Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

KOSZT PODRÓŻY SAMOCHODEM -POLSKA-GRECJA? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Proszę o podanie informacji w sprawie kosztów podróży trasa Polska południowa-
    Grecja, okoloce Leptokarii. Będę wdzięczna za każdą infromację, gdyż mamy
    zaplanowany wyjazd, ale chciałabym bardziej przybliżyć ewentualne koszty
    przejazdu.
    Z góry dziękuję za wszelkie informacje,
    Pozdrawiam,
    Ania
    • Gość: Rysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 02:22
      ptzy okazji - dlaczego wszytskie wycieczki w tamten rejom jada przez Bulgarie a
      nie przez Macedonie?
      • Gość: wal IP: *.icpnet.pl 08.02.04, 18:21
        Wszystkie nie. Są takie ktore jadą przez Wlochy.
        • Gość: Rysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 08:41
          I po co filozofujesz? Przeciez wiadomo, ze chodzi mi o wycieczki, ktore jada
          trasa przez Wegri i Jugoslawie! Dlaczego w Niszu skrecaja do Bulgarii (mimo ze
          jest dalej), a nie jada prosto przez Macedonie?
          Ci, co jada przez Wlochy musza plynac promem, a tak w ogole to jeszcze mogles
          byc bardziej oryginalny i odpisac, ze niektore leca samolotrem, nie?
          Pytam powaznie - dlaczego Bulgaria, a nie Macedonia?
          • Gość: al IP: *.icpnet.pl 10.02.04, 21:58
            O co tobie chodzi, zanim tego nie napiszesz wiesz tylko ty.
            Jak przejedziesz kilka razy "swoja" trasą to bedziesz wiedzial dlaczago jedzie
            sie przez Wlochy.
            Jesli dopuszczasz inne zdanie niz twoje to poczytaj w "Grecja i Cypr".
        • Gość: Henk IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.04, 21:22
          Dziwię się tej sarkastycznej, czasami cynicznej i przemądrzałej dyskusji na
          temat trasy do Grecji. Np. z Katowic do Stomio, południowa część Riwiery
          Olimpijskiej(na wysokości Larisy) jest dokładnie 1560 km. Należy jechać przez
          Zwardoń, Żylinę, Zwoleń, Budapeszt, Szeged, Suboticę, Belgrad, Nisz, Sofię
          (obwodnica) i Saloniki. Jest to najkrótsza ale zarazem najszybsza trasa do
          Grecji. I to nieważne czy do Grecji południowej(np. na Peloponez) czy do częśći
          macedońskiej Grecji (np. na płw. Chalcydycki)lub środkowej (Tesalia).Przeprawa
          promem z Włoch preferowana jest przez tych, którzy udają sie na Peloponez i do
          Aten.Płacą zdecydowanie wiecej niż ci, którzy jadą "lądem". Należy tylko wybrać
          miasto włoskie, z którego chcemy płynąć. Czy to z Wenecji(z Katowic 1000 km),
          Ankony(z Katowic 1350 km), Bari(z Katowic 1800 km) lub z Brindisi(z Katowic
          1900 km) to i tak musimy przejechać drogimi włoskimi autostradami kupując
          benzynę za ok. 1 € i więcej. Możemy stosować różne "sztuczki" pomijając
          niektóre istotne opłaty jak to czyni WAL, na list którego odpowiadam ale i
          tak "wyjdzie na moje". Jak popłyniemy z Wenecji to owszem mniej zapłacimy za
          benzynę i autostradę ale więcej za prom. Przecież to jest często koszt
          skierowania na wczasy. Czasowo napewno nie będzie szybciej. Nie "czarujmy"
          niedoświadczonych turystów. Przecież w wielu przypadkach jest to duży wydatek i
          wielu z nich szuka oszczędności. Jeżeli kogoś stać na większe wydatki to niech
          jedzie do Wenecji a dalej promem w kabinie noclegowej, ponieważ taki rejs trwa
          całą noc.Z Bari lub Brindisi do Grecji to ok. 5-6 godzin ale najpierw trzeba
          tam dojechać. To jest cały dzień jazdy i jeszcze trochę nocy . Należy również
          uwzględnić przejazd w Grecji z Igoumenitsy do wschodniego wybrzeża (np. do Aten
          440 km a do Leptokarii 350 km). Jak by nie liczyć; najtaniej i najszybciej jest
          przez Słowację(przez Czechy dla mieszkańców zachodniej Polski),Węgry, Serbię
          lub Rumunię i dalej Bułgarię. Na Słowacji jest najtańsza benzyna i dlatego
          należy z niej wyjechać na pełnym baku. O 40 km bliżej jest przez Macedonię
          (autostrada obok Skopje) ale koszt wizy 32 $ nie jest wart tego "skrótu".
