Dodaj do ulubionych

Czy to astma?

22.04.10, 09:35
Witam! Mój 3.5 letni synek często choruje (od stycznia 3 razy
zapalenie oskrzeli w tym jedno prawie płuc- zastrzyki), katar i
wysoka gorączka która na nic nie reaguje to u nas norma. Do tego
dochodzą takie suche plamy na brzuszku i okolicach ust- brody.
Byliśmy przedwczoraj u alergologa- pulmonologa i powiedział, że to
prawdopodobnie astma oskrzelowa. Kazał brać zyrtec i zlecił badania
(morfologia z ręcznym rozmazem i Ig cośtam). Mały co prawda miał
kiedyś chyba z rok temu atak kaszlu w nocy ze aż się siny zrobił ale
nie znam zupełnie tej choroby i tak się zastanawiam czy to na pewno
to... Testy na alergie mamy mieć 18 maja. On chodzi do przedszkola i
w domku mamy 2 świnki morskie. Powiedzcie co myślicie proszę bo ja
jestem wciąż w ciężkim szoku
Edytor zaawansowany
  • teo32 22.04.10, 12:51
    to moze byc dopiero droga w strone astmy. odpowiednio dobrane leki i
    systematyczne podawanie moze pomoc nie dopuscic by w te astme wpadl.
    dlatego mysle, ze jestescie na dobrej drodze: alergolog, pulomonolog.
    byc moze dostaniecie wziewy (flixotide) do podawania codziennie,
    pomaga to w wiekszej odpornosci oskrzeli na ataki i na kolejene
    zapalenia oskrzeli.
    powodzenia
    i duzo zdrowia!

    --
    mój synek
  • arletasza 16.05.10, 12:04
    Witam chciałam się podzielić moim doświadczeniem odnośnie astmy mój
    synek zacząchorować jak miał 2,5 roku wieczny ropny katar a jak
    poszedł do przedszkola to się dopiero zaczeło.zapalenia płuc co 2,3
    miesące,zapalenia zatok,szpitale,badania,stwierdzono astmę wziewy
    flixotide,BerodualBuderhin do nosa singularir,zyrtec i szereg leków
    które brałnie nie wiele pomagały twierdzono ze potrzeba czasu ale to
    mnie nie prekonywało,znieczulica wsród lekarzy przerażała mnie coraz
    bardziej leki które brał w dużych dawkach wywoływały we mnie strach
    że naprawdę coś się stanie.Byłam jednym kłębkiem nerwów.Zaczełam
    szukać i zanalazłam madycyna chińska,uratowała mojego synka ,nie
    jest to proste ale radzimy sobie odtrułam go miałzawsze suche usta
    i liszaje wokólł ust,tochorowała mu trzustka od leków.Od roku nie
    chodzę do lekarzy pijemy ziółka jak jest chory to jedziemy na
    masaż.Wiem że to co piszę dla kogoś kto nic nie wie o medycynie
    chińkiej jest czymś niemożliwym.Ale ja jestem spokojna o moje
    dziecko,z alergi jeszcze długo będzie wyrastał ale zdrowy tryb życia
    przyspieszy ten proces.Co nam się udało osiągnąć to nasze może to co
    piszę przyczyni siędo tego że zaczniecie też szukać innej drogi
    pozdrawiam.
  • olgamarta 10.05.10, 23:22
    A ja zastanowiłabym się nad tymi świnkami.....
  • drizzt1223 20.05.10, 09:24
    Witajcie ponownie! Wczoraj byliśmy na testach alericznych i mały ma
    alergię na brzozę i trawy. I nic więcej! Testy na alergię na świnkę
    morską, psa, kota wyszły negatywnie! Lekarz powiedział po zbadaniu
    małego, ze jest na 100% pewien że to astma i wystawił mi na to
    papierek... Kazał raz dziennie brać Syngulair4. Tylko, że z tego
    wszystkiego zapomniałam zapytać czy dawać mu dalej zyrtec czy nie:/. A
    następna wizyta w sierpniu no chyba, że coś się nagle wydarzy...
  • sm-4 31.05.10, 22:19
    Moja 5 letnia córka ma zdiagnozowaną astmę na podstawie spirometrii.Wcześniej
    było podejrzenie astmy, ale bez diagnozy.Z tego, co się orientuję,to 5 lat to
    dolna granica do wykonywania spirometrii, bo wcześniej dziecko może nie
    współpracować przy badaniu.
  • dorek3 01.06.10, 08:16
    Moje 5 latki nie był ws tanie wykonać poprawnie tego badania. Jeden ma diagnozę na podstawie reakcji na leki i objawów.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • dorek3 01.06.10, 08:18
    Trawy właśnie zaczynają pylic. Na pewno podawałabym antyhistaminik do samej wizyty.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • drizzt1223 01.06.10, 08:59
    Dorek napisz mi proszę nazwę leku:D Ja się w tym jeszcze słabo
    orientuję...:/ Podaję mu codziennie sinngulair4 ale zinnat odstawiłam
    bo nie wiem czy dawać czy nie:/ Napiszcie mi konkretnie czy mam mu
    dawać czy nie:. Mały ma katar, że można by w wiadro przy nim nosić:)
  • drizzt1223 01.06.10, 09:05
    O zyrtec mi chodziło oczywiście nie zinnat:)
  • dorek3 02.06.10, 11:24
    Nie napiszę ci czy Ty masz dawać. Mogę napisać najwyżej co ja bym zrobiła -podawała zyrtek, auerius, xyzal czy coś w tym temacie.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • drizzt1223 02.06.10, 17:43
    Bardzo dziękuję za odpowiedź:). Sama na własne ryzyko wczoraj już mu
    dałam... Myślę, że ze 2-3 dni i katar minie:)
  • azza4 25.06.10, 09:58
    A ja proponuje otworzyć się również na inne metody jak
    np.bioenergoterapia.Wiadomo,że w tym środowisku roi się od szarlatanów (jak w
    każdym w tym i lekarskim),ale mam żywy przykład w domu,że dobry bioterapeuta
    pomaga,a efekty przerosły moje oczekiwania.
    Córka ma 3,5 roku.8 m-cy temu poszła do przedszkola i zaczęło się...zapalenie
    oskrzeli,potem następne,potem zapalenie płuc.Potem niby wyleczona ale kaszel się
    odzywał coraz większy.Alergolog stwierdziła objawy alergiczne,zaleciła Xyzal i
    Cromohexal do nosa i kontrola za miesiac.W ciagu tego miesiąca "leczenia" kaszel
    pomału ustawał a z nosa lały sie wodospady nie do opanowania (przynajmniej nie
    szło na oskrzela:/).Pani doktor zapisala w zeszycie "stan poprawy" (sic!)i do
    tego samego zestawu leków dodala juz psikadlo do nosa ze sterydem.Psikadło o
    nazwie Awamys tez nie pomogło.Ustalila testy na lipiec i kazała odstawić
    wszystkie leki miesiąc przed testami.Tak tez zrobiłam.Początkowo fajnie bo katar
    praktycznie po 2 dniu sie zatrzymał,ale stopniowo zwiększał sie kaszel (czyli
    wydzielina znowu zaczęła sie cofać na oskrzela).Postanowiłam szukać pomocy u
    bioenergoterapeuty i w zasadzie to byl ostatni dzwonek bo w dzień wizyty do
    południa to już kaszel (duszący) nie ustawał praktycznie.A do testów 3 tygodnie
    i dzieciak się udusi jak nic do tej pory bez leków!!!
    Po pierwszej wizycie duża poprawa,a teraz już jesteśmy po czterech 30 minutowych
    zabiegach i wszystko minęło.Nie kaszle a wydzielina wychodziła stopniowo
    nosem.Oczyściła się.Mój mąż,twierdzi,że jest realista i nie wierzy w takie cuda
    ale sam wczoraj przyznał,ze jest pod wrażeniem.Zniknęły z polików suche czerwone
    placki,które są objawem alergii według lekarzy a w medycynie chińskiej oznaczają
    zalegający w płucach,oskrzelach śluz.Szorstka skóra na plecach się
    wygładziła,przestała się pocić w nocy a wcześniej poduszkę można było
    wykręcać.Odzyskała blask w oczach,jest mniej marudna i energia ją rozpiera.No
    cóż...ciekawe co wykażą testy:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka