Dodaj do ulubionych

Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocilam! :)

IP: *.be.jnj.com 24.07.08, 12:30
Jak macie jakies pytania to smialo pytajcie :)
Na poczatek kilka informacji - bylo cuuuudownie! Alikanas jest
bardzo ladnym malutkim miasteczkiem, z calkiem ladna plaza i brakiem
tlumow :)
Zjezdzilam prawie cala wyspe skuterkiem - i tu musze ostrzec - drogi
sa strasznie krete, bardzo waskie i strome, tuz przy przepasciach (w
czeski gorzystej oczywiscie) czesto bez barierek... Nie jest wcale
tak latwo po nich jezdzic - wraz z moim chlopakiem mielismy mala
przewrotke - skonczylo sie na otarciach i 2 szwach na twarzy i 90
euro plus
leki...no i malym strachu - co by bylo gdybysmy byli akurat przy
przepasci?
Ale nie zaluje - bylo warto, nie wyobrazam sobie spedzenia wakacji
lezac na plazy czy przy basenie...
to tak na poczatek
Obserwuj wątek
          • stej4 Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila 24.07.08, 14:56
            Witajcie,
            Nie mogę do końca zgodzić się z tym co piszę sretnadjevojka.
            Drogi są kręte, ale nie strasznie. Wąskie? Normalnej szerokości droga. Strome? Też bez przesady :-)
            Jak jak Ty - wypożyczyłem skuter na 3 dni. Zabrakło czasu na Porto Vromi i Limnionas – może tam są takie drogi?
            Z opisu na www.zorbas.pl wynika, że także dojazd „od właściwej strony” do Porto Vromi jest stromy i nie należy nadużywać hamulców (dot. samochodu; w skuterze, jasna sprawa, nie ma hamowania silnikiem).
            Więc reasumując – zachodnio-północna część wyspy – można mieć do niej respekt, aczkolwiek bez przesady :-) Reszta – jak najbardziej normalne drogi :-)
            Z pewnością lęk wysokości robi swoje :( więc pewnie nie mogę sobie to wyobrazić (nie polecam zatem oglądania Shipwreck’a z góry, bądź idąc ścieżką po prawej od platformy)
            Pozdrawiam serdecznie,
            J.
            Ps. W którym miejscu wyspy mięliście wywrotkę? :(
            --
            www.zante.blog.onet.pl
            Nasz Mały Raj Na Ziemi...
            :-)
          • Gość: aducha Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila IP: 80.54.67.* 24.07.08, 20:43
            Amelko.najlepiej zapytać się kupując bilet czy w zatoce wraku jest zejście i
            kąpiel. Pierwszy raz mieliśmy pecha, bo kiwało przy brzegu jak dopływaliśmy ,
            jakieś dziecko zwymiotowało i kapitan bez żadnej konsultacji z pozostałymi
            pasażerami zawrócił, a działo się to tak szybko.,że zdążyliśmy zrobić kilka
            zdjęć. Byliśmy wściekli!!!Tak bylo ze Skinari. Nie daliśmy za wygraną
            pojechaliśmy do Porto Vromi. gdzie mila pani(zna rosyjski) dała nam swoj nr
            telefonu i nie bylo problemu z zapytaniem tuz przed wyjazdem, czy wieje, i czy
            będzie w danym dniu zejście na plażę. na drugi dzień wypłynęliśmy ok.18 ostatnim
            rejsem z 10 pasażerami. kapitan super, podpływał blisko skał, przepływał
            pomiędzy skalami i dał nam czas 1 godzinę w zatoce Wraku.Z ludzi tylko nasza
            grupa i 4 inne osoby. Widoki ładniejsze niż ze Skinari, no i troszkę niższa
            cena- można było z Panią ponegocjować.jeśli chodzi o wiatry, to raz wiało z lądu
            do morza, znosilo materace, rowery wodne-byliśmy świadkami jak rower wodny
            stanął na sztorc, pasażerki wzywały dość długo pomocy.wyglądało to nieciekawie.
            • stej4 Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila 25.07.08, 00:54
              Być na Zante i nie zobaczyć Zatoki Wraku Z PRAWEJ STRONY OD BARIERKI - co to, to nie!.. :] Widoki.. Zapierające dech w piersiach!
              Co do kwesti wiatru - jeśli następuje załamanie pogody, to jestem zdania, że dzieję się to rano. Sądzę, że taka wycieczka nie odbywa się w ogóle - przenoszą na inny dzień czy odwołują - tego nie wiem - pewnie to pierwsze.
              Nie miałem doczynienia osobiście z czymś takim, ale widziałem jaki respekt bosmani mają do wiatru - w dzień w który wybraliśmy się by pooglądać Shipwreck z góry mocniej wiało. i co? ani jednej łódeczki/łódki/łodzi próbującej cumować do tej Zatoki :) Efekt? Piękne zdjęcia bez ani jednego człeka szwędającego się po plaży ;-)
              Mniam!
              Pozdrwiam serdecznie,
              J.
              --
              | Zakynthos | Zante |
              www.zante.blog.onet.pl
              Nasz Mały Raj Na Ziemi...
                • Gość: sretnadjevojka Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila IP: *.be.jnj.com 25.07.08, 08:35
                  Moim zdaniem najgorzej bylo wlasnie na polnocy wyspy jak
                  przedzieralismy sie na zachod... pewnie wybralismy zla droge, bo jak
                  wracalismy to nas pewien starszy Grek poinstruowal i droga juz byla
                  duzo lagodniejsza (tak jakby miedzy gorami, podczas gdy wczesniej
                  mialam wrazenie ze wjezdzamy na kazda kolejna). Coz, ale wybrac
                  odpowiednia droge i sie jej trzymac to tam tez nie lada sztuka...
                  (bardzo duzo skrzyzowan jest zupelnie nieoznaczonych). Oczywiscie
                  widzialam tez zatoke wraku z gory (tego bym sobie nie darowala :)) -
                  super sprawa.
                  Rejs dookola wyspy byl wspanialy! Trzy czy cztery razy mielismy
                  przerwy na kapiel (raz przy plazy i pare razy niedaleko, gdzie
                  wyskakiwalismy ze statku do glebokiej wody :) mozna bylo wziac
                  kapok :) Wplynelismy do zatoki wraku ale strasznie bujalo wiec nie
                  dobilismy do brzegu, za to zatrzymalismy sie przy nastepnej zatoczce
                  i tam plazowalismy. Rejs trwal tak mniej wiecej od 9 do 17.
                  • Gość: sretnadjevojka Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila IP: *.be.jnj.com 25.07.08, 08:46
                    Wypadek mielismy na polwyspie Vassilikos ( nie pamietam jak sie to
                    pisze) i cale szczescie, ze tam a nie na polnocy bo bym chyba miala
                    atak serca przy tych przepasciach... W ogole jest tam zupelnie inna
                    perspektywa np. pytamy jakiegos Greka gdzie jest jakies tam miejsce
                    (na polnocy) a on nam odopwiada - "Oj daleko, kawal drogi.....25 km"
                    Nom. No i jechalismy te 25 km 2 godziny... Tak wlasciwie to moze
                    jeszcze wspomne, ze wypozyczylismy skuter o pojemnosci 100 czegostam
                    na prawko kat.B i w sumie nie wyobrazam sobie podjezdzac pod te gory
                    czyms slabszym. Pan w wypozyczalni przekonywal, ze jesli bedziemy
                    mieli kaski to nie zatrzyma nas policja - i mial racje :)
                    • Gość: sretnadjevojka Re: Z a k y n t h o s, Alikanas, Letsos - wrocila IP: *.be.jnj.com 25.07.08, 08:55
                      Co do hotelu.
                      Ja tez sie naczytalam mnostwa negatywnych opinii wiec nie
                      nastawialam sie na nie wiem jakie luksusy i... bardzo bylam
                      zaskoczona (pozytywnie). Hotel w bardzo dobrym miejscu przy malej
                      uliczce, bezposrednio obok knajpy itp. bardzo blisko do plazy, ladny
                      basen. Pokoj jaki nam sie trafil tez byl super - na 1 pietrze z
                      widokiem na drzewa i morze w oddali, calkiem duzy, polki szafa,
                      toaletka, wielkie lustro, dwa zlaczone lozka (cuz mogloby byc jedno
                      duze no ale), balkon, stolik z fotelami (jeden w pokoju, jeden na
                      balkonie), lazienka z wanna z zaciekami od wody (ale nam takie
                      rzeczy nie przeszkadzaja). Przede wszystkim wielki plus - w pokoju
                      bylo bardzo chlodno noca, nie bralismy klimy na szczescie. Sklad
                      narodowosciowy - troche Polakow, duzo Anglikow, Czechow i Serbow.
                      Bardzo polecam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka