gazu? :)

  • 1warszawa2 14.08.09, 11:05
    Piszesz tak jakbyś mieszkał w jakimś innym kraju. Moim zdaniem
    Jagielska w obecnym kształcie nie nadaje się do jakiegokolwiek
    wyprzedzania i dla mnie jak ktoś tam jedzie nawet te 50 km/h to jest
    to za szybko. A jak wiemy jest mnóstwo osób w Polsce, którzy jak
    wsiądą do trochę szybszego samochodu od malucha natychmiast dostają
    jakiejś zaćmy i pędzą, wyprzedzają cisną te biedne samochody ile
    wlezie. Musimy poczekac jeszcze kilkanascie lat zanim społeczeństwo
    się chociaż trochę ucywilizuje. Jagielska jest bardzo wąską drogą
    praktycznie bez żadnego pobocza, więc moim zdaniem maksymalna
    prędkośc dozwolona na tej ulicy to 40, a że jest mnóstwo
    zakompleksionych kierowców jedyny sposób na nich to progi
    zwalniające. Nikt ich nie lubi, mnie też to nie odpowiada, ale
    jeżeli ma to spowodowac uspokojenie ruchu na tej ulicy i normalne
    funkcjonowanie okolicznych mieszkańców to jestem jak najbardziej za.
    I na koniec teksty o tym aby mieszkańcy Jagielskiej podzielili sobie
    działki i zbudowali chodniki aby jak to nazwałeś mamusie nie bały
    się wychodzić są po prostu nie na miejscu i widać że albo nie masz
    jeszcze własnej rodziny albo jesteś osobą, przez którą własnie takie
    progi zwalniające powstają.
    Wojtek
  • miszkowiec 14.08.09, 13:34
    Być może trochę mnie poniosło, ale nikt mnie nie przekona, że progi
    poprawią bezpieczeństwo pieszych skoro:

    - można się między nimi rozpędzić normalnym autem do 100kmh
    - brakuje pobocza, nie mówiąc o chodnikach
    - właściciele "pobocz" ustawiają "dekoracyjne" głazy tuż przy
    krawędzi jezdni
    - niektórzy idioci potrafią wyprzedzać przez progi lub nawet
    chodnikiem (tuż za przedostatnim progiem w stronę Puławskiej raz
    mnie taki jeden wyprzedził)
  • bolobyk 14.08.09, 11:24
    dokładnie, na jagielskiej brakuje chodników, a nie progów
    zwalniających, ale cóż się dziwic, kiedy w naszym kraju jedyną
    receptą na śmiertelnych wypadków na drogach, coraz to nowe i coraz
    bardziej absurdalne ograniczenia prędkości, inwestuje się w jakieś
    czasomierze mające sprawdzac w jakim czasie przejechało sie odcinek
    drogi, a wystarczy tylko spojrzec na statystyki wypadków w miejscach
    gdzie zostały wybudowane nowe dwupasmowe drogi, obwodnice np.
    Wyszków. No ale cóz się dziwic skoro na otwarcie nowej drogi
    potrzeba skoordynowac dwa ministerialne terminarze.
  • case337 14.08.09, 12:07
    Oj, miszkowiec, baaaardzo z ciebie śmieszny facet.

    Czekam na dzień, kiedy wjedziesz swoim boildem między nasze progi z prędkością
    100 na godzinę! Już możesz dzwonić po pomoc drogową, przyda się na pewno.

    Generalnie kolejny z ciebie typowy, polski kierowca... I w poglądach, które
    głosisz, i na ulicy zapewne...

    A co do sensowności budowania progów:
    - Jagielska nie jest ulicą przystosowaną do takiego natężenia ruchu, jakie ma
    miejsce na niej w tej chwili;
    - cała Jagielska, poza odcinkiem na wysokości numerów 1-3 ma wybudowane progi,
    które skutecznie spowalniają ruch. Brak spowalniaczy na w/w odcinku powodował,
    że kierowcy (nie wszyscy rzecz jasna) rozpędzali auta do dzikich prędkości;
    - szaleńcy robili to tak, że ścinali zakręty przy lesie, lądując często na
    ogrodzeniu szkoły / szkółki drzew; Spowalniacze im to uniemożliwią.
    - wybudowanie chodników nie jest możliwe z 2 powodów: ta część Jagielskiej jest
    prawnie chroniona (rezerwat przyrody Las Kabacki) i nie ma możliwości
    poszerzenia ulicy zgodnie z obowiązującym prawem, a to byłoby w tym przypadku
    konieczne oraz koszty - konieczność wykupienia gruntów pod chodniki od
    właścicieli działek przylegających do Jagielskiej.

    I generalnie - miszkowiec na Puławską!!!
  • miszkowiec 14.08.09, 13:59
    > Oj, miszkowiec, baaaardzo z ciebie śmieszny facet.


    Dziękuję ;)
    Nie wszyscy potrafią zrozumieć moje wyrafinowane poczucie humoru :D


    > Czekam na dzień, kiedy wjedziesz swoim boildem między nasze progi
    z prędkością
    > 100 na godzinę! Już możesz dzwonić po pomoc drogową, przyda się na
    pewno.


    Nie przypominam sobie, żebym deklarował, że z taką prędkością
    między "Waszymi" progami będę jeździł. Proszę czytać ze
    zrozumieniem ;)


    > Generalnie kolejny z ciebie typowy, polski kierowca... I w
    poglądach, które
    > głosisz, i na ulicy zapewne...


    "Generalnie" to dyby smalone opowiadasz, bo mnie nie znasz. Ale
    możesz sobie generalizować ile wlezie, jeśli Ci to poprawi
    samopoczucie. Mam prawo do opinii na temat "Waszych" progów tak
    samo, jak Ty do mojego, jak go nazwałaś, "bolidu"... ;)


    I żebyśmy mieli jasność - rozumiem Waszą troskę o bezpieczeństwo,
    tylko uważam, że nie tędy droga.


    > I generalnie - miszkowiec na Puławską!!!


    I "generalnie" się zgadzam - codziennie przejeżdżając przez "Wasze"
    progi ;) Bo przecież nie mieszkam przy Jagielskiej i jadę dalej,
    inaczej byśmy dziś rano piątkę przybijali ;)
  • r.af 14.08.09, 15:09

    miszkowiec! w pełni popieram i zarazem ma propozycję. Należyw trybie
    pilnym zdemontować nawierzchnię na ul.Jagielskiej będzie zaj-ście
    bezpiecznie bo po wertepach szybko się nie da (patrz obecnie
    Julianowska);)
    podpis 1 <ra;ff>
  • miszkowiec 14.08.09, 15:37
    Wreście głos rozsądku... :)

    Jeden tylko Cayenne JJS będzie dalej jeździł stówką po Jagielskiej ;D

    Swoją drogą (nomen omen) Julianowską w obecnym kształcie jeździ się
    super - można posłuchać śpiewu ptaków, świerszczy i innych
    chrząszczy też. Człowiek się relaksuje, oddycha, a nie tylko goni i
    goni... Wenus też się nadaje - szybki w dół i 10 kmh ;)
  • atuus 14.08.09, 16:50
    Idź człowieku do Tesco, kup se najtańszy kodeks drogowy za 10 PLN i go
    przeczytaj jeśli potrafisz, bo znaków drogowych nie rozumiesz. Mam nadzieję, że
    jeździsz po drogach tylko rowerem albo na wrotkach!
  • wustyle 14.08.09, 16:53
    w Tesco sa ale po 12.50
  • miszkowiec 14.08.09, 17:35
    A do czego ten błyskotliwy komentarz?
  • chrisu_gd 17.08.09, 11:40
    Na pewno bardziej błyskotliwy niż Ty. Zapytam analogicznie, co jełop dał prawo
    jazdy jełopowi, który nie zna znaków drogowych.

    I bardzo dobrze, że przybyły spowalniacze.
  • wustyle 17.08.09, 11:47
    z odsiecza przybyly byly!
  • miszkowiec 17.08.09, 15:09
    Domyślam się Krisu, że PORD recytujesz śpiewająco nawet obudzony o 4 nad
    ranem... Ale nie zastanowiłeś się, że być może jak tamten jełop dawał temu
    jełopowi prawo jazdy to jeszcze w Polsce nie było progów?

    Abstrahując od mojego, jak mi wszyscy wytykacie, nieprawidłowego
    rozpoznania owego znaku drogowego, to w dziwny sposób unikacie dyskusji o
    sednie sprawy. Znak znakiem, ale progi nie poprawią bezpieczeństwa pieszych
    i rowerzystów, bo i tak nie ma pobocza...

    Dziś rano doskonały przykład dała Wasza sąsiadka - paniusia w srebrnym
    Punto WE 1740-coś tam. Wyprzedziła mnie na Jagielskiej chodnikiem pomiędzy
    dwoma progami. 10 metrów dalej na skrzyżowaniu z lewej stał samochód, a
    chodnikiem trochę dalej szedł pieszy. Jakoś jej to nie powstrzymało. Owa
    paniusia jechała później ze mną równo całą Puławską malując sobie buźkę
    przy prędkości 40-50kmh... Mam szczerą nadzieję, że kiedyś wyląduje w rowie.

    Jaki morał z tego płynie? Na prawdziwego idiotę progi nie działają. Albo
    jeszcze jeden... za mało progów. Trzeba jeszcze dobudować ;)

    Możecie się mnie czepiać za to, że głoszę niepopularne wśród Was poglądy -
    lotto mi to. Mam prawo mówić co myślę o "waszych" progach (jak zostały już
    tutaj nazwane), mam prawo jeździć "waszą" drogą i będę to robił dopóty,
    dopóki jej sobie nie wykupicie na własność i nie zaczniecie pobierać myta.
    Przemyślcie to sobie - myślę, że to z pewnością rozwiązałoby większość
    Waszych problemów. ;)
  • ionen76 17.08.09, 15:48
    Nie zgadzam się z Tobą. Mam też do tego prawo.

    Dodam jeszcze, że niestety dopóki żyją w tym kraju ludzie którzy mylą kulturę
    osobistą z frajerstwem i nie mają szacunku dla żadnego prawa trzeba stosować
    inne - bardziej drastyczne sposoby.

    Progów spowalniających oraz fotoradarów w naszym kraju nigdy nie będzie za mało.
    A jeżeli taki jeden ma uratować choć jedno ludzkie życie to warto jest poświęcić
    tą chwilę na zwolnienie i zmniejszenie prędkości.

    Dlaczego? Dlatego, że jeżdżąc naszymi drogami mam wrażenie, że u nas w kraju
    ludzie nie znają przepisów (co widać i po Twoim przykładzie) a większość
    poruszających się kierowców reaguje tylko na znak "Uwaga Radar".
    Innych metod na takich ludzi po prostu nie ma!!!
  • miszkowiec 17.08.09, 16:24
    Oczywiście możesz się nie zgadzać. Masz też rację z tym "choć jednym
    ludzkim życiem".

    Wciąż jednak uważam, że TAMTE 3 progi postawione co 20m i próg w lesie są
    bez sensu... Dla takich ludzi jak wspomniana przeze mnie pańcia już jest za
    późno. Jej nic nie powstrzyma. No może kolczatka :)

    Problem w tym, że mnożąc progi i radary próbujecie leczyć skutek, a nie
    przyczynę. Nie tędy droga. Jestem bardzo ciekaw jakie prędkości Wasze
    dzieci obserwują na prędkościomierzach w Waszych samochodach. Przykład
    idzie z góry. Ciekawi mnie też ilu z Was, zagorzałych
    zwolenników "bezpieczeństwa na Jagielskiej", szacunku dla prawa i przepisów
    o ruchu drogowym dojeżdża z przepisową prędkością do Warszawy? Ciekawi mnie
    również ilu z Was jedzie 40kmh Wilanowską, a ilu 30kmh za skrzyżowaniem z
    Kameralną? Ilu z Was jedzie 30kmh ulicą Wenus? No może na rowerze... Na
    forum każdy jest święty i niewinny, nieprawdaż? Ale niech tylko siądzie za
    kierownicą... Założę się, że nie znajdzie się nawet jedna osoba na sto,
    która nie przekroczyłaby dziś dozwolonej prędkości. Tacy grzeczni
    kierowcy ;)

    Niech każdy ze zwolenników "bardziej drastycznych sposobów" zacznie od
    samego siebie - wtedy na pewno nie trzeba będzie pisać, cytuję, "Progów
    spowalniających oraz fotoradarów w naszym kraju nigdy nie będzie za mało"

    I na koniec - jeśli kogoś uraziłem używając określenia "jełop", to
    przepraszam. Mam nadzieję, że nie żywicie do mnie urazy - nie z Wami
    walczę, a jedynie z Waszymi progami ;)
  • wustyle 17.08.09, 16:27
    "Ciekawi mnie również ilu z Was jedzie 40kmh Wilanowską?"

    ja! ja!! ja tyle jezdze!!

    bo lubie wolno jezdzic:)
    naprawde!
  • miszkowiec 17.08.09, 16:37
    :)

    Ech, czasami odnoszę wrażenie, że jesteśmy sami na tym forum ;)
  • wustyle 17.08.09, 16:54
    Ale przeciez jezdzenie powoli jest zaj.....ste!
    Zauwazylem taka prawidlowosc:
    im jestem starszy, tym mocniejsze auta kupuje i tym wolniej jezdze
    jakis czas temu (no w sumie juz dawno) zauwazylem, ze koni pod maska
    potrzebuje, zeby wyprzedzic tira na trasie - nic wiecej. Potrzebuje
    miec pewnosc, ze jadac z rodzina bezpiecznie z zapasem mocy moge
    wyprzedzic ciezarowke. Wyprzedzanie w miescie i tak konczy sie tym,
    ze kilka swiatel dalej rownamy sie z delikwentem, ktory pare minut
    wczesniej grzal ile fabryka dala.

    To bez sensu przeciez:)
  • miszkowiec 17.08.09, 17:40
    Pewnie, że jest.

    Ale mnożenie progów i innym tałatajstw jest, jak powiedziałby jasiu
    śmietana, BEZ SĘSU ;) Zwłaszcza na wiejskich dróżkach.

    A mój uśmiech nie był bynajmniej ironiczny - sam robię podobnie. Ino
    rodziny jeszcze nie wożę ;)

    Poza tym - im szybiej się jedzie, tym gorzej muzykę słychać w samochodzie,
    a czymże byłaby poranna jazda bez Marcusa Millera ;)))

    Basik łagodzi obyczaje ;) -----> www.youtube.com/watch?v=MVQS74z0VZU
  • wustyle 17.08.09, 19:10
    marcus miller jest ekstra
    podobno sam michal urbaniak powiedzial mu, ze bedzie z nim gral jak
    pojdzie i sie podszkoli w szkole muzycznej;)
    pierwszy raz jak uslyszalem "tales" to odpadlem:)
    i to prawda - im szybciej jedziesz tym dzwiek znieksztalca sie
    bardziej:)
    a progi tez sa ok
    jesli ja i miszkowiec na ten przyklad jezdzimy powoli czy te progi
    sa czy ich nie ma, to sa ludziki, ktorych tylko to moze powstrzymac
    przed szybka jazda w miejscach gdzie szybko jezdzic nie wolno
  • miszkowiec 17.08.09, 20:15
    Ja zacząłem od Silver Rain, ale Blast to prawdziwy masakrator :)

    No dobra, to może jednak wydzielmy wątek muzyczny? A tutaj dalej się
    będziemy bęckować... :D:D
  • ionen76 18.08.09, 09:16
    No dobra. Żeby nie być gołosłownym przejechałem się specjalnie Jagielską wczoraj
    i jeszcze bardziej utwierdziłem się w słuszności tych progów.

    1. To nie progi tylko MEGA progi. Nie wiem jak można przejechać po nich z
    prędkością większą niż 30 km/h.
    2. Progi są rewelacyjnie oznakowane - znaki i pasy na progach. Duży plus. Nie
    można ich przegapić tak jak to czasami bywa z progami w naszej okolicy.
    3. Próg w lesie jest umieszczony właśnie w tym miejscu gdzie zazwyczaj kończyli
    manewr wyprzedzania Ci którzy zawsze muszą być szybsi od innych. Sam byłem
    kiedyś wyprzedzany przez Pasaata który niestety nie przewidział, że z za zakrętu
    wyjedzie samochód i w efekcie skończył na murze szkoły (gdyby tam ktoś szedł
    mogły by być ofiary). Teraz taki delikwent po manewrze wyprzedzania może co
    najwyżej urwać zawieszenie lub pobić rekord odległości w locie samochodem bo
    próg jest w miejscu gdzie zazwyczaj ma się największą prędkość podczas tego manewru.
    4. Progi umieszczone poza lasem też są w miejscu gdzie amatorzy szybkiej jazdy
    wykonywali zazwyczaj manewr wyprzedzania. Teraz jest to znacznie utrudnione, a
    na pewno nie da się tego wykonać z prędkością większą niż 30-40 km/h. Nie jest
    prawdą to, że można się rozpędzić między progami do 100 km/h.

    Suma summarum na całym odcinku traci się około 10 sekund ale średnia prędkość
    wyścigowców na pewno znacznie zmaleje.

    Aha. Wilanowską zawszę jeżdżę przepisowo, jak i innymi quasi drogami w naszej
    okolicy.
    Co do fotoradarów i progów to zawsze mam na nie sposób - taki prywatny antyradar
    i wygładzacz progów, który wszystkim polecam - jeżdżę stosując się do przepisów
    KODEKSU DROGOWEGO z szczególną uwagą na OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI. Ma to swoje
    minusy i wymaga silnej woli i pewnego treningu. Trzeba ignorować zaczepki i
    pogodzić się z tym, że zawsze będziemy mieli korek za sobą. Ale jak już
    opanujemy te umiejętności to zapewniam i gwarantuję rewelacyjnie bezstresową
    jazdę po naszych drogach. Polecam!!!
  • wustyle 18.08.09, 09:49
    I gitara
    Wlasnie o to chodzi
    Milego dnia:)
  • miszkowiec 18.08.09, 10:32
    No dobra. Jeżdżę codziennie rano Jagielską i jakoś nikt mnie jeszcze
    nie próbował wyprzedzać na tym kawałku pod lasem. Bynajmniej nie
    dlatego, że pokonuję zakręt z prędkością 80kmh. Być może nie
    trafiłem jeszcze na takiego idiotę... Być może miałem szczęście do
    tej pory.

    Co do oznakowania progów to masz rację, są ładnie obmalowane - oby
    tylko farba trzymała jak najdłużej.

    Z tą prędkością między progami to też się zgodzę, choć pisząc o tym
    miałem na myśli progi, które są trochę dalej. Poza tym, stan mojej
    wiedzy w momencie pisania tamtego postu obejmował trzy progi (czyli
    bez progu przed IKEĄ). Być może 100 kmh to była przesada, ale 80
    jest spokojnie osiągalne.

    Ionen, szacun, naprawdę, za przestrzeganie przepisów na naszych
    wiejskich quasi-drogach. A czy na nie-quasi-drodze, takiej np.
    Puławskiej, też jedziesz zgodnie z przepisami, czyli 50 km/h? ;)
  • ionen76 18.08.09, 11:03
    I jak widać zawsze można się jakoś dogadać. Pozdrawiam :)

    Swoją drogą to śmieszna sprawa z tą IKEĄ. Na polu jeszcze kapusta rośnie a oni
    już to ogrodzili :)
    A poważenie to co tam planują wybudować.
  • miszkowiec 18.08.09, 11:13
    :)

    To Case pewnie będzie wiedziała. Może to nawet jej inwestycja ;)

    A może to płot ochronny dla kapusty, coby piraci jej nie rozjeżdżali
    omijając MEGA-progi??

    W sumie to dobrze, że mieszkańcy Jagielskiej czują się teraz
    bezpieczniej dzięki progom.

    Mam tylko nadzieję, że teraz z porównywalnym zapałem i
    zaangażowaniem przystąpią do wydzielania chodników. Lub chociaż do
    walki o nie...
  • case337 17.08.09, 18:55
    uff! ja punto nie jeżdżę, dzięki Bogu.

    i przepisów przestrzegam!

    uff, uff, uff...

    A progi fajne są! I działają!
    Super!

    UFF!
  • miszkowiec 17.08.09, 20:09
    Mhm ;) I Puławską jeżdżę 50km/h... LMAO ;)

    A to żółto-niebieskie tam za płotem to się IKEA buduje? ;)
  • case337 17.08.09, 21:01
    Miszkowiec, ciekawski jesteś ... I złośliwy! Ale ci uprzejmie odpowiem.

    Nie, kolego, IKEA nie mogłaby się wybudować, ponieważ ten rejon Jagielskiej
    stanowi otulinę Lasu Kabackiego, który jest - przypomnę - rezerwatem przyrody i
    budować tu można wyłącznie budynki jednorodzinne o odpowiedniej kubaturze, kącie
    pochylenia dachu, stosunku powierzchni zabudowy działki do powierzchni
    biologicznie czynnej etc.

    No więc nie IKEA.

    Pozdrawiam cię ciepło.

  • miszkowiec 17.08.09, 21:15
    Dziękuję Ci, koleżanko, za wyczerpujące wyjaśnienia.

    Masz rację, ciekawski ;) Ale nie złośliwy... no może troszeczkę. Ale to tak
    z sympatii (wbrew pozorom) ;)

    W sumie szkoda trochę, że jednak nie będzie... choć z drugiej strony, to
    nie za bardzo byłoby gdzie parking wybudować :)))

    Ale żarty na bok. Ja Ciebie również ciepło pozdrawiam. Aha, i zwracam
    honor - faktycznie między [B] "Waszymi" [/B] progami nie da się rozpędzić.
    Kapkę za gęsto są. Jak usuniecie ten środkowy to zostanę ich gorącym
    zwolennikiem ;) Umowa stoi? :>
  • macrad 18.08.09, 18:03
    Cała ta wielka trasa (Jagielska + Działkowa) to coś około 3 km. Jadąc ze średnią prędkością 30 km/h (a tyle bez trudu da się "wycisnąć", jadąc spokojnie i zgodnie z przepisami), uzyskamy czas przejazdu około 6 minut. Jesli spróbujemy zwiększyć średnią prędkość do 60 km/h (a to wymaga już przyspieszania z piskiem opon za każdym garbkiem, wyprzedzania po krzakach i narażania siebie i innych na utratę zdrowia albo i życia), zyskamy... mniej więcej trzy minuty!
    Może więc, zamiast wdawać się w długaśne dyskusje, lepiej byłoby wziąć do ręki kalkulator?

    Pozdrowienia dla wszystkich sąsiadów,

    --
    Maciej

    Zapraszam do mojej galerii
    (w budowie, i inaczej nie będzie)
  • expiter 18.08.09, 21:38
    bardzo dobra uwaga....

    ale lepsza dyskusja o progach zwalniajacych, mentalnosci polskich
    kierowców........ i takie tam

    a jezdze przez las...... i jest cool - nie ma problemu
  • miszkowiec 19.08.09, 09:59
    Postów o kalkulatorze i liczeniu było już tutaj sporo. Niestety żeby
    wziąć do ręki kalkulator trzeba zmienić mentalność.

    Mój na przykład kalkulator powiedział mi to:

    - Zwiększenie prędkości o 25% to wydłużenie drogi hamowania o ponad
    56%,
    - Droga hamowania ze 120 km/h jest ponad czterokrotnie dłuższa niż z
    60 km/h,
    - Droga hamowania z 60 km/h jest o około 45% dłuższa niż z 50 km/h


    Mówi mi też, że "oszczędność" czasu na odcinku 10 km pomiędzy
    prędkością 180 a 130 to zaledwie 77 sekund. Jadąc 200 kmh przez te
    10 km zyskuję dodatkowe 20 sekund...

    Mówi mi również, że jeżeli potrącę pieszego to ma on następujace
    szanse na przeżycie:

    95% - jeżeli jadę 32kmh
    55% - jeżeli jadę 48kmh
    prawie 0% - jeżeli jadę 90kmh

    Co jeszcze mi mówi?

    A to, że kiedy porównuję dwa kraje, dajmy na to Polskę i Wielką
    Brytanię, to wychodzi mi coś takiego:

    - W GB jest mniej więcej tyle samo kilometrów dróg co w PL (około
    300 000)
    - w GB mieszka 1,5 razy więcej ludzi niż w PL
    - w GB jest prawie 2,5 razy więcej km dróg w obszarze zabudowanym
    niż w PL
    - w GB jest 2 razy więcej samochodów osobowych (28 000 vs 14 000)
    - w GB ma miejsce ponad 3 razy więcej wypadków drogowych niż w PL
    (182 000 vs 45 000)
    - w GB jest 3 razy więcej wypadków w terenie zabudowanym niż w PL i
    5 razy więcej w terenie niezabudowanym
    - W GB w 2007 roku na drogach zginęło 2646 osób, w 2006 3172, w
    2000 - 3400, w 1990 - 5400,
    - w Polsce odpowiednio: 2007 - 5583, 2006 - 5243, 2000 - 6294, 1990 -
    7333

    Jaki wniosek? Otóż - w GB jest tyle samo dróg co u nas, o wiele
    więcej dróg w miastach, o dwa razy więcej samochodów, trzy razy
    więcej wypadków i... ponad dwa razy mniej trupów na drogach...


    A skąd to wszystko? Otóż właśnie wszystko zaczyna się na takiej
    przysłowiowej Jagielskiej, Wilanowskiej czy Wenus. Zaczyna się od
    cwaniakowania w korkach i na drogach dojazdowych. Takie zachowania
    mamuś i tatusiów obserwują dzieci, potem siadają do golfów, calibr
    czy A8, a trup ściele się gęsto...

    Jak widzisz Macrad, ja już dawno wziąłem do ręki kalkulator ;)

    pozdrowienia,
    m.
  • wustyle 19.08.09, 10:14
    i to naprawde wszystko jest logiczne
    i to jest oczywista oczywistosc, ze tak jest
    wiec ja sie pytam: dlaczego homo sapiens nie korzysta z mozgu i
    wyobrazni?
  • miszkowiec 19.08.09, 10:22
    Może niektórym to sprawia ból?
  • wustyle 19.08.09, 10:27
    zdecydowanie

    "na co mie mozg?"
  • miszkowiec 19.08.09, 10:31
    Te, a co to jest ten "muzg"???


    O i jeszcze jedno trudne słowo - "wyłobraźnia"... Nie do
    ogarnięcia ;)
  • wustyle 19.08.09, 10:58
    chyba ze mamy doczynienia z taka sytuacja:
    - wyobraz sobie zdzisiu, ze tu oto teraz pojawi sie dla ciebie szybkie
    auto i pol litra! wyłobrazasz se?
    - oooo to to se moge wyłobrazic!
  • 1warszawa2 19.08.09, 11:48
    Witam, też w temacie Jagielskiej to będzie budowało się przy tej
    ulicy takie oto osiedle www.rawa.com.pl/jagielska.php

    A i wracając do spowalniaczy na Jagielskiej, to wczoraj właśnie
    jakiś jegomość strasznie chciał mnie na tych spowalniaczasz
    wyprzedzić, ale jechałem spokojnie 30km/h i maksymalnie
    przyspieszając do 40 km/h nie był w stanie, chodziasz gdybym zwolnił
    do 10 km/h to pewnie by mu sie udało, ale to by oznaczało że go
    puszczam...

    pozdrawiam
    Wojtek
  • wustyle 19.08.09, 11:49
    kazde miejsce jest dobre do wyprzedzenia
    gdyby na jagielskiej zalozyli pole minowe to tam tez by sie ktos
    znalazl zeby stoczyc pojedynek z wolniejszym pojazdem
    ot ludzka natura
  • miszkowiec 19.08.09, 11:59
    Przy okazji ludzkiej natury... Zastanawiam się co jest lepsze:

    - puścić wariata (czego Wojtek nie zrobił) i zachęcać do takiej
    jazdy (bo się nauczy, że zwalniają i go puszczają)

    - czy też "nie dać się" (w sposób cywilizowany, czyli prędkość,
    odpowiedni tor jazdy, itd), ale kosztem potencjalnego sprowokowania
    jegomościa-świszczypała do bardziej niebezpiecznych zachowań
    (chodnik, jazda pod prąd).

    Z jednej strony chętnie bym debilowi odpuścił, a z drugiej strony
    kłóci się to z moim poczuciem sprawiedliwości na świecie ;) (wiem,
    wiem, nie ma) Podobnie jak w sklepowej kolejce - wystarczy, że
    akceptuję sam fakt stania w niej, ale wpychaczy już nie...
  • wustyle 19.08.09, 12:06
    zdecydowanie nie pozwalac!
    puszczajac przyzwalasz na wariacka jazde jegomosciowi
    z drugiej strony obawa o wariackie manewry gdy ktos jest blokowany
    jest duza...
    jednak nie pozwalac!
  • miszkowiec 19.08.09, 12:29
    Tak uważasz? Ale prawo chyba zabrania utrudniać manewr wyprzedzania
    innym użytkownikom drogi... Choć może nie powinienem się wypowiadać,
    bo jak się okazało z pord jestem mocno na bakier ;)
  • wustyle 19.08.09, 12:34
    no zabrania
    pod warunkiem ze inny pojazd wyprzedza Cie prawidlowo i zgodnie ze
    zdrowym rozsadkiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka