Dodaj do ulubionych

lato 2018, jaka wyspa na 5 wycieczke?

04.10.17, 19:24
wyszła oferta na lato 2018, przeglądam oferty, i nie wiem na jaka wyspe sie zdecydowac zeby było goraco i zeby woda juz była ciepła(wyjazd koło 20czerwca). Byłem juz na Krecie, Rodos, Skiathos, i Grecji kontynentalnej. Chodzi mi po głowie powrót na Krete poniewaz całej wyspy nie zjezdziłem, ale moze cos innego? Chios, Lesbos, Kos, Thassos? Hotele kupuje bez wyzywienia, w ostatecznosci HB, lubie duzo pojezdzic autem. Doradzicie cos ciekawego?
Edytor zaawansowany
  • 05.10.17, 01:58
    Z wymienionych polecam niewielka wyspe Kos, w tym terminie 2tyg. z BB dla 2os. ok 1300zl.Jesli chodzi o Krete a nie byles w czesci poludniowej,to radze ten region, jeszcze dosc naturalny, bez betonowych molochow...Matala, Kalamaki/ piekna, szeroka piaszczysta plaza i niesamowity kolor morza libijskiego.../Agia Galini, Plakias..
  • 05.10.17, 07:05
    Lefkada, Keffalonia, Zakynthos, Kreta południowa, jak ktoś niżej opisał. Kos - chyba najmniej atrakcyjny (mnie nie zachwycił, choć są tacy, którym się podobał)
  • 05.10.17, 10:23
    Lefkafa lub Kefalonia (lub jedna i druga - między nimi tylko 1,5 godziny promem). Albo Korfu. Wyspy Jońskie są piękne, a Morze Jońskie dość ciepłe, więc myślę, że nawet w czerwcu będzie w porządku.
  • Gość: gość IP: 95.160.98.* 05.10.17, 10:54
    Na Chios i Lesbos woda jest wciąż zimna w czerwcu.
  • 05.10.17, 15:10
    szczerze mówiąc, to w czerwcu będąc na Rodos kiedyś pogoda owszem kapitalna, lecz morze dla mnie za chłodne :) na prasonissi morze Śródziemne np chłodniejsze sporo niz egejskie. Chyba wygra Korfu lub Kreta Południowa, której będąc tam kiedyś nie zwiedziłem wcale (a pewnie cieplej niż na Korfu w czerwcu). Thasoss czy Zante za małe chyba, Chios cze Kos czy Lesbos ponoć jest osiedliskiem uchodźców.
  • Gość: gość IP: 95.160.98.* 05.10.17, 15:58
    Nie chcę Cie martwić, ale na Korfu nawet w połowie lipca dygotałam z zimna po 10 minutach w wodzie. Pojechaliśmy na drugą stronę Korfu i tam morze było jeszcze zimniejsze! Za to na Rodos w połowie czerwca nie miałam z kąpielą żadnych problemów, a w zatoczkach koło Lindos to już w ogóle było cieplutko.
  • 06.10.17, 01:22
    Mozesz wybrac grecka czesc Cypru, tam w 100% bedzie goraco i woda bardzo ciepla/ 28-30*C/. Bylem na przelomie VI/ VII ale dla mnie bylo zbyt goraco w porownaniu do greckich wysp,ktorych kilkanascie zaliczylem.
  • 06.10.17, 17:26
    Cypr, ludzie tam mieszkający, jedzenie, klimat i widoki równie wspaniałe co np na Krecie? jak wygląda poruszanie sie tam autem, jest gdzie pojechac i pozachwycac sie? boje sie ruchu prawostronnego troche :) i jak wyglada sytuacja miedzy Cyprem Greckim a Tureckim? samochodem na czesc turecka nie wjade?
  • 14.10.17, 11:33
    ruch lewostronny (prawostronnego chyba nie masz się co bać ;), też miałem obawy ale już na drugi dzień po wypożyczeniu samochodu było ok (minusem było że przylecieliśmy na cypr w nocy i jak odebrałem samochód z wypożyczalni to nie dość że biegi trzeba zmieniać lewą ręką to jeszcze ciemno było - za dnia zupełnie inaczej mi się jechało). Do części tureckiej możesz wjechać wypożyczonym samochodem ale wtedy ubezpieczenie nie będzie cię chronić - ja tak przynajmniej miałem.
  • 13.10.17, 16:12
    Na Korfu zimna woda ? Przecież tam woda jest tak gorąca, że pływać się nie da, można sie jedynie moczyć w wodzie. Może trafiłeś akurat na jakieś zimne prądy
  • 06.10.17, 17:44
    A dlaczego ma być zimna w czerwcu
  • Gość: potwór z pizdzikla IP: *.dynamic.mm.pl 06.10.17, 22:33
    bo po prostu jest zimna? ciepła woda końcówka sierpnia, wrzesień.
  • Gość: gość IP: 95.160.98.* 07.10.17, 05:50
    No właśnie. W ogóle w Grecji w czerwcu jest problem z ciepłą wodą w morzu. Ponieważ ja lubie sobie na wakacjach popływać, z powodu zimnej wody przestawiliśmy się na wrzesień. W sierpniu jest też nieźle, ale odpada bo jest za gorąco, za drogo i za dużo ludzi.
  • 11.10.17, 21:22
    byłem na początku czerwca na północy Grecji w okolicach Kavali, woda była bardzo ciepła, podobnie w Attyce

    pod koniec maja woda w Morzu Czarnym w Burgas, czyli w zimniejszym akwenie, miała 20 stopni
  • 06.10.17, 23:01
    a może Zakyntos odwiedzisz? Myślałam, że Krety nie zdradzę ale przyszedł czas na ruszenie się z niej no i w tym roku padło na Zakyntos, które mnie zauroczyło, ciepłym morzem, cudownymi barwami, pięknymi grotami smacznym jedzeniem...zresztą co mówić jak to zwykle bywa pewnie na każdej greckiej wyspie.
  • 09.10.17, 17:12
    Trzęsienie ziemi na Kos było w tym roku, pomyślałam o minionym lecie i stąd ta pomyłka...
  • 07.10.17, 10:37
    Sycylia. No bo dlaczego nie? Byłeś na Etnie?
  • 09.10.17, 12:41
    No właśnie. Dlaczego nie Sycylia? Polskie podejście A.D. 2007 - uczepić się jak rzep psiego ogona Egiptu; polskie podejście A.D. 2012 - uczepić się jak rzep psiego ogona Turcji; polskie podejście A.D. 2017 - uczepić się jak rzep psiego ogona Grecji.
    Sorki za złośliwość.
    Ale skoro pytanie o Grecję to jednak odpowiem na temat. Nie wiem czy aż tak Kos jest nadal "osiedliskiem" uchodźców, ale ją bardzo polecam. Jest w niej coś klimatycznego, ale owszem - każdy ma swoje gusta. Najlepiej w Google Grafika wpisywać np. miasteczka z danej wyspy.
    Zakynthos - wg mnie trochę przereklamowane. Ale plusem że można pojeździć i widoki będą ładne, co ciekawe - w czerwcu byłą już ciepła woda w Tsilivi bo morze jest ciepłe.
    A co z Zakynthos? To jak Kalabria przy Sycylii - biedniejsza, brudniejsza i mniej egzotyczna. Poza tym miejscowości wypoczynkowe nie mają takiej klimatyczności jak Rethymnon, miasto Kos czy miasto Rodos. Nawet mniejsza klimatyczność niż w Pafos.
    Zakynthos jest też dla mnie "za angielska".
    A Sycylia czy Kreta to taka "pół-Afryka", z kolei Rodos i Kos - pół-Azja. Zalezy co kto lubi i kto woli - jedni lubią Teneryfę północną i Gomerę, bo zielone, a mnie się podobały spalone słońcem Teneryfa południowa czy Fuerta.
  • 09.10.17, 12:55
    Sorry jeszcze że trochę skrótami myślowymi plus ze swoim specyficznym podejściem.
    Napisz czego oczekujesz, co Ci się podobało.
    Jeśli ktoś stawia np. najwyżej miasto Rodos - proponuję mu Rethymnon i Cefalu na Krecie, piękne starówki. Dodatkowo lepsze plaże niż w mieście Rodos. Również miasto Kos, dużo mniejsze i mające dużo mniej zabytków - mimo wszystko też do rozważenia. Kos polecam komuś kto lubi jeździć rowerami.
    Co do Kos - autem można objechać w 1 dzień niby (Zakynthos niby też), ale na 3 dni też by dało radę rozłożyć.
    Kolejny aspekt - rejsy na Kalymnos i Nissyros.
    Proponuję wpisać w google grafika: Kos miasto, Marmari Kos, Zia, Kos termy, Kefalos, Kos termy, Psalidi, Kardamena.
    Zakynthos - tu jest problem z Google Grafika bo co się nie wpisze, to wiecznie wyskakuje ta Zatoka Wraku. Nie można jej odmówić piękna, ale ludzie - to jeden widoczek. Santorini jest dla mnie cudem świata, ale na 1-dniową wycieczkę owszem, na więcej -niekoniecznie.
    Choć tych widoczków ładnych jest więcej na Zakynthos, proponuję wejść na jakiegoś bloga itp. np. z opisem miejsc do zwiedzenia i konfrontować w Google Grafika. Każdy sam ma swoje klimaty i to mu powie, czy warto jechać.


  • 09.10.17, 13:01
    Ciepłota morza - z tym to różnie i dziwnie bywa. Zakynthos jest na północ bardziej ale ma morze płytkie. Kos to już prawie Azja i można trochę porównywać z Turcją i Cyprem. Z Rodos jest dziwnie :) W czerwcu mi się wydawała cieplejsza niż w sierpniu (bo w tym ostatnim wieje mocno meltemi).
  • 09.10.17, 15:07
    Cefalu to jednak Sycylia:) Miasto Kos i jego zabytki bardzo ucierpiały podczas trzęsienia ziemi w lipcu ubiegłego roku. Z określeniami Kreta - pół Afryka , Rodos i Kos -pół Azja chyba przesadziłeś. Byłam na Kos, Zakynthos, Rodos , Korfu i kilka razy na Krecie. Kreta wygrywa w tych porównaniach pod każdym względem:)
  • Gość: Ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.17, 21:05
    Możesz wytłumaczyć co jest angielskiego na Zakynthos poza oczywiście angielskimi turystami?
  • 12.10.17, 21:33
    Ada, mogę wytłumaczyć co jest angielskiego na Zakynthos poza oczywiście angielskimi turystami -
    brak klimatyczności miasteczek, gdzie mieszczą się hotele. Jeśli jest się w mieście Rodos, mieście Kos bądź w Rethymnon, to jest tu pewna klimatyczność. W stolicy Zakynthos może trochę też ale tam nie ma plaż. W Tsilivi jest jedna głowna ulica z knajpami (coś jak w Stalidzie). Już nawet Pafos jest mniej "angolskie" bo są zabytki. Nie wina Zakynthos moze, że mało zabytków (duże trzesięnie ziemi w latach 50.), no ale jest jak jest. Wiem że jak się wyjedzie autem poza miasto gdzie ma się hotel - jest wiele do zobaczenia. Ale mimo wszystko wiekszosc czasu spedza się na miejscu. I Tsilivi czy Laganas nigdy nie będą tak atrakcyjne jak miasto Rodos czy Rethymnon. A nawet jak Pafos.
    Irytujące są też greckie śniadania pod Anglików oraz totalna nieznajomość niemieckiego na Zakynthos (ta ostatnia kwestia bardzo subiektywna).
    Zatem główne miasta z hotelami są nieco sztuczne (jak Malia na Krecie czy Torremolinos w Hiszpanii), podczas gdy na Rodos, Kos czy Krecie lubiłem klimatyczność + np. wpływy turecko - włoskie.
  • Gość: Ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.17, 22:26
    Co jest na Zakynthos to ja doskonale wiem, bo od kilku lat pomieszkuję tam. Cypry, Rodosy, Krety, itd. też odwiedziłam.
    Na Zakynthos jest tylko jedno miasto - Zakynthos, to tak gwoli ścisłości.
    Piszesz, cyt. "Pafos jest mniej "angolskie", bo są zabytki", czy zatem w Anglii nie ma zabytków??? Baaaardzo dyskusyjne.
    A jeśli chodzi o zantejskie palmy, cóż, wiele z nich zniknęło przez zarazę, która dotknęła te rośliny.
    Ja wolę soczyste, zielone sosny Wysp Jońskich niż spalone słońce, wyschnięte palmy Cypru.
    Autorowi wątku poddaję jeszcze jeden pomysł - Samos, dla mnie rewelacja, mało turystów, fajne klimaty i przede wszystkim zielono.
  • 13.10.17, 08:51
    Ada napisał(a):
    > Co jest na Zakynthos to ja doskonale wiem, bo od kilku lat pomieszkuję tam.
    A zatem jesteś cały rok i niekoniecznie w miejscowości stricte turystycznej. Napisałem miejscowości skoro nie miasto. Masz zupełnie inne wrażenia niż ktoś tam jadący.
    Co do tej "angolskości" - sorry za skróty myślowe, ale jak widzę troglodycką gębę Wayne"a Rooneya, to ona mówi wszystko.
    No własnie - ja wolę spalona słońcem Teneryfę południową od zielonej północnej, wolę też półpustynno -skalistą Fuerte od zielonej Gomery i dyskusja o "egzotyczności" jest jałowa.
    Ale dzięki za jaką taką dyskusję, bo inna uczestniczka forum potrafi tylko obrażać.
  • 13.10.17, 20:48
    a twoja wąsata gęba z kartoflanym nosem, to jakie wrażenie wywiera na Angolach?

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • Gość: zzewnonczkutni IP: *.internetunion.pl 13.10.17, 21:49
    "A gdybym zapytał od kiedy pan przestał brać łapówki?"
  • 12.10.17, 21:33
    prawdopodobnie dostaniesz podobna odpowiedz, jaka ja dostałam pytając jaka bardziej egzotyczna roslinnosc jest na krecie badz tez rodos niż na zante

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 12.10.17, 21:35
    i co wniosłaś sama na forum?
  • 12.10.17, 21:37
    ja nie wnosze. ale chce chlonac i wynieść rzetelne informacje a nie jakies wyssane z palca brednie

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 12.10.17, 21:43
    A co jest bredniami? Że wyspa dalej na południe jest cieplejsza, bogatsza w "południową" roślinność, ma więcej wpływów róznych kultur? Złośliwe komentarze już zgłosiłem do moderacji.
  • 12.10.17, 21:45
    dobrze jest wnosic wartościowe treści, a nie fantasmagorie
    slownik jezyka polskiego, z którego lubisz korzystać
    "fantasmagoria" - fantastyczna wizja stworzona przez nadwrażliwą wyobraźnię


    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 12.10.17, 21:47
    A "egzotyczność" to pojęcie subiektywne, często decydują tu imponderabilia. imponderabilia «rzeczy nieuchwytne i niedające się dokładnie zmierzyć lub obliczyć, mogące jednak wywierać wpływ na jakieś sprawy»
  • 12.10.17, 21:49
    Zatem daruj może sobie impertynencje.
  • 09.10.17, 16:30
    Na Zakynthos nie ma tak egzotycznej roślinności jak na Krecie Rodos i Kos.
  • 09.10.17, 16:32
    Zależy co i jak porównywać. W porownaniu Malia - miasto Rodos ta pierwsza wygra tylko plażą :) Pogoda - np.w październiku 80proc.slonca na Cyprze, 70 Rodos i 60 Kreta.
  • 09.10.17, 17:09
    Malia to tylko jedna z miejscowości na Krecie, wybitnie skomercjalizowana i rozrywkowa , nie ma co porównywać ją w miastem Rodos, ma zupełnie inny charakter. Poza Malią jest tyle wspaniałych miejsc na Krecie :)
  • 10.10.17, 21:47
    tak z ciekawosci zapytam. jaka to egzotyczna roslinnosc jest na krecie, rodos czy kos, a brak jej na zante ?

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 10.10.17, 22:45
    Wysokie palmy które widziałem na Teneryfie, w Tunezji, Alanyi, na Cyprze i na Sycylii (w tym ostatnim przypadku - też mam porównanie z południowymi Włochami kontynentalnymi). Zakynthos to coś pośredniego między Chorwacją a Kretą/Rodos/Kos.
    Ale może to szczegół i może mi się przywidziało :)
    Ale właśnie gdzieś słyszałem że palmy jako takie co do zasady nie rosną w Europie ot tak.
    Może jestem w błędzie, może to subiektywne odczucie, proszę o nieczepianie się :)
  • 11.10.17, 19:42
    buchachacha :-D dobre sobie :-D najpierw piszesz, ze na zakynthos nie ma tak egzotycznej roslinnosci jak na krecie rodos i kos, a nastepnie, ze zakynthos to cos pośredniego miedzy chorwacja a kreta/rodos/kos. i na dokladke, ze egzotyczna roslinnosc, to wysokie palmy które widziales na teneryfie, w tunezji, alanyi, na Cyprze i na sycyli. dawnom sie tak nie uchachala :-D :-D :-D tylko podziwiac takich podroznikow-ekspertow :-D

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 11.10.17, 21:27
    niektórych rajcuje wysokość palm

    od jakiego wzrostu palma kwalifikuje się jako "egzotyczna"?

    i dlaczego chorwackie palmy są "neegzotyczne"? za niskie?

    aholidayincroatia.com/croatiapictures/Split.jpg

    thumb9.shutterstock.com/display_pic_with_logo/547813/147203552/stock-photo-city-cafe-perspective-view-with-palms-sunny-day-and-blue-sky-split-croatia-147203552.jpg
  • 11.10.17, 22:46
    Posadzić palmę zawsze można. Nie znam się do konca na tym. Prosiłem o dystans, a Wy się czepiacie. To napisz jak się znasz, pociągnij temat. Nie znam się na gatunkach roślin. Na Zakynthos ogólem jest mało palm i może wynika to z lenistwa, że mało sadzą. To taki przykład, odczucie. Napisane ot tak sobie. Może jakąś naukową ekspertyzę, kolego nie-wtopek, któremu się nie zdarza coś może nie do konca przemyślanego napisać.
    Słownik języka polskiego - "egzotyczny:
    1. właściwy krajom o całkowicie odmiennym klimacie i cywilizacji; obcy, cudzoziemski
    2. niecodzienny, niezwykły, ciekawy, osobliwy"
    W tym ujęciu Rodos, Kos i Kreta są bardziej egzotyczne.
    Gdybyśmy poszli o zakład, wzięli opinię jakiegoś eksperta od botaniki, to by pewnie wyszło, że Rodos i Kos mają już w sobie coś z Azji.
    A tymczasem co - chamstwo jakiejś agi72, łapanie za słowa.
  • 12.10.17, 06:36
    Geograficznie Kos I Rodos należą do Azji.
  • 11.10.17, 22:28
    aga72 to ta od posła Tarczyńskiego? Jak tam w Baku było? A może w Miami?
    A może egzorcyzmy potrzebne?
    Niektórym gniew nie musi wysysać inteligencji, pierwotnie jej nie mają.
  • 12.10.17, 00:07
    cieszy mnie ze potrafisz korzystać ze słownika jezyka polskiego i znasz definicje słowa egzotyczny. nadal jednak nie wiem, dlaczego zante jest mniej egzotyczne od krety, kos czy rodos. w baku tez palmy rosna. w miami także chociaż nie lezy to miasto w azji. :-D egzorcyzmy nie sa potrzebne, a z niektorych ludzi nawet gniew nie ma czego wysysac :-D proponuje bardziej do końca przemyslac swoje wpisy

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 12.10.17, 06:38
    Od Kos i Rodos z powodu takiego, że te pierwsze geograficznie leżą w Azji.
  • 12.10.17, 14:50
    czyli ze gdzie mam w końcu jechać? tak czy siak nastąpiła zmiana terminu, wylot około 10 września jednak. Wiec o zimna wodę się raczej martwic już nie muszę :)
  • 12.10.17, 15:18
    Klimatami interesuje się dużo bardziej niż botanika: ) Zakynthos a tym bardziej Korfu we wrzesniu ma juz gorsza pogodę. Najlepszą Rodos i Kos, ale Kreta południowa tez.
  • 12.10.17, 15:18
    A dluzsze lato tez jest przejawem egzotycznosci :)
  • 12.10.17, 20:47
    > Chodzi mi po głowie powrót na Krete poniewaz całej wyspy nie zjeździłem
    To ja wróciłabym na Kretę. Jeśli lubisz pojeździć autem i pozwiedzać, to popatrz czego jeszcze nie widziałeś a możesz zobaczyć:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,79263600,79263600,0,2.html?v=2
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,151764660,151764660,0,2.html?v=2

    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • 13.10.17, 08:58
    Na wyspe do Klebarka.
  • 13.10.17, 17:45
    i
  • 13.10.17, 21:38
    A proszę Cię bardzo.Biuro podróży TUi na lato 2018r ma teraz ofertę first minute.Hotel Tukan Beach club w którym właśnie byłem w tym samym terminie czyli 27 sierpień w samym centrum Playa del Carmen i śmiało polecam.Cena na dwa tygodnie za dwie osoby z tego co widzę to ok 8,5 tys zł. Tydzień pózniej i dalej jest jeszcze taniej i schodzi poniżej 8 tys. Można poczekać na lasta i jeszcze znalezć taniej tak jak mi się udało ale to już wtedy jest loteria.Polecam bez wyżywienia nie opłaca się w biurze podróży dopłacać za śniadania ponieważ krzyczą sobie ponad tysiąc złotych dopłaty.Na miejscu w hotelu dopłata do śniadań to 120 dolców na dwie osoby.Śniadania, szwedzki bufet i bardzo przyzwoite jedzenie jak za taką cenę.
    Obiady nie opłaca się brać i wystarczy wyskoczyć na miasto.Polecam restauracje Nativo niedaleko hotelu w Playa del Carmen. Litrowe soki wyciskane z jakich tylko owoców chcesz np może być i z kaktusa za 35 pesso czyli ok 6zł. Tacosy lub
    naprawdę dobry obiad z napojami 30 zł na osobę.Knajpa El Fogon niedaleko Nativo jest też rewelacyjna. Chyba najlepsze meksykańskie i tanie żarcie jakie jadłem. Żyć nie umierać i po co jechać do drogiej Grecji.
  • Gość: O qrcze IP: *.internetunion.pl 13.10.17, 22:44
    Brzmi zachęcająco, ale samo TUI na środku strony z tym hotelem zamieszcza opinie typu: "OKRADZIONO MNIE!!!!na playa del Carmen. Zakrwawiony przybiegłem do hotelu prosząc o pomoc! Powiedziano mi, że to mój problem (...)". :(
  • 13.10.17, 18:08
    A nie lepiej zmienić klimat i zainteresować się innymi kierunkami a nie tylko Grecja...
    Zjezdziłem całą Grecję i wszystko fajnie ale zobaczyć Meksyk czy np. Tajlandię to jest dopiero coś.....
    Zwłaszcza jak teraz takie destynacje są już w cenie Grecji.Wróciłem we wrześniu z Meksyku i dwa tygodnie pobytu kosztowało mnie 3200 zł z przelotem w hotelu trzy gwiazdkowym w Playa del Carmen nad samym morzem Karaibskim.Wszystko z biura podróży z pełnym ubezpieczeniem.Co do koloru morza i widoków nie będę pisał bo najładniejsze wyspy Grecji przy tym blado wypadają.Dochodzą jeszcze ruiny Majów,cenoty,niesamowite jedzenie, tequilla i egzotyczne owoce.Pelikany i flamingi latające nad głowami.Jest jeszcze mnóstwo innych atrakcji gdzie dwa tygodnie to za mało.Warto czasem się rozejrzeć bo w tym roku egzotyka w lato była naprawdę tania i za przyzwoite pieniądze można było polecieć na drugi koniec świata.Narobiłem mnóstwo niesamowitych zdjęć a do Grecji zawsze jeszcze można pojechać.
  • 13.10.17, 20:50
    ok, dawaj ofertę 2-tygodniową na rodzinę 2+2 za 15k w Meksyku, kupuję w ciemno :D

    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • 13.10.17, 21:40
    A proszę Cię bardzo.Biuro podróży TUi na lato 2018r ma teraz ofertę first minute.Hotel Tukan Beach club w którym właśnie byłem w tym samym terminie czyli 27 sierpień w samym centrum Playa del Carmen i śmiało polecam.Cena na dwa tygodnie za dwie osoby z tego co widzę to ok 8,5 tys zł. Tydzień pózniej i dalej jest jeszcze taniej i schodzi poniżej 8 tys. Można poczekać na lasta i jeszcze znalezć taniej tak jak mi się udało ale to już wtedy jest loteria.Polecam bez wyżywienia nie opłaca się w biurze podróży dopłacać za śniadania ponieważ krzyczą sobie ponad tysiąc złotych dopłaty.Na miejscu w hotelu dopłata do śniadań to 120 dolców na dwie osoby.Śniadania, szwedzki bufet i bardzo przyzwoite jedzenie jak za taką cenę.
    Obiady nie opłaca się brać i wystarczy wyskoczyć na miasto.Polecam restauracje Nativo niedaleko hotelu w Playa del Carmen. Litrowe soki wyciskane z jakich tylko owoców chcesz np może być i z kaktusa za 35 pesso czyli ok 6zł. Tacosy lub
    naprawdę dobry obiad z napojami 30 zł na osobę.Knajpa El Fogon niedaleko Nativo jest też rewelacyjna. Chyba najlepsze meksykańskie i tanie żarcie jakie jadłem. Żyć nie umierać i po co jechać do drogiej Grecji.
  • 13.10.17, 23:47
    27 sierpien powiadasz. Rok szkolny zaczyna się 1 wrzesnia zatem rodzina 2+2 raczej nie skorzysta.
  • 13.10.17, 23:54
    Aha, poza tym wrzesien to sezon huraganów zatem wątpliwa przyjemność.
    Wole tą "nudną" stabilność" greckiego lata i spokój na Elafonisi, Balos, Myrthos czy Tsambice.
  • 14.10.17, 00:00
    Aha. Pobyt rodziny w tym hotelu w lipcu rodziny 2+2(7 i 10 lat) to 22800 w opcji BB oraz 28 904 w opcji AI.
    Zatem nie porównujesz nawet jbłek z gruszkami a gó... z twarogiem, a żeby być bardziej precyzyjną to guano z fetą.
  • 14.10.17, 00:46
    Embos, tylko wyspa Embos.
  • 14.10.17, 01:16
    Nie mówiłem o lipcu i sierpniu bo to też sezon w Meksyku ale lasty też można było znaleźć jeszcze w lepszej cenie.Koniec sierpnia jest najtańszy i dwie osoby lecą za 8tys z ceny katalogowej a można i dużo taniej.Oczywiście bez wyżywienia ale ja tam nie jadę żeby tylko jeść. Na miejscu w Meksyku jest dużo taniej a jedzenie nie kosztuje w knajpie 30 euro jak w Grecji tylko 30 zł.We wrześniu czy nawet w sierpniu można polecieć za takie same pieniądze jak do Grecji tylko trzeba chcieć. Pora huraganów jest od lipca do końca września a trafić tam huragan to bardzo małe prawdopodobieństwo i loteria.Wejdź sobie na www.trip4cheap.pl i troszkę poczytaj że pora huraganów nie taka straszna.Wracałem w tym samym czasie jak irma szalała nad Kubą a na Jukatanie była piękna i słoneczna pogoda przez całe dwa tygodnie.Padało kilka razy w nocy i w dzień były krótkotrwałe deszcze a za piętnaście minut niebieskie niebo i lampa do końca dnia. Jak leciałem było mnóstwo rodzin z dziećmi i jakoś dali radę a wrażenia niezapomniane.Wszystko kwestia chęci i jak ktoś chce to zawsze można coś zakombinować żeby polecieć pod koniec sierpnia.Do Grecji można zawsze polecieć a każda wyspa podobna do drugiej.Może poza Jońskimi bo faktycznie są zielone i mają jeszcze w miarę ładne plaże.A na Greckich wyspach nic ciekawego nie ma i z tego co widziałem w tym roku nie były tanie.Zatoka wraka na Zakhyntos jedynie fajna i całe wszystko.Tylko ludzi jak na marszałkowskiej.Lefkada ciekawe plaże z fajnym kolorem wody mleczno - turkusowym ale lipiec- siepień to całe stada turystów i zapchane plaże razem z Elafonissi i laguną Balos na którą trzeba zapieprzać kilometry samochodem.W Meksyku masz jeszcze ładniejszą plażę przed hotelem i nigdzie nie trzeba jechać. Z drugiej strony ile można leżeć plackiem na plaży.A Meksyk w takiej cenie to nie lada gratka i nie będziemy oglądać na plaży tłumy ludzi jak w Grecji tylko puste plaże z białym piaskiem jak mąka i turkusowym morzem. Samochód można też wypożyczyć jak w Grecji i na własną rękę pozwiedzać ruiny bo jest taniej niż brać fakultety z biura.Wtedy można zobaczyć prawdziwy Meksyk.Tylko będzie bardzo gorąco i wilgotno, zupełnie inaczej niż w Grecji.A do Grecji jechać dziesiąty raz i wydawać podobne pieniądze dla mnie bez sensu.Chyba że naprawdę w niskiej cenie i jak trafi się jakiś tani last wtedy może i ma to sens.Ale co kto lubi i można jechać dziesiąty raz do Grecji.
  • 14.10.17, 02:32
    Z drugiej strony ile można tańczyć Zorbę i pić obrzydliwe ouzo.Stanowczo spodobało mi się latino a do tego mochito i pinacolada nigdzie tak nie smakuje jak w Meksyku.Nie wspomnę już o Tequilli a dla szukających wrażeń jest jeszcze Mezcal z robakiem lub skorpionem do przełknięcia.😊
  • Gość: Z innej beczki IP: *.centertel.pl 14.10.17, 07:25
    No ale hotel który opisujesz to nora. Natomiast gdyby tak lasta w grudniu przed swietami znaleźć do Meksyku to mogłaby być fajna sprawa. Europa stała się tak droga jak Karaiby (w sensie przelot plus hotel) mimo że przecież jaki drogi jest lot.
  • 14.10.17, 10:00
    Byłem i naprawdę nie jest to żadna nora.No ale jeśli ktoś oczekuje luksusów to na pewno nie ten adres.Jeśli ktoś ma ochotę to mogę przesłać kilka fotek na maila np. plaży czy hotelu jak to wszysko wygląda.Zdjęcia robione dwa miesiące temu, więc świeżutkie. Co najważniejsze jest bardzo czysto.Sprzątane codziennie pokoje a przez dwa tygodnie nie znalazłem ani jednego robaka.W przeciwieństwie do Grecji gdzie czasem bywały spore karaluchy.
    Piękny tropikalny ogród z basenem jest lodówka a z tego co czytałem miało nie być. Jest też jacuzzi w ogrodzie w którym mało kto przebywał bo jest zaraz piękna plaża obok hotelu.Więcej do szczęścia mi nie trzeba bo nie przyjeżdzam do hotelu żeby podziwiać marmury tylko dobrze sie wyspać i zjeść porządne śniadanie.
    Śniadania serwowane w restauracji tuż obok La Ceiba i opłaca się dopłacić na miejscu
    nieduże pieniądze do śniadań bo są świetne i duży wybór.Soki z manadarynek świeżo wyciskanych lub papai czy innych owoców. Nie tak jak w Grecji tylko parówki jajka i dżem oraz jakiś sok rozcięńczony z wodą. Po hotelu i ogrodzie latają czasem olbrzymie Iguany i ostronosy ale to tam taka atrakcja i są wszędzie.W szczególności dla dzieci bo sobie robią zdjęcia. Hotel w którym byłem jak każdy inny trzygwiazdkowy w Grecji z pewnymi niedociągnięciami jak obdrapana szafa lub drzwi itp.Żadnych insektów tylko kilka komarów latających po pokoju.
    Za taką kasę byłem kiedyś w podobnym hotelu w Grecji na Rodos gdzie zapłaciłem ok 3 tys zł tylko miałem w to jeszcze jedzenie gdzie podawali w kółko makaron i znudziło mi się po kilku dniach.
    Nie czytaj tych bredni i opinni co piszą na forach bo każdy jest inny i ludzie jak jadą do Meksyku to myślą że będą mieli hotel na wypasie za takie pieniądze.Jak byłem to rezydentka opowiadała nam że co poniektórzy byli niezadowoleni z hotelu barcelo-maya-palace-deluxe i narzekali że mają kawałek do plaży a w hotelu jedzenie nie było takie jakie oczekiwali.
    Niektórym wszystko przeszkadza nawet że jest za gorąco.😊Swoją drogą trochę niektórym się nie dziwię jak wydali ponad dwadzieścia tysięcy za taki hotel na dwie osoby to myslą że mają prawo do narzekania.Akurat ten Hotel w którym byłem jest przy głównej ulicy 5 avenue coś jak u nas Sopot czy krupówki.Jest tam dużo drożej bo to główna promenada ale wystarczy przejść się trzysta metrów dalej i można jeść i pić bardzo tanie żarełko w takich klimatycznych knajpach jak Nativo czy El Fogon.Za porządny obiad nie zapłacisz więcej niż 30 zł Jest też obok duży supermarket Walmart czy Mega.
    W grudniu będzie bardzo ciężko złapać Ci lasta za taką cenę.Nasza zima to tam szczyt sezonu i kupa amerykanów i kanadyjczyków lata na Jukatan zobaczyć piramidy i przywitać święta bo pogoda wtedy jest też świetna tylko mniej opadów i nie tak gorąco.Taki nasz czerwiec w Polsce.
    Najlepsze ceny w tym roku były na początku czerwca i dwa tygodnie pamiętam było po 3tys z haczykiem a lipiec i początek sierpnia już było sporo więcej bo obserwowałem cały czas i udało mi się złapać ostatni tydzień sierpnia za 3200zł.Cena śmieszna jak na taką destynację i sam nie wieżyłem że lecę.😊W dodatku bezpośredni lot z okęcia dreamlinerem do Cancun który niestety trwa 12 godzin ale na miejscu jak już wylądujemy to szybko o tym zapominamy bo morze karaibskie jest obłędne a najlepsza plaża w Grecji wygląda słabo.
  • 14.10.17, 10:46
    Z drugiej strony jeśli ktoś chce polecieć w all inclusive i mieć wszysko podane na tacy i super hotel to polecam czterogwiazdkową Riu Tequille w którym byli znajomi.
    Jeszcze jest w przystępnej cenie biorąc po uwagę pięciogwiazdkowe hotele w Grecji.Oczywiście we wrześniu lub koniec sierpnia bo w sezonie cena jest straszna dla przeciętnego Polaka. Hotel wybudowany w stylu meksykańskiej hacjendy.Prawdziwa bajka a plaża przy hotelu też obłedna. Koniec sierpnia można było złapać lasta za 5 tys zł na dwa tygodnie na osobę a teraz chyba cena katalogowa jest 1tys zł droższa. W sezonie widziałem podobne ceny w wypaśnych hotelach w Grecji gdzie nawet w połowie nie serwują takich alkoholi jak w Meksyku i nie podają takiego jedzenia i owoców morza.
  • 14.10.17, 11:12
    dla porownania 2 tygodnie w grecji we wrzesniu z przelotem samolotem bez wyzywienia dla dwoch osob 3050 pln

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 14.10.17, 11:06
    powiedzmy październik 7500 pln za dwie osoby. do tego nawet skromnie licząc 120pln na jedzenie dla tych dwoch osob jezeli da się zjesc obiad za 30 pln. razem 9 tys pln. to już nie jest takie smieszne

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • 15.10.17, 11:30
    > Samochód można też wypożyczyć jak w Grecji i na własną rękę pozwiedzać ruiny
    Wiem, że to nie to forum, ale mam pytanko. Jaki jest koszt wypożyczenia samochodu na dwa tygodnie? Czy poleciłbyś jakąś konkretną wypożyczalnię? Lecę do Cancun w marcu i chcę trochę pozwiedzać Jukatan. Czy marzec to dobra pora na zwiedzanie?


    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • Gość: karolcia2345 IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.17, 11:04
    proponuje Korfu. Piękna i zielona wyspa. Byłam na początku czerwca i pogoda była cudowna.
  • 14.10.17, 12:46
    Oczywiście źe nie jest śmieszne i sam się z tego śmiałem bo do Grecji jeździłem bardzo często ale wystarczy trochę poszukać i w odpowiednim momencie można polecieć naprawdę za przyzwoite pieniądze. A jak czasem popada deszczyk to niesamowita ulga i nawet nie opłaca się uciekać z plaży bo zaraz wychodzi słońce.
    Gwarantuje Ci że w tych knajpach ,które wymieniłem nie wydasz więcej niż 50zł na osobę i wyjdziesz najedzona i napita do oporu a jedzenie jest rewelacyjne, Zresztą są bardzo blisko hotelu i spacerkiem wychodzi jakieś 15 minut drogi.Przy głównej piątej ulicy ceny są już sporo wyższe ale na pewno nie są większe niż nad naszym morzem w sezonie.☺
    Jak dla mnie to knajpa Nativo chyba najlepsza bo mają tam najtańsze litrowe soki ze świeżych owoców i na miejscu wszystko wyciskane za śmieszne pieniądze.Jedzenie też tanie i wszystko w stylu meksykańskim z niesamowitymi malowidłami na ścianach w różnych kolorach.Zresztą jest tam spory wybór innych fajnych lokali ale nie da się wszyskiego oblecieć..Dwa tygodnie to za mało na Meksyk żeby wszystko zobaczyć ,więc jest okazja i pretekst źeby lecieć następny raz.😊
  • 14.10.17, 12:04
    Malta :)
  • 14.10.17, 17:20
    jeżeli już byłes w tylu miejscach i jeżeli cię stac to teraz możesz jechac nawet do dupy.
  • 14.10.17, 20:39
    Zachęcam do porotu na Kretę. Szczególnie południowe wybrzeże _Frangocastello, Khora Sfakion czy nigdysiejszam mekka hipisów - Matala. Nie wspomne o wawozie Samaria czy też na północy Balos Lagoon. Jestem zakochany w Krecie i zapewne pojadę tam po raz szósty. Bogdan
  • 14.10.17, 22:53
    Wracając do tematu i Grecji to najbardziej podobała mi się Korfu bo najbardziej zielona i tak samo Zakhyntos.Kreta i okolice Matali w miarę spokojne ale Kreta już oklepana od lat.Byłem kiedyś w Malii i plaże zapełnione po brzegi.Pełno pijanych Angoli.Na Korfu byłem w miejscowości Barbati.Fajna mała wioska położona u podnóża najwyższej góry na Korfu.Bardzo ładne widoki z fajną ale kamienistą plażą.Na Zakhyntos polecam miejscowość Alikanas bo bardzo fajna piaszczysta plaża i bardzo długo płytko od brzegu.Idealna dla małych dzieci.
    Niedaleko do pięknej xigia beach tylko trochę śmierdzi na niej zgniłymi jajkami 😊Co do plaż to chyba Lefkada była najładniejsza bo kolor wody przypomina mi trochę Karaiby....😊Zamiast piasku są kamyki ale Plaża Ergemni bije po oczach niesamowitym turkusem electric blue i kolorami.Szkoda że została trochę zniszczona przez trzęsienie ziemi.Fajna jest malutka Agiofili ale w sezonie ciężko znaleźć miejsce.Najfajniejsza na Lefkadzie była Kavalikefta beach ale dojechać do niej nie jest łatwo i trochę trzeba się namęczyć.Za to ludzi mało nawet w wysokim sezonie i chyba największy z tego plus.
    Jeśli jechać do Grecji to uważam że tylko w czerwcu lub we wrześniu bo ceny jeszcze są w miarę przyzwoite i nie ma tyle ludzi.Natomiast w sezonie jak mam zapłacić za taki wyjazd grubo ponad 3 tys zł. za dwa tygodnie to wolę trochę poczekać i wybieram Meksyk i Karaiby bo można tam pojechać w tej samej cenie a wrażenia i widoki nie do opisania.
  • 14.10.17, 22:55
    Pora przestać z pitoleniem-SYBERIA, a zrozumiesz, ze tamto to bzdet.
  • Gość: Mob Barley IP: 90.252.95.* 15.10.17, 01:17
    Thassos fajne można samochód pożyczyć i objechać wyspę w jeden dzień. Uwaga na dzikie kozice. Jak nie byłeś to koniecznie na Korfu leć do Sidari. A jak masz dużo pieniędzy to wybierz się na Paxi i Antipaxi. Gorąco polecam.

  • 15.10.17, 10:58
    Thassos fajna bo jeszcze nie tak zadeptana przez turystów i zielona.
    W przeciwieństwie do Krety czy Rodos, które są wyschnięte a na plażach w sezonie tłumy turystów.Polecam jeszcze wybrać się na Chalkidiki a najlepiej na Sithonie bo jeszcze nie jest tak zadeptana jak Kassandra.Chodź Kasandra też śliczna a konkretnie malutkie i klimatyczne miasteczko Afitos z ładną plażą.Natomiast Sithonia ma chyba najładniejsze i piaszczyste plaże ukryte w zatoczkach.Miejscowość Sarti ma fajną plażę i niezłe zaplecze pensjonatów i małych hoteli.Można nawet pojechać samochodem na własną rękę zamiast jechać na zatłoczoną Chorwację.Obok Sarti jest przepiękna plaża ukryta w zatoczce o nazwie Orange Beach.Na Sithoni jest jeszcze mnóstwo pięknych i piaszczystych plaż jak Klimataria beach czy Koviou beach.Wszystkie z jasnym piaskiem ukryte w zatoczkach z bardzo ładnym i turkusowym kolorem wody i cały czas zielone.To takie małe Karaiby i nie bez powodu ten zakątek Grecji jest nazywany Greckimi Karaibami.😊
  • 16.10.17, 09:45
    dla bogatych np Dominikana.
  • Gość: kokkino nero IP: *.dynamic.mm.pl 16.10.17, 18:11
    jak Grecja to tylko Kokkino Nero!
  • 16.10.17, 20:10
    Dlaczego Kokkino ? Co tam jest oprócz polskiej strefy ? Czy jest tam jakaś wypożyczalnia samochodów ?
  • Gość: kokkino nero IP: *.dynamic.mm.pl 16.10.17, 21:17
    tak, jest wypozyczalnia.
  • Gość: burak polski IP: 62.1.177.* 17.10.17, 12:16
    Strefa polska to stefa pszenno-buraczana.
  • 17.10.17, 16:06
    Dobrze, że jest. Co warto zwiedzić w pobliżu ? Dlaczego warto spędzić urlop w Kokkino ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.