Dodaj do ulubionych

Sanatorium Jedlina Zdrój

16.03.09, 19:45
Polecam !
Bylam z dzieckiem, u ktorego astma lczona jest od ponad 2 lat.
Jesli ktos ma jakies zapytania to proszę tutaj :) Pozdrawiam
Jomarma
Edytor zaawansowany
  • aga-301 17.03.09, 13:23
    Oczywiscie chciałybyśmy wiedzieć jak tam było.Czy mogłabyś opisać
    jakie badania warunki personel i ogólnie co robiliście przez ten
    czas?
  • gosia66 17.03.09, 21:57
    Jakie mieliście zabiegi i czy robią na miejscu jakieś badania ?
    Czy jest fachowa pomoc i opieka lekarska ?
    I dołączam się do pytania poprzedniczki : warunki lokalowe?
  • marzena123marzena 18.03.09, 12:54
    właśnie warunki i jakie zabiegi,dużo jest osób jednorazowo? A gdy dziecko jedzie
    samo to pokoje ilu-osobowe, może wiesz? Czy jest cały czas opieka
    lekarska/pielęgniarska?
  • jomarma 19.03.09, 12:29
    Po kolei :)
    Jedlina Zdroj (nie myslic ze Szczawnem Zdroj, bo to jedak nie to
    samo) to mala miejscowość polozona ok. 10 km. od Wałbrzycha.
    Dojazd ze stacji PKP Wałbrzych Miasto np. taxi (ok. 15 min. = 30
    pln).
    Uzdrowisko sklada się z czterech domow. Male dzieci wraz z rodzicem
    umieszczone sa w domu o nazwie Warszawianka. Ja akurat trafilam na
    ladny, przestronny, cieply, wyremontowany pokoj dwuosobowy wraz z
    lazienka i WC. W pokoju TV, radio, czajnik.
    W budynku był tez wydzielony jeden pokoj stanowiący dla dzieci
    bawialnie
    Odległość do stołówki jakies 3 min. drogi
    Podczas mojego turnusu nie było starszych dzieci przebywających bez
    opiekunow – takie sa podobno umieszczane w Szczawnie Zdroj (po
    drugiej stronie Wałbrzycha).

    Zabiegi
    Z zabiegow zaproponowano nam inhalacje (rozne rodzaje), jontoforeze,
    hydrosun (solux) oraz indywidualna gimnastyke. Opieka pielęgniarek i
    rehabilitantow – bardzo fachowa i zyczliwa. No, można by dyskutowac
    o sposobie planowania godzin zabiegow (jako opiekun dziecka mialam w
    promocji jeden zabieg dla siebie) – zabiegi były troche rozrzucone w
    czasie (i tym samym czas do obiadu w zasadzie caly zajety). czasami
    się nam z dzieckiem czas zabiegow pokrywal – ale to tez można było z
    obsluga uzgodnic. Oczywiście w pijalni wody non stop dostepna woda
    lecznicza (4 rodzaje).
    Na zabiegi chodzi się do głównego Domu Zdrojowego – około 1,5 min.
    od Warszawianki.

    Opieka lekarza
    Lekarz dostepny w obiekcie non stop. Z dzieckiem można było pójść na
    konsultacje co drugi dzien lub w razie potrzeby uzyskac zyczliwa
    pomoc w gabinecie pielęgniarek.
    W pokojach na scianie kontakty, po naciśnięciu których pojawiala się
    pielegniarka. Codziennie wieczorem obchod pielęgniarski.

    Jedzenie
    Sporo osob narzekalo na jedzenie na stolowce (jakość i ilość). Ja
    jednak uwazam,ze było dosc smaczne choc przyznaje, ze nie było go na
    niektóre posilki zbyt duzo (dorosły facet raczej tam by się nie
    najadal). Posilki sa tez zróżnicowane w zaleznosci od tego czy ktos
    jest ze skierowania z NFZ (czyli „bezplatnie”), czy tez
    tzw. „komercyjny” tzn. pełnopłatny (np. opiekun dziecka). Mozna
    dokupić jedzenie ( 15 min od sanatorium jest Biedronka  ) i przeżyć


    Inne atrakcje
    W sanatorium pracuje przemiła Pani, której zadaniem jest
    uatrakcyjnianie pobytu kuracjuszom. Były i wieczorki taneczne, i
    wycieczki po okolicy bliższej i dalszej (dla chętnych nawet Praga i
    Wiedeń) i warsztaty plastyczne dla dorosłych i dzieci. Jest tez
    biblioteka z masa książek dla dorosłych i dzieci. Wycieczki
    oczywiście odplatne dodatkowo.
    Na własną reke można także pozwiedzać okolice – jest sporo terenow
    spacerowych.
    Nie udalo nam się jednak skorzystac z tego słynnego toru
    saneczkowego – bo non stop był zasypany przez snieg  W recepcji
    można było jednak nieodpłatnie wypożyczyć zwykle sanki (byliśmy na
    przelomie lutego-marca – pelnia zimy).


    Chyba napisałam już wszystko , ale jeśli macie jeszcze jakies
    pytania to smialo
    Pozdrawiam / Jomarma
  • ewciaf77 02.05.09, 21:51
    Właśnie jestem w tym sanatorium i powiem Wam że żałuję, że nie
    wjechałam po pierwszym tygodniu.
    Jedzenie jest poprostu koszmarne, porcje jak by tu powiedzieć: za
    dużo żeby umżeć, za mało żeby żyć. Co innego na jadłospisie a co
    innego na stoliku. Rodzice oddają swoje posiłki dzieciom, bo inaczej
    dzieci by nic nie zjadły. Próbowałam obliczyć ile oni wydają na
    śniadanie i kolacje i powiem szczerze, że nie przekroczyłam kwoty 3
    zł.
    Pierwszy raz w życiu spotkałam się z taką beznadziejną kuchnią, skąd
    oni wzieli dietetyka. Podam przykład jednego z posiłków: margaryna
    15 g do tego chrzan z jabłkiem w ilości jednej łyżeczki od herbaty i
    dżem. Nie przyszło by mi do głowy żeby dziecku takie coś dać tzn w
    takim połączeniu. Na kolacje dostaliśmy 5 plasterków pokrojonej
    kiełbasy takiej najtańszej na grila mielonki, na jadłospisie widniał
    napis "wędlina".
    Jestem rozczarowana wyżywieniem!!!!!!!!!!
    Jeżeli się tu wyboeracie to przygotujcie się na wielkie wydatki, bo
    dzieci na stołówce oprócz tego co oddadzą rodzice to raczej nic nie
    jedzą, bo ani to smaczne ani wizualnie nie ma wyglądu,
    powiedziałabym wręcz odpychające.

    Co do pokoi, faktycznie część jest odremontowana, ale większa część
    nie i tu można spotkać pomalowane ściany, grzyb w łazience i wicher
    z okna.

  • ewciaf77 02.05.09, 22:03
    Zabierajcie z sobą dużo pieniędzy, bo pobyt tu jest bardzo drogi.
    Opiekun płąci ok 1500 zł do tego trzeba kupować posiłki bo na tej ze
    stołówki da się przetrwać do tygodnia.
    Właśnie przebywam w tym sanatorium więc widzę co się dzieje. Ludzie
    starsi też nażekają, na posiłki, które są naprawdę małe i w dodatku
    niesmaczne. Wszyscy się kłócą, bo jak człowiek głodny to zły
    prawda?.
    Jeżeli możecie zmienić miejsce uzdrowiska to szczerze do tego
    namawiam, chyba że macie kupe kasy i nie szkoda wam jej wywalić w
    błoto.
    Organizowane są też wycieczki, ale ich koszt też jest olbrzymi np:
    wyjazd do Wałbrzycha ok 10 km kosztuje 13 zł, a busik jeździ tam za
    5 zł w dwie strony więc przepłaca się 8 zł. Za dziecko brali połowę
    a w busiku dzieci nic nie płacą.

    Zastanówcie się nad przyjazdem tutaj naprawdę, bo z tego co mówi
    obsługa wszyscy się skarżą, a i tak sobie z tego nic nie robią, więc
    chcąc zadbać o zdrowie Wasze i dzieci odmówcie pobytu w tym
    uzdrowisku.
  • podpilskiem 06.05.09, 11:39
    Witam
    pracuję w pensjonacie przyjaznym alergikom, właśnie przygotowujemy
    turnusy dla alergików z możliwością wykonywania testów, turnusy będą
    weekendowe i tygodniowe (te tygodniowe będą przeznaczone szczególnie
    dla osób z alergią pokarmową), bardzo chciałabym poznać Wasz zdanie
    na temat tego co powinno być zapewnione w trakcie takiego turnusu
    aby sepełniały one Wasze oczekiwania
    z góry serdecznie dziękuję za podpowiedzi

    informację o pensjonace można zdobyć na stronie
    www.pensjonatpodpilskiem.pl
  • sus231 25.08.09, 11:59
    Niedawno wrocilam z Jedliny. W sumie uwazam ze wyjazd na plus. W
    zeszlym roku bylismy w Rabce, uwazam ze w Jedlinie pobyt byl
    bardziej udany. Syn ma problemy z ukladem oddechowym i
    gastrologiczne dolegliwosci. Mielismy super pokoj - z lazienka,
    lodowka, radiem, telewizorem, balkonem. Takich pokoi jest niewiele i
    z reguly sa przydzielane dzieciom z problemami drog moczowych i
    gastrologicznymi. Bardzo mila Pani doktor, zabiegow dostal syn
    wiecej niz w Rabce. Bardzo mile i cierpliwe Panie wykonujace
    zabiegi. Sanatorium, zaklad przyrodnioleczniczy, jadalnia sa bardzo
    blisko siebie i to jest duzy plus. Bardzo ladna okolica. Sama
    Jedlina jest urocza, mnostwo tras spacerowych. Nie nudzilismy sie!
    Natomiast jedzenie jest koszmarne. Moje dziecko ma problemy
    gastrologiczne i dostalo na miejscu zaswiadczenie o potrzebie
    stosowania diety, Panie w stolowce dostaly od lekarza bardzo
    szczegolowy spis co dziecko jesc powinno. Nie dalo sie tego
    wyegzekwowac w zaden sposob! Ja tez mialam diete lekkostrawna, ale
    w rozumieniu Pani kierownik stolowki, flaki na kolacje czy parowki
    nie stanowia tu problemu. W sumie nie rozumiem, dlaczego zamiast
    flakow czy parowek nie mozna podac po prostu gotowanego jajka, czy
    plasterka chudego sera. Na szczescie w okolicy jest sporo sklepow,
    mielismy lodowke, wiec jakos sobie radzilismy. W Rabce tez nie bylo
    najlepiej z wyzywieniem, ale zawsze mozna bylo poprosic Panie o
    podanie czegos lekkiego dziecku (santorium Świt) i to dzialalo.
    Ale w sumie jestem zadowolona z wyjazdu.
  • kariokia 22.03.10, 08:37
    Witam, odkopuję wątek, bo 21 kwietnia mam się pojawić w sanatorium
    Warszawianka z trzyletnią córką.
    Czy od czasu ostatniego wpisu ktoś tam był. Poczytałam o wyżywieniu
    i jestem załamana. Czy w międzyczasie coś się zmieniło, ktoś
    zareagował?
  • todoga77 02.04.10, 11:11
    Witam,

    jestem róznież zainteresowana wątkiem, bowiem wczoraj odebrałam
    pismo z NFZ i okazało się, że zostaliśmy skierowani z synem do
    sanatorium warszawianka w okresie od 12 maja do 02 czerwca 2010r..
    Dzwoniłam pytałam o koszt pobytu dla opiekuna: pokój z łazienką -
    1945,00 zł, pokój tylko z umywalką - 1530 zł, w tym jeden zabieg dla
    opiekuna i pełne wyżywienie. Osobiście uważam, że jest to drogi
    wyjazd, a po przeczytaniu tego wątku jestem załamana.
  • kolezanka106 06.04.10, 11:20
    Witam. W jedlinie byłam z dziecmi w tamtym roku w kwietniu. Jedzenie było lekko
    mówiąc niesmaczne,zabiegi takie sobie. Koszt jak na tamte warunki jest bardzo
    duży.My byliśmy autem to mogliśmy sobie robic wycieczki z dziecmi a jest co
    zwiedzac. Do zwiedzania piechotą jest tam trochę do chodzenia Jest także tor
    saneczkowy .Panie od zabiegów bardzo miłe. Dla mnie największym problemem są
    rodzice bo jeżeli dziecko jest chore to powinno nie miec kontaktu z innymi
    dziecmi żeby nie zarażac. U nas po przyjeżdzie zaczęła się ospa, dlatego , że
    dziecko nie było izolowane były następne zachorowania.
    Drodzy rodzice jeżeli narażacie swoje dzieci na choroby to błagam oszczędzajcie
    obce............
    W tym roku właśnie wróciłam z dziecmi ze Szczawnicy. Jestem mile zaskoczona w
    porównaniu Jedlina do Szczawnicy wypada bardzo słabo, pod względem jedzenia i
    zabiegów. Ja jakbym miała jeszcze raz jechac do Jedliny to napewno bym odmówiła.
    Nie wiem może się coś zmieniło , ale ja na twoim miejscu nie wykupywałabym
    śniadań ani kolacji . Sklep jest blisko to możecie sobie coś kupic a zaręczam Ci
    jak policzą za śniadanie i kolację 20 złotych to sama kupisz sobie i dziecku co
    będziecie chcieli. Zawsze można zapłacic za to jedzenie jeżeli wyda Ci się ,że
    mają dobre, a jeżeli zapłacisz od razu i jedzenie będzie niesmaczne to Ci nie
    zwrócą. Mam nadzieję , że trochę pomogłam.
    Pozdrawiam głowa do góry W maju jest bardzo pięknie............
  • merdas2 14.05.10, 19:36
    Właśnie odebrałam potwierdzone skierowanie do sanatorium Warszawianka w Jedlinie
    Zdrój - mam pytanie czy do tego sanatorium może jechać dziecko z obojgiem rodziców?
  • justas_25 15.05.10, 15:02
    Witam
    Mój synek także dostał skierowanie do Warszawianki na sierpień,
    dzwoniłam do tego ośrodka i mi powiedzieli ze tylko jedno z rodziców
    może być z dzieckiem bo pokoje sa dwuosobowe.
    A Wy kiedy jedziecie?
    pozdrawiam
    Justyna
  • iguanka79 15.05.10, 15:52
    Justyś, to poproś NFZ, by cię skierowali do Dąbek "DUKAT" od 25 wrześnie 2010:)
  • justas_25 15.05.10, 16:23
    Właśnie o tym samym myslalam w poniedziałek dzwonie do NFZ :D
    Trzymaj kciuki!
  • merdas2 15.05.10, 19:54
    my mamy skierowanie na 23 czerwca - ale nie podoba mi się to, że może jechać
    tylko jeden rodzic - tym bardziej, że do przejechania mamy ponad 500 km a ja
    niestety nie mam prawo jazdy. A można zrezygnować z tego skierowania i poprosić
    o wyznaczenie innego miejsca i innego terminu?
  • merdas2 15.05.10, 20:05
    my mamy skierowanie na 23 czerwca - ale nie podoba mi się to, że może jechać
    tylko jeden rodzic - tym bardziej, że do przejechania mamy ponad 500 km a ja
    niestety nie mam prawo jazdy. A można zrezygnować z tego skierowania i poprosić
    o wyznaczenie innego miejsca i innego terminu? Jakie są w ogóle konsekwencje
    nieuzasadnionej rezygnacji ze skierowania? Czy ktoś wie?
  • justas_25 15.05.10, 20:41
    na innych forach czytałam że niektórym udało się zmienić miejsce
    sanatorium, ja sama będę dzwonić w tej sprawie do NFZ. Może proszę
    jeszcze spróbować dogadać się z Jedliną żeby przyjęli oboje rodziców mi
    jednak Pani z marketingu odmówiła tłumacząc się ze pokoje są
    dwuosobowe.
    Proszę o relacje z pobytu w Jedlinie:), bo jak na razie jestem
    negatywnie nastawiona.
    Pozdrawiam
  • merdas2 15.05.10, 21:15
    Ja również jestem negatywnie nastawiona, będę jeszcze dzwoniła w poniedziałek,
    aby się dokładnie dowiedzieć co i jak, a jak nie to również będę próbowała
    zmienić miejsce.
  • justas_25 15.05.10, 22:01
    Nie wiem czy Pani znalazła link do "naszego" ośrodka:
    www.szczawno-jedlina.pl/pl/jedlina-zdroj/index
    tu wygląda pięknie :)
    a z cennika wynika że jednak pokoje 3 i 4-osobowe tez są, wiec już nie
    wiem o co chodzi:/
  • merdas2 16.05.10, 08:29
    Tak, widziałam tą stronkę. Wstępnie dzwoniłam w piątek po południu właśnie z tym
    pytaniem czy oboje rodziców może przyjechać i również dostałam odpowiedź
    negatywną ale odpowiedzi udzieliła mi Pani z recepcji i kazała mi jeszcze
    upewnić się w poniedziałek w dziale usług. Tłumaczyła to tym, że niby mają
    bardzo dużo chętnych kuracjuszy i nie mają miejsc. Dodałam, że nawet moglibyśmy
    być w trójkę w pokoju 2-osobowym ale Pani stwierdziła że i tak chyba nie będzie
    takiej możliwości. No nic, trzeba czekać do poniedziałku.
    Napisze Pani w poniedziałek, czy udało się Pani w NFZ zmienić miejsce.
  • merdas2 17.05.10, 10:14
    I niestety w dziale usług dostałam taką sama odpowiedź - nie może
    przyjechać dwoje rodziców. Pokoje 2-osobowe są za małe aby nocowało
    w nich 3 osoby. A udało się Pani w NFZ zmienic miejsce?
  • justas_25 17.05.10, 16:32
    Nie dzwoniłam do NFZ bo przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że jak mają
    mnie dać na jesień lub zimę nad morze, to ja juz wolę Jedlinę w lecie,
    a tam chyba nie może być AŻ TAK źle.
    A co Pani zdecydowała?
    Może dla męża uda się wynająć jakiś pokój niedaleko ośrodka, tak żeby
    tylko miał gdzie nocować?
    pozdrawiam
  • monialap 25.05.10, 11:15
    ja też mam skierowanie na sierpień więc na pewno się spotkamy... jadę z
    czteroletnią córeczką dokładnie od 4-24 sierpnia, mam mnóstwo wątpliwości może
    ktoś poradzi co wziąć ze sobą, rzeczy które warto zabrać a o których mogę nie
    wiedzieć... jedziemy z córcią pierwszy raz. Pozdrawiam!
  • justas_25 28.05.10, 17:35
    tak mam ten sam termin :)
    będę z 5- letnim synkiem i roczną córeczką
    a spakować to się trzeba tak jak na wyjazd wakacyjny, z dużą ilością
    kasy :D
    do zobaczenia
    Justyna
  • todoga77 30.05.10, 08:36
    Witam,

    drogie Panie, miałam być od 12 maja w Jedlinie, ale kilka opinii na forum i
    relacje z pobytu moich znajomych przeważyły, że szybko znalazłam się w NFZ z
    podaniem o przesunięcie terminu (z delikatnym wskazaniem-prośbą o zmianę
    miejsca). Nie było problemu, nie dostałam odległego terminu, ponieważ za
    tydzień, a dokładnie 5 czerwca będę już w Dąbkach, sanatorium Argentyt. Także
    proponuję próbować zmienić sanatorium, ale nie telefonicznie (bo łatwiej zbyć
    kogoś),a osobiście.
    Pozdrawiam.
  • justas_25 30.05.10, 09:51
    Witam
    A mogę wiedzieć o jakiej treści napisała Pani to podanie?
    Już sama nie wiem co robić? czy rzeczywiście jest tam tak źle??
    prosze o info.
    pozdrawiam
    i życzę udanego wypoczynku nad morzem - suuper że się Pani udało to
    wszystko pozmieniać.
  • monialap 31.05.10, 08:35
    Bardzo dobrze Pani zrobiła z tą zmianą, z tym że nad morzem to dla mojej córci nie za bardzo,bo my akurat z nad morza jesteśmy także jedyna opcja to pogórze bądź góry. Ale wiecie co boję się aż myśleć o tym jakie tam muszą być warunki skoro wszyscy sie aż tak źle wypowiadają na temat tej Jedliny :( Szkoda, cóż mam nadzieje że jakoś damy rade
  • justas_25 31.05.10, 17:56
    Tak więc zaryzykowałam, wysłałam męża do NFZ i udało się - zmienili nam
    termin na sierpień/wrzesień do Dąbek nad morze - nie było większych
    problemów w NFZ - a ja jestem bardzo zadowolona :)
    także namawiam innych próbujcie jak chcecie zmienić termin lub miejsce
    bo się da :)
    pozdrawiam
  • todoga 03.06.10, 06:48
    Witam wszystkie Panie ponownie,

    widzę Justas_25, że zanim zdążyłam odpisać już Pani zadziałała. I bardzo dobrze.
    Ja jestem z woj. dolnośląskiego i w naszym przypadku wyjazd nad morze, to
    zarazem leczenie jak i wakacje. Drogie Panie jeżeli macie obawy - próbujcie
    zmienić Wasz pobyt!!!
    Justas_25 proszę napisać do jakiego sanatorium dostała Pani skierowanie? My
    jutro wyjeżdżamy i będziemy przebywać w sanatorium Argentyt.
    Pozdr. todoga
    Pozdr.
  • asias77_s 29.06.10, 10:02
    witam serdecznie

    mam skierowanie na sierpień do sanatorium w jedlinie. Po przeczytaniu paru forów jestem lekko mówiąc spanikowana, również chciałabym jeśli to możliwe zmienić to sanatorium. Czy mogłaby Pani uchylić rąbka tajemnicy i napisać co mąż powiedział w NFZ, ze postanowili zmienić decyzję?
    Z góry dziękuję
  • martmi625 28.07.10, 15:05
    Witam, moje dziecko ma skierowanie do Jedliny od 25 sierpnia - proszę o jakieś
    opinie - bo z tego co widzę to jakaś porażka będzie - czy tam naprawdę jest aż
    tak źle?
  • ktat 25.08.10, 09:57
    witam,
    my mamy skierowanie od 27.10 , zastanawiam się nad zmianą sanatorium , tylko co
    mówić w takim przypadku żeby zmienili ??
    A i mam pytanie
    jak wygląda sprawa opiekuna tzn czy musi iść na urlop czy może dostać opiekę na
    dziecko ??

    --
    Kiedywzięliśmy Cię na ręce,zrozumieliśmy jak bardzo zmieniłaś nasz świat na lepsze
  • mage-nka 26.08.10, 09:16
    My też mamy termin na 27/10/2010 juz sama sie załamałam jak
    przeczytałam to forum a co gorsza na stronie sanatorium nie ma fotek
    pokoi i całego obiektu od srodna jakaś masakra tam jest??
    PS czy osoby którym udało się zmienic sanatorium i termin mogą
    napisać jak to uzasadniły bardzo bym była wdzięczna, mam jeszcze do
    was pytanie doczytałam się ze nfz musi mnie poinformować co najmniej
    60 dni przed rozpoczęciem turnusu o terminie i miejscu a co jeśli
    ten termin nie zostanie dotrzymany i dostane informacje w terminie
    krótszym niż przewidziane 60 dni?? jeśli macie jakieś info to
    piszcie każde info jest na wage złota :) pozdrawiam
  • martmi625 21.09.10, 13:55
    Witam, a ja niedawno wróciłam z dziećmi z tego sanatorium i jestem bardzo zadowolona. Pocieszę was też faktem, że dzieci nie będą już wysyłane do Jedliny. My byłyśmy ostatnim turnusem z dziećmi. Podobno teraz będą odsyłane do Szczawna. W sumie to bardzo dobrze dla tych mam, które w szczególności narzekają na duże wydatki- zobaczycie ile kasy będzie was tam kosztowało sanatorium, kawiarenki i sklepiki - mnóstwo. A dziecku raczej się nie odmawia. Poza tym warunki napewno nie będą lepsze. Jestem trochę wściekła na te opinie, ale na szczęście zaryzykowałam i pojechałam tam, chociaż miałam ponad 500km. Nie mieszkałam co prawda w budynku Warszawianka - ale cóż wystarczy wytężyć umysł i zrobić dokładny wywiad - można mieszkać w świetnych warunkach w pobliskim pensjonacie. Ale grunt to ponarzekać i straszyć innych. Z tym jedzeniem to też taka trochę przesada - narzekają najwięcej Ci, którzy w domu lepiej napewno nie mają. Wcale nie było go mało i wcale nie takie złe. Także - o ile zdecyduję się na następny wyjazd do sanatorium to napewno nie będę czytać opinii w internecie. Sama Jedlina jest bardzo cicha, zielona i jak ktoś chce pospacerować, to jest gdzie chodzić, nie wspomnę już o super atrakcji w postaci parku linowego i toru saneczkowego - a klimat rewelacyjny ( w Szczawnie takiego nie ma). I była jeszcze przemiła Pani Kasia od organizowania czasu wolnego. Także zastanówcie się co piszecie. I radzę zrobić najpierw dokładny wywiad przed wyjazdem, a nie godzić się na wszystko co Wam zaproponują a potem narzekać i wylewać to na forach, wprowadzając innych w błąd.
  • m_kuch 22.09.10, 09:14
    Witam serdecznie. Jade do Jedliny do Domu Zdrojowego w dniach 25.10-15.11.2010 z Warszawy. Jesli ma ktoś ochote proszę o kontakt...Ja prawie 30 lat...
    Opisy i fora wskazują na to że warunki nie są fajne, ale pojade sie przekonać na własne oczy.
    Pamietajcie zawsze jest jakies wyjscie z sytuacji
    kontakt do mnie 501477459
    Pozdrawiam
  • ktat 23.09.10, 12:14
    my mieliśmy na 27.10 przydział ale uzyskałam informację że właśnie przeniosą nas do Szczawna swoją drogą nie spytałam czemu
    z tym jedzeniem to nie wiem jak jest ale zastanawia mnie wyżywienie za 100 zl na 3 tygodnie hmmm
    pokój 2 os. z łazienką w Szczawnie
    1680 bez wyżywienia , 1750 z wyżywieniem

    w pokojach są TV ??może jakiś wyciąg narciarski w pobliżu
    ja z braku urlopu złożyłam wniosek o zmianę na styczeń i czekam na decyzję mała jest znów w kolejce

    my z Warszawy mamy 420 km

    --
    Kiedy wzięliśmy Cię na ręce,zrozumieliśmy jak bardzo zmieniłaś nasz świat na lepsze
  • robi1975 07.10.10, 09:31
    Witaj>ja wlasnie wczoraj wróciłam z senatorium w Szczawno Zdrój "CIS",a raczej Korona Piastowska,ale mieszkalismy w Cisie-warunki lokalowe różne:od pokoju 20 m dla 2 osób, po pokój typowo "mały" dwuosobowy.Nie ma możliwości wybory pokoju-bo podobno są przypisane z "góry".Jeden wielki plus wszystkie zabiegi są w budynkach obok sanatorium.Ponieważ bylismy pierwszą grupą po przenosinach z Jedliny,to panie nie były przygotowane na nasze wymagania:np.żeby parówka która była podana na kolacje powinna byc ciepła,a nie położona na talerz o godzinie 17,00,a kolacja jest o 17,45.To samo mieliśmy z obiadami-najlepiej jak podac wszystko od razu i niczym sie nie przejmować-ale jak zaczeliśmy zwracac im uwage na pewne zachowania to tylko sie krzywili,ale najwazniejsze że dopielismy swego.Organizacj czasu wolnego raczej nie było:zorganizowali nam wyjazd do Wałbrzycha do teatru lalek na przedstawienie:dzieci zachwycone,wyjście do cenrym zabaw{zabawa w kulkach i takie tam}oraz wyjazd na basen-my nie byliśmy bo córka była przeziębiona,ale słyszałam że było super.Sami zorganizowaliśmy sobie wyjazd do Jedliny na tor saneczkowy i park linowy-super zabawa!!!W czasie zabiegów naświetlania zapytałam sie pani pielęgniarki czy okulary są dezynfekowane przed każdym pacjentem,to usłyszałam że jak sobie życzę to bedzie przemywane spirytusem,wiec sobie życzyłam i nie było dlaej z tym problemu.W samej miejsowość są dwa place zabaw,stadnina koni piękne fontanny,i piekna góra parkowa.Jeśli jedziesz samochodem również można spędzic miło czas,ale połączenia autobusowe lub też busem są dobrze zorganizowane.Jeśli mielibyście jakies pytania to proszę o kontakt GG:5625694.Pozdrawiam PS.czasami warto czytac fora,ale tak jak wszędzie zawsze będą opinie na plus i na minus.
  • ktat 07.10.10, 10:18
    dzięki za opinię
    co do opinii to co człowiek to inna
    my czekamy na zmianę terminu w związku z moim brakiem urlopu i męża a bardzo sprzecznymi opiniami dotyczącymi zwolnień urlopów na czas opieki
    no i pytanie czy z datą ulegnie zmianie również miejsce póki co mała 54 w kolejce
    obstawiam że nas wyślą w styczniu nawet fajnie bo małą bym nauczyła jeździć na nartach
    --
    Kiedy wzięliśmy Cię na ręce,zrozumieliśmy jak bardzo zmieniłaś nasz świat na lepsze
  • ania10m 24.01.11, 14:31
    Bardzo prosiłabym o wypełnienie ankiety dotyczącej leczenia sanatoryjnego dzieci z astmą. Piszę pracę magisterską na ten temat i potrzebuję Państwa opinii na ten temat.

    Ankieta znajduje się na stronie:

    fm.formularze.eu/forms/fm/mikana/Leczenie_sanatoryjne_dzieci_z_astma
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc :)
  • asiass2 18.04.11, 15:12
    witam
    Byłam z moja 5-letnią córką i mężem w jedlinie w sierpniu zeszłego roku. Muszę przyznać ze jechałam tam cała w strachu (po przeczytaniu opinii z rożnych forum) i tylko dla tego się zdecydowałam, ze był to okres wakacyjny (zmiana miejsca wiązałaby się ze zmianą terminu).
    Muszę przyznać ze nie było tak źle. I mogę polecić Jedlinie z czystym sumieniem

    ---zalety
    -wiele miejsc do zwiedzania przygotowanych dla dzieci (mieliśmy samochód:), dla tych bez samochodu pozostają wycieczki zorganizowane (trudno jest mi się wypowiadać na ich temat bo z nich nie korzystałam, ale było trochę) i inne atrakcje tj: spotkanie z malarzem itp
    -3 zabiegi dla dziecka + picie wody zdrojowej (w dąbkach mieliśmy 2)
    -szybkie planowanie zabiegów (w dąbkach samemu trzeba chodzić i ustalać terminy co jest nieco uciążliwe)
    -super warunki noclegowe 3 osobowy pokój z łazienka, prysznicem i balkonem (mieszkaliśmy w pensjonacie), w dąbkach w cegielskim trzyosobowy pokój to jakieś nieporozumienie, wielkości pokoju 2 osobowego, 3 łóżko wysuwane......
    -opiekun może wykupić opcję bez zabiegu co mocno obniża koszty (pozostaje picie wody) (w dąbkach nie ma tej opcji i opiekun musi płacić za bezsensowny zabieg, który najczęściej sprowadza się do inhalacji)
    -na miejscu jest kilka atrakcji; tor saneczkowy, park linowy, które nigdy nie nudzą się dzieciom
    -na miejscu jest dodatkowo gdzie zjeść zarówno deser jak i obiad

    --wady
    -niestety to prawda jedzenie jest kiepskie, mało urozmaicone i mocno rozwodnione. Nie jest go za mało jak piszą niektórzy, porcje są w sam raz ----nie za duże co prawda---, ale wszystko jest i tak kiepskiej jakości. Muszę przyznać ze w cegielskim w dąbkach jedzenie jest wyśmienite w porównaniu do jedliny. (jakby nie było cegielski to też sanatorium i raczej gorzej karmią niż na mieście:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka