Dodaj do ulubionych

Thassos-piekło, czy raj?

06.11.17, 20:12
Oklapła od "cudownej" pogody, jak nas ostatnio nawiedza, grzebię w ofertach turystycznych. Marzę o Tassos, ale mogę jedynie jechać po 15 lipca, lub w sierpniu. Który miesiąc jest mniej piekielny? Lepsza II połowa lipca, czy końcówka sierpnia? Źle znoszę upały, choć to zależy od klimatu. Zdychałam z gorąca i duchoty w czerwcu, będąc dwa tyg. w Toskanii (daleko od morza), a dla odmiany sierpień w Czarnogórze był całkiem znośny, mimo upałów. Nie znam Grecji pod tym względem....na lądową się nie wybieram, marzę o wyspie. Czy ktoś, coś? Uprzejmie proszę o info ;)
Edytor zaawansowany
  • 06.11.17, 20:59
    Ja lubię ciepełko, ale... Zazwyczaj wyjeżdżałam do Grecji w maju lub we wrześniu. Ubiegłego roku wybrałam się na Kretę w pierwszej połowie sierpnia. I myślałam, że zdechnę od upału. Na plaży dało się wytrzymać zaledwie od 9:00 do 11:30. Woda w basenie przy hotelu była taka, że nie chłodziła, ale po prostu była mokra. :) Gdy w "chłodniejszy", trochę deszczowy dzień, pojechałyśmy do Rethymnonu, to podczas spaceru po Starówce myślałam, że "zejdę" na zawał serca. Wąwóz Samaria odpuściłam (choć miałam na niego wielką ochotę) , bo nie wyobrażałam sobie jego przejścia w temperaturze 40 stopni C. Może jednak lipiec byłby lepszy... ale nie wiem...
    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • 06.11.17, 21:43
    To jest cenna informacja...Dziękuję :D W takim razie, kolejny raz zmieniam kierunek, może kiedyś, jeszcze w tym wcieleniu, uda mi si dotrzeć do Grecji poza wakacjami...Mega upał, to jednak nie dla mnie, a wizja siedzenia pod klimą w pokoju na kwaterce, jakoś mnie nie rajcuje ;)
  • 06.11.17, 22:13
    ...dodam ,jako milosnik Grecji kilkanascie razy spedzajac tam urlopy, w okresie wakacji nigdzie nie ma ponizej 30*C w cieniu, a glownie przebywamy na sloncu gdzie jest ok. 40*C a nawet wiecej. Bedac kiedys na Cyprze w lipcu przezylem pieklo, nawet o polnocy w Aya Napa temperatura wynosila 30*C, codziennie.
  • 06.11.17, 23:30
    Nie znam klimatu Thassos, ale z moich kreteńskich pobytów wyciągam takie wnioski i obserwacje: 38 stopni w lipcu tam nie dokucza mi tak bardzo jak polskie 30! To dzięki wiatrowi, który łagodzi ten skwar, podczas gdy w Polsce listek nawet nie drgnie na drzewie i nie ma czym oddychać. Nie jest tak wilgotno jak np. we wrześniu czy październiku, kiedy temperatura spada do ok. 30 stopni i łagodnieje wiatr (patrząc na to globalnie, bo odstępstwa od tej 'normy' bywają). Wg mnie, odczuwanie temperatury w lipcu (35+ i wiatr) i we wrześniu/październiku (27+ i łagodniejszy wiatr lub jego brak) jest podobne. Inna sprawa to sposób spędzania urlopu: pełnia lata to nie jest najlepszy czas na aktywny wypoczynek i przebywanie na słońcu, ale na błogie lenistwo pod parasolem jest wręcz idealny. Wiatr pomaga, ale 'oszukuje' i można się niechcący zwęglić. Podobnie sprawa się ma z tawernami - przebywanie w pomieszczeniu, gdzie, mimo otwartych drzwi i okien, nie ma przewiewu i dodatkowo żar bije z kuchni, nie należy do przyjemności, ale pod parasolem czy markizą na zewnątrz jest bardzo przyjemne. Wieczory są wilgotniejsze niż godziny popołudniowe i wydaje mi się, że ok. godziny 17 robi się najmniej przyjemnie - słońce jest już nisko, a mury, chodniki i asfalty oddają zakumulowane ciepło.
    Zatem ciężko jednoznacznie pogodę określić jako znośną/nieznośną, bo np. Samarię przeszedłem właśnie w lipcu przy 38 stopniach i nie jest to wbrew pozorom wyczyn, bo z Samarii wychodzi się ok. 15-16, czyli przed krytyczną godziną 17.00. Dla odmiany, w tym roku we wrześniu, słońce mnie wymęczyło przy 27 stopniach. Wszystko chyba zależy od wilgotności powietrza. Doskonale wie to np. ktoś, kto był latem na Wyspach Brytyjskich, gdzie wilgotność powietrza 'podbija' temperaturę i 25 stopni to upał..

    Podsumowując, zaryzykuję takie równanie - w zależności od klimatu, po południu, w środku lata: 25 st. na Wyspach Brytyjskich (bardzo wilgotno) = 30 st. w Polsce (wilgotno) = 35+ na Krecie (względnie sucho).
    Dla jasności, chodzi mi o odczuwanie temperatury jako takiej, nie o efekty przebywania na słońcu.
  • 07.11.17, 07:58
    Też nie znam klimatu Thassos, ale wyspa leży ponad 1000 km na północ od Krety, więc i temperatury lipca/sierpnia mogą być odmienne od kreteńskich. Pisząc o sierpniowej Krecie, to nawet pod parasolem nie można było oddać się błogiemu lenistwu. :) Zero wiatru, upał nie do zniesienia, chociaż naprawdę lubię ciepełko i słoneczko.


    --
    Dyplomata, to ktoś taki, co dwa razy pomyśli zanim nic nie powie.
  • 07.11.17, 08:09
    na pewno nie 1000 i tym bardziej nie ponad, tylko ok. 600 km w linii prostej, a taka odległość nie ma znaczenia jeśli chodzi o temperatury w środku lata

    w chorwackim Dubrowniku jest często parę stopni mniej niż w położonej na północy Rijece

    wszystko zależy od położenia względem kontynentu, lokalnych wiatrów, prądów morskich itd.

    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • 07.11.17, 08:01
    byliśmy na Thassos w tym roku w połowie sierpnia, temperatury standardowe dla tej okolicy o tej porze roku czyli 30-32C, podobnie było parę lat wcześniej na Halkidikach



    po północnej stronie wyspy jest przyjemniej, bo ta część jest gęsto zalesiona, więc nie ma gołych skał rozgrzanych upałem, subiektywne odczucie gorąca było jak dla mnie niższe, południe jest wypalone pożarami sprzed kilku lat i bardziej skaliste, mieliśmy w czasie pobyty jeden dzień z lekkim zachmurzeniem więc skorzystaliśmy wtedy z okazji na objazd wyspy



    klima na pewno się przydaje, ale nie zauważyłem jakichś ekstremów jeśli chodzi o temperaturę czy wilgotność, po prostu słoneczne greckie lato, jakiego należy się spodziewać jadąc tam na wakacje

    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • 08.11.17, 21:56
    No cóż żyjemy na tym samym kontynencie i nie wchodzi w grę zjawisko "u nas lato u nich zima" więc chyba logiczne jest że w lipcu jest bardziej gorąco niż na koniec sierpnia. Najlepiej wybrać się jednak we wrześniu.
  • 09.11.17, 10:19
    Byłem na Thassos parę lat temu w sierpniu - temperatury były zupełnie znośne, około 30 - 33 stopni. Natomiast sama wyspa specjalnie mnie nie zachwyciła (Kreta jest o wiele, wiele ciekawsza) - małe, dość nijakie wioski, miasteczko Thasos nieciekawe, bez klimatu, jedna ładna plaża po wschodniej stronie wyspy. Do zwiedzania niewiele. Do tego dojazd był uciążliwy, bo z lotniska w Salonikach kawał drogi rozklekotanym autobusem i długie oczekiwanie na prom. Z powrotem jeszcze gorzej, bo z dodatkowym noclegiem w Keramoti. Na pewno więcej tam nie pojadę.
  • 09.11.17, 21:05
    Thassos jest jak najbardziej w zasięgu jazdy samochodem z Polsli, a lotnisko jest niedaleko Keramoti

    równie dobrze lądując w Atenach, mozna narzekać, że jest stamtąd daleko na Halkidiki

    promy kilku przewoźników kursują wahadłowo non-stop, w sezonie średnio co 20 minut odpływa któryś z nich

    plaż jest sporo, na wschodzie jest długa "patelnia" Golden Beach w Skala Potamia, poza tym mnóstwo piaszczystych zatoczek na południu i północy wyspy, są znane plaże Saliara i Porto Vathi

    no ale zdaję sobie sprawę, że turystyka masowa wykupiona w biurze podrżyz ma swoje ograiczenie i z hotelu cięzko się ruszyć :))))


    hubba-hubba napisał(a):

    > Byłem na Thassos parę lat temu w sierpniu - temperatury były zupełnie znośne, o
    > koło 30 - 33 stopni. Natomiast sama wyspa specjalnie mnie nie zachwyciła (Kreta
    > jest o wiele, wiele ciekawsza) - małe, dość nijakie wioski, miasteczko Thasos
    > nieciekawe, bez klimatu, jedna ładna plaża po wschodniej stronie wyspy. Do zwie
    > dzania niewiele. Do tego dojazd był uciążliwy, bo z lotniska w Salonikach kawał
    > drogi rozklekotanym autobusem i długie oczekiwanie na prom. Z powrotem jeszcze
    > gorzej, bo z dodatkowym noclegiem w Keramoti. Na pewno więcej tam nie pojadę.




    --
    "Moja sytuacja jest taka, że mam już ostatnie lata na tzw. rozród...mam żonatego kochanka...ogólnie jestem raczej zdrowa"
    kaz_nodzieja, 31.12.2016
  • Gość: iw IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 09.11.17, 12:41
    iw 9.11.2017r.
    Droga mirmono,
    leć na Thassos i się nie wahaj. Greckie wyspy w sposób naturalny wyposażone są w "klimę", czyli wieje. Byliśmy tam 2 razy i to w tym samym miejscu - cudownym, magicznym, z małym hotelem na klifie. Warto dopłacić za pokój z widokiem na morze. Nic nie zastąpi wrażenia, kiedy się budzisz i widzisz przez otwarte drzwi na taras Morze Śródziemne.
    Szukaj, a znajdziesz. Polecam miejscowość Limenaria (chyba nie wolno mi promować nazwy hotelu, ale...). Jak lubisz gwar i tłum, rozrywki, to znajdziesz w sąsiedniej miejscowości "okupowanej" przez Serbów. Byliśmy na Thassos rok po roku/ 2 tygodnie - i nigdy nie trzeba było używać AC. Kocham tę wysepkę. Nie porównuj miejsc w Grecji - każde jest specyficzne: np. Kreta jest dzika na południu - Matala, Kokkinos Pirgos, Agia Gallini. Wieje od Sahary niemiłosiernie przy upale. Grecja kontynentalna jest inna, Wyspy Jońskie - inne, a Thassos jest zielone , są drzewa piniowe i ludzie Grecy prawdziwi, którzy pracują na swój chleb. Polecam sprawdzić Limenarię:)))
    Grekomaniaczka
    aktualnie - miłośniczka Portugalii
  • 09.11.17, 14:23
    Polecam Krete. Byłam 8 razy w roznych porach. Jesli nie mozesz w czerwcu , to przelom sierpien-wrzesien. Zawsze wiatr, nie ma tej wilgotnosci co np w Turcji. Kreta przepiekna, jest co zwiedzic i odpoczac, szczegolnie Kreta Zachodnia. Polecam.
    3 tyg temu przybitA nasza pogoda szarpnelam sie na lasta na Cypr. Bylo cudownie.
    Grekomaniaczka.
  • 09.11.17, 15:07
    Thassos nad Śródziemnym ???? wow, grubo
  • 09.11.17, 20:30
    Morze Egejskie jest częścią Morza Śródziemnego.
    Czego nie rozumiesz?
  • 09.11.17, 20:53
    nie wiało jaka tam byliśmy, a klima w sierpniu bardzo się przydała

    Serbowie owszem, ale 80% turystów to Rumuni

    --
    " Na jarmarki przychodzą rodziny z dziećmi, to bezpieczne miejsca. Jedne czego może się obawiać, to kieszonkowcy."...snakelilith, listopad 2016
  • Gość: Taki jeden IP: *.internetunion.pl 09.11.17, 22:36
    Sorry jeśli nie na temat ale Rodos ma bardzo znosne upały ze względu na wiatr, poza wschodnim wybrzeżem. Przypomina to troche Kanary.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.17, 23:50
    Na Rodos to można zejść od upału.
  • Gość: Rozjemca IP: *.centertel.pl 10.11.17, 07:34
    Zależy gdzie. Co innego Ixia co innego Kolymbia. Wiatr wieje po zachodniej stronie i obejmuje też miasto Rodos.
  • Gość: gtw IP: *.static.sl-net.pl 10.11.17, 19:13
    dobrze to widać w Prasonissi gdzie na mierzei z jednej strony jest mocno sfalowane Morze Egejskie z z drugiej Morze Śródziemne jak lusterko

    coś za coś na zachodzie Rodos przyjemniejsza temperatura, ale mocno wieje, morze jest wzburzone, a plaże zwykle kamieniste

    wschód jest gorętszy, ale morze przyjaźniejsze, a plaża piaszczyste jak w Lindos, Peflki albo Kolymbii

  • 11.11.17, 01:14
    ...to prawda, warto pojechac do Prasonissos aby zobaczyc to ciekawe zjawisko na granicy dwoch morz...
  • Gość: Adam IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.17, 11:05
    Byłem na wyspie Thassos przez 2 tygodnie w lipcu w 2012 r.
    Wysepka dość fajna, ale - jak dla mnie - "szału nie ma".

    Stacjonowałem w Limenarii, pogoda przez większość pobytu "zwyczajna" jak na tę porę, tj. ok. 30-32 stopnie. Zero deszczu (o ile pamięć nie szwankuje ;-)).
    Niemniej, kilka dni było strasznie gorących, na termometrze, nieopodal hotelu, było 42 stopni w cieniu.
    Była to najwyższa temperatura jaka spotkała mnie bezpośrednio kiedykolwiek w Grecji.

    No, ale pogoda to trochę kwestia przypadku - byłem w lipcu parę razy na Krecie - zawsze najwyżej 32-33 stopnie (w tym roku zdaje się były jakieś koszmarne upały). Tak więc trochę jak na loterii.

    Odnośnie wiatru - generalnie na Thassos nie za bardzo wiało, jakoś sobie nie przypominam, a objechałem całe wybrzeże wysepki.

    Nie byłem np. na Rodos, ale na takim Kosie czy na południu Krety są dość silne i orzeźwiające przy tym wiatry.

    Jeśli nie za bardzo lubisz upały - polecam Kanary (szczególnie Lanzarote i Fuerteventurę, ew. Teneryfę). Tyle, że tam naprawdę potrafi przywiać - tak, że wieczorem bez cienkiego sweterka nie ma co wychodzić. Ale są też dni bezwietrzne (przez kalimę) - wtedy panuje, niestety, duchota.

    Pozdrawiam, życząc posiadania wyłącznie takich dylematów :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.