Dodaj do ulubionych

Jesteście zadowoleni z mieszkania w Józefosławiu?

02.09.09, 10:24
Witam.
Zastanawiamy się z mężem nad kupnem tu mieszkania, na ul.
Wakacyjnej. Mieszkamy w W-wie na Ursynowie i chcemy zmienić na coś
większego. Mamy rocznego synka. Nie możemy się zdecydować czy zostać
na zielonym Ursynowie, blisko metra czy przenieść się do
przestronnego mieszkania, z wyjściem na zielony trawnik.
Nie żałujecie, że nie mieszkacie jednak w W-wie, gdzie wszędzie
blisko?
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • t-77 02.09.09, 10:54
    Nie dajcie sie Państwo skusić trawnikowi - lepiej idźcie na spacer
    do Łazienek lub innego parku. Józefosław to koszmar - brak dróg,
    sklepów, szkoły (jest 1/3 szkoły bez sali gimastycznej- tak
    zdecydowali w Piasecznie, że tyle wystrczy - szkoła zaprojektowana
    dla 400 uczniów liczy obecnie 830) a latem wody w kranach, czas
    dojazdu do W-wy 1,5 h do 2 h. Uciekajcie stąd jaknajdalej.

  • dc22 02.09.09, 10:59
    tak - jestesmy zadowoleni. mieszkaliśmy wczesniej na marszałkowskiej i nie
    chciałabym tego zamienic.

    józefosław ma minusy - jak każde miejsce. jak każde przedmieścia - główny
    temat to komunikacja.
    ale wszystko zalezy od tego czego szukacie i która szala przeważy ;).
    ja bym mimo wszystko nie chciała się stąd wyprowadzić :)


    jeśli macie jakieś konkretne pytania - chętnie w miarę możliwości pomogę.


    --
    "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
  • t-77 02.09.09, 11:13
    ..Może trochę przesadziłem ;).. ale rzeczywiście główny problem to
    komunikacja i moim zdaniem szkoła (to co napisałem wcześniej to
    niestety fakty). Jeżeli cenicie czas to rachunek jest prawdy.
    Róznica pomiędzy dojazdem np. z Ursynowa do Centrum a Józefosławiem
    w godzinach szczytu to ok. 1,5 h (razem dojazd i powrót). To razy
    pięć dni w tygodniu i mamy 7,5 h. I teraz decyduj albo te 7,5 godz.
    w tygodniu spędzisz z dziećmi albo podziwiając Puławską.

    Dodam, że z roku na rok jest coraz gorzej bo inwestycji przybywa
    (patrz. ,,nowy pietrwowy bunkier'' na Geodetów im. burmistzra i
    starosty). 5 lat temu (jak zacząłem tu mieszakć) było o ok. 50%
    krócej (wyjeżdzając rano z Jagielskiej nie było wogóle korka)
  • wicherek-s 02.09.09, 11:21
    W naszym przypadku przeważają PLUSY i na nich się skoncentruję
    Przeprowadziliśmy się do Józefosławia z Kabat , zamieniliśmy 90m na zdecydowanie
    większą powierzchnię. Większa powierzchnia, ogródek. Zdecydowanie dobrej jakości
    powietrze, niska zabudowa, blisko do szkoła podst. i gimnazjum, dużo przedszkoli
    (niestety prywatne)
    Od kilku dni podciągnięto autobus miejski(słynna w naszej wsi linia 739. Mieszka
    się dobrze.
    Józefosław w ostatnich latach stał się bardzo popularny stąd zmasowany atak
    nowych mieszkańców. Infrastruktura nie nadąża za taka popularnością; mamy
    nadzieję,że z biegiem czasu przybędzie nowych chodników, łączników i dróg
    lokalnych.Plany są, trzeba je tylko realizować
  • miszkowiec 02.09.09, 11:10
    Nie mogę się z tym zgodzić. Moze i Łazienki są fajne, ale trawnik w
    moim przekonianiu jest fajniejszy. Jest gdzie pojeździć na rowerze
    czy pospacerować. Pod warunkiem, że się zaakceptuje krytykowany
    tutaj ruch na Wilanowskiej. Mimo wszystko jednak bezpieczniej jest
    jeździć rowerem po Wilanowskiej niż po choćby po Mokotowie
    (statystycznie).

    Dojazd do Warszawy (drzwi do drzwi) to w moim przypadku 50 minut
    (dziś rano wyjazd 6:50, okolice IPN 7:40- tak było przed wakacjami,
    w wakacje 30-35). Być może mój przedmówca dojeżdża na Białołękę,
    wtedy pewnie trzeba jechać 2h. :)

    Z tą wodą to też jakaś demagogia jest...

    Chociaż może i t-77 ma rację - uciekajcie jak najdalej od J&J. Im
    mniej ludzi się tu wprowadzi, tym mniejszy będzie ruch na naszych
    wiejskich drogach, mniej "piratów" i mniejsze korki do Warszawy :)))
  • t-77 02.09.09, 11:20
    o 6.50 rano może jest lepiej.. ale spróbuj wyjechać o 8.00 rano
    czyli po odprowadzeniu dziecka do szkoły.

    Moje czasy z dziś: Kameralna start 8.05 - korek na Jagielskeij ok.
    20 min. + Korek na Puławskiej ok. 30 min + korek Rzymowskiego razem
    Dojazd w okolice Galerii Mokotów 9.20 czyli 1,15 h. Startując z
    Ursynowa nie mam dwóch pierwszych ... (może na KEN jakieś 10 min)
  • miszkowiec 02.09.09, 11:34
    Czyli warto jednak napisać o której się podróżuje podając czas
    dojazdu ;)

    Dla mnie Ursynów to gigantyczne blokowisko jakich jest wiele w
    każdym dużym polskim mieście. Być może teraz jest to chętnie
    wybierana dzielnica ze względu na metro, ale za kilka-kilkanaście
    lat Ursynów zamieni się w niepopularne przedmieścia pełne "trudnej
    młodzieży", która nie ma co ze sobą zrobić.

    Józefosław ma niestety kiepską infrastrukturę, ale przecież to się
    wkrótce zmieni. Mówię oczywiście o perspektywie kilku lat, nie
    miesięcy. Ale przecież nie kupuje się mieszkania/domu na kilka
    tygodni czy miesięcy...

    Oczywiście wszystko jest kwestią potrzeb i priorytetów. Ja bym nigdy
    nie wybrał Ursynowa, nawet gdybym miał 30 minut mniej jazdy do
    pracy. Weź też pod uwagę, że niedługo dziecko będzie na tyle duże,
    że nie trzeba będzie go odwozić do szkoły, a Ty będzie mógł wyjechać
    wcześniej do roboty.
  • t-77 02.09.09, 11:45
    Zgadzam się, że Ursynów się zmienia. Ale zobacz jak zmienia się
    Józefosław. Jeszcze kilka lat temu był szansa na fajne przedmieście
    (ja swoją decyzję zamiszkania tu podjąłem w 2000 r) z domami
    jednorodzinnymi i kameralnym osiedlami z dużymi ogródkami itp).
    Zobacz co się stało - zaczęto budować osiedla z coraz wyższymi
    wielorodzinnymi budynkami lub osiedla z małymi szeregówkami co mają
    ogródki o pow. 20-30 m i dlatego np. na osiedlu może ich być 300-400
    szt Czym to się różni od bloku.??. To sa w zasadzei bloki-inaczej.
    Oprócz tego powstał obleśny blok-mutant na Geodetów/Energetyczna.
    Tylko patrzeć jak powstanie kolejny. Developer nie spi.!!!

  • miszkowiec 02.09.09, 12:11
    Myślę, że mieszkańcy też nie śpią i patrzą na ręce urzędnikom i
    radnym. Fakt, multihekk jest potworkiem, ale na razie jest jedyny ;)
    Za to na Ursynowie takich budowli jest całe mnóstwo. Może bardziej
    przypominają prostopadłościany, ale za to mają 2x więcej
    kondygnacji. Ursynów mi się kojarzy z megablokowiskami z lat 60' i
    70' ze Śląska, z tą różnicą, że na blokowiskach na Śląsku jest
    więcej zieleni. Ale to tylko moje zdanie. Wolę Józefosław. Może
    dlatego, że mieszkam tu od stosunkowo niedawna i żadna inwestycja
    pazernego dewelopera nie zniszczyła moich wyobrażeń o tym miejscu.
    Niech żyje kryzys! ;)
  • mizsio 02.09.09, 11:11
    Komunikacyjnie wyglada to wszystko dosc koszmarnie... ale jednak 1,5
    czy 2 godziny to lekka przesada, dojezdzam od 3 lat do pracy w
    Wilanowie i standardem jest raczej 40 minut, do metra na Ursynowie tez
    da sie dojechac, niemniej jednak osobiscie jestem niestety
    rozczarowany mieszkaniem tutaj i niestety minusow jest znacznie wiecej
    niz plusow... kawalek ogrodka niczego nie rekompensuje
  • iwona.wz 02.09.09, 15:06
    Ja przeprowadziłam się z Włoch, z domku jednorodzinnego do
    mieszkania w Julianowie. Ahhhh ta błoga cisza no i powietrze. Gdyby
    zrobili nowe nawierzchnie dróg to byłoby jeszcze czyściej. Np. pod
    moim blokiem mamy jezioro Bajkał niezależnie od tego czy padało czy
    dopiero będzie. Poza tym bloki stawiane tutaj są kilkukrotnie
    mniejsze, przez co można szybciej nawiązać relacje z mieszkańcami i
    mile z nimi żyć. Jeśli Ursynów to tylko Kabaty - bo bezpiecznie. Ale
    u nas też jest bezpiecznie, chociaż nie byłam na spacerze po nocy :)
    A korki, to gdzie ich nie ma. W minione wakacje szybciej dojeżdżałam
    do pracy, bo zajmowało mi to ok 25 minut max, a w tym roku było już
    min 30. Wilanowska z dnia na dzień ma więcej użytkowników, że ciężko
    wyjechać z Cyraneczki, na Jagielskiej korek. Ale mimo wszystko jest
    fajnie, swojsko jak to na wsi :)
  • miszkowiec 02.09.09, 15:15
    Właśnie - mniejsze bloki = relacje. Ja po kilku miesiącach znałem
    wszystkich mieszkańców mojego bloku, a mój kumpel mieszkający
    w "nieco większym" budynku po kilku latach tylu nie poznał.

    Co do bezpieczeństwa - stoję sobie kiedyś w nocy na balkonie i
    słyszę podniesione głosy młodzieży (obojga płci) dobiegające z Wenus
    gdzieś w okolicy łączki. Może pili piwko, może tylko gadali. Nagle
    od strony Julianowskiej nadjeżdża na pełnej pycie Sebastję Loeb, za
    chwilę daje po heblach, słychać klakson. Nie wiem kto był w większym
    niebezpieczeństwie, ale wygląda na to, że wieczorne spacery po wsi
    to jednak rzecz wymagająca pewnej odwagi ;)
  • mizsio 02.09.09, 15:21
    o ile sie nie myle to jeszcze dzis rano Cyraneczki miala pierwszenstwo
    przed Wilanowska w kierunku lasu i Jagielskiej dokladnie tak samo jak
    Kameralna
  • miszkowiec 02.09.09, 15:30
    Lepiej nie stosować tego przepisu na wiarę... :)
  • agikabaty 02.09.09, 15:33
    ja jestem bardzo zadowolona, właśnie wystawiłam swoje mieszkanie na
    sprzedaż, ale chce sie przenieść 3 ulice dalej ! :)
  • mizsio 02.09.09, 15:42
    2-3 stluczki i bedzie ok :)
  • iwona.wz 02.09.09, 16:20
    No właśnie tak wynika z braku znaków drogowych, mówiących o
    pierszeństwie, ale nie chciało mi się czekać na policję...
  • r.af 03.09.09, 07:13
    jak nie ma znaków to ten z prawej ma pierszeństwo i wszysto
    jasne ,po co znaki chociaż lepiej by było żeby to uregulowali.
  • expiter 04.09.09, 09:04
    mam wrazenie, ze ludzie mieszkajacy poza jozkiem nie jezdza do pracy
    i nie tracą na to żadnego czasu

    To ze do roboty jedziesz godzine to oznacza, ze jedziesz pol godziny
    wiecej niz mieszkajac na ursynowie. Bo z kabat metrem do centrum nie
    jedzie sie 0 minut tylko minut 30

    Sam przeprowadzilem sie z kabat do józefosławia w 2006r. To czego mi
    brakuje to, chodnikow, malych sklepow do ktorych mozna wyjsc z buta,
    placu zabaw dla dzieci
  • darekar1 02.09.09, 16:14
    Nie jestesmy. To miejsce to prawdziwy koszmar, a ci którzy je
    zachwalają chcą je zamienić w jeszcze większą masakrę. Zero
    instynktu samozachowawczego, jezeli ktos mieszkal na Marszałkowskiej
    to nie musi od razu zachecac wszystkich, aby stworzyli tu drugą
    Marszalkowską.

    fakty
    -komunikacyjny koszmar, ulice waskie i niebezpieczne, brak chodników
    i placów zabaw
    -infrastruktura sprzed 10 lat (gdy moje osiedle było tu pierwszym a
    nie piećdziesiątym osiedlem), dopiero teraz cos sie buduje
    -nowa szkoła już jest przepełniona (prawie dwukrotnie), możesz o
    niej zapomnieć
    -nieudolne władze, nawet parkingu przed urzedem nie potrafili latami
    zrobic
    -powstajace koszmary architektoniczne, pola ziemniaków upstrzone
    jakimis bloczyskami, z cudem w postaci Elektrawstrząsu. Każdy
    taksówkarz jak mnie wiezie to pyta "o boże, a co to????"
    -dojazd do warszawy jest koszmarny, a to co będzie przez najblizsze
    5 lat, kiedu pulawska bedzie dwujezdniowa i bedzie budowana
    autostrada będzie nie do opisania. Naprawde, zrób próbe i przyjedz
    tu jutro o 7:30, sprawdź czy i jak szybko możesz wyjechać.

    podsumowując, masz tu próbę stworzenia drugiego ursynowa, z tą
    różnicą że bez dróg i bez przestrzeni miejskiej. Do lasu wygodniej
    dojedziesz z drugiej strony, tu nie ma nawet parkingu, przyjedz w
    niedzielę i spróbuj zaparkować pod lasem. A jak chcesz pobiegać to
    prędzej wdepniesz w psią kupę.

    Jezeli ktos musi cos zachwalić i nie jest pracownikiem deweloperów
    to już lepiej niech przesyła info na priva.


  • miszkowiec 02.09.09, 20:36
    Nie ma co... Same pozytywy :)
    A uśmiechasz się czasem?
    Czy wszędzie widzisz same negatywy?
  • darekar1 03.09.09, 08:53
    Na pewno nie będę uśmiechał się w tym wątku, aby pogorszyć swoje warunki życiowe, chyba że to ma być smiech przez łzy.

    Poza tym, to cieszę się, że jestes na forum.
  • agik1313 02.09.09, 21:38
    podpisuję się pod tym. A jeszcze jak trafisz na imprezujących w nocy
    sąsiadów....żyć nie umierać.
  • radalaski 02.09.09, 20:47
    Nie róbcie tego.....!
    Trzy lata temu przenieśliśmy się z Ursynowa do Józka.
    Metr mieszkania kosztował 3/5 ceny, za cenę 55 metrów na Ursynowie
    kupiliśmy 82 z garażem.
    To był dobry ruch bo potam ceny oszlały...
    ...ale..
    Tracimy codziennie ponad 1,5 godziny w samochodzie,
    co
    daje
    7,5 tygodniowo
    ponad 30 godzin miesiecznie
    ponad 15 dni rocznie.
    No i fakt że w Józku oprocz zielonych ogródków o powierzchni 100m2
    nie ma nic!!!!!!!
    A Kabaty to miasto w mieście, jak masz fart to i ogródek się trafi!
    No i las tak samo daleko.
    Kabaty szykujcie się!
    Za rok wracamy!
  • darekar1 03.09.09, 09:02
    W 98 do centrum miałem 25 min, teraz godzinę w normalnych korkach o 7:30 (poza wakacjami). Jak Puławska będzie zwężona będzie to pewno 1,5h w jedną stronę. Natomiast o tych z Piaseczna i dalej to myślę, że mogą w ogóle nie dojechać do pracy, bo pół dnia będą jechali w jedną stronę a pół dnia w drugą stronę....
  • t-77 03.09.09, 10:08
    No i jak??? Gdzie znikneli Ci Wszyscy którzy widzą tu plusy?

    Prawda jest brutalna. Józefosław to miejsce dobre dla
    ludzi ,,wolnych zawodów'' i bez dzieci którzy nie muszą stąd
    wyjechać i wrócić na okresloną godzinę, korzystać z pseudo-szkoły
    itp. Inni którzy ti kupili mieszkanie to tacy którch nie było stać
    na W-wę oraz naiwni (do którch ja się zaliczam) omamieni trawnikiem,
    grilem, lasem i itp.. Ci wszyscy ostatni aby porawić sobie
    samopoczucie i zlikwidować poczucie winy z błednej decyzji życiowej
    szukają na siłę plusów i sami siebie oszukują. Ja też m.in.
    sprowadziłem się tu ze względu na dzieci i co? dzici sporadycznie
    korzystają z trawnika (tylko ja mam problem z jego utrzymaniem),
    chętnij poszłyby na basen którego nie ma okolicy, do kina,
    kręgielini, porządny plac zabaw itp. (Trawnik dla dziecka to żaden
    fan - no może dla takiego co ma 1-3 lata). A szkoła - popatrz rano
    na Pułaskiej na te dzieci śpiace w samochodach i budzone o 6.00 rano
    dowożone przez 2 godziny dziennie (w tę i z powrotem) do szkoły do W-
    wy. A rower? Kolejny oszukańczy plus.

    Ja osobiście bardzo żałuję wyprowadzki z Ursynowa i tego że nie
    wyprowadziłem się stąd jak nie było za późno - po roku lub dwóch jak
    przejrzałem na oczy. Teraz jest to bardzo trudne (co nie znaczy że
    badam takich mozliwości).
  • miszkowiec 03.09.09, 10:21
    Nie zniknęli ;) Ale ileż razy można odpowiadać na te same żale?

    Wygląda na to, że każdy ma swoje zdanie. I raczej nawzajem sobie ich
    nie pozmieniamy. Ja mam inne potrzeby, Ty inne. Nie wożę dzieci rano
    do szkoły, nie potrzebuję im też zapewniać rozrywki po południu.
    Może jestem mało wymagający, a może po prostu cenię sobie ciszę i
    spokój za oknem. Nic mi nie szumi, nie dzwoni, nie trąbi. Cisza i
    spokój. Nawet samolotów nie słyszę, bo mam okna na drugą stronę. Do
    pracy wyjeżdżam przed 7 i na Wolę dziś dojechałem w 40 minut. Kulam
    się spokojnie, ale za to mam okazję posłuchać sobie muzyczki na
    dobrym sprzęcie.

    Dla mnie mieszkanie na Ursynowie czy innym blokowisku, tudzież
    gęściej zaludnionej dzielnicy to porażka. Być może funkcjonalna, ale
    wciąż porażka. Ale to kwestia indywidualna. ;)

    Trochę Cię nie rozumiem... Skoro tak nie lubisz tego miejsca, to po
    co chcesz budować chodnik?
  • t-77 03.09.09, 10:34
    Krótko...

    1. Oczywiście masz rację. Dokładnie to chciałem powiedzieć, że dla
    jednych jest to dobre miejsce dla innych nie. Odpowiadalem tylko na
    główny wątek, aby może ,,pomóc'' komuś kto stoi przed życiową
    decyzją. Postaram się już ,,nie biadolić' ;)

    2. Dlatego chcę, że:
  • t-77 03.09.09, 10:56
    cd.. (przepraszam znów coś za szybko wcisnałem...)

    2. Dlatego chcę, że:

    a) widzę bezsilność dotychczasowych metod (pisma, prośby, spotkania
    które gmina z usmiechem na twarzy wrzuca do koszta)

    b) widze na codzień od jesieni do wiosny dzieci same (w tym moje) i
    z opiekunkami brodzące do kostek w błocie idące poboczem bo wejście
    na asfalt grozi śmiercią lub kalectwem pod kołami samochodów
    idtiotów pędzącch 100 po wąskiej uliczce jaka jest Wilanowska...

    c) bo może trzeba w końcu pokazac tym pseudoradnym z anszej
    miejscowości i Panu Staroście Dąbkowi (który zapomniał skąd
    pochodzi) że może mozna inaczej. Jak gmina chciała to ułozyła kostkę
    pod dwa przystanki - co sałao na przeszkodzie aby ułozyć dodatkowe
    100 m??
  • piotrekwawa5 03.09.09, 10:44
    Czytam, że na Kabatach, Ursynowie to istny raj ;)
    Nie mieszkałem wiec nie potwierdzę ale nie zaprzeczę.
    Wiem natomiast, że każde miejsce można opisać w sposób np taki:
    śmierdzące powietrze, wieczny hałas, kierowcy parkujący na
    chodnikach i rozjeżdżający resztki zieleni, podejrzani sąsiedzi,
    bezsilność lokalnych władz, nocne wyścigi motocykli, pełno
    menelstwa, brak miejsc parkingowych, bród i psie kupy, korki od
    świtu do nocy, libacje, wandalizm, wysokie krawężniki, przestępczość
    i agresja w szkole, można tak wymieniać i wymieniać tylko po co?
    Myślicie, że jest w Warszawie czy też w okolicach idealne miejsce do
    mieszkania?
    Tak wiem Kabaty ;)
  • makare1 04.09.09, 22:40
    Ale to Natolin a nie Kabaty;P
  • anmala 03.09.09, 21:25
    Jeżeli nie musicie codziennie dojeżdżać do Warszawy, to Józefosław jest niezłym
    pomysłem. W przeciwnym wypadku ogródkiem i świeżym powietrzem będziecie się
    cieszyć co najwyżej w weekend.
  • miszkowiec 04.09.09, 07:42
    A ja myślałem, że proces oddychania jest nieświadomy i trwa całe
    życie... :>
  • anmala 04.09.09, 09:42
    No, nie do końca nieświadomy. Po pierwsze - można wstrzymać oddech. Po drugie -
    można wybrać miejsce, w którym się oddycha.
  • miszkowiec 04.09.09, 09:46
    Chodziło mi tylko o to, że ze świeżego powietrza korzystasz nie
    tylko w weekendy. Ja nim oddycham cały czas, nie tylko wtedy, gdy
    wyjdę do ogródka albo na spacer do lasu :)
  • anmala 04.09.09, 22:33
    No to widocznie śpisz na tarasie. Bo jeśli chodzi o nieświadome czynności
    fizjologiczne, to nocą powietrze w pokoju może stracić dużo ze świeżości.
  • expiter 04.09.09, 09:10
    mam wrazenie, ze ludzie mieszkajacy poza jozkiem nie jezdza do pracy
    i nie tracą na to żadnego czasu

    To ze do roboty jedziesz godzine to oznacza, ze jedziesz pol godziny
    wiecej niz mieszkajac na ursynowie. Bo z kabat metrem do centrum nie
    jedzie sie 0 minut tylko minut 30

    Sam przeprowadzilem sie z kabat do józefosławia w 2006r. To czego mi
    brakuje to, chodnikow, malych sklepow do ktorych mozna wyjsc z buta,
    placu zabaw dla dzieci
  • cyntia33 04.09.09, 10:57
    Wszystko zależy od tego, kto gdzie pracuje, jakie szkoły czy przedszkola
    wybierze dla dzieci i sobie zajęcia dodatkowe.

    Ja mieszkałam na pl. Bankowym i do pracy na Służew Przemysłowy jeździłam tyle
    samo czasu, co potem z Józefosławia (zjeżdża się wiaduktem, nie trzeba jechać
    przez centrum...).
    Dzieci do szkoły na Mokotowie mają ok 35-45 minut samochodem, lekcje zaczynają
    się o 8.30, więc dzieciaki wychodzą o 7.45 z domu. Oczywiście ich samodzielny
    powrót autobusem trwa dłużej, ok. 40 minut jedzie w godzinach szczytu autobus z
    Wilanowskiej na przystanek Dąbrówka. Plus dojście do i z przystanku ok 15 minut.
    (Nie widzę w tym problemu, bo sama kiedyś z własnej woli przez 4 lata z Grochowa
    dojeżdżałam do liceum na Żoliborzu, zajmowało mi to prawie godzinę)

    Przeprowadziliśmy się w 2000 roku, żeby mieć bliżej do koni, na których
    jeździliśmy kiedyś 4-5, a teraz 2 razy w tygodniu. No i mamy bliżej :). No i nie
    byłoby nas stać na dom w Warszawie. A przestrzeń życiowa też jest ważna. Na
    razie nie myślimy o przeprowadzce.

    A jak jeżdżę na Kabaty, to mnie denerwują te tłumy ludzi, samochodów, rowerów.
    Sorry, taką mam przypadłość...
  • piotrekwawa5 04.09.09, 11:10
    Mieszkając na Mokotowie wszędzie miałem blisko ;) Ale czy na pewno?
    zaobserwowałem, że mój aktualny przebieg miesięczny samochodu jest
    bardzo zbliżony do tego jaki robiłem mieszkając na Mokotowie.
    Dodam jeszcze, że ostatnio pracuje u mnie Kolega z Kabat i jedzie do
    pracy dłużej ode mnie. Jak to możliwe?
  • miszkowiec 04.09.09, 11:14
    On ma "bliżej", więc wyjeżdża później. Ty masz "dalej", więc
    wyjeżdżasz wcześniej. ;)
  • piotrekwawa5 04.09.09, 13:59
    Teraz wszystko jest jasne ;) Ja jeszcze dzieci zdążę zawiść do
    tej "strasznej", zatłoczonej szkoły. Przebijam się prze
    niemiłosiernie zakorkowaną Kameralną szukam upragnionego miejsca a
    tam wszędzie samochody ;) Potem ruszam w straszną drogę do pracy
    SZOK wszędzie te auta stoję i stoję w końcu dojeżdżam do pracy.
    Zajmuje mi to średnio 35-45 minut.
    Ale muszę przyznać, że gdy mieszkałem na Mokotowie dojazd do pracy
    zajmował mi 25 minut.
    Czyli tracę 40 minut dziennie!
    rocznie daje to około 168 godzin czyli 7 dni non stop w aucie!

    WYPROWADZAM SIĘ NATYCHMIAST!!!

    Tylko gdzie? Gdzie jest ten eden? :)

  • miszkowiec 04.09.09, 14:19
    Nie rozumiem jak można tak żyć... Zrób coś z tym :))

    Przypomniało mi się coś jeszcze - kiedyś pewnego letniego wieczoru
    wracałem do Warszawy znad Bugu.

    Oto temperatury notowane po drodze:

    wioska nad Bugiem - 20C
    Jabłonna - 25C
    okolice Powązek - 30C
    Ochota - 32C

    Niby im bardziej w noc tym powinno być chłodniej, a tu nie
    bardzo... ;))
  • piotrekwawa5 04.09.09, 15:14
    To zgniły oddech miasta.
  • miszkowiec 04.09.09, 15:15
    Ciekawe dlaczego najbardziej ulewne burze były nad Mokotowem :)
  • piotrekwawa5 04.09.09, 15:22
    Ciekawe, ciekawe ;)
    Coś w tym musi być!
  • darekar1 04.09.09, 16:58
    Piotrek, to w klasie Twojego dziecka jest ten chłopak, który chciał
    skakać z okna w czasie zajęć? Niezły jak na pierwszoklasistę...
  • darekar1 04.09.09, 16:50
    Patrząc od strony Warszawy Eden znajduję sie przed Realem, za Realem
    nie ma Edenu...w każdym razie duzo znajomych z mojego osiedla
    wrociło na Mokotów. Także moi sąsiedzi, do których cztery razy się
    włamywano.

  • agul86 04.09.09, 11:20
    Przed przeprowadzką do Józefosławia też mieszkaliśmy na Kabatach, 2 lata. To co mi najbardziej przeszkadzało (nie będę pisać o plusach bo te są chyba oczywiste) to ciągły hałas pod oknami - samochody, nawet grupki młodzieży które kursowały do Tesco o każdej porze dnia i nocy (no bo otwarte 24 h). Z pewnością są miejsca na Kabatach, gdzie jest cicho i spokojnie (np. rejon Moczydłowskiej) ale ja po prostu dusiłam się w czterech ścianach bloku. Co z tego, że obok las, dużo zieleni - dla mnie ważniejsze jest to, że teraz mogę sobie wyjść do ogródka o każdej porze dnia i nocy, nie specjalnie się do tego przygotowując - po prostu wychodzę, siadam i odpoczywam. Nie mam dzieci więc jeszcze nie wiem czym są problemy ze szkołą czy odwożeniem. Sama jeżdżę komunikacją i do wszystkiego się można przyzwyczaić - z tymi autobusami nie jest aż tak tragicznie :)
  • nana.6 04.09.09, 18:05
    Coś za coś, ale tu też zaczyna się taki ruch jak na Marszałkowskiej,
    tak więc ze spokojnej wsi robi się ciasne i ruchliwe miasteczko+
    dojeżdżanie do Warszawy coraz to gorsze. Samochodów przybywa w
    zastraszającym tępie, brak dróg i o zgrozo chodników, nawet w
    kierunku szkoły! Wiadomo daleko do centrum atrakcji, ale to i tak
    mały szczegół, reszta... wygórowane ceny za sprzątanie, nianie,
    przedszkola??? Szkoda gadać
  • annas555 04.09.09, 21:50
    Trudno powiedzieć. Ja uważam że jeżeli ktoś ma pracę w Piasecznie i
    okolicach to da się tu żyć. W przypaku kiedy pracuje się w Centrum-
    moje zdanie jest takie - aby się nawet nie pakować. Jak ktoś ma
    wątpliości to niech się przejedzie w przeciwnym kierunku około
    godziny 17-18 i zobaczy co się tutaj dzieje. Dojazd jest okropny -
    niezależnie od tego czy ktoś jest optymistą czy nie. Nie każdy moze
    wyjechac o godz 6.50, ludzie mają dzieci oraz inne obowiązki a także
    pracę od 10.00.
    tak więc nie radzę, szkoda czasu, szkoda nerwów, szkoda życia
  • sylazet1 04.09.09, 22:30
    Ludzie, to co Wy tu wszyscy robicie?Nie rozumiem takiej
    postawy.Skoro jest wszystko jest nie tak to po co tu w ogóle
    mieszkacie?W końcu sami wybraliście...
    Ja jestem bardzo zadowolona.Owszem, dojazdy są uciążliwe,ale bez
    przesady.Z Wakacyjnej na Prostą ( wola) nieco "kombinując" przebijam
    się w 40-45 minut.Koleżanki z Ursynowa max 10 minut mniej,ale zdarza
    się,że trwa to dłużej. Ludzie mieszkający na Wakacyjnej są naprawdę
    fajni.Osiedle ma specyficzną " domową" atmosferę.Dzieciaki mają tu
    trochę jak te z Bullerbyn- totalna integracja. Szkoła też jest
    całkiem ok.Dużo prywatnych przedszkoli w okolicy.To nie jest miejsce
    dla singli, osób, którą lubią clubbing i wieczorne powroty do domu
    taksówką bo faktycznie może być to dość kosztowne.Wszytsko zależy od
    tego na jakim etapie zycia jesteś.Wakacyjna jest cool - polecam!!
  • mymob 04.09.09, 23:04
    Józek to dobre miejsce, jak nie masz potrzeby wyjeżdżać w godzinach szczytu
    czyli pracujesz na południe od Józka i masz małe dzieci (bo już z dojazdami do
    szkoły będzie problem).
    I potrzebna jest spora kasa na taksówki jeśli lubisz korzystać z życia nocnego -
    trzeba jeździć do Warszawa, bo w Piasecznie to z życia nocnego masz Auchan do 22.
    Ja mieszkam tu 3 lata i chętnie wróciłbym na Mokotów lub coś takiego, a ogródek
    kupiłbym w Prażmowie lub innym Grójcu. Józefosław to zgniły kompromis...
  • mrt-na 04.09.09, 23:10
    A mozesz zdradzic, jak "kombinujesz"?
  • darekar1 04.09.09, 23:33
    Ale wiesz, że pisząc tak "robisz sobie w brew" :-)?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.