Gazeta.pl   Forum   Turystyka   Świat: Europa   Grecja i Cypr   chris blue beach

chris blue beach

Autor: Gość: soumo IP: *.radom.vectranet.pl 17.11.09, 23:47
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Witam….
Jestem tutaj by Wam cos opowiedzieć o pracy na Cyprze - zwłaszcza o sposobie
traktowania ludzi i szacunku do ludzi, którzy pracują poniekąd na wizerunek
człowieka, który to zatrudnia (byłem 2 sezony kelnerem(czyt: popychajem -
polakiem) w tej restauracji 2006 i 2007)-wszystko w ramach przestrogi-opinia ta
jest z mego punktu widzenia – NIEPALACEGO I POLSKIEGO być może
subiektywna-powiem szczerze, iż szkoda, ze nikt tego nie zrobił przede mną tego
co ja teraz bym i ja miał wcześniej ta wiedze, która na ich temat posiadam teraz…..

Cała ma „JAKZE SWIETNA PRZYGODA” zaczyna się w malej wsi Episkopi Village kolo
Kurion Beach niedaleko od Limassolu za Kolossi tuz za wioska Erimi (skąd
odjeżdżają autobusy do najbliższego miasteczka jakim jest Limassol) w restauracji

„CHRIS BLUE BEACH” Cafe Bar Restaurant.
Kourion beach.
Tel.(+357) 25991052, 99515391
Fax: .(+357) 25 936022
Savvasz3@hotmail.com


(taksówka z Larnaki do Episkopi w nocy o 3-ej nad ranem to 70 Euro-oczywiście
Mercedesem ;-] )

Jak z nazwy wynika właścicielem jest Chris (prosty 55-cio letni farmer
uprawiający ogórki, który to uczy ludzi z wykształceniem wyższym czymże sa
„PUBLIC RELATIONS”), człowiek, który mówi kiedy masz iść jeść z tym WYMOWNYM
znakiem(ruch reki w kierunku ust połączony z krotka wypowiedzią brzmiącą
„lafaji”), który pokazuje spracowanymi od grzebania w ziemi rękoma, a idziesz
jeść to co Ci dadzą - zawsze masz wybór – jajka i frytki (frytki żresz przez
cały czas pobytu-chyba ze Ci zbrzydną to ich nie jesz wcale), jadąc i decydując
się na parce w jakże luksusowej JEGO restauracji dobrze by było wiedzieć z czym
się parasz: a wiec menu nie jest skomplikowane-frytki zawsze i ze wszystkim -
zastępczo chleb (nawet czasem PITTA jak Ci jego zona „RZUCI Z ŁASKI” na
uciechę),a sa: chicken nugets, scambi, fish fingers, stare już ryby z lodówki,
dziabana podobno jagnięcina - śmierdząca psem pieczonym-czy koźlęcina, nitki z
serem uchodzącym za parmezan-bez SOSU!!
BO ZA DROGI… i w niedziele nawet czasami kurczak-bardzo rzadko bądź szaszłyki i
szeftalie).
Aha bym był zapomniał -sa niby 2 posiłki(ja byłem tam bez kontraktu..ale i Ci
którzy byli tam na kontrakcie również Polacy-schemat zagwarantowanych w
kontrakcie 2 posilqw JEST OCZYWIŚCIE TEN I TAKI SAM JA DLA INNYCH ;-]): rano
kanapka miedzy 9:30 a 11:00 (w sezonie czyli wtedy kiedy sa 2 zmiany-nie ma
wyboru z czym chcesz-po sezonie robisz sobie jaka zechcesz-jak nie ma starej
matrony i nie filuje) i obiad:miedzy15:00 a 18:00 w sezonie-zależnie jeszcze od
tego czy się jest kelnerem czy pracownikiem na kuchni i 2 drinki miękkie
dziennie(kawa w kuchni o ile nie dasz się złapać, a konfidencji nie brakuje -
zwłaszcza kobiety o włosach farbowanych koloru białego; przyłapana - karana i
okrzyczana)-pod koniec pracownicy z kuchni jędzą w kuchni jak psy-czasami jak to
miało miejsce z moja dziewczyna kiedy 1x pracowała na kuchni-jadła poranna
kanapkę o 16:00-bez komentarza…
choc nie jestem kielczaninem tak i mnie wtedy się SCYZORYK w kieszeni otworzył
- bleet

Żona Eleni(brzydka i zniszczona kobieta, która szkaluje i donosi Chrisowi na
załogę z zazdrości - zwłaszcza dziewczyny sa u niej na celowniku)-ma swojego
szpiega stara Cypryjkę, która obierając ziemniaki i marnotrawiąc każdą trafnie
wybrana minutę swej pracy na odpoczynek, obserwuje po czym robi DOBRE UCZYNKI I
WRAZENIE donosząc…a Krzysiek-nazwany później Jepettem (posiada swoje drewniane
kukiełki - NAS!!
Które po rozszyfrowaniu jego polityki nie robią NIC WIECEJ niźli to co zostało
im nakazane bądź rozkazano - za myślenie się tam nie płaci).
Otóż w załodze pracowali z nami ludzie z czeskiej rep.(uczestnik prog. ERASMUS -
umiał się posługiwać angielskim, niemieckim, francuskim i swoim własnym
czeskim-był: TROUBLEMAKEREM ), był tez Litwin-kolejny TROUBLEMAKER – dlaczego..?
– otóż: umiał angielski, rosyjski, trochę niemiecki i swój własny litewski - aha
i studiował MICRO I MACRO ekonomie…
pisze o tym gdyż ja jestem kolejnym niewygodnym(ukończone studia ETI - czyli
wykształcenie wyższe magisterskie), któremu ot chociażby za swoja w sezonie 13h
prace oczekuje przynajmniej solidnego jedzenia-i nie musi to być drogie
FISHMEZE, ale łyżka sosu do makaronu by się zdala..w sezonie sa dwie
zmiany-poranna przyjeżdża kolo 8:30 chociaż w grafiku jest od 9:00 i trwa do
18:30 a nocna zmiana od (najczęściej ale nie zawsze mimo i wbrew czasem
grafikowi) o 14:00-zalezy jaki jest ruch-a w sezonie jest straszny i „darcie
kopary” jest na każdym jednym kroku, przeszkadza im wszystko i zawsze- Jepetto
jak się pomyli i opierdzieli nie słusznie i nawet jeśli go właśni synowie
oświecą - i tak nigdy nie przeprosi i nie dziękuje – nie wchodzi to w jego
zakres – jego zakres to ogorki, farma i PUBLIC RELATIONS – oczywiście cypryjskie…
ale o tym dalej…dzień wolny w sezonie jest mniej wiecej 1 w ciągu 2 tyg, a
wierzcie lub nie w pierwszym miesiącu stopy z bąblami(czyt: pęcherze z wodą) na
nich wam w dupe wejdą – i nie żartuje - wygodne adidasy bo w innych nie można…i
dziewczyny byłoby fajnie by były LADNE I SWIECILY DUPAMI I CYCKAMI-wtedy macie
szanse u starszego rozwiedzionego synalka-który kupuje inne nacje swoim BMW
coupe koloru złotego, Rumunki się posypały…no coz…
aha bylbym zapomniał: ubezpieczenia żadnego nie odprowadza, za nadgodziny tez
nie placi-a jakby tego było jeszcze mało zabiera jako zabezpieczenie 100funtow
na wypadek gdybyście chcieli w sezonie odejść bez wczesniejszego uprzedzenia-ale
on Was może zwolnic od zaraz ;)….ogólnoeuropejskie prawo ma mocno powazaniu-48h
roboczo tydzień i 8h dzien pracy tez go nie interesuje-były 2ie Rumunki dobre w
tym co robily-postanowily odejść-za pozno powiedzialy-były na kontrakcie-zrobil
im pranie mozgu, powiedział „iż może zabrac im polowe wynagrodzenia i ze ma do
tego prawo” dziewczyny podejrzewam z racji braku wykształcenia nie zanegowały
tego i przebukowaly bilety na miesiąc pozniej-ze mna jest inna historia-ja
kontraktu nie miałem-wiec ze mna inaczej pogrywal i pogrywa..

Zamierzałem się z tym zgłosić w Limassolu na

ul. Roswelta do „LABOUR RELATION OFFICE for complains”
tel. GoGo 255-622-80,
Evi 255-622-76

…ale ręka rękę myje a juz jest po sezonie wiele wiec pewnie nie zdzialam-ale wy
macie szanse-nie dajcie sie manipulować i wdeptywać w ziemie jak robaki-ja za
duzo nie mówiłem, nie pytałem, nie dokazywałem na tyle ile oczywiście starczało
mi nerwów, obserwowałem by moc to napisac…jeśli się uda i przyjadę raz jeszcze
na Cypr-może to deczko naprawie-zywie taka nadzieje…czas oczywiście pokaze…

Synowie: najstarszy Timmy (rozwiedziony 30to paro letni człowiek niewielkiego
nawet jak na cyprusa wzrostu odzwierciedlenie ojca-tylko NATURALNIE młodszy
;])-zacznę może od niego: on również jest pracownikiem u swojego własnego ojca,
pracując za barem wydając niejednokrotnie każdemu rozkazy, obecnie rozwiedziony
nie wiem czemu z zona-ale wiem ze szuka „DUPECZEK DO RU...IA”- jak to
powiedział, na razie na celowniku są Rumuńscy nasi sąsiedzi - a raczej sąsiadki
- w tej chwili, a dzień mamy 28.XI.2007 obraca już 2gą-nie ma w tym nic
teoretycznie złego pod warunkiem ze nie wynikają z tego różnice w traktowaniu i
faworyzowaniu załogi-pierwsza Rumunkę zostawił po miesiącu-niekiedy rzucając
nawet do dzisiaj teksty ”ZMIEN MINE BO JAK NIE TO CIE W TWARZ WYRUCHAM ”, obecna
jego zabawka(małomówna 25letnia Rumunka ) jest tu razem z młodszą siostra i
matka (szczerze powiem nie wiem jak ta matka może na to wszystko patrzeć - niby
torowanie sobie i dziecku lepszej drogi do lepszego niby bytu-pozwalając się
zabawiać własnym dzieckiem-nie wiem…bez komentarza..)

Młodszy: Savas – człowiek
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Polecamy:

Top 10 miast w Europie, które warto odwiedzić

Tam trzeba pojechać chociaż raz w życiu!

Najbardziej imprezowe rajskie wyspy świata

Wycieczki po nocnych klubach, imprezy na plaży do białego rana...

Top 10. Najseksowniejsze miasta świata

Miasta zmysłowe i pełne atrakcji, w których można przeżyć najgorętszą przygodę życia.

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.