          Oczywiście pozostaje aspekt bezpieczeństwa, często demonizowany, w takich
          krajach jak Bułgaria i Rumunia. Należy jechać jak najwięcej w ciągu dnia,
          głównymi drogami, tankować na dużych markowych stacjach benzynowych,
          zatrzymywać się na dużych parkingach gdzie jest dużo Tirów, przestrzegać
          przepisów prędkości; jak jest ograniczenie do 30 km, to należy tak jechać do
          końca ograniczenia. Na końcu na 99% stoi policja. Na granicy należy zapłacić to
          co każą. Na stronie internetowej PZMot jest cennik opłat granicznych, opłat za
          autostrady, za promy i za winietki. Pamiętać należy aby w Serbii(szczególnie),
          Bułgarii i Rumunii nie epatpwać i nie "chwalić" się znajomością j.
          angielskiego. Lepiej mówić po polsku, ewentualnie po rosyjsku(w Bułgarii myślą,
          że staramy mówić w ich języku ale że nam jakoś nie wychodzi). Najlepiej nauczyć
          się kilku zwrotów w tamtych językach. W Rumunii mile widziany jest francuski.
          Wyjeżdżając wcześnie rano, np. z Katowic ok. 6 nad ranem można przy dobrym
          układzie; dobrej klasy samochód z klimatyzacją(nie mówię o szybkiej jeździe),
          krótkie postoje a szczególnie krótkie postoje na granicach,wytrwały kierowca
          ewentualnie zmiennik, można na późny wieczór ok. 23.00 -24.00 dojechać za Sofię
          a może i do granicy z Grecją. Ale prawdopodobnie nie obejdzie sie bez noclegu.
          Proponuję wtedy Serbię a nie Bułgarię chyba, że z parkingiem strzeżonym. Nie
          bójcie się tej trasy.Dla jej uatrakcyjnienia proponuję zobaczyć w Bułgarii na
          południe od Sofii w górach Riła perłę Bułgarii - Riłski Monastyr. Będziecie
          zachwyceni i oczarowani. Jadąc trasą z Sofii do granicy za Dupnicą po 25km
          należy w Koczerinowie skręcić w lewo na Riłę. Jedziemy ok. 26 km krętą, wijącą
          się do góry drogą. Na końcu jest płatny parking i wspaniały monastyr. Byłem w
          nim 3 razy. W tym roku na przełomie czerwca i lipca jadę na wczasy do Grecji.
          Postaram się po powrocie zdać szczegółową relację dla tych, przed którymi
          będzie taki wyjazd. Szerokiej drogi!
          P.S
          Przez Słowację jest 220 km, Węgry 264 km, Serbię 528 km, Bułgarię 220.
          Doliczcie dojazd z Waszych miejscowości w Polsce do granicy słowackiej lub
          czeskiej oraz trasę od granicy bułgarsko-greckiej do tej miejscowości w Grecji
          gdzie sie wybieracie.
          • Gość: ws IP: *.acn.pl 02.04.04, 23:05
            Generalnie wszystko jest ok, z wyjatkiem informacji o promach.
            1. Można płynąć z Triestu.
            2. Najczęściej koszt promu jest taki sam dla rejsów z Triestu, Wenecji i
            Ancony, można więc wybrać port, a zatem długość dojazdu oraz czas płynięcia (z
            Triestu płynie się najdlużej)
            3. Do Grecji promy przypływają do różnych portów do Patry też i zapewniam, że
            do Aten jest znacznie bliżej niż podajesz. Cena promu jest najczęściej taka
            sama do Patry jak i innych portów greckich.
            Pozdrawiam
          • Gość: odys IP: *.localdomain.pl / *.sanok.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 14:49
            brawo Henk! jechałem tamtędy tzn przez Serbie i Macedonie, i także przeZ Serbie
            Bułgarie, a takze przez Rumunie i bułgarie.
            W grudniu 2002 dostalem kopa od macedończyków (bo wprowadzili wizy) i musiałem
            przedzierac sie przez góry (grudzień) do najbliżego przjscia granicznego
            serbia/bułgaria, miałem pietra, bo jeszcze celniczka bułgarska (wiedźma)
            straszyła mnie podrózą o tej porze, zapadał zmierzch. na czuja wleciałem na
            droge Sofia -Kulata, żadnych znaków, horror :) ale kląłem...,i tak byłem bez
            zmiennika w 30 godzin na miejscu w Touzli to jest jakies 200- 250 km od Kulate.
            do czego dążę? do tego że mimo to, że prom nas wiezie, i odpoczywamy, to jednak
            kasa + 1 dzień szybciej + wspaniala droga z "atrakcjami" to jest to czego
            powinno sie zażyć jadąc na wakacje ... spieszyłem sie wtedy,oj śpieszyłem,
            pozałatwiałem sprawy na na ostatnia chwile,
            wyobraźcie sobie ze taka droge pokonywałem 15 lat temu maluchem... 2 razy jednym
            i tym samym z 3 osobowa załogą i namiotem i konserwami :) ....
            nie bać sie,! jechać! dobra trasa ... w Niszu na Sofie, W bułgarii jechac
            według znaków z ograniczeniem szybkości i bedzie wszystko OK, mówić po polsku...
            pozdrawiam odys
    • Gość: JanG IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.02.04, 14:09
      A ile to kilometrów, ile pali wasz samochód, ile może przejechać od tankowania do tankowania? A to nie wszystkie koszty.
    • czesc, samochod Ford mondeo combi,benzyniak,
      dzieki za pomoc, pozdr. ania
      • Gość: pilot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 10:46
        wycieczki jadą przez Bułgarię ponieważ w Macedonii obowiązuje wiza tranzytowa
        32 dolary ( do załatwienia tylko w ambasadzie)
        Jezeli chodzi o opłaty na trasie to trzeba sie liczyć z kosztami( podaję ceny
        za AUTOKAR za osobowy około połowę mniej)
        Słowacja - winietka za autostrady 200 sk (jednodniowa)
        Węgry - za autostrady około 12.000 forint (całość-tam i z powrotem)
        Serbia-125 euro( tam i z powrotem)
        Bułgaria (18 euro za przejazd tranzytem na trasie Kalotina-Kulata-Kalotina)od
        tego roku mają dojść opłaty za drogi( winietki) ale nie znam wysokości tych
        opłat
        Grecja-2,3 euro za bramkę na autostradzie
        Pozdrawiam
      • Gość: JanG IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.02.04, 09:45
        No więc sprawdź, ile to kilometrów, zapytaj męża, ile to mondeo średnio pali, pomnóż. W portalach turystycznych poszukaj informacji o cenach benzyny, znowu pomnóż. Planując trasę pamiętaj, że ceny benzyny są bardzo różne w różnych krajach, np. w Austrii jest dużo taniej niż we Włoszech (bywa nawet taniej niż w Polsce).
        Do tego dodaj sumy, o których pisze "pilot". Oraz koszty "manipulacyjne" (b. Jugosławia).
        I jeszcze dwa dni w jedną stronę.
        Może sprawdź rozkład lotów do Aten?
        • Gość: lutka IP: 62.233.233.* 13.02.04, 20:06
          Orientujesz się może, czy w internecie jest mapa Europy na której można
          sprawdzić ile to kilometrów ( samochodowa), może adres jakiejś stronki ?
        • Gość: Henk IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 11:55
          Twoje sugestie dotyczące przeliczenia kosztów przejazdu "lądem" do Grecji, mają
          oczywiście wzbudzić przekonanie u osoby pytajacej o te koszty, że najtaniej i
          najszybciej jest przez Włochy a następnie promem.Biorąc nawet po uwagę tzw.
          koszty manipulacyjne(czy chodzi o mandaty lub opłaty graniczne w Serbii;pytanie
          jakie?), opłaty za przejazdy przez Bułgarię(granica, drogi,odkażanie kół
          samochodu) oraz różnice w cenach benzyny, to przecież kilometrów "wychodzi" i
          tak tyle samo!
          Pisałem już wczesniej(patrz moja odpowiedź z 23.03.04), że np. z Katowic do
          Stomio(Riwiera Olimpijska) jest 1560 km.
          Policzmy więc przez Włochy i wybierzmy najbliższy port,z którego można popłynąć
          do Grecji-Wenecję.Do Wenecji z Katowic jest 1000km(po drodze opłaty za drogi na
          Słowacji, Węgrzech, Austrii i we Włoszech plus benzyna. Uda sie dojechać na
          tańszym austriackim paliwie, bez kupowania włoskiego do samej Wenecji.Po
          zjechaniu z promu w Igoumenitsie do przejechania pozostaje blisko 400km do
          Riwiery Olimpijskiej.To daje łącznie lądem ok. 1400km, tzn. bliżej o 160km w
          stosunku do trasy przez Węgry i Serbię.Róznica w zużyciu benzyny, aczkolwiek
          tańszej, wyniesie ok.12-14 litrów. Licząc średnio 4 zł za litr różnica wyniesie
          52-55 zł. Nawet jak dodamy opłaty za autostrady na Węgrzech i Serbii oraz drogi
          w Bułgarii równoważone zresztą przez winietkę austriacką i włoską(za Słowacką i
          tak trzeba zapłacić jadąc przez Włochy)oraz opłaty "bułgarskie" to i tak się
          opłaca. Dlaczego? Dlatego, ponieważ trzeba zapłacić za prom od samochodu i za
          osoby!
          Jakoś nikt nie podaje ceny przepraw promowych. A przecież to jest koszt ok. 300-
          500 USD z Wenecji. Jeżeli sie mylę to proszę o sprostowanie. Tańszy jest prom z
          południa Włoch ale trzeba tam dojechać nastepne 800-900km (Brindisi lub Bari).
          A to jest kolejny koszt.
          Co do czasu przejazdu. Lądem pojedziemy łącznie 24 godziny.Natomiast do Wenecji
          (1000km) prawie cały dzień.A co dalej?;otóż prom do Grecji płynie 28 godzin.
          Natomiast z południa Włoch od 8-12 godzin (zależy z którego miasta)plus całą
          noc na dojechanie tam.
          W zwiazku z tym na Twoje stwierdzenie " i jeszcze dwa dni w jedna stronę"
          odpowiem: i jeszcze 3 i pół dnia w jedna stronę!
          Mili turyści, nie dajcie się "ogłupić". Wy będziecie już się opalać na plaży a
          inni będą dopiero wysiadać z promu na zachodnim wybrzeżu Grecji.
          Pomińmy również te sarkastyczne dopiski;"to sprawdź rozkład lotów do Aten" bo
          przecież chodzi o turystów zmotoryzowanych.
          Szerokiej drogi!
    • Gość: sambicze IP: 62.29.137.* 22.04.04, 16:32
      jeśli chcesz obliczyc orientacyjne koszty podróży (oraz wybrać trase) proponuję
      www.viamichelin.com, wstukujesz start i metę, średnie zużycie i cenę benzyny -
      otrzymujesz rezultat w postaci optymalnej (wg nich) trasy, z czasami przejazdu
      i kosztami (łącznie z opłatami autostradowymi w neiktórych krajach)
      • Gość: ft IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 21:07
        Pisałem o mojej podróży do Grecji samochodem z wykorzystaniem promu z Triestu i
        mogę sprostować informacje podane przez Henka.
        Otóż licząc koszty podróży to zauważ:
        -do Triestu z granicy w Cieszynie jest 880 km
        - nie trzeba jechać na drogim włoskim paliwie , ja jechałem na słowackim i
        potem na słoweńskim
        - przejazd przez Słowenię kosztuje ok 20zł (w kantorach można kupić tą
        walutę),albo z Triestu do granicy z Austrią 7,5E
        - bramki w Grecji kosztują po 1,40E
        - w Grecji paliwo jest tańsze bo od 0,73 do 0,86 E
        A wogóle mówiąc o bełtaniu i ogłupianiu braci turystów
        to powiem tak:
        Kochani turyści: czy słyszeliście o zachodnim wybrzeżu Grecji, przy którym
        Riviera ze swoją Paralią nie dorasta do pięt. Piękne jest całe wybrzeże od
        Igumenicy na południe, oraz Peloponez . Można promem wysiąść na Korfu.
        Jechałem i z Igumenicy i z Patras - jest ta sama cena biletu
        Można z Peloponezu pojechać na wyspę Zakinthos.
        35 km od Igumenicy na południe leży malownicza Parga, obok zatoczki z pięknymi
        plażami
        Zachodnie wybrzeże poznałem wcześniej na objeżdzie ﷯auto﷯karowym i jest godne
        polecenia.
        Inna sprawa jeśli samochód ma służyć tylko za transport do Grecji, to
        rzeczywiście wsiąść w samolot. ﷯Auto﷯ ma służyć do lepszego poznania kraju, ale
        jeśli ktoś tego nie planuje, niech zostawi ﷯auto﷯ w domu.
        Co do kosztów samochodu ogółem:
        Opel Corsa w trzy osoby, przejazd 4600km + prom i opłaty - wydałem 850zł na
        osobę
        Wnioski każdy wyciągnie sam
        tf

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.