Dodaj do ulubionych

Maszt telefoniczny PLAY przy ul. Kościuszki.

23.10.13, 20:02
Witam,

W dniu 16.10. pojawiło się Obwieszczenie Wójta www.bip.osielsko.pl/?bip_id=3685&cid=466 o wszczęciu postępowania o wydanie decyzji lokalizacyjnej dla masztu.

Zwracam się do wszystkich zainteresowanych o pilne wyrażenie opinii i złożenie protestu w UG. Wg. tego pisma jest na to 14 dni od upublicznienia obwieszczenia czyli do dnia 30.10.

Czy mógłbym prosić również Pana Leszka - radnego o podpowiedź co można zrobić aby zablokować taką inwestycję oraz jakie jest stanowisko UG w tej sprawie. Z góry dziękuję. SC
Edytor zaawansowany
  • lesz1411 23.10.13, 20:59
    Witam. Mnie rownież bulwersuje ta sprawa. Nie powinno sie dopuszczać lokalizacji takich budowli w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Pierwszy raz dowiedziałem się o tej sprawie w lutym tego roku. Mieszkańcy ul. Kościuszki pisali petycje i prośby do rożnych instytucji. Ostatni sygnał , o jakim ja wiem to było w dniu 12.04.2013 r. odwołanie mieszkańców do SKO o uchylenie decyzji wójta o lokalizacji stacji bazowej telefonii komórkowej. W dniu 29.10. Jest sesja Rady Gminy. Postaram sie jak najwiecej informacji uzyskać od wojta i przekaże je Państwu . Bedzie jeszcze jeden dzień na ewentualne złożenie odwołania . Pozdrawiam. L.K
  • 1dajmonion 25.10.13, 09:28
    Liberum veto dla masztu!
    Słusznym jest, że nasza etnowspólnota ma wszelkie prawa do ingerencji i zajęcia stanowiska w sprawie tej inwestycji.
    Organizacje ekologiczne, grupy sąsiadów, użytkownicy forum oraz wyspecjalizowane w protestach sąsiedzkich kancelarie prawnicze, mają szerokie uprawnienia w postępowaniu o ustalenie środowiskowych uwarunkowań oraz w postępowaniu o udzielenie pozwolenie na budowę. Pozwala to na skuteczne blokowanie inwestycji, a wymienieni nie muszą nawet wykazywać wprost żadnego interesu , aby przyłączyć się do postępowania.
    Wynika to m.in. z prawa do własności rozproszonej na działce gdzie stanąć ma maszt, gdzie oprócz tradycyjnego prawa własności osoby fizycznej będącej właścicielem (uprawa, zabudowa itp.) i prawa pośredniego użytkowania przez inne osoby (prawa przejścia np.w przypadkach losowych itp), udział swój ma - prawo do krajobrazu i ingerencji w inne nieruchomości, np. przez sąsiadów członków etnowspólnoty. Również i przede wszystkim z możliwości wynikających z Prawa budowlanego którego przepisy pozwalają na sprzeciwianie się, zwłaszcza budowie mającej wpływ na środowisko.
    Przepisy ustawy przewidują - "poszanowanie występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich", lecz nie precyzują jakie to są uzasadnione interesy, odsyłając jednocześnie w przepisach wcześniejszych do praw przysługującym sąsiadom w prawie cywilnym. Lecz istnieje procedura administracyjna na każdym etapie inwestycji.
    Dlatego należy aktywnie uczestniczyć w postępowaniu na etapie ustalania warunków zabudowy i pozwolenia na budowę.
    Społeczeństwo powinno mieć dostęp do decyzji z zakresu planowania dotyczącej lokalizacji przedsięwzięcia mającego istotne oddziaływanie na środowisko -(np. nie można powoływać się na ochronę tajemnicy handlowej w celu odmowy dostępu do informacji dotyczących działań związanych z ochroną środowiska).
    Można unieważnić nawet zaawansowaną budowę - np. z powodu braku dokumentów, jak; uzgodnienia, opinie, ocena oddziaływania, wyniki analizy warunków i zasad zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy w formie tekstowej i graficznej. itp., będących załącznikami do decyzji o warunkach zabudowy i stanowiących integralną jej część. Brak odpowiednich dokumentów to rażące naruszenie prawa.
    Oprócz emisji pola elektromagnetycznego, obawy budzi także sam wygląd stacji bazowej, który zaburza otaczający stację krajobraz, głównie ze względu na dużą wysokość masztów antenowych, ich kształt i kolor.
    Również zwrócić uwagę należy na to, czy operator telefonii komórkowej zapewnia bezpieczną strefę ochronną - bezpieczne odległości od stacji bazowej, tak aby w miejscach przebywania ludności nie były przekraczane dopuszczalne wartości pól elektromagnetycznych, na poziomie 0,5 - 1V/m mniejszym od dopuszczalnych norm zapisanych w polskim prawie.
    Na marginesie - w życiu codziennym otoczeni jesteśmy o wiele silniejszymi polami elektromagnetycznymi, pochodzącymi od innych źródeł niż stacje bazowe, w tym od urządzeń powszechnego użytku jak; kuchenki mikrofalowe, monitory komputerowe, pralki, żelazka, maszynki do golenia czy zbliżone do głowy suszarki do włosów.
    Sam problem biologicznego działania elektromagnetycznego (bioelektromagnetyzm), a zwłaszcza skutków zdrowotnych jest przedmiotem zainteresowania już od ponad 100 lat - od czasu wynalezienia elektryczności.
    Na pewno nie powinno się lekceważyć kwestii stawianych przez zainteresowanych mieszkańców, którzy powinni mieć dostęp do wszelkich parametrów technicznych stacji, gdyż bardzo często nierzetelne, obarczone wieloma błędami artykuły są przyczyną obaw i lęków. Mieszkańcy sąsiadujący ze stacją bazową nie do końca są pewni, czy nie są przekraczane dopuszczalne normami wartości pola elektromagnetycznego emitowanego przez antenę czy agregat zasilający stację.
    Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie obaw dotyczących wpływu pól elektromagnetycznych na zdrowie (INI/2008/2211) wzywa by ustalając standardy, zachowywały większą przejrzystość i otwartość na dialog ze wszystkimi zainteresowanymi stronami - ludnością, organizacjami czy innymi środkami badawczymi.
    Dlugo by tu jeszcze .... Powodzenia!
  • niemcz44 25.10.13, 14:07
    'Na marginesie - w życiu codziennym otoczeni jesteśmy o wiele silniejszymi polami elektromagnetycznymi, pochodzącymi od innych źródeł niż stacje bazowe, w tym od urządzeń powszechnego użytku jak; kuchenki mikrofalowe, monitory komputerowe, pralki, żelazka, maszynki do golenia czy zbliżone do głowy suszarki do włosów".

    Na działalność wymienionych i innych, o podobnym oddziaływaniu, urządzeń narażani jesteśmy sporadycznie i na ściśle określony, zależny od nas samych, czas. Maszt odwrotnie - emituje w sposób ciągły, a prawdziwe skutki jego oddziaływania tak naprawdę nie są dobrze, ani zbadane, ani znane. Tym bardziej jeżeli przebywa się w najbliższej strefie jego oddziaływania w przeciągu dziesiątek lat.

    Operator i korzystający z jego usług mają określony interes w tym, aby ten maszt tam powstał, a mieszkańcy tego miejsca wprost przeciwnie. Zasadą powinno być budowanie tylko w takich miejscach, gdzie dochodzi do określonych porozumień w tej kwestii. Przecież mamy jeszcze wiele nieużytków, lasków, łąk, terenów objętych działalnością gospodarczą i to tam głównie powinny być lokalizowane tego typu urządzenia. Wiadomo, dla operatora liczy się bliskość klientów oraz dostęp do infrastruktury, a interes mieszkańców sąsiadujących z jego urządzeniami już znacznie mniej, albo wcale, no chyba, że akurat mieszka w tym rejonie jakiś prezes firmy mającej postawć ów maszt.

    Krotko mówiąc - zawsze i wszędzie należy w tej kwesti osiągać porozumienia pomiędzy obu stronami.
  • lutekwiejski 25.10.13, 20:08
    Maszt P4 w Maksymilianowie rozebrany. Dzięki p. Kuziakowi i p. Balbuzie dało się sprawę nagłośnić i wstrzymać budowę oraz uruchomienie nasztu . Po różnych korowodach zwyciężyli mieszkańcy . Ci z Niemcza też mogą doprowadzić do finału pozytywnego dla nich. Ale nie liczcie na wsparcie urzędu gminy . powodzenia
  • pc01 29.10.13, 10:40
    Witam, bulwersuje mnie ta sprawa również. Jednak jakoś inne gminy sobie z tym radzą
    www.raciechowice.pl/pl/pliki/centertel_odmowa.pdf
    Nie powinno sie dopuszczać lokalizacji takich budowli w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych w naszej gminie. Pozdrawiam PC
  • naparty 27.10.13, 10:18
    Szkodzi? Pewnie trochę. Zwracam jednak uwagę, że 5 minut rozmowy przez komórkę trzymaną przy uchu, szkodzi bardziej niż miesiąc mieszkania w odległości 100 m od masztu. Czysta geometria. Zainteresowanym mogę objaśnić ile energii mikrofalowej przenika wtedy przez nasz mózg. A macie Państwo komórki? A mają je wasze dzieci? A nie noszą ich przypadkiem w kieszeniach spodni? Tak się składa, że dziewczynki maja wszystkie jajeczka gotowe już w momencie urodzenia. Potem już je tylko bombardują mikrofalami z tamże noszonych telefonów. U chłopców nieco lepiej, bo produkt żyje krócej, ale niestety ale producenci i tak się psują. Nie rozmawiają dzieci aby godzinami odrabiając lekcje nie plotkują bezustannie? Może więc ci, najbardziej oburzeni, zaczną od rezygnacji z telefonów, a przynajmniej odbiorą je swoim nastolatkom. Trudne? Niewykonalne? Awantura? Pewnie łatwiej pisać petycje i w ten sposób poprawić sobie samopoczucie. Pewnie też piszemy skargi, że internet przez komórkę i ipody się zrywa? Trzeba przecież natychmiast protest umieścić na facebooku i skomentować na twitterze. Operator powinien natychmiast poprawić jakoś połączenia. Byle tylko masztu nie postawił w pobliżu. Doradzam też rezygnację z kuchenek mikrofalowych, płyt indukcyjnych itd.

    Uwagi poczynił skromny fizyk zupełnie nie związany z biznesem telefonicznym.

  • lesz1411 27.10.13, 11:32
    Myślę że nie jest głównym problemem określenie szkodliwości i wpływu na zdrowie mieszkających w pobliżu takiej instalacji mieszkańców jak sam fakt takiej lokalizacji. Uważam
    , że piszący tu o tym że to mały problem z takim masztem , nie chcieliby takiej instalacji w bliskim sąsiedztwie własnego domu. Ludzie decydujący się zamieszkać poza miastem liczą na cisze , spokój i świeże powietrze. Jeżeli dowiadują się po pewnym czasie że obok ich wymarzonego domku zaczynają budować market , maszt telekomunikacyjny czy inny obiekt użyteczności publicznej to zaczynają protestować . O ile budowę sklepu można wytłumaczyć np. brakiem takiego obiektu w okolicy i jest on potrzebny mieszkającym w pobliżu mieszkańcom , to już przypadku masztu jest to trudniejsze do wytłumaczenia. Na terenie Niemcza jest bardzo dużo terenów otwartych , nie zabudowanych a dodatkowo w Rynkowie ( w lasach ) już stoją dwa maszty i nie powinno być problemu z postawieniem tam trzeciego. Niestety , możliwość budowy takich instalacji na terenach zabudowanych naszej gminy jest konsekwencją braku planów zagospodarowania na wielu obszarach naszej gminy. Pozdrawiam. L.K
  • naparty 27.10.13, 18:35
    Panie Leszku.

    Oczywiście ludzie mają prawo wyrażać swoje stanowisko i dochodzić swoich racji i trzeba to uszanować. Nie oszukujmy się jednak. Maszty budzą sprzeciw nie z tego powodu, że psują estetykę, ciszę i spokój, tylko dla tego, że ludzie się ich boją, bo obawiają się o swoje zdrowie. To wszystko zrozumiałe. Większości wydaje się jak doprowadzą do tego, że nie będą mieli ich w swoim polu widzenia to są bezpieczni. Nic bardziej złudnego. Ja tylko zwróciłem uwagę, że to całkowicie mylne przekonanie. Jeżeli telefonia komórkowa szkodzi, to szkodzi w 99% rozmawianie przez telefon, a nie sąsiedztwo masztu. Jeżeli szkodzi (czy szkodzi i na ile szkodzi to będzie można z całą pewnością powiedzieć za 50 lat) to najbardziej szkodzi dzieciom i młodym ludziom. Jeżeli ktoś chce NAPRAWDĘ uniknąć tego zagrożenia, to nie ma innego sposobu niż samemu zrezygnować z komórki i wyrwać je dzieciom. To znacznie prostszy sposób i coś naprawdę dający, a nie protesty przeciw masztom. W przeciwnym przypadku, to tylko samooszukiwanie się, które co najwyżej poprawia nie zdrowie lecz samopoczucie. Niestety, prawdy o tym, że to telefon jest potencjalnym, źródłem zagrożenia nie zna absolutna większość społeczeństwa. Jeżeli to jeszcze połączyć z oczekiwaniem dostępności do wysokiej jakości transferu i bezrefleksyjnym korzystaniem z tego medium bez żadnej istotnej potrzeby, to obracamy się w sferze absurdu.

    Maszty stawiają tam, gdzie emisja z nich nie jest zakłócona i ma najszerszą propagację. Telekomy najchętniej postawiłyby je w środku lasu i miały święty spokój z protestami. Tylko wtedy miały by pretensje klientów (tych samych), że rozmawiać się nie da. Niestety cywilizacja nie tylko czyni życie łatwiejszym i wygodnym lecz niesie też zagrożenia i niedogodności. Chcemy mieć tylko te pierwsze a te drugie to u sąsiada. Cóż można na to poradzić.

    Pozdrawiam M.K. Naparty
  • lesz1411 28.10.13, 08:58
    Witam. Jak już powyżej pisałem nie jest głównym problemem określenie szkodliwości i wpływu na zdrowie mieszkających w pobliżu takiej instalacji mieszkańców jak sam fakt takiej lokalizacji . Tych mieszkańców nie razi ze taki obiekt bedzie w zasięgu ich wzroku lecz ze bedzie to w odległości 20 -50 mb od ich domów . Dlatego w odwolaniach podają rożne powody aby oddalić decyzje o rozpoczęciu takiej inwestycji. Rownież te o szkodliwym wpływie na środowisko i mieszkańców , co ma tyle fachowych opini pozytywnych jak i negatywnych. Osobiście uważam ze obecnie ustalone normy emisji promieniowania radiowego są na poziomie nie zagrażającymi zdrowiu mieszkańców i jeżeli chcemy korzystać z coraz lepszej komunikacji to musimy sie godzić na takie maszty. Ale nie w bliskim sąsiedztwie domów jeżeli jest w pobliżu dużo otwartych terenów spełniających warunki określone przez operatora. Zgadzam sie z tym co Pan napisal na temat szkodliwości bezpośredniego używania telefonów komórkowych . Ale z telefonią komórkową jest podobnie jak i z wieloma innymi sferami naszego życia , gdzie postęp i rozwój nie zawsze oznacza same pozytywy dla naszego zdrowia . Pozdrawiam. L.K
  • 1dajmonion 30.10.13, 08:51
    Nie jest głównym problemem określenie szkodliwości i wpływu na zdrowie mieszkających w pobliżu instalacji mieszkańców, jak sam fakt lokalizacji - to co ... Panie Leszku?
    Przecież jedno z drugim koreluje. Lokalizacja ze szkodliwością. Taki temat był wywołany na forum.
    Wprowadzone w naszym ustawodawstwie przepisy zmierzają m.in. do omijania konsultacji sąsiedzkiej, narzucając normy decydują za nas co jest szkodliwe, a co nie, a tym samym ograniczają krąg do możliwości wypowiedzenia szerszemu gronu społeczeństwa. Sprzyja to lobby telekomunikacyjnym. A przecież mieszkańcy ma prawo wiedzieć jaki wpływ na nich będzie wywierać projektowane urządzenie, z którym będą związani całe życie.
    Skupiając się na jednym obiekcie, należy wziąć pod uwagę sumę podobnych obiektów w pobliżu. Jest tak gęsto w "eterze", że można go kroić.
    Na wpływ zdobyczy techniki telefonii komórkowej jeszcze się nie uodporniliśmy, może za parę pokoleń. Prawdą jest to co forumowicze piszą - telefon komórkowy szkodzi.
    Śledząc wyniki badań onkologów zagranicznych potwierdza się rokrocznie zachorowalność na rzadkie nowotwory mózgu przy intensywnym korzystaniu z telefonów komórkowych. Tylko w jednym szpitalu w szwedzkim Orebro odnotowuje się co roku średnio tego typu guzy u pięciu na sto tysięcy osób (populacji miasta). U nas w Kraju, z tego co wiem, próbuje się podjąć temat, lecz nie wiadomo z jakim skutkiem. Bydgoska onkologia jest bankrutem!
    Chodzi przede wszystkim o jedne z najbardziej zabójczych nowotworów mózgu - glejaki złośliwe i łagodne nerwiaki. Te ostatnie najczęściej powstają w osłonkach włókien, uciskając zwój nerwu, są trudne do zdiagnozowania pod kątem chorób nowotworowych.
    Suma sumarum - wiosną 2011 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem z siedzibą w Lyonie uznała, że promieniowanie elektromagnetyczne "może być umiarkowanym czynnikiem rakotwórczym". Wyniki uzyskane w międzynarodowym badaniu kliniczno-kontrolnym nowotworów wskazują na zwyżkową liczbę zachorowań na nowotwory u osób intensywnie użytkujących telefony komórkowe.
    Ryzyko glejka rośnie o 40 %, a łagodnego nerwiaka o 180% w przypadku częstego korzystania z komórki przez ponad dziesięć lat.
    Postęp w technice ma swoje blaski i cienie. Trudno jest określić, czy jest dobry, czy zły. Napewno jest potrzebny, ale tylko od nas zależy, czy negatywne aspekty zostaną zredukowane do minimum.
  • lesz1411 30.10.13, 20:43
    Witam. Zgadzam sie z tym co Pan napisał odnośnie szkodliwości fal radiowych i nigdzie tego nie kwestionowałem .Pisząc ze nie jest głównym problemem określenie szkodliwości miałem na myśli ze problemem są ciągle zakusy operatorów na umieszczanie takich obiektów na terenie nasżej gminy w miejscach gdzie ich eksploatacja bedzie uciążliwa dla mieszkańców z wielu rożnych powodów a w tym i związanych z promieniowaniem radiowym . To prawda ze prawne uwarunkowania pozbawiają mieszkańców wpływu na decyzje lokalizacyjne. Są to przepisy aspołeczne i ewidentnie napisane pod lobby telekomunikacyjne. Dlatego uważam ze jeżeli operator nie podejmie konsultacji z okolicznymi mieszkańcami ( czego nie musi robić ) to mieszkańcy mogą a wręcz powinni wykorzystać wszystkie dopuszane prawem kruczki i fortele aby utrudnić lub zniechęcić takiego niechcianego inwestora do realizacji inwestycji. I tak w tym przypadku będziemy , jako mieszkańcy konsekwentniepostępować. Próbował ten operator w Maksymilianowie szczęścia , po dwóch latach walki mieszkańców , gotowy maszt parę dni temu został rozebrany. Teraz próbuje P4 to zrealizować w Niemczu. Mam nadzieję ze z podobnym skutkiem. Moze to komuś w P4 da do myślenia ze warto poszukać mniej kontrowersyjnej lokalizacji . Przecież im powinno tez zależeć na jak najszybszym i bezbolesnym zrealizowanie inwestycji. A terenów takich na terenie gminy i w samym Niemczu jest dużo. Pozdrawiam . L.K
  • 1dajmonion 31.10.13, 10:35
    Po co się "tłuc" aż 2 lata..., można już działać.
    Niezaliczenie projektowanego obiektu budowlanego jak omawiany maszt, do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, nie pozbawia właścicieli znajdujących się w otoczeniu projektowanego obiektu, prawa bycia stroną w postępowaniu na drodze administracyjnej.
    Można skutecznie udaremnić wydanie pozwolenia budowlanego, gdyby się było zgodnie z art.28 ust.2 Prawa budowlanego - stroną postępowania o wydanie pozwolenia budowlanego, mając argumenty przemawiające za odmową udzielenia inwestorowi tego pozwolenia.
    Warunkiem niezbędnym uzyskania statusu strony jest pozostawanie nieruchomości w zasięgu oddziaływania obiektu. A na to wskazywałaby chociażby, propagacja sygnału z odbiorem w naszych telefonach. Z tego sformułowania nie ma znaczenia, czy nieruchomości pozostają w bezpośrednim sąsiedztwie.
    Obszarem oddziaływania jest teren wyznaczony w otoczeniu planowanego obiektu na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Wyznaczenie jego winno nastąpić w trzech etapach:
    - najpierw organ ustala wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu danego terenu, a następnie - na podstawie tych przepisów wyznacza teren w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego i w końcu bada, czy - nieruchomości znajdują się w sferze oddziaływania projektowanego obiektu.
    Ocena wpływu inwestycji na otoczenie obejmować winna cały wachlarz zagadnień związanych z oddziaływaniem tego obiektu i nie może zamykać się do kwestii zachowania tylko warunków technicznych. Wskazać również należy na nieusługowe przeznaczenie terenu.
    Działania te upierdliwie dla inwestora wpłynąć mogą na wydłużenie się postępowania administracyjnego.
    W końcu pozostaje również ochrona cywilno prawna w której zastosowanie ma roszczenie prewencyjne czy roszczenie o usunięcie źródła imisji.


  • 1dajmonion 05.11.13, 08:14
    Zawieszone zostało postępowanie na etapie decyzji lokalizacyjnej stacji bazowej przy ul. Kościuszki w Niemczu, którego treść odczytać można na BIP-ie.
    Dla niezadowolonych z tytułu zamiaru budowy masztu członków etnowspólnoty Niemcza jest to akceptacja, co w tym kraju jest rzadkie, ich sprzeciwu przeciwko jego budowie już na początku działań inwestora. Moc jest z Wami ...
  • lesz1411 05.11.13, 08:56
    Witam. Wczoraj w świetlicy w Niemczu odbyło sie spotkanie mieszkańców przy udziale wójta oraz radnych gminnych i powiatowych . Jedyny temat spotkania to stacja bazowa przy ul. Kościuszki. Wójt dokładnie omówił obecna sytuacje oraz podstawy prawne , na podstawie których podjął decyzje o zawieszeniu na okres 12 m-cy wydania decyzji lokalizacyjnej . Wyjaśnił tez jakie w przyszłości mozna podjąć kroki aby taka stacja tam nie powstała . Myśle ze jeżeli konsekwentnie mieszkańcy naszej gminy przy wsparciu urzędników bedą pokazywać zdecydowanie negatywne nastawienie do lokalizacji takich masztów na obszarach zabudowanych to firmy typu P4 beda ostrożniej dobierały lokalizacje. Ale mimo wszystko powinnismy uważnie sprawdzać wszystkie sygnały dotyczące .zamiarow firm telekomunikacyjnych ponieważ nie wykluczone ze w niedługim czasie mogą mieć podobny problem mieszkańcy Osielska , Żołędowa czy innej miejscowości naszej gminy. Pozdrawiam. L.K
  • bigben123 05.11.13, 20:12
    ,,Wczoraj w świetlicy w Niemczu odbyło sie spotkanie mieszkańców przy udziale wójta oraz radnych gminnych i powiatowych".... no proszę ....PO leci na pysk to zaczynają się uaktywniać nasi radni z tej formacji. A co do tej pory lenie robiliście? Ani słychu o was nie było. Bo przesiadywanie bezproduktywne na sesjach , gdzie nic nie wnosicie to żaden wkład w życie gminy. Tak naprawdę to jedynie w tej sprawie wójt dobrze się sprawił że znalazł rozwiązanie aby odroczyć sprawę . Zbliżają się wybory a wy przyklepujecie wydanie prawie całego budżetu zaplanowanego na drogi w całej gminie na wybudowanie JEDNEGO KRÓTKIEGO ODCINKA DROGI ? Dla niezorientowanych ...ten odcinek to ulica Jana Pawła II zaczynająca się w polu i kończąca się w polu. Ale będzie komunikować Galerię Osielsko i osiedle Laic Resident z Szosą Gdańską . Galeria i osiedle są od dwóch lat. Moja i wiele innych ulic w Osielsku jest kawałkiem pola od 10-15 lat. Ale co to kogo w radzie i UG obchodzi ? A wnioski do budżetu jeżeli chcecie składać , to adresujcie na Berdyczów. Będzie taki sam odzew.
    LUDZIE , OBUDŹCIE SIĘ . ZACZNIJMY ROZLICZAĆ RADNYCH Z ICH PRACY. BO NIEDŁUGO WYBORY I JAK NIE POGONIMY TYCH LENI TO BĘDZIE POWTÓRKA Z ROZRYWKI.
  • osielsko26 05.11.13, 21:51
    Myślę że dopiero za rok , przy urnie wyborczej nastąpi prawdziwe rozliczenie pracy radnych. Prędzej to jest tylko bicie piany . Myslę również że jeden z radnych z wspomnianej przez pana formacji nie obudził się teraz , lecz jest aktywny przez cały czas kadencji . Ale to moje wrażenia i spostrzeżenia .
  • fazer5 06.11.13, 18:07
    nie jestem sympatykiem PO (zbyt dużo niespełnionych obietnic i ten cynizm) ale uważam, że trzeba być bardzo nieżyczliwym człowiekiem aby nie dostrzegać społecznej działalność Pana Kuziaka od bardzo długiego czasu, nawet zanim został radnym powiatowym pomagał innym jak tylko mógł i był aktywnym członkiem społeczności. Co do zasług wójta w temacie wstrzymania wydania decyzji lokalizacyjnej na budowę masztu w Niemczu to to właśnie działanie wiązałbym ze zbliżającymi się wyborami. Jako dowód można przytoczyć fakt, że podczas wydawania decyzji lokalizacyjnej na budowę masztu w Żołędowie takiego rozwiązania nie zastosował, a przypomnę , że w tamtym czasie p. Kuziak również pomagał zaniepokojonym mieszkańcom Żołędowa.
    Najbardziej jednak rozbawiło mnie obarczanie radnych jako jedynych winnych podjęcia decyzji o projektowaniu odcinka drogi Jana Pawła II. Jeśli nawet przyjąć, że wójt nie ma żadnego wpływu na głosowanie rady to przecież między innymi przygotowuje wnioski, które są poddawane głosowaniu, a kto taki wniosek przygotował? Tu mam prośbę o odpowiedź p.Kuziaka ponieważ na innych radnych przynajmniej na tym forum liczyć nie można.
  • 1dajmonion 06.11.13, 08:11
    W Osielsku problem z masztami już istnieje..., jest ich kilka.
    Osielszczanie obdarowani zostali różnorodnością emisji fal, w tym sporą wiązką sygnału TV.
    Tutejsze organizmy żywe, zaczęły się do tego przyzwyczajać.
    Gorzej z emisją metali ciężkich - biocydów - zwłaszcza związków tetraetyloołowiu pochodzących z uciążliwości komunikacyjnych E-5.
    Świadczy o tym wzrost zachorowalności na nowotwory zasiedziałych tu organizmów żywych,
    również roślinnych, wystarczy przyjrzeć się roślinom w ogródkach.
    Poza tym, przeanalizować można kartoteki pacjentów w tut. ZOZ-ie.
    Jest to również, bardzo niepokojące.
  • lesz1411 06.11.13, 22:33
    Witam. Plany dotyczące inwestycji drogowych ( ulice , chodniki , ścieżki rowerowe ) są przygotowywane przez wydział planowania przestrzennego UG . Następnie wójt kieruje do wszystkich gminnych komisji rady gminy projekt uchwały dotyczący planowanej inwestycji gdzie są one przedstawiane i konsultowane. Jeżeli komisje pozytywnie zaopiniują projekty , są one następnie kierowane na obrady rady gminy , gdzie są poddane głosowaniu . ( to taka skrócona wersja ścieżki legislacyjnej ). Ta konkretna uchwała dotycząca ul. JP II została przegłosowana prawie jednomyślnie ( jeden głos sprzeciwu ) . Przy projektowaniu inwestycji drogowych na terenie naszej gminy branych jest wiele różnych czynników pod uwagę , chociaż nie zawsze w/g mnie racjonalnych i zasadnych . Ulica JP II jest jednym z tych przykładów . Na zebraniach wiejskich w odpowiedzi na pytania i wątpliwości mieszkańców wójt uzasadniał że jest to droga spełniająca kryteria ,,Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych etap II Bezpieczeństwo - Dostępność -Rozwój” i można ją sfinansować w wysokości do 50 % z środków w/w programu. I bardzo dobrze że gmina chce korzystać z takich programów . Tylko dlaczego w tym wypadku tak bezsensownie ? Ulica JP II nie poprawi w żadnym stopniu komunikacji w gminie , a szczególnie w Osielsku . Zaczyna się od ulicy , która istnieje na mapie , a w rzeczywistości jest dróżką ( ul. Jeziorańska ) i kończy się przy ulicy Cichej , która również jest dróżką . Nie przyczyni się na tym etapie w żadnym stopniu do rozwoju komunikacyjnego gminy . Na inwestycje drogowe w budżecie na przyszły rok ma być zaplanowane ok. 6-8 mln zł. Ta jedna inwestycja drogowa o nazwie ,, I etap budowy ul. JP II” o długości 630 mb może pochłonąć od 30 do 50 % wszystkich środków na inwestycje w całej gminie. ( różnica między 30 a 50 % wynika z sytuacji czy otrzyma gmina dofinansowanie na tę inwestycję z w/w programu ). Jeszcze bym starał się zrozumieć plany urzędników , gdyby tylko ta jedna ulica spełniała zakładane kryteria. Ale spełniała je również ulica Bałtycka w Osielsku . Co prawda wójt tłumaczył na zebraniu wiejskim że nie jest gotowy projekt przebudowy tej ulicy , ale można było go zrobić już dużo wcześniej ponieważ sygnały od mieszkańców pochodzą z wcześniejszych lat . A byłoby to z wielu względów zasadne . Jest to obecnie ulica wąska , z dziurawym poboczem . Komunikuje Niemcz z Osielskiem. Ruch samochodowy jest tu duży. A poruszają się tam również piesi ( młodzież i dzieci do szkoły , mieszkańcy oraz pracownicy pobliskich firm ) . jest tam niebezpiecznie …i dla pieszych i dla zmotoryzowanych. Na zebraniu wiejskim w Osielsku mieszkańcy ul. Bałtyckiej i ulic przyległych postulowali przeznaczenie środków z funduszu sołeckiego na dofinansowanie budowy ul. Bałtyckiej . Jednak nie udało się zebrać większości i została przegłosowana propozycja sołtysa o dofinansowaniu tymi środkami ul. JP II. Chciałbym również przypomnieć że wójt na sesji zaznaczył ze jeżeli w wyniku przetargu na budowę ul. JP II oczekiwania wykonawcy będą większe niż zaplanowana kwota to poprosi radę Gminy o podjęcie decyzji o tym czy realizować inwestycje czy ją zaniechać .
    Jako ciekawostkę podam że jednym z argumentów za budową ul. JP II podawanych przez sołtysa Osielska na zebraniu wiejskim było to , że grupa japońskich biznesmenów odwiedzających firmę zlokalizowaną przy ul. JP II była zbulwersowana tym ze nie ma tam porządnej drogi i pytali właściciela tej firmy czy płaci podatki. Bo jeżeli płaci podatki, to dziwne że nie ma tam dobrej drogi .
    Ale tak naprawdę to nie ul. JP II , Bałtycka czy wiele innych powinno być priorytetem inwestycji drogowych lecz drugi wyjazd z Osielska odciążający skrzyżowanie Centralna/Kolonijna /Szosa Gdańska . Skrzyżowanie ul. Tymiankowa/Szosa Gdańska / Aleja Mickiewicza nie może się doczekać realizacji . A powinien to być cel nadrzędny działań radnych z Osielska. Ale to tylko moje zdanie.
    PS.
    Dziękuję za miłe słowa dotyczące mojej działalności społecznej
    Pozdrawiam. L.K
  • pokazhontaz 07.11.13, 13:01
    lesz1411 napisał:

    > Myślę że nie jest głównym problemem określenie szkodliwości i wpływu na zdrowie
    > mieszkających w pobliżu takiej instalacji mieszkańców jak sam fakt takiej lok
    > alizacji. Uważam
    > , że piszący tu o tym że to mały problem z takim masztem , nie chcieliby takiej
    > instalacji w bliskim sąsiedztwie własnego domu. Ludzie decydujący się zamiesz
    > kać poza miastem liczą na cisze , spokój i świeże powietrze.

    Postawienie masztu obok domu jest dobre - maszt nie promieniuje "pod siebie" - jest tam lepiej niż w pewnej odległości od masztu. Pozostaje oczywiście fakt zepsucia otoczenia no ale wszystkiego mieć nie można.
  • semeon 06.11.13, 23:25
    W dniu 04.11.11. napisałem na tym forum:

    Odniosę się tylko do jednej sprawy czyli planowanej budowy ulicy JPII. Moim zdaniem obecnie, gdy nie będzie budowana S5 przez Bydgoszcz wydawanie 16 mln. zł /czyli prawie roczny budżet na inwestycje/ nie ma większego uzasadnienia. Ruch na tej ulicy jest znikomy, ilość domów jest niewielka i nie widzę uzasadnienia do jej budowy. Chyba, że chodzi o przyszły interes developera, który ma w rejonie tej ulicy wybudować kilkaset mieszkań, jak również o dojazd do budowanej galerii handlowej, ale dlaczego mają za to płacić wszyscy mieszkańcy gminy, a nie developer, czy inwestor galerii? Jest wiele pilniejszych potrzeb drogowych niż JPII, chociażby wybudowanie skrzyżowania na wysokości ulicy Topolowej w Osielsku i na przedłużeniu Mickiewicza do Szosy Gdańskiej i połączenie Szosy Gdańskiej z tego skrzyżowania z ulicą Leśną z jednej strony co mogłoby bardzo odciążyć ulicę Centralną i połączeniu tego skrzyżowania z ulicą Mickiewicza z drugiej strony. Powstałby przejazd z nowej ulicy Słowackiego i całej części Osielska położonej po zachodniej stronie Szosy Gdańskiej z Leśną, czyli dojazdem do Fordonu. Wówczas powinien się zmniejszyć i to znacznie ruch na ulicy Jeździeckiej i Centralnej oraz ulicach przyległych, a tysiącom mieszkańców takie rozwiązanie ułatwiłoby dojazd do własnych domów. Wiem, że skrzyżowanie z Szosą Gdańską to kwestia uzgodnień na szczeblu krajowego zarządu dróg, ale na pewno jest to do wykonania. I tak wydawać gminne pieniądze to, moim zdaniem, ma sens, ale budować obecnie Jana Pawła II nie ma ani sensu, ani uzasadnienia ekonomicznego.

    I w pełni to koreluje z tezą pana radnego powiatowego. Dodam jeszcze, że jedyną osobą głosującą przeciw budowie obecnie JPII była radna z Niemcza - Lucyna Balbuza-Walkowska
  • 1dajmonion 07.11.13, 08:28
    Wątek masztu zszedł na drogi...
    Po co w tym przypadku zmierzać do manipulacji intelektualnej i emocjonalnej będącej jednym z elementów indoktrynacji.
    Oczywistym jest, każda budowa infrastruktury poprawia komunikację.
    Jeżeli jest budowana w Osielsku to oczywistym jest, że "szczególnie" w Osielsku.
    Po co tyle sarkazmu panie Leszku?
    Na tą chwilę należałoby się zastanowić, jak należy budować aglomeracje. W naszym przypadku city pozostanie zawsze w Osielsku. Nikt nie przeniesie "stolicy" do Niemcza.
    Tu pozostaje główne źródło wpływów do kasy etnowspólnoty.
    Poniekąd japończycy mają rację, lecz jesteśmy aglomeracją młodą i od niedawna się rozwijającą. Proszę zrobić rachunek sumienia oraz podsumować dokonania chociażby przez ostatnie 15 - 20 lat ..., i porównać.
  • osielsko26 07.11.13, 09:30
    a gdzie tu sarkazm? Przecież wątek w całości dotyczy inwestycji w Osielsku i nie przeczytałem aby były tam jakieś pretensje że to ze szkodą dla Niemcza . Zgadzam się z opinią p. Kuziaka że budowa drugiego wyjazdu z Osielska na Szosę Gdańską powinna być priorytetem władz gminy. Szlak mnie trafia jak muszę czekać codziennie w gigantycznej kolejce rano aby wyjechać z Osielska do Bydgoszczy
  • 1dajmonion 07.11.13, 11:21
    Proszę uważnie wczytać się w tekst - lesz1411 06.11.13 22:33 - a później dobrze zdiagnozować.
    O które "korki" chodzi ? Organizacja ruchu jest tak urządzona, że dojeżdżając do E-5 musimy się zatrzymać na światłach albo czekać, aż włączymy się do ruchu z drogi podporządkowanej, inaczej być nie może. W tej sytuacji mówić można o spowolnionym ruchu drogowym, zwłaszcza w godzinach szczytu, wywołanym dużym strumieniem pojazdów.
    Pozatym na całym odcinku obowiązuje 50-tka.
  • fazer5 07.11.13, 11:10
    prawie się zgadzam z argumentami Sameona jednak nie wiem w jaki sposób przedłużenie ul. Mickiewicza w Niemczu (do Szosy gdańskiej) poprawi komunikację.
    Owszem zmniejszy się się ruch na ul. Jeździeckiej ale co z tego, przeniesie się na ul. Mickiewicza i nadal problemem pozostanie włączenie się do ruchu. Jaka jest różnica pomiędzy staniem w korku na ul. Jeździeckiej i takim samym staniem w korku na ul. Mickiewicza (jeśli by powstała)?
    Ja sądzę, że w znacznym stopniu komunikację poprawiłaby budowa dużego ronda u zbiegu ulic: Jeździeckiej, Gdańskiej, Armii Krajowej i Szosy Gdańskiej (nieopodal stacji Orlen) z włączeniem ruchu lokalnego z Osielska ale to oczywiście nie jest inwestycja gminna z tym , że gmina mogłaby za takim rozwiązaniem lobbować.
  • niemcz44 07.11.13, 13:58
    ...w jaki sposób przedłużenie Mickiewicza....?

    Ależ to oczywiste. Będzie jeden wjazd więcej na Szosę Gdańską, a przez to zmniejszą się korki na wjazdach sąsiednich, a ponadto powstanie dogodny dojazd z całej północno- zachodniej części gminy (nie tylko Niemcza, ale także częsci Żołędowa, Maksymilianowa i zachodniej części Osielska - m. in. wokół ulicy Lagunowej) do Fordonu i dalej do Torunia. A także dla sporej grupy mieszkańców Osielska powstanie dogodny wyjazd w kierunku Koronowa i Zalewu Koronowskiego, o Niemczu nie wspominając. I dopiero wówczas wybudowanie ulicy JPII na całej jej długości czyli od ulicy Kąty do ulicy Mickiewicza będzie miało naprawdę duże znaczenie.
  • fazer5 07.11.13, 14:35
    obawiam się, że wjazdów będzie tyle samo ponieważ zostanie zamknięty ten z ul. Bałtyckiej.
    Co zaś do zmniejszenia korków na pozostałych wjazdach to owszem będą mniejsze ale czy to spowoduje, że łatwiej/szybciej będzie można się włączyć do ruchu? Na przykładzie ul. Bałtyckiej powiem, że nie ponieważ widziałem sytuacje (niejednokrotnie) kiedy na ul. Bałtyckiej czekało kilka samochodów na włączenie się do ruchu, a za tymi kilkoma samochodami nadjechał kolejny i nie ustawił się za nimi tylko podjechał do wjazdu "hotelowego" (jest ok 50 metrów wcześniej i ma połączenie z Szosą Gdańska). Jak tylko pojawiła się luka w ruchu kierowca wjechał na Szosę Gdańską i tym samym uniemożliwił wykorzystanie tej samej luki przez pierwszy pojazd oczekujący na ul. Bałtyckiej.
    Nigdy nie miałem problemów z dotarciem do Szosy Gdańskiej jadąc od strony Niemcza tylko z włączeniem się do ruchu dlatego sądzę, że nawet gdyby powstało jeszcze 5 wjazdów to okres oczekiwania na włączenie się do ruchu niewiele się zmieni.
    Nie zmienia to faktu, że od strony Osielska kolejny wjazd jest niezbędny ponieważ w tej chwili jest tylko jeden, od strony Niemcza są trzy i kolejny uważam za zbędny.
  • semeon 07.11.13, 23:30
    Zarówno wjazd z Bałtyckiej jak i udziwnione skrzyżowanie z Jeździecką to jednak nie to samo co porządne skrzyżowanie ze światłami lub rondo. Bałtycka musi się korkować, gdyż jest za blisko Centralnej i nie sposób zsynchronizować wyjazdu z niej z fazami ruchu na skrzyżowaniu Centralna -Szosa Gdańska. A skrzyżowanie to ma nie tylko służyć włączaniu się do ruchu na Szosie Gdańskiej, ale zdecydowanie poprawić komunikację na osi wschód - zachód czyli pomiędzy obiema stronami Szosy Gdańskiej. Proszę zauważyć, że osiedle przy Lagunowej w Osielsku rozrasta się i Bałtycka nie będzie w stanie przyjąć całego generowanego w tym regionie ruchu, a także innego ruchu lokalnego.
  • fazer5 08.11.13, 09:16
    Ja nie neguję, że Mickiewicza nigdy nie powinna zostać dokończona sądzę jedynie (a wynika to z obserwacji oraz logiki), że niewiele to zmieni w usprawnieniu ruchu i dlatego nie powinna to być inwestycja priorytetowa. Z tych obserwacji wynika również, że komunikacja wschód-zachód nie stanowi problemu, jeśli jeździ Pan w czasie szczytu komunikacyjnego przez skrzyżowanie Szosa Gdańska i Centralna to zauważy Pan, że największa ilość pojazdów kieruje się w stronę Bydgoszczy, a tylko niewielka chce przejechać z Centralnej na Kolonijną czy odwrotnie stąd wniosek, że nie ma problemu komunikacji wschód-zachód.
    Sprawa druga to dlaczego uważam, że duże rondo (a takiego nie można zrealizować przy planowanym skrzyżowaniu Mickiewicza z Szosą Gdańską) jest lepszym rozwiązaniem niż zwykle skrzyżowanie ze światłami, a więc przede wszystkim miejsca przy stacji Orlenu jest sporo, jest to miejsce gdzie Armii Krajowej rozdziela się na dwie jezdnie (bardziej równomierne rozłożenie ruchu), jest to miejsce skrzyżowania 4 dróg (Szosa Gdańska. Armii Krajowej, Jeździecka i Gdańska) czyli "załatwia" nam też ruch na ul. Gdańską. Do takiego ronda oczywiście należałoby doprowadzić przede wszystkim ruch z Osielska (częściowo już tam jest i wystarczyłoby go włączyć w rondo). Ponadto znacząco poprawiłoby to bezpieczeństwo w tym miejscu gdzie niestety notorycznie dochodzi do wypadków i kolizji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka