Dodaj do ulubionych

Platamonas - Platamon Palace

IP: *.zwm.osi.pl 17.01.09, 13:04
Witam Was!
Wraz z moją połówką wybieramy się do tego hotelu z końcem sierpnia. Będę
wdzięczna za wszystkie opinie na temat zarówno miejscowości jak i hotelu, gdyż
takowych nie znalazłam. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: alicja Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.09, 14:31
      Ja wróciłam z tego hotelu przed tygodniem. Być może za bardzo mnie rozpieścili w
      Egipcie, bo tutaj jestem rozczarowana, i hotelem i Grekami.
      Plusy:
      - raczej dobre jedzenie
      - pokoje (w bungalowach, więc o niższym standardzie) bardzo skromne, ale ujdą.
      Choć łazienka miniaturowa. Nie było kabiny prysznicowej, ale zwykła zasłona, zza
      której lała się na podłogę woda. Nie wiem jak pokoje w głównym budynku. Liczba
      gwiazdek sugeruje, że lepsze
      - nie trzeba było bić się o leżaki na basenie
      - dobra lokalizacja hotelu, jeśli chce się zobaczyć Meteory, Olimp, Saloniki, Ateny
      - godzinę drogi pieszo wzdłuż morza - piękne ruiny z przecudną panoramą


      Minusy:
      - jedzenie mimo, iż w smaku OK, to jednak mało urozmaicone (byłam tam dwa
      tygodnie). Aha, musaka czy inne typowo greckie dania o niebo smaczniejsze w
      tawernach w miasteczku niż w hotelu
      - obsługa do bani. Zamawiane napoje do posiłków często trafiały do nas tuż przed
      ostatnim kęsem.
      - dolewanie wody do piwa, drinków, soków, śmietanki do kawy - norma. Zamawiając
      niegazowaną wodę dostawało się zwykłą kranówę. Dla Greków to chyba faktycznie
      normalka, bo wcale się z tym nie kryli.
      - oferta all inclusive - żenada. Piwo, wino (lokalne) co prawda były, ale jak
      ktoś chciał drinka to jedynie dostępne było brandy z colą albo sodą, albo ichnie
      ouzo - generalnie obrzydlistwo. I tyle. My sami kupiliśmy sobie zwykłą wódkę w
      sklepie, soki i robiliśmy sobie drinki prywatnie. Aha, i soki (a w zasadzie
      napoje sokopodobne) w smaku do kitu. Zamówiłam raz pomarańczowy, raz wiśniowy i
      zrezygnowałam.
      - normalny bar z oferty all inclusive dostępny był tylko przy basenie i w
      głównym holu (ten drugi dopiero od popołudnia). Na plaży stał tylko zadaszony
      stolik, gdzie stała woda w butelkach (oczywiście nieschłodzona) i gdzie można
      było dostać colę, fantę i sodę z lodem. I tyle, jeśli chodzi o "bar" na plaży.
      - w barach miały być dostępne różne przekąski, a przez całe dwa tygodnie był
      tylko jeden rodzaj ciasta, które już po paru dniach wychodziło bokiem
      - sprzątaczki przychodziły sprzątać o przeróżnych porach dnia. Nigdy nie można
      było być pewnym, kiedy wparują do pokoju i czy przypadkiem nie zastaną cię nagiej
      - nie wiem jak podczas śniadań, bo my wstawaliśmy rano i wtedy w stołówce był
      jeszcze luz, ale w porze lunchu i kolacji trzeba było czekać na wolny stolik.
      Potem na jego posprzątanie. Potem na dostarczenie sztućców. Potem na kelnera, by
      złożyć zamówienie napojów. Potem na ich dostarczenie... Obsługa jeśli chodzi o
      organizację - katastrofa
      - przy pierwszym zgłoszeniu reklamacji (woda ciurkiem leciała z klimatyzacji)
      mimo obietnicy nikt się nie zjawił. Dopiero drugie zgłoszenie, na drugi dzień
      poskutkowało
      - w jeden piątek hotel poinformował gości, że w sobotę basen będzie zamknięty o
      16-tej. W praktyce wygonili nas już o trzeciej. Okazało się, że hotel
      organizował wesele. Fajnie jest zobaczyć greckie wesele, ale głośna muzyka 40
      metrów od twojego pokoju przez całą noc to średnia przyjemność dla kogoś, kto
      chce choć część nocy przespać. Obsługa hotelu była zdziwiona skargami na
      niemożność spania, bo przecież jest wesele...
      - klima w głównym holu (tam był bar i dostęp do bezprzewodowego netu), więc i
      sporo ludzi, podczas 14 dni działała maksymalnie przed 5 dni
      - no i podstawowy minus - obowiązek (jak w całej Grecji) wyrzucania zużytego
      papieru toaletowego do kosza na śmieci, a nie do sedesu, bo mają tam wąskie rury
      kanalizacyjne, które im się zapychają. Robiliśmy tak przez pierwszy dzień, ale
      drugiego dnia smród w łazience był tak obrzydliwy, że potem olaliśmy zakaz i
      wszystko wyrzucaliśmy do sedesu. Póki tam byliśmy nic się nie zatkało ;)

      Jeśli chodzi o pogodę - nie wiem, czy jest tam tak zawsze, ale podczas naszego
      pobytu ze słońca korzystało się od rana (od ok. 9.00) do lunchu (ok. 13, 14-ta),
      bo później od strony gór docierały do nas chmury. I tak praktycznie dzień w
      dzień. Wtedy z rzadka padał deszcz, ale nikomu to nie przeszkadzało, bo
      cieplutko było cały czas :)

      Generalnie urlop udany, bo mimo minusów bawiliśmy się dobrze, ale więcej do
      Grecji nie wrócę. Wolę do Egiptu, gdzie oferta hotelowa i obsługa na sto razy
      lepszym poziomie.


        • Gość: Glabek Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 16:09
          Pocieszę Cię. Właśnie wróciłam. Miasteczko przeurocze. Kolorowe i
          pełne turystyczn6ych atrakcji. W soboty, we wszystkich nadmorskich
          tawernach, przy frappe,/ Kawa po grecku, na zimno. Kto nie zna, musi
          koniecznie spróbować- 2,5 Euro/ można do póżna cieszyć się
          towarzystwem, pięknymi widokami i grecką muzyką w żywym
          wykonaniu.Bliskośc Salonik, Meteorów i np. Edessy, z cudnym parkiem
          wodospadowym, też nie jest do pogardzenia. Nie wspominając już o
          romantycznycnh spacerach pod oswietloną nocą iluminacjami twierdzą.
          W lipcu i sierpniu jest tam festiwal i odbywają sie koncerty pod
          gołym niebem.
          Podążając w dół, głównym deptakiem, można w pracowni futer
          bezpośrednio od kuśnierza, kupić, a nawet zamówić, cudne futro w
          ŚMIESZNEJ CENIE.Ja kupiłam sobie norki, do kolan, za przelicznik
          750zł/ w Polsce od 3 do 5 tys. złotych/ To też niezła atrakcja,
          szczególnie dla kobiety!!!Co wy na to dziewczyny? W pracowni, a nie
          w sklepie przy deptaku. PODKREŚLAM!!!
          Nie jest więc wcale żle w Platamonas. Powiem tylko na marginesie, że
          w opcji ALL...wszystko zależy od ceny. Jeśli jest zbyt niska, nie ma
          co oczekiwać cudów. Pozdrawiam.
          G.
          • Gość: Gosia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 195.187.253.* 18.08.09, 10:55
            Właśnie stamtąd wróciłam. Ocana zależy od tego do jakich warunków
            ktoś przywykł. Jak dla mnei hotel ok. Można się oczywiście
            przyczepiać do drobiazgów, ale to zalezy od człowieka. Jedzania dużo
            do wyboru-bardzo dużo warzyw - ja byłam zadowolona. Mężczyźni
            lubiący zjeść na obiad 5 schaobowych będą musieli zadowolić się
            tylko kawałkiem jakiegoś mięsa. Pokoje ładne choć mogliby sprzątać
            dokładniej. Baseny ok. Choć leżaki trzeba wcześnie zajmować. Fajne
            animacje dla dzieci-polska animatorka!! dużo polskich kelnerek-
            bardzo sympatycznych i miłych, choć dla nich warunki pracy bardzo
            nieciekawe...
            do Zamku 5 km z buta więc raczej polecam jakiś transport-za to
            widoki przecudne-warto!! Plaże duże, trochę kamieniste ale wieczorem
            kąpiel w morzu-fantastyczna:-) do cenrtum 10min spacerkiem, dużo
            restauracji itp. Koło hotelu cicho i spokojnie.
            Ogólnie świetne miejsce dla osób chcących odpocząć.
            Ja byłam zadowolona choć byli tez polacy bardzo oburzeni i
            niezadowoleni- ale jak już pisałam, wszystko zależy od człowieka :-)
            • Gość: lily.joy Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.adsl2.static.versatel.nl 18.08.09, 11:41
              O super, w końcu ktoś się znalazł. :) My jedziemy 31 sierpnia, powiedz mi jak z pogodą na Riwierze? Co do pokoi, byłąs zakwaterowana w bungalowie? W przypadku napoi co wchodzi w skład All Inclusive? Z góry dziękuję za informacje. :) My nie jesteśmy wybredni, w zeszłym roku byliśmy w 3* hotelu w Turcji i było cudownie, mam nadzieję, że i te wakacje będziemy miło wspominać. :)
              • Gość: Punia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.2a.pl 23.08.09, 21:39
                Pogoda: pierwszego dnia padal deszcz-co ponoc jest rzadkoscia wobec tego mozna powiedziec ze mielismy szczescie:), pozniej na zmiane chmury i slonce, cieplo ponad 30 stopni,ale i tak wrocilismy bardzo opaleni... jesli chodzi o All Inclusive to dla wielu Polakow bylo straszne!!! Po pierwsze ani jednej ryby-a przeciez bylismy nad morzem!!Oczywiscie makarony z sosami, ziemniaki w roznej postaci(na kolacje te z obiadu ale w sosie), brokuly na zmiane z kalafiorem, salatka grecka i tyle z ciekawszych potraw...reszta czyli miesa byly przyrzadzane na biezaco wiec trzeba bylo naczekac sie w kolejce po kawalek niedopieczonego miesa...:(Napoje przynosily kelnerki(biedne polki praktykantki). Owoce to glownie melon i arbuz sporadycznie jablka, brzoskwinie. Oferta All Inclusive obejmuje lokalne drinki czyli wino, uzo i brendy..,cola, fanta, sprite, soki(koncentrat rozrabiany z woda), woda (z kranu) i PIWO- tu duzy plus bo Heineken:)Pomiedzy glownymi posilkami zjesc mozna jedynie ciasto i bulki schowane w lodowce pod lada o ktore trzeba sie prosic. Za wszystko inne trzeba oczywiscie placic.Niestety ale jest to najgorsza oferta All Inclusive jaka kiedykolwiek mialam, nawet nieporównywalna do standardu hotelu 3*.Odrazu dodam, ze nie jestem wybredna osoba i jadam wszystko oraz mam do porownania inne AI. Ogolnie hotel fajny, okolica tez,szybki lot i sprawny transfer do hotelu.
                Udanego wyjazdu i czekam na info zwrotne jak Wasze odczucia i czy tylko nasz turnus byl taki kiepski. Wspomnienia tak czy siak sa piekne wiec zawsze warto jechac, najwyzej schudniecie pare kilogramow- na zrdowie:)!
    • Gość: andrzej Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 12:33
      Wczasy All Inclusive ze Sky Club.
      "Menadżer" to ulubione słowo obsługi. Jeżeli chcesz wypić podwójnego
      drinka to nie dostaniesz bo menadżer nie pozwala. Lody tylko dla
      dzieci i nie więcej niż dwie gałki. Kawę mogliśmy pić po 16 dopiero
      po wielkiej awanturze. Jeżeli usiądziesz w barze przy plaży w
      niewłaściwej strefie to napewno Cię przepędzą mimo że miejsca są
      wolne,chyba że znasz niemiecki to dadzą Ci spokój.
      Obsługa-młodzi ludzie z Rosji ,Łotwy itd,mili ale ich praca jest
      zorganizowana w taki sposób żebyś nie dostał tego za co
      zapłaciłeś.Na stołówce czekasz na sztućce,kawę,napoje,bo to podaje
      tylko kelner. Jedzenie nie powala na kolana,raczej nie licz na
      kuchnię grecką. Najbardziej irytujące jest to że jak bierzesz dwa
      kawałki mięsa z grilla to dziwnie na Ciebie patrzą. Owoce -tylko
      arbuzy i jabłka,pomijam brzoskwinie nędznej jakości pokrojone w
      cienkie plasterki a raczej wykrojone z większej całości która
      zaczynała się psuć.
      W pojemnikach tam gdzie powinny być masło i margaryna,oczywiście w
      obydwu tylko margaryna,ale jak się pokłócisz to dostaniesz masło.
      Jeżeli późno wstaniesz kawy i śmietanki szukaj na sąsiednich stołach
      tak jest najszybciej i szybko staraj się nałożyć na talerz bo
      spóźnienia są bezwzględnie tępione(obsługa stołówki beszczelnie
      zabiera sztućce z pojemników).
      Rezydentka jest bardzo miła i uprzejma,wszystkie zarzuty przyjmuje
      na klatę ale nic nie może.Jest jeszcze wiele innych problemóm ale
      zostawiam to bez komentarza bo rozczarowanych była większość i na
      pewno coś jeszcze napiszą. Miłych wakacji; wrocławiak z rodziną

      • Gość: kinga Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 15:27
        Byliśmy w Platamon w połowie czerwca i zdecydowanie nie polecam tego
        hotelu.
        Czekamy na rozptrzenie reklamacji - ktora rozpisalismy na trzy
        strony a i tak nie wszystko wpisalismy.
        Polecam szczegolowe dopytywanie przy wykupie wycieczki o znaczenie
        terminu "Premium All Incl".
        Na miejscu okazuje sie bowiem, ze Premium jest, ale kosztuje 40e/
        doba/ osoba, a Polacy dostaja zwykle All Incl, w ramach ktorego
        musza wyklocac sie doslownie o wszystko; poczawszy od kanapek w pool
        barze, na drinkach wieczorem konczac.
        Hotel nie zasluguje absolutnie na 5*, a poziom All jest zenujacy.
        Zapytajcie tez koniecznie o stan lezakow "dostepnych bezplatnie na
        plazy" - wyslalismy wlasnie do Sky Clubu zdjecia tychze.
        Mini- Club- jak reklamuje SC - najwiekszy w Grecji - smiech na sali.
        Pani rezydentka nie rozroznia animacji od mini clubu.
        Wieczorem wszyscy dbaja, zebyscie za duzo nie wypili (i nie mowie
        tylko o alkoholach) - na zwykla cole trzeba czekac pol godziny, bo
        przynosi ja kelner. Oczywiscie jak zrobisz awanture przy barze to
        naleja.
        Generalnie - po tym jak bylismy zadowoleni ze SC w zeszlym roku w
        Turcji, po tegorocznym wyjezdzie juz z nimi nigdzie nie pojedziemy,
        bo oszukuja w opisach katalogowych.
        Nasza 3-stronicowa reklamacja to bylo wypisanie punkt po punkcie
        zapisow z katalogu i opisanie jak to wyglada na miejscu.
        Podusmowujac: nie polecam, bo to zmarnowane pieniadze i zmarnowany
        urlop, ktory spedzasz na wyklocaniu sie o cole albo lody dla dziecka
        - a nie o to chodzi podczas wakacji.

        Pozdrawiam
        K.
        • Gość: Sebi Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.static.otenet.gr 01.07.10, 08:23
          Jeżdżąc od lat po różnych ośrodkach basenu morza śródziemnego mogę
          jedynie stwierdzić, iż nie spotkałem gorszego 5* hotelu. O tym
          dlaczego kilka słów poniżej:
          Hotel wydzielił 2/3 plaży dla tak zwanych złotych bransoletek, o
          których turyści dowiadują się dopiero na miejscu i mogą je sobie
          kupić za bagatela 12€/os./dzień, czyli dodatkowe 700 zł od osoby, co
          jest chyba lekką przesadą gdy za za 2 tygodnie pobytu „Premium All
          Inclusive” zapłaciło się 4000 zł. Najciekawsze jest to, iż oczywiście
          bransoletki zakupiło może z 5 osób z kilkuset przebywających w
          hotelu. A mimo to dla "plebsu" pozostał jedynie mały skrawek plaży na
          którym wszyscy leżą jak sardynki w puszce. Oczywiście pod warunkiem,
          że wstaną o 6-7 rano i zarezerwują leżak bo przecież większość
          leżaków jest pusta i zarezerwowana dla wybrańców ze złotą
          bransoletką.
          Dzięki złotej bransoletce można również skorzystać z normalnego all
          inclusive, gdyż bez niej można jedynie pomarzyć o kawie innej niż
          lura w termosach pozbawiona jakiegokolwiek smaku. To samo tyczy się
          ciekawszych drinków gdyż dla "plebsu" są one również niedostępne.
          Mając bransoletkę nie trzeba również toczyć boi o wolny stolik w
          restauracji podczas posiłków, bo dla wybrańców zostało zarezerwowane
          20 % restauracji gdzie oczywiście są same wolne stoliki bo przecież i
          tak nikt nie ma tych chorych bransoletek.
          I na to wszystko godzi się biuro Sky Club, które zajęło ponad 50%
          hotelu i sprzedaje tu wczasy jako pobyt w jednym z najbardziej
          komfortowych hoteli. Szkoda jedynie, iż w katalogu zapomnieli
          napisać, iż turyści kupujący „Premium All Inclusive” są turystami
          drugiej kategorii.

          Generalnie hotel ten jest pod wieloma względami bardzo ciekawy gdyż
          można powiedzieć, że stara się wygrać w jakimś konkursie na
          zniechęcenie turystów. Wręcz na każdym kroku daje do zrozumienia, że
          zrobi wszystko aby w przyszłym sezonie mieć spokój i nie mieć żadnych
          turystów.

          Kolejną ciekawostką są posiłki. Oczywiście są różne smaki i gusta
          jeśli chodzi o kuchnię ale ze świecą szukać kogoś komu smakuje
          lokalna kuchnia. No chyba, że lubi spaghetti bolognese, bo to jest
          codziennie na obiad i kolację. Generalnie jedzenie jest bardzo,
          bardzo monotonne i tylko na bieżąco robiona pizza ratuje większość od
          śmierci głodowej. Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej nie padną
          stojąc po nią w długiej kolejce.
          Osobną ciekawostką, są kelnerzy a może raczej należało by powiedzieć
          rosyjscy pracownicy obozu pracy. Tak tak większość kelnerów to
          Rosjanie pracujący codziennie po 17 godzin dziennie od śniadania od 7
          rano do zamknięcia baru o 24. Niestety nawet to nie jest wstanie
          wytłumaczyć bajzlu panującego w restauracji. Należy najpierw
          wywalczyć wolny stolik, następnie odczekać na jego posprzątanie,
          następnie kolejne kilka minut na przyniesienie sztućców i na koniec
          kolejne kilka na przyniesienie napoi. Cała ta operacja może zająć
          nawet 15 minut. No ale po tym czasie oczekiwania można już spokojnie
          pójść do kolejki po pizzę albo bez kolejki nałożyć sobie spaghetti.
          Pisząc o plaży i leżakach zapomniałem wspomnieć, iż ostatnie
          sprzątanie plaży odbywało się chyba w zeszłym roku bo można znaleźć
          tam wszystkie gatunki śmieci. Aby nie było wątpliwości piszę o plaży
          hotelowej położonej przy jakoby 5* gwiazdkowym hotelu. Na pocieszenie
          mogę napisać, iż wydzielona cześć dla złotych bransoletek jest równie
          brudna.
          Osobnym tematem, a dla mnie najbardziej ponurym jest brak
          jakichkolwiek animacji. Nie chodzi mi o animacje dla dorosłych,
          których rzecz jasna też nie ma ale o ich brak dla dzieci. Wybraliśmy
          ten hotel głównie ze względu na to że miał to być raj dla dzieci. Na
          miejscu okazało się, że jest trochę zdezelowany plac zabaw na którym
          wyblakłe od starości dmuchane zabawki są wyłączone, gdyż jak się
          dowiedziałem dzieci mogą je zniszczyć. Jest i owszem Mini Club w
          zatęchłej piwnicy gdzie nigdy nie widziano żadnego opiekuna czy
          animatora, a podobno hotel słynie z świetnych animacji. Co ciekawe
          Sky Club z braku lokalnych animatorów przysłał tu dwie dziewczyny.
          Tyle że te panie jakoś mało są zainteresowane dziećmi i swoją pracą.
          Jedyne co to o 21.00 odbywa się 30 min. Mini Disco i 3-4 razy w
          tygodniu godzinne malowanie farbkami lub pisakami. Tak więc panie
          animatorki mają raczej spokojną prace/urlop. Szczęście w nieszczęściu
          jest takie, że wiele rodzin dało się naciąć na piękną reklamę biura
          Sky Club i w hotelu jest masa dzieci które się świetnie dogadują i
          zajmują się sobą.
          To tyle z najciekawszych rzeczy, bo o braku obiecanych w katalogu:
          „amfiteatru w którym odbywają się liczne przedstawienia dla dzieci i
          dorosłych”, śniadania dla śpiochów czy „Programy artystyczne
          wieczorem, kino letnie, przedstawienia taneczne, raz w tygodniu Beach
          Party” nawet nie warto wspominać.

          Aby nie było że jedynie krytykuję to chciałbym zaznaczyć że pokoje są
          całkiem przyzwoite no może nie na 5* ale na lokalne 4* mogą być. No
          chyba że ktoś dostanie pokój ze wspólną łazienką z sąsiadami ze
          wschodu. Tak, tak jedna z rodzin przebywająca aktualnie w tym hotelu
          została zakwaterowana do pokoju rodzinnego, którego drugą część
          zajmowali już turyści z Rosji i w związku z tym załapali się na
          wspólną łazienkę. No cóż all inclusive.

          Natomiast bardzo duży plus dla hotelu za bezpłatny Internet Wi-Fi w
          lobby, gdyż bez niego nie powstała by ta krótka relacja pisana w
          trakcie pobytu.
          • Gość: Sebi Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.static.otenet.gr 02.07.10, 07:32
            Niestety doszło do najgorszego wczoraj został zamknięty mini club dla
            dzieci jedyna atrakcja dla milusińskich w wieku 3-7 lat. W pierwszej
            chwili gdy usłyszałem o zamknięciu mini clubu do końca sezonu
            myślałem, że to żart. Poszedłem do właściciela i zostałem powalony
            odpowiedzią. Został zamknięty gdyż jest to klub zimowy i w lecie jest
            w nim za gorąco. Wszystko było by ok gdyby nie to że w zimie hotel
            również jest zamknięty, a w poprzednich dniach gdy dzieci mogły się
            tam wyszaleć jakoś nikomu to nie przeszkadzało.
            W tym wszystkim najbardziej przykre jest to iż szanowna Pani
            rezydentka kryje właściciela hotelu i wciska ludziom kity, że nikt
            nic nie wie o zamknięciu mini clubu i na pewno zamknęła go przez
            przypadek sprzątaczka (to jest niemożliwe także dlatego iż w
            dotychczasowej mojej 10 dniowej obserwacji wynika że sprzątaczki
            nigdy się tam nie zapuszczały o czym świadczył panujący tam
            nieziemski bajzel. Ale dzieciom to nie przeszkadzało). Tak więc
            reasumując właściciel robi wszystko by zniechęcić gości do hotelu, a
            rezydentka go kryje i interesuje się gośćmi jedynie podczas zbierania
            pieniążków na wycieczki fakultatywne.
            Szczerze powiedziawszy to myślę że osoby, które wybierają się tu w
            tym sezonie, a pozostało im jeszcze trochę czasu do wyjazdu powinny
            głęboko zastanowić się nad tym czy nie zrezygnować bo w tym tempie
            ostatnich wydażeń za dwa miesiące mogą zastać zamknięty hotel albo
            plażę.
            • magi_2 Re: Platamonas - Platamon Palace 11.08.10, 22:47
              Właśnie wróciłam z tego hotelu a jechałam pełna obaw, po przeczytaniu powyższych
              wpisów.Pozytywne zaskoczenie. Pokoje czyste, codziennie sprzątane. Jedzenia
              dużo, różnorodne, codziennie potrawy kuchni greckiej, żadnych kolejek.Jak dla
              mnie, to było za mało owoców. Obsługa miła, sprawna, nie trzeba było czekać na
              wolny stolik czy przyniesienie sztućców, wręcz można było sobie wybrać wolny
              stolik, napoje przynoszono dość szybko. Ogólnie sam hotel i teren wokół niego
              zadbany. Nie widziałam podartych leżaków na plaży, choć do czystości plaży mam
              zastrzeżenie...(błękitna flaga?).
              Z animacji nie korzystałam, więc nie mam zdania.
              Pani Rezydentka- konkretna, zorganizowana i dyspozycyjna.
              To był mój kolejny wyjazd ze SKY CLUB-em. Szkoda, że biuro nie zamieściło w
              katalogu oferty GOLD. W hotelu, ten podział na lepszych i gorszych, wydzielone
              miejsca w barze plażowym, na stołówce budził ,lekko mówiąc niesmak....
              A tak ogólnie, to jestem zadowolona z pobytu.Pozdrawiam.
              • Gość: Robert Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 09:25
                To sie ciesze ze już lepsze opinie czytam -kolejne już:)-ja z
                rodzinka lecę za tydzień i licze na udane wakacje.O oferte Gold
                zostalismy już poinformowani przez biuro ,które organizuje nam
                wakacje.Zastanawialismy sie nad wykupieniem opcji Gold ale to jednak
                dodatkowe koszty i chyba nie potrzebne,wiec na tą chwile bedziemy
                niebiescy:).Pozdrawiam
                    • Gość: Czika Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.chello.pl 13.08.10, 22:37
                      Witam,

                      Tak czytam i czytam te opinie....zdania są podzielone,ale miło mnie zaskoczyła
                      ostatnia wypowiedź Megi....wybieram się tam z Koleżanką 06.09.2010 mam nadzieje
                      ,że spędzimy wypasione wakacje,a swoją niebieską bransoletkę przemaluje na
                      lakierem na złoto i będzie GOLD:P
                      Dziwią mnie tylko wypowiedzi na temat Turcji.....byłam tam w 2009 i nigdy już
                      nie wrócę do brudasów i ich wycia z meczetu...
                      • Gość: turysta Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.e-wro.net.pl 14.08.10, 00:25
                        Witam,

                        opinie są różne, ale do leniów i brudasów z Platamon Palace już
                        nigdy nie wrócę. Nikomu się tam nie chce pracować, począwszy od
                        sprzątaczek, przez barmanów po szefostwo hotelu.

                        Hotel powinien mieć maksymalnie 3 gwiazdki, pokoje sprzątane na
                        szybko, piasek raz przyniesiony zostaje pod łóżkiem do końca pobytu.
                        Nie wspomnę już o brudnej i niemytej wannie.

                        Szklanki w barze basenowym i plażowym myte ręcznie w zimnej wodzie.
                        Napoje podawane w brudnych szklankach - z odbitymi szminkami i
                        resztkami kremów z odbitymi palcami. Kelnerzy spoceni, w nieświeżych
                        koszulkach.

                        Soki owocowe to woda z syropem, kawa frappe robiona z kranówką.
                        Stoliki i płytki na basenie nie myte. Łaskawie umyli 1 raz w ciągu 2
                        tygodni !!! i to po naszej interwencji !!!

                        Plaża niestety nie sprzątana - zarówno dla niebieskich, jak i gold.

                        Jedzenie na stołówce monotonne i niezbyt smaczne.
                        Sałatki to sucha kapusta biała i czerwona, pomidory, ogórki, cebula.
                        Jak pojawiało się coś z majonezem, to byl to mix pozostałości z
                        poprzednich posiłków. Mięso to karkówka, mielone i kurczaki na
                        zmianę, czasem odgrzewany gyros.
                        Jedynie pizza była dobra, pod warunkiem, że była gorąca.
                        Owoce to arbuzy, melony i jabłka. Czasami brzoskwinie.

                        Jeżeli chodzi o atrakcje dla dzieci to nieliczny pozytyw.
                        Polscy animatorzy starają się, chociaż było trochę niedociągnięć.

                        Beach Party, które było w ofercie ani razu się nie odbyło. Trzeba
                        było wykupić bilety, a do tego napoje i drinki płatne. Ładne all
                        inclusive !!!

                        Na basenie prowadzona jest gimnatyka wodna, można pograć w piłkę
                        wodną, na boisku w nogę, na plaży w siatkówkę.
                        Wieczorem animacje dla dzieci i dorosłych.

                        Wycieczki fakultatywne autobusem z zepsutą klimatyzacją.
                        Żółty "piętrus" podstawiany na wycieczki to jedna wielka masakra !!!
                        Gratulacje dla SkyClub i Polizos Tours.

                        Ogólne pozostał niesmak. Biuro miało sygnały od poprzednich
                        wczasowiczów o problemach z brudem, niemiłą obsługą itp. ale nie
                        zrobiło praktycznie nic, żeby coś poprawić.
                          • Gość: Zeus Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 16.08.10, 11:12
                            Wróciłem w zeszłym tygodniu z Platamons hotel.
                            Hotel nie zasługuje na 5*, ale nie jest również tragicznie.
                            Jedzenie czysto podane, każdy znajdzie coś dla siebie. Ludzie
                            przecież nie jedziecie tam na zsyłkę roczną tylko na urlop 7/14 dni
                            wiec można wytrzymać. Animacje dla dzieci są, ciepła woda w basenie
                            i morzu oraz pogoda pewna. Coż wiecej trzeba,:)
                            Madziu, aby pocieszyć Cię, generalnie Polacy zawsze znajdą powód do
                            narzekać, a po powrocie, w domowym zaciuszu zajadają się kaszanką i
                            pasztetową.
                            Polecem z czystym sumieniem. Podstawa to dobre nastawienie.
                            Udanego urlopu !

                            • Gość: Glaglon Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 11:56
                              Zeus ma rację .Czytam te opinie i tez się bałem ale jeżeli byłem w
                              Tunezji w hotelu 3* i byłem zadowolony to dlaczego tu ma być
                              inaczej.Faktycznie Sky dał trochę ciała z brakiem informacji o Gold
                              ale nastawiając sie negatywnie urlop bedzie kiepski bo zawsze mozna
                              sie przyczepic do czegoś a Polacy to już do tego maja talent
                              (jednostki).Jechałem na wakcje do Turcji i tez opinie były na nie a
                              Hotel był suuuuper.Nie czytam juz opisów jade na wakacje z dobrym
                              nastawieniem :))Pozdrawiam i udanych wakacji.
                              • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 13:06
                                Dziękuję Zeus...już mi lepiej:) czyli biorę "dobre nastawienie" do
                                torebki i śmigam do Platamon'a.
                                Proszę napisz jeszcze czy byłeś na jakiejś wycieczce (gdzie)...czy
                                może sam coś zwiedziłeś? Czy można wypożyczyć kłady? A co do opasek
                                GOLD to lepiej wykupić czy nie koniecznie?
                                ...przepraszam, że zadaje tyle pytań, ale chyba tak mi będzie
                                raźniej;)
                                Pozdrowionka
                                • Gość: czika Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:36
                                  Hej,
                                  ja też z koleżanka się zastanawiamy nad opasakmi GOLD;-)
                                  Czy ktoś mi może powiedzieć jak one wygladaja dokładnie-jaki odcień
                                  złotego ? a najlepeij fotke na maila: ksenolka83@wp.pl
                                  Z niebieskiej zrobimy złote lub wcześniej sobie zoorganizujemy takie
                                  złote;-)
                                  Madzia jest szansa ,że się spotkamy w hotelu bo My z koleżanka
                                  lecimy 06.09.2010 do 5* .
                                  MY mamy dobre nastawienie,nie przejmujemy się opiniami bo Polacy
                                  lubią i będą narzekać...nawet jak ten 5* okaze się 3,5* też bedzie
                                  ok;-) cena była wporzadku wiec nie ma co oczekiwać jakiś
                                  cudów.....ważne żeby była pogoda a bedzie +35 uffff i fajne
                                  towarzystwo;-)
                                  • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:43
                                    Czika my już 6.09 o 16.30 mamy być na lotnisku w droge
                                    powrotną...tak więc nie wiem czy się spotkamy...ale miejmy nadzieję;)
                                    A co do opaski GOLD to trochę poczytałam, że np na stoliki w jadalni
                                    nie trzeba czekać, na plaży jest wydzielone miejsce z leżakami,
                                    lepsze drinki podają itd, ale ile w tym prawdy to nie mam pojęcia
                                    musiał by się wypowiedziec ktoś kto tam był:)
                                    ...ahm jeszcze jedno czy dać "parę euro" do paszportu w recepcji,
                                    żeby przydzielili nam lepszy pokój...czy nie warto?
                                    Pzdr
                                • Gość: Zues Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 17.08.10, 11:38
                                  Madziu,
                                  Na żadnej wycieczce nie byłem z uwagi na małą, 2 letnią córeczkę.
                                  Moim celem były odpoczynek i reset, bez aktywnego zwiedzania na to
                                  przyjedzie czas jak mała się usamodzielni ;)
                                  Ale z tego co widziałem sporo ludzi było chętnych na Meteory oraz
                                  Ateny. Co do wycieczki do Aten to porażka, wyjazd w nocy z soboty na
                                  niedzielę o 2:oo, powrót do hotelu 21:oo. Trasa autobusem to około
                                  400 km, więc chyba lepiej jak chcę się pozwiedzać polecieć samolotem
                                  z Wawy, ale to juz kwestia gustu i podejścia.
                                  Co do wersji Gold, my mi Niebieskie i w zupełności wystarczało. Może
                                  2 pary wykupiły Gold.Z moich obserwcji głownie Greccy turyści
                                  wykupili opcje Gold. Kilka różnic: to woda mineralna do kolacji w
                                  szklanych butelkach, markowe drinki oraz te wcześniej wspomniane
                                  inna część plaży. Ja mówiła rezydentka na spotkaniu zapoznawyczm
                                  można wykupić np 2 ostatnie dni pobytu aby przekonac się czy warto.
                                  Wg mnie 12 Eur za dobę mija się z celem.
                                  Pytałaś również o kilka euro w recepcji. Nie ma takiej potrzeby,
                                  jeżeli lecisz z Sky Clubem,(miła niespodzianka) już w autobusie z
                                  Salonik do hotelu rezydentka przynosi karty meldunkowe z
                                  przypisaniem do pokoju. (Miałem podobne obawy aby pokój byl z
                                  widokiem na morze).Na szczęscie hotel jest usytuowany prostopadle do
                                  morza i każdy pokój ma widok na morze i Góry Olimpu.
                                  I to chyba tyle, jak masz jeszcze pytania daj znać.
                                  • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 15:09
                                    Zeus...o jak miło:)
                                    Nio niestety nie lecimy ze Sky (ponieważ nie było już wolnych
                                    mmiejsc z pobliskich lotnisk tj.Katowice, Wrocław) tylko z
                                    EccoHoliday...mam nadzieję, że się spiszą.
                                    A co do wycieczek na miejscu...to jedziemy tylko na tydzień tak więc
                                    Ateny napewno odpadają! A na Meteory może się skusimy...
                                    Hmmm...opaski Gold, jednak wolę wydać te pieniążki na coś innego:)
                                    A jak z plażą i wodą...ładna czy taka średnia:/? Ręczniki zabrać ze
                                    sobą czy udostępniają w hotelu?
                                    Hihihi...napewno sobie myślicie ale ta madzia marudna;)
                                    Pozdrowionka;D
                                    • Gość: Czika Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.chello.pl 17.08.10, 19:14
                                      eeeee wcale tak nie myślimy;-)
                                      W hotelu na pewno będą reczniki w końcu 5*;)
                                      Z tego co słyszałam plaża jest ładna ale trochę śmieci;/
                                      Ale może tą kwestię pozostawie Zeusowi w końcu był tam i najlpeiej Nam opowie;-)
                                      Jak chce fotke opaski Gold....apeluje....może ktoś mi podesłać: ksenolka83@wp.pl
                                      buziaki kochani;-)
                                      • Gość: Zeus Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 18.08.10, 10:10
                                        Plaża jest średnia (do zniesienia) blisko od hotelu jakieś 80 m (w
                                        kompleksie hotelowym). Piasek nie jest taki jak nad naszym
                                        Bałtykiem. Jest szarawo-żółty i trochę ostrawy. Przy wejściu do
                                        morza jest sporo małych kamieni. Woda dosyć czysta chociaż jeden
                                        dzień była większa fala i powyrzucała troche wodorośli itp.
                                        Najważaniejsze że woda jest ciepła i nie wchodzi się z zaciśnietymi
                                        zębami jak w przypadku naszego Bałtyku.
                                        Co do ręczników to można wypożyczyc zostawiając kaucję (chyba 5 lub
                                        10 EUR) Nie kojarzę ponieważ miałem swój priv.
                                        Z tymi opaskim Gold nic nie zdziałasz ponieważ o ile dobrze pamietam
                                        mają dyskretny nadruk z nazwą hotelu.
                                      • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 10:28
                                        Nio to się cieszę, że tak nie myślicie:)
                                        W sumie Czika masz rację z ręcznikami po co dodatkowe kg w walizce!
                                        ...a Zeus musi nam poopowiadać o tej plaży (hihihi wykończy się
                                        przez nas;), brudna:/? ale mam nadzieję że morze będzie turkusowe;)
                                        Hmmm...a ciekawe jak leżaki i parasole na plaży czy takie "piękne"
                                        jak na folderach czy normalne? Ahm...i jak dobrze pamiętam są raczej
                                        płatne?
                                        bUziole dla Was;**
                                        • Gość: Zeus Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 18.08.10, 13:07
                                          Madziu, Czika, tyle porad chyba jakieć opłaty wprowadzę :))
                                          Leżaki i parasole przyzwoite i wygodne (bezpłatne) jak na taki duży
                                          przemiał ludzi jaki tam jest nie są zbytnio zniszczone. W kazdym
                                          bądź razie można sobie wybrać. Wcześniej ktoś pisał że sa bardzo
                                          zniszczone, porozrywane - bzdura niczego takiego nie ma. Stoja na
                                          plaży zboku zniszone i chyba ze ktoś takie woli to moze sobie wziąć.
                                          Woda jak pisałem czysta turkusowa ale na zdjęciach w katalogu wiecej
                                          dodali turkusu :) Nie ma obaw, kompalismy sie z małą i nikt nie mial
                                          ani jednej krostki, zaczerwienienia itp.
                                          Aha jedna kolejne ważne info, strefa Duty Free w Salonikach (chociaż
                                          jestesmy w UE i nie ma strefy bez cła) jest badzo dobrze zaopatrzona
                                          i ceny sa przyzwoite można nieźle się zaopatrzyć.
                                          • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 14:10
                                            Zeus zamiast wprowadzenia przez Ciebie opłat;P myślę, że lepszym
                                            pomysłem było by jak byśmy z Cziką w przyszłym roku postawiły Ci
                                            drinka na urlopie;D
                                            czyli musimy się zgadać i pojechać w to samo miejsce;)
                                            A w Salonikach strefa Duty Free to jest rozumiem na lotnisku?
                                            Ojej...czyli w co np można się zaoparzyć oprócz alkoholu;)?
                                            ...już się nie mogę doczekać na ten wyjazd bo pogoda u mnie
                                            strasznie dołująca:/ codziennie po wyjściu z pracy pada deszcz!!
                                            Czytałam, że we wrześniu na Riwierze jest 7 dni deszczowych...mam
                                            nadzieję, że akurat na mnie ani na Czikę nie trafi:D
                                            O i jeszcze pytanko czy długo jedzie się z lotniska do hotelu?
                                            ...i czy można ma miejscu wypożyczyć qady;)?
                                            Zeus bardzo Ci dziękujemy:**
                                            • Gość: Zeus Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 18.08.10, 14:46
                                              Dobry pomysł z tym drinkiem tylko kto zrobi wywiad nt. hotelu :))?
                                              Z lotniska do hotelu jedzie sie około 1,5 h (autostrada).
                                              Co do bezcłówki na lotnisku to alkohole (ale raczej te nie greckie,
                                              szczególnie Ouzo i Metaxa to nie na nasze Polskie podniebienia, ale
                                              może się mylę), dosyć dobre konfitury Grecy mają, oliwki, oliwa z
                                              oliwek, perfumy ceny podobne jak w Seforze w PL.
                                              Widziałem tylko wypożyczalnie skuterów, rowerów i samochodów. Nie
                                              wiem czy quady również mają. Najlepiej na miejscu wybadać.
                                              Pogoda tam jest murowana, Góry Olimpu zatrzymują ciepłe powietrze
                                              więc o to nie ma się co martwić.
                                            • Gość: Czika Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.chello.pl 18.08.10, 18:54
                                              Hejka;-)
                                              Madziu jechac do Hotelu to bedziemy pewnie ze 2h moze troche dłuzej.....wiesz po
                                              drodze pewnie podstawiac bedziemy innych urlopowiczów pod ich hotele...ciekawe
                                              na który miejscu jest Nasz hotel....hmm.....Zeussss może Ty nam powiesz....(ale
                                              My cię z Madzią męczymy;p) A ten Drin....to Ci się należy...taki litrowy od
                                              razu:-) trzeba tylko obrać kierunke następnego urlopu i się zgadac;-)
    • Gość: Bogusia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.home.aster.pl 18.08.10, 18:37
      ROZDZIAŁ I – POKÓJ
      Pokój w hotelu „cztero i pół gwiazdkowym”, jakim według Sky Club jest Platanom
      Village okazał się małym, obskurnym pokoikiem w baraku, który nigdy nie powinien
      być nawet nazywany hotelem. Pomieszczenie, w jakim się znaleźliśmy było małe,
      wcale nie przestronne, jak było napisane w katalogu, z piętrowym łóżkiem, które
      tylko powodowało, że miejsca było mniej, a nie było nam ono potrzebne.
      Dodatkowo, okazało się, że zapobiegliwa obsługa wstawiła nam rozwalające się
      łóżeczko dziecięce, w dodatku bez materaca, chociaż wyraźnie zaznaczaliśmy w
      biurze podróży, że dziecka śpi z nami i żadne dodatkowe łóżko nie jest
      potrzebne. Okno w tym „cztero i pół gwiazdkowym pokoju” zasłaniała ciężka i w
      dodatku dawno nie wycierana metalowa roleta, którą na samym początku przycięłam
      sobie palce. Funkcjonalność pokoju, o której napisano w katalogu ograniczyła się
      wyraźnie do biurka i stojącej w przedpokoju szafy, która posiadała tylko jedną
      półkę. Telewizor, faktycznie z jednym polskim kanałem (chociaż z rozpiski, jaka
      leżała obok miały być cztery) nie odbierał nawet jednego kanału poprawnie, tak
      jeśli chodzi o dźwięk, jak i o obraz. Lodówka – minibar oczywiście pusta,
      żebyśmy z niej przypadkiem nie skorzystali. Pokój od przedpokoju dzieliły
      odrapane przesuwane drzwi, którymi nasz Syn przyciął sobie rączkę. Wygląd
      łazienki przebił jednak nasze najgorsze koszmary: w łazience tak małej, że tylko
      jedna osoba mogła tam przebywać, grzyb na ścianach, boiler pod sufitem
      (przypominam: jesteśmy w hotelu „cztero i pół gwiazdkowym”), brodzik wysokości
      4cm (byliśmy z dzieckiem, które jakoś myć trzeba). Widok z okna na wysuszony
      trawnik, leżące na trawie kable i drabinę, całą brudną od farby.
      Widząc oczami wyobraźni siebie, przez dwa tygodnie mieszkających w tym baraku,
      mając na szczęście nieco pieniędzy „na czarną godzinę”, udaliśmy się do
      recepcji, celem negocjacji przeniesienia do budynku głównego, zwanego Platanom
      Palace, który pałacem, jak się później okazało, jest tylko z nazwy (faktycznie
      jest to największy, gabarytowo, hotel w Platamonas). Pani Rezydent uiściliśmy
      kwotę 200 EUR i po pięciu godzinach oczekiwania, otrzymaliśmy przydział w pokoju
      (czekaliśmy z półtorarocznym dzieckiem).
      Pokój wyglądał lepiej niż ten w bungalowie, ale niestety nasze szczęście nie
      mogło być pełne: prysznic ciekł na wszystkie możliwe strony, dwa wieszaki w
      łazience wyrywały się ze ściany. Przez dwa tygodnie, mimo wielokrotnych
      interwencji w recepcji, także prób załatwienia sprawy przez Panią Rezydent, nie
      przyniosły rezultatu. Codziennie, około godziny 17 „kończyła się” ciepła woda,
      nawet nie mieliśmy możliwości wykąpać o tej porze naszego Synka. Zdarzyło się
      też pewnego ranka, że wody nie było w ogóle, a potem leciał tylko wrzątek.
      Sprzątanie pokoju ograniczało się do ułożenia kołder, wanna nie była umyta przez
      okres naszego pobytu ani razu. Pościel, ale tylko prześcieradła i poszewki na
      poduszki, zmieniono po tygodniu, po dwukrotnej naszej interwencji w recepcji,
      gdy to nie przyniosło efektu – interweniowaliśmy u Pani Rezydent. Kołdry – jakie
      były w dniu pierwszym, tak pozostały w dniu ostatnim. Minibar oczywiście pusty.
      Widok z balkonu na, nie sprzątany chyba od czasu wybudowania hotelu, szklany
      dach recepcji (wg katalogu „wszystkie pokoje posiadają balkon lub taras z
      fantastycznym widokiem na morze lub zalesione zbocza Olimpu”)
      Przeraźliwy hałas, który do bardzo późnych godzin nocnych dobiegał z baru
      (dochodowego po 23.00 bo płatnego), nie dawał spać ani nam, ani naszemu Synowi,
      ani innym, jak się dowiedzieliśmy gościom.

      ROZDZIAŁ II – PLAŻA
      Plaża brudna, podzielona na dwie części (blue i gold, o czym mowa poniżej). W
      części blue, czyli tej, którą Sky Skub nazwał Premium all inclusive dziurawe
      leżaki (1/3 ogólnej liczby leżak na plaży). Jeśli miało się szczęście o 6.00
      zarezerwować leżak, to czasami można było poszukać brudnych i klejących się od
      napojów stoliczków (w ilości znacznie mniejszej niż leżaki w części gold). Część
      gold w tygodniu pusta – gości z tą opcją było kilkoro, w weekendy leżaki
      sprzedawane za płatne drinki Grekom. Tam leżaki ładne, co ważne, z nie podartymi
      pokryciami, każdy miał stoliczek, ta część plaży wyposażona była w drewniane
      podesty (co dla hotelu reklamowanego jako najlepszy dla rodzin – w sytuacji, gdy
      w to miejsce także trzeba dojechać dziecięcym wózkiem jest niezwykle istotne),
      których oczywiście w części blue, czyli dla Klientów Sky Club, zabrakło.
      Ogród z wysuszonymi trawnikami, nie podlewanymi krzewami, mnóstwo śmieci, w tym
      leżące w trawie żarówki!

      ROZDZIAŁ III – ROZRYWKA I SPORT
      Baseny – faktycznie dwa, ale: brodzik tak głęboki, że był brodzikiem tylko dla
      dorosłych, dzieciom, nawet tym większym, woda sięgała powyżej pasa (mniejszym
      do szyi), z wodą zimną, że przechodziły ciarki. Wg katalogu na terenie dużego
      basenu miały odbywać się liczne animacje (?). Faktycznie nie było nawet można
      posłuchać muzyki (była owszem, ale dwa razy podczas dwóch tygodni pobytu), raz w
      tygodniu, w języku niemieckim i angielskim odbył się quiz składający się z 10
      pytań, nagrodą główną był udział w bingo, po niemiecku.
      Raz podczas dwóch tygodni był aerobik w wodzie, dwa razy streching, kilka razy
      rozegrano waterpolo do dziurawej i połamanej bramki. Leżaków za mało jak na tak
      duży hotel.
      Bilard – faktycznie stół do bilarda w podziemiach hotelu, niestety zepsuty,
      salon gier składał się ze stołu do cymbergaja (zgodnie z przyklejoną na nim
      kartką był „out of order”) i czterech starych i w 1/4 zepsutych automatów na monety.
      Mini market – kiosk z rosyjskimi książeczkami i papierosami, pasaż handlowy
      ograniczony do jubilera i sklepu z futrami, za to fryzjer czynny tylko dwie
      godziny w sobotę po południu i 2 godziny w niedzielę rano. W tygodniu szans na
      uczesanie się nie było – trzeba było udać się do miasteczka.
      Amfiteatr? Była jakaś scena, ale nic się tam nie działo, tak w ciągu dnia, jak i
      wieczorem.
      SPA - niestety nie jest czynne, sauna w ogóle, hammam 2 dni podczas 2 tygodni.
      Animacje (wg katalogu „międzynarodowy program animacyjny dla dzieci i dorosłych.
      Programy artystyczne wieczorem, kino letnie, przedstawienia taneczne, raz w
      tygodniu Beach Party”, „występy na żywo, teatr letni”) nie istniały w ogóle
      (poza wspomnianym waterpolo raz na jakiś czas), jest wyłącznie popołudniowe
      rysowanie i wieczorne minidisco o 21.00. Niestety dzieci - traktowane chyba jako
      zło konieczne - tańczą około pół godziny pomiędzy stolikami gdzie siedzą dorośli
      goście, piją alkohol i palą papierosy. Inaczej się nie da bo sprzęt muzyczny na
      to nie pozwala. Dodam, że manager restauracji jest również głównym DJ -
      skandal!!! Za to po 23.00, gdy w barze trzeba było płacić, muzyka była włączana
      tak głośno, że wszyscy goście mogli tańczyć w łóżkach!

      ROZDZIAŁ III – DLA DZIECI

      Brodzik – jak wspomniałam jego głębokość wskazywała na to, że jest to brodzik,
      ale dla dorosłych, temperatura wody niższa niż w morzu.
      Mini klub w podziemiach hotelu, nie dość że słabo wyposażony i rzadko sprzątany,
      to po tygodniu został zamknięty na głucho i tak pozostało do końca naszego
      pobytu! Popołudniowy bufet był podawany w restauracji, w której była kolacja. Z
      dziećmi miał tyle wspólnego, że był na podany na stole o wysokości dostępnej dla
      dzieci. Do wyboru – to co dla dorosłych (np. bakłażan smażony w głębokim
      tłuszczu lub makaron w pikantnym sosie, 2-3 dania tego typu do wyboru). Z tego
      co widziałam dzieci ratowały się pizzą. Plac zabaw - zdezelowany na którym
      wyblakłe od starości dmuchane zabawki są wyłączone, podobno dzieci mogą je
      zniszczyć. Trampolina z dziurawą siatką, wiadomo jak mógł się skończyć upadek
      dziecka z wysokości. Na terenie planu zabaw metalowy brudny regał, ma którym
      przez dwa tygodnie
      • Gość: Bogusia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.home.aster.pl 18.08.10, 18:38
        ROZDZIAŁ IV, KTÓRY WYDAJE SIĘ BYĆ GWOŹDZIEM PROGRAMU – PROGRAM ALL INCLUSIVE PREMIUM

        Kupując wczasy byliśmy przekonani, że dostaniemy serwis jak w katalogu (zdjęcia,
        opis, no i nazwa: PREMIUM). Na miejscu okazało się, że chociaż nikt z Państwa
        firmy nas o tym nie raczył poinformować, istniały dwie kasty – goście ze złotymi
        bransoletkami (opcja gold) oraz plebs, czyli goście m. in. Sky Clubu, którzy
        nosili niebieskie bransoletki. Oczywiście za „drobną” opłatą 12 EUR za osobę za
        dobę (czyli 336 EUR za pobyt dwutygodniowy!) można było tę opcję dokupić, ale po
        pierwsze nikt z Polaków, w tym również my (przypominam, że zamiana baraku na w
        miarę normalny pokój kosztowała nas już 200 EUR), nie byliśmy na taki wydatek
        przygotowani, a po drugie, opcja gold, w znacznej mierze obejmowała usługi,
        które mieliśmy mieć w standardzie.

        Restauracja – jeszcze w żadnym hotelu nie doświadczyliśmy tak okropnego i
        monotonnego jedzenia. Przykłady: śniadanie – przez dwa tygodnie do wyboru:
        jajecznica z proszku, jajka na twardo i sadzone, smażona mortadela. Z warzyw,
        przemrożone pomidory, krojone w plasterki! Całe szczęście było mleko i płatki
        kukurydziane – nie umarliśmy z głodu. Obiad i kolacja: dwa tygodnie, dwa razy
        dziennie spagettii i pizza, raz w tygodniu kurczak z rożna (po małym kawałeczku
        wydzielanym przez kucharza, zdziwionym jeśli ktoś chciał dwa), czasem gotowana
        panga, ryż, czasem ziemniaki smażone w głębokim tłuszczu. Do wyboru jednocześnie
        tylko dwie potrawy. Zupy – zabarwiona woda niczym nie smakująca, całe szczęście
        że zawsze obok kociołka stała winietka z nazwą, inaczej goście by się nie
        domyślili. Trochę sałaty, pomidory krojone w plasterki, czasem oliwki. Sałatki
        greckiej nie było nigdy (za to w sałatkach które były codziennie można odkryć
        coś nowego – np. na obiad była sałatka z omletem z obiadu, nic się tam nie
        marnowało), owoców morza, na które tak liczyliśmy doświadczyliśmy raz, były to
        smażone kalmary, wydzielane po 3 maleńkie kawałeczki przez smażącego je kucharza
        (a kolejka liczyła ponad 20 osób). Owoce – kwaśne jabłka krojone w plasterki,
        malutkie morele krojone na pół, arbuz w cienkich plastrach.
        Na deser: bite dwa tygodnie, dwa razy dziennie wyłącznie galaretka, dwa rodzaje
        sernika na zimno (różnił się kolorem, bo był biały i żółty), dodatkowo krem, na
        zmianę śmietankowy i czekoladowy, nota bene obrzydliwy. Show cooking – czy to
        było to smażenie naleśnika, którego kucharz nawet nie umiał profesjonalnie odwrócić?
        Organizacja w restauracji – dla opcji gold wydzielone 1/3 sali, na stolik dla
        plebsu czekało się w kolejce nawet po pół godziny (z małym, głodnym dzieckiem).
        Oczywiście część gold pusta, bo niejako zablokowana – tylko u kilku osób w
        hotelu można było zauważyć takie opaski. Obsługa restauracji trzymała nas w
        drzwiach jak dzieci w przedszkolu, a pan manager wyznaczał stolik. Gdy nie
        chciałam z dzieckiem siąść w dusznym kącie (w restauracji nie włączony nawet
        jeden klimatyzator, a żar się lał z nieba!), była obraza majestatu i machanie
        rękoma w moją stronę. Mała ilość kelnerów nie była w stanie nadążyć ze
        sprzątaniem, zawsze czekaliśmy na sztućce. Napoje do posiłków serwowane przez
        kelnerów, oczekiwanie na nie ok. 20 min, czasem nikt nie podszedł aby przyjąć
        zamówienie, czasem po prostu przyjął i chyba zapomniał. O kawę w zepsutych
        termosach trzeba było podczas śniadania walczyć, często „polując” na stolikach,
        od których właśnie odeszli goście – pod warunkiem że nie polowali jak my i
        termos nie był pusty.
        Dodam, że mimo, że śniadanie było do 10.00, o 9.30 nie było czego szukać,
        zabierane były nawet torebki herbaty, nota bene, która obok herbaty nie leżała…
        Podczas innych posiłków podobnie, w pewnym momencie w ogóle nie dokładano potraw.
        Pool bar i Beach Bar – zgodnie z informacją w katalogu miały być czynne w
        godzinach 10-23. Pool Bar czynny 10-18 (dodatkowo występuje w katalogu jako
        Snack Bar – katalog sugeruje, że są to dwa bary!).
        W katalogu widnieje informacja, że w Pool Bar miały być dostępne cyt. „lokalne
        napoje bezalkoholowe typu cola, fanta, sprite, woda mineralna, soki owocowe (za
        wyjątkiem świeżo wyciskanych), kawa, herbata, lokalne wina czerwone i białe,
        piwo, alkohole lokalne typu ouzo, rum, whisky, gin, wódka, raki, koktajle na
        bazie lokalnych alkoholi serwowane w Pool Bar i Lobby Bar”. W rzeczywistości w
        Pool Bar wyłącznie rozcieńczone piwo, po drinka trzeba było iść na drugi koniec
        kompleksu do Beach Bar, jedynego otwartego w ciągu dnia baru z alkoholami innymi
        niż piwo!
        Lobby bar – faktycznie był czynny od 17 lub 18! Zamówienie w tym barze było nie
        lada wyzwaniem, szczególnie po kolacji, gdy już w żadnym innym miejscu nie można
        było dostać nawet szklanki wody z kranu: należało mieć stolik, bo funkcjonowała
        obsługa kelnerska, potem, zwykle po 20 minutach i dwóch, trzech interwencjach u
        barmana, złapać za fartuch przechodzącego kelnera, aby złożyć zamówienie.
        Standardowe skinięcie, a nawet machanie i wołanie, chociaż jak to było pewnego
        razu, rosyjska kelnerka patrzyła mi w twarz, gdy próbowałam ją machaniem ręką
        przywołać, nie dawało rezultatu. Kolejne 20 minut, nic się nie dzieje, kolejna
        interwencja w barze. Kelnerka, po kolejnych 10 minutach (jesteśmy w barze już
        godzinę) przynosi herbatę w filiżance bez spodeczka, bez łyżeczki, bez cukru (i
        ma to miejsce w hotelu, jak twierdzi Sky Club, pięciogwiazdkowym. W rezultacie
        wypiłam herbatę gorzką, aby jak najszybciej opuścić to miejsce.
        Przekąski w Snackbar przy basenie: ciasto, przez dwa tygodnie to samo i suche
        bułki z podrzędną wędliną. Lody wydzielane tylko dzieciom do rąk własnych
        (rodzic nie mógł wziąć porcji dla dziecka), w ilości dwóch gałek głowę.
        Tea Time? Nie wiem, nie doświadczyłam!
        Beach Bar – o godzinie 21 nie było tam już czego szukać, bo wszystko zamknięte
        (wg katalogu miał być czynny do 23, końcówka czerwca i lipiec to ścisły sezon!)
        W dodatku zawsze ogromna kolejka, zdarzyło się że oczekiwało jednocześnie 17
        osób, czas oczekiwania około pół godziny (drinki wydzielane, max dwa na osobę).
        Zaznaczam, że taka sytuacja miała miejsce tam, jak i przy basenie – nawet
        dziecko, które chciało napić się soczku musiało odstać w takiej kolejce (żadnych
        dystrybutorów z napojami, co jest w standardzie innych hoteli).
        Restauracja tematyczna a la carte Mediterrnean to wydzielona część Beach Bar,
        gdzie można było zjeść nie kolację a lunch. Dostępne dania to pomidorowa z
        takiej ilości koncentratu, że aż oczy szczypały, pizza, żylaste eskalopki, suchy
        kotlet mielony, do tego gotowany ziemniak podany w folii aluminiowej i ryż.
        Gdzie tu tematyczność???
        Bar Barbecie na plaży? Chyba, że była to ta żylasta karkówka w zimnej bułce.
        I uwaga! – obsługa kelnerska na plaży! (informacja z katalogu, strona 15) A co
        się okazało? Tę opcję można było sobie dokupić za jedyne… wspomniane 12 EUR za
        osobę za dzień! (bo obsługa kelnerska była owszem, ale na 2/3 plaży wyznaczonej
        dla opcji gold). Oczywiście próby zajęcia leżaka w tej części plaży (na tej dla
        plebsu nie było leżaków, o parasolu nie wspomnę) kończyły się przeganianiem
        przez obsługę. Nie miało znaczenia to, że jesteśmy z małym dzieckiem, bo
        „manager kazał”.
        Manager, Pan Stavros S. był w stosunku do nas niegrzeczny, arogancki, mieliśmy
        wrażenie, że mu wręcz przeszkadzamy!

        • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 09:27
          ...jestem przerażona tym co napisała Bogusia;(
          Już mi się odechciało wszystkiego!!!
          Czka może od razu zmienimy kierunek urlopu:/
          ...jestem załamana.
          Może ktoś opowie o tej opcji gold...bo chyba się jednak na nią
          zdecyduję.
          Mój pierwszy urlop w życiu (a mam 27 wiosenek) i jak to ma być na
          starcie taka porażka to chyba się "zachlastam"...
          Czika, Zeus a co wy na to:*?
          • Gość: magi_2 Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.10, 11:56
            Madziu,weź poprawkę na te negatywne wpisy. Byłam już niejeden raz na wczasach
            all. Przeczytaj moje poprzednie wpisy. Też jechałam pełna obaw , na miejscu
            oglądałam wszystko "chłodnym okiem".Jeżeli chcesz sie od czegoś przyczepić, to
            zawsze coś znajdziesz. Hotel naprawdę jest bardzo fajny. Jeżeli nie żal Ci
            pieniędzy, to dokup sobie opcje gold, tak dla świętego spokoju. Tuż przed
            wylotem tez chcialam to zrobić, lecz Pan w biurze podróży powiedział mi, że był
            w czerwcu na wczasach w tym hotelu i jest bardzo zadowolony. Dopłacić za opcjĘ
            gold możesz też na miejscu , w hotelu, na tyle dni, na ile chcesz. Najważniejsze
            to pozytywne nastawienie.pozdrawiam
            • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 12:37
              magi...masz oczywiście racje, tak samo jak Zeus:)
              A ja i myślę, że Czika też wolimy opierać się na Waszych
              relacjach...niż na relacji bożenki;P
              Wiesz ja może troszkę przesadzam...ale jadę pierwszy raz na wczasy...
              może jak będę jechała już 5 i 10 to nie będę tak panikować;D
              magi prosze napisz czy poza hotelem jest coś warte uwagi;)
              pozdrowionka

              • Gość: czika Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 14:56
                Madziu dobrze bedzie:-)szkoda tylko ,że się miniemy;/
                jak byłam wielu hotelach,nawet w 2* i tez nie było zle....bliskosc
                centrum,plazy,morza nadrabiało;-)
                a tu mamy 5* i wszytko blisko:-)
                A propo bo juz wiemy dosyć duzo...a nie wiemy nic o cenrum
                miasteczka....Zeus powiedz nam proszę co się dzieje w miescie,są
                dyskoteki?i którą polecasz?
                dobra Kochani zmykam trchę popracować;-)
              • Gość: magi_2 Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.10, 16:36
                Tuż za miasteczkiem Platamonas znajdują się ruiny zamku. Można się tam dostać pieszo. Z drugiej strony Platamonas- urokliwe miasteczko Nei Pori, z szeroka promenadą. Można tam dojść plażą, ulicą. Między Platamonas a Nei Pori jeździ taka żółta ciuchcia, o czym pisałam wyżej - warto przejechać całą trasę, oglądamy wtedy te miasteczka z trochę innej perspektywy.
                Z takich zorganizowanych wycieczek polecam Meteory (30 euro, u p.Rezydentki) - niesamowite wrażenia. Ateny- tez warto zobaczyć, ale nie w 40-to stopniowym upale. Ja zaliczyłam obie - w tym roku był to mój kolejny pobyt na Riwierze.
                Pozdrawiam. Madziu, zobaczysz , że będzie fajnie i będziesz zadowolona.
                • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 09:47
                  Dziękujemy magi za napewno pomocne informacje;*
                  Powiedz czy daleko jest do zamku i czy można się tam dostać
                  np.skuterami? Czy do Nei Pori idziemy plażą w pawo czy w lewo;D?
                  Kochana napisz nam jeszcze co ciekawego tam jest itd.:*

                  ...nio szkoda Czika, że się miniemy:/ bo napewno było by wesoło!
                  ale kto wie co wydarzy się za rok;)
                  Pozdrowionka dla wszystkich
                  P.S.hmm...zeus chyba miał nas już dosyc;(
                  • Gość: Zeus Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 57.66.70.* 20.08.10, 10:54
                    Witam, witam, jako że jestem Zeus czasmi trzeba dopilnowac innych
                    spraw :)
                    Co do opini Bogusi, ja juz wypowiedziałem się w tym temacie
                    polskiego narzekania.Jak tak żle w Grecji sugeruje wyjazd nad
                    polskie morze np. Stegny, gdzie wszystko przeszło starym flądrzym
                    olejem i gdzie ceny są naprawdę światowe :)
                    Osobiście nie doświadczyem tylu problemów o których pisze owa
                    forumowiczka. Łazienka czysta, codziennie zmieniają reczniki. Jestem
                    już 2 tygodnie po urlopie i nie odczuwam żadnych skutków ubocznych
                    mojego pobytu w Platamon Palace Hotel. Do tego biura przyjeżdzają
                    turyści z niemieckiego TUI i nie widać aby byli niezadowoleni.
                    Pytałyście koleżanki nt. disco, nie byłem z uwagi na maleństwo,
                    które było z nami więc nie wypowiem się.
                    Sugeruję dobre nastawienie i nie wpędzanie się w panikę.
                    Dobrze będzie.
                  • Gość: magi_2 Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.xdsl.centertel.pl 20.08.10, 11:14
                    Jeżeli stoimy twarzą do morza, to po lewej stronie mamy zamek, a po prawej Nei
                    Pori. Madziu, na miejscu, w hotelu jest p.Rezydentka, bardzo konkretna osoba. Na
                    spotkaniu informacyjnym podaje swój numer telefonu i faktycznie, jest
                    dyspozycyjna cała dobę. Poza tym codziennie od godziny 19 ma dyżur w hotelu i
                    udziela wszelkich niezbędnych informacji, łącznie z rysowaniem mapek, jak
                    dojechać do jakiegoś miejsca. Platamonas i Nei Pori to są naprawdę malutkie
                    miejscowości.....Pociągiem można tez pojechać do Katerini czy Salonik.
                    Rezydentka też o tym mówi na spotkaniu. Madziu, jedziesz na tydzień czy na dwa ?
                    • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 12:06
                      O jest i Zeus;) mi przydała by się pomoc w dopilnowaniu
                      kilku...nastu spraw, bo jeszcze jestem tylko tydzień w pracy a zza
                      biurka prawie mnie nie widac;)
                      Magi ja niestety nie lecę ze SKY CLUB'u...tak więc nie wiemy jaki
                      będzie rezydent:/
                      Jadę tylko na tydzień...tak więc za wiele zwiedzać nie mogę, ale
                      jeden dzień mogę poświęcić:)
                      Buziaki!!!!!
                      • Gość: Tomek Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 10:22
                        Hej Madzia.
                        Też 30.08 lece do Platamon'a. No i też z Ecco. W temacie tych opasek
                        to wypytywałem się i biura z którego wykupiłem wycieczkę jak również
                        bezpośrednio Ecco no i nikt o tym nic nie wiedział. Negatywne opinie
                        pochodzą w większości od klientów SkyClub więc pocieszam sie tym że
                        Ecco jest lepszym organizatorem. Mam nadzieje że wszystko będzie ok.
                        Pozdrawiam i do zobaczenia na miejscu :D
                        • Gość: madzia Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 13:24
                          Jak nie wiedzą nic o opaskach? Co za Łosie;)
                          Tomek przecierz na stronie ECCO jeste napisane "Możliwość dopłaty do
                          opcji All Inlusive Gold - 12 EUR/os. dziennie (płatne na miejscu)"
                          Najgorsze jest to, że nigdzie nie ma w ECCO opisu all...co i o
                          której itd;/
                          My na Olimp napewno nie jedziemy...ale Meteory owszem.
                          Możesz opowiedzieć coś o rejsie na Skiethos...jak długo trwa, ile
                          kosztuje itd.??
                          Pozdrowionka i do zobaczenia;)
                          • Gość: Tomek Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 13:50
                            Podam ci opis Rejsu na Skiathos ze strony Ecco.

                            SKIATHOS - JEDNODNIOWY REJS
                            Niepowtarzalna okazja poznania jednej z wysp archipelagu Sporad -
                            Skiathos, której największą atrakcją są wspaniałe plaże. Najbardziej
                            znaną spośród sześćdziesięciu plaż wyspy jest Koukounaries, która
                            uchodzi za najpiękniejszą w tej części Grecji. Jej nazwa pochodzi od
                            szyszki drzewa piniowego porastającego wyspę. Plaża ta jest
                            szczególna ze względu na piasek, który w przepiękny sposób odbija
                            promienie słoneczne za sprawą zawartego w nim kwarcu. Wycieczkę
                            rozpoczyna przejazd na półwysep Pilion, nazywany letnią rezydencją
                            bogów olimpijskich. Droga wiedzie do portu w Amaliapolis,
                            malowniczego miasteczka położonego nad brzegiem Zatoki Termańskiej.
                            Rejs statkiem to wiele niezapomnianych wrażeń podczas zabawy na
                            pokładzie, połączonej z nauką jednego z najpopularniejszych tańców
                            greckich - zorby. Po przybyciu do portu w Skiathos wyprawa z
                            przewodnikiem na punkt widokowy. Następnie czas wolny na kąpiele
                            morskie i słoneczne, bądź spacery uliczkami miasta, gdzie liczne
                            tawerny oferują typowe potrawy greckiej kuchni. Dalszy rejs w stronę
                            Koukounaries, gdzie będzie czas na relaks i aktywne zorganizowanie
                            pobytu na plaży, dzięki szerokiej gamie sportów wodnych. Rejs
                            powrotny to również zabawa, walka morska i liczne atrakcje na
                            pokładzie.

                            obsługa: Podczas wycieczki zapewniamy polskiego pilota.

                            Ceny w sezonie letnim:
                            przy rezerwacji w Polsce:

                            Dorosły: 175 PLN

                            Dziecko: 143 PLN
                            przy rezerwacji na destynacji:

                            Dorosły: 43 EUR

                            Dziecko: 35 EUR

                            A co do Ecco to jednak świnie. od tygodnia nie byłem na ich stronie
                            a wcześniej na pewno tego nie było. Jednak w dzisiejszych czasach to
                            nic tylko patrzą człowieka w rogi strzelić.A jak dzwoniłem do Ecco
                            to zarzekała się że nic takiego nie ma i nie występuję podział na
                            opaski niebieskie i złote.
                            Mam nadzieję że wszystko będzie ok. Nie jestem wybredny ale płacąc
                            za hotel 5* to myślałem że taki będzie.Dobrze że okolica jest
                            ciekawa i raczej dużo czasu w hotelu nie bede spędzał.
                          • Gość: Tomek Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 13:57
                            Ogólnie do tego podziału na opaski nic bym nie miał ale jakby mi o
                            tym powiedzieli w styczniu. A nie że klient sam musi sie dowiadywać
                            od osób które wróciły.Tym bardziej że w zeszłym roku nic takiego nie
                            było. Przez ten kryzys to im sie chyba w głowie po...iło.Zamiast
                            ściągać turystów to nic tylko patrzą jak ich tu wygnać ze swojego
                            kraju.
        • Gość: zulkaagnieszka Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.06.11, 21:31
          Byłam w tym hotelu pomiędzy 9 a 16 maja tego roku. Pogoda przez trzy dni nas nie rozpieszczała , ale na to nie mieliśmy żadnego wpływu. Hotel czysty , pokoje codziennie sprzątane, codzienna wymiana ręczników. Jedzenie przez tydzień się nie znudziło. Jedyny mankament to że się nie odbyło kilka wycieczek fakultatywnych , ale to niestety wina wczasowiczów którzy przyjechali do Grecji i nie widzieli więcej niż plaża , hotel , i baseny. Pojechaliśmy do Meteorów - warto zobaczyc. Do Salonik pojechałyśmy nas własną rękę - trochę ponad 100km. pociągiem. Mapy dostałyśmy od p. Kasi - rezydentki , bardzo fajna i kontaktowa osoba.Tutaj bardzo ją pozdrawiamy. SZKODA ŻE NIE WYSZŁA NAM WYCIECZKA DO ATEN -chciałyśmy zobaczyc zmianę warty. Trudno widocznie mamy tutaj jescze wrócic. To nie był mój pierwszy wyjazd z Sky Clubu - w zeszłym roku byłam 2x z tym biurem w Egipcie. Szczegulnie chwalę sobie majowy pobyt w Sharmie. Pozdrawiam Agnieszka z Mariolą i Mamą
            • Gość: mała Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.static.vip-net.pl 21.07.11, 10:29
              Byłam w hotelu na przełomie czerwca i lipca więc mogę podzielić się wrażeniami. Plusy: świetni animatorzy dla dzieci, plac zabaw na zewnatrz, różnej głębokości baseny - zatem dzieci mają zajęcie, moje były bardzo zadowolone bo wciąż się coś działo. Jedzenie wybór duży ale dość monotonne- kurczaki, podroby w sosach, mało kuchni regionalnej. Czysto, obsługa sprawna i miła. Minus duży: na plaży za mało parasoli i leżaków, kto przyszedł po śniadaniu-nie miał już miejsca.
              • Gość: joanka Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 77.87.1.* 22.07.11, 16:38
                W hotelu spędziliśmy dwa tygodnie, nie nudząc się ani chwili. Polecamy go szczególnie rodzinom z dziećmi- baseny, plac zabaw a szczególnie animacje sprawiły, że nasza 7-letnia córka nie chciała wyjeżdżać. Polscy animatorzy Sky Clubu- pan Kuba i pani Justyna są fantastyczni, naprawdę wkładają serce w zajęcia z najmłodszymi !Dzeci ich uwielbiają. Dodatkowo hotel zatrudnia swoich animatorów ,też Polaków.
                Pokoje są duże, bardzo ładne, codziennie sprzątane. Jedzenia jest dużo, urozmaicone, świeże. Jest dużo warzyw, owoców, zawsze kilka rodzajów mięs, desery. Zawsze jest co wybrać. Obsługa miła, sprawna, naprawdę ciężko pracuje. Dwa bary- jeden przy basenie serwuje cały dzień napoje, przekąski, lody dla dzieci. Drugi bliżej plaży, otwarty jest od rana do późnych godziń nocnych (all jest do 23)Szkoda tylko, że wszystkie i napoje są gazowane (soki nie). Plaża jest bliziutko, leżaków nie jest za dużo, ale nigdy nie zdarzyło się, bym leżaka nie miała. Sporo jest niestety petów, ale jak turysta nie wie, co zrobić z petem, to cóż.. Nawet jeżeli sie zdarzy jakiś problem techniczny w pokoju (np. niesprawna suszarka) to wszystkie usterki usuwane są praktycznie od ręki, bez względu na dzień tygodnia. My jesteśmy bardzo zadowoleni z wakcji w tym hotelu, czego i wszystkim życzymy. Tylko nie zapominajcie, ze jesteście na urlopie.
                  • aneta.ula Re: Platamonas - Platamon Palace 23.07.11, 22:34
                    A napiszcie, proszę, czy są komary i czy bez włączania klimy w pokoju da się spać. Ja jadę z trzylatką i nie wiem, czy zniesie dobrze klimę w nocy. Aha, czy może natknęliście się gdzieś w pobliżu na sklep-pracownię futer? Gdzieś przeczytałam na forum (a teraz nie mogę znaleźć), że dziewczyna kupiła sobie bardzo tanio futro na wymiar. Może rezydentka coś mówiła? I jak długo jedzie się autokarem z lotniska? Dzięki za odpowiedzi :)
                    • Gość: joanka Re: Platamonas - Platamon Palace IP: 77.87.1.* 24.07.11, 12:23
                      MOżesz wziąć jakiś preparat przeciw komarom- pojawiają się wieczorami. W Platamonas (10 minut spacerkiem od hotelu) jest kilka sklepów z futrami, ale nie zaglądałam do nich. Zapytasz rezydentki, to na pewno Ci pomoże. Jeśli chodzi o klimatyzację, to umieszczona jest przy drzwiach wejściowych, więc nie dmucha bezpośrednio na łóżka. My mieliśmy włączoną przez kilka godzin wieczorem, a potem w nocy wyłączałam ją, a otwierałam balkon- wystarczyło. Droga z lotniska to dwie godziny- w obie strony jest albo rezydentka albo któreś z animatorów i służy pomocą. A i wejście do morza jest kamieniste, możesz wziąć małej jakieś buty
                    • Gość: olenka Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 20:22
                      Byłam w tamtym roku w hotelu Platamon, na dole hotelu w pasażu (obok kiosku i fryzjera) niedaleko wejścia do SPA był sklep z futrami i kurtkami ze skóry, mają też sklep w Nei Pori, właściciele mówiący nawet dobrze po polsku, cała rodzina umie bo kiedyś sprzedawali-handlowali z polskimi sklepami, kurtki super jakościowo, lekkie, wygodne, można się trochę targować o ceny
                        • Gość: Milly Re: Platamonas - Platamon Palace IP: *.204.36.134.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.08.11, 12:07
                          Po pierwsze RESTAURACJA: Naczynia i szklanki BRUDNE! Często poprostu przepłukiwane. Jedzenie zimne i nieprzykrywane. Podczas show cooking wyliczanie jedzenia: dwa naleśniki czy wa kawałki pizzy na osobę! Soki, wino i piwo rozcieńczane wodą. To nie są wczasy ALL. Żałują wszytskiego! Wieczorem jeden drink na jedną osobę, gdy jesteście we dwoje każde z Was musi podchodzić do baru, tak jak z pizzą czy naleśnikami. Z owoców: jkabłka, melony, pomarańcze, arbuzy - codziennie te same. Śniadania monotonne: jajecznica, jajka na miekko , tosty, wędlina miejscowa. PSZEPYSZNE tzatzyki podczas luchu i kolacji. Można samemu komponować sałatki i tu nie mam zastrzerzeń - wszystko świeże.
                          Lody na basenie tylko dla dzieci! Kanapki i ciasto cały dzień leżały na słońcu!
                          BASEN: Woda w basenie wiadomo czysta, jednak basen- przestrzeń ponad wodą (ok.15 cm) pokryta glonem
                          HOTEL I PLAŻA: Wokół hotelu syf ! Wszytko wygląda pięknie tylko na zdjęciach z folderu. Na plaży jakieś 20 metrów od hotelu kupa śmieci. Przy hotelu widok na magazyn - obskurny, obdrapany.Szczerze powiedziawszy nie polecam! Hotel dla bardzo bardzo mało wymagających za tak sporą kwotę. Nikt nie pisze o tym, że po załatwieniu swoich potrzeb do TOALETY papier toaletowy każą wrzucać do ŚMIETNICZKI!!!!!!!! Podobno mają zły system kanalizacji!
                          Plaża owszem piaszczysta z mnóstwem petów i śmieci, ale w morzu są kamienie.

                          Polska obsługa - SUPER!! Animatorzy Kuba i Justyna naprawdę spisują sie na 6+, tak jak i Ola oraz Tadeusz, którzy prowadzili zajęcia sportowe dla dorosłych.
                          Podczas mojego pobytu 4-letniemu dziecko wessało rączkę do niezabezpieczonego filtru w brodziku dla dzieci! Obsługa grecca nie chciala zadzwonić po straż pożarną i pogotowie. Rączka utknęła i nie można jej było wyjąć przez prawie 3 godziny!! Straż przyjechała bez specjalistycznego sprzętu po koło godzinie - tak jak pogotowie! Rozkuwano basen młotami pneumatycznymi , a dziecku i matce założyli na głowę rczniki zamiast słuchawek które chroniłyby przed hałasem!! SKANDAL! Dziecko uwolniono po 3 godzinach, filtr był po prostu tak wbudowany w środek basenu, że nikt nie wiedział jak go się wymuje! Polacy pomagali przy akcji ( wylewali kubłami wodę z basenu, by móc zobaczyć co dzieje się z ręką znajdującą się pod wodą) ,a obługa grecca stała patrząc w spokoju na tę tragedię!!! Jeden z menażerów stojąc w białym garniturze palił papierosa patrząc ze spokojem! Trzeba zanaczyć, że sytsem filtrujący wyłaczono po 20 minutach, bo nikt nie mógł znaleźć wyłacznika
                          Na pocieszenie tym którzy wykupili wczasy powiem, że warto wybrac się na wycieczkę na Meteory oraz do pobliskiego Platamonas, gdzie można zjeść smacznie i poczuć nieco greckiego klimatu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki