Dodaj do ulubionych

First minute

IP: *.toya.net.pl 01.10.07, 10:40
Planuję w przyszłym roku wyjechać do Grecji. Czy oferty first minute
są opłacalne w porównaniu do last minute?
Jakiej wysokości to są rabaty? Aktualnie w BP nie ma first minute
jeszcze i trudno mi się zorientować.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: aga IP: 217.153.77.* 01.10.07, 15:13
    Kupowaliśmy w tym roku firsta razem z 10% zniżką na 10 lecie
    Neckermanna, cena jak sprawdzałam przed wylotem wyszła nam na
    poziomie lasta, więc było OK. Nie wiem jak w innych firmach.
  • Gość: martushka1 IP: *.tvk.torun.pl 01.10.07, 15:44
    Ja w tym roku byłam na Korfu. Wycieczka z Neckermann, wykupowana w styczniu
    wyszła jakieś 400 złotych na osobę taniej niż gdybysmy sie zdecydowali juz w
    sezonie, a i do naszego hotelu nie bylo lastow.
  • Gość: d.biel IP: *.chello.pl 01.10.07, 17:46
    Jesli zależy Ci na konkretnym hotelu i miejscowości to z lastem może
    być problem. W tym roku np. w Neckermannie nie było praktycznie tego
    typu ofert, a o miejscach w samolocie np. we wrzesniu też można było
    pomarzyć. Podobnie, gdy jedzie się z dwójką dzieci. Pokoi rodzinnych
    zwykle jest niewiele i ida pierwsze. Pozostaje więc tylko opcja
    wzięcia 2 pokoi bez jakichkolwiek zniżek dla dzieci.
    Ale w maju/czerwcu były super oferty w Itace. Tyle, że na tydzień
    przed wylotem.
    Przyznam, że sama mam sylemat co zrobić z przyszłorocznymi
    wakacjami:)
    Pozdrawiam
    Dominika
  • pietnacha40 01.10.07, 19:43
    First ma ten plus,że masz duży wybór.Przy last jest już gorzej.Największe zniżki
    sa w pierwszym miesiącu katalogu na dany sezon.Najczęściej styczeń,ale bywają i
    w grudniu.Póżniej coraz mniejsze.Najczęściej jest to procent ceny wyjazdu.Byłam
    kilka razy,bez zastrzeżeń - Itaka,Triada,Neckermann de.
    --
    Schudnij w Ziutkowie
  • mediterraneo1978 02.10.07, 08:11
    First czy last ?

    Na to pytanie już w grudniu/styczniu wielu z nas musi sobie
    odpowiedzieć, gdyż biura podróży już kuszą promocjami, które
    polegają nawet na tym, że im wcześniej zarezerwujemy, tym większy
    rabat uzyskamy. Z drugiej strony boimy się ryzyka – czy aby nie
    lepiej czekać „na ostatnią chwilę”? Zwolennicy i jednego, i
    drugiego rozwiązania mają swoje racje.


    „First minute” jest lepsze, gdy np.:

    1) ktoś ma konkretne plany, wymagania co do kraju, regionu, miasta -
    im bardziej szczegółowo ma to sprecyzowane, tym większy wybór na
    początku, a gorszy w „lastach”,
    2) ma stabilną sytuację w pracy, wie że może sobie zaplanować urlop
    na dany okres lub po prostu ma narzucone, że musi tylko w lipcu i
    sierpniu (np. nauczyciele czy w ogóle osoby mające dzieci w wieku
    szkolnym) czy np. student, który wie, że w lipcu będzie miał na
    pewno wakacje, ale już nie jest pewien, czy we wrześniu nie czekają
    go egzaminy poprawkowe
    3) w danej promocji jest mało miejsc,
    4) first dobry przy ofertach z dziećmi (większe zniżki) lub też przy
    ofertach z pokojami jednoosobowymi (mało takich pokoi lub oferta
    typu pokój dwuosobowy do pojedynczego wykorzystania bez dopłaty,
    jednak również np. 1-2 pokoje na zasadzie „kto pierwszy, ten
    lepszy”),
    5) urlop planowany w szczycie sezonu, w terminach „obleganych” (np.
    długi weekend majowy)
    6) biuro jest pewne i jest duża szansa ze nie padnie
    7) ktoś chce wylatywać z lotniska lokalnego i im wcześniej załatwi
    tym większa szansa na miejsce w samolocie z tego lotniska
    8) ma stabilną sytuacje rodzinną (np. sądzi, ze raczej się nie
    rozwiedzie w ciągu kilku miesięcy :) )
    9) biuro podróży ma dobrą promocję w „first minute”, np. 30 proc.
    zniżki + wycieczka gratis + ubezpieczenie od kosztów rezygnacji
    gratis,
    10) ubezpieczenie od kosztów rezygnacji lub niskie koszty rezygnacji
    w przypadku wycofania się,
    11) dany kierunek jest w ogóle i atrakcyjny, i tani, np. hotel 2-
    gwiazdkowy w promocji first minute w kraju arabskim za 1200 zł przy
    cenie katalogowej 1500 zł raczej nie będzie jeszcze tańszy w ofercie
    last minute, o ile w ogóle będzie dostępny,


    „Last minute” lepsze, gdy np.:

    1) ktoś zakłada kilka opcji co do kraju podróży,
    2) może pozałatwiać wszystko, przygotować się tuż przed wylotem czy
    czekać „na walizkach” lub, może też z dowolnego lotniska lecieć,
    3) planuje wylatywać np. z Warszawy czy ewentualnie Katowic -
    najwięcej lotów, więc też największy wybór,
    4) dane biuro podróży ma wysokie ceny katalogowe i np. first tylko
    np. 7-8 proc. zniżki,
    5) ktoś nie wie, kiedy w pracy będzie mógł wziąć urlop,
    6) planuje urlop do ok. 15 czerwca czy po ok. 15 września czy też
    poza obleganymi terminami (np. 2 stycznia, 4 maja, ale ponadto warto
    zwrócić uwagę na ostatni tydzień sierpnia, który cenowo bywa
    atrakcyjniejszy nawet niż wrzesień – jest logiczne, że wtedy więcej
    osób wraca niż wylatuje),
    7) ktoś planuje pobyt w 4 - 5 gwiazdkowym hotelu – cena w last
    minute spada np. z 3600 zł na 1990 zł (w promocji first minute
    byłoby np. tylko 10 proc. rabatu czy rabat na kwotę np. 400 zł),
    8) ktoś jest studentem, więc nie musi brać urlopu, ma czas
    prześledzić „od deski do deski” katalogi ofert i „na walizkach”
    czekać na najbardziej atrakcyjną,
    9) jest niespokojna sytuacja np. zamachy terrorystyczne i lepiej ją
    przeczekać, rozeznać (na internetowych forach turystycznych
    niektórzy załamywali ręce, gdy wykupili wczasy na zasadzie first
    minute, a później nadchodziły wieści o ptasiej grypie w niektórych
    krajach (na szczęście epidemii ptasiej grypy nie było)czy tez np.
    czasem gdy są pożary to ludzie klną że kupili cos za wczesnie i
    przed wyjazdem sie boją.


    Wszystko też zależy od kraju planowanego czy od biura podróży. I
    jedni, i drudzy muszą mieć w sobie trochę "żyłki hazardzisty" -
    "firstowcy" bo liczą, że nic nagłego się nie wydarzy, a "lastowcy"
    ze jednak będą miejsca i bardzo dobre oferty.

    "30 % zniżki" na poczatku roku to sciemnianie, np. Orbis Traveltime
    ma potem 45 %, 49 % znizki itp. Widzial ktos 0 % znizki ? :)
    Z drugiej strony lastów jak na lekarstwo w lipcu, sierpniu i
    wrzesniu i sa to oferty tansze ze 150 zł od katalogowych.
    Najlepiej tak w ogole jechac w czerwcu, z lasta. Ceny nizsze niz w
    pazdzierniku, full miejsc i taniutko.


  • Gość: aga IP: 217.153.77.* 02.10.07, 09:54
    Te lasty za 1990 za 4-5* to chyba w Itace i Turcja\Egipt\Tunezja, bo
    my lecielismy właśnie do 4* na Krecie z NN i cena w first była taka
    jak w last (ok. 5000 za 2 tyg. z all).
  • mediterraneo1978 02.10.07, 11:01
    Itaka, fakt, ale np. koniec sierpnia 2006 - *** lub **** HB nawet
    Sycylia lub Costa del Sol za 2 tyg. albo tez drogie kierunki w
    czerwcu 2007. Na czerwiec zdecydowanie lepsze sa lasty.
  • Gość: Kata01 IP: *.dh-hfc.datazug.ch 02.10.07, 17:16
    plus "first minute" tez jest w sytuacji event overbooking'u . Goscie Last Minute
    sa pierwszymi ktorzy otrzymuja "prawie ten sam hotel, ta sam kategoria, tylko
    troche inny..." (choc czasem jest to tez up grade)
  • Gość: jozefa1 IP: *.crowley.pl 04.10.07, 12:57
    Korzystam z first od kilku lat -z Neckermannem zawsze było
    ok,niestety w tym roku z Itaką wpadka:na 5 dni przed wyjazdem zmiana
    hotelu -stresy, awantury, próba wymuszenia dopłaty i wyjad nie do
    końca taki jak chciałam.
  • pietnacha40 04.10.07, 16:27
    Myślę,że to nie wina opcji first,tylko Itaki.Ja z nimi byłam dwa
    razy,zawsze z wcześniejszym wykupem.w tym roku jakoś bardziej niz
    wcześniej chyba nawalali.Albo mi się wydaje...
    --
    Duże litery mi się zepsuły.W większości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